FUCKBOOK | MILF |
my blog

Just another Pornblink.com weblog

Lazurowe Wybrzeze (3)

September 30th, 2007 by anette

To byl zwykly marcowy wtorek. Po obiedzie spakowalem do plecaka kapielowki recznik udalem sie na plywalnie. Aby tam dotrzec musialem przejechac trzy przystanki miejskim autobusem. Na drugim przystanku do autobusu wsiadla moja dziewczyna. Ma ona 19 lat ma na imie Kasia. Byla to piekna kobieta dlugich blond wlosach, pieknym biuscie ladnym tyleczku. Nie bylismy umowieni. Spotkalismy sie przypadkiem. Read the rest of this entry »

Posted in | No Comments »

Impreza u Marka

September 29th, 2007 by anette

Zuzia stala zziebnieta siapiacym wiosennym deszczyku na poboczu dwupasmowki nieopodal Piotrkowa. Wysadzil ja tu ponad godzine temu kierowca ciezarowki, ktory zabral ja Tomaszowa. Zuzanna miala prawie dziewietnascie lat. zeszlym roku skonczyla zawodowke, gdzie wyuczyla sie na fryzjerke. Nie przykladala sie zbytnio do nauki, najwiekszym jej marzeniem bylo wyrwac sie domu rodzinnego od wiecznie zrzedzacej matki

rozwrzeszczanego mlodszego rodzenstwa, dla ktorego nie zamierzala wiecznie byc nianka. Kiedy wiec tylko skonczyla szkole jeszcze tego samego dnia spakowala sie wyniosla do poznanego dwa miesiace wczesniej chlopaka. Rodzice nie byli zachwyceni jej decyzja, rozwscieczona matka na odchodne wykrzyczala, ze ma sie jej wiecej na oczy nie pokazywac.

Zamieszkali wynajmowanym przez niego pokoju Tomaszowie. poczatku bylo calkiem fajnie. Przez pierwsze kilka dni prawie nie wychodzili lozka. Adrian pracowal warsztacie blacharskim, ona probowala znalezc prace, najpierw jako fryzjerka, potem jakakolwiek. Dostala sie na barmanke pijalni piwa, ale popracowala tylko miesiac, bo Adrian byl bardzo zazdrosny zrobil straszna awanture widzac, jak jakis podchmielony facet skladal jej niedwuznaczne propozycje. Gosc mial obita gebe, ja wlasciciel wyrzucil roboty. Zreszta jaka to byla robota. Dwanascie godzin dziennie, bez umowy, zadymionym barze wsrod podrywajacych ja pijakow. Za siedemset zlotych miesiecznie. Nie bylo czego zalowac.

Sielanka nie trwala dlugo, sama obcym miescie, Adrianowi nawet na mysl nie przychodzilo aby zalegalizowac ich zwiazek, ciagle wyrzuty, ze musi na nia robic, on tylko siedzi domu nawet porzadnego obiadu nie umie ugotowac. Ale przeciez kochala go, wiec jakos to znosila, lecz pewnego dnia do ich pokoju zapukala zona wlasciciela warsztatu, ktorym pracowal Adrian. Oswiadczyla, ze Adrian zrobil dzieciaka jej corce teraz bedzie musial sie nia ozenic, ona ma sie natychmiast stad wynosic. Skurwiel nie mial nawet odwagi sam jej to powiedziec. Ze lzami oczach spakowala swoj skromny dobytek zastanawiala sie co teraz soba pocznie. Do domu nie mogla wrocic, zreszta nawet nie chciala. Musiala by pokajac sie przed matka wysluchiwac jak ja ostrzegala, ze to tak sie skonczy. Jedyna osoba, ktora jej przychodzila na mysl, byla jej starsza siostra Agnieszka., ale ona studiowala Katowicach, to kawal swiata stad, Zuzia miala tylko kilka zlotych kieszeni. Pozostawala tylko jazda okazja.

- No wreszcie ktos sie nade mna zlitowal. pomyslala dziewczyna widzac jak nadjezdzajacy samochod wlaczyl kierunkowskaz zatrzymal sie obok niej.
- Dokad to sie dziecko wybierasz taka pogode zapytal starszy mezczyzna przez otwierajaca sie prawa szybe.
- Do Katowic.
- Wsiadaj.
Wrzucila torbe na tylne siedzenie, wsiadla pojechali. Samochod byl bardzo elegancki, ze skorzanymi jasnymi fotelami, kierowca calkiem mily, ona przeciez musiala sie przed kims wygadac. Opowiedziala mu wiec cala swoja historie. Od poczatku do konca. Powiedziala tez, ze jest bez grosza musi sobie znalezc jakas prace, ze dzisiaj jeszcze nic nie jadla.

- Zrob mi loda to postawie ci obiad jeszcze dorzuce piec dych. powiedzial kierowca.
Kompletnie zaskoczona ta propozycja dziewczyna zaczerwienila sie, ale po chwili skinela glowa, ze sie zgadza. Zjechali drogi wjezdzajac lesna drozke samochod zatrzymal sie.
Na jego prosbe rozpiela bluzke wyswobodzila piersi ze stanika. Starajac sie nie napotkac jego wzroku opuscila glowe powoli rozpinajac rozporek, wydostala jego lekko juz nabrzmialego kutasa. Pochylila sie nad nim zaczela go delikatnie muskac wargami. Nie byla to dla niej zupelna nowosc, bo miala Adrianowego kutasa juz nieraz buzi wiedziala jak to sie robi, przeciez ogladala kolezankami na wieczorze panienskim film porno, ktorego wyniosla wiekszosc swej wiedzy seksie. Dziewica przestala byc juz pietnastym roku zycia, przed Adrianem zdazyla juz zaliczyc kilkunastu chlopakow. No, ale miec ustach fujare faceta, ktory powodzeniem moglby byc jej ojcem …. to jeszcze nie pierwszej swiezosci Robila mu dobrze, on macal jej cycki glaskal dlugie kruczoczarne wlosy. Co jak co ale pale to mial niezgorsza, trudem obejmowala ja ustami.

- Milo byloby ja miec pitce, to nie ptaszek Adriana …- myslala Zuzia nie przerywajac oralnych pieszczot.
- Tylko uwazaj zeby nie pobrudzic tapicerki uslyszala na ulamek sekundy przed tym jak poczula, ze usta wypelniaja jej sie sperma.

Pomna tego, co uslyszala zacisnela mocno wargi wokol jego kutasa, odczekala chwile az spusci sie do konca delikatnie podniosla sie tak, aby nie uronic ani kropli. Czula obrzydzenie majac usta pelne tej wstretnej mazi. Uchylila drzwi auta pochylila sie nisko, aby wypluc ich zawartosc. Struzka gestej cieczy powoli splywala na trawe nie mogac sie odkleic od ust dziewczyny.

- Mowilas, ze jestes glodna, gardzisz wysokokalorycznym pokarmem. Masz tu chusteczke, wytrzyj buzke jedziemy. zazartowal odprezony kierowca.
Po kwadransie jazdy zatrzymali sie na stacji benzynowej McDonald Zuzia pochlonela zestaw XXL, dwa ciastka … lody, ale takie zwyczajne czekoladowa polewa. Facet popijajac kawe przygladal sie swojej zdobyczy.

- Bedzie ciag dalszy. pomyslala nadzieja widzac jak po zatankowaniu paliwa wsiadal do auta usilujac ukryc dloni paczke prezerwatyw.
- Masz tu to co obiecalem. powiedzial rzucajac jej strone niebieski banknot. Jak bys chciala jeszcze dostac stowke, to mozesz mnie dzisiaj przenocowac Katowicach, ale wtedy musisz mi sie oddac calkowicie. Zastanow sie.
- OK. Moze byc. odpowiedziala bez namyslu majac jeszcze pamieci jego wielkiego chuja. Odegra sie na Adrianie za wszystkie czasy, bedzie dawala dupy komu popadnie. co tam … moze byc kurwa. Zajecie jak kazde inne. Jeszcze podjedzie kiedys pod ten pieprzony warsztat pokaze mu co stracil, bo corka szefa to prawdziwy pasztet, jak urodzi dziecko to bedzie gruba jak matka. Jeszcze pozaluje kutas pierdolony …

Gdy dojechali do Katowic bylo juz ciemno. Zaparkowali samochod przed olbrzymim wiezowcem wjechali winda na osme pietro. Grzegorz, tak sie przynajmniej przedstawil,. mieszkal pod Sodzia, ale pracowal Katowicach wynajmowal tu kawalerke.
- Rozbieraj sie dalej moja droga, niech zobacze czy warto wydac na ciebie kase. powiedzial gdy zdjela siebie kurtke buty.
Zdjela spodnie, bluzke rajstopy. Jako, ze wczesniej widzial juz jej cycki, bez oporow pozbyla sie stanika.
- No dalej, pokaz swoja pitke, zdejmuj majtki podejdz blizej. zachecal oniesmielona dziewczyne.
To ja juz troche przeroslo. Przelamujac narastajace kazda sekunda uczucie wstydu drzacymi rekoma powoli zdjela majtki stanela przed nim calkiem naga.
- Obroc sie kilka razy, niech ci sie przyjrze. tak. Nachyl sie wypnij ten sliczny tyleczek. Aliczna jestes.
- Dziekuje. powiedziala jeszcze bardziej sie czerwieniac.
- Nie bedziesz chyba miala nic przeciwko, abym sobie zrobil kilka fotek na pamiatke

Nie odmowila obfotografowal ja aparatem telefonie komorkowym ze wszystkich stron roznych pozach, nawet rozwarta palcami pitke.
Sesja zdjeciowa rozluznila ja rozbawila, tak ze nie czula sie juz skrepowana bez najmniejszych oporow dala mu sie przeleciec. Potem zjedli kolacje zabawa rozpoczela sie od nowa, tyle ze trwala znacznie dluzej nie oszczedzila jej pupy, co nie bylo najmilszym przezyciem. Tym razem ona cos tego miala.
- Moge ci zalatwic na jutro robote. Moj kolega kreci filmy erotyczne za dzien mogla bys dostac nawet piec stowek. Poslalem mu kilka twoich fotek jest zainteresowany. Moge cie jutro rano do niego zawiezc. Co ty na to Bedziesz miala troche kasy na poczatek nowym miescie.
- jakie to sa filmy ?
- Pokazujesz swoje sliczne cialko.
- tak nie mam nic innego do roboty. Moge od tego zaczac. Piec stow Zgoda.
Rano obudzil ja szostej, jeszcze raz przelecial, potem zrobila im sniadanie, wziela prysznic pojechali.

nagraniowe miescilo sie starej obskurnej kamienicy. Grzegorz przywital sie ze swoim kolega, przedstawil mu dziewczyne zostawil ich samych. Producent wprowadzil ja do pustej jeszcze garderoby, gdzie kazal jej sie rozebrac. Teraz to dopiero sie wstydzila, ale przeciez przyszla do pracy … Rozebrala sie wiec szybciutko, on obejrzal ja ze wszystkich stron, sprawdzil jedrnosc cyckow posladkow, zajrzal do nawet do pitki, no wlozyl palec gleboko do tylka. Zachowywal sie tak, jakby mial ja kupic, nie filmowac. Potem zawolal jakas starsza kobiete, jak sie pozniej okazalo charakteryzatorke, ktora wygolila jej dokladnie pitke, uczesala umalowala. Ubrala majtki podana przez kobiete biala bluzke czarna krotka spodniczke.

Szef dal jej do podpisania jakas umowe, ktorej oswiadczala, ze jest zdrowa zabezpieczona przed ciaza, ze nie moze wycofac sie po rozpoczeciu krecenia filmu, ale bylo tez zapisane obiecane piecset zlotych za dzien zdjeciowy. Nie wiedziala tylko jeszcze jaki to ciezki kawalek chleba …

Krecenie polgodzinnego filmu trwalo godzin dziesiec. Szef pokrotce objasnil jej scenariusz. Miala byc urzedniczka biurze jakiegos urzedu, do ktorej zaczna dobierac sie petenci kolejki, reszty dowie sie na biezaco. Wprowadzil ja do studia, ktorym stalo biurko jakimis formularzami pieczatkami, za nim szafka na dokumenty. Usiadla za biurkiem gleboko rozpietej bluzce do zaczeli wchodzic Bylo ich dziesieciu. Sami faceci, starzy mlodzi, grubi chudzi, wysocy niscy. Niezbyt pociagajacy, kilku nawet odpychajacych, zwlaszcza jeden wielkim brzuchem kilkoma pasemkami tlustych wlosow na prawie wylysialej glowie. Ustawili sie kolejce, ona zupelnie nie zwracajac na nich uwagi przekladala papiery, przybijajac na nich pieczatki. Wstala, podeszla do szafki, nachylila sie, otwarla dolna szuflade czegos niej zaczela szukac. Nachylila sie tak, aby krociutka spodniczka odslonila jej odziany stringi tyleczek.

Majteczki miala tak ubrane, ze zsunely sie jednej warg sromowych. Gdy tak krecac przed ich oczami tylkiem grzebala szufladzie, podszedl do niej jeden facetow kolejki, zsunal jej do kolan majteczki zaczal lizac po cipie. Ona nie przerywajac pracy zaczela jeczec krecic pupcia. nastepnej scenie faceci wyciagneli ja zza biurka otoczyli koleczkiem. Stala tak calkowicie rozpietej bluzeczce, oni bardzo nachalnie obmacywali ja ze wszystkich stron. Nie pozostawala im dluzna rozpinajac im rozporki wyciagajac ich kutasy. Gdy juz wszystkie miala na wierzchu, przykucnela wziela pierwszego brzegu do ust. Po chwili byl juz na tyle sztywny, ze mogla go piescic bez przytrzymywania jej rece powedrowaly do dwoch sasiednich ptaszkow. Gdy kutas buzi byl juz pelnej okazalosci przesuwala sie do nastepnego.

Po przejsciu pelnego kolka podeszla do biurka, zrzucila niego papiery oparla sie na nim taki sposob aby mogli dupczyc ja od tylu, jednoczesnie mieli dostep do jej buzki. zaczelo sie. Krztusila sie wpychanymi az do samego gardla kutasami nie widzac nawet kto ja rznie od tylu. Czula jak roznej wielkosci kutasy penetrowaly jej cipe dupe. Starala sie rekoma piescic jedna lub nawet dwie paly. Ktorys nawet spuscil sie jej lapce. Te scene musieli krecic dwa razy, bo faceci nie wytrzymywali spuszczali sie, zrobiono wiec przerwe. Cale szczescie, bo byla juz mocno zmeczona, to jeszcze nawet nie byla polowa filmu. Zuzia nie miala ze soba nic do jedzenia, ale jeden poczestowal ja kanapka. Dowiedziala sie od niego, ze jest bezrobotnym dostaje za te robote tylko piecdziesiat zlotych dziennie, ale te fuchy zdarzaja mu sie tylko kilka razy miesiacu.

Po drugim kreceniu sceny na biurku przeniesli sie na podloge. Gosc od kanapki polozyl sie na plecach ona nadziala sie na jego chuja. Pochylila sie do przodu by dosiegnac ustami drugiego, poczula jak delikatnie lize ja po sutkach probuje je lapac wargami. Sprawialo jej to wielka przyjemnosc, lecz idylle przerwalo to jak ktos wpakowal jej wielkiego kutasa do dupy. Pieprzyli ja teraz przez trzy dziury rownoczesnie. Faceci zmieniali sie co kilka minut, mogla wiec zlapac oddech pomiedzy poszczegolnymi ujeciami. Za drugim razem bylo jej nawet tak dobrze, ze nieomal odleciala.

W finalowej scenie lezala wzdluz biurka podlozonymi pod pupe stopami, tak aby mieli dostep do jej dziurek pomiedzy szeroko rozlozonymi nozkami. Pieprzyli ja to przez jeden to przez drugi otworek, potem podchodzili do przeciwleglej krawedzi biurka, zdejmowali gumy kolejno spuszczali sie na jej buzke. Ta scena miala chyba duze znaczenie, bo krecili ja ponad godzine. Lezala tak zamknietymi oczami zacisnietymi wargami czujac cieplo spermy. Struzki splywaly po jej czole, policzkach, szyi cyckach po chwili zmieniajac sie zasychajaca lepka maz.

Kiedy juz wszyscy skonczyli usiadla zaczela wycierac twarz podanym jej recznikiem. trudem udalo jej sie otworzyc posklejane zaschlym nasieniem powieki. Obdarzyla usmiechem otaczajacych ja facetow pociagnela dwoch najblizszych za obwisle kutasy. Zaczeli bic jej brawo, ona podchodzila do nich po kolei ucalowala ich kutasy.
- Wspaniale sie spisalas powiedzial szef teraz idz do lazienki jak doprowadzisz sie do ladu, przyjdz do mnie do biura.
- Pa chlopaki rzucila wychodzac ze studia.

Wyjela ze swojej torby recznik weszla pod prysznic. Szybko zmyla wszystko siebie, troche czasu zajelo jej rozczesanie wysuszenie wlosow, tak wiec po niespelna pol godzinie zastukala do biura szefa. Byl juz wieczor, wszystko ja bolalo takim stanie nie mogla sie chyba pokazac starszej siostrze. Odebrala od szefa honorarium zapytala go jakis niedrogi nocleg poblizu. Powiedzial, ze mieszkajaca na parterze dozorczyni ma chyba pokoj do wynajecia dobrze by bylo jakby tam sie zatrzymala, bo moze znowu by cos dla niej mial, najlepiej niech przyjdzie do niego jutro dziewiatej to pogadaja przyszlosci.

- Tak mam pokoj do wynajecia, czesto mnie mieszkaja takie kurwy, ale mnie tam nie interesuje co ty robisz. Sto zlotych tygodniowo, platne gory, ale posciel musisz miec swoja, ubikacja jest na polpietrze, pokoju jest tylko umywalka. powiedziala dozorczyni zaprowadzila ja do oficyny pokazac pokoj.

Pokoj nie byl imponujacy. Sozko, szafa, stol umywalka lustrem. Ale mial za to jedna niezaprzeczalna zalete byl samodzielny, wejsciem od korytarza. Zaplacila za dwa tygodnie, wrzucila torbe do srodka poszla poszukac jakiegos sklepu, zeby kupic cos do zjedzenia. Sklepik znalazla dwie ulice dalej. Przegryzla cos na szybko, popila cola ubraniu walnela sie na lozko. Zanim zasnela troche myslala tym, jak ja nazwala dozorczyni. Ale ona przeciez nie jest kurwa, jest aktorka, zreszta moze jest kurwa, nie mialo to dla niej tej chwili zadnego znaczenia. Udowodnila sobie, ze bez Adriana jest cos warta da sobie sama rade. Po zaplaceniu mieszkania miala jeszcze ponad czterysta zlotych byla siebie bardzo dumna. Leby tylko jeszcze dupa ja tak nie bolala to by bylo wszystko cool.

Rano zjadla resztki wczorajszych zakupow, umyla sie pod zimna woda umywalce, ubrala poszla na gore do szefa.
- Witaj Zuzia Jak tam pupcia Nie bylo za ostro jak na pierwszy raz przytulil ja poklepal po tylku.
- Nie jest tak zle, ale do nastepnego takiego maratonu musze jeszcze odpoczac.
- Mialbym jutro cos lzejszego, historyjke zakochanej parze. No wiesz calowanie, macanko, lody, pol godziny rzniecia na dwie dziurki, znowu buzka, namietny calus na pozegnanie wszystko. Trzy, cztery godziny po wszystkim, chlopak jest calkiem przystojny. dwie stowki wpadna ci do kieszeni. To jutro. na dzisiaj mam dla ciebie inna propozycje. Spodobalas sie facetowi, ktory ogladal nakrecony wczoraj material chcialby wsadzic kutasa twoja cipe jak mu sie spodoba to moze spedzic toba dzisiejsza noc. To jest klient na moj film, wiec ja mu funduje ta przyjemnosc musisz byc dla niego bardzo mila. Dostaniesz za to ode mnie komorke, przyda ci sie jak bedziemy dalej wspolpracowac. Czesto faceci dzwonia do wydawcy filmow, chcac sie spotkac sam na sam ktoras aktorek. Przygotuj sie na takie propozycje, tu juz wszystko zalezy od ciebie ile tego wyciagniesz. teraz idz przygotuj siebie pokoj na wizyte. Przyprowadze go dziewietnastej. Tylko pamietaj, to jest moj najlepszy klient Licze na ciebie dziecko !

Komorka mimo, ze byla uzywana, bardzo jej sie podobala, nigdy przedtem nie miala swojej wlasnej. Podziekowala szefowi wybrala sie na zakupy. Zreszta to on powiozl ja do hipermarketu wytlumaczyl jak ma wrocic. zyciu jeszcze nie byla tak wielkim sklepie, mogla by tu spedzic chyba tydzien jeszcze by wszystkiego nie obejrzala. Bedzie musiala tu czesto przyjezdzac, ale dzisiaj kupi tylko to co najpotrzebniejsze.

Kupila dwa komplety poscieli, dwa przescieradla, serwetke na stol, dwa reczniki, elektryczny czajnik, suszarke do wlosow, komplet filizanek talerzykami, sztucce, troche zarcia, balsam do ciala, plyn do podmywania cipki, mydlo, paste do zebow, paczke prezerwatyw, reczniki papierowe, bo dobrze sie nimi wyciera cialo ze spermy, no papier toaletowy, bo ubikacji na korytarzu nie bylo. tak musiala przy kasie odlozyc kilka produktow, bo nie miala tyle pieniedzy autobusem musiala wracac na gape.
Bardzo zadowolona siebie rozpakowywala zakupy swoim pokoju. Wieczorem pokoj wygladal juz zupelnie inaczej, ona samej tylko jedwabnej koszulce nocnej oczekiwala swojego goscia. Nie mialo dla niej znaczenia jak bedzie wygladal ile bedzie mial lat. Potraktuje dzisiejsza noc jako probe przed jutrzejszym nagraniem, no jako taki swoj egzamin, ze jest stanie kochac sie kazdym facetem jak najlepsza dziwka.

Szef przyprowadzil goscia kwadrans po siodmej, gdy juz zaczynala sie martwic, ze nie przyjdzie bedzie musiala oddac komorke. Szef przedstawil mu Zuzie, ona rzucila mu sie na szyje obdarzyla go namietnym pocalunkiem jezyczkiem wpychajac swoja nozke miedzy jego nogi. Kiedy zostali sami natychmiast rozpiela mu rozporek, wyjela mu kutasa zaczela sie jazda na calego. Do polnocy zdazyl sie spuscic nia trzykrotnie, kazdym razem inna dziurke. Calowala go tak jak gdyby to byl ich miesiac miodowy, chociaz nie najladniej pachnialo mu buzi byl co najmniej pietnascie lat od niej starszy. koncu zasnal, ona przytulila sie do niego pomimo, ze strasznie chrapal, bez problemu zasnela.
Rano, zanim wyszedl ucalowala go zrobila mu na pozegnalnego loda.

Facet musial byc zadowolony, bo szef ja pochwalil. Postanowila, ze po pracy pojedzie do Agnieszki. Dzisiejszy film to byla dla niej bulka maslem. Chlopak byl rzeczywiscie bardzo przystojny, wiec calowanie kochanie sie nim bylo dla niej prawdziwa przyjemnoscia, mial wielkiego kutasa, ktorego ruchy przyprawialy ja dreszcze, ale to co wyprawial jezykiem jej pitce przeroslo wszelkie jej oczekiwania, zaden jej jek nie byl udawany samym jezykiem doprowadzil ja na szczyt rozkoszy. Ona tez nie pozostawala mu dluzna zwlaszcza, ze scene koncowa krecono na poczatku, bo pierwszy wytrysk byl zazwyczaj najobfitszy. Tak wiec przyjela jego prysznic na buzke, usmiechnela sie, po przytulala sie do jego klejacego sie od spermy kutasa, oblizala go poszli sie umyc przed dalszym kreceniem. tym filmie dupczyl ja bez gumy, wiec troche niesmakiem brala do ust kutasa wyjetego prosto ze swojej dupci.

Niby krotki film, ale faceci nie sa tak wytrzymali co chwile sie spuszczaja, potem musza chwile odpoczac. tak tez bylo tym razem. Jeszcze dwa razy sie spuscil nim skonczyli. Faktycznie niecale cztery godziny bylo po wszystkim. przerwie zapytala go jak dojechac na ulice, na ktorej mieszka siostra, on powiedzial, ze jedzie tamta strone obiecal, ze ja podwiezie, Bardzo sie tego powodu ucieszyla, bo nie znala miasta, szkoda jej bylo forsy na taksowke.

Po zainkasowali od szefa honoraria, Zuzia wziela szybki prysznic pobiegla na dol sie przebrac. Gdy wyszla na ulice on juz czekal na nia samochodzie. Nim wysiadla samochodu poprosil ja numer komorki, bo jak mowil do niektorych zlecen potrzebuje czasami partnerki, dobrze mu sie nia pracowalo.

Zuzia zadzwonila domofonem, ale musiala odebrac wspollokatorka Agnieszki, gdy uslyszala co chodzi powiedziala, ze Agnieszka zaraz bedzie wolna, niech wiec wejdzie na gore niej moze zaczeka. Podeszla pod drzwi mieszkania akurat momencie jak jej siostra zupelnie nagusienka wypuszczala niego jakiegos starucha, ktory glaszczac ja po pupie mowil, ze wpadnie znowu przyszlym tygodniu. Czyzby jej starsza, tyle razy stawiana jej przez matke za wzor siostra kurwila sie Zamknely sie drzwi za facetem, odczekala ze dwie minuty zadzwonila. Otwarla jej Agnieszka ubrana juz szlafroczek.
- Co ty tu robisz zapytala zdziwiona tak, jakby ujrzala ducha.
- Mieszkam od kilku dni Katowicach postanowilam cie odwiedzic.
- Wchodz, ale nie bede miala teraz dla ciebie za duzo czasu, bo jestem kims za pol godziny umowiona. powiedziala skrepowana troche niespodziewana wizyta Agnieszka.

Gdy weszla do pokoju siostry opuscily ja wszelkie watpliwosci, Agnieszka rzeczywiscie byla kurwa, jej wspollokatorka sadzac po odglosach zza sciany niewatpliwie tez.
- Musze ci cos wyjasnic… zaczela lamiacym sie glosem starsza siostra.
- Nie musisz, wszystko jest dla mnie jasne. Nie boj sie, nie powiem rodzicom. Wiesz, ja tez sie od kilku dni puszczam … zaczela opowiadac.
Kiedy tak gadaly sobie najlepsze, przyszedl klient Agnieszki.
- ktoz to do ciebie Aga przyszedl zapytal widzac ze ma towarzystwo.
- Przedstawiam panu moja mlodsza siostre Zuzie.
- Dorzuce piec dych jak mnie obsluzycie obie naraz. zaproponowal stary swintuch.
- Nie tracmy czasu. powiedziala Zuzia zaczela sie rozbierac po chwili lezala na lozku rozlozonymi nogami, mocno rozchylajac paluszkami cipke.

Facet nie dal jej dlugo na siebie czekac szybciutko poczula cipie ruchy jego kutasa. Gdy skonczyl Zuzia zdjela mu gume zaczela przygotowywac mu chuja na igraszki siostra. Gdy juz byl gotowy przekazala go rece Agnieszki poszla sie umyc. Gdy po kwadransie wrocila juz sie zdazyl powtornie spuscic, ubral sie, zaplacil kazdej po stowie wreszcie sobie poszedl umozliwiajac im kontynuowanie przerwanej jego przybyciem rozmowy. Gadaly tak az do drugiej nocy Zuzia musiala zostac siostry na noc. Zreszta tak jutro miala wolne. Postanowily, ze jak sie wyspia, to pojda sobie kupic jakies nowe ciuchy.

Pomimo, ze Zuzia nie byla jakos specjalnie rozrzutna, to zarobione pieniadze topnialy dnia na dzien, powoli konczyl sie drugi tydzien pobytu Katowicach musiala pomyslec czym zaplaci za dalszy wynajem pokoju. Szef jak na zlosc gdzies wyjechal bylo zamkniete juz trzeci dzien rzedu. Wczoraj uprosila Agnieszke, by odstapila jej jakiegos klienta, ale trafila na slaby ruch. Po pieciu godzinach wyczekiwania trafil jej sie jedynie lekko podpity gostek zasobny tylko piec dych. Mial lekkie problemy koordynacja ruchow wiec zanim sie zdolal spuscic minela prawie godzina. Dobre to, przynajmniej miala za co kupic cos do zarcia.

Nazajutrz gdy tylko wstala ujrzala przez okno auto szefa przed kamienica. Narzucila szlafrok na koszule nocna po chwili juz byla na gorze.
- Mozesz juz ogole nie przychodzic ty pierdolona suko uslyszala jak wydzieral sie do telefonu.
- Szefie … moze ja moglabym czyms pomoc …? zapytala zagladajac do jego biura.
- witaj dziecko. Wkurwila mnie jedna taka. Ale to nie jest chyba robota dla ciebie.
- Czemu tak szef sadzi ?
- Ola pozwol tu do mnie. zawolal uchylajac drzwi garderoby.

Do biura weszla naga kobieta wielkimi obwislymi cyckami, na oko wieku jej matki.
- Zuzia wylizalabys jej cipe Bo to jest film lesbach. zapytal.
- Moge sprobowac. powiedziala bez przekonania.
- Ale pamietaj, ze cie ostrzegalem.

Ola podczas rozmowy garderobie okazala sie calkiem mila osoba co najwazniejsze rzeczywistosci nie byla lesbijka, powiedziala jej ze ma dwie corki jej wieku.
Po kwadransie obie byly juz na planie. Zuzia lezala nago, przykryta cienkim kocykiem na lozku udawala, ze spi. Do lozka podeszla Ola, powolutku delikatnie zsunela kocyk zaczela piescic cialo spiacej dziewczyny, ktora po przebudzeniu zaczela odwzajemniac pieszczoty partnerki. Zaczely sie tulic, calowaly sie, lizaly po sutkach, no jak bylo obiecane po cipach. To nowe doswiadczenie bylo dla Zuzi bardzo przyjemnym doznaniem. Wwiercajacy sie cipke jezyk Oli przyprawial ja dreszcze. Troche gorzej bylo, gdy musiala sie zrewanzowac, ale sama byla tym czasie energicznie pieszczona, wiec bardziej zwracala uwage na wlasne doznania niz na to co sama robi. Potem zaczely zabawiac sie roznymi wibratorami az skonczyly na podwojnym, ktory polaczyl ich dziury.
Do zajetych soba kobiet dolaczyl po jakims czasie lysy facet duzym brzuszkiem, ktory przez uchylone drzwi od dluzszego czasu walac konia przygladal sie ich zabawie. Dalej tulily sie do siebie nie zwracajac uwagi na to, ze zaczal pieprzyc wielka dupe Oli. finalowej scenie opryskal ich przytulone do siebie buzki.
Zuzia zaszalala oplacila pokoj na caly miesiac.

Agnieszka poprosila siostre, aby przyszla wieczorem do niej, bo zapowiedzialo sie kilku gosci, jej kolezance trafilo sie wyjazdowe zlecenie. Miala tam zostac cala dobe, bo wracaly dopiero jutro wieczorem. Nie bala sie, bo miala nia byc jakas Iwona, ktora im dorywczo pomagala. Zapowiadal sie duzy ruch, bo byl piatek po wyplatach, poszla wiec do kiosku kupic troche prezerwatyw. Stojac kolejce przygladala sie kolorowym czasopismom witrynie. pewnym momencie az ja zatkalo, kiedy spostrzegla swoja twarz na czesciowo odkrytej okladce pisma dla doroslych. Musiala go kupic. Zdjecie na okladce kilka srodku byly zwiastunami jednego filmow na plycie dolaczonej do gazety.
Dopiero teraz uswiadomila sobie co zrobila. Teraz kazdy moze ja rozpoznac tak jak kioskarka, ktora jakos dziwnie na nia spojrzala. Ale koncu dziewczyna kupujaca piec paczek prezerwatyw pornograficzne pisemko nie byla chyba zbyt czestym zjawiskiem.
Z drugiej strony jak sobie pomyslala tych tysiacach facetow, ktorzy beda masturbowac sie ogladajac WSAANIE JO akcji, to az zrobilo jej sie mokro majtkach.
- Straszny ze mnie kurwiszon. pomyslala postanowila, ze jak bedzie jechac do Agnieszki to wstapi po drodze na poczte wysle pisemko swojemu bylemu. koncu to jego wina, ze to robi. Po milosnych uniesieniach poprzedniego wieczoru poranny seks alfonsem wydal mi sie troche mechaniczny aby go troche urozmaicic przemoglam sie, by nie lezec jak kloda piescilam mojego wlasciciela. Pocalunki ograniczylam do minimum, bo strasznie mu jedzie buzi. Mam nadzieje, ze mu sie podobalo, bo zrobilam to nie dla przyjemnosci lecz czystego wyrachowania.

- Nie dosc, ze jestem kurwa, to jeszcze zdradzilam meza! pomyslalam gdy mylam sie po wyjsciu Alexa nie chodzilo mi wcale to, co przed chwila zaszlo, lecz wczorajsza upojnie zakonczona randke. Bede sie musiala tego spowiadac!
Nim minela godzina zostalam dostarczona do faceta, ktory ledwo zamknawszy drzwi juz macal moje cycki przez sukienke.
Usiadlam obok niego na kanapie podczas, gdy uniosl brzeg sukienki ja podnioslam noge oparlam ja na kanapie dzieki czemu majtki zsunely sie na bok odslaniajac rozowiutki brzeg cipki. Wstal wypuscil ze spodni sterczacego kutasa, ja pociagnelam dol sukienke uwalniajac piersi bezwstydnie sterczacymi sutkami, ktore ostatnio na sama mysl seksie mocno nabrzmiewaly zabralam sie za pieszczoty oralne. Jego wacus nie byl gruby wiec polykalam go coraz glebiej glebiej, az mialam go nieomal gardle. Przecwiczylam to wczoraj na pale mojego chlopaka, ktora bez dwoch zdan byla zdecydowanie bardziej udanym okazem. Potem dalam sie przeleciec kilku pozycjach, by na koniec ukleknac przed nim otwarta buzka wystawionym jezyczkiem, ale strzelec byl niego marny, bo ochlapal mi cala twarz biust. Cale szczescie, ze cycki ochronily sukienke przed jego sperma. Wyssalam reszte soku jego chuja, on najwyrazniej rozbawiony moim wygladem zebral palcem to, co mialam na twarzy dal mi go do oblizania.
Gdy wrocilam lazienki wyciagnelam otwarta dlon jego strone. Cos tam pogadal pod nosem, ale wyciagnal portfela dwadziescia euro ociagajac sie podal mi je. Potem podrapal sie glowe pokazal na lezacy na szafce aparat fotograficzny. Pokrecilam przeczaco glowa, na co on znowu wyjal portfel podal mi nastepna dwudziestke. Niech mu bedzie, zgodzilam sie pozostaly mu jeszcze kwadrans pozowalam, to wypinajac dupe, to uchylajac majtki, on trzaskal zdjecie za zdjeciem. Erotoman!

Potem dalam dupy dwom gosciom, nie obu naraz oczywiscie, bo mieszkali roznych dzielnicach, ale nie ma czym opowiadac. Szybkie numerki, tak jak moim starym.
Po lunchu nastepne dwa wyjazdy. Pierwszy byl calkiem mily, bo facet wiedzial jak dogodzic kobiecie mimo, ze macajac lechtaczke doprowadzil mnie do rozkoszy, to jeszcze zdazyl godzine miec mnie dwukrotnie. Za to drugi pochlapal mi sperma sukienke, potem swinia zaczal scierac ja moimi majtkami, ktore podczas gry wstepnej zsunelam wczesnie siebie na podloge. Wpakowalam je wiec do reklamowki bogatsza dwadziescia euro rekompensaty wyszlam od niego golym tylkiem.

Dobrze, ze jechalismy juz na obiad, bo moglam sie przebrac przed nastepna robota, byl to tradycyjny wyjazd ruchomym burdelem. Gdy przyjechalismy na miejsce bylo juz po siodmej, ja po wyjsciu samochodu rozebralam sie do samych majteczek spacerowalam tam powrotem zakrywajac dlonmi cycki, chetni na seks za dwudziestaka schodzili sie ustawiali kolejce. Gdy juz bylo ich pieciu alfons zagnal mnie do przyczepy wpuszczal ich po kolei, ja staralam sie stekac tak glosno, by nastepni nie nudzili sie czekajac na swoja kolej. ten oto sposob wyruchalo mnie ich chyba ze dwunastu. Dokladnie nie pamietam, bo bylam pod koniec juz strasznie zmeczona spiaca.
Gdy wrocilismy bylo przed polnoca walnelam sie spac tak jak stalam. Umyje sie jutro po Aleksie.

Bolala mnie jeszcze dupa po wczorajszym, ale alfons musial dostac co mu sie kazdego ranka nalezalo wiec poslusznie rozlozylam nogi dopiero gdy dostalam pysk zaczelam udawac, ze seks nim sprawia mi przyjemnosc. Kawal chuja niego, bo traktuje mnie jak swoja wlasnosc, ale wszystko wskazuje, ze tak jest rzeczywistosci.
Jak juz mnie wydupczyl, to kazal bym byla gotowa za pol godziny. Co to, mam kurwa wybierac miedzy umyciem sie sniadaniem?
Wybralam opcje posrednia czyli szybki prysznic bez mycia wlosow pobieglam cos przekasic.

Dlugo nie pisalam, ale nic wartego opisania sie przez ten czas nie wydarzylo. Jak zwykle jezdzilam od domu do domu spelniajac erotyczne zachcianki wyglodnialych facetow. Dzisiaj mam swego rodzaju swieto. Awieto tysiecznego klienta. Teraz juz mozna powiedziec, ze stara kurwa ze mnie. Statystyke poprawiaja oczywiscie moje wyjazdy przyczepa, podczas ktorych dziesiec stosunkow to minimum. Ale przywyklam juz do mojego losu zaczelam nawet dostrzegac pozytywy. Mam kilkunastu stalych klientow, glownie emerytow, ktorzy cyklicznie odwiedzaja moja dziurke wiekszosc nich traktuje mnie jak kogos rodzaju czlonka rodziny.
W ciagu pierwszego miesiaca odrobilam swoj dlug alfonsa od kilku tygodni dostaje juz po piec stow tygodniowo. To tak nic jak za to, co robie, ale napiwkow zdarza sie, ze wyciagne tyle samo. Pierdolili mnie juz Murzyni, skosnoocy, Arabowie, jednym slowem przedstawiciele roznych nacji. Nie kochalam sie chyba tylko Eskimosem.

Wyslalam do Polski juz tyle kasy, ze pozyczki juz dawno oddali, ale jak sie kilka dni temu dowiedzialam listu od corki, to caly ten moj wyjazd poszedl na marne, bo glupia pinda uciekla od meza nie mogac dogadac sie tesciowa. ktora synowa potrafi dogadac sie tesciowa? Myslicie, ze ja potrafilam? To ja sie tu kurwie na obczyznie zeby splacic jej wesele, ona teraz chce sie rozwodzic. Ironia losu. Dala sobie zmajstrowac dzieciaka, ja za to musze odpokutowac.
Ale to nie koniec zlych wiesci. Jak mi doniosla corka moj slubny ostatnio czesto zachodzi do mojej kuzynki Marty zdarza mu sie nie wracac na noc do chalupy. Marta jest dwa lata mlodsza ode mnie owdowiala zeszlym roku jak jej chlop po pijaku rozwalil sie autem na drzewie. Kto by pomyslal, ze niej taka kurwa. Ledwo zaloba sie skonczyla, ona juz za cudzych mezow sie bierze! tego calego zalu to poszlam na solarium dla poprawy nastroju zafundowalam sobie kolczyk cipce. Kosztowalo mnie to godzinke ostrego seksu, ale wyglada odjazdowo. Kolczyk jezyku mam juz od miesiaca.
Odechcialo mi sie powrotu do Polski na dobre, wiec to jak wygladam to wylacznie moja sprawa. Zreszta tak nie odwazylabym sie pokazac mezowi dupy nie tylko ze wzgledu na kolczyk. Wlosy predzej czy pozniej by odrosly, ale co gorsza moja druga dziura po setkach analnych spotkan zrobila sie wieksza rozowiutka jak cipcia.

Trzy miesiace pozniej.

W tym, co teraz robie nie ma za grosz romantyzmu. Malo ktora kurwa tu wytrzymuje, ale moja wielka dupa przyzwyczaila sie do takiej pracy przyczepie jakos to znosze. Alex sprowadzil sobie jakas mloda dupe Rosji najzwyczajniej swiecie sprzedal mnie do burdelu Amsterdamie. Burdel to moze za duze slowo, bo pracujemy we trojke. To znaczy dwie pracuja, trzecia ma wolne, bo sa tylko dwa pokoiki. Dwa dni pracy od poludnia az do ostatniego klienta czyli zazwyczaj trzeciej, czwartej rano, potem dzien wolnego. Normalnie nie mozna by narzekac, ale przybytek miesci sie najgorszej dzielnicy klientow zdobywa glownie cena. Kwadrans panienka kosztuje tu tylko 20 euro! Prawie darmo! Rzadko zdarza sie gosc placacy za dwa kwadranse. Ale dzieki temu na brak pracy nie mozemy narzekac poczekalni zawsze jest kilku spragnionych, czekajacych na swoja kolej. Nie przychodza tu jacys wyrafinowani kochankowie, klientele stanowia zazwyczaj marynarze pobliskiego portu lub pijaczki, chcacy zaliczyc panienke za drobne, ktorych nie zdolali przepic. Jak sie nie zdaza spuscic oplaconym czasie to trudno, bo po pieciu minutach przerwy kladzie sie na mnie juz nastepny. tak jeden po drugim.

Norma wynosi trzydziestu na dzien, choc czasem trafi sie czterdziestu. Praca jest malo skomplikowana, bo bywalcow rzadko stac na doplate za francuzika czy analik. skrocie leze sobie nago na lozku rozkladam nogi przed zmieniajacymi sie goscmi mojej cipy, grzecznie czekajac, az sie niej spuszcza, bo spryskanie mojego ciala wymaga juz doplaty euro. Tak wiec pieprza mnie ugniatajac jedrne od nieustajacych pieszczot cycki. Robota niby prosta, ale po kazdym dniu mam jej serdecznie dosyc. Tych prostakow obmacujacych mnie brudnymi lapskami wpychajacych we mnie swe smierdzace kutasy! Po kazdym dniu pracy tak mnie dupa bolala, ze gdybym mogla, to rzucilabym to cholere, ale przeciez specjalnego wyboru nie mam wiec nastepnego dnia znowu klade sie na lozku usmiecham do kolejnego klienta. gruncie rzeczy lepsze to niz stanie na ulicy, bo wtedy jeszcze bolaly by mnie nogi. Nie trzeba sie ciagle rozbierac ubierac! Nawet nie myje sie po kazdym gosciu. Szkoda zachodu, wystarczy raz na jakis czas, chyba, ze trafi sie bardziej wymagajacy, albo ktoremus guma peknie.

Interes nalezy do mlodej dziewczyny ktora jak sie dowiedzialam odziedziczyla go po swojej zmarlej zeszlego roku babci. Lola nie grzeszy uroda chociaz ma dwadziescia lat wyglada na pietnascie. Chuda, krotko ostrzyzony piegaty rudzielec, zupelnie bez biustu. Traktuje nas przyzwoicie, jak jest duzy ruch to nie wstydzi sie isc na zaplecze, zdjac majtki obsluguje klientow razem nami.

Na kasie zreszta tak urzeduje jej chlopak, na ktorym nie robi zadnego wrazenia jak rzna ja inni faceci, nawet odnosze wrazenie, ze go to podkreca, bo jak tylko kolejka sie rozladuje to sam na nia zaraz wlazi. Dziwie mu sie tylko jak po tym wszystkim ma ochote pakowac nia kutasa. Do nas sie nawet nie zbliza, bo Lola jest niego strasznie zazdrosna. Mnie przelecial tylko raz zanim zabral mnie od Alexa. Pierdolil mnie godzine na wszelkie mozliwe sposoby, ale mysle, ze kazala mu mnie przetestowac nie chcac brac kota worku. Co jak co, ale musze przyznac, ze ten test dla mnie badz, co badz starej kurwy byl calkiem przyjemny, bo fujare ma niczego sobie.
Matka pracowala tu prawie dwadziescia lat, ale znalazla sobie jakiegos dzianego emeryta wyniosla sie nim do Hiszpanii. Lola nie ukrywa tego, ze sama jest owocem peknietego kondoma na poczatku jej kariery zawodowej.

Uklad jest prosty za pierwszych dziesieciu nie dostaje nic, za nastepnych polowe tego, co zaplaca. Tak wiec pracujac piec dni tygodniu wyciagam ponad tysiac. Kase wplacam do banku, bo do Polski juz im grosza nie posle!
Nie ma co, straszna kurwa ze mnie! Jak po pracy wyciagam kosza smierdzacy worek ze zuzytymi prezerwatywami to czuje sie ohydnie.
Do domu nie mam juz po co wracac, wiec musze odlozyc na emeryture, bo nie jestem juz najmlodsza jak nic nie zlapie, to jeszcze moze piec lat tak pociagne. Zreszta, co ja bym tam robila? przy moim uzaleznieniu od seksu kto by mi dogodzil? Co prawda nie ma naszej wsi zadnej kurwy, przynajmniej mi nic tym nie wiadomo, pomimo tych tysiecy chujow, ktore mialam sobie, chyba bym sie na to nie odwazyla. No chyba, zeby temu mojemu skurwielowi zrobic na zlosc. Ale mam jeszcze czas nad tym pomyslec. Teraz musze sie szybko podmyc, bo po trzech godzinach pracy moja szpara jest juz strasznie wilgotna, za moment wejdzie nia kolejny kutas zakonczylam rozmyslania, gdy grubas po ostatnim pchnieciu glosnym steknieciem padl na mnie bez zycia.

W wolne dni spie do poludnia, potem ide zadbac moje narzedzie pracy czyli na solarium, co jakis czas do fryzjera. Wieczorem kieruje moje kroki do baru dyskoteka dwie ulice dalej. Wypije drinka, potancze, wezme udzial jakims konkursie. Zeszlym razem wygralam butelke szampana za najwieksze cycki. Zreszta nie przychodze tu wylacznie dla rozrywki, tak jak setka innych kobiet. Potrzeba mi jakies odmiany, bo moje dziurki nie znosza bezruchu. Jak mam szczescie, to ktos mi cipe wylize, to lubie najbardziej. Do switu obciagne kilka kutasow toalecie albo dam sie posiasc jednym kilkunastu wynajmowanych na godziny pokoikow na tyle baru. Barmani mnie juz znaja jak ktos szuka kurwy do zabawy wiekszym gronie, to czesto pokazuje palcem wlasnie na mnie. Za podwyzszona stawke pozwalam sie fotografowac filmowac, co zazwyczaj chodzi przybywajacym tu sexturystom. Jeszcze sie nie zdarzylo, bym wyszla stad mniej niz dwiescie euro raz trafilo sie piec stow, ale obsluzylam wtedy wycieczke Japonii, ze to nadzwyczaj pracowity narod, to nazajutrz trudem zwleklam sie lozka, by poludnie stawic sie pracy.

cdn. Pewnego razu poszlam wraz moim chlopakiem na miasto, nastepnie pod most…myslalam, ze idziemy sie calowac, popiescic, ale nie myslalam, ze cos wiecej…zaczelismy sie calowac.?Jego rece chodzily po calym moim ciele…Bylo mi bardzo przyjemnie do czasu gdy zaczal rozpinac mi rozporek…mowilam mu zeby natychmiast go zapial, bo bedzie mi zimno, ale on tylko sie usmiechnal…nastepnie rozpial swoj rozporek wyciagnal swojego penisa juz zalozona gumka…stanelam jak wyryta, bo nie wiedzialam co on chce zrobic…balam sie…on jednym ruchem sciagnal mi spodnie stringi wlozyl swojego penisa do mojej cipki…gdy przebil blone dziewicza zaczela leciec krew poczylam straszny bol…plakalam…mowilam mu zeby przestal, ale on nie sluchal…po 10 minutach strasznego bolu przestal…powiedzial bym uwazala na spodnie, bo bede miala cale krwi…odprowadzil mnie do domu powiedzial, ze musimy to powtorzyc np.jutro…bardzo plakalam, ale on tylko mnie pocalowal…i powiedzial, ze bylo wspaniale…poszlam do domu plakalam cala noc… Przebudzilem sie nocy. kolo panowala gleboka ciemnosc. otaczajacej mnie ciszy probowalem wsluchac sie oddech spiacej Ilony. Nie uslyszalem jednak nic. Wyciagnalem wiec reke probujac wymacac jej cialo. Cholera co jest? Czemu atlasowa posciel miejscu gdzie spala moja kobieta jest zimna? Moze Ilona zeszla po cos do picia, albo zaslabla lazience co jej sie ostatnio pare razy zdarzylo pomyslalem szybko. Niechetnie wstajac lozka postanowilem to sprawdzic.

W lazience bylo jednak ciemno. Niemal bezszelestnie przechodzac obok zamknietych drzwi sypialni naszych gosci zszedlem na dol. kuchni przez nie zamkniete drzwi saczyly sie nikle plomyki swiatla kuchennego segmentu. Dobiegly mnie ciche kobiece smiechy, wiec udalem sie tamta strone. Nie chcac wystraszyc dziewczyn oparlem sie framuge drzwi i…

To co zobaczylem podzialalo na mnie jak najlepszy film porno. Na stole siedziala naga Ilona. Jej dlonie zacisniete byly kant stolu. Przed nia stala Izabela trzymajaca ustach kostke lodu. Ustami zblizala sie do stojacych brodawek mojej kobiety. Gdy zimna kropla ust Izy potoczyla sie po prawej piersi Ilony, ta cicho sie zasmiala wyginajac cialo jeszcze blizej ust swojej kochanki bezglosnie prosila dalsze pieszczoty. Rece Izy bladzily po udach mojej niegrzecznej kobiety, ktorej mokry cudowny jezyczek spijal krople wody brody kochanki.

Cholera! Przeciez to ja mialem sie na niej zemscic! tym czasem ona bawi sie najlepsze! nie moja droga, tak to my sie bawic nie bedziemy. pomyslalem pewnym krokiem wkroczylem do kuchni. Pierwsza spostrzegla mnie Iza. Jej dlonie zamarly bezruchu na ciele mojej kobiety.
- Sadnie to tak Ilonko, ja mam spac na gorze, ty tu sie zabawisz najlepsze kolezanka? zapytalem
- O.. Sukasz, nie chcialysmy cie obudzic wyjakala Ilona. Ja, no nie moglam zasnac no… zeszlam na dol platala sie dalej swoich wyjasnieniach Ilona.
- co tu robi Iza? zapytalem
- Ja, coz zaczela swe tlumaczeni Iza uslyszalam jakis halas pomyslalam, ze…
- Le bedziesz miala okazje sie kims jeszcze zabawic przerwalem jej wyjasnienia to sie nie martw, bedziesz.
- Nie.. to nie tak… ponowne tlumaczenia zaczela Iza.
- Cicho, jesli nie chcesz abym obudzil Jacka dziewczyny zamilkly jak na komende. kuchni zapanowala cisza jak makiem zasial. Podszedlem do stolu, odsunalem krzeslo gestem nakazalem na nim usiasc mojej kobiecie. Ta wykonala polecenie bez najmniejszego sprzeciwu. Nastepnie szuflady kuchennych mebli wyjalem przedluzacz. Podszedlem nim do Ilony. Ta ruchem glowy pokazala mi, ze nie zgadza sie na to aby byc zwiazana. Nic sobie jednak tego nie zrobilem. Chwycilem jej rece za oparciem krzesla skrepowalem sznurem. To samo zrobilem nogami Ilony.

Zostawilem Ilone skrepowana na kuchennym krzesle podszedlem do Izy. Na mej twarzy zagoscil usmiech.
- To teraz sie pobawimy, moja niegrzeczna Ilonka za kare nam sie poprzyglada powiedzialem chwycilem Izabele za prawa piers. Kciukiem palcem wskazujacym zaczalem tarmosic jej brodawke. Izie ta pieszczota musiala sie spodobac, bo jej gardla wydobyl sie cichy pomruk aprobaty, sutek szybko stwardnial.

Cialo Izabeli poddalo sie moim pieszczota bez sprzeciwu. Zlaczylem swoje usta ustami mojej kochanki. Nasze jezyki zaczely wspolny taniec. Ciekawe uczucie byc calowanym przez dziewczyne kolczykiem jezyku przemknelo mi przez glowe. Zatopilem palce jej puszystych wlosach. Pochylajac glowe spojrzalem oczy mojej nowej kochanki. Poczula na wargach moj cieply oddech. Delikatnie ustami chwycila moje wilgotne usta zaczela ich wolne Naznaczyla jezykiem oba kaciki. Niespiesznie przyjechala nim po mojej dolnej wardze. Pomrukiem wyrazilem wlasna niecierpliwosc.

Iza zarzucila mi rece na szyje przywarla do mnie calym cialem gescie niedwuznacznego zaproszenia. Swoimi mocnymi duzymi dlonmi zagarnalem jej biodra, by jeszcze ciasniej przylegaly do moich. Izabela przeciagle westchnela gdy moje usta ponownie rozchylily jej wargi. Bralem posiadanie jej usta za kazdym razem glebiej wnikajac nie jezykiem. Nasze piersi poruszaly sie zgodnym, przyspieszonym rytmem.
- Poloz sie na plecach rzeklem lagodnym tonem.
Posluchala mnie ulozyla swe piekne, nagie cialo na podgrzewanych plytkach kuchennej podlogi. Ulozylem sie tuz przy niej przyciagnalem ja do siebie. Nasze ciala dopasowaly sie do siebie latwoscia.

Ukrylem twarz pomiedzy zaglebieniem smuklej szyi ramieniem Izabeli. Poczulem jak Izunia swoja dlonia piescila moje ciemne wlosy. Przesuwala palcami wzdluz moich ramion, po rozleglej plaszczyznie plecow. Czula cieplosc mojej skory, twardosc miesni, wygiety krzyz, jedrnosc posladkow. odpowiedzi na te subtelna pieszczote unioslem jej podbrodek delikatnie pocalowalem ja usta.

Uslyszalem nierowny oddech mojej kochanki, gdy zaczalem obsypywac pocalunkami jej szyje piersi. Otoczylem je dlonmi lekko zacisnalem na nich palce. Ustami przywarlem do rozowego, twardego wzgorka. Jezykiem draznilem jej brodawki az skurczyly sie pozadania. Izunia wstrzymala oddech wczepiona obiema dlonmi moje wlosy. Moje palce zaciskaly sie na lewej piersi moje kochanki tym samym tempie, ta sama sila co wargi, ktore mocno wpijaly sie jej prawa piers.

Moje dlonie powedrowaly do jej brzucha, masujac gibkie cialo. Zsunalem sie tak by moc swobodnie ogladac jej pepek. Badalem palcem jego obrzeza glebokosc. Izabela nerwowo zachlysnela powietrze wciagnela swoj brzuch. Delikatnie palcami masowalem jej plaski brzuszek. Jezykiem wtopilem sie te cudowna dziurke na jego srodku.

Popatrzylem jednak oczy Izie gdy moja dlon siegnela trojkacika skrywajacego jej kobiecosc. Czule delikatnie koniuszkiem palca obwiodlem jego granice. Wloski byly krociutko obciete. Oczy Izy przyslonila mgla pozadania. Zsunalem wiec dlon jeszcze nizej by rozchylic jej uda. Kiedy wsunalem palec miedzy wilgotne platki chroniace skarb Izuni, ta cicho jeknela naparla swym cialem na moja dlon. Dotykalem ja delikatnie niesmialo ale jednak zdecydowanie. Ize oblewaly fale pozadania. Coraz bardziej brakowalo jej tchu. Czulem jak topniala pod zarem mojego ciala. Jej napiete brodawki blagaly litosc. Moje palce nie przestawaly jej jednak piescic. Kolistymi ruchami wnikalem istote jej kobiecosci coraz glebiej.
- Sukasz, twoje pieszczoty doprowadzaja mnie do szalenstwa trudem wyszeptala Izabela.
Jeknalem. Wycofujac reke spomiedzy jej ud. Torowalem droge swej meskosci. Gdy wlocznie swojego pozadania skapalem rosie ciala mojej kochanki, az zazgrzytalem zebami, usilujac nie stracic nad soba panowania.
- Jestes cudowna szepnalem Izie do ucha.

Wszedlem nia do konca. Na swoich plecach poczulem palce Izy. Zaciskala je na moim ciele jakby chciala przyciagnac mnie jeszcze bardziej do siebie. Obrocila swa glowe szukajac mojego ucha. Poczulem jak chwyta zebami jego dolny platek. Moje ruchy stawaly sie coraz szybsze. Wdzieralem sie kruche cialo mojej kochanki sila jaka siebie nie podejrzewalem. Slyszalem jej przyspieszony oddech. Czulem lomotanie swojego serca, ktore bylo odpowiedzia na bicie jej serca. Poczulem jak cialo Izy prezy sie pod moim. Uslyszalem jej przeciagly, cichy krzyk. Moj mozg zarejestrowal, ze temu cudownemu okrzykowi spelnienia, towarzyszyl tez inny dzwiek. Cos jakby jek zalu? Zamarlem bezruchu. Unoszac glowe rozejrzalem sie po kuchni.

To samo przygaszone swiatlo, ta sama cisza przerywana krotkimi oddechami. Siedzaca na krzesle skrepowana Ilona… Cholera jasna. Tak zatracilem sie pozadaniu, ze zapomnialem mojej dziewczynie. Popatrzylem na jej twarz. kacikach slicznych oczu Ilonki lsnily lzy.
- Sukasz, co ze mna? Czy… czy ja sie nie licze?- wydukala lamiacym sie glosem moja kobieta.

No wlasnie. Co nia? Czy kara dla niegrzecznej byla wystarczajaco surowa? Moj maz jest wspanialym czlowiekiem. Inteligentnym, uprzejmym cieplym. Chodz, kiedy tego potrzebuje potrafi pokazac pazur. Wie jak mnie pocieszyc lub zachwycic, zaleznosci od potrzeby. Cudownie tanczy. Kiedy jestesmy na parkiecie, wszyscy na nas patrza. Czuje sie przy nim jak gwiazda. Jego uwielbienie powoduje, ze rozkwitam. Uwodzi mnie kazdego dnia: spojrzeniem, slowem lub gestem. Zwykle przytulenie, kwiatek bez okazji nasz malzenski romans trwa od paru lat. Nieslychane jak bardzo Go pragne, kiedy On robi dla

mnie male rzeczy. Ale wiem, ze robi je specjalnie dla mnie, ze wlozyl to jakis wysilek, bo wie jakie to dla mnie wazne. Glupie umycie podlogi. Malo erotyczne. jednak. Wiem, ze robi to dla mnie ja wieczorem bede mniej zmeczona. Patrzac na to innej strony, mozna by uznac, ze wlasciwie robi to dla siebie.

Rozumie mnie bez slow co jest dosc rzadkie najczesciej wie, kiedy klamie. Co nie znaczy, ze jestem dla Niego jak otwarta ksiega. Ale potrafi tez milczec. Szanuje Go za to uwazam, ze to przejaw Jego sily wielka zaleta, kiedy tak nic nie mowi, ja przyplywie zlego nastroju miotam sie mowie okropne rzeczy. To straszne, ze czasem tak sie zachowuje sama sie za to nie lubie. Ale On wie, ze kobiety chwilami tak maja. Rozumie to. Wie, ze po jakims czasie przyjde do niego, jak skulony pies podwinietym ogonem bede przepraszac. przepraszac mozna na wiele milych sposobow.

Uwielbiam sex Nim, wszelkie pieszczoty jakimi mnie obdarza, gadzety ktore mi proponuje najczesciej potrafimy zgrac nasze pragnienia czasie. Ale rozumiem tez Jego potrzebe bezceremonialnego, szybkiego sexu, bez gry wstepnej. Podnieca mnie nawet sytuacja, kiedy On mnie tak zaskakuje bierze bez zadnych ostrzezen. Wie, ze nie musi sie takich chwilach mna przejmowac ja nie mam obowiazku sie angazowac co daje nam obojgu wielka wolnosc. Bardzo mi to rowniez pasuje chwilach, kiedy jestem zmeczona. On wie, ze moze przyjsc kazdej chwili zrobic swoje ja nie bede Mu przeszkadzac. Nie oznacza to, ze tak jest zawsze. Po prostu daje Mu wybor. Czasem On gotow jest poczekac az bede miala ochote.

Pewnego dnia po przyjsciu pracy mialam jeszcze duzo zadan do wykonania na komputerze. Szef zlecil mi pilna robote zapowiadalo sie kilka godzin pracy domu. Bylam juz bardzo zmeczona, stukajac klawiature od dluzszego czasu ale moj maz nie. Tysiace mysli klebilo mi sie glowie. Jak zrobic to tamto. Jak to zapisac. Zaczynal mnie juz bolec kregoslup oczach czulam piasek. poniewaz konca nie bylo widac, zaczynalam tez byc wsciekla znuzona ta papierkowa robota. takich chwilach wole aby nikt sie do mnie nie odzywal jestem zla na caly swiat. Dochodzila 24:00 ja musialam wstac 6:00. Jedyny cel jaki mi przyswiecal: to skonczyc to jak najszybciej isc spac.

Az tu czuje na swoim karku drobne pocalunki, spadajace na moja szyje jak letni deszczyk. Mrr takie przyjemne przede mna jeszcze tyle pracy. Moj maz posiada te wypracowana zdolnosc (zreszta pewnie jak wiekszosc mezczyzn), ze zaleznosci od sytuacji moze Mu to zajac od do 20 min. Jak ja Mu tego zazdroszcze. Takie przyspieszenie od zera do setki jak najlepszym samochodzie. To zupelnie jakby potrzasnac puszka piwa. Kilka ruchow wulkan gotowy. Kurcze, nigdy jeszcze nie doszlam do orgazmu minuty bez zadnej rozgrzewki. Skoro jednak dla Niego to takie proste, to przeciez moge poswiecic Mu te trzy, cztery minuty.

Moj maz podszedl do mnie od tylu bez slowa opuscil ramiaczka mojej sukienki. Jego rece powedrowaly na moje piersi, glaszczac je delikatnie, by za chwile scisnac mocniej. Chcialam sie odprezyc, naprawde chcialam ale te mysli nie dawaly mi spokoju. Zestawienia, liczby, caly czas mialam je przed oczami nie umialam sobie tym poradzic ale przeciez nie musialam. Pocalunki nie przestawaly plynac mokry jezyk znaczyl sciezke na mojej szyi. Uszy lapczywie pochlanialy wszystkie swinstwa, jakie do nich szeptal. czulego mezczyzny zmienial sie powoli dominujacego pana domu, ktory wezmie teraz to co Mu sie slusznie nalezy. Trwalo to moze pol minuty, kiedy zalozyl mi rece za oparcie obrotowego fotela. Wiedzialam co Mu chodzi. Rece mialy tam pozostac. Energicznie odchylil moja glowe do tylu wlozyl swoje dwa palce do moich ust. Zaczelam je ssac lizac. Wodzil nimi po moich wargach ja podazalam za nimi jezykiem. Obrocil mnie gwaltownie swoja strone szybkim ruchem wyjal sterczacego penisa. Nie zdjal nawet slipek. Opuscil tylko kawalek materialu, jaki byl do tego potrzebny. Zblizyl sie do mnie, polozywszy jedno kolano na krzesle. Przesunal sliskim juz troche penisem po moich ustach uderzyl mnie delikatnie nim policzek. Chcialam go zlapac ustami ale On draznil sie ze mna, odsuwajac sie co chwile patrzac jak moj jezyk usiluje go dosiegnac.

- Ssij malutka, ssij Reka nakierowal sterczace pracie wprost do moich ust. Przesunelam jezykiem wolno po odkrytej glowce, caly czas patrzac Mu oczy. Zatoczylam dookola niej kilka kolek wwiercilam sie otworek na jej czubku. Jeknal zadowolenia zanurzyl penisa moich ustach dosc gleboko ja zassalam go glosnym mlasnieciem.
- No dawaj malutka zaczal poruszac ledzwiami do przodu do tylu moj jezyk poruszal sie szybciutko na boki, to znowu troche zwalnial ponawial tepo. Przyspieszyl posuwajac mnie zwyczajnie usta. Wyjal go ostatniej chwili ciepla maz pokryla wielkim impetem moje nagie piersi. Wytarlam sie poprawilam sukienke.

Cala ta sytuacja sprawila, ze zrobilam sie wilgotna rozchodzaca sie przyjemnosc, plynaca teraz mojej muszelki troche mnie ozywila. Gdybysmy poznali sie dzisiaj przypadkiem, to pewnie oddalabym Mu sie bez reszty od razu. Ale tych okolicznosciach sex nie zajac przeciez nie ucieknie. Skup sie skoncz to wreszcie pomyslalam.

- Dziekuje Ci kochanie szepnal mi do uszka, pocalowal policzek wrocil do swoich zajec. Jest nocnym Markiem reguly chodzi pozno spac, przeciwienstwie do mnie.
- Prosze bardzo. Do uslug kotku.

Minela godzina praca wreszcie byla skonczona. Poszlam do lazienki, szybki goracy prysznic dobroczynnie podzialal na moj obolaly kark. Po skonczonych ablucjach nalozylam krociutka koszulke nocna na cieniutkich ramiaczkach. Jedynym moim marzeniem byl tylko sen. Chodz kiedy pare chwil temu, patrzac lustro wcieralam naga skore pachnacy balsam przypomnialam sobie chwile przy komputerze. Moje dlonie taka latwoscia przeslizgiwaly sie po wypuklosciach zaglebieniach mojego ciala. Zrobilam sie troche wilgotna, ale kurcze, zostalo mi juz tylko piec godzin snu jutro bede niezywa.

Wyszlam cichutko lazienki nadziei, ze przemkne niezauwazona do lozka. Lycie chcialo jednak inaczej. Moj maz, niby przypadkiem, przechodzil wlasnie pokoju do pokoju swoim zwyczajem otarl sie dlonia moja cipke (w koncu sa prawie na tej samej wysokosci). Dreszcz jak piorun rozszedl sie po moim ciele.
- Hm czym myslalas? objal mnie od tylu zaglebil dlon dosc wilgotnej juz szczelince.
- niczym ale usmiech zawsze mnie zdradza takich chwilach.
- Klamczuszek klaps moja pupe. Podprowadzil mnie do lustra, ktore wisialo dwa kroki dalej. Zadarl moja tak juz krotka koszulke do gory lustrze ukazal sie cieniutki prostokacik rowno przystrzyzonych wloskow.
- No zobacz jaka jestes sliczna reka zaczal gladzic moje cialo. Lubilam patrzec na nas lustrze. Zaczelam sie wyginac, ocierajac sie rownoczesnie tyleczkiem jego meskosc. Ustawil mnie bokiem do lustra lekko pochylil. Oparlam sie sciane wypielam tylek.
- No spojrz tylko, czy mozna przejsc obojetnie obok takiego widoku?
- Kochanie, ja juz wlasciwie spie On jakby tego nie slyszal. Podprowadzil mnie do stolu posadzil na nim. Rozlozyl nogi jedna nich polozyl na krzesle. Podniosl do gory koszulke. Moja muszelka rozwarla sie maksymalnie, nie pozostawiajac przed Nim zadnych tajemnic. Oparlam sie rekoma stol odchylilam lekko do tylu, prezentujac swoje ksztalty. On odsunal sie ode mnie na jakis metr wpatrywal sie zachwytem wilgotna cipke.
- Aliczna, taka ladna przysunal sie powrotem przyssal po swojemu glosnym mlasnieciem. Poruszyl energicznie glowa na boki, drazniac ja nosem ustami. Pocieral nosem wzdluz mojej rozkosznej szczelinki gore dol, obwachujac ja jak rasowy owczarek szybkimi urywanymi oddechami. Wie co lubie.

Bylam jednak zmeczona do granic. Moj mozg tracil polaczenie moja muszelka. Jakby byla czescia kogos innego. Robila sie coraz bardziej wilgotna ja tracilam nia kontakt. Mozg zasypial ona zyla swoim zyciem. Padlam na stol. Godzina 01:30.
- Kotku, spie.
- No dobra pociagnal mnie za reke, klepnal dwa razy dupke do spania.
O jak dobrze pod kolderka. Ulozylam sie do spania czekalam az splynie blogi sen ale nic. Cos krotko nalegal pomyslalam moglby troche dluzej. Albo moglby po prostu mnie odwrocic zrobic swoje. Widzial przeciez, ze jestem wilgotna. Caly czas czulam jego nos na mojej szczelince, jakby odtwarzany na tasmie. Blogosc zaczela sie niej rozchodzic nie chciala przestac. Moje cialo nie chcialo ze mna wspolpracowac. No nie, przeciez tak nie zasne. Dalsze proby nie maja sensu. Bylam pokonana.

Wstalam lozka troche juz zaspana poszlam do pokoju, gdzie moj maz siedzial przy komputerze. Spojrzal na mnie natychmiast cwany usmieszek pojawil sie na Jego twarzy. Uwielbiam, kiedy czuje, ze ma nade mna przewage. Bez slowa obrocilam Go swoja strone usiadlam na Niego okrakiem. Byl tylko slipach koszulce, wiec czul doskonale wilgoc mojej muszelki, ktora teraz ocierala sie Jego nogi. Udal zdziwienie dalej patrzyl nic nie mowiac. Wlozylam Jego dlon pod koszulke skierowalam strone cipki. Odchylilam sie do tylu, opierajac sie na biurku. Przejal inicjatywe. Jego dwa palce sprawnie weszly we mnie zaczely sie na zmiane poruszac, kciuk uciskal delikatnie lechtaczke.

- Chcesz tego? Prawda? Powiedz jak bardzo? uniosl sie troche docisnal je jak mogl najmocniej. Przyspieszyl. Lubie gleboko szybko wiec puscilam soki jak na zawolanie. Byl panem sytuacji ja sie tylko oddawalam. Jego silna reka robila sie coraz bardziej gwaltowna On patrzyl tylko czytal moich oczu jak jestem coraz wyzej. Jego spojrzeniu nie bylo usmiechu, tylko satysfakcja plynaca mojej rozkoszy.
- Bardzo tego chce. Zrob to prosze Obnazyl moje piersi szybkim ruchem opuscil slipy nadzial impetem na sterczacego penisa.
- Och! wyrwal mi sie krotki, stlumiony okrzyk. Rece na biurku zahaczyly cos, co gluchym loskotem spadlo na podloge. Sasiedzi beda mieli znowu pretensje ale co tam. Nie mialam nawet ochoty spojrzec co tam spadlo. Oczy zaszly mi mgla odchylilam do tylu glowe. On trzymal mnie za biodra nadajac tempo sytuacji. Pochylil sie moja strone calowal wymykajace mu sie tym tempie, sterczace sutki.

Krzeslo zaczelo skrzypiec. Stary grat. Czy wszyscy dookola musza wiedziec co robimy? Juz tak sasiedzi dziwnie na mnie patrza. dokladniej meska czesc sasiadow. moze tylko mi sie wydaje, moze zwyczajnie sie im podobam? Taka cicha noc, ten grat tak skrzypiii aaaaa nie moge juz tym myslec. Wypelnia mnie calkowicie. Kazdy wilgotny ruch to rozplywajaca sie fala rozkoszy. Unosze sie lekko opadam energicznie cala sila glosnym mlasnieciem na sztywny, mezowski czlonek. Nasze oddechy przyspieszyly przestalam slyszec to cholerne krzeslo. Wydalam gluchy jek rozkosz zaczela rozchodzic sie po moim ciele. Zacisnelam piesci nogi na moim kochanku. On widzac to, przyspieszyl nadziewajac cala sila docisnal do samego konca. Przytulil sie do mnie zamarl. Po chwili ciszy;
- Och teraz wreszcie bede mogla zasnac. Wykonczysz mnie kiedys.
Wstalam ciepla strozka zaczela plynac po moich nogach. Dalej czulam sie bardzo slodko rozkosznie ale coz. Przede mna juz tylko cztery godziny snu. ZNOWU bede nieprzytomna pracy. Po jakims czasie od tej rozmowy bylem pokoju tzw. telewizyjnym to bylo kolo 16:00 polozylem sie na wersalce ogladalem jakis program na tyle ciekawy, ze przyszedl ojciec chcial tez obejrzec. Powiedzial, rozloz wersalke obejrze program moze sie zdrzemne przed szychta. Ojciec mial miec trzecia zmiane. Jak tylko rozlozylem wersalke sie polozylismy ojcem, weszla mama powiedziala bede sama kuchni tonem rozkazujacym: sie! ojciec przylgnal ze smiechem do sciany ja srodku mama przede mna sie polozyla.

Ogladalismy TV az uslyszalem chrapanie ojca to siegnalem opierajac sie mame po pilota, aby sciszyc. Mama zapytala, co robie ja mowie, ze scisze aby sie tato nie obudzil. Mama tylko spojrzala na mnie dziwnym wzrokiem lewa reka zlapala mnie za biodro jakby chciala mnie przyciagnac do siebie ja calkiem bezmyslnie mechanicznie sam sie przysunalem bardzo blisko do niej. Mama poprawila swoja pozycje wpasowala sie do mojej, lezelismy calymi soba zlaczeni, czulem jak oddycha, znowu czulem zapach kobiety, nie matki, znowu wrocily zadze, od razu goraco, oddech mi sie rwal myslalem, aby mi nie stanal, bo siara. Lezelismy niby tak spokojnie. Ojciec chrapal glosno.

Nie wytrzymalem tzn. juz nie wiedzialem, co graja TV czulem, ze mi tak stanal, ze mama musi go czuc. Moj chuj sie wciskal miedzy jej uda, czulem wtedy jej cieplo, tam cieplo zar tylko nie wiem czy tak bylo naprawde czy to tylko ja plonalem. Bezwiednie zaczalem sie lekko wiercic, ruszac mama nic tylko jakby przylgnela jeszcze bardziej, brakowalo mi tchu.

W koncu chcialem chyba jakos przerwac to wszystko, bo udajac zart powiedzialem do mamy: tak blisko siebie jak sie tato obudzi? ale zakonczylem te zdanie steknieciem podniecenia, bo zaczela sciskac nogi draznic go bardzo. Juz wiedzialem, ze mama go poczula po tych moich slowach tylko zaczela lekko sie poruszac tzn. wyginac biodrach, gleboko oddychac mialem wrazenie, ze sciska posladki, uda pobudzajac tak juz pobudzonego do granic wytrzymalosci chuja. Chcialem cos powiedziec, ale mama wyczula powiedziala, nic juz nie mow sie nie ruszaj, bo tato sie obudzi zaraz idzie do roboty wiec lezalem nieruchomo mama tak ledwo zauwazalnie ruszala biodrami, posladkami, udami draznila mojego twardego pulsujacego nadmiarem krwi chuja obolalego scisnietego spodniach. Na dodatek tak odchylila glowe do tylu, ze mialem jej wlosy przy swojej twarzy, czulem zapach jej wlosow ona dalej wykonywala swoj taniec glosno oddychala. Ja juz nie panowalem nad soba, oddychalem tez glosno, pojekujac bylo mi cudownie. Wiedzialem, ze tak dlugo nie wytrzymam, ze musze sie spuscic bardzo delikatnie dotknalem biodra mamy, ktora, nagle zaczela stekac jeczec, stekac, ale tak, ze sie od razu spuscilem obficie cieplo majtki, targnelo moim cialem, ale nie moglem tego powstrzymac. Tato chrapal. Mama powiedziala tylko: od razu sie uspokoila tylko przywarla do mnie tak lezelismy cudownie zmeczeni, glosno oddychajac przynajmniej ja.

Mama po kilkunastu minutach odwrocila sie lekko do mnie szepnela lekkim usmiechem, ale intensywnie pachniesz synu Wstalem poszedlem sie umyc. Tato spal dalej. Umylem sie wracalem myslami do tego, co przed chwila sie stalo. Wszystko od nowa wracalo kazdy nasz, czyli mamy moj ruch, kazde wzdechniecie, kazdy jek, oddech glosny wszystko. Nie wiem ile tam bylem, ale wrocilem do tego pokoju nie patrzac na mame chcialem usiasc fotelu, powiedziala jednak do siebie odpocznij tato niech spi spokojnie Bylem posluszny.

Polozylem sie swoim pokoju zamknalem oczy marzylem, wspominalem. Planowalem jak wykorzystac te sytuacje, aby na tym sie nie skonczylo, abym byl mezczyzna dla mojej mamy abym mogl slyszec jak pode mna jeczy, steka, krzyczy. Abym mogl ja ogladac gola, lezaca rozwalonymi nogami pokazujaca mi siebie abym mogl ogladac ja kapiaca sie, taka mokra resztkami piany na sobie tak jak kurwy Mialem taka pustke glowie, ze nic nie wymyslilem tylko sie znowu podjaralem. Jednak nawet go nie dotknalem wmawialem sobie, ze dzisiaj to ten dzien, ze bede moja kobieta, mama jednym lozku nago przytulony, pieszczacy, lizacy te miejsca mamy, ze swierszczykow wkladajacy swojego chuja cipke mamy taka zarosnieta pachnaca jak jej noszone majtki. Te mysli mnie dobijaly najchetniej ojca sam bym spakowal zrobil mu kanapki do pracy, ale zeby juz tylko poszedl. Byla dopiero 19:00 ojciec wychodzil 20:30. Wstalem zaczalem sie brac za sprawdzanie zeszytow ze szkoly, ale ruszalem sie bez ladu skladu, ale musialem cos robic.

No ojciec ubrany, kanapki torbie iiii poszedl na autobus. Ja coz wykapany, popsikany dezodorantem, ale juz spocony. Mama caly czas sie usmiechala widzac moje przygotowania. Ja krecilem sie po domu jak transie no ze stojacym chujem, ale scisnietym do bolu, majtkami. Mama myla naczynia po kolacji ja poszedlem do pokoju TV sie polozylem na tej samej wersalce mojej ulubionej ubrany tylko spodnie od pizamy no majtki. Skonczyla myc. Weszla do pokoju od razu pyta, co jest TV mowie ze nie wiem. Stanela przy wersalce ubrana biala koszulke krotkimi rekawkami, biustonoszu, spodnicy do kolan rajstopach. Patrzy na mnie dziwnym wzrokiem mowi dzisiaj bedzie klamstwa ale sie nawet nie usmiechnela ja tez tylko patrzylem na nia pozadaniem.

Odsunalem sie glab wersalki caly czas patrzyla na mnie nagle wyszla pokoju przekrecila zamek drzwiach. Wrocila. Polozyla sie twarza do mnie ja juz oddychalem tak glosno, ze nie slyszalem telewizora, widzialem jej usta, oczy szkliste, uszy, wlosy szyje znowu oczy. Patrzyla juz nie tylko na moja twarz, ale na moje cialo nawet spuszczala glowe patrzac na moje spodnie od pizamy. Ja tez juz patrzylem na nia cala, byla ubrana, ale ja widzialem ja naga. Popatrzyla na mnie przysunela sie znowu reka tylko mnie dotknela ja od razu sie tez przysunalem do niej az przylgnalem. Zblizyla sie do mojej twarzy zaczelismy sie calowac, ale tak delikatnie muskac ustami, pierwsza otworzyla lekko usta oblizala je znowu pocalunki delikatne.

Zaczela mi lizac usta kolo nich ja malpowalem te ruchy, wsunela mi lekko jezyk usta, zaczalem go tez lizac ssac jakby pociagac. Bylo bosko az wsadzila mi prawie caly jezyk usta ja jej, ale miala tam sliny jezyki sie oplataly, lizaly, skrecaly glowie mi huczalo nasze ciala powoli zaczely tak samo sie ruszac ocierac siebie. Mama gladzila mi swoja dlonia plecy, szyje, glowe. Ja tez staralem sie ja obejmowac, ale szukalem jej ciala chcialem dotykac jej skory, ale tego pozadania nie moglem znalezc konca jej koszulki. Nasze nogi sie ocieraly mocno siebie jednak jakims cudem wlozylem swoje kolano miedzy jej nogi, ktore na poczatku mocno sciskala.

Poczulem taki zar bijacy od jej ud cipki po chwili czulem, ze mam mokre kolano cieple. Co jakis ruch to dociskalem mocno kolano do cipki az przestala mnie calowac zaczela jeczec stekac zlapala mnie za glowe przycisnela do piersi. Nie wytrzymalem, podciagnalem jej koszulke nie probowalem rozpiac biustonosza tylko podciagnalem go nad piersi zaczalem lizac jej piersi gladkie miekkie lizalem cale kolo tu nagle stwardnialy jej brodawki. Zaczalem je lizac ssac. tym czasie mama zmienila jakos pozycje, ze zaczela mi bardzo pobudzac, az draznic chuja. Tak mi bylo dobrze, ze juz nie wiedzialem, co robic przygryzlem jej brodawke, ale zawyla taaaaaaaaaaaakkkkk, synuuuuu taaaaaaaaaaak Przygryzalem brodawke dociskalem, co chwile kolano do cipki, mama wyla rozkoszy. Mowila przez zacisniete zeby kochaaanyyyy moojjjj synus taaaaaaaak gryyyyyz stekajac jeczac.

Po chwili jednak odepchnela mnie, usiadla, popatrzyla na mnie powiedziala wiesz, nie powinnismy, ale jestesmy zboczona rodzina zaczela sie rozbierac. Aciagnela koszulke, biustonosz. Wstala zaczela bez pospiechu rozpinac spodnice, zsunela na podloge, odwrocila sie do mnie tylem sciagnela osobno rajstopy osobno majtki, ja tym czasie sciagnalem pizame majtkami. Mama byla bardzo zgrabna, miala wspaniala figure pupe rewelacyjne ksztaltne nogi byla zajebista. Odwrocila sie zobaczylem stojaca nago boginie piekna twarz, szyja, boskie pelne piersi ze sterczacymi brodawkami, ramiona, owlosienie na cipce te nogi och. Tylko chwile tak stala patrzyla na mnie, ale wzrok zatrzymala na moim chuju sterczacym.

Polozyla sie, przylgnelismy od razu do siebie, bez slowa po to tylko, aby sie odsunac dotykac nawzajem palcami po calym ciele po szyi, ramionach, piersiach. Jak dotknalem juz jej piersi, poglaskalem, posciskalem cale brodawke prawie uszczypnalem, mama zamknela oczy jeknela od razu zlapala mnie za chuja, ja szczypalem ona jeczala seksownie delikatnie zaczela mi walic kapucyna, bardzo powoli ale jak szczypalem to go sciskala. Ja juz nic wiecej nie robilem tylko przestalem ja szczypac przyblizylem usta do jej piersi, aby na zmiane je lizac przygryzac brodawki reke wsadzilem jej miedzy uda. Acisnela je, ale ja mocno tak wepchalem do samej cipki. Jeczala, wyla cudowny odglos jej rozkoszy to, co poczulem pod palcami, czyli mokre wloski, sliskie wargi sromowe gorace, mokro kolo cipki plus reka mamy na moim chuju to za duzo, spuscilem sie. Zalalem mamy reke trysnelo troche na jej brzuch. Moje cialo drgalo mama lezala lekko obejmowala chuja, ale nie ruszala skorka tylko mnie przyciagnela, przytulila mowila seksownie nic, to nic synku, masz pieknego chuja naucze go wszystkiego naucze pocalowala mnie we wlosy, oczy miala przymkniete nieobecne. Bylo mi cudownie, ale juz wiedzialem, ze aby byc mezczyzna mamy, to musze sie duzo uczyc uczyc. Tylko mi drgawki przeszly mama mowi: dokoncz miiii, lizzz ale mocno znowu konczyla kazde slowo syczac podniecenia stekajac. Popatrzylem jej oczy takie piekne, przymkniete, szkliste, twarz grymasem. ona rozlozyla nogi lapiac za ramie pchnela lekko miedzy nie.

Tylko sie tam znalazlem wziela moja glowe dlonie nakierowala na cipke ale pachniala mocno, byla cala mokra nawet uda byly sliskie od sluzu cipki, cipy wielkimi wargami sromowymi. Nic juz nie slyszalem zaczalem lizac jak szalony, cale wargi prawie do dziurki dupie. Lizalem smaczne soki, sluz, ssalem wargi, przygryzalem mama tylko rzucala biodrami, udami mi sciskala glowe. Rece trzymalem pod jej posladkami ale wyjalem lewa wsadzilem dwa palce cipe gleboko, tam tak goraco, slisko, cudownie, zaczalem nimi ruszac. Po chwili uda mamy scisnely mi glowe jeszcze mocniej tak zastygla bezruchu krzyczac jekliwie jak rozluznila uda podnioslem glowe twarz mialem cala mokra od jej sokow, od jej sluzu. Popatrzyla na mnie glosno powiedziala: we mnie, wlazzz!!! sie wyzej mama zlapala mi chuja powiedzial kierujac go cipe. Pchnalem wszedlem nia do konca krzyknela boooliiiii nie tak mocno cofnalem biodra ale przyciagnela mnie mowiac mnieeee, ruchaaaajjjjj mamusie co mocno wpychalem to krzyczala miala grymas bolu ale ciagle dociagala mnie za biodra krzyczac taaaaaaaaaak Niewiem czy kilka ruchow czy kilkanascie wazne ze widzialem jej twarz, jej piersi ruszajace sie przy kazzdym pchnieciu te uczucie mokrej sliskiej cipy ale spuscilem sie do srodka. Opadlem na mame drgawkach bosko zmeczony. Tak wtuleni siebie spoceni lezelismy … Piatek
- Dostalem SMSa, ze przyjada do nas Julka Piotrek. Chcieliby nocowac nas przy okazji maja jeszcze jakas sprawe do mnie.
- Ooo to fajnie ucieszyla sie Kaska Dawno ich nie widzialam. co to za sprawa?
- nie wiem dokladnie, cos mowili zebym im filmy nagral czy cos. Ale tak naprawde to chca nas po prostu odwiedzic pewnie.
- Aha. kiedy przyjada?

- Jutro wieczorem, tak kolo dziewietnastej.
- Super. To zrobimy jakas fajna kolacje, kupimy winko ogole bedzie fajnie.

Sobota rano, piekny sloneczny juz upalny poranek. Slonce wlewa sie przez okno rozswietlajac duzy salon tworzac krajobraz cieni na przeciwleglej scianie. Czuc lato. Mmmmm przeciagnalem sie. Kaska, moja wspaniala zona jeszcze spala. Slodko wygladala. Wtulona poduszke. Aciskala miedzy nagimi udami koldre wlasciwie sama poszewke bo za goraco by bylo. Uwielbiamy sypiac nago to takie przyjemne naturalne tym swietle wschodu slonca jej nagosc wygladala jeszcze bardziej podniecajaco. Suk posladkow, ksztaltne bioderka, plaski brzuszek wspaniale piersi, ktore tak uwielbiam piescic. Wlosy luzno splywaly jej po ramionach szyi. Mmm wspaniala. Cudowna. Zjawiskowa tak zmyslowa kobieta. Kocham ja uwielbiam. Od roku jestesmy po slubie ja czuje, ze kocham ja coraz mocniej. kazdym dniem coraz bardziej mnie podnieca. Owszem czasem jest drazniaca, ale to przeciez kobieta pomyslalem zachichotalem duchu. Wdzieczy jestem za nia bo jest dla mnie najwspanialszym darem od zycia.

Wstalem. Robiac kawe pomyslalem:
- Aaarrr znow sie przeciagnalem. Nie ma to jak urlop. Ale bedzie wspanialy dzionek dzisiaj! Co jeszcze dobrego sie moze wydarzyc? Ciekawe ktorej Piotrek Julka przyjada. Boze, ile to juz lat? Hmmm Chyba 15 jak sie znamy. Piotrka znam od podstawowki, Julke jego przyszla zone poznalem kilka lat temu. sumie Piotrek wtedy tez ja poznal od tego czasu sa para. pomyslec, ze to ja chcialem nia byc, ale nie zaluje ze mi dziewczyne odbil. co tam. Niech ma. usmiechnalem sie do mojego odbicia myjac moje biale zabki. Jula to tez zjawiskowa dziewczyna. Piekna buzka, pelna swiatla radosci, ciagle usmiechnieta wesola. Wspaniala szyja. Jejku jak ja bym sie wpil ten kark. Uwielbiam kiedy kobiety podnosza wlosy do gory odslaniajac kark, ogromnie mnie to podnieca. jej piersi. Duuuze, okragle takie ksztaltne. Zawsze jak chodzila Piotrkiem to zakladala takie bluzeczki pulowerki stylu naszych babc, zeby faceci nie gapili sie na jej biust, ale zamiast tego jej piersi wygladaly jeszcze bardziej imponujaco zmyslowo. Nie byly ogromne, ale duze jak grejpfruty takie idealne. Zanim jeszcze byla Piotrkiem na jakiejs imprezce pozwolila sie kiedys masowac piescic po tych cudenkach. Pupke tez ma rewelacyjna okraglutka Mrrr, az mi sie milo zrobilo pod majtami Ale zaraz zaraz czym ja mysle. Cholera. Przeciez zone mam podziwiac karcilem sie Ale drugiej strony przeciez jezeli Jula jest piekna kobieta to chyba nie ma tym nic zlego, ze podnieca mnie jej piekno.

Przyjechali przed osma. Opaleni. Radosni jak zwykle. Lubie ich bo sa tacy weseli pozytywnie nastawieni do zycia. Przywitalismy sie. Chyba tez nastawiali sie na jakas mala impreze bo przywiezli winko ze soba. Polwytrawne dla panow polslodkie dla pan. Super
Rozsiedlismy sie salonie.

- Co was slychac? zapytalem przygotowujac kieliszki na wino
- Aaa wiesz zasmial sie Piotrek stare baby nie chca zdychac
- mlode?
- Mlode nie chca dawac. Powiedzielismy razem rownoczesnie. Zawsze tak na studiach odpowiadalismy jak sie ktos pytal. Ot taka odzywka. Ale nas zawsze smieszyla skutecznie rozluznila atmosfere oficjalnosci spotkania.
- Dziekujemy Kasiu, ze tak troszczysz sie nas powiedzial Piotrek wcinajac pierwsza kanapeczke, ktore przyniosla moja zona. Prawde mowiac zrobilismy je razem zanim przyjechali, ale bardziej cieszy mnie kiedy caly splendor spada na nia. Ja mam wtedy swoja nagrode postaci mojej radosci.

Piotrek to bystry inteligentny facet. Silny odpowiedzialny mezczyzna, przyszly maz. Wysportowany wspaniale zbudowany. Julka dobrze trafila. Bedzie im razem fantastycznie ze soba to znaczy chyba juz jest. Nie jestem pewien czy dochowa wiernosci, ale poza tym raczej nie mozna mu nic zarzucic. Jula to raczej cnotka, chociaz pamietam jak kiedys sobie popila to chciala sie kochac ze mna samochodzie. Odwozilem ich wtedy po jakims weselu do domu. Mieszkali jeszcze oddzielnie. Najpierw odwiezlismy Pitera (tak mowie na niego) potem jechalismy do jej domu. lesie zatrzymalismy sie bo chcialo jej sie sikac. Wstawal dzien robilo sie szaro. polmroku widzialem jak kuca podwinieta sukienka. Nie zwrocila uwagi moze zwrocila na to ze widze jej lono kiedy stojac zakladala majtki. Kiedy wsiadla powrotem do samochodu nachylila sie do mnie szepnela:
- Kochac mi sie chce. Tutaj Teraz Toba szeptala calujac mnie usta.
Dobrze ze bylem trzezwy szybko sie otrzasnalem szoku. Do konca drogi siedziala naburmuszona jak paw, ze jej odmowilem. Nie moglem. Samej sobie wyrzadzilaby krzywde. Byla pijana napalona, ale kochac powinna sie Piotrkiem. Nigdy nawet tym nie rozmawialismy potem. Zupelnie jakby nie bylo tego epizodu. Kaska tez niczym nie wie. Taka tajemnica milczenia.
Z reszta Piotrkiem tez mielismy doswiadczenia ciekawe. Jako mlode chlopaki ogladalismy razem pornole potem trzepalismy sobie zeby sobie ulzyc. (Oczywiscie kazdy sobie Raz tez sredniaku na wycieczce jedna dziewczyna mocno popila chciala miec nas obu. To byla jazda. Bylismy tak pijani ze nawet sie nia nie bzykalismy bo po tym jak nam zrobila lodziki zasnelismy.

Nasza impreza trwala sobie najlepsze. Gadalismy glupotach smialismy sie ze starych historii.
Wieczor sie konczyl. Ciemno na dworze. Noc sie zblizala. Bylo troche po 22. Wino juz prawie wypilismy. Nastroje radosne wesole zmienily sie troche jakby melancholijne. ze troszke juz mielismy wszyscy czubie zaproponowalem:
- Moze wykapmy sie teraz, potem swobodnie pizamach rozwalimy sie na lozku sypialni pogadamy starych czasach. Co wy na to? Mialem ochote sie odswiezyc
- Super chorem.

Fajnie. Bedzie mozna chociaz popatrzec na troche odslonietych czesci ciala naszych kobitek. Wzialem szybki prysznic wskoczylem moje ulubione szorty. Czulem sie jakos dziwnie pobudzony podniecony. To chyba to wino te fantazje. Dobrze ze nie zakladam bokserek bo moglbym miec problem namiotem zasmialem sie myslach.
Kapalem sie jako ostatni zaraz potem poszedlem do naszej sypialni. Cale szczescie ze mielismy to ogrooooomne lozko. Cala nasza czworka mogla sie swobodnie rozsiasc.
Kaska zalozyla swoja ulubiona pizamke owieczki. Tez ja uwielbiam bo jest taka seksowna pokazuje to owo. Bluzeczka byla na cieniutkich ramiaczkach, odslaniala brzuszek spodenki tak krociutkie jak moje szorty takim wyjatkiem ze nie przylegaja do ciala. Sa luzne tak figlarne, ze wystarczy chwila nieuwagi aby odslonily jej muszelke. to nimfa. Kusicielka. Jeszcze Pitera bedzie mi tu podniecac. Sobuziara jedna. Ale nie przeszkadzalo mi to az tak bardzo, niech sobie patrzy. Julka skorzysta nocy.
Pewnie chwile posiedza pojda zaraz do swojego pokoiku zeby ugasic pozadanie. To dobrze, bo ja tez jestem napalony dzisiaj dosc mocno.
Julka zalozyla aksamitna koszulke nocna siegajaca do kolanka, ale siedzac na skraju lozka udalo mi sie zauwazyc majteczki tym samym turkusowym kolorze. Koszulka wspaniale opinala jej ksztaltny biust ramiaczka byly napiete jakby mialy jej strzelic zaraz na ramionach.
Piter siedzial luznych bokserkach. Oj. Wspolczuje mu. Hehe. Ciekawe co powie jak zobaczy cipke Kaski mu stanie. Ale mnie to rozbawilo. Az mam ochote to jakos sprowokowac. Bedzie troche smiechu.
Podniecenie wisialo powietrzu jak duchota, ktora dalo sie czuc tego wieczora. Goraco parnota potegowaly lekki rausz alkoholowy. Przez otwarte okno wpadal zapach wieczora lipy. Czuc tez bylo nasze zele pod prysznic, szampony swiezosc umytych cial. Wlaczylem jakas muzyczke usiadlem kolo Kaski. Podala mi drinka. Dopiero teraz zauwazylem ze Jula Piotrek tez sacza. Mialem wrazenie ze nasze kobiety sa juz niebezpiecznie pijane bo rechotaly co chwile przewracaly sie na siebie cos sobie opowiadajac.
Piter wyszedl na chwile do lazienki.

Jula usiadla po turecku przy koncu lozka Kaska polozyla sie na plecach. Podparla sie na lokciach zgiela jedna nozke. Akurat na wprost niej byly drzwi ktorych ukazal sie Piotr. Calkiem nieswiadomie pokazala mu lono, bo spodenki oczywiscie sie podwinely.
Twardziel niego przeszedl obok nawet mu nie dygnal, chociaz widzialem jak patrzyl na jej klejnot.

- Zrobilas to specjalnie? szepnalem do Kasi
- Co? odpowiedziala zdziwiona
- pokazalas mu swoje lono
- Ups. zakryla sie szybciutko, ale uszlo to uwadze Juli Pitera to najwyzej sobie popatrzyl. Julka skorzysta jak sie napalil Kacha ma takie samo poczucie humoru jak ja.

- Wlacze telewizor. Moze bedzie jakies porno zazartowalem
- Dobra ucieszyl sie Piotrek Porno juz jest (katem oka dostrzeglem jak spojrzal na Kaske), nawet duszno dzisiaj.

Skakalem po kanalach szukajac czegos ciekawego. Trafilem na jakis erotyczny program, ktorym kobiety zglaszaly sie do profesjonalnych erotycznych sesji zdjeciowych. Zwykle kobiety, nie modelki przychodzily do studia, po castingu wybierano najlepsza. Potem byla pokazana cala charakteryzacja, malowanie tapetowanie

- Nawet nie wiedzialem ze na cipke tez makijaz klada zdziwil sie Piter
- Musi pieknie wygladac przeciez zasmiala sie Jula przeciez musi nogi rozkraczac. Poza tym to przeciez najwazniejsza czesc ciala takiej sesji.
- Niekoniecznie wlaczyla sie do dyskusji Kasia Tu chodzi uchwycenie piekna kobiety nie to zeby porno robic. To jest akt nawet jezeli widac cos wiecej niz pupe piersi to przeciez nie jest to nic zlego. Kobieta jest cala piekna. Jej wargi sromowe tez sa dzielem sztuki czescia tej kobiety tak jak stopy dlonie.
- dokladnie rzeklem Jezeli jest to zrobione ze smakiem kunsztem to moze to byc dla kobiety wyroznieniem. Mlodosc ucieka na starosc cialo juz nie jest takie piekne. Taka sesja to moze byc wspaniala pamiatka mlodosci, sprawnosci seksapilu.
- sumie racja zgodzili sie nasi goscie
- Ale nie wiem czy rozebralabym sie przed obcym facetem zawiesila swoj glos Julka. Chyba przypomniala sobie nasz epizod.
- ja marze takiej sesji rozgadala sie Kasia Leby mnie tak pieknie umalowali, zrobili fryzurke, paznokcie ogole cale cialo.
- Ale naga? zapytal Piotr
- No pewnie! Najpierw chcialabym byc ubrana same majteczki, ponczoszki szpilki na rekach mialabym rekawiczki skorzane. Potem zostalabym tylko samych szpilkach rekawiczkach. Mam wspaniale cialo wiec nie ma sie czego wstydzic. Kaska wstala lozka, podeszla do sciany jeszcze chcialabym takie zdjecie samych ponczoszkach zawiazanymi oczami rekami kajdankach oparta przodem sciane. To mowiac pokazala ta pozycje. Wypiela lekko pupe piersiami oparla sie sciane.

Az jeknelismy zachwytu. Pupa taka sliczna do polowy tylko zakryta przez spodenki. Nozki takie zgrabne cialko takie ochocze.
- Jejku, ale ja mam seksowna zone przeszlo mi przez mysl

- No tak, ale nie wstydzilabys sie rozebrac przed obcym facetem, nawet kilkoma, bo na tej sesji jest wiecej osob podpuszczal dalej Piter
- pewnie ze nie. Czego tu sie wstydzic?
- zaloze sie ze nie rozbierzesz sie tutaj przed nami co dopiero przed obcymi ludzmi.
Przygladalem sie tej gierce. Oni wyraznie flirtowali romansowali przed moimi oczami, ale zobaczymy co tego wyjdzie. Jeszcze nie przydarzyla sie nam taka sytuacja jak dzisiaj. Do tego ten alkohol ta duchota. Na mysl tym co moze sie za chwile tutaj dziac po czole splynela mi zimna kropla potu.

- To co sie zakladamy? zawadiacko ciagnela te gre Kasia
- Hmmm No nie wiem Piotrek chyba teraz tez zauwazyl ze mogl lepiej zalozyc zwykle majty nie bokserki bo penis stal mu wyprezony jak drag. Jula Kaska tez to zauwazyly.
- Jezeli rozbiore sie wygram Kacha wiedziala ze juz ma nad nim pelna kontrole to ty sciagniesz swoje bokserki pokazesz tego olbrzyma okej?
- Okej jak ja wygr nie zdazyl dokonczyc bo Kaska juz zdjela bluzeczke ukazujac nam swoje jedrne piersi.
- Widzisz Chodzi to ze nie wygrasz rozesmiala sie Kacha siegnela do spodenek, ale nie sciagnela ich jeszcze No dawaj te bokserki, pokaz jakim jestes mezczyzna

Nie poznaje swojej zony. Nigdy nie byla cnotka ale zeby takie harce. Ho ho. Nie znalem jej az tak dobrze bo tego sie po niej nie spodziewalem. Co innego opowiadac sobie takie fantazje co innego realizowac. No ale co tam. Zobaczymy co bedzie dalej. Jak tylko zacznie sie piescic Piotrkiem to jak babcie kocham tak zerzne Jule, jak nikt do tej pory.
Moje bokserki tez juz mialy niezle wybrzuszenie.

Kaska tymczasem igrala sobie Piotrkiem:

- No dawaj te bokserki. Umowa to umowa
- No tak, ale nie sciagnelas jeszcze tych swoich spodenek odrzekl Piotr
- Ok. To ja pokaze pupe Ty sciagasz bokserki to mowiac odwrocila sie do nas tylem. Ruszala bioderkami rytm latynoskiej muzyczki, ktora sie wlasnie saczyla TV. Podnosila raz jedna nogawke raz druga pokazujac posladeczki. Przez chwile opuscila spodenki do ud zaraz podciagnela powrotem. Co chwile wypinala sie krecila bioderkami, figlarne spodenki na ulamek sekundy pokazywaly jej cipke calej okazalosci. No Piotrus. Ile mam cie prosic?
Piotrek spojrzal na nas. Potem na Kaske ktora sobie tanczyla seksownie.

- Jula chodz do mnie. zawolala Kacha.

Jula podniosla sie lozka podeszla do mojej bogini. Zaczely obie tanczyc ocierac sie siebie. Kaska ocierala swoimi piersiami obfity biust Julki, masowala jej pupe co chwile zadzierajac jej ta koszuleczke az do pepuszka. Robily to tak seksownie zmyslowo.

- Kochanie jak Piotrus tak nie moze sam sie przemoc to moze Ty sie rozbierz mrugnela do mnie oczkiem Kaska
- Hmmmm. Dobra ale najpierw Julka musi sie rozebrac troche odrzeklem

Kaska stanela naprzeciw Julki. Kucnela przy niej wlozyla rece pod koszulke. Widac bylo zarys dloni pod aksamitna koszulka jak wspinaja sie coraz wyzej. Aciagala jej majteczki. Za chwile moglismy je ujrzec miejscu gdzie konczyla sie koszulka. Julka wyszla najpierw jedna, potem druga nozka. Kaska teraz raczkami po jej lydkach znow wspinala sie wyzej do ud posladkow. Przez chwile je pomasowala blyskawicznie podrzucila koszulke do gory ukazujac na chwile pieknie wydepilowane lono. Ale sekunde pozniej koszulka juz opadla zaslaniajac te skarby.

- To co Piter? spojrzalem na kompana Aciagamy nie?
- OK.
To mowiac zrzucilismy nasze fatalaszki. Dziewczyny az mruknely zadowolenia.

- No no, ale napaleni Julka zasmiala sie Az mi mokro jak tak na was patrzymy
To mowiac Kaska siegnela do muszelki swojej towarzyszki przejechala po niej paluszkiem Mmmm ale tam cieplutko wilgotno. Amialy sie zawadiacko Jula tez wlozyla raczke pod spodenki Kaski tanczyla paluszkami po jej rozochoconych wargach.

- no dziewczynki. Rozbierac sie zarzadzilem Umowa to umowa.

Kaska stanela przed sciana oparla sie nia rekami. Wypiela pupe kierunku Julki. Ta przylgnela do niej calym cialem dlonia od karku- do samych posladkow drapala ja delikatnie paznokciami. Wlozyla reke pod spodenki zaczela je zsuwac. Kaska stala boczkiem do nas wiec widzielismy tylko profil jej posladkow ud. Piersi falowaly jej przy kazdym ruchu. Dziewczyny robily miny jakby byly profesjonalnymi aktorkami porno. Pewnie wyobrazaly sobie ze sa na takiej sesji. Szkoda teraz isc do samochodu po aparat. Moglbym cos przegapic zsunela te spodenki do konca. Kaska sie nich wyplatala kucnela. Wsliznela sie pod koszulke Juli. Calowala ja po udach, brzuszku, wzgorku lonowym. Podniosla sie wraz nia podniosla koszulke. Aciagnela ja calkiem przez glowe. Staly teraz nagie przed nami, rozpalone, podniecone gotowe jeszcze bardziej..

Dziewczyny weszly na lozko. Kaska polozyla sie na plecach Jula przechodzac obok mnie zaczepila noga mojego wyprezonego penisa. Kleknela zaczela calowac brzuszek Kaski. Chyba nie do konca przypadkowa byla ta pozycja. Glowa Kaski znajdowala sie blisko Piotrka, nozki jej byly blisko mnie. Jula jak najbardziej mogla wypiela sie do mnie pokazujac mi wszystkie swoje skarby. Przyjemnosci, ktorej doznawala raczej nie mogla ukryc, bo jej lechtaczka byla juz napeczniala wargi lsnily od sluzu. Na dodatek co chwilke zaczepiala mnie stopkami dajac wyrazne znaki zebym sie nia zajal. co na to Piotrek? Ooooo ten lobuz! Moja zonka masuje raczkami mu palke ja sie tak czaje. Natychmiast przywarlem ustami do jej posladkow. Chyba na to czekala, bo az mruknela zachwytu.
Zjechalem jezyczkiem do jej otworka. Mmm, ale smaczna. Jejku. Jaka mokra goraca. Krecila pupka rytm tanca moich palcow na lechtaczce.
Kaska tym czasie zapalem lizala Piotrkowi jego imponujacego penisa.

Zmienilismy pozycje. Teraz Kaska zajela sie minetka Julki. Jula polozyla sie na pleckach biorac usta mojego rozpalonego czlonka. Teraz Piter lizal dupke Kasi. Pewnie bylo jej dobrze bo krecila nia wiercila sie mocno. Paluszkami masowal ja od srodka zmiennym rytmem wbijajac sie nia. Kacha jeczala mruczala. Bylem zachwycony tym co sie dzieje. Dotychczas tylko rozmawialismy czasem takich harcach, ale nie bylo nigdy okazji do zrealizowania. Kiedys umowilismy sie Kaska ze granica jest seks, to znaczy mozemy robic prawie wszystko innymi poza seksem.
Zajalem sie biustem Julki. Ma takie fajne piersi. Mmm. Cudownie twarde suteczki. Wodzilem jezyczkiem dookola.

- Kochanie przysunela sie do mnie Kasia Pragne go miec sobie Bardzo.. Wiem ze sie umawialismy, ale ja go tak pragne zeby wszedl mnie zerznal prosze.. jeczala cichutko bo Piotrusia nie trzeba bylo prosic masowal juz jej otworek swoim czlonkiem. Spojrzal na mnie.

- Prosze tak teraz..Chce go miec Pragne Ooh mruczala podniecenia Kasia Chce go miec, no wejdz we mnie! prawie krzyknela
Piotrek dalej czekal patrzyl na mnie. Skinalem glowa przyzwoleniem. Kacha jeknela przeciagle kiedy sie nia wbijal.
- taaaak! Zlap mnie mocno za biodra. Prosze polecila Piotrek wbijal sie nia coraz mocniej

- ty na co czekasz? skarcila mnie Julka Ja tez chce ciebie miec. usmiechnela sie bo chyba sobie przypomniala nasza historie Teraz Tutaj..Z toba sie pomiedzy jej rozlozonymi udami wbilem sie nia delikatnie.

- Ojej jeknela Jula Zawsze cie pragnelam szepnela mi do uszka teraz rznij mnie bzykaj pieprz kochaj ooo tak..
Ledwo ja slyszalem, bo Kaska swojej szalonej gonitwie Piotrkiem krzyczala darla sie rozkoszy.

- tak! Jeszcze Jeszcze! Jeszczeeee Zrob ze mna Prosze.. Prosze prosz taaaaaak Piotrus skonczyl niej wypelniajac ja swoja sperma. Kaska tez miala orgazm, dluuugi rozkoszny. Mruczala jeczala przeciagle.
Zaczela sie calowac Jula. Piotrek oparl sie sciane przygladal sie jak bzykam sie jego narzeczona. my powoli delikatnie tak rozkosznie kochalismy sie. Bylem juz mocno podniecony czulem zblizajacy sie wytrysk. Jula lezala na pleckach, zlaczyla nozki ja polozylem sie na niej wspierajac sie rekami. Kaska zajela sie jej lechtaczka. Raczka masowala jej guziczek. Na efekt nie trzeba bylo czekac Jula wygiela sie jeknela rozkosznie orgazmie.
- Nie tryskaj jeszcze.. prosze szepnela moja kochanka daj mi do ust.
Zaczela lizac mojego penisa. Wkladala sobie jego czubek do ust mocno ssala. Kacha masowala mi reka jaderka. Strzelilem mocno, nogi zrobily mi sie wiotkie rozkoszy jakiej doznalem. Zlizala wszystko, kazda kropelke.

Wszyscy bylismy mokrzy od potu. Nasze ciala pachnialy naszymi sokami. Polozylismy sie, raczej opadlismy bezsilnie. Seks taka duchote jest strasznie meczacy zaraz potem zasnelismy wszyscy razem jak slodkie dzieciaczki.

Kiedy sie obudzilem rano, poczulem rzeskosc poranka. Otworzylem oczka. Lezalem przytulony do piersi, ale to nie byla piers mojej zony. To byla Julka.

- Witaj rozkoszy ty moja przywitala mnie radosnie
Rozejrzalem sie po lozku. Bylismy sami.
- gdzie Kaska Piter? zapytalem jeszcze zaspanym glosem
- Poszli pod prysznic sie kochac szepnela zawadiacko ja chce sie kochac teraz tutaj toba Gorace, letnie popoludnie.Umowilem sie dziewczyna na 17, ale nudzilo mi sie domu, wiec wpadlem godzinke wczesniej.Co sie okazalo…nie bylo Jej, starych zreszta tez…. bylem tylko ja obiekt moich dzikich fantazji.Pomyslalem, ze to moze byc odpowiedni moment. Postanowilem, ze zostane poczekam na mojego Misiaczka.Bylo goraco, wiec zdjalem koszulke smigalem samych spodenkach po mieszkaniu. Marta, bo tak miala na imie siostrzyczka siedziala przy komputerze. Chwile pogadalismy jakis pierdolach, szkole, znajomych itp. Byla zajeta, nie zwracala na mnie zbyt duzej uwagi. Poszedlem do jej pokoju ceu znalezienia jakis dosc pachnacych jeszcze Jej cipka, majteczek.

Rozejrzalem sie dookola, ale niestety nie znalazlem nic interesujacego. Zauwazylem tylko staniczek podkoszulki, ale to nie to samo……co pachnace,oklejone slodkim nektarem wilgotnej piczki, figi lub stringi. Udalem sie do lazienki mysla, ze tam natrafie na owoc moich poszukiwan. Marta akurat wyszla tamtad….droga wolna. Przypomnialem sobie, ze wczesniej widzialem ja rozowych stringach. Teraz, te same rozowe stringi czekaly na mnie podane, jak na tacy. Czyzby Martusia wyczula moje intencje obdarowala mnie skromnym prezentem???!!!Chwycilem je dlonie, byly miekkie dotyku, zrobione delikatnego materialu. Chcialem wrezszcie poczuc zapach Jej pipki.Przylorzylem majteczki do nosa zaciagajac sie najmocniej, jak moglem. To bylo jak grom jasnego nieba, moje podneceie wzroslo; czulem, ze kutas mi sztywnieje. Zsunolem spodenki do kolan uwalniajac swojego, nabrzmialego juz fiuta. Jedna reka trzymalem majteczki, zaciagajac sie ich wonia smakujac delikatnie jezykiem, druga reka walilem kite. Bylem tak podniecony, ze duzo nie brakowalo mi zebym skonczyl. Powstrzymywalem sie przed wytryskiem. Bylem takim transie, ze nawet nie zauwazylem kiedy do lazienki zajrzala wlascicielka majteczek, ktore doprowadzily mnie do takiego stanu. Speszylem sie poczatkowo, bo przecierz nie na co dzien jest sie takiej sytuacji. Marta tez nie wiedziala, jak ma sie zachowac. Na jej twarzy widac bylo podniecenie, zarumienila sie, pod cienka warstwa materialu bluzeczki, ktora miala na sobie dalo sie zauwazyc naprezone sutki. Nie maila staniczka. Chcac wykorzystac okazje…zapytalem….
- Dlugo tu jestes???
- Kilka minut.
- Ile zdazylas zobaczyc?
- Na tyle dlugo, by sie wystarczajaco podjarac, chcesz poczuc zapaszek smak wprost mojego zrodelka rozkoszy???
Kiedy to powiedziala moje serce stanelo, by za moment bic jeszcze szybciej……….
- Aaaaallllleeeeee……………, zajaknalem……
- Rzadnych ale!!!!!!!!!!
- Nigdy nie czulam prawdziwego mezczyzny!!!!
- Moje paluszki juz mi nie starczaja!!!!!
- Chce bys wylizal porzadnie moja goraca cipeczke!!!!!!!!
Podnioslem sie wanny, podszedlem do Niej powoli….
Dotknalem jej ramion, zadrzala, byla rozpalona przerazona jednoczesnie
-Boje sie troche………..powiedziala cichutko……
-Bez obaw Skarbie, bede delikatny, sprawie, ze poczujesz sie jak raju……..szepnalem jej do ucha. Stalem za nia glaskajac ja po szyji, ramionach, po twarzy……Miala delikatna, glatka skore, byla cudowna!!!!!!!!!!!Siegnalem reka pod jej bluzeczke…musnalem leciutko sutek….jeknela cichutko………caly czas drzala podniecenia czujac na swojej pupie moj goracy drag. Chwycilem drugi sutek, by juz za moment mocno scisnac ja za jedrne cycuszki. Ugniatalem je, szczypalem leciutko sutki, moja kochanka wzdychala glosno; dajac mi do zrozumienia, ze jest jej cudownie.Powiedziala……….
-Zrob cos wreszcie ze mna, bo za chwile zwariuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie musiala mi dwa razy powtarzac…..Odwrocilem ja twarza do siebie, posadzilem na pralce………Pocalowalem ja goraco, wpychajac jezyk jej gardlo. Aciagnalem niej bluzke moim oczom ukazaly sie dwie piekne, jedrne ksztaltne piersi; zakonczone mocno naprezonymi sutkami. Zapragnalem je posmakowac…przysunalem do nich twarz, chwycilem obie dlonie obsypalem seria goracych pocalunkow, Martunia mruczala cichutko, jak kotek…..Zaczalem lizac jej piersi, zataczajac male kuleczka, delikatnie zahaczajac sutki. Musialo sie jej to podobac, cialo drzalo, ona sama glosno oddychala. Schodzilem coraz nizej, caly czas lizac ja glaskajac rekoma. Lizalem po brzuszku…..Miala na sobie tylko krotkie spodenki, calowalem lizalem jej nogi…Od czubkow palcow stop, az po same uda. Kiedy zaczalem glaskac wewnetrzna strone jej ud, nie wytrzymala napiecia….Powiedzial……….
-Zdejmij mi wreszcie te majteczki!!!!
Zrobilem to, co mnie poprosila.Moim oczom ukazala sie pieknie wygolona cipeczka. Pocalowalem jej wzgorek, wargi…….to byl ten moment………..
Lizalem chwile jej mniejsza dziurke, ale po chwili wypijalem juz soczki wyplywajace jej wnetrza…..Smakowala wysmienicie, jak……….egzotyczny owoc………Poruszala delikatnie biodrami, co sprawilo ze moj jezyk wbijal sie troszke glebiej. Dotknalem lechtacze az podskoczyla zapiszczalaJ
-Taaaaaak………taaak……to jest cudowne uczucie, liz mnie………….-powiedziala. Naslinilem palec wsuwalem go powoli jej cipeczke. Byla bardzo goraca srodku. Podobalo jej sie coraz bardziej, mocniej poruszala biodrami, by moj paluszek wbijal sie glebiej. Dalem jej palec do oblizania, aby mogla posmakowac swojego nektaru. Lizala go ssala mocno.-To jest pyszne-wyszeptala. Czujac, ze powoli zbliza sie wielki final lizalem jej pipeczke, palcem ugniatalem jej guziczek rozkoszy. Mruczala wila sie, jak kotka…..
Jeszcze krotka chwile……………
Wkoncu…………
Doprowadzilem ja do mega orgazmu……..dyszala glosno, piszczala……..a jej cialem miotaly spazmy ekstazy. Zostawilem ja zeby ochlonela emocji………Gdy juz doszla do siebie, otworzyla oczy, usmiechnela sie, pokazujac biale zabki powiedziala
-Dziekuje!!!!!!! To byl najcudowniejszy orgazm mojego zycia!!!!!!!
Po chwili chwycila mnie za, sterczacego caly czas, kutasa zaczela poruszac reka gore dol. Dlugo nie musiala sie meczyc…..Bylem tak naladowany, ze juz po kilku minutach wystrzelilem ladunek spermy zalewajac jej cycuszki brzuszek. Nie miala jeszcze odwagi wziac go do buzi polizac, posmakowac nasienia.Kto wie???!!!Moze kolejnym razem???!!!! Umylismy sie, ubralismy ciuchy, pocalowalismy sie na koniec. Po wszystkim zachowywalismy sie, jak gdyby nigdy nic. Tylko my tym wiemy.To jest nasza slodka tajemnica!!!KONIEC zwazylam pomidory nie zwracajac uwagi na nic popedzilam do wozka nagle
wpadlam na kogos odwracajac sie wielkim gniewiem checia juz zwyzywania
‘poszkodowanego’ bylam zaskoczona ze to tomek. on tutaj? anglii? nie
widzielismy sie lata jednak poznalismy od razu..
- mialam ochote cie zabic ze mi drogi nie zszedles ale coz po

znajomosci ci wybacze- powiedzialam usmiechem na twarzy.
- no nie nie wierze ty tutaj? nie widzielismy sie wieki
- no wieki wieki co ty tu robisz
- przyjechalem do pracy reszta dobrze wiesz ze zawsze mialem taki zamiar
- wiem ale nie spodziewalam sie spotkam tu ciebie
- ja ciebie tym bardziej tego co slyszalem to wyszlas za maz polsce i
bylas szczesliwa co cie tu przygnalo?
- sama nie wiem najpierw przyjechalam tu do pracy na wakacje spodobalo
mi sie jakos tak wrocilam
- maz?
- heh maz to przeszlosc nie wyszlo.. ciebie jak tam?;]
- hmm.. chyba nie bedzie tutaj rozmawiac masz teraz czas?
- no nie zabardzo spiesze sie do domu bo kolezanka ma urodziny dzis chce
sie przyszykowac tylko wpadlam na chwile po jakies zakupy
- to moze sie zdzwonimy? masz komorke?
- no pewnie mam zapisuj *********
- ok zadzwonie trzymaj sie milej zabawy- puscil mi oczko
- dzieki do uslyszenia zobaczenia trzymaj sie.
wrocilam do domu. zadzwonila monika zebym sie ladnie ubrala bo na imprezie
bedzie jakis jej kolega. pomyslalam eh czy ona kiedys przestanie mnie
ciagle kims sfatac? mialam juz tego dosyc nie potrafilam nikomu zaufac
po rozpadzie mojego malzenstwa ale jednak ubralam sie calkiem pozytywnie
dzinsowe rybaczki opinajace tyleczek posladki przed pepek ulubiona
czarna bluzeczka duzym dekoltem zawsze nosze bluzki duzym dekoltem mam
sie czym pochwalic no do tego japonki zwukle normalne japonki wlosy
rozpuscilam heh jak dawno tego nie robilam;p oczywiscie delikatny
makijaz rzesy ladnie wytuszowane blyszczyk na usta bylam gotowa do
wyjscia gdy dotarlam na miejsce nie bylo jeszcze nikogo obiecalam monice
byc wczesniej jej pomoc przygotowalysmy wszystko co trzeba zaczeli
zbierac sie goscie nasi wspolni znajomi jej znajomi pracy.. stalam
akurat kolo kuchni gdy kolejna osoba zapukala do drzwi ze kuchnia byla
zaraz obok nich to otworzylam tu niesamowite zaskoczenie- tomek spotkany
kilka godzin temu sklepie bylam szoku jednak on nie..
- ty mnie przesladujesz
- moze mnie wpuscisz?
- wejdz wejdz
i jakos nie mielismy czasu ze soba dluzej porozmawiac impreza sie
rozkrecila alkohol lal sie strumieniami normalne ja nie pilam duzo bo
mialam na rano do pracy wiec saczylam sobie drinka podeszla do mnie monika

- jak poznalas sie juz tomkiem?
- no poznalam jakies lat temu
- co??????- monika byla szoku
- tak sie sklada ze kiedys bylismy ze soba jeszcze polsce
- nie no teraz to sobie zartujesz przeciez ja mu pokazywalam twoje zdjecie
i nic mi nie powiedzial ze sie znacie
- no to sobie ladnie to ukartowal heh ja sobie nim pogadam
monika uciekla zawolana przez kogos wtedy usiadl kolo mnie tomek
- juz wiesz ze ja wiedzialem?
- wlasnie wiem moze mi to wyjasnisz co?
- chcialem ci zrobic niespodzianke nie gniewaj sie na mnie
- skad taki pewny byles ze bedzie to mila niespodzianka co?
- znam cie troche pipi- mowil tak do mnie od momentu gdy bylismy na balu
przebiarncow ja bylam przebrana za pipi
- pipi hehehe pamietasz to jeszcze?- no zaczely sie wspomnienia..
- jakbym mogl nie pamietac najcudowniejszej pipi na wszechswiecie?
- dobra dobra nie cukruj juz tak ci nie wybacze ze mi nie powiedziales
dzisiaj sklepie ze tu bedziesz
- wybaczysz wybaczysz pipi
no nie on sie zaczyna ze mna droczyc nie przepadalam za tym jak do mnie
mowil dobrze tym wiedzial.. zagrala wolna piosenka wszystkie pary juz ze
soba tanczyly inni podobierali sie tez pary wiec tomek mnie poprosil
zlapal mnie za reke wyciagnal na parkiet przytulil mocno do siebie objal
w pasie ja poczulam jego zapach ten cudowny zapach ktory bardzo dobzre
pamietam oplatlam jego szyje rekami popatrzylam prosto oczy
- nadal jestes tak piekna jak kiedys ba jestes piekniejsza zmienilas sie
troche ale nadal jestes ta sama osoba ktora niegdys tak bardzo kochalem-
nie wiedzialam co powiedziec
- ty nadal tak cudnie pachniesz prawisz mi komplementy- nie moglam sie
oprzec choc kiedys przyrzeklam sobie ze nigdy zyciu nie powiem facetowi
cos milego
wtedy tomek jedna reka przysunal moj podbrodek do swoich ust delikatnie
musnal spojrzal na mnie pytajacym wzrokiem czy na to przyzwalam nie
potrafilabym sie oprzec pocalowalam go namietnie wplatujac palce jego
wlosy bladzilam jezykiem po jego jezyku czulam sie cudownie nasze jezyki
wirowaly jak oszalale gdy nagle skonczyla sie piosenka usiedlismy znow
obok siebie uscisku nie wierzylam ze pozwalam na to aby mnie tulil
calowal ale jednak pokusa jest wieksza… popijajac co jakis czas drinki
przegadalismy chyba godziny rozmawiajac niczym wszystkim
wreszcie goscie zaczeli sie rozchodzic do domow gdy juz wszyscy poszli
zostalam tylko ja monika i.. tomek ktory zaproponowal ze mnie odwiezie do
domu
- jedz sam ja obiecalam monice ze jej pomoge posprzatac
- to ja tez moge pomoc- wcale mnie to nie zdziwilo
- ok to pomagaj- powiedzialam wielkim usmiechem na twarzy
posprzatalismy monika byla juz troche bardzo wcieta wiec sie polozyla spac
a my wyszlismy
- odwioze cie nie bedziesz wracac sama tej porze- ale ja nie mialam
jeszcze ochoty wracac chcialam spedzic nim jak najwiecej czasu ze kolo
domu moniki byl zaraz taki maly parczek to zaproponowalam
- moze sie jeszcze przejdziemy?
- czemu nie
tomek zlapal mnie za reke poszlismy wtedy niestety wkroczyl na
burzliwy temat naszego rozstania
- nawet mi nie powiedzialas ze to juz koniec wyjechalas martwilem sie
- ok powiem ci jak bylo ale powiem ci to raz juz nigdy wiecej nie
bedziemy do tego wracac dobrze?
- dobrze
- wiec zrobilam to dlatego ze bardzo dobrze wiesz ze twoi rodzice mnie nie
akceptowali nie chcialam cie nimi sklocac
- ale..
- nie przerywaj mi dokoncze
- ok
- pewnego dnia zadzwonila do mnie twoja mama powiedziala ze bedzie dla
mnie lepiej jesli cie zostawie jak najszybciej ze ona nie pozwoli na nasz
zwiazek wiec ja odeszlam.. bylam mloda glupia balam sie- tomek
zdecydowanie byl ogromnym szoku- ok powiedzialam ci teraz juz nigdy do
tego nie wracajmy nie zadawaj zadnych pytan.
- tylko jedno.. nie odeszlam dlatego ze nie chcialas ze mna byc?
- nie dlatego kochalam cie szalencza miloscia- tym momencie tomek stanal
na przeciwko mnie przytulil mnie calej sily..
- zaraz mnie udusisz!
- przepraszam pipi
- nie miales tak do mnie nie mowic
- pipi- nawyrazniej wzielo go na denerwowanie mnie- uwielbiam jak sie
wsciekasz jestes wtedy taka pociagajaca nie obliczalna
wiec ja rzucilam sie mu na szyje wprost wepchnelam mu jezyk do buzi znow czulam jak ta szalona 18-latka moglibysmy tak trwac wiecznosc lecz nagle zaczal padac deszcz wiec biegiem ucieklismy do auta
- ok wiec teraz cie odwioze do domu ale pod jednym warunkiem
- jakim?
- ze sie jeszcze spotkamy
- nawet nie musisz stawiac takich warunkow
stalismy pod moim domem zegnajac sie juz chyba 20 minut
- widze ze jakos ci sie nie spieszy do domu wiec moze wpadniesz jeszcze do mnie?- powiedzialam kuszaca mina
- no juz myslalem ze tego nie zaproponujesz
- znowu sobie to ukartowales- odparlam ze smiechem
usiedlismy salonie wyciagnelam jeszcze wino nalalam lampki wiedzialam ze ta noc nalezy tylko do nas nikt nam jej nie odbierze usiedlismy na dywanie zawsze tak lubilismy;p on opart kanape ja miedzy jego nogami przytulona do jego torsu wlaczylam muzyke tym momencie on wzniosl malutki toast
- za nasze cudowne spotkanie za nasze wspomnienia za nasza..- nie pzowolilam mu dokonczyc nie chcialam zeby jeszcze to powiedzial
zakrylam mu wiec usta palcem pocalowalam namietnie poczulam jego dlonie na moich plecach na posladkach zas ja swoimi drapalam jego plecy uwielbiam to slyszalam jak jego oddech nabieral tempa reszta jak moj usiadlam na niego okrakiem pozwalajac mu przy tym sciagnac moja bluzke tak tez zrobil
- jestes pewna?
jak ogole mogl to zapytac pragnelam tego najmocniej
- gdybym nie byla to by cie tu nie bylo misku- zlapalam sie na tym ‘misku’ dlaczego tak powiedzialam ale juz nie bylo odwrotu calowal mnie namietnie po szyi ramionach gdy ja tym czasie sciagnelam mu koszule wreszcie dotarl do moich piersi odpial stanik rzucil gdzies.. daleko lizal moje sutki cale piersi rozkoszowal sie nimi nasze oddechy byly takie niespokojne ale jednak laczace sie pewien rytm rytm wzajemnego pociagania podniols mnie polozyl na lozko znow mnie calowal calaaa nie ominal zadnego milimetra mojego ciala powoli rozpial rozporek od moich dzinsow zsunal je dol teraz calowal moje nogi moje uda robil to tak namietnie powoli ze myslalam ze oszaleje
- musze dzis sobie ciebie przypomnac co do milimetra tak cudownie pachniesz-
nie bylam stanie nic odpowiedziec pragnelam tego czym mowil wreszcie dotarl do mojej juz bardzo mokrej cipki sciagnal snieznobiale stringi zaczal baldzic jezykiem kolo doprowadzajac mnie tym do szalenstwa juz wtedy przeszly mnie pierwsze dreszcze orgazmu jeszcze nigdy zaden facet nie doprowadzil mnie to takiego podniecenia tylko ten sposob zauwazyl to moj oddech zamienial sie krzyk pisk ale on dalej mnie draznil teraz juz czulam jego szorstki jezyczek na mojej lechtaczce oh jakie to bylo przyjemne wariowalam
- ja juz dluzej nie wytrzymam!- krzyknelam wstal sciagnal spodnie slipki polozyl sie na mnie lizac jeszcze raz cale moje cialo od samego dolu docierajac do ust wszedl we mnie jakie to bylo cudowne krzyczalam rozkoszy nawet nie zwrocilam uwagi ze mam zamkniete oczy
- kochanie patrz sie na mnie
zawsze lubial widziec moje zamglone od rozkoszy oczy popychal mnie namietnie powoli za kazdym razem gdy czulam go glebiej wydawalam siebie cudowny okrzyk
- szybciej misiek bo nie wytrzymam
zaczal mnie popychac coraz szybciej szybciej mocniej oparl moje nogi na jego barkach wchodzil ze mnie takim cudownym szybkim ale jednak opanowanym tepem ze teraz juz krzyczalam caly czas po jakims czasie moje cialo zaczely przechodzic cudowne spazmy orgazmu wilam sie na kazda strone az pewnym momencie moje cialo wygielo sie sztywny luk po czym opadlo bezwladnie na lozku tym samym czasie poczulam mojej pochwie obfita ilosc plynu tomek spuscil sie prosto we mnie po czym nie wyciagajac swojego penisa ze mnie polozyl sie na mnie calowal czule powoli bez pospiechu widzialam ze byl juz wykonczony ja tez opadalam sil jednak chcialam poczuc to jeszcze raz wiec przejelam inicjatywe przewrocilam nas tak ze on lezal pode mna pocalowalam go powiedzialam
- teraz to ja rzadze skarbie
on sie tylko zasmial teraz to ja przypominalam sobie jego cialo moj jezyk bladzil po nim calym jednak nie moglam sie mu odwdzieczyc tym samym co on mi zrobil gdyz nigdy tego nie uznawalam tomek dobrze tym wiedzial wiec nie mial zadnych pretensji ale czulam juz pod soba jak jego penis znow stoi na bacznosc
- zgwalc mnie!- powiedzial
ale ja postanowilam go troche pomeczyc jak on mnie wczesniej
- wredna jestes ja juz nie wytrzymuje
- ja tez juz nie moglam pomeczysz sie troche- odpowiedzialam drwiacym usmiechem poruszalam sie na nim lekko ale nie pozwalajac aby we mnie wszedl dalej lizac jego cialo slyszalam jego oddech byl cudowny podniecajacy teraz to on mial zamkniete oczy chyba juz odplywal
- e-e kochanie to dopiero poczatek otworz oczka
otworzyl widzialam na twarzy tylko jego usmiech te piekne niebieskie oczy teraz zdawaly sie byc jeszcze jasniejsze wreszcie usiadlam na niego poruszalam sie pierw bardzo powoli wyczuciem
- zgwalc mnie ze wszystkich sil!!!- krzyknal
posluchalam zaczelam sie poruszac na nim szybciej szybciej szybciej czulam go sobie bylo mi cudownie plakalam ze szczescia chcialam czuc go sobie wiecznosc dalej sie na nim wiercac on masowal moje piersi
- jestes cudowna kotku
- ty jestes lepszy moj tygrysie
i tym momencie jeszcze po kilku podskokach znowu poczulam duza ilosc jego spermy mojej pochwie zaraz po tym moje cialo wygielo sie do tylu prawie opadlo tomek zlapal mnie za rece przyciagnal kladac mnie na sobie pocalowal
- koch…
- nie mow tego jeszcze nie teraz
w takim objeciu zasnelismy oboje wyczerpani do konca.. bylismy tylko my.. jednoscia Siedzielismy pokoju powoli zaczynalismy sie nudzic. Przyjecie urodzinowe powoli sie konczylo praktycznie zostalismy jedynie my, tzn. ja moja kolezanka Ania, jej chlopak Darek, kumpel Darka Marek Andrzej (solenizant). Siedzielismy tak, poniewaz najblizszy autobus mial byc dopiero za poltorej godziny. Gapilismy sie bezmyslnie telewizor, zastanawiajac sie co robic. Moze bysmy tak obejrzeli jakis film? zaproponowalam.

- Mozemy, ale obawiam sie, ze nic ciekawego swoich zbiorach nie znajde. Co najwyzej jakiegos pornola odpowiedzial Andrzej.
- Moze byc pornol zazartowalam byle sie cos dzialo.
Okazalo sie, ze nikt nie zaprotestowal, wiec Andrzej wyciagnal polki kilka plyt DVD pokazujac nam zapytal:
- Ok., no to ktory?
- Wszystko jedno, tak niewiele sie od siebie roznia.
- takim razie wkladam pierwszy lepszy odpowiedzial Andrzej wkladajac plyte do odtwarzacza.
Zaczal leciec film. Jakas panienka dogadzala sobie wibratorem, co jednak bylo tylko poczatkiem akcji. Zdazyla jedynie zrobic pare ruchow, gdy do pokoju ktorym siedziala weszli dwaj panowie jakby nigdy nic zaczeli brac panienke obroty. Nasza bohaterka co chwila zmieniala pozycje, starajac sie dogodzic swoim kochankom najlepiej jak umiala tak, aby zaden nich nie czul sie poszkodowany. Polegalo to na udostepnianiu panom kazdej ze swoich dziurek we wszystkich mozliwych pozycjach kombinacjach. Na sam koniec panowie solidarnie strzepali konia, ochlapujac twarz dekolt swojej partnerki sperma. Na tym skonczyla sie pierwsza scena.
W drugiej scenie wystepowal pan, ktory mial chyba najwieksza fujare na swiecie. Panience, ktora nim wystepowala ledwo miescil sie ustach, gdy ta obowiazkowo robila mu loda. Przyznam, ze ten widok zrobil na mnie wrazenie, nie naleze do osob szczegolnie cnotliwych, niejednego pornola zyciu widzialam. Zaczelam sie zastanawiac, czy to nie aby jakis fotomontaz (w koncu producenci zrobia wszystko, byle tylko sprzedac film). Na dodatek obserwujac wyczyny pana wielkim pytonem poczulam, ze powoli robi mi sie mokro kroku. Nie przypuszczalam, ze cos takiego moze mnie tak bardzo podniecic. Tworcy filmu chyba specjalnie chcieli zwrocic uwage widza na ow szczegolnych rozmiarow instrument, gdyz praktycznie przez caly czas byl on szczegolnie eksponowany. To powodowalo jednak, ze majtkach robilo mi sie coraz bardziej mokro. Przy okazji zauwazylam takze, ze nie tylko ja krece sie nerwowo na kanapie. Anka podobnie jak ja zafascynowana niecodziennym widokiem olbrzymiego penisa, wpatrywala sie ekran telewizora szeroko otwartymi oczami. Nie protestowala takze, gdy reka Darka “niechcacy” zawedrowala poblize jej krocza zaczela piescic jej uda, powoli zblizajac sie do mokrej zapewne szparki. Podniecilo mnie to jeszcze bardziej mimowolnie zaczelam piescic swoja wilgotna cipke poprzez material spodni. miare jak pocieralam palcami swoje krocze, coraz bardziej chcialam poczuc srodku prawdziwego kutasa. Patrzac, jak reka Darka znajdujaca sie juz Anki spodniach, postanowilam dzialac. Poniewaz siedzialam pomiedzy Markiem Andrzejem, polozylam kazdemu nich reke na spodniach powoli zaczelam piescic okolice krocza. Nie protestowali, tym bardziej ze obydwaj mieli juz tamtych miejscach pokazne “namiociki”. Zachecona wiec brakiem sprzeciwu ich strony powoli rozsunelam jednemu drugiemu rozporek, uwalniajac ich napiete fiuty, ktore natychmiast wyskoczyly, prezentujac sie calej okazalosci. Wzielam wiec kazdego do reki zaczelam delikatnie masowac, doprowadzajac do maksymalnego podnicenia. Nie chcialam im walic konia, jedynie sprowokowac. Pierwszy domyslil sie Andrzej. Siegnal do moich spodni rozpial je, co pozwolilo mu na wlozenie tam reki popieszczenie mojej muszelki. tym samym czasie Ania najlepsze juz pozwalala swojemu Darkowi na palcowke, ktora sadzac jej jekow wykonywal po mistrzowsku. Postanowilam wiec pojsc krok dalej. Wstalam zsunelam spodnie do kolan, po czym ukleklam przed Andrzejem. Wpakowalam sobie jego kutasa do ust, wypinajac jednoczesnie do moj tyleczek, co mialo byc sygnalem dla Marka. Marek momentalnie sciagnal spodnie bez zbednych ceregieli zaszedl mnie od tylu zamierzajac wykorzystac swojego, sterczacego fiuta. Poczulam szybkie pchniecie jego kutas wszedl caly moja cipke. Jeknelam zadowolenia tego mi bylo trzeba. Marek zaczal mnie rytmicznie posuwac, ja ssalam fiuta Andrzeja. Ania Darkiem takze zabawiali sie najlepsze, aczkolwiek teraz to Ania dogadzala swojemu chlopakowi robiac mu loda. Takze “moi” chlopcy postanowili sie zamienic Marek przestal mnie posuwac usiadl na kanapie bym mogla mu obciagnac, zas Andrzej ustawil sie za mna gotowy do akcji. Mylilam sie jednak sadzac, ze Andrzej zadowoli sie moja cipka juz po chwili poczulam, ze ma ochote na moja druga dziurke. Najpierw wylizal dokladnie moj rowek, zostawiajac tam potezna ilosc sliny, by po chwili zaczac sie tam wciskac swoim kutasem. Szlo mu na poczatku troche opornie moja dziurka nie przywykla do tego typu zabaw), ale sukcesywnie centymetr po centymetrze wciskal sie swoim zaganiaczem. Po dluzszej chwili udalo mu sie wlozyc swoj instrument do mojej pupci mogl kontynuowac zabawe. Ssalam wiec fiuta Markowi rozkoszowalam sie przyjemnoscia seksu analnego Andrzejem. Leby bylo przyjemniej wepchnelam sobie jeszcze do srodka cipki moje paluszki (zmiescily sie trzy), co spotegowalo moje odczucia. Cala ta zabawa nie trwala jednak dlugo, gdyz poczulam, ze wielkimi krokami zbliza sie orgazm. Nie chcialam jednak przerywac juz po chwili szczytowalam, majac kutasa Marka buzi, Andrzejowego fiuta pupiei wlasne paluszki cipce. To bylo cos.
Poniewaz musialam troche ochlonac, poprosilam chlopcow przerwe obiecujac, ze za chwilke sie nimi zajme, usiadlam na kanapie odpoczac. Moglam wiec obserwowac, jak Darek posuwa Anie, wsuwajac wysuwajac swojego penisa jej cipki. Ania siedziala na brzegu kanapy rozlozonymi nogami, zas Darek posuwal ja kleczac na kolanach. Widac bylo, ze Darkowi nieduzo juz brakuje, wiec Ania chcac go dogonic zaczela dodatkowo piescic palcami swoja lechtaczke. Widok byl rewelacyjny. Tuz przed szczytowaniem Darek wyciagnal swojego kutasa cipki Ani doprowadzajac sie do wytrysku reka patrzyl na wijaca sie spazmach orgazmu Anie. Jego sperma pokryla jej brzuch, szyje nawet twarz. Obydwoje zakonczyli zabawe usiedli obok siebie odpoczywajac zadowoleniem.
Pora byla na mnie. Andrzej Markiem wstali, ja ukleklam przed nimi na przemian zaczelam brac do ust to jednego, to drugiego kutasa. Staralam sie, zeby zaden nich nie byl poszkodowany, wiec gdy jednego fiuta mialam ustach, drugiego masowalam reka. miare moich pieszczot obciagania chlopcy coraz bardziej zblizali sie do finalu. Pierwszy byl Andrzej, ktory wystrzelil calym swoim ladunkiem spermy moje usta. Zaraz po nim byl Marek, ktory spuscil sie ochlapujac mi cala szyje twarz. To bylo niesamowite chyba nigdy nie mialam na sobie (i sobie) takiej ilosci spermy.
Wstalam poszlam do lazienki sie wytrzec. Gdy przyszlam, cale towarzystwo bylo juz obrane siedzialo na kanapie jakby nigdy nic. Zalozylam powrotem spodnie dosiadlam sie do reszty. Do autobusu zostalo jeszcze jakies pol godziny….. Zaczelo sie lato, okres wakacji. Magda nie pochodzila bogatego domu wiec nie mogla za bardzo liczyc na to ze rodzice zafunduja jej wyjazd na wakacje. Magda ukonczyla niedawno 16 lat ale spokojnie mozna bylo powiedziec, ze ma 19. Miala ok. 175 cm wzrostu, sliczna buzke, dlugie bardzo zgrabne nogi, fantastyczny okraglutki tyleczek, piekne dosyc duze jedrne piersi. Byla po prostu niesamowita. Lubila ubierac sie podkreslajac piekno swojego ciala. Kiedy szla ulica wszyscy faceci zwracali na nia uwage. Ale niestety brakowalo jej kasy wakacje. Nie byla doswiadczona jezeli chodzi sex, robila to tylko raz ani razu nie

obciagnela nikomu laski. Mimo to zdecydowala sie skorzystac ze swojego ciala zarobic troche na wakacje. Pomyslala ze pojdzie po prostu na ulice zarobi pieniadze jako zwykla dziwka. Zalozyla buty na wysokim obcasie, czarne stringi, staniczek, ktory jeszcze bardziej podkreslal jej piekne piersi. Spodniczka ktora wziela szafy po zalozeniu okazala sie byc bardzo krotka, zakrywala ledwo jej dupke do tego byla zwiewna nawet lekki wiaterek mogl ja podniesc, na gorze oczywiscie duzy dekolt. Miala jedynie problem zeby ulozyc stanik poniewaz nie chciala zeby wystawal.
- (pomyslala sobie) ciekawe jak to bedzie jak zdejme ten stanik. Tak tez zrobila okazalo sie to dobrym pomyslem. Jej piersi tak ladnie sterczaly do tego sutki fajnie odbijaly sie sukience. Pomyslala ze skoro ma isc sie pieprzyc to majtki tez nie beda potrzebne, wiec je tez zdjela. Umalowala sie, stanela przed lustrem powiedziala:
- Tak, to chodzilo.

Nie mogla jednak takim stroju wyjsc domu bo rodzice na pewno by jej nie puscili. Przebrala sie wiec, sukienke wraz butami schowala do plecaka. Zalozyla zwykle jeansy jakas koszulke, adidasy powiedziala rodzicom, ze wychodzi na impreze. Gdy wyszla domu poszla do pobliskiego parku tam przebrala sie we wczesniej przygotowana kiecke.

Poszla miejsce gdzie staly inne dziewczyny szukajace latwego zarobku czekala na swojego pierwszego klienta. Po jakims czasie podjechal samochod. Mezczyzna samochodu zawolal Magde:
- czesc malutka, jestem Robert, masz chwilke, moze sie zabawimy?
- Ok. (odpowiedziala wsiadla do samochodu)
- Chce zebys zrobila mi laske
- Dobra, tylko loda czy moze maly numerek?
- Chce zebys mi obciagnela ale bez gumy
- Co!!! Bez gumy nie ma mowy
- Nie pierdol, obciagniesz mi jeszcze dasz mi sie spuscic na twoja sliczna buzke, potem grzecznie wylizesz cala sperme. Dostaniesz za to dodatkowa kase.
- (Magda pomyslala ze sumie powinna sie spodziewac takich gosci ciekawosci spytala) ile dodatkowo?
- Dostaniesz 600 zloty dodatkowo, pasuje ci?
- (Magda nie wiedziala co ma zrobic, jednej strony potrzebowala tej kasy drugiej jeszcze nigdy nie obciagala nigdy nie zlizywala spermy, po chwili powiedziala) ok., zrobie to
- no, dobra dziewczynka, tylko, ze to jeszcze nie koniec.
- To znaczy?
- To znaczy, ze najpierw mi porzadnie obciagniesz potem tylko obejmiesz mojego kutasa ustami ja bede cie ladowal te sliczne usteczka tak jak bym rznal twoja cipke
- Moze jednak zostanmy przy pierwszej wersji
- Za duzo gadasz, tak dostajesz 600 premii
- No dobra, ale za to tez mi doplacisz?
- Chyba zartujesz!!!

Samochod sie zatrzymal, oboje wysiedli. Koles podszedl do Magdy, zlapal ja za posladki powiedzial
- zgrabniutka jestes

Potem wymacal jej cycki kazal zdjac sukienke. Magda poslusznie to zrobila.
- no to do roboty suko

Magda ukleknela zaczela rozpinac rozporek. zdjela mu spodnie, majtki przed jej twarza ukazal sie jeszcze zwisajacy ale tak sporych rozmiarow kutas. Przyblizyla do niego swoje usta. (no to zaczynam zarabiac pieniadze pomyslala). Najpierw wziela do reki potem delikatnie zaczela lizac glowke penisa.
- ciagnij, ciagnij ostro! (krzyknal Robert)

Wtedy Magda wziela cala glowke jego fiuta do buzi zaczela go ssac. Brala go coraz glebiej do ust, zaczela czuc jak pecznieje robi sie coraz wiekszy twardszy. Robila mu laske coraz lepiej. Po twarzy Roberta widac bylo, ze jest mu dobrze. Na poczatku nie wiedziala czy da rade ale po chwili zaczela coraz intensywniej obciagac bardzo sie przy tym podniecila.

Po jakims czasie Robert powiedzial:
- no dobra, niezle ci idzie ale czas wypelnic nasza umowe

Zlapal ja za glowe, wyjal kutasa jej ust po chwili wlozyl go powrotem. Wsadzil go plytko, Magda tylko objela ustami jego armate on zaczal sie powoli rytmicznie poruszac jej ustach. Powoli, coraz glebiej, az zaczal przyspieszac. Sadowal kutasa do jej usta bardzo szybko, az nie mogla zlapac tchu. Kiedy wyjal go na chwile Magda lapczywie zlapala oddech ale Robert nie dal jej na dlugo odpoczac. Wsadzal swojego olbrzyma az po same jadra, Magda czula ze jego fiut wchodzi jej az do gardla. Magda byla bardzo rozpalona, cipki, po udach, ciekly jej soki. Robert rznal ja ten sposob jeszcze przez chwile, nagle wyjal kutasa ust Magdy zaczal go trzepac tuz przed jej rozpalona twarzyczka. po chwili armata Roberta eksplodowala, strumien cieplej gestej spermy polecial na twarz Magdy, wtedy przezyla niesamowity orgazm. Jego wytrysk byl olbrzymi, sperma wypelniala po brzegi jej usta, cala twarz ociekala sperma, splywala ona powoli po jej szyi na sterczace cycuszki.
- Pamietasz naszej umowie? (spytal sie Robert)
Magda wiedziala co mu chodzi. Smak spermy bardzo sie jej spodobal to co miala ustach polknela bez wahania.
- czyms chyba zapomnialas? Mialas zlizac wszystko
Magda byla bardzo podniecona ochota zaczela zbierac ze swojego goracego ciala resztki spermy, palce wkladala sobie do buzi oblizywala ze smakiem. Gdy juz bylo po wszystkim Magda wstala, ubrala sie otrzymala obiecane pieniadze.
- Podobalo sie? (zapytal Robert)
- No pewnie, bardzo mnie to podniecilo
- Niezla ciebie kurewka, moze jeszcze kiedys sie spotkamy (powiedzial to wsiadl do samochodu)

Magda wrocila tam skad zabral ja Robert czekalam na nastepnych klientow. Oddala czesc zarobionych oficjalnie pieniedzy alfonsowi ale juz swoim zarobku ekstra nic nie wspominala. Dziewczyny, ktore staly wczesniej obok niej albo pojechaly klientami albo rozmawialy tymi co wlasnie przyjechali. Magda byla wolna wlasnie podjechal jeszcze jeden samochod. (pomyslala sobie nie stoje jeszcze dziesiec minut od powrotu tu juz nastepny klient moze sie trafic).

Samochod zatrzymal sie obok Magdy. srodku siedzialo dwoch dobrze zbudowanych mezczyzn, Jarek Tomek. Spieszylo im sie troche chcieli dwie dziewczyny. Wszystkie obok byly akurat zajete wiec Jarek zapytal sie Magdy:
- moze obsluzysz nas sama laluniu? Wiecej kasy zarobisz
- (ta propozycja wydala sie jej bardzo kuszaca ale jeszcze nigdy nie miala dwoch partnerow jednego po drugim)
- no decyduj sie malutka bo troche nam sie spieszy
- no dobra (powiedziala Magda) wsiadla do samochodu

Wsiadajac do samochodu myslala, ze najpierw pojdzie jednym potem drugim. Ale szybko okazalo sie, ze jezeli bedzie chciala zarobic to bedzie musiala zrobic to dwoma na raz. Ta mysl troszke ja zaniepokoila ale kiedy dowiedziala sie, ze dostanie 200 zlotych, zgodzila sie od razu.
- na co macie ochote? (zapytala Magda)
- wyruchamy cie malutka po prostu juz (Pomyslala, ze sprobuje wciagnac od nich jeszcze wiecej kasy zaproponowala):
- jezeli chcecie to mozecie mnie zerznac bez gumek, obciagne wam tez bez gumy no bedzie mogli spuscic mi sie do ust. Co wy na to?
- Oczywiscie to wszystko za dodatkowa oplata (predko dodala)
- Ostra ciebie dziwka, ale chyba nie skorzystamy
- Umiem niezle ciagnac, nie pozalujecie (powiedziala Magda)
- No dobra laluniu, ile bys chciala dostac za cos takiego? (zapytal Jarek)
- No powiedzmy, ze dacie mi 1000 zlotych zrobie dla was wszystko na co tylko bedziecie mieli ochote

Jarek Tomek zgodzili sie na propozycje Magdy, dodajac:
- no to przygotuj sie suko na ostre jebanie
- moze pojedziemy takim razie do hotelu? (zaproponowal Tomek)
Magda zgodzila sie na ta propozycje.

Gdy tylko weszli do pokoju Magda zrzucila siebie od razu tak skape ciuszki chlopaki zaczeli sie rozbierac. Po chwili miala przed soba dwoch ogierow, ktorych kutasy byly jeszcze wieksze niz jej poprzedniego klienta. Podeszli do niej zaczeli obmacywac jej piekne cialo, Magda uklekla wziela jednego fiuta do ust drugiego do reki. Obciagala im na zmiane, raz jeden byl jej ustach raz drugi. Chlopakom bardzo podobalo sie jak Magda cudownie im robi laski.
- nie klamalas dziwko, naprawde umiesz niezle ciagnac (powiedzial Tomek)

Kiedy skonczyla ich kutasy byly wyprezone go granic mozliwosci oba lsniace od sliny Magdy. Tomek chcial, zeby Magda nadal mu obciagala, Jarek tym czasie zaczal wylizywac jej cipke. Sprawialo jej to duza przyjemnosc, jednak wilgotna szparka domagala sie ostrego rzniecia. Jarek wstal, dotknal cipki koniuszkiem swojego penisa jednym mocnym pchnieciem wszedl cala jego dlugoscia szparke Magdy. Wydala siebie wtedy jek rozkoszy, ktory byl przytlumiony kutasem Tomka, ktorego caly czas obciagala. Chlopaki po pewnej chwili zamienili sie miejscami teraz Jarkowi Magda obciagala. Czula na jego kutasie swoje soki bardzo ja to podniecalo. Tomek nie zaczal rznac jej norki tylko wsadzil jej fiuta miedzy te piekne okragle posladki. Magda zaczela coraz bardziej sie wic jeczec az wreszcie nadszedl pierwszy orgazm, nastapil jak fala przynoszaca ze soba ocean rozkoszy. Po chwili obaj przestali ja dymac ona calkowicie rozpalona polozyla sie na lozku. Mezczyzni dlugo nie dali jej odpoczac, zaraz Tomek polozyl sie na plecach Magda polozyla sie na niego, jednoczesnie nadziewajac swoja cipke na jego penisa. Jarek zaraz do nich dolaczyl wsadzajac swojego olbrzyma jej dupeczke. Byla teraz jechana na dwa baty. Sprawialo jej to niesamowita rozkosz, kolejna fala orgazmu byla jeszcze potezniejsza niz poprzednia. pewnym momencie Obaj wsadzili swoje kutasy do jej cipki. Magda wtedy poczula sie jakby jej norka to byl tunel ktorym mijaja sie dwa pociagi. Jeczala rozkoszy jaka dawali jej obaj partnerzy. koncu jeden mezczyzn powiedzial:
- alez ty jeczysz, trzeba cos tym zrobic tym momencie wsadzil swojego kutasa do ust Magdy. Ona tylko go objela bo on sam nadawal tempo tych pieszczot. Sadowal jej usta swojego kutasa dokladnie tak samo jak jej pierwszy klient. Tylko, ze teraz miala jeszcze jednego kutasa swojej cipce, ktory ostro ja rznal. Magda byla juz na skraju wyczerpania. Tomek, ktory pakowal jej fiuta do buzi powiedzial:
- hej, Jarek ona to chyba lubi, moze teraz sie zamienimy. Jarek przytaknal za moment to on rznal Magde usta Tomek przeniosl sie do szparki dziewczyny. Potem Magda uklekla obaj mezczyzni na zmiane ladowali jej swoja paly do ust. Po jakims czasie koledzy wpadli na jeszcze jeden pomysl. Tomek polozyl sie na plecach przyjal Magda pozycje 69 tym czasie Jarek wsadzil swojego penisa dupke Magdy. tej pozycji Magda przezyla kolejny potezny orgazm. Wila sie jak kotka, caly czas miala dwa kutasy swoim rozpalonym ciele. Magda powoli zaczela tracic poczucie rzeczywistosci ale miala jeszcze energie chciala, zeby ja rzneli, zeby caly czas ich wielki paly dawaly rozkosz jej nastoletniemu cialu. Nie myslala juz pieniadzach, tym, ze zbyt dlugo nie moze sie pieprzyc jednym klientem, nie myslala niczym, nie byla stanie czymkolwiek myslec, zawladnela nia zadza sexu. Sexu dajacego jej niesamowita rozkosz. Jarek Tomek przescigali sie nawzajem wymyslaniem nowych pozycji. Obaj tez byli kresu swoich sil ale widok pieknej dziewczyny, lsniacej od potu swoich wlasnych sokow, dziewczyny, ktora nie pragnela nic innego, tylko rznac sie nimi, dodawal im sil. koncu nadeszla chwila spelnienia, na ktora wszyscy tak dlugo czekali. Jarek Tomek wciagneli swoje kutasy, zaczeli je brandzlowac tuz przy twarzy Magdy. Na swoja nagrode dziewczyna nie musiala dlugo czekac jej rozmiar przekroczyl wszelkie oczekiwania Magdy. Dwie pulsujace rozgrzane armaty eksplodowaly niemal tym samym momencie. Kiedy sperma trysnela na twarz Magdy przezyla kolejny orgazm, jeknela rozkoszy. dwoch kutasow polecialy strumienie bialej, gestej cieplej spermy. Twarz Magdy cala byla zlana sperma, miala ja na wlosach dokladnie na calej twarzy. Jej otwarte usta tez zostaly nagrodzone dwa strumienie spermy wypelnily je po brzegi. Ciepla sperma splywajaca Magdzie po twarzy, szyi, pieknych jedrnych cycuszkach doprowadzala ja wprost do szalenstwa. Sapczywie zlizywal ze swojej twarzy cala sperme, ktora stala sie niczym zrodlo zycia. Na piersiach rozsmarowala sperme rekami niczym balsam. Po tym wszystkim Magda opadla wyczerpana na lozko jej zgrabniutkie cialo blyszczalo sie jeszcze od swiezej spermy.

Magda zgodnie obietnica dostala 1000 zlotych wrocila na ulice. Alfonsowi dala tyle kasy ile normalnie mu dawala jak byla jednym partnerem bo przeciez samochodzie przyciemnianymi szybami nie widac bylo, ze facetow bylo dwoch (a taki wlasnie samochod mieli Tomek Jarek). Magda byla juz dosyc zmeczona chciala isc do domu ale po jakims czasie czekania na kolejnego klienta, pojawil sie samochod. Tak sie zlozylo, ze podjechal do Magdy. Facet zapytal sie Magdy czy chce dobrze zarobic?
- Pewnie, ze tak (padla odpowiedz)
- No to wskakuj malutka
- Sluchaj dostaniesz 2000 jak pojedziesz teraz ze mna do mnie do domu
- 2000??? To co ty chcesz robic? (zapytala ze zdziwieniem Magda)
- Wiesz co to jest gangbang?
- Nie wiem (odpowiedziala Magda)
- To jest seks kilkoma partnerami na raz (odpowiedzial mezczyzna)
- kilkoma, to znaczy iloma?
- na przyklad dziewiecioma.

Magda troche nie wiedziala co ma odpowiedziec, wyobrazila sobie napalonych gosci, ktorzy ja rzna, drugiej strony pomyslala jaka to musi byc jazda, skoro tylko dwoch dalo jej taka rozkosz, to co dopiero 9, no 2000 zlotych. Po chwili odpowiedziala:
- OK., bede sie wami rznela za 2000 (i pojechala mezczyzna do jego domu)

Kiedy weszli do pokoju mezczyzna, ktory ja przywiozl powiedzial:
- No panowie ta kurewke dzisiaj bedziemy jebali!!!
Pojawily sie zaraz okrzyki stylu:
- Choc tu do mnie cukiereczku!
- Zerzniemy cie tak ze zapomnisz jak sie nazywasz
- No rozbieraj sie glupia kurwo, co tak stoisz!!!

Magda troche sie przestraszyla bo wszyscy byli niezle najebani. Ale coz, odwrotu juz nie bylo, wiec zdjela swoja sukienke powiedziala:
- No, ktory pierwszy

Mezczyzni gdy zobaczyli jej piekne cialo, wypili zdrowie tego co przywiozl Magde. Jednoczesnie zaczeli sie rozbierac krzyczec, klekaj kurwo bedziesz nam obciagala teraz. Magda weszla miedzy nagich mezczyzn uklekla. Kutasy mieli rozne, jeden grubszy, drugi dluzszy, ale trafily sie tez takie okazy, ze Magda zaczela sie obawiac swoja cipke. Czterech mezczyzn mialo olbrzymie paly Magda oczywiscie od razu dossala sie do jednej nich. Dwie kolejne wziela do rak tak co jakis czas zmieniala fiuta swoich ustach. Pozostali nie stali bezczynnie, obmacywali piekne cycuszki Magdy, piescili jej szparke wkladajac do nie palce. koncu kiedy wszystkim palki staly juz na bacznosc, zaczela sie orgia. Pierwszy cipce Magdy zagoscil najwiekszy, wszedl nia ostro mocno zaczal ja rznac. Mezczyzna wsadzal jej niemal calego kutasa. Magda czujac jak rozrywa ja od srodka wydala siebie glosny jek rozkoszy. Zaraz jednak jej glosne wzdychania zostaly uciszone, przez jednego mezczyzn. Wsadzil on swojego draga do ust Magdy zaczal je ostro posuwac. Reszta zrobila sobie jakos miejsce zaraz tyleczku Magdy znalazl sie olbrzymi fiut. Byla wiec rznieta przez trzech kolesi na raz. Bylo to dla nie niej niesamowite uczucie. Po chwili czekajacy kolejce wykombinowali, ze moga Magdzie podawac kutas do rak. Kiedy poczula swoich dloniach wyprezone penisy, instynktownie zaczela je masowac. Pierwszy orgazm Magdy nadszedl sprawil jej niesamowita rozkosz. Rzneli ja tak, dosc dlugi czas, zmieniajac sie przy tym. Magda szybko zaczela tracic sily, bo przeciez juz tego wieczora miala duzo atrakcji. Nagle poczula jak kutas jej ustach naprezyl sie wystrzelil strumieniem spermy. Ciepla biala substancja pociekla po twarzy Magdy sporo tez trysnelo jej do ust, jeszcze nie zdazyla przelknac jednej dawki tu drugi facet spuscil sie na jej twarz. Pomieszana sperma dwoch kutasow bardzo ja podniecila, kiedy przelknela caly ten ladunek do jej ust wsunal sie kolejny wyprezony penis.

Mezczyzni po kolei zaczeli sie na nia spuszczac. Jeden eksplodowal jej cipce, drugi tyleczku, trzech spuscilo sie obficie na jej cycuszki brzuch kolejny trysnal bardzo duzym strumieniem na twarz Magdy. Jednak to nie byl jeszcze koniec zabawy, wszyscy chwile doprowadzili swoje kutasy do ponownego wzwodu dalej rzneli nastoletnia kurwe. Kiedy Magda czula smak spermy ustach, polaczony uczuciem rozkoszy wywolanym przy fiuta poruszajacego sie jej ustach niczym tlok, kiedy czula jak cale jej rozpalone cialo ocieka sperma, kiedy czula jak kolejne paly wchodza rzna jej cipke dupke, wypelniona sperma, jeszcze szybciej, to wszystkie te impulsy wywolaly kolejny tego wieczora mega orgazm. Przez caly ten czas Magda swoim cialem dawala przyjemnosc pieciu mezczyznom na raz. Po jakims czasie zaczeli wymyslac coraz to nowe pomysly. Rzneli ja na dwie pyty cipce albo dupci nawet probowali usta. Magda juz byla pol przytomna, nie wiedziala gdzie jest. Jeden mezczyzn wpadl na pomysl, poszedl do kuchni przyniosl kostke lodu, ktora wsadzil rozpalona cipke Magdy. Bylo to bardzo dziwne uczucie dla dziewczyny. Potem zaraz jakis kutas wepchnal nie roztopiona jeszcze kostke lodu glebiej. Magde przeszedl bardzo przyjemny dreszcz. Na dobra sprawe nie wiedziala nawet co go spowodowalo. Nagle jej cipka dupcia zostaly pozbawione rznacych je kutasow ale Magda szybko dowiedziala sie dlaczego. Wszyscy ustawili sie kolejce po kolei spuszczali sie jej usta. Stanelo przy nie trzech facetow brandzlowali swoje kutasy tuz przy jej twarz niemal jednoczesnie spuszczali sie ogromna iloscia spermy wprost do jej ust na twarz. Magda lapczywie polykala swiezutka sperme ktora trafila do jej ust ale gdy ledwo zdazyla ja przelknac kolejna trojka spuszczala sie na jej buzke, to byl niesamowite uczucie. porcji spremy niemal jednoczesnie wypelnialo jej usta cieklo po jej twarzy. Ostatnia trojka mezczyzn takze zrobila to co poprzednicy oblewajac jej twarzyczke sperma. Tyle spermy nie spodziewala sie miec na swojej twarzy ustach. Kiedy to druga trojka spuszczala sie na Magde, pierwsze trio juz rznelo na nowo jej zostawiona bez opieki cipke dupcie. No po tym zbiorowym spuszczaniu wszyscy zaczeli rznac, bedaca juz kresu sil dziewczyne. pewnym momencie mezczyzna, ktory trzymal swojego kutasa ustach Magdy powiedzial do innych,
- patrzcie na to! tym momencie wyjal kutasa jej ust, porzadnie sie spuscil do buzi Magdy od razu po spermie jego fujary polecial zloty deszcz, wprost usta Magdy. Lolty plyn splywal po jej twarzy ustach zmieszal sie ze sperma, Magda poczula dziwny smak tej mieszanki podnieceniem zaczela spijac kazda kropelke.
- Nie no, nie bedziemy jej tego robic (powiedzial jeden mezczyzn)

Wszyscy sie na to zgodzili ale niewielka ilosc zoltego plynu Magda tak miala juz na swojej twarzy. Rzneli ja razem jeszcze przez pewien czas potem staneli nad nia spuszczali sie po kolei na rozgrzane cialo dziewczyny, ktore tak juz bylo cale spermie. Kiedy cala ta zabawa sie skonczyla Magda poszla pod prysznic. Kapiel troche ja orzezwila jak wyszla lazienki mieszkaniu bylo juz tylko mezczyzn. Jeden nich podszedl do Magdy dal jej wypracowane pieniadze. Kiedy wyszla na ulice bylo juz prawie jasno, wziela taksowke pojechala do domu. Wchodzac do mieszkania zapomniala sie przebrac ale na szczescie rodzice jeszcze spali. Polozyla sie wyczerpana spac ale ze swiadomoscia, ze zarobila sporo kasy. Od zawsze uwielbialam saune. Temperatura para wyciagaja na wierzch nie tylko pot ale rowniez te najbardziej podstawowe instynkty. Kilka lat temu podrozowalam interesach. Jednego wieczoru bylam juz troche zmeczona. Bylo niewiele po dziewiatej postanowilam zejsc na basen, ktory zamykany byl godz. 10.00. polowie tygodnia hotelowe baseny sa wspanialym miejscem mozna nacieszyc sie woda samotnosci. Tym razem jednak troche sie rozczarowalam: ktos juz tu byl, nawet zreszta przystojny. Skinelam glowa na przywitanie wskoczylam do wody. Po 15 minutach wyszlam, wzielam recznik skierowalam sie do sauny.

Cudownie byla pusta. Polozylam recznik na lawce, polalam kamienie woda goraca para zaczela oplywac mnie dookola. Usiadlam rozkoszujac sie temperatura. Wsunelam jedna reke pod kostium kapielowy zaczelam masowac sobie piers. Gdy poczulam jak twardnieje mi sutka, powtorzylam te czynnosc druga piersia. Wyjelam reke wlasnie mialam zajac sie miejscem miedzy nogami, gdy otworzyly sie drzwi do sauny. Byl to mezczyzna basenu. Przywital sie, polal kamienie woda usiadl kolo mnie na lawce. Usiadl bardzo blisko, niemal mnie dotykajac. Zaczelismy rozmawiac na rozne tematy, az zeszlo na temat sauny. Powiedzialam mu jak uwielbiam to miejsce, ze moglabym zostac na zawsze. Odparl, ze czuje to samo nigdy nie ma dosyc. Spojrzalam dol ujrzalam, ze wybrzuszenie jego slipach jest wieksze niz mi sie uprzednio wydawalo. Skonczyly sie tematy do rozmowy zapadla cisza. Wtedy odwrocil sie przodem do mnie powiedzial, ze podoba mu sie moj kostium kapielowy. Wyciagnal reke dotknal mojej stwardnialej sutki. Odchylilam sie lekko do tylu. Poczulam jak fale goraca rozlewaja sie po moim ciele. Podziekowalam za komplement delikatnie dotknelam wzgorka jego kapielowkach. Pochylil sie do przodu pocalowal mnie gleboko. Nie potrafie opisac, co wtedy poczulam. saunie bylo goraco, ale dopiero ten pocalunek rozpalil mnie na calego. Rozchyliwszy ramiaczka zsunal ze mnie kostium kapielowy. Rozsunal moje uda zaczal piescic reka moja wyteskniona cipke. Rozchyliwszy palcami wargi sromowe zaczal piescic jezykiem lechtaczke. Szczytowalam niemal natychmiast. Nie przestawal glebokim westchnieniem przezylam fale orgazmu. Spojrzal gore usmiechnal sie. Zamienilismy sie miejscami unioslam rece do jego kutasa. Zaczelam go delikatnie masowac. Potem wzielam go usta wzielam sie do roboty poruszajac miarowo glowa. Gdy zaczal dochodzic, wypuscilam go zaczelam lizac mu jadra. Kutas byl juz twardy jak skala. Powiedzialam mu, zeby wstal lawki. Pochylilam sie do przodu i, opierajac rece lawke, zaprezentowalam mu swoj tyl. “Wloz mi go, wloz” jeknelam. Stanal blisko za mna, tak, ze czulam jego goracego fiuta ocierajacego sie moja pupe. Rozchylil pacami moja cipke wlozyl kutasa do srodka. Odetchnelam gleboko. Myslalam, ze upadne, ale jego silne rece podtrzymaly mnie. Poczulam jak przesuwaja sie po moim ciele chwytaja mnie za piersi zaczynaja powoli masowac mi sutki. Wtedy zaczal sie we mnie poruszac, poczatku powoli, potem coraz szybciej. Jedna reka zaczelam piescic sobie lechtaczke. Rozkosz byla wrecz niewiarygodna. Przyspieszal coraz bardziej czulam ze zaraz bedzie szczytowal. Nagle wyciagnal swoje narzedzie wytrysnal na moja pupe. Odwrocilam sie reszta cieplego nasienia wyladowala na moim brzuchu. Pochylil sie pocalowal najpierw moje piersi potem usta. Uslyszelismy jakis odglos, ktos nadchodzil! Zlapalismy nasze reczniki narzucilismy je na nasze ciala. Pracownik hotelu wszedl i, obrzuciwszy nas dziwnym spojrzeniem, powiedzial, ze za chwile beda zamykac basen saune tez. Gdy poszedl zdalam sobie sprawe, ze nasze kostiumy kapielowe leza na podlodze. Na pewno nie dal sie nabrac. Posmialismy sie tego incydentu, ubralismy rozeszlismy do swoich pokojow. Gdy zamknelam za soba drzwi, zdalam sobie sprawe, ze nie wiem nawet jak moj towarzysz mial na imie. Now iec wakacjemielismy cala rodzina jechac nad rzeke do domku letniskowego na tydzien…ale ja nie chcialem jechac bo do naszej miejscowosci przyjechala jakas nieziemsko piekna sexy blondynka…postankwilem ja poznac obczaic kad jest..niedlugo wiedzialem niej wszystko…Kiedy wieczorem jechalismy{przypadkiem}..razem autobujsem..zapytalem czy miala kiedys jakas mala tajemnice..odp ze nie…ale chcaiala miec….zaprosilem ja do mnie do domu..i wtedyzaczelo sie..od razuu zucielemm sie na nia i zaczolem calowac…na poczaTKU SIE WYRYWALA ALe pop kilku min chcyan sie jej spodobalo..szybko ja rozebralem zaczolem ja lizac po calym ciele..a potem goracy seks…az dostala orgazmu…wtedy sposcielem sie jej na twarz…kilka dni pozniej okazalo sie ze to moja daleka kuzynka…wszystko zostalo wtajemnicy..xDD Kilka miesiecy temu moj maz wyjechal na dwutygodniowy sluzbowy wyjazd do Stolicy. Kocham meza za kazdym razem gdy wyjezdza jakis sprawach strasznie za nim tesknie. Przed wyjazdem Marcina, dogadalismy sie, ze na mojej glowie pozostanie sprawa dopiecia szczegolow naszej multi polisy ubezpieczeniowej. reguly nie lubie zalatwiac tego typu spraw, ale niestety chcac nie chcac musialam sie zgodzic.
Agent ubezpieczeniowy zadzwonil do mnie srodku tygodnia, aby umowic sie na spotkanie. sluchawce odezwal sie bardzo mily bardzo meski glos, przedstawil sie mial na imie Pawel. Po chwili rozmowy umowilismy sie na spotkanie, na nastepny dzien, godzinach popoludniowych po mojej pracy. Jak juz mowilam, nie na reke bylo mi to spotkanie, ale coz, trudno. Pamietam, ze pracy tego dnia mialysmy calkowity luz strasznie sie nudzilam, caly czas plotkowalysmy kolezankami na rozne tematy, te zwiazane seksem tez. Dziewczyny podsmiewaly sie ze mnie, ze domu nie ma mojego meza, ja przyjmuje domu obcego faceta (opowiadalam, im umowionej wizycie Agentem Ubezpieczeniowym). Larty byly dosyc zboczone, zreszta sama sie niezle bawilam, zartach dziewczyny namawialy mnie zebym sie temu obcemu facetowi oddala, bo przeciez skoro maz wyjezdza, to mnie zaniedbuje, kobiecie nalezy sie przeciez regularne pieprzenie. Zlapalam sie na tym, ze cala ta rozmowa mnie podnieca, nawet zaczelam myslec, jak sie ubrac, na spotkanie, abym wygladala wyzywajaco sexy. Wytlumaczylam sobie, ze jak mam dni plodne to chodze strasznie napalona, zrzucilam generalnie wine wlasnie na to. Nigdy nie zdradzilam meza, tu prosze, takie mysli, chyba cala ta sytuacja ze Marcin, byl daleko, niemozliwe bylo abysmy sie spotkali, doprowadzila do tego, ze zaczelam fantazjowac na temat podsunietego przez kolezanki Postanowilam, ze skoro, mam takie mysli, to chociaz faceta pokokietuje, pomecze, wiecie, taka kobieca gierka, podniecajaca prowokacja. Oczywiscie nie myslalam zdradzie, tylko tak jak wspomnialam, poprowokowaniu faceta, ale przyznam, cholernie mnie to podniecalo. Wrocilam pracy, od razu weszlam pod prysznic, aby zmyc siebie trudy dnia. Woda zadzialala odprezajaco, poczulam sie naprawde swietnie. Nakremowalam cialo zaczelam myslec swoim stroju na spotkanie. Jestem ladna zgrabna kobieta, mam 28 lat, sredni wzrost, blondyneczka, szczupla, opalona, zgrabne nogi, ladna pupa, ktorej jestem szczegolnie dumna, seksowne wciecie talii biust B, takie duze jedrne stojace jak mowi moj maz. No do tego, ta delikatna, aksamitna skora szafe, zaczelam wyciagac rozne szmatki. Zalozylam czarne koronkowe stringi, czarne ponczochy samonosne, ktore dostalam od meza, jeszcze nie zdazylam ich dla niego zalozyc. Zreszta niechetnie sie tak ubieram, lecz lekkie erotyczne podniecenie jakie odczuwalam, pozbawilo mnie wszelkich watpliwosci. Stanika premedytacja nie zakladalam, na gore zalozylam, kremowa, leciutenko przezroczysta koszulowata bluzeczke cienkiego materialu, na pupe wciagnelam czarna spodniczke do kolan, rozcieciami boku ud, tak ze przy dobrych momentach mozna bylo zobaczyc koronkowe zakonczenie ponczoch. Jeszcze makijaz, lancuszek, kolczyki, bransoletka na noge stroju dopelnily buty na szpilkach zapinane na paseczek. Calosc tego ubierania dobierania stroju podniecala mnie juz nawet mocno, czulam ze jestem wilgotna, co roz pocieralam swoja cipke. Stanelam przed lustrem, choc jak kazda kobieta mam pare kompleksow, musze przyznac ze wygladalam naprawde bosko. Rozpielam bluzce jeszcze jeden guzik wiecej niz powinno sie rozpiac, spielam wlosy spinka kok, skropilam sie perfumami, ktore dostalam prezencie od ukochanego mezczyzny. Patrzac na prezent od meza, pomyslalam: Co ty robisz glupia? Masz meza, ubierasz sie dla obcego faceta, jeszcze planujesz go pokusic dla zabawy? drugiej strony to mile uczucie podniecenia, cieplo podbrzuszu, jakas tam proznosc drugiej strony sumienie. Stalam tak walczylam ze soba, ostatnio mezem nie sypialismy czesto, chyba stad to moje glupie zachowanie. Zaczelam sie lapac na tym, ze oszukuje sama siebie, tym niewinnym prowokowaniem faceta, ktorego nie znam ktory zaraz tu bedzie, ze ja tak naprawde chce sie rznac. Nie kochac, pieprzyc, po prostu rznac tym tak naprawde mysle. Opanowalam sie, odgonilam, te zbyt kosmate mysli, uspokojona spojrzalam na zegarek, byla juz 18.00. Doslownie chwile pozniej zadzwonil domofon. Tak, kto tam? spytalam. Byl to Pawel, byl punktualny. Dzwonek do drzwi, otworzylam, oslupialam. Bylo ich dwoch. Dzien Dobry! Mozemy? Bardzo prosze. Panowie przedstawili sie, Pawel Marek. Ucieszylam sie ze bylo ich dwoch nic nie moglo sie wydarzyc wyjsc spod kontroli, tak jak wczesniej fantazjowalam na temat samego Pawla. Dwoch facetow? Uwierzcie nigdy nie przeszlo mi to przez glowe, no moze kilka razy myslalam, jakby to bylo. Ale to po prostu wydawalo sie to niemozliwe, wiec naprawde bylam szczesliwa, ze cos takiego nie moze sie przydarzyc. No to mozesz ich pokokietowac, bez zagrozenia dla swojej wiernosci pomyslalam.
Pawel byl przystojnym, dobrze zbudowanym, facetem, okolo 1,90 wzrostu, wygladal na jakies 35 lat, natomiast Marek, okolo 10 cm od niego nizszy, blondyn, tez calkiem niezly niczego sobie, tak na oko byl moim wieku. Pawla od razu zauwazylam obraczke, Marek nie byl zonaty, albo po prostu obraczki nie nosil. Zaprosilam ich do salonu, blondyn usiadl fotelu, Marek na kanapie. Postawilam kawe, sobie zrobilam whisky cola (Panowie nie chcieli nic no po kilku chwilach rozmowy niczym przeszlismy do omawiania ubezpieczenia. Siedzialam na kanapie kolo Pawla, zauwazylam, ze pewnoscia zrobilam na nich wrazanie. Siedzac naprzeciw Marka specjalnie sie nachylalam, tak zeby mogl zagladac mi dekolt. Doskonale czulam jego wzrok na swoich piersiach. Co jakis czas wstawalam, cos do kuchni, rzeczywistosci specjalnie przechadzalam sie kolo nich, wstajac, delikatnie sie ocieralam Pawla, krecac biodrami chodzilam po salonie. Zrobilam sobie drugiego drinka, zaproponowalam chwile przerwy. Znow wstalam, podeszlam do kina domowego nastawic jakis lekki jezzik. Stalam, tylem do nich, nachylilam sie zeby wlaczyc plyte, wypinajac przy tym niesamowicie pupe. Czulam przez skore, ze gapia sie na moja pupe, sprawialo mi to wielka satysfakcje. Po okolo godzinie od przyjscia, Panowie byli juz niezle rozkojarzeni, ja nadal, uprawialam swoje gierki, dwa drinki juz niesamowicie mnie rozluznily bylam juz dosc podniecona tym wszystkim, ponadto czulam, ze majteczki mam wilgotne. Rozmowa zeszla na luzniejsze tematy, powietrzu czuc bylo seks. Ja to czulam oni tez, widzialam to po ich oczach, sposobie zachowywania sie, barwie glosu. Chcialam sie wycofac pozbyc ich, zajrzec potem do szuflady wibratorem, ale oczyma wyobrazni widzialam juz ich stojace palki. Alkohol zrobil swoje, moje kokietowanie tez sama mnie niezle podjaralo. pewnym momencie mimochodem wtracilam, ze maz bedzie dopiero za dwa dni, ze czesto wyjezdza (jak to wspominam, to chyba oszalalam, mowiac cos takiego, ale samo latwo poszlo). Pawel, odpowiedzial: niesamowity blad jego strony zostawiac tak piekna kobiete sama jest Pan bardzo uprzejmy. Ale skoro twierdzi Pan ze jestem piekna, to co sie Panu we mnie najbardziej podoba? odpowiedzialam, patrzac zalotnie oczy Pawla.
- ze jest Pani niezwykle elegancka do tego bardzo bardzo seksowna, prawda Marek? po chwili milczenia odpowiedzial Pawel. Pawel, jako juz doswiadczony mezczyzna chyba doskonale wiedzial czul, dajac taka smiala odpowiedz, ze sprawa kreci sie kolo mojej dupy staral sie przejsc do ofensywy. ze sie zgadzam, jest Pani, Pani Magdo, cudowna atrakcyjna kobieta potwierdzil Marek.
- OK. Ale co sie Wam sie najbardziej podoba? Chyba jak to faceci zdazyliscie juz sobie poobcinac, moje wdzieki, co? Moim piersiom chyba, Pan Marek juz zdazyl sie niezle przyjrzec, caly czas zagladal mi dekolt. jak Panie Marku? powiedzialam, to takim zabawnym lekkim tonie, zeby faceta nie zmieszac. Chyba oszalalam, mowiac te tekst. Sama siebie nie poznawalam. Zapadla chwila milczenia konsternacji, Marek sie zaczerwienil, ale Pawel uratowal sytuacje: jak Marek? Fantastyczne odpowiedzial blondyn. Rozesmielismy sie wszyscy, aby rozladowac, troche napiecie. Wyczuwalo sie, ze cala trojka mysli juz tylko jednym, ale ciezko byl ten pierwszy krok. oni wiedzieli, ze mam ochote sie pieprzyc, ja wiedzialam, ze oni mysla tym samym. Pamietam, ze tym momencie nie myslalam juz mezu, tylko ich palkach. Dla mnie pojawila sie juz zadza, wszystko wyszlo spod kontroli. Pomyslalam tylko co bedzie to bedzie. Zauwazylam, ze Panowie daja sobie jakies znaki. Marek powiedzial po chwili, ze niestety musi juz isc, gdyz jest umowiony na inne spotkanie. Klamal. Marku, musi Pan isc? Niech Pan nie zostawia Pana Pawla samego spytalam, Pan Pawel moze nie dac sobie sam rady mi te zawilosci usmiechnelam sie wymownie.
Pawel: we dwojke mozna wiecej wyjasnic, co dwie glowy to nie jedna, ale sam tez potrafie sobie niezle poradzic ja na dzis wole zebysmy pracowali grupie, tak wiec Pan Marek zostaje, chyba Panowie sie zgadzacie, czy macie jakies obiekcje? powiedzialam cieplym seksownym tonem, zakladajac noge na noge, tak specjalnie zeby popatrzyli sobie na koronkowe zakonczenie ponczoch. Oczywiscie zgodzili sie ze mna. Zauwazylam, na ich spodniach wybrzuszenia. Niby niewinna rozmowa, lecz rozumielismy sie wszyscy. Czy ktos do cholery koncu cos zrobi? Bylam podniecona zla. Napiecie bylo wyczuwalne powietrzu. Skoro zaden nich nie potrafil zaczac, postanowilam wziasc sprawy swoje rece, lecz Pawel powiedzial pierwszy:
- mozemy cos dla Pani zrobic? Czy mozemy czyms jeszcze pomoc? owszem odpowiedzialam zmyslowo
- takiego? domyslacie sie? przeszlam bezceremonialnie na TY.
- nie ma meza, mozemy ta zabawa kotka myszke, juz tak mnie podniecala, zreszta ich tez. Niby nic takiego nie mowimy, jednak mowimy tak wiele przerwalam, rozpinajac jeszcze jeden guzik od koszuli, kladac dlon na udzie Pawla, jednoczesnie odchylajac kosmyk wlosow za ucho przyblizajac sie do niego.. mnie dobrze zerznac (Zawsze jak jestem niezle podniecona uzywam troche ostrzejszych slow, jeszcze bardziej mnie to nakreca). Pawel nachylil sie pocalowal mnie, natychmiast nasze jezyki spotkaly sie goracym pocalunku, dlon Pawla, po zewnetrznej stronie mojego uda, weszla pod spodnice, na biodro, az przeszly mnie ciarki. Wpijalismy sie siebie, ja juz ciezko dyszalam podniecenia, prawa reke wyciagnelam do Marka, pokazalam mu palcem, zeby sie przylaczyl. Natychmiast podszedl zaczal calowac lizac mnie kark, zlapal, mnie za piers. Blagalnie, wysyczalam: mnie do sypialni Pawel wzial mnie na rece, Marek otworzyl drzwi od naszej malzenskiej sypialni, poprosilam Pawla zeby postawil mnie przez lozem. Katem oka uchwycilam, nasza slubna fotografie, nie mialo to juz zadnego znaczenia tym momencie, pragnienie zwyciezylo juz kilkanascie minut temu. Stalam przed nimi, moje piersi falowaly, zdjelam bluzke zrzucilam spodnice. Bylam, samych stringach, ponczochach szpileczkach. Pawel patrzac na mnie rozpalonym wzrokiem powiedzial: naprawde niezla Ciebie dupa Ta lekko wulgarna odzywka jeszcze bardziej mnie podniecila. Moi faceci, zreszta tez, pochlebialy mi strasznie ich wybrzuszenia spodniach, szczegolnie Pawel musial tam miec potwora. Podeszli do mnie, juz bez koszul, polnadzy, byli naprawde fajnie zbudowani, Pawel mial owlosiona klatke piersiowa, natomiast tors Marka byl gladki. Zaskoczylam ich ukleknelam przed nimi. Jedna reka rozsuwalam rozporek Pawlowi, druga Markowi. Panowie, troche mi pomogli, koncu mialam ich palki na wierzchu. Pawla palka nie byla to byla Pala, przez duze P. Musiala miec ponad 20 cm byla bardzo gruba. Marek mial nieco wiekszego od mojego meza grubszego, tak na oko wyszlo mi okolo 17-18 cm. Mruknelam zadowolenia na ten widok, zaczelam ssac ich kutasy na przemian. Ssalam, delikatnie gryzlam, obciagalam, wodzilam jezykiem. Piescilam ich meskosci tak przez dluzsza chwile, po czym przerwalismy przenieslismy sie na lozko. Marek zaczal mi powoli sciagac majtki, naprawde ekscytujace podniecajace uczucie, gdy obcy facet sciaga Ci majtki odslania wdzieki. Po chwili zaczal lizac moja cipke, zaczelam jeczec zadowolenia, natomiast Pawel zajmowal sie reszta mojego rozpalonego, aksamitnego wypielegnowanego ciala. Bylam tak podniecona, ze moze po trzech minutach pieszczenia jezykiem cipki, osiagnelam silny orgazm. Jeczalam krzyczalam, mocno udami scisnelam Markowi glowe, on nie przerywal podtrzymywal mnie tak na wysokich obrotach. Bardzo chcialam zeby zaczeli mnie juz koncu rznac. Ukleknelam na lozku, dlonmi oparlam sie nie, wypielam pupe krecac zachecajaco, mowiac do Pawla, Cie poczuc, rznij mnie Pawel juz byl tylu Marek podszedl przodu. Od razu domyslilam sie co chodzi. podniecenia mialam gesia skorke, czulam, kazdy ich dotyk. Nie da sie opisac tego oczekiwania, jak Pawel we mnie wchodzil. Najpierw czulam, ze sie zblizyl, polozyl reke na moim biodrze, przeszly mnie ciarki, przytknal go do cipki wszedl we mnie delikatnie, ale zdecydowanie. Jeknelam glosno Zaglebial sie coraz dalej, wypelnil mnie calkowicie, czulam jego potege wielkosc. Wczesniej nigdy nie mialam tak duzego kutasa sobie, nieporownywalne odczucie. przodu przyblizyl sie Marek zaczelam mu ciagnac. Ciagnelam Markowi, Pawel delikatnie mnie posuwal, chyba specjalnie, zebym mogla spokojnie obslugiwac jego kolege. Bylam siodmym niebie, bylo niesamowicie, wydawalam stlumione palka Marka jeki. Po paru minutach, Marek wystrzelil, mi buzi, poczulam smak jego nasienia, jego spermy, nigdy wczesniej nie mialam nasienia buzi (mezowi na to nie pozwalalam). seksualnym szalenstwie smakowalo wysmienicie. Chlusnal obficie, czesc polknelam, wiekszosc splywala mi po buzi, szyi, czulam jej zapach. Wylizalem jeszcze dokladnie, Marek odsunal sie, wtedy spokojne, delikatnie tempo Pawla, przeszlo prawdziwe pierdolenie. Mocne, glebokie, silne szybkie. Ja nie jeczalam, krzyczalam, (sasiadow mialam tym momencie gdzies), Rznal mnie rznal, byl naprawde dobry. Jego wielka pala masakrowala demolowala moja cipke, jadra obijaly sie posladki. Moja malzenska sypialnia nie slyszala jeszcze tak glosnych efektow pieprzenia, wypelnily ja moje jeki. Glosno mowilam tez do Pawla, tak!!!, Pieprz mnie, dobrze!!! (nigdy podczas seksu malzenskiego sie tak nie zachowywalam). Pawel rznal mnie rowno, zlapalam go reka za jadra sciskalam je piescilam, przyjal to zadowoleniem. miedzyczasie orgazmowalam, nie mialam sily utrzymac sie na rekach, opadlam na lokcie on dalej mnie pieprzyl. Silnymi rekami trzymal mnie za biodra przytrzymywal sobie moj tylek na odpowiedniej wysokosci. koncu po paru minutach poczulam, ze zbliza sie do wytrysku, to przyspieszylo spowodowalo, ze doszlam razem nim. Znow targnal mna fantastyczny orgazm, krzyczalam, Pawel tez sapal jeczal, wystrzelil mi do srodka, czulam, jak strzela, wyciagnal penisa, jeszcze resztki wytrysku poszly na moja pupe. Facet mnie po prostu wypierdolil jak nikt dotad. Wytarl swoja pale moj tylek. Opadlismy wszyscy na loze, odpoczywalismy. mojej cipki saczylo sie nasienie, czulam jego slonawy smak zapach ustach, czulam jak klei mi sie na pupie.
Odpoczywalismy tak przez dluzsza chwile, rozmawialismy, bylismy rozluznieni czulismy sie swobodnie, niewytlumaczalne zadziwiajace, ale tak po prostu bylo. to byl seks mojego zycia, jeszcze nigdy nie bylo mi tak dobrze powiedzialam. my tak szybko stad nie wyjdziemy, skoro dorwalismy taka dupeczke ja Ty, to tak latwo nie odpuscimy powiedzial Pawel. Rozesmialam sie, zaczelismy sie piescic, lizac. Staralam sie jak moglam oddawac im pieszczoty, oni byli wszedzie, na moich piersiach, brzuchu, udach, tyleczku intymnym miejscu, czulam ich silne dlonie, jezyki usta, moje aksamitne cialo poddawalo sie ich pieszczotom. Ja taka mala kobieta, posrod dwoch poteznych podnieconych mezczyzn, miedzyczasie pozbawili mnie ponczoch szpilek. Ponownie zaczelam pracowac ustami nad ich palkami, erotyka ogarnela mna calkowicie. Gdy postawilam sobie ich paly Pawel ulozyl sie na plecach, ochoczo sie na niego nabilam. Byl taki duzy ujezdzac go tak, jakby od tego zalezalo moje dalsze zycie. Jago rece ugniataly moje piersi, Marek tym czasie stal boku masowal swojego rycerza obserwowal nas. Bylo mi strasznie dobrze, jeczalam podskakiwalam krecilam pupa na Pawle. Wykorzystywalam cieszylam sie kazdym centymetrem jego duzego kutasa, az znow po kilku dluzszych minutach przeszyl mnie orgazm (nie wiem co sie dzialo, ale kilka orgazmow jednego dnia??? mezem zdarzaly sie orgazmy, ale to moze 20%…. tutaj Krzyknelam opadlam na jego tors. Pawel przytulil mnie podobijal mnie jeszcze paroma szybkimi ruchami. Ciezko sapalam, gdy powiedzieli do mnie, ze jest czas na to, abys poczula nas obu, wezmiemy Cie mala na dwa baty, zobaczysz bedzie super Kilka razy kochalam sie mezem analnie, bylo nawet przyjemnie, choc bylam przy tym spieta. Ale teraz, ten orgiastyczny szal ktory mnie ogarnal, nie pozwolil mi na najmniejsze skrupuly. Mruknelam zadowoleniem, caly czas Pawel byl we mnie, powiedzialam Markowi gdzie jest cos do nasmarowania jego palki. zaczelo sie. Lezalam na Pawle jego kutasem srodku, moje nogi wzdluz niego. Zblizyl sie Marek, jedna reka oparl sie nad nami druga reka zaczal nakierowywac swojego ptaka, czekalam na niego cala. Pawel rozszerzyl mu jeszcze moje posladki, drzalam oczekiwania. Przytknal go, napieral, na poczatku duzy opor, ale nie bolalo. Zaglebil sie troche, potem jeszcze troche wszedl juz. Pozniej powoli wkladal go do konca calkowicie rozluzniona, podniecona pragnelam tego dlatego chyba tak latwo poszlo. Dwie paly we mnie jeszcze nie bylo. koncu zaczeli mnie pieprzyc, najpierw powoli, dopasowywali sie do siebie, ale tak to powolne tempo, dawalo mi rozkosz. miare czasu zaczeli mnie pieprzyc konkretniej. Bylo super, jeki znow wypelnily moja sypialnie, chlopakom tez bylo dobrze, sapali ciezko. Poruszaly sie we mnie niezlym tempie dwa tloki, wypelniajac calkowicie dajac nieziemska rozkosz. Jeden cipce, drugi pupie, kazdym miejscu inne odczucie to na raz. Za dlugo nie moglam wytrzymac moim cialem targnal najsilniejszy orgazm jaki mialam do tej pory zyciu, swiat mi zawirowal. Prawie omdlalam, byl strasznie dlugi mocny, po chwili poczulam jak Pawel zostawia mi swoj ladunek cipce. Po chwili Marek takze jeknal orgazmowal. Wyjeli ze mnie swoje kutasy lezelismy tak zmeczeni. cipki pupy wyciekala sperma. Bylam calkowicie usatysfakcjonowana, zaspokojona solidnie zerznieta. Czulam sie prawdziwa pelna seksu kobieta, dajac im rozkosz, oni tez odczuwali zadowolenie, ze mi dogodzili.
Lezac tak ogarnela nas blogosc zmeczenie, zasnelismy. Kolo 23, obudzilismy sie, poszlam pod prysznic, poprosilam zeby jeszcze zostali, wypijemy herbate zanim wyjda, zgodzili sie. Wyszlam lazienki, zalozylam, satynowy krotki szlafroczek, Chlopaki zaczeli gwizdac. Marek pierwszy poszedl pod prysznic, ja poszlam do kuchni. Po chwili Marek wyszedl, Pawel zajal jego miejsce. kuchni Markiem rozmawialismy, smialismy sie. Podobalo mi sie to ze po tym wszystkim traktuja mnie jak normalna kobiete szacunkiem, byli naprawde na poziomie. Marek powiedzial: jestem troche niesmialy Rozesmialam sie: niesmialy!? Po tym jak zerznales mnie tylek?? Magda nie smiej sie, chcialem Ci powiedziec, ze bardzo Cie pragne, chcialbym sie Toba jeszcze tej chwili kochac, zrozum, spedzilismy super chwile, ale nie bylem Twojej cipuni, prosze Zaskoczyl mnie tym, niesamowicie, ale byl taki slodki. Podeszlam do niego zrzucajac szlafrok, powiedzialam wesolo: Twoja, zerznij mnie co czekasz? Od razu wpil sie ustami moje piersi, jego rece bladzily po moim ciele. Chcialam pomoc jego palce possac ja, ale jak zrzucil bokserki stala juz calej okazalosci. Pochlebialo mi to. Calowalismy sie ostro, koncu zaczal mi lizac cipke. Podniecil mnie juz dobrze, bylam juz mokrutka. Podniosl mnie usadowil na blacie kuchennym. Zachecajaco rozchylilam nogi na boki, Marek podszedl zdecydowanie we mnie wszedl. Bardzo tego chcial, od razu zaczal mnie ostro dymac. Na efekty jego pieprzenia nie trzeba bylo dlugo czekac, jeczalam wpijalam sie mu paznokciami plecy drapalam. Nigdy nie robilam tego kuchni fakt ten dodatkowo mnie podniecal, tym bardziej ze okna nie byly zasloniete, 23 godzina, zapalone swiatla, ktos mogl bloku naprzeciwko sobie obejrzec niezlego pornosa rznal dalej, spuscil sie dzisiaj juz dwa razy, wiec mogl dluzej mnie posuwac. miedzyczasie wyszedl Pawel spod prysznica, usiadl, na krzesle pil herbate przygladal sie nam ciekawoscia. Objelam Marka nogami, kochalismy sie dalej, bylo cudownie. koncu Marek doszedl spuscil mi sie do srodka, tym razem nie doszlam do konca, ale bylo fantastycznie. Jeszcze przez chwile byl we, mnie wyszedl, pocalowalismy sie namietnie. Wtedy Pawel wstal juz nagi od stolu ze stojacym kutasem Madziu, tak mnie podkreciliscie, ze tez Ci nie przepuszcze, masz jeszcze ochote, na nastepny numerek? Szczerze mowiac bylam wykonczona, ale patrzylam goraca rozgrzana, na tego mezczyzne jego orez, nic nie mowiac zeszlam blatu, odwrocilam sie do niego tylem, oparlam rekoma blat wypielam seksownie tyleczek mnie, ale zrob to ostro wyszeptalam namietnie. Pawel podszedl, przez chwile namierzal moja cipunie, bez problemow wszedl na cala dlugosc. Aaaaaaaach! Wygielam sie luk pod wrazeniem tego pchniecia. Pawel od razu zaczal mnie mocno walic, bylam juz bardzo tam sliska, mokra od sokow spermy, ale nadal czulam jego wielkosc. Jedna reke polozyl mi na biodro, druga chwycil piers ja masowal. Rznal mnie tak mocno chyba pare minut, az doszlam do konca, mocny orgazm, moje cialo ogarnely spazmy, drugi taki megaorgazm ciagu dnia. Pawel dobijal mnie jeszcze przedluzajac przyjemnosc, koncu przestal, ja ciezko dyszalam, zrobil mi naprawde dobrze. Wyciagnal go powiedzial, zebym sie odwrocila ukleknela. Poslusznie zrobilam to co prosil bez zadnej jego zachety zaczelam ssac mu kutasa. Dal mi tyle przyjemnosci, ze staralam sie jak moglam odwdzieczyc mu za te wszystkie uniesienia wkladalam to cale serce. Bralam go gleboko mocno, ssalam, lizalam glowke, znow gleboko bralam go do buzi, poruszalam glowa przod tyl. Byl tak duzy ze usta wypelnial mi calkowicie, nadal go obrabialam bylo mu dobrze, zaczal jeczec, co jeszcze bardziej zdopingowalo mnie do pracy. Nigdy tak nie mialam, ale teraz pragnelam zeby spuscil mi sie do buzi, po tym jak kilka godzin wczesniej zrobil to Marek, nie odstreczalo mnie to. Gdy wyczulam ze sie zbliza, zintensyfikowalam pieszczoty, koncu wystrzelil kilkakrotnie do buzi. Trzymalam go nadal ustach, przyjelam caly ladunek do buzi. Po chwili jak wyciagal kutasa patrzylam mu oczy, pokazalam mu jego nasienie moich ustach. Oblizalam sie lubieznie powoli pozwalalam zeby sperma wyplynela mi buzi. Zmieszana ze slina ciekla po brodzie, szyi, na piersi, gdzie dalej patrzac mu oczy zaczelam ja rozsmarowywac po piersiach wmasowywac cialo jak balsam. Byl zachwycony, przygladajacy sie Marek, tez nie kryl zadowolenia.
Tak oto zakonczylo sie moje nieplanowane pieprzenie zycia Markiem czule mnie pozegnali poszli do swoich domow, zon. Spotkalam sie nimi pozniej jeszcze trzy razy restauracji potem cala noc hotelu, bylo za kazdym razem odlotowo. Od tej pory, odblokowalam sie na wiele seksualnie, moje skryte fantazje urzeczywistnily sie. Na poczatku czulam lekkie wyrzuty sumienia, ale satysfakcja zadza nastepne mysli fantazje, spowodowaly ze zdrade takim wydaniu zaczelam traktowac jak po prostu spelnienie swoich marzen. Mimo to chcialam przezywac takie chwile razem ze swoim mezem, ktorego bardzo kocham dlatego powzielam decyzje ze porozmawiam nim moich erotycznych fantazjach, potrzebach pragnieniach (oczywiscie nie powiedzialam mu nigdy tych numerach Pawlem Markiem). tym jak zareagowal moj maz, jak to odebral, napisze juz nastepnym opowiadaniu Kilka miesiecy temu moj maz wyjechal na dwutygodniowy sluzbowy wyjazd do Stolicy. Kocham meza za kazdym razem gdy wyjezdza jakis sprawach strasznie za nim tesknie. Przed wyjazdem Marcina, dogadalismy sie, ze na mojej glowie pozostanie sprawa dopiecia szczegolow naszej multi polisy ubezpieczeniowej. reguly nie lubie zalatwiac tego typu spraw, ale niestety chcac nie chcac musialam sie zgodzic.

Agent ubezpieczeniowy zadzwonil do mnie srodku tygodnia, aby umowic sie na spotkanie. sluchawce odezwal sie bardzo mily bardzo meski glos, przedstawil sie mial na imie Pawel. Po chwili rozmowy umowilismy sie na spotkanie, na nastepny dzien, godzinach popoludniowych po mojej pracy. Jak juz mowilam, nie na reke bylo mi to spotkanie, ale coz, trudno. Pamietam, ze pracy tego dnia mialysmy calkowity luz strasznie sie nudzilam, caly czas plotkowalysmy kolezankami na rozne tematy, te zwiazane seksem tez. Dziewczyny podsmiewaly sie ze mnie, ze domu nie ma mojego meza, ja przyjmuje domu obcego faceta (opowiadalam, im umowionej wizycie Agentem Ubezpieczeniowym).

Larty byly dosyc zboczone, zreszta sama sie niezle bawilam, zartach dziewczyny namawialy mnie zebym sie temu obcemu facetowi oddala, bo przeciez skoro maz wyjezdza, to mnie zaniedbuje, kobiecie nalezy sie przeciez regularne pieprzenie. Zlapalam sie na tym, ze cala ta rozmowa mnie podnieca, nawet zaczelam myslec, jak sie ubrac, na spotkanie, abym wygladala wyzywajaco sexy. Wytlumaczylam sobie, ze jak mam dni plodne to chodze strasznie napalona, zrzucilam generalnie wine wlasnie na to. Nigdy nie zdradzilam meza, tu prosze, takie mysli, chyba cala ta sytuacja ze Marcin, byl daleko, niemozliwe bylo abysmy sie spotkali, doprowadzila do tego, ze zaczelam fantazjowac na temat podsunietego przez kolezanki Postanowilam, ze skoro, mam takie mysli, to chociaz faceta pokokietuje, pomecze, wiecie, taka kobieca gierka, podniecajaca prowokacja.

Oczywiscie nie myslalam zdradzie, tylko tak jak wspomnialam, poprowokowaniu faceta, ale przyznam, cholernie mnie to podniecalo. Wrocilam pracy, od razu weszlam pod prysznic, aby zmyc siebie trudy dnia. Woda zadzialala odprezajaco, poczulam sie naprawde swietnie. Nakremowalam cialo zaczelam myslec swoim stroju na spotkanie. Jestem ladna zgrabna kobieta, mam 28 lat, sredni wzrost, blondyneczka, szczupla, opalona, zgrabne nogi, ladna pupa, ktorej jestem szczegolnie dumna, seksowne wciecie talii biust B, takie duze jedrne stojace jak mowi moj maz. No do tego, ta delikatna, aksamitna skora szafe, zaczelam wyciagac rozne szmatki. Zalozylam czarne koronkowe stringi, czarne ponczochy samonosne, ktore dostalam od meza, jeszcze nie zdazylam ich dla niego zalozyc. Zreszta niechetnie sie tak ubieram, lecz lekkie erotyczne podniecenie jakie odczuwalam, pozbawilo mnie wszelkich watpliwosci. Stanika premedytacja nie zakladalam, na gore zalozylam, kremowa, leciutenko przezroczysta koszulowata bluzeczke cienkiego materialu, na pupe wciagnelam czarna spodniczke do kolan, rozcieciami boku ud, tak ze przy dobrych momentach mozna bylo zobaczyc koronkowe zakonczenie ponczoch.

Jeszcze makijaz, lancuszek, kolczyki, bransoletka na noge stroju dopelnily buty na szpilkach zapinane na paseczek. Calosc tego ubierania dobierania stroju podniecala mnie juz nawet mocno, czulam ze jestem wilgotna, co roz pocieralam swoja cipke. Stanelam przed lustrem, choc jak kazda kobieta mam pare kompleksow, musze przyznac ze wygladalam naprawde bosko. Rozpielam bluzce jeszcze jeden guzik wiecej niz powinno sie rozpiac, spielam wlosy spinka kok, skropilam sie perfumami, ktore dostalam prezencie od ukochanego mezczyzny. Patrzac na prezent od meza, pomyslalam:

Co ty robisz glupia? Masz meza, ubierasz sie dla obcego faceta, jeszcze planujesz go pokusic dla zabawy? drugiej strony to mile uczucie podniecenia, cieplo podbrzuszu, jakas tam proznosc drugiej strony sumienie. Stalam tak walczylam ze soba, ostatnio mezem nie sypialismy czesto, chyba stad to moje glupie zachowanie. Zaczelam sie lapac na tym, ze oszukuje sama siebie, tym niewinnym prowokowaniem faceta, ktorego nie znam ktory zaraz tu bedzie, ze ja tak naprawde chce sie rznac. Nie kochac, pieprzyc, po prostu rznac tym tak naprawde mysle. Opanowalam sie, odgonilam, te zbyt kosmate mysli, uspokojona spojrzalam na zegarek, byla juz 18.00. Doslownie chwile pozniej zadzwonil domofon.
- Tak, kto tam? spytalam. Byl to Pawel, byl punktualny. Dzwonek do drzwi, otworzylam, oslupialam. Bylo ich dwoch. Dzien Dobry! Mozemy? Bardzo prosze. Panowie przedstawili sie, Pawel Marek. Ucieszylam sie ze bylo ich dwoch nic nie moglo sie wydarzyc wyjsc spod kontroli, tak jak wczesniej fantazjowalam na temat samego Pawla. Dwoch facetow? Uwierzcie nigdy nie przeszlo mi to przez glowe, no moze kilka razy myslalam, jakby to bylo. Ale to po prostu wydawalo sie to niemozliwe, wiec naprawde bylam szczesliwa, ze cos takiego nie moze sie przydarzyc. No to mozesz ich pokokietowac, bez zagrozenia dla swojej wiernosci pomyslalam.

Pawel byl przystojnym, dobrze zbudowanym, facetem, okolo 1,90 wzrostu, wygladal na jakies 35 lat, natomiast Marek, okolo 10 cm od niego nizszy, blondyn, tez calkiem niezly niczego sobie, tak na oko byl moim wieku. Pawla od razu zauwazylam obraczke, Marek nie byl zonaty, albo po prostu obraczki nie nosil. Zaprosilam ich do salonu, blondyn usiadl fotelu, Marek na kanapie. Postawilam kawe, sobie zrobilam whisky cola (Panowie nie chcieli nic no po kilku chwilach rozmowy niczym przeszlismy do omawiania ubezpieczenia. Siedzialam na kanapie kolo Pawla, zauwazylam, ze pewnoscia zrobilam na nich wrazanie. Siedzac naprzeciw Marka specjalnie sie nachylalam, tak zeby mogl zagladac mi dekolt. Doskonale czulam jego wzrok na swoich piersiach.

Co jakis czas wstawalam, cos do kuchni, rzeczywistosci specjalnie przechadzalam sie kolo nich, wstajac, delikatnie sie ocieralam Pawla, krecac biodrami chodzilam po salonie. Zrobilam sobie drugiego drinka, zaproponowalam chwile przerwy. Znow wstalam, podeszlam do kina domowego nastawic jakis lekki jezzik. Stalam, tylem do nich, nachylilam sie zeby wlaczyc plyte, wypinajac przy tym niesamowicie pupe. Czulam przez skore, ze gapia sie na moja pupe, sprawialo mi to wielka satysfakcje. Po okolo godzinie od przyjscia, Panowie byli juz niezle rozkojarzeni, ja nadal, uprawialam swoje gierki, dwa drinki juz niesamowicie mnie rozluznily bylam juz dosc podniecona tym wszystkim, ponadto czulam, ze majteczki mam wilgotne. Rozmowa zeszla na luzniejsze tematy, powietrzu czuc bylo seks. Ja to czulam oni tez, widzialam to po ich oczach, sposobie zachowywania sie, barwie glosu. Chcialam sie wycofac pozbyc ich, zajrzec potem do szuflady wibratorem, ale oczyma wyobrazni widzialam juz ich stojace palki. Alkohol zrobil swoje, moje kokietowanie tez sama mnie niezle podjaralo. pewnym momencie mimochodem wtracilam, ze maz bedzie dopiero za dwa dni, ze czesto wyjezdza (jak to wspominam, to chyba oszalalam, mowiac cos takiego, ale samo latwo poszlo). Pawel, odpowiedzial: niesamowity blad jego strony zostawiac tak piekna kobiete sama jest Pan bardzo uprzejmy. Ale skoro twierdzi Pan ze jestem piekna, to co sie Panu we mnie najbardziej podoba? odpowiedzialam, patrzac zalotnie oczy Pawla.

- ze jest Pani niezwykle elegancka do tego bardzo bardzo seksowna, prawda Marek? po chwili milczenia odpowiedzial Pawel. Pawel, jako juz doswiadczony mezczyzna chyba doskonale wiedzial czul, dajac taka smiala odpowiedz, ze sprawa kreci sie kolo mojej dupy staral sie przejsc do ofensywy. ze sie zgadzam, jest Pani, Pani Magdo, cudowna atrakcyjna kobieta potwierdzil Marek.

- OK. Ale co sie Wam sie najbardziej podoba? Chyba jak to faceci zdazyliscie juz sobie poobcinac, moje wdzieki, co? Moim piersiom chyba, Pan Marek juz zdazyl sie niezle przyjrzec, caly czas zagladal mi dekolt. jak Panie Marku? powiedzialam, to takim zabawnym lekkim tonie, zeby faceta nie zmieszac. Chyba oszalalam, mowiac te tekst. Sama siebie nie poznawalam. Zapadla chwila milczenia konsternacji, Marek sie zaczerwienil, ale Pawel uratowal sytuacje: jak Marek? Fantastyczne odpowiedzial blondyn.

Rozesmielismy sie wszyscy, aby rozladowac, troche napiecie. Wyczuwalo sie, ze cala trojka mysli juz tylko jednym, ale ciezko byl ten pierwszy krok. oni wiedzieli, ze mam ochote sie pieprzyc, ja wiedzialam, ze oni mysla tym samym. Pamietam, ze tym momencie nie myslalam juz mezu, tylko ich palkach. Dla mnie pojawila sie juz zadza, wszystko wyszlo spod kontroli. Pomyslalam tylko co bedzie to bedzie. Zauwazylam, ze Panowie daja sobie jakies znaki. Marek powiedzial po chwili, ze niestety musi juz isc, gdyz jest umowiony na inne spotkanie. Klamal.

- Marku, musi Pan isc? Niech Pan nie zostawia Pana Pawla samego spytalam, Pan Pawel moze nie dac sobie sam rady mi te zawilosci usmiechnelam sie wymownie.

Pawel: we dwojke mozna wiecej wyjasnic, co dwie glowy to nie jedna, ale sam tez potrafie sobie niezle poradzic ja na dzis wole zebysmy pracowali grupie, tak wiec Pan Marek zostaje, chyba Panowie sie zgadzacie, czy macie jakies obiekcje? powiedzialam cieplym seksownym tonem, zakladajac noge na noge, tak specjalnie zeby popatrzyli sobie na koronkowe zakonczenie ponczoch. Oczywiscie zgodzili sie ze mna. Zauwazylam, na ich spodniach wybrzuszenia. Niby niewinna rozmowa, lecz rozumielismy sie wszyscy. Czy ktos do cholery koncu cos zrobi? Bylam podniecona zla. Napiecie bylo wyczuwalne powietrzu. Skoro zaden nich nie potrafil zaczac, postanowilam wziasc sprawy swoje rece, lecz Pawel powiedzial pierwszy:
- mozemy cos dla Pani zrobic? Czy mozemy czyms jeszcze pomoc? owszem odpowiedzialam zmyslowo
- takiego? domyslacie sie? przeszlam bezceremonialnie na TY.

- nie ma meza, mozemy ta zabawa kotka myszke, juz tak mnie podniecala, zreszta ich tez. Niby nic takiego nie mowimy, jednak mowimy tak wiele przerwalam, rozpinajac jeszcze jeden guzik od koszuli, kladac dlon na udzie Pawla, jednoczesnie odchylajac kosmyk wlosow za ucho przyblizajac sie do niego..

mnie dobrze zerznac (Zawsze jak jestem niezle podniecona uzywam troche ostrzejszych slow, jeszcze bardziej mnie to nakreca). Pawel nachylil sie pocalowal mnie, natychmiast nasze jezyki spotkaly sie goracym pocalunku, dlon Pawla, po zewnetrznej stronie mojego uda, weszla pod spodnice, na biodro, az przeszly mnie ciarki. Wpijalismy sie siebie, ja juz ciezko dyszalam podniecenia, prawa reke wyciagnelam do Marka, pokazalam mu palcem, zeby sie przylaczyl. Natychmiast podszedl zaczal calowac lizac mnie kark, zlapal, mnie za piers.

Blagalnie, wysyczalam: mnie do sypialni Pawel wzial mnie na rece, Marek otworzyl drzwi od naszej malzenskiej sypialni, poprosilam Pawla zeby postawil mnie przez lozem. Katem oka uchwycilam, nasza slubna fotografie, nie mialo to juz zadnego znaczenia tym momencie, pragnienie zwyciezylo juz kilkanascie minut temu. Stalam przed nimi, moje piersi falowaly, zdjelam bluzke zrzucilam spodnice. Bylam, samych stringach, ponczochach szpileczkach.

Pawel patrzac na mnie rozpalonym wzrokiem powiedzial: naprawde niezla Ciebie dupa Ta lekko wulgarna odzywka jeszcze bardziej mnie podniecila. Moi faceci, zreszta tez, pochlebialy mi strasznie ich wybrzuszenia spodniach, szczegolnie Pawel musial tam miec potwora. Podeszli do mnie, juz bez koszul, polnadzy, byli naprawde fajnie zbudowani, Pawel mial owlosiona klatke piersiowa, natomiast tors Marka byl gladki. Zaskoczylam ich ukleknelam przed nimi. Jedna reka rozsuwalam rozporek Pawlowi, druga Markowi. Panowie, troche mi pomogli, koncu mialam ich palki na wierzchu. Pawla palka nie byla to byla Pala, przez duze P. Musiala miec ponad 20 cm byla bardzo gruba.

Marek mial nieco wiekszego od mojego meza grubszego, tak na oko wyszlo mi okolo 17-18 cm. Mruknelam zadowolenia na ten widok, zaczelam ssac ich kutasy na przemian. Ssalam, delikatnie gryzlam, obciagalam, wodzilam jezykiem. Piescilam ich meskosci tak przez dluzsza chwile, po czym przerwalismy przenieslismy sie na lozko. Marek zaczal mi powoli sciagac majtki, naprawde ekscytujace podniecajace uczucie, gdy obcy facet sciaga Ci majtki odslania wdzieki. Po chwili zaczal lizac moja cipke, zaczelam jeczec zadowolenia, natomiast Pawel zajmowal sie reszta mojego rozpalonego, aksamitnego wypielegnowanego ciala.

Bylam tak podniecona, ze moze po trzech minutach pieszczenia jezykiem cipki, osiagnelam silny orgazm. Jeczalam krzyczalam, mocno udami scisnelam Markowi glowe, on nie przerywal podtrzymywal mnie tak na wysokich obrotach. Bardzo chcialam zeby zaczeli mnie juz koncu rznac. Ukleknelam na lozku, dlonmi oparlam sie nie, wypielam pupe krecac zachecajaco, mowiac do Pawla, Cie poczuc, rznij mnie Pawel juz byl tylu Marek podszedl przodu. Od razu domyslilam sie co chodzi. podniecenia mialam gesia skorke, czulam, kazdy ich dotyk. Nie da sie opisac tego oczekiwania, jak Pawel we mnie wchodzil.

Najpierw czulam, ze sie zblizyl, polozyl reke na moim biodrze, przeszly mnie ciarki, przytknal go do cipki wszedl we mnie delikatnie, ale zdecydowanie. Jeknelam glosno Zaglebial sie coraz dalej, wypelnil mnie calkowicie, czulam jego potege wielkosc. Wczesniej nigdy nie mialam tak duzego kutasa sobie, nieporownywalne odczucie. przodu przyblizyl sie Marek zaczelam mu ciagnac. Ciagnelam Markowi, Pawel delikatnie mnie posuwal, chyba specjalnie, zebym mogla spokojnie obslugiwac jego kolege. Bylam siodmym niebie, bylo niesamowicie, wydawalam stlumione palka Marka jeki. Po paru minutach, Marek wystrzelil, mi buzi, poczulam smak jego nasienia, jego spermy, nigdy wczesniej nie mialam nasienia buzi (mezowi na to nie pozwalalam). seksualnym szalenstwie smakowalo wysmienicie.

Chlusnal obficie, czesc polknelam, wiekszosc splywala mi po buzi, szyi, czulam jej zapach. Wylizalem jeszcze dokladnie, Marek odsunal sie, wtedy spokojne, delikatnie tempo Pawla, przeszlo prawdziwe pierdolenie. Mocne, glebokie, silne szybkie. Ja nie jeczalam, krzyczalam, (sasiadow mialam tym momencie gdzies), Rznal mnie rznal, byl naprawde dobry. Jego wielka pala masakrowala demolowala moja cipke, jadra obijaly sie posladki. Moja malzenska sypialnia nie slyszala jeszcze tak glosnych efektow pieprzenia, wypelnily ja moje jeki. Glosno mowilam tez do Pawla, tak!!!, Pieprz mnie, dobrze!!! (nigdy podczas seksu malzenskiego sie tak nie zachowywalam). Pawel rznal mnie rowno, zlapalam go reka za jadra sciskalam je piescilam, przyjal to zadowoleniem.

W miedzyczasie orgazmowalam, nie mialam sily utrzymac sie na rekach, opadlam na lokcie on dalej mnie pieprzyl. Silnymi rekami trzymal mnie za biodra przytrzymywal sobie moj tylek na odpowiedniej wysokosci. koncu po paru minutach poczulam, ze zbliza sie do wytrysku, to przyspieszylo spowodowalo, ze doszlam razem nim. Znow targnal mna fantastyczny orgazm, krzyczalam, Pawel tez sapal jeczal, wystrzelil mi do srodka, czulam, jak strzela, wyciagnal penisa, jeszcze resztki wytrysku poszly na moja pupe. Facet mnie po prostu wypierdolil jak nikt dotad. Wytarl swoja pale moj tylek. Opadlismy wszyscy na loze, odpoczywalismy. mojej cipki saczylo sie nasienie, czulam jego slonawy smak zapach ustach, czulam jak klei mi sie na pupie.

Odpoczywalismy tak przez dluzsza chwile, rozmawialismy, bylismy rozluznieni czulismy sie swobodnie, niewytlumaczalne zadziwiajace, ale tak po prostu bylo. to byl seks mojego zycia, jeszcze nigdy nie bylo mi tak dobrze powiedzialam. my tak szybko stad nie wyjdziemy, skoro dorwalismy taka dupeczke ja Ty, to tak latwo nie odpuscimy powiedzial Pawel. Rozesmialam sie, zaczelismy sie piescic, lizac. Staralam sie jak moglam oddawac im pieszczoty, oni byli wszedzie, na moich piersiach, brzuchu, udach, tyleczku intymnym miejscu, czulam ich silne dlonie, jezyki usta, moje aksamitne cialo poddawalo sie ich pieszczotom.

Ja taka mala kobieta, posrod dwoch poteznych podnieconych mezczyzn, miedzyczasie pozbawili mnie ponczoch szpilek. Ponownie zaczelam pracowac ustami nad ich palkami, erotyka ogarnela mna calkowicie. Gdy postawilam sobie ich paly Pawel ulozyl sie na plecach, ochoczo sie na niego nabilam. Byl taki duzy ujezdzac go tak, jakby od tego zalezalo moje dalsze zycie. Jago rece ugniataly moje piersi, Marek tym czasie stal boku masowal swojego rycerza obserwowal nas. Bylo mi strasznie dobrze, jeczalam podskakiwalam krecilam pupa na Pawle.

Wykorzystywalam cieszylam sie kazdym centymetrem jego duzego kutasa, az znow po kilku dluzszych minutach przeszyl mnie orgazm (nie wiem co sie dzialo, ale kilka orgazmow jednego dnia??? mezem zdarzaly sie orgazmy, ale to moze 20%…. tutaj Krzyknelam opadlam na jego tors. Pawel przytulil mnie podobijal mnie jeszcze paroma szybkimi ruchami. Ciezko sapalam, gdy powiedzieli do mnie, ze jest czas na to, abys poczula nas obu, wezmiemy Cie mala na dwa baty, zobaczysz bedzie super Kilka razy kochalam sie mezem analnie, bylo nawet przyjemnie, choc bylam przy tym spieta. Ale teraz, ten orgiastyczny szal ktory mnie ogarnal, nie pozwolil mi na najmniejsze skrupuly. Mruknelam zadowoleniem, caly czas Pawel byl we mnie, powiedzialam Markowi gdzie jest cos do nasmarowania jego palki. zaczelo sie.

Lezalam na Pawle jego kutasem srodku, moje nogi wzdluz niego. Zblizyl sie Marek, jedna reka oparl sie nad nami druga reka zaczal nakierowywac swojego ptaka, czekalam na niego cala. Pawel rozszerzyl mu jeszcze moje posladki, drzalam oczekiwania. Przytknal go, napieral, na poczatku duzy opor, ale nie bolalo. Zaglebil sie troche, potem jeszcze troche wszedl juz. Pozniej powoli wkladal go do konca calkowicie rozluzniona, podniecona pragnelam tego dlatego chyba tak latwo poszlo. Dwie paly we mnie jeszcze nie bylo. koncu zaczeli mnie pieprzyc, najpierw powoli, dopasowywali sie do siebie, ale tak to powolne tempo, dawalo mi rozkosz. miare czasu zaczeli mnie pieprzyc konkretniej.

Bylo super, jeki znow wypelnily moja sypialnie, chlopakom tez bylo dobrze, sapali ciezko. Poruszaly sie we mnie niezlym tempie dwa tloki, wypelniajac calkowicie dajac nieziemska rozkosz. Jeden cipce, drugi pupie, kazdym miejscu inne odczucie to na raz. Za dlugo nie moglam wytrzymac moim cialem targnal najsilniejszy orgazm jaki mialam do tej pory zyciu, swiat mi zawirowal. Prawie omdlalam, byl strasznie dlugi mocny, po chwili poczulam jak Pawel zostawia mi swoj ladunek cipce. Po chwili Marek takze jeknal orgazmowal. Wyjeli ze mnie swoje kutasy lezelismy tak zmeczeni. cipki pupy wyciekala sperma. Bylam calkowicie usatysfakcjonowana, zaspokojona solidnie zerznieta. Czulam sie prawdziwa pelna seksu kobieta, dajac im rozkosz, oni tez odczuwali zadowolenie, ze mi dogodzili.

Lezac tak ogarnela nas blogosc zmeczenie, zasnelismy. Kolo 23, obudzilismy sie, poszlam pod prysznic, poprosilam zeby jeszcze zostali, wypijemy herbate zanim wyjda, zgodzili sie. Wyszlam lazienki, zalozylam, satynowy krotki szlafroczek, Chlopaki zaczeli gwizdac. Marek pierwszy poszedl pod prysznic, ja poszlam do kuchni. Po chwili Marek wyszedl, Pawel zajal jego miejsce. kuchni Markiem rozmawialismy, smialismy sie. Podobalo mi sie to ze po tym wszystkim traktuja mnie jak normalna kobiete szacunkiem, byli naprawde na poziomie. Marek powiedzial: jestem troche niesmialy Rozesmialam sie: niesmialy!? Po tym jak zerznales mnie tylek?? Magda nie smiej sie, chcialem Ci powiedziec, ze bardzo Cie pragne, chcialbym sie Toba jeszcze tej chwili kochac, zrozum, spedzilismy super chwile, ale nie bylem Twojej cipuni, prosze Zaskoczyl mnie tym, niesamowicie, ale byl taki slodki.

Podeszlam do niego zrzucajac szlafrok, powiedzialam wesolo: Twoja, zerznij mnie co czekasz? Od razu wpil sie ustami moje piersi, jego rece bladzily po moim ciele. Chcialam pomoc jego palce possac ja, ale jak zrzucil bokserki stala juz calej okazalosci. Pochlebialo mi to. Calowalismy sie ostro, koncu zaczal mi lizac cipke. Podniecil mnie juz dobrze, bylam juz mokrutka. Podniosl mnie usadowil na blacie kuchennym. Zachecajaco rozchylilam nogi na boki, Marek podszedl zdecydowanie we mnie wszedl. Bardzo tego chcial, od razu zaczal mnie ostro dymac. Na efekty jego pieprzenia nie trzeba bylo dlugo czekac, jeczalam wpijalam sie mu paznokciami plecy drapalam.

Nigdy nie robilam tego kuchni fakt ten dodatkowo mnie podniecal, tym bardziej ze okna nie byly zasloniete, 23 godzina, zapalone swiatla, ktos mogl bloku naprzeciwko sobie obejrzec niezlego pornosa rznal dalej, spuscil sie dzisiaj juz dwa razy, wiec mogl dluzej mnie posuwac. miedzyczasie wyszedl Pawel spod prysznica, usiadl, na krzesle pil herbate przygladal sie nam ciekawoscia. Objelam Marka nogami, kochalismy sie dalej, bylo cudownie.

W koncu Marek doszedl spuscil mi sie do srodka, tym razem nie doszlam do konca, ale bylo fantastycznie. Jeszcze przez chwile byl we, mnie wyszedl, pocalowalismy sie namietnie. Wtedy Pawel wstal juz nagi od stolu ze stojacym kutasem Madziu, tak mnie podkreciliscie, ze tez Ci nie przepuszcze, masz jeszcze ochote, na nastepny numerek? Szczerze mowiac bylam wykonczona, ale patrzylam goraca rozgrzana, na tego mezczyzne jego orez, nic nie mowiac zeszlam blatu, odwrocilam sie do niego tylem, oparlam rekoma blat wypielam seksownie tyleczek mnie, ale zrob to ostro wyszeptalam namietnie.

Pawel podszedl, przez chwile namierzal moja cipunie, bez problemow wszedl na cala dlugosc. Aaaaaaaach! Wygielam sie luk pod wrazeniem tego pchniecia. Pawel od razu zaczal mnie mocno walic, bylam juz bardzo tam sliska, mokra od sokow spermy, ale nadal czulam jego wielkosc. Jedna reke polozyl mi na biodro, druga chwycil piers ja masowal. Rznal mnie tak mocno chyba pare minut, az doszlam do konca, mocny orgazm, moje cialo ogarnely spazmy, drugi taki megaorgazm ciagu dnia. Pawel dobijal mnie jeszcze przedluzajac przyjemnosc, koncu przestal, ja ciezko dyszalam, zrobil mi naprawde dobrze.

Wyciagnal go powiedzial, zebym sie odwrocila ukleknela. Poslusznie zrobilam to co prosil bez zadnej jego zachety zaczelam ssac mu kutasa. Dal mi tyle przyjemnosci, ze staralam sie jak moglam odwdzieczyc mu za te wszystkie uniesienia wkladalam to cale serce. Bralam go gleboko mocno, ssalam, lizalam glowke, znow gleboko bralam go do buzi, poruszalam glowa przod tyl. Byl tak duzy ze usta wypelnial mi calkowicie, nadal go obrabialam bylo mu dobrze, zaczal jeczec, co jeszcze bardziej zdopingowalo mnie do pracy. Nigdy tak nie mialam, ale teraz pragnelam zeby spuscil mi sie do buzi, po tym jak kilka godzin wczesniej zrobil to Marek, nie odstreczalo mnie to. Gdy wyczulam ze sie zbliza, zintensyfikowalam pieszczoty, koncu wystrzelil kilkakrotnie do buzi. Trzymalam go nadal ustach, przyjelam caly ladunek do buzi. Po chwili jak wyciagal kutasa patrzylam mu oczy, pokazalam mu jego nasienie moich ustach. Oblizalam sie lubieznie powoli pozwalalam zeby sperma wyplynela mi buzi. Zmieszana ze slina ciekla po brodzie, szyi, na piersi, gdzie dalej patrzac mu oczy zaczelam ja rozsmarowywac po piersiach wmasowywac cialo jak balsam. Byl zachwycony, przygladajacy sie Marek, tez nie kryl zadowolenia.

Tak oto zakonczylo sie moje nieplanowane pieprzenie zycia Markiem czule mnie pozegnali poszli do swoich domow, zon. Spotkalam sie nimi pozniej jeszcze trzy razy restauracji potem cala noc hotelu, bylo za kazdym razem odlotowo. Od tej pory, odblokowalam sie na wiele seksualnie, moje skryte fantazje urzeczywistnily sie. Na poczatku czulam lekkie wyrzuty sumienia, ale satysfakcja zadza nastepne mysli fantazje, spowodowaly ze zdrade takim wydaniu zaczelam traktowac jak po prostu spelnienie swoich marzen. Mimo to chcialam przezywac takie chwile razem ze swoim mezem, ktorego bardzo kocham dlatego powzielam decyzje ze porozmawiam nim moich erotycznych fantazjach, potrzebach pragnieniach (oczywiscie nie powiedzialam mu nigdy tych numerach Pawlem Markiem). tym jak zareagowal moj maz, jak to odebral, napisze juz nastepnym opowiadaniu spod Blizniat
magdazb78@wp.pl Witaj Mareczku!
Moze zamiast pisac Ci jak lubie sie kochac opisze jedno moich prawdziwych spotkan facetem. kochalismy sie na drugim spotkaniu to byl nasz wyjazd do hotelu…

Moj nowy znajomy zabral mnie do milej restauracji… Siedielismy naprzeciw siebie, rozmawialismy… ale kazde nas ciagle myslalo tych szalononych pocalunkach delikatnych pieszczotach po pierwszej randce.

Widzialam jak oczy mu blyszcza, wiedzialam ze pragnie mnie tak mocno jak ja jego! Opowiadal cos… nie sluchalam, zbyt mnie rozpraszala jego obecnosc.. podniecal mnie kazdy jego ruch… Pragnelam odleciec swiat rozkoszy…

Do stolika podszedl kelner. Nie wiem jak to sie stalo, ale moj znajomy zapytal go pokoje hotelowe…. Spojrzalam zdziwiona, jednoczesnie podekscytowana…
…. to byl noment juz bylismy pieknym pokoju duzym lozkiem…. szmpanem na stoliku…

Czekalam na to dlugo… Moje cialo pragnelo go tak jak ja… Wznieslismy toast, za nowe znajomosci! Nasze spojrzena spotkaly sie, tak samo spragnione.. Moja dlon powedrowala na jego twarz, usta zblizyly sie do jego ust.. zatonelismy namietnym pocalunku… usta mial rozgrzane miekkie… calowalam go po szyji, po platkach uszu… czulam ze juz nie panuje nad soba..Moje dlonie jak oszalale bladzily po jego ciele pragnac je poznac dokladnie… Rozpielam mu koszule…uwielbiam piescic jezkykiem tors faceta… pozwalal mi na wsztstko… moglam sie nim bawic do woli… Pragnelam to wykorzystac…

On wkladal swoje dlonie moje wlosy gladzil je… Czulam ze podniecenie nim rosnie, wraz nim jego szalony ogier… chcialam go czuc… szybko pozbawilam go spodni slipek.. ujrzalam przed soba wspanialego, twardego kutasa… Juz byl moj!!!

Piescilam go namietnie dlugo… Lizalam koncem jezyka jego glowke, ssalam ja… moje usta wirowaly po nim calym.. dlonie gladzily jaderka… wreszcie zacisnelam na nim mocno wargi zaczelam poruszac rytmicznie… czyulam jak robi sie jeszcze wiekszy twardszy! Pragnelam mu dac niebianska rozkosz .. dzwieki jakie wydobywal siebie wskazywaly na ze wlasnie tak jest… zwolnilam troszke.. dotykalam jego ud tyleczka… po chwili moje ruchy znow byly szybsze mocniejsze… znow staly sie wolniejsze slabsze, po to aby za chwile znow przyspieszyc…

Czulam ze jego poniecenie jest tak silne iz za noment wystrzeli… jego wilgotny goracy czlonek podniecal mnie jeszcze bardziej… Wyciaglam go ust, wysunelam jezyczek pozwolilam cieplym nektarom splynac po nim od srodka… widzialam Jego rozanielony wzrok.. to bylo BOSKIE…
Dlonie nadal topil moich wlosach mowil, ze jestem wspaniala…

….pozwolilam mu ochlonac troszke, sama tym czasie wziasc prysznic…

… woda splywala delikatnie po moim ciele, gdy nagle uslyszalam, ze kabina sie otwiera… poczulam jak moj zajomy obejmuje mnie od tylu zaczyna calowac… odwrocilam sie jego strone… spojrzal na moje piersi zaczal je namietnie calowac… objelam go rekoma przysunelam sie bardzo blisko.. jego dlon dotarla do mojej soczystej szrarki, wkladal nia paluszki, ja prezylam sie pod wplywem tego dotyku… zaozylam noge na jego biodro pozwolilam mu wejsc swobodnie do mojego wnetrza…

Przycisnal mnie mocno do sciany wpychal sie we mnie mocnymi ruchami… jeczalam rozkoszy.. drzalam.. woda slywala po naszych cialach…. chwycil mnie za posladki, scisnal je mocno.. wchodzil jeszcze glebiej doprowadzajac mnie do szalenstwa.. moje jeki zamienialy sie powoli krzyki.. czulam ze odplywam… wykonal jeszcze kilka monych pchniec doprowadzajac siebie mnie na sam szczyt … jego soki zalaly moje wnerze, boskie cieplo wypelnialo mnie cala…

….otuleni reczniki odpoczywalismy na lozku… rozmawialismy… moje dlonie gladzily jego brzuszek… kazalam mu sie polozyc… wyciagnelam torebki pachnacy balsam rozlalam mu go na plecach, masowalam mu kark, ramiona, posladki, uda… sciaglam siebie recznik, spojrzalam na piersi, wygladaly tak soczyscie, nabrzmiale, suteczki sterczace… polalam je tym samym balsamem rozsmarowalam na nich… ocieralam sie nimi jego cialo… moj zanjomy odwrocil sie… nachylilam sie nad nim pozwalajac calowac piersi.. ssal moje male sutki, przyciagalam jego glowe mocniej do siebie…

… moja brzoskwinka topila sie od soczkow… siedzialam na jego udzie… kolysalam bidrami ,zostawiajac mokre slady na nim… pragnelam aby jego jezyczek bladzil jak szalony po mojej rozgrzanej cipce, aby wbijal go nia spijal niej nektar… Nie musialam dlugo czekac na to… jego usta bladzily po miom ciele, az wreszcie polozyl mnie na plecy, jego glowa znalazla sie miedzy moimi nogami….

Poznawal moja szparke doklanie, lizal jej gladki wzgorek, delikatny paseczek wloskow… Rozchylal paluszkami wargi, dlugimi liznieciami wzdluz calej rozowej rozgrzanej szparki, doprowadzal mnie do szalenstwa… Wilam sie po lozku prezylam… wkladal paluszek ciasna dziurke… drzalam… ssal mnie coraz mocniej, jakby chcial pochonac ja cala… Moje soki plynely jeszcze mocniej, mokre byly nie tylko moje uda, ale jego twarz…

Czulam, ze nie wytrzymam tego dluzej, poprosilam aby wszedl we mnie.. Niczego tej chwili tak nie pragnelam jak tylko poczuc jego twardego penisa wewnatrz swojej rozpalonej brzoskwinki.

Wypielam jego strone tyleczek powiedzialm “Prosze….wbij sie…” On spojrzal na mnie, zebral jeszcze szorstkim jezyczkiem splywajace cieplych zakamarkow soczki …. wszedl moje wnetrze mocno je rozpychajac grubym penisem… moich ust wydobyl sie dlugi jek rozkoszy……………………………………………
……………………………………itd…….

Kochalismy sie cala noc jeszcze rano……….
Tak wlasnie lubie… icon smile Impreza u Marka tego znajomego nie zapomne do konca zycia. Byl 10 lat starszy to On pokazal mi co znaczy rozkosz…..

Pozdrawiam serdecznie, buziaki, Ola…. Jest to opowiadanie sylwestra 2000/2001. Mialem wtedy 14 lat. godzinie 18 bylem juz kumpla przygotowywalismy impreze. Ja oczywiscie bylem najmlodszy, bo moi koledzy mieli 16, 17 lat. Stal na stole juz szampan, soki, ciastka, piwa, bylo wszystko. Jeden bywalcow Sylwestra pojechal po dziewczyny, ktore tez byly zaproszone. Ja tym czasie Pawlem sluchalismy muzyki, gralismy na konsoli czekalismy.

W koncu przyszedl moment kiedy przyjechaly dziewczyny. Bylo ich 4. Magda, Monika, Patrycja Kaska. Wszystkie byly aniolami, byly tak piekne, ze po prostu przychodzila ochota na nie. Magda miala 16 lat, Monika 15, Patrycja 17 Kaska tez 16 lat. czasie gdy dziewczeta sluchaly muzyki, pily, tanczyly, my kumplami obmawialismy plan. Jak sie do nich dobrac. Ja nie bralem tego na serio, bo koncu mialem 14 lat. Ale padlo slowo: “Misiek bierze Monike” (Misiek to ja). Mnie ogarnelo zaniepokojenie frajda. Nie wiedzialem co robic. Gdy przyszla polnoc, ruch poszly: piwo, szampan, wodka… Ja bylem stanie porzadku, wypilem kielonki, myslalem trzezwo ale nie opuszczala mnie mysl “Misiek bierze Monike”…

Zgasly przyciemniane lampki, muzyka grala glosniej, kazdy tanczyl. Przy nastepnej piosence poprosilem do tanca Monike. Akurat trafila sie nam wolna, spokojna pelna romantycznosci muza. Przytulilem sie do niej zaczelismy sie poruszac po pokoju powoli, ja czekajac na odpowiedni moment powiedzialem szoku:

- Jestes bardzo piekna.

Monika popatrzyla sie na mnie usmiechem powiedziala:

- Oj ty moj przystojniaku…- jej usta zlaly sie moimi.

Pod koniec piosenki usiedlismy na kanapie calowalismy sie przez jakies 30 minut. innych pokoi dobiegaly smieszki, czesto powtarzane slowka:

- No nie, Misiek dziala szybciej od nas.

Okolo 00:50 doszlismy Monika do takiego etapu, gdzie Monika usiadla mi na kolanach. Moja mala armata wzdrygnela sie. Po kilku minutach polozylismy sie na lozku, lizalismy sie caly czas. Drzwi sie zamknely, muzyka ucichla zostalismy sami Monika. Ona sie zapytala:

- Jestes gotowy?.

Ja bedac szoku powiedzialem:

- Dla Ciebie zawsze.

Po chwili Monika zaczela mi rozpinac rozporek od moich sztruksow. Moja armatka wyszla na wolnosc, dlonie Moniki delikatnie ja masowaly. Monika stwierdzila, ze niewygodnie jest sie tak bawic kazala mi sie rozebrac. Ona zrobila to samo. Lezelismy na lozku oboje rozebrani gotowi do akcji. Jej dlonie znow masowaly posuwaly gore dol mojego czlonka. Lizala, piescila, usmiechala sie, robila wszystko, aby nie dac plamy. Gdy ja postanowilem sie jej odwdzieczyc, ona powiedziala:

- Misku, nie chce pieszczot, chce abys we mnie wszedl…
Te slowa mnie zapalily. Polozylem sie na plecach, ona siadla na mnie moje dzialo weszlo nia. Zaczela sie poruszac tyl przod, tyl przod. Jeczala rozkoszy, krzyczala podniecenia. Zmienialismy pozycje kilka razy, ja na gorze, pozniej ona na boku jazda. Bylo super. Gdy znow zaczela masowac mojego druta powiedzialem:

- Uwazaj teraz sie usmiechnalem.

Wystrzelilem jej na twarz bialym nasieniem. Byla szczesliwa, ze udalo sie jej poderwac mlodszego od siebie. Po kilku minutach lezelismy kolo siebie oboje myslelismy tym samym. godzinie 2:00 ubralismy sie poszlismy na podworko popatrzec jak strzelaja resztki petard. Rano rozeszlismy sie. Monika zostala moja dziewczyna. Koledzy nie mogli uwierzyc, ze ja jako jedyny naszej przelecialem dziewczyne, na dodatek starsza od siebie… Jestem Monika az do dzis. zawdzieczam to tylko moim kumplom stosunkowi icon smile Impreza u Marka . Wchodzisz do pokoju bo ubrania wyszedles wanny.
Stoje przed toba, patrze na twojego dlugiego- 16 cm Kutasa.Podchodzedo ciebie ,klekam robie ci loda.Najpierw odtracasz mnie ale potem rozkoszujesz sie moja praca jezyczka, jak ssam caluje twoja szlachetna paleczke.

-O tak,…mmmmmm….- jeczysz rozkoszy.Twojej starej nie ma domu ojciec pijany pubie zabawi cala noc.Mam na sobie tylko staniczek prawie niewidoczny ,bo przezroczysty stringi do kompletu przykryte miniowka .Nie wytrzymujesz ,jednym ruchem zrywasz ze mnie staniczek macasz ,piesci ,podszczypujesz lekko ubijasz moje sterczace juz nabrzmiale cycuszki.Wytrysnales moje usta Patrzysz jak polykam twoja sperme .
-..mmmmmm… masz jeszcze??- pytam pomrukujac rozkoszy.- Dla mnie to jak ambrozja-.Siadasz nas kanapie ,rozchylasz nogi ,a twoj sterczacy kutas kiwa sie jakby mnie zapraszal do siebie. podeszlam do kanapy nachylilam sie nad toba tak ze moje cycuszki wisialy nad twoim ogierem. Natychmiastowo zlapales mnie za dupke. Pomacales przez momencik. POdniosles mnie posadziles na palce zawsylam bolu rozkoszy.Zaczoles mniepodnosic opuszcza bardzo szybkim tepie ja ci tym pomagalam .
- …och. Jestes….ach….tak…Moim …..uch mocniej….Panem ….ach…. zrob…ach.. AAAAAA.. ze mna…aaaa.aaaa…aaaa co …aaaa.. zechcesz uslyszales przez jeki.
-Co zechce??- zapytales
pokiwalam glowa .rzuciles mnie na lozko zaczoles liza moja rozyczke.Wsadziles mi do tylnej jamy paluszek po chwili drugi, za moment 4. juz nie dalo rady rozchyliles mi ponownie nogi rece przykules mnie do lozka. Wyszedles pokoju.Czekalam tak 10 minut krzyczlam bo nie moglam isd doczekac twojego powrotu. Nareszcie wrocil. Przniodsl ze soba talerzyk smoczka dla bachorka. Mial tam jeszcze obroze smych dla psob cos czego nigdny zyciu nie widzialam zapytalam co to po chwili uslyszalam slowa ,,CICHO PRZEKONASZ SIE PEZNIEJ SUCZKO” Suczko?? pomyslalam, ,,JESTEM TWOIM PANEM”wsadzil mi smoczek do buzi kazal jedna reka obciaga mu kutaska druga moja cipeczke Wiec zaczelam sie ruchac.Musze by posluszna swemu panu, on mi rokazuje
.Soczki cipce wybko puscily zlizaj je rownie szybko jak doszedl na poczoatku czyli bardzo szybko.Sperma jego ogra szybko wyleciala na moja twarz, ostatnie krople przeniosl na moja cipeczke.Zlizalam sperme powoli, ale pomruczkami rozkoszy. odwrocil mnie przygotowal sie do anala, wsadzil go tam szybko skutecznie ,bo wprost zawylam bolu, nigdy wczeniej anala nie mialam. po 20 minutACH wchodzienia wychodzienia spuscil mi sie dupe zaczelam plaka bolu rozkoszy.kazal mi wstac .Wstalam zaplakana zalozyl mi obroze smycz.potem wzial te rzecz. Miala dwa chyba wibratory. Jeden wsadzil ciposze drugi odbycik. POruszaly sie we mnie ogromna predkoscia Stana przedemna kazal obciaga pieskowi wiec obciagalam mialam dosy po wytrysku polozyl mnie do lozka ta rzecza znowu zaklinowal mnie zalozyl wibratory na cycuszki ubral sie wyszedl domu. wrocil po 12 godzinach dwoma kolegami. Zasmiali sie widzac mnie ja tylko mruknelam pomyslamlam,Jaka bedzie PYSZNA zabawa” byla….. opieli mnie jeden kazal ssa dwoch raczkach. naraz wsadzili mi kutasy morze ba ocean spermy zalal moje usteczka ciposzka dupcia byly rozruchane na calego tak sie spuscilam ,ze musialam wylizywa cale przescieradlo oni mnie ruchali tym czasie.Umowilismy sie na nastepnie spotkanie bylo bardzo Pysznie rozkaosznie icon smile Impreza u Marka
Magda 22 latka Mielismy kilka dni wolnego, wiec postanowilismy trojke, tzn. Seba, Marcin ja, wybrac sie nad morze samochodem. Wlasnie byl srodek lata, wiec nad morzem powinno byc duzo fajnych, rozrywkowych dziewczyn, ktorymi moznaby bylo mile spedzic czas (mam oczywiscie na mysli ciupcianie). Seba kierowal, Marcin siedzial obok niego, ja ulokowalem sie tylu, majac nadzieje na to, ze moze uda nam sie zabrac jakies fajne autostopowiczki.
Bylismy jakies 100 kilosow od morza, kiedy dostrzeglismy na poboczu przed nami dwie

fajne dziewczyny machajace do nas, zebysmy sie zatrzymali. Dziewczyny byly naprawde ladne, jedna nich byla dlugowlosa blondynka, druga miala czarne, sredniej dlugosci wlosy, obie mialy duzy biust obie byly ubrane miniowki koszulki odslaniajace brzuch. Oczywiscie natychmiast sie zatrzymalismy
- Czesc, cipeczki wrodzona mu inteligencja zagadal Marcin. Gdzie was podrzucic?
- Nad morze powiedziala blondynka.
- Wsiadajcie.
- Blondynka usiadla obok mnie myslala, ze sie przesune, zeby zrobic miejsce dla jej kolezanki, ale ja powiedzialem do czarnulki.
- Usiadz drugiej strony, dobra? Chce siedziec srodku, miedzy wami, slicznotki.
Czarnulka usmiechnela sie slodko spelnila moja prosbe.
- Ja jestem Robert, to jest Seba Marcin przedstawilem siebie swoich kumpli.
- Aga przedstawila sie cycata blondynka.
- Marta powiedziala niemniej cycata czarnulka.
Zaczelismy rozmawiac okazalo sie, ze dziewczyny maja po 20 lat, mieszkaja Poznaniu studiuja na uniwerku. Wymienilismy swoje opinie studiach studiowaniu, ale ja bylem bardziej zainteresowany ich seksownymi cialkami coraz czesciej zapuszczalem zurawia ich dekolty. Niestety laseczki mialy staniki, co nie bardzo mi odpowiadalo dlatego postanowilem to zmienic.
- Ale upal zmienilem temat. Nie poca sie Wam cycuszki tym zbednym okryciu?
- Poca sie, poca odpowiedziala Marta to nie tylko cycuszki, ale tez dupeczki cipeczki, podobnie jak wam jajeczka kutasiki.
Wygadana panienka pomyslalem sobie.
- Nie byloby wam wygodniej bez stanikow? kontynuowalem watek.
- Pewnie by bylo stwierdzila Marta. Zreszta, nie zaszkodzi sprobowac sie przekonac dodala figlarnym usmieszkiem.
Wlozyla rece pod koszulke, odpiela stanik, zrecznym ruchem zdjela go wlozyla do torebki.
- No dalej, Aga Marta pochylila sie nade mna, chwycila kolezanke za jej lewa piers kilka razy podniosla ja do gory opuscila. Aciagaj puszorek, bo ci sie bufory przegrzeja.
Adze nie trzeba bylo dwa razy powtarzac nie minela chwila, juz pozbyla sie stanika.
- Och, dziewczyny objalem je obie polozylem dlonie na ich piersiach. Ale macie wspaniale biusty. Ile ja bym dal, zeby je zobaczyc
- No ile bys dal, ile? zainteresowala sie Marta.
- Sam nie wiem. co byscie chcialy?
- Tez bys mogl nam cos pokazac zachichotala Aga.
- Na przyklad co? udalem, ze nie wiem co jej chodzi.
- Na przyklad ptaszka odpowiedziala Aga.
- No nie wiem… zastanawialem sie rownoczesnie moje dlonie zawedrowaly pod ich koszulki odszukaly brodawki ich piersi. Piescilem lewa reka cycuszka Marty, prawa reka cycuszka Agi czulem, jak ich sutki nabrzmiewaja.
- No dobra zdecydowalem. Moge Wam pokazac penisa, ale pod warunkiem, ze wy pokazecie mi swoje biusty calej okazalosci, potem sciagniecie tez majteczki.
- Ale cipek nie musimy ci pokazywac? targowala sie Marta.
- Nie, cipek nie musicie, chyba ze same bedziecie chcialy
- Dobra, umowa stoi zdecydowaly dziewczyny.
Odwrocilem sie kierunku Marty, ktora podciagnela do gory koszulke, pokazujac mi swoje duze, kragle, rownomiernie opalone bufory. Poglaskalem ja po piersiach, potem niespodziewanie przyssalem sie do jej prawej piersi. Liczylem sie tym, ze laska moze mnie odepchnac wyzwac od zbereznikow, ale na szczescie nic takiego sie nie zdarzylo. Ssalem zapamietale jej brodawke, pieszczac reka jej drugiego cyca, az poczulem na moim kroczu reke Agi. Glaskala mnie przez chwile po genitaliach, az koncu rozpiela mi rozporek, wlozyla reke slipki wyciagnela mojego penisa na swiatlo dzienne.
- Pokaz mi tego potwora szepnela.
W dalszym ciagu piescilem jezykiem rekami piersi Marty, tym samym czasie Aga, jak to sie mowi, wziela sprawy swoje rece. Jedna dlonia piescila moje jadra, druga mnie masturbowala. Juz po chwili mialem sila erekcje, moj kutas osiagnal swoje maksymalne rozmiary. wtedy Aga zrobila to, czym od dawna marzylem. Wziela do buzi mojego penisa zaczela mi robic loda. Miala bardzo zwinny jezyczek sprawiala mi duza przyjemnosc.
Marta podniosla do gory tyleczek, sciagnela majtki rzucila je na podloge samochodu. Potem chwycila mnie za glowe powoli kierowala ja dol swojego szczuplego, opalonego ciala. Wyraznie chciala, zebym jej zrobil minetke. Calowalem jej brzuch, schodzac nizej nizej, az podwinalem jej miniowke pocalowalem jej cipke. Jednak postanowilem nie przechodzic od razu do robienia minetki. Chcialem sie troche nia podraznic, wiec calowalem jej wewnetrzna strone ud okolice cipki, ale omijalem jej szparke. tym czasie Aga ciagle zapamietale mi obciagala. Marta juz nie mogla wytrzymac podniecenia, chwycila mnie za uszy naprowadzila moja glowe na swoja szparke. Zaczalem lizac jej wargi sromowe, Marta rozchylila uda, by ulatwic mi dostep do pochwy. Raz po raz wsuwalem jezyk jej pochwe, az zaczela pojekiwac rozkoszy. Chlopaki przodu na pewno juz dawno zorientowali sie co jest grane, ale taktownie nie przerywali. pewnoscia ciagle zagladali lusterko, ale nie odwracali sie, zeby nie peszyc dziewczyn.
W koncu zabiegi Agi przyniosly rezultat mialem wytrysk. Mimo tego cycata blondi nie przerywala swych zabiegow, ja strzelalem Marcie minetke az milo. Gdy wreszcie wstrzasnely nia spazmy rozkoszy dziewczyny polozyly mnie wzdluz siedzenia, Aga usiadla mi okrakiem na klatce piersiowej, tak ze mialem jej cipke na wysokosci mojej brody, Marta nabila sie na mojego zaganiacza. takiej pozycji moglem sobie dokladnie obejrzec cipeczke Agi. Widok jej blond trojkacika byl bardzo zachecajacy, ale szybko przystapilem do pracy, czyli do robienia minetki Adze. tym czasie Marta uskuteczniala jazde konna na moim walku stopniowo zwiekszajac tempo. Tym razem dziewczyna, ktora sie zajmowalem, szybciej doszla do orgazmu ode mnie. Piescilem duze, jedrne cyce Agi, Marta zapamietale galopowala na moim penisie. Kiedy trysnalem, Marta zeszla ze mnie zaczela glaskac mojego ptaszka jadra, dajac mi czas na dojscie do siebie.
Gdy znow dostalem rekcji, Marta szepnela do Agi:
- No, Agunia, przekazuje ci paleczke…
Aga zeszla ze mnie, gdy usiadlem, ona usiadla mi na kolana nabijajac sie na moja pale. Chwycilem ja za piersi, ona unosila opuszczala tyleczek, trac sciankami pochwy moj walek. Byla dosc ciasna strasznie fajnie sie ja bzykalo. Marta nie nalezala do dziewczyn, na ktore nie zwraca sie uwagi, wiec zdjela moja reke cyca swojej kolezanki wlozyla dwa moje palce swoja cipke. Dymalem siedzaca plecami do mnie Age, pieszczac prawa reke jej prawego cyca, lewa reka strzelalem Marcie palcowke. takim to zgodnym tercecie cala nasza wesola trojka doszla do swojego trzeciego samochodowego orgazmu.
Wtedy szybko sie ogarnelismy, bo dojezdzalismy juz do morza. Chlopaki na pewno tez chcieli sobie pociupciac, ale nie bylo juz na to czasu. Musieli to przelozyc na pozniej, oczywiscie jesli spodobaja sie dziewczynom. Przy wydatnej pomocy kilku piw udalo nam sie namowic dziewczyny, zeby zostaly nami na noc (i tak nie mialy gdzie przenocowac, wybieraly sie nad morze na waleta poszukiwaniu przygod liczac na szczescie zalatwianiu noclegu), wiec wynajelismy dwa pokoje jednopietrowym domku, jeden trzyosobowy dla nas jeden dwuosobowy dla dziewczyn.
O tym co wydarzylo sie potem, opowiem Wam juz niedlugo. Patrzylem prosto srodek Agaty. Miala piekna dziurke. Rozowiutka, pachnaca. Tylko cienki paseczek wlosow. Czulem jej perfumy az tutaj. Subtelny zapach zlewal sie naturalna wonia jej ciala. Calosc sprawiala wrazenie, jakby jej cipka pachnela truskawkami. sekundy na sekunde moje podniecenie wyraznie roslo. Rytm serca zdecydowanie przyspieszyl na skorze pojawila sie gesia skorka. Cieplo rozchodzilo sie po calym ciele, powoli docierajac do ledzwi. Po chwili penis zaczal oznajmowac dreczacy brak miejsca w

spodniach. Mezczyzni trzymajacy Agate rozszerzyli jej wargi jeszcze mocniej. Mialem wrazenie, ze wraz ich ruchem ponownie uderzyl mnie zapach truskawek. Aby podniecic mnie jeszcze bardziej, faceci zaczeli zapraszac mnie do dzialania. Na przemian slyszalem widzisz ta piekna dupcie, chcialbys sie nia wbic?; no dalej, bierz ta dziwke!. Wiedzieli co robia. Dawno nie bylem tak podniecony.

Byl tylko jeden problem: kilka chwil temu, zostalem przywiazany do sciany. Wszystko bylo pomyslane tak, abym mial idealny widok na ich prezentacje ale jednoczesnie znajdowal sie na tyle daleko, by jakikolwiek sposob dosiegnac dziewczyny. Zaczynalo mi sie delikatnie krecic glowie. Coraz mocniej chcialem koncu moc jej dotknac. Moc posmakowac jej slodkiego ciala. Dotykac jej, piescic, calowac. Musialem jednak jeszcze troche poczekac. miedzyczasie rowniez Agata postanowila mnie poddenerwowac. Wila sie calym cialem, ruszala tulowiem taki sposob, jakby uprawiala seks. Trzymajacy ja mezczyzni mieli problem opanowaniem swojej podopiecznej. Jej tyleczek falowal powoli zataczajac coraz szersze kolka. Odchylila glowie do tylu zaczela glosno wzdychac, by pozniej znowu podniesc wzrok spojrzec mi prosto oczy. Jednoczesnie oblizala wargi. Zapraszala mnie bez slow. Oczywiscie, nie moglem sie juz doczekac. Trojka mezczyzn wygladala jak profesjonalni ochroniarze. Nie, pomylka. tych strojach wygladali jak greccy herosi. Mieli na sobie tylko skorzane spodnie. Nie mialo to chyba zadnego zwiazku zabawami maso czy bdsm. Zapewne wymagal tego od nich regulamin klubu. Dwojka byla dosyc mloda, po okolo 23-25 lat. Ostatni byl zdecydowanie starszy, ale ciezko bylo ocenic jego wiek. Moze 40 lat? Nie odwaze sie zgadywac. Wszyscy byli bowiem swietnej formie. Nie przypominali kulturystow, ale zwyczajnie facetow ktorzy regularnie od dluzszego czasu uczeszczaja na silownie. Starszy mezczyzna nie odbiegal tym wzgledzie od pozostalej dwojki. Ale to nie oni stali na mojej drodze do pieknej Agaty. Doskonale wiedzialem, kto tym pokoju bedzie wydawal rozkazy. Sara.

Poznalem Sare dwie godziny temu. Szybki obiad McDonald’s. Czemu by nie, gdy nie moze sie wrocic do domu. zona nie ukladalo mi sie najlepiej, przynajmniej ostatnio. Stad kilkudniowa separacja na oczyszczenie umyslu. Zatrzymalem sie Villi, czterogwiazdkowym hotelu centrum placac gory za caly tydzien. Po dwoch dniach zaczalem sie obawiac, ze drugie tyle wydam za stopniowe oproznianie barku. Stad odwazny plan przemycania alkoholu do hotelu. Skutkowalo. Zawsze. Zaczalem tez oszczedzac na obiadach. Stad wizyta Mc’u. Drugi rzedu burger, gdy zorientowalem sie, iz jestem obserwowany. Dwa stoliki dalej calkiem odwaznie spogladala na mnie blizej niezidentyfikowana brunetka. Odwzajemnilem sie wiec rownie znaczacym spojrzeniem. Brunetka wyraznie zadowolona wstala od swojego stolika usmiechnela sie do mnie powoli kierujac sie moja strone. Mialem kilka sekund by przyjrzec sie jej dokladniej. Okolo 30tki, swietna talia. Pokazne piersi. Ale nie duze, wylewajace sie stylu przeciez-my-sie-w-tym-staniku-nie-miescimy piersi. Po prostu apetycznie zaokraglone piersi jakie widuje sie amerykanskim playboyu. Do tego wciecie talii, szczuply brzuszek przepiekny, ujmujacy usmiech. Czas na pierwsze ogledziny sie skonczyl. Tajemnicza brunetka zblizyla sie na niebezpieczna odleglosc, przy ktorej aby uniknac pozwu molestowanie najlepiej zaczac patrzec sie oczy. Zielone oczy. Soczewki, oczywiscie ale mimo to intrygujace. Moglbym nich utonac. Myslalem, ze mozna zatrzymac sie na kilka sekund przy ocenianiu piersi, czy tyleczka. Tymczasem na dobre kilka sekund wlepilem spojrzenie glebie zrenic..

- Sara, dzien dobry usmiechnela sie.
W glebie zrenic Sary.
- Witam, Mateusz. Przepraszam, ale czy my sie znamy? oczywiscie, ze sie nie znamy! Co za idiotyczne pytanie!
- Nie, wlasciwie to nie. To znaczy, Pan mnie nie zna.
- Pani mnie? Prosze mi uwierzyc, jesli kiedys bylismy sobie przedstawieni zapamietalbym tak atrakcyjna kobiete.- jasne, co za wspaniala, wyrafinowana, wyszukana interesujaca tandeta! Czy ja sie chce pograzyc? Wysil sie, wysil sie choc troche!
- Dziekuje, to mile Pana strony nie wiem czy wymusila go na sobie, ale przez chwile moglem podziwiac jej cudowny usmiech. Wlasciwie to znam Pana internetu zaczelo sie. Nie dowierzam wlasnym uszom. internetu? No tak, wszystko jasne. Fanow raczej nie mam, wiec to musi byc ktos fundacji praw kobiet badz innego kolka. Gotowa wyciagnac plecaka noz mysliwski. Przygotowana by zadac smiertelny cios. Legnaj zycie.
- To znaczy… dokladniej? pytam przezornie, gotowy do ucieczki.
- Jestem fanka Pana opowiadan! Tzn. Bo to Pan prawda? Ten autor?
- Wlasciwie to.. nie dowierzam. Celowo ja podpuszczam. Nigdy wczesniej nikt mnie nie rozpoznal.
- Pewnie, ze to Pan! Znam na pamiec Pana zdjecie! Pisze Pan TE opowiadania prawda, wiem Pan, dla doroslych? zdziwilo mnie, ze nawet nie znizyla glosu. Jasne, niech jeszcze stanie na stole wykrzyczy wszystkim, ze maja lokalu pisarza opowiadan erotycznych. Chociaz drugiej strony, milo jest miec fanke.
- No tak, nie da sie ukryc. Pisalem cos tam kiedys. Ale jak Pani mnie rozpoznala?
- czatu! Nie pamieta Pan? Kilka miesiecy temu byl czat Panem. Zamiescili wtedy Pana zdjecie. przeszylo mnie. Faktycznie wyslalem serwisowi swoje zdjecie. Ale szczerze mowiac, nigdy nie przypuszczalem, ze ktos mnie rozpozna! Chcialem cos siebie wykrztusic, powiedziec cokolwiek. Zamiast tego znowu wlepilem sie zielen jej oczu. Jakbym szukal nich ratunku. -Nawet wtedy Panem rozmawialam. Troche mi teraz glupio.. Mialam pseudonim smieszny wiem. Chociaz chwili obecnej wolalabym zeby mnie Pan nie pamietal..
- Wlasciwie to pamietam wystrzelilem jakbym calej tej rozmowie akurat ten fragment mial zapisany scenariuszu nie ma sie czego wstydzic dodalem udajac ojcowska wyrozumialosc. Kicia69. tak, miala sie czego wstydzic.

Trzy miesiace temu, moze cztery, znany serwis opowiadaniami erotycznymi zaprosil mnie na czat. Zamieszczalem tam wszystkie swoje historie, choc patrzac na innych autorow nie bylem bardzo plodnym pisarzem. Pisarzem, dla mnie to czesc sztuki. Cieszylem sie, ze bede mogl on-line porozmawiac czytelnikami, ale ich liczba przeszla moje najsmielsze oczekiwania! Okolo 40 osob czekalo az sie zaloguje. trakcie rozmowy, liczba ta powiekszyla sie jeszcze kilka uzytkownikow. wsrod nich Kicia69. Wtedy myslalem, ze ktos sobie po prostu zartuje. Rozmowa toczyla sie normalnie. Kilka pytan inspiracje, kilka sprawy osobiste, na ktore staralem sie wyczerpujaco odpowiadac. Ale Kicia dala sobie szybko znac. Pierwsze pytanie nie bylo zbyt grozne:

- czesto sie masturbujesz? moglem sie spodziewac takich pytan, moje opowiadania sa przeciez dosyc monotematyczne.
- Mysle, ze podobnie jak inni faceci moim wieku. Staram sie nie przesadzac. odpowiedzialem

Pozniej znowu kilka pytan mniej ciekawych od bardziej ciekawskich. Czy ktores historii opisanych przeze mnie sa prawdziwe? Czy znam kogos kto przezyl cos podobnego? tym podobne. Kicia odezwala sie jednak po raz drugi, po czym dreczyla moje podniecenie juz do konca czatu:

- Ja bawie sie swoja myszka wlasnie teraz.- zaczela Kicia
- Cisze sie, ze moja osoba tak Cie podnieca. zazartowalem
- Robie tak przy wszystkich Twoich opowiadaniach. Sa swietne.
- Dzieki. Powiem szczerze, ze takich pochwal jeszcze nie slyszalem.
- Oj, to powinnismy sie spotkac, bo mam ich jeszcze sporo. Moze mi nie starczyc czasu na czacie.
- Coz, moze kiedys doskonale wiedzialem, ze to sie nie stanie. Ale pomarzyc, czemu nie?
- Masz mnie loda na dzien dobry. Za kazdym razem jak czytam jakies Twoje opowiadanie wyobrazam sobie jak to Ty mnie rzniesz. Dobrze, ze zamiescili Twoje zdjecie, teraz moje fantazje nabiora wiecej wyrazu. to najwazniejsza czesc. Dlatego wiedziala jak wygladam. Pozniejszy poziom rozmowy nie odbiegal znacznie od jej poczatkow. Kicia pytala jeszcze jakiego duzego mam penisa, jaki seks lubie, czy gdy sie juz spotkamy to spuszcze jej sie na twarz? Marzenia.

Az do dzis. Fakt, ze ktos mnie rozpoznal to jedno. Ale ze byla to akurat ona, to juz zupelnie inna bajka. Nie wiedzialem jak mam nia rozmawiac. Czy wtedy na czacie tylko zartowala? Czy tez moze trafilem akurat na jakas nimfomanke gotowa za chwile zamknac sie ze mna toalecie? Sama wizja tej mozliwosci sprawiala, ze mialem juz ciasno spodniach. Tymczasem Sara nie zamierzala chyba tylko skonczyc na milej pogaduszce.

- Milo, ze Pan pamieta. powiedziala serdecznym usmiechem przepraszam, ze bylam wtedy taka natarczywa.
- Alez nie szkodzi, przeciez to internet. Kazdy sobie moze pozwolic na troche wiecej swobody fantazji. dokladnie tym momencie poczulem czubek jej pantofla na moim kroczu. Musiala zauwazyc wyraz zaskoczenia przemieszanego zazenowaniem na mojej twarzy bo figlarnie sie usmiechnela. Jej stopa zas nie przestawala delikatnie jezdzic po spodniach, wyszukujac penisa. Po sekundzie Sara wyczula juz sterczace przyrodzenie zaczela poruszac stopka gore dol, prawie masturbujac mnie publicznie.
- Widze, ze sie Panu podoba. faktycznie, na chwile zaniemowilem. Musialem miec idiotyczny wyraz twarzy. -Mozemy przejsc na Ty?
- O..oczywiscie- wybelkotalem trudem. Szok przemieszaniu podnieceniem jest obezwladniajaca mieszanka.
- Wiec Mateusz..
- Wole Mat, jesli mozna wcialem sie slowo, ale jej to chyba nie urazilo. Przyspieszyla nawet tempo jakim obcierala mojego penisa. Moze starala sie mnie ten sposob uciszyc? Jedno bylo pewne, jeszcze kilka minut nie wytrzymam bede zmuszony wytrysnac przy calej restauracji.
- Ok. Mat, sluchaj. Mozemy to skonczyc tutaj juz nigdy sie nie zobaczyc jesli tylko chcesz. Ale,.. ale od razu podobalo mi sie bardziej Ale, mozemy rownie dobrze przejsc sie do mojego klubu tam spokojnie dac upust fantazjom. Co na to?
- Klub.. do klubu. Jasne wszystko byleby juz przestala, za chwile bede mial orgazm!
- Wiec chodz, zbieramy sie usmiechnela sie cudownie zabrala noge mojego penisa. Poczulem przede wszystkim ulge, ze nie bede sie musial wstydzic przed taka publicznoscia. Jeszcze chwila maszerowalbym do lazienki widoczna plama na spodniach.

Sara wstala po raz kolejny moglem sie jej przyjrzec. Miala na sobie czarna, obcisla suknie siegajaca do kolan. Zblizyla sie do mnie pocalowala usta. Miala czerwone, gorace wargi. Moje cialo przeszedl dreszcz podniecenie ponownie dalo sobie znac. pozoru niewinny calus przeksztalcil sie spelnienie pozadania, gdy Sara wlaczyla do niego swoj jezyczek. Zwinnymi posunieciami wbila sie do srodka zaczela bawic sie moim. Trwalo to chyba dluzej niz minute, bo zauwazylem, ze coraz wiecej osob nas obserwuje. Sara oderwala sie koncu ode mnie. Wyprostowujac sie zdazyla mi jeszcze szepnac do ucha komus sie dzisiaj poszczesci. Zlapala mnie za reke jak dziecko wyprowadzila lokalu.

- To gdzie idziemy? zapytalem, gdy juz bylismy na zewnatrz.
- Kilka ulic dalej jest moj lokal
- Twoj lokal?
- Razem mezem kupilismy miejsce pod pub. Przez rok nawet niezle funkcjonowal ale pozniej wszystko sie zawalilo.
- Jestes mezatka? to moglo wszystko zrujnowac. Nie mialem zbytniej ochoty stawiac czola zazdrosnemu malzonkowi.
- Bylam. Przez poltora roku. Zabral wszystkie pieniadze jakie zarobilismy na tym miejscu wybral sie podroz do Francji ze swoja pierwsza miloscia liceum.
- Przykro mi to slyszec. staralem sie udac autentyczny smutek.
- No ale jakos musialam sobie radzic. Postanowilam zamknac pijalnie otworzyc cos bardziej luksusowego. Teraz jest tam ekskluzywny lokal. Choc wlasciwie to tylko kilka pokoi bardzo ladnej aranzacji.
- Przepraszam, ale nie lapie
- Nic dziwnego, takich miejscach sie nie pisze gazetach. Powiedzmy, ze poderwales panienke na miescie. Obsesyjnie chcesz ja zerznac, ale dobry pokoj za drogim hotelu nie wchodzi gre, wynajecie pokoju za tanim hotelu jest nie Twoim stylu. Wtedy idziesz do nas. Duze lozko, awangardowe pulki, szafa, lazienka. Wszystko stylowe dobrym tonie. Czujesz sie jak dobrym pornosie albo przynajmniej we Francji dobie oswiecenia.
- Chyba zaczynam rozumiec przyznam, ze to bardzo dobry pomysl na biznes.
- No. Ale to nie wszystko spojrzala sie na mnie, zatrzymala obdarowala mnie kolejnym, tym razem krotkim, ale rownie namietnym pocalunkiem. -Przepraszam, ale nie moge sie Tobie oprzec. Nie wiem czemu, to chyba przez te Twoje opowiadania. Sa takie… Po prostu zawsze mnie rozgrzewaja. Wiec teraz, gdy Cie poznalam.. to tak jakbym poznala Ala Pacino.
- Wiec co tym lokalem. Powiedzialas, ze to nie wszystko. staralem sie zignorowac wzmianke Pacino. Nie chcialem popasc samozachwyt.
- Juz mowie. Na takie ekscesy podnieconych nastolatkow romansujacych mezusiow mamy przeznaczone tylko cztery pokoje. Ostatnio mielismy zreszta takie tlumy, ze potrzebne byly rezerwacje. No ale, to bylo lato. Wiesz jak to jest, wiecej turystow. Pozostale cztery pokoje, wlasciwie sale, sa na nasze potrzeby.
- Nasze?
- Korzystajac okazji, zalozylam klub. Mozesz go nazwac swingowym, jesli chcesz. Tyle, ze to nie dokladnie to samo. Dzialamy dwoch profilach.
- Ok. Po kolei. Najpierw pierwszy staralem sie nie stracic watku.
- Pierwszy- Zapisujemy osoby do klubu. Kazda musi przedstawic komplet badan poddac sie ogledzinom juz na miejscu. Dbamy renome. Oczywiscie, przyjmujemy zarowno singlow jak pary. Obecnie mamy okolo 15 czlonkow. Calkiem sporo. No organizujemy dla nich spotkania.
- To znaczy wpuszczacie cala pietnastke urzadzacie gang-bang?
- Mat, prosze, nie obrazaj mnie. Organizujemy zabawy. 15 osob tworzymy grupy. Po trzy, cztery osoby. Kazdy dostaje inna grupe na inny tydzien. ten sposob dzisiaj pieprzysz Kasie Asie za tydzien Madzie Agnieszke. Rozumiesz?
- Po prostu miksujecie. nie ma to jak zagraniczne slowo.
- Dokladnie! Oczywiscie, zdarzaja sie rozne kombinacje. Jedna czlonkin chciala gang-bang ona na facetow, no dostala facetow.
- Niezly klub. Dobry pomysl.
- Pewnie, zebys wiedzial ile kasy na tym zarabiamy. nie dziwie sie. Ludzie zaplaca kazde pieniadze, jesli gre wchodzi seks.
- No dobra. drugi profil?
- To juz zwykla agencja towarzyska. Zebralam swietne dziewczyny. Sam rozumiesz.
- Jasne. Przedsiebiorcza Ciebie dziewczyna.
- Daj spokoj. zasmiala mi sie twarz moze po prostu wyuzdana?

Znowu odebralo mi mowe. Sara musiala to zauwazyc, bo ponownie figlarnie sie usmiechnela. -Wiesz co, chyba juz nie wytrzymam.- rzucila nagle zaczela mnie ciagnac druga strone. Znalezlismy sie przed stara kamienica. Drzwi byly otwarte, wiec Sara wciagnela mnie do srodka. Zeszlismy do piwnicy. Dogasajaca zarowka oswietlala resztkami sil ponure pomieszczenie. Sara rozejrzala sie dookola upewniajac sie, ze nikt nas nie obserwuje, po czym uklekla przede mna. Nie moglem uwierzyc to co sie dzieje. Wiedzialem przeciez do czego to wszystko zmierza. Rozmowa McDonald’s, cala historia na ulicy, zaproszenie do klubu. Ale prawda tej sytuacji uderzyla mnie ponownie gdy Sara dotknela palcami moich spodni. Wygladala pieknie. Miala lekki makijaz. Nie musiala zreszta go ogole robic, nie wiem po co zakrywala tak gladka, delikatna cere. Rozpiela guziki. Powoli zsunela mi spodnie caly czas patrzac sie zielonymi oczami prosto we mnie. Wlozyla reke pod bokserki wyciagnela naprezonego juz penisa. Zblizyla usta do jego glowki caly czas hipnotyzujac mnie spojrzeniem. Zatracilem sie tych oczach. Obudzilo mnie dopiero cieplo jej warg na glowce penisa. Niesamowita przyjemnosc potegowal jeszcze fakt, iz Sara byla posiadaczka ust niczym Angelina Jolie.

Kto kiedykolwiek doswiadczyl zacisku takich warg penisie, wie czym mowie. Zamknalem oczy odchylilem glowe do tylu. Sara zaczela pracowac nad moja przyjemnoscia. Najpierw ssala czubek, rozkoszujac sie niczym lizakiem. Lewa dlonia siegnela do dwoch klejnotow, prawa zacisnela na twardym przyjacielu. Spojrzalem jak jej drobne palce zakonczone czerwonymi paznokciami oplataja moj sprzet. Zaczela nim poruszac. Momentalnie przypomniala mi sie masturbacja restauracji. Tyle, ze teraz robila to wolniej delikatniej. Nagle zabrala rece trzymala go tylko ustami. Zaczela wsuwac go sobie do gardla.

Na poczatku trzymala wargach tylko glowke. Przejechala jeszcze jezykiem po czerwonych ustach jednoczesnie drazniac czubek penisa. Powoli poruszyla glowa do przodu moje przyrodzenie znikalo jej buzi. Centymetr po centymetrze czulem oplatajace mnie cieplo. niedowierzaniem podziwialem jak caly moj przyjaciel miesci sie gardle Sary. Gdy doszla do konca, jej wargi wciaz szczelnie go oplataly. Wtedy wlaczyla do zabawy jezyk. Na tyle ile mogla, lizala nim penisa od wewnatrz ust. Po chwili przylozyla go calego od dolu do penisa zaczela poruszac nim na zmiane przod tyl. Masturbowala mnie jezykiem! Nigdy czegos takiego nie przezylem. Trzymalem palke zanurzona ustach pieknej, trzydziestoletniej brunetki, ta dodatkowo masowala mi ja jezykiem. Ta przyjemnosc nie trwala jednak dlugo, Sara musiala wysunac go ust by zaczerpnac troche powietrza. Zrobila to jednak niewiarygodna gracja. Caly czas bowiem trzymala go ustami, bym ani na chwile nie stracil tej przyjemnosci.

Gdy miala juz wypuscic go spomiedzy soczystych warg mojego przyjaciela wystrzelila pierwsza porcja nasienia. Sekunde pozniej poczulem orgazm rozchodzacy sie po ciele, powodujace skurcze palcach napiecie miesni na torsie. Moj przyjaciel wypuszczal kolejne uderzenia powodujac Sary niemaly problem ze zlapaniem wszystkiego usta. Porcja musiala byc naprawde potezna, bo moja kokietka nawet zadlawila sie na chwile. Podparla sie rekoma ziemie by utrzymac rownowage. Odchrzaknela dwukrotnie nie wypuszczajac jednak mojego penisa uscisku. Pomimo staran zauwazylem sperme leniwie wyciekajaca kacikow jej ust. Sara zamknela oczy. Zaczela ponownie poruszac reka na moim penisie. Starala sie doslownie wydoic mnie resztek spermy. Poczulem jak zaciska wargi na czubku zaczyna go ssac. koncu oderwala sie od niego spojrzala na mnie. Usmiechajac sie zebrala palcami pozostalosci nasienia twarzy kierujac wszystko prosto do buzi. Wystarczylo sekund cala porcja wystrzelona przeze mnie zostala polknieta. To naprawde cos niewiarygodnego. Nie wiedzialem, czy mam jej dziekowac? Odwdzieczyc sie na miejscu? jesli ktos akurat tu zejdzie? Sara rozwiala moje watpliwosci. Podniosla sie kolan pocalowala usta. Delikatnie, bez jezyczka. Dwa, trzy musniecia po czym szepnela mi do ucha:

- Prosze bardzo. teraz zbieraj sie, idziemy dalej
- Dzieki..- wybelkotalem zmieszany. To byl nie tylko najlepszy seks oralny jakim zostalem obdarowany. Byl to takze seks najbardziej publicznym miejscu, najpiekniejsza kobieta. Byc moze byl to tez moj najbardziej obfity wytrysk. Byc moze byl to najbardziej obfity wytrysk swiata.

Potrzebowalem chwili by dojsc do siebie. Widzac jednak, ze Sara byla juz gotowa do wyjscia, postaralem sie pospieszyc.

Gdy wrocilismy na ulice mialem wrazenie, ze wszyscy sie na nas patrza. Wydawalo mi sie, ze wiedza co robilismy, ze widza resztki spermy na ustach Sary.

Minelismy kilka przecznic. Zatrzymalismy sie przed poteznymi drzwiami do klubu. pozoru nic nie wskazywalo na to, ze wewnatrz kryje sie siedziba wyuzdania hedonizmu. Tylko mala wywieszka IntimoClub informowala gosci istnieniu tego miejsca. Sara prowadzila mnie przez gaszcz korytarzy by koncu zatrzymac sie przed drzwiami obok ktorych znajdowala sie podobna tabliczka. Zapukala dwa razy. Czulem coraz wieksza ciekawosc. Sara niespodziewanie przytulila sie do mnie. Dopiero pozniej zrozumialem, ze musiala dac znac, ze mozna nas wpuscic. Najwidoczniej musza bardzo obawiac sie oficerow prawa. Przytulenie poskutkowalo, drzwi otworzyly sie. Sara zlapala mnie za reke poprowadzila do srodka.

Lokal wygladal rewelacyjnie. Czarno-czerwony wystroj nastrajal bardzo erotycznie. Na scianach wisialy sprosne rysunki przy wejsciu do kazdego pokoi ustawiona byla figurka, kazda reprezentujaca inna pozycje Kamasutry. Zostawila mnie na chwile kacie, minela figurke na lyzeczke zniknela za drzwiami jednego pokoi. Czekanie zdawalo sie trwac lata. Przygladalem sie bliska obrazom, podziwialem detale figurek nawet podsluchiwalem odglosy sasiednich pokoi. drugiego konca korytarza otworzyly wyszedl usmiechniety mezczyzna. Przystojny, zadbany, garniturze. Nie spodziewalem sie, ze tacy ludzie korzystaja uslug agencji towarzyskich. Do wyjscia lokalu odprowadzila go seksowna blondynka, ubrana tylko przeswitujacy szlafroczek. Spojrzala sie na mnie obdarzyla usmiechem. Ruszyla moim kierunku, jednak tej samej chwili otworzyly sie drzwi odlaniajac wychodzaca Sare. Prostytutka odruchowo cofnela sie wrocila do pokoju. Sara zlapala mnie za ramie wprowadzila przez prog.

W chwile pozniej bylem juz unieruchomiony, Sara opuscila pokoj kazac na siebie czekac. Od trzech mezczyzn dowiedzialem sie tylko, ze trzymana przez nich dziewczyna ma na imie Agata, ma 18 lat, wiec mam sie nie obawiac. No najwazniejsze, ze ich zadaniem jest ponownie mnie podniecic. Oczywiscie, udalo im sie to. oczekiwaniu na moja Kicie, podziwialem urode mlodziutkiej niewolnicy. Staralem sie dowiedziec czegokolwiek wiecej calej czworce, ale wszyscy zgodnie milczeli. Agata wstala zblizyla sie do mnie na bliska odleglosc. Nie chciala mnie dotknac. Spogladala mi oczy, podczas gdy lewa raczka siegnela do swojej muszelki. Bawila sie soba na moich oczach, wila sie, krzyczala. Ja tymczasem nic nie moglem zrobic. Widzialem takze, ze pozostala trojka mezczyzn pokoju miala potezny wzwod. Wszyscy bylismy na skraju wytrzymalosci. Szczesliwie, nasze meki przerwala Sara. Pojawila sie ubrana tylko czarny gorsecik stringi. Jej biust falowal na wolnosci, uwydatniony dodatkowo przez zapiecie gorsetu.

- Co teraz? zapytalem ze szczera ciekawoscia. Sara jednak tylko sie usmiechnela. Zrozumialem, ze teraz wszystko bedzie sie rozgrywac bez slow. Jesli juz, to erotycznych jekow. Teraz to Sara, Kicia jesli wolicie, decydowala wszystkim. Chwycila Agate za ramie skinieniem glowy nakazala ukleknac. Mloda niewolnica poslusznie wykonala polecenie. Wiedziala co ma robic dalej. Nareszcie! Uwolnila mojego przyjaciela. Po ostatnich zabawach piwnicy nie bylo juz na nim sladu. Gotowy do pracy czekal niecierpliwoscia na usta nastolatki. Agata otworzyla usta najszerzej jak to tylko mozliwe. Wargi polyskiwaly jej od bladego swiatla. Wlozyla mojego penisa pomiedzy usta. Wysunela jezyk wygiela wargi do przodu. Wykorzystalem sytuacje. Zaczalem gwalcic ja usta. Za kazdym razem, gdy glowka czlonka zahaczala jej gorna warge powietrzu rozlegal sie zabawny dzwiek. Jakby ktos nieudanie nasladowal cwal konia. Moc wreszcie zaznac ulgi podniebieniu nastolatki sprawilo, ze juz po minucie balem sie ponownego wytrysku. Czlonek zaczal wibrowac. Przy kolejnych wejsciach docieralem coraz glebiej, Agata zas ani nie drgnela. Dopiero gdy Sara dotknela jej ramienia, odsunela sie ode mnie na bezpieczna odleglosc.

- Chyba Twoja coreczka zna sie na rzeczy rzucila do starszego trojki mezczyzn. Bylem szoku! Jego corka!? Nie ukrywam, ze mysl tym, iz mloda, 18o letnia dziewczyna robila mi loda na oczach wlasnego ojca podniecila mnie dodatkowo. Dodatkowo pomoca przyszla mi Sara. -Nie przejmuj sie Kochany, Agata Henryk spotkali sie tu kiedys przypadkowo. Robia to wlasnej woli. oczywiscie, ani razu nawet nie zblizyli sie do siebie.. No wiesz, ten sposob.

W tym momencie nie widzialem kogo bardziej chcialem pieprzyc. Wlepialem oczy jedrne cialo nastolatki, ale drugiej strony, mialem ochote sprobowac mojej Kici. Sara zdecydowala za mnie. Nie chciala chyba dluzej czekac. Skinela do trojki niewolnikow, wskazujac na lozko. Musieli wszystko dokladnie zaplanowac. Znali swoja role. Przesuneli je moja strone. Sara zdjela stringi polozyla sie na nim na plecach. Wysokosc byla idealna. Gdy poruszyla sie jeszcze blizej, moj penis znajdowal sie dokladnie na wysokosci jej cipki. Wykorzystalem to jednym mocnym pchnieciem. Rozdarlem jej cialo. Przeszylem jej kobiecosc, zanurzajac sie rozkosznym, cieplym soczku szparki. Krzyk Kici mozna bylo chyba uslyszec ulicy. Przygladalem sie tej wygolonej, mokrej dziurce. Nasze wczesniejsze zabawy ja musialy podniecic. Laluje, ze nie moglem jej dotknac. Poczuc skory na udzie, dosiegnac piersi, przejechac ciekawsko palcami po pepku, jakby to byl pierwszy jaki widze zyciu. Pragnalem ja calowac, przygryzac jej ucho, lizac po szyi. Draznic brodawki, ssac sutki. Chcialem zostawic swoj slad na calym jej ciele.

Niestety, zostalem skazany na rytmiczne poruszanie biodrami, wypelniajac czasowo jej wnetrze. Podniecenie wzielo gore. Moje posuniecia byly coraz mocniejsze bardziej szarpane. Pozniej, coraz szybsze jeszcze glebsze. Sara wila sie pode mna. Co chwila otwierala oczy przeszywala mnie zielonookim spojrzeniem. Palcami rak darla czerwone przescieradlo. kazdym uderzeniem wychodzila mi na przeciw, poglebiajac jeszcze nasze doznania. Nagle postanowila zrobic przerwe. Odsunela biodra wyjmujac tym samym siebie penisa. Wyciagnela reke kierunku rozporka Henryka. Gdy ten zblizyl sie, jednym ruchem dloni rozsunela mu go nastepnym wyciagnela czlonka. Sapczywie przyssala sie do znanej juz chyba palki. Po tym jak doskonale robila mu loda, po szybkim tempie zamknietych oczach moglem przypuszczac, ze robila Henrykowi podobna przysluge dosc czesto.

Wpatrzony usta Sary przytrzymujace cudzego penisa, nie zauwazylem jak do mojego sprzetu ponownie zblizyla sie Agata. Zlapala usta mala glowke. Reka zas zaczela mnie masturbowac. Balem sie, ze nie wytrzymam, ze zaleje buzie tej slodkiej dziewczyny sperma. Kicia szybko skonczyla jednak prace nad ojcem Agaty ponownie zblizyla sie do mnie, jednoczesnie przeganiajac nastolatke sprzed mojego przyrodzenia. Ponownie nabila sie na mnie. Podparla sie lokciami by wygodniej moc mnie ujezdzac. Troche dziwna ta pozycja na jezdzca, skoro to ja stoje. Ale Sara poruszala zgrabnym tyleczkiem tak sprawnie, ze faktycznie czulem sie ujezdzany.

- No dalej, wiecie co robic! syknela trudem znajdujac oddech. Agata oraz trojka mezczyzn wiedzieli.

Dziewczyna podeszla do mnie wepchnela mi jezyk do gardla. Molestowala mnie mocnym pocalunkiem, slodkimi, cienkimi ustami. Jej ojciec zas wraz dwoma kompanami zaczeli lizac calowac cialo Sary.Henryk rozpial zdjal niej gorset, pozostawiajac ja zupelnie naga. Penetrowali jezykiem kazdy centymetr jej aksamitnego materialu. Schodzili coraz nizej, az cala trojka dotarla do lechtaczki swojej Pani. Dwoch po mojej lewej stronie oraz jeden po mojej prawej. Lizali guziczek Kici. Dopiero teraz poczulem, ze ona zbliza sie do orgazmu. Delikatne skurcze zaciskaly jej szparke jeszcze mocniej na moim penisie. Agata oderwala sie od moich warg uklekla po prawej stronie. Wowczas gdy mezczyzni pracowali nad przyjemnoscia Sary, Agata lizala mojego kutasa za kazdym razem gdy tylko wychodzil wnetrza jej Pani. Przypadkowo trojka panow natrafiala na moj sprzet. Co chwila czulem wiec na swoim penisie kilka jezykow. Na co dzien, mialbym mieszane uczucia co do takiej sytuacji, ale obecnie nie obchodzilo mnie to. nawet dodatkowo podniecalo. Wprawialo euforie. Orgazm zblizal sie zarowno mnie jak Sary. Czulem zbierajace sie nasienie gotowe do wyjscia. Coraz glosniejsze jeki mojej kochanki oraz skurcze jej cipki doprowadzaly mnie do szalenstwa.

Nie moglem wytrzymac dluzej. Strumien spermy wytrysnal wprost do cipki Sary. Byl to moj drugi orgazm dzisiaj, jednak porcja nasienia dorownywala pierwszej. kilka sekund pozniej ruchy penisa oraz spora dawka spermy we wnetrzu Kici doprowadzilo ja do szczytowania. Wygiela sie luk, prawie wykonujac na lozku gimnastyczny mostek. Opadla na chwile by ponownie wybic sie gore, krzyczac jeszcze glosniej. powietrzu zatoczyla jeszcze dwa kolka spoconym tyleczkiem, po czym opadla na posciel. Odchylila glowe do tylu ciezko oddychajac. ile sluch nie wprowadzil mnie blad, kilka razy przeklela. Trojka pomocnikow postanowila mnie koncu uwolnic. Po odpieciu lancuchow pozegnali sie grzecznie wyszli pokoju. Rowniez ja wyszedlem penisem otworka Sary, wyciagajac za soba porcje spermy. Stojaca boku Agata przyblizyla sie do nas zaczela zlizywac nasienie. Najpierw oblizala dokladnie mojego czlonka, by potem wypic nektar wyciekajacy wnetrza Sary. Zmeczony opadlem na lozko. Przytulilem sie do mojej fanki. Oboje spoceni trwalismy tak przez chwile co jakis czas wymieniajac sie usmiechami czy pocalunkami. Gdy Agata polknela cala zebrana sperme, takze polozyla sie obok nas. Byla chyba rownie zmeczona. Przytulila sie do mnie, calujac po plecach. Lezelismy tak we trojke jeszcze jakis czas. Otoczony dwoma pieknymi kobietami oraz opadly sil po dzisiejszych wydarzeniach, zasnalem. Spalem kilka godzin. Nikt mi nie przeszkadzal, nikt mnie nie obudzil. Gdy otworzylem oczy ujrzalem Wpatrzona we mnie Agate siedzaca na drugim koncu lozka.

- Czesc przywitala mnie slodkim usmiechem.
- Czesc
- Dzieki za wczoraj. Podobalo Ci sie?
- Co za pytanie, oczywiscie ze tak szczera prawda. Odwrocilem glowe zobaczylem Sare. Wciaz spala oparta glowa moja piers. Wygladala przecudnie.
- Moze kiedys sie jeszcze spotkamy? zapytala Agata. Nie wiem czy jej glosie wyczulem nutke lubieznosci, czysta chec na seks czy tez bylo to zwykle pytanie atrakcyjnej nastolatki, ktorej sie najwidoczniej troche spodobalem. Ale moglem miec tylko jedna odpowiedz:
- przyjemnoscia. Wreszcie byli sami mieszkaniu. Czekali na ten moment tak dlugo ze nie chcieli tracic ani chwili. On stanal na przeciwko niej mocno ja przytulil calujac ja namietnie usta. Ona odzwierciedlila mu natychmiast pocalunek. Ich jezyki spotkaly sie namietnym tancu. Ich rece zaczely bladzic po ich spragnionych cialach. Calowali sie tak dobrych kilka minut. Caly czas delikatnie pieszczac swoje ciala. Ich pozadanie roslo kazdym pocalunkiem. Ich spragnione siebie ciala dopominaly sie wiecej kazda pieszczota. koncu on zaczal rozpinac jej bluzke guzik po guziku zasypujac pocalunkami kazdy centymetr jej ciala ktory ukazywal sie jego oczom. Ona wplatywala swoje palce jego wlosy poddajac sie kazdej pieszczocie. Po krotkiej chwili delikatna bluzka opadla swobodnie na dywan. On zasypywal jej nagie ramiona pocalunkami. Po chwili wracajac do jej rozchylonych rozkoszy ust. Przycisnal ja do siebie bardzo mocno gdy ich jezyki po raz kolejny spotkaly sie namietnym tancu. Po krotkiej chwili ona jednym ruchem wysunela swoj jezyk jego ust zaczela sciagac niego koszulke calujac go po nagim brzuchu lekko owlosionym torsie. Ich podniecenie wzrastalo kazda mijajaca sekunda. Nagle ona przyplywie wzrastajacego niej pozadania postanowila przyspieszyc troche prowadzona gre. Kleknela przednim rozpinajac mu pasek od spodni jednym ruchem rozpinajac wszystkie guziki rozporku jego jeansow. Nastepnie zsunela je do kolan calujac przez bokserki jego mocno nabrzmialego juz czlonka. On jeknal delikatnie dopominajac sie wiecej. Szybko pozbyla sie jego bokserek ktore wyladowaly tym samym miejscu co spodnie. Zaczela delikatnie masowac jego czlonka dlonia nastepnie delikatnie przesuwajac jezykiem od dolu do gory. On tylko na to czekajac wbil swoje palce jej kruczoczarne siegajace do ramion wlosy. Ona odebrala ten bodziec jako prosbe wiecej. odpowiedzi na niego zakryla ustami wieksza czesc jego czlonka. Zwiekszyla czestotliwosc pieszczenia. tym samym czasie gdy jej usta raz po raz wypelnial jego czlonek. Ona swoja wolna dlonia zaczela masowac swoje nieuwolnione jeszcze ze stanika piersi. On zamknietymi oczami tracil coraz bardziej kontakt rzeczywistoscia. Wplatywal tylko jej wlosy miedzy swoje palce. Ona dalej bardzo namietnie to raz ssala raz lizala jego czlonka. Jej jedyna wolna dlon piersi zsunela pomiedzy jej uda ktore teraz lekko rozchylila przykucajac przed nim. Jej palce zaczynaly coraz natarczywiej masowac przez materialowe spodnie swoja spragniona cipke. nagle gdy on juz myslal ze zaraz wszystko zakonczy sie jej ustach. Ona przerwala. Stanela na przeciwko niego namietnie zaczela go calowac. On wiedzial, ze teraz jego kolej. Szybko uwolnil sie nogawek spodni przydeptujac raz jedna raz druga. Nastepnie przez material stanika zaczal kasac jej sutki ktore juz teraz bardzo wyraznie odcinaly sie na czarnej koronce. po minucie takiej zabawy rozpial jej stanik obsypal jej jedrne jednak nie duze piersi milionem namietnych pocalunkow raz po raz to ssac to kasajac jej sutki. On potwierdzala prawidlowosc jego pieszczot delikatnym pojekiwaniem. pewnym momencie ich zabawy on wyprostowal sie wzial ja na rece. Niosl ja jak pan mlody przenosi nowo poslubiona malzonke przez prog ich mieszkania. Ona tylko mocniej przytulila swoje usta do jego ust nie zadawala zadnych pytan. koncu doszli do kuchni gdzie on delikatnie posadzil ja na stole. Ona oprawszy sie na lokciach czekala na to co sie stanie za chwile. On na nowo zaczal piescic jej piersi. Kasajac, masujac calujac je na przemian. Ze swoimi pocalunkami schodzil coraz nizej. Juz bladzil swoim jezykiem okolicach jej pepka. Caly czas dlonmi masujac jej piersi. Ona delikatnie pojekiwala zaciskala dlonie na jego wlosach. On zaczal rozpinac jej spodnie. Ona uniosla biodra by ulatwic mu ich sciagniecie. On zaczal calowac lizac jej uda. Ona zaczela je nieswiadomie rozchylac. On zaczynal calowac jej lono przez delikatny material majtek. Ona piescila swoje piersi. pewnym momencie jej podniecenie siegnelo tego progu gdzie juz nic poza nim sie nie liczy. Odchylila swoje wilgotne juz majtki zachecajac go do okrycia jej spragnionej pieszczot szparki. On nie zwlekajac dlugo wbil nia swoj jezyk. Poczul smak jej kobiecosci. Ona tylko jeknela uniosla delikatnie biodra przyplywie rozkoszy. Nagle przestal ja lizac ale tylko po to by ciagnac niej niepotrzebne juz majtki. Ona gdy tylko to zrobil przyciagnela jego twarz ponownie tam gdzie tym momencie bylo jej miejsce. On lizal ja namietnie starajac sie wbic swoj jezyk jak najglebiej. Ona poddawala sie kazdej pieszczocie okazujac swoje zadowolenie delikatnymi jekami. Gdy ona piescila swoje piersi poczula nagle swojej szparce obok jezyka jego palec. On wsuwal wysuwal go sprawiajac jej coraz wiecej rozkoszy. nagle gdy zaczynala odplywac otchlan rozkoszy wszystko sie skonczylo. Zdezorientowana otworzyla oczy by zobaczyc co sie stalo. Jak bardzo uspokajajacy byl widok ktory zobaczyla. On stal przed jej rozchylonymi nogami trzymajac dloni swojego czlonka. Byl twardy, stojacy gotowy do tego aby ja zaspokoic. Jednym sprawnym ruchem On umiescil go niej. Jej wilgotna do granic mozliwosci szparka przyjela go bez zadnych oporow. Poczula jak jego czlonek wsuwa sie nia do samego konca. Ona potwierdzila przyjemnosc tego doznania jeknieciem. On zaczal posuwac sie niej. Robil to konsekwentnie wsuwajac calego swojego czlonka jej chetna szparke. Chwycil ja za lydki rozchylil jej nogi przyspieszyl swojej tepo. Ona jeczala rozkoszy jej jeki stawaly sie coraz glosniejsze. On nieprzerwanie poruszal sie niej starajac sie utrzymac duze tepo tak jak to lubila. koncu jej cialem wstrzasnely spazmy orgazmu jej ust bylo slychac jek koncowego spelnienia. On nie przerywal sie niej poruszac jedynie zwolnil tepo pozwalajac jej nacieszyc sie rozkosza. Gdy jej cialo przestalo juz wibrowac wysunal sie niej. Obrocil ja tak aby jej twarz znalazla sie przy jego czlonku. Ona podziece za wspaniala rozkosz zaczela ssac jego czlonka. Jej dlon tym samym momencie zacisnela sie na nim zaczynala szybkie ruchy wzdluz jego meskosci. Druga dlon natomiast wsunela sobie miedzy wlasne nogi pieszczac swoje wargi szparke. Im mocniej on jeczal tym mocniej ona wsuwala swoje dwa palce swoja szparke. pewnym momencie on trysnal jej na twarz sperma ona chwilke pozniej osiagnela drugi orgazm. Gdy oboje sie uspokoili pocalowali sie namietnie. ich oczach wzajemnie przeczytali. ze to tylko gra wstepna Przemykajac sie noca szlafroku po pustych korytarzach sanatorium Teresa czula sie jak krainy deszczowcow Szla za zwawo poruszajaca sie Renata kierunku basenow zdumiewajac sie jak kobieta znacznej tuszy potrafi tak szybko sprawnie sie poruszac. Gdy doszly na miejsce napotkaly zamkniete drzwi.

- co teraz? spytala Teresa chyba niema imprezy?
- Co ty? Myslisz ze wszystkich zapraszaja to bez pukania?- odpowiedziala pytaniem jej towarzyszka, jednoczesnie stukajac drzwi okreslony sposob. Po chwili drzwi uchylily sie, szparze pojawila sie glowa staruszka, ktory pomagal na basenie ogrodzie:
- Zamkniete, baseny sie chloruja powiedzial
- Ponoc babelki juz czyste odpowiedziala Renia.
- Wchodzcie tylko cicho staruszek otwarl im drzwi na osciez. Teresa usmiechnela sie pomyslala, ze ostatnio taka konspire widziala podczas stanu wojennego. Weszly do przebieralni zostawily tam szlafroki pozostajac bikini. Troche dziwnie sie nim czula, bo kazdym krokiem miala coraz silniejsze wrazenie, ze jej biust zaraz wyskoczy objec skapego materialu. Stroj Reni byl jeszcze bardziej wykrojony wiecej pokazywal niz oslanial. Stringi podkreslaly wielkosc kraglosc posladkow, lekko usztywniany stanik podnosil eksponowal piersi. sumie mimo nadwagi, mozna bylo powiedziec, ze jej sasiadka stanowila lakomy kasek dla facetow, ktorzy nie preferowali koscistych kobiet. Jej rozmyslania przerwalo swiatlo glosy dochodzace konca korytarza. Gdy tam dotarly zobaczyla jak jacuzzi tapla sie ok dziesieciu facetow raptem trzy kobiety! Ciepla woda bulgotala dwoch okraglych basenikach polaczonych czyms rodzaju przejscia wiekszym kwadratowym basenem, gdzie byly dwa podesty na ktorych mozna sie polozyc cieszyc babelkowanej wody. Od razu skierowaly sie ta strone, bacznie obserwowane przez pozostale osoby.

- Czemu oni wszyscy sie tak gapia zapytala Teresa.
- Bo jestes tu nowa, seksowna masz cycki, jakich wiekszosc nich nigdy nie widziala odpowiedziala rozbrajajaca szczeroscia Renata odprez sie ciesz woda, party zacznie sie za dwadziescia minut skinela glowa strone zawieszonego zegara, ktory wskazywal prawie dwadziescia minut do polnocy. Teresa poszla za rada kolezanki wygodnie ulozyla plytkiej, masujacej wodzie. miedzyczasie przyszlo jeszcze kilka osob towarzystwo mieszane przewaga mezczyzn.
- Strzelimy jakiegos drinka? spytala Renata. Tylko uwazaj tu sie nie rozciencza.
- No to daj sete jakas popitke zazartowala Teresa. Zdziwila sie gdy podszedl do nich facet ciagnacy minibarek wlal do szklaneczek dwie porcje wodki odszedl.
- Mowilam ze sie nie rozciencza Renia wypila podany alkohol dwoma haustami krzywiac sie.
- Obrzydliwe, ale rozgrzewa. Pij, nie ociagaj sie. ponaglala kolezanke, ktora nie byla zdecydowana co zrobic, ale wypila duszkiem przezroczysty plyn. Poczula jak do jej brzucha splywa fala goraca rozchodzi sie po calym ciele.
- Super co? To miejscowa sliwowica, jakies szescdziesiat procent. Grzeje, relaksuje nie ma po niej kaca.

W tym momencie na schodki wszedl jakis facet ubrany czerwony szlafrok podniosl gore rece by wszystkich uciszyc.
- Witam Panstwa na leczniczym seansie cialo Jako gospodarz chce podziekowac za przybycie dyskrecje. Witam osoby, ktore sa tu juz kolejny raz jak te, ktore widza mnie po raz pierwszy. Dla nich krotkie wprowadzenie: kazde was dostanie lancuszek numerem, potem losujemy zadania osoby, ktore maja je wykonac. Nikt nie moze odmowic bez wzgledu na to co kim ma zrobic. Losujemy wielokrotnie, wiec ktos moze byc wywolany kilka razy, lub wcale. To tyle, jesli ktos chce zrezygnowac to teraz, bo potem nie bedzie odwrotu. Lycze milej zabawy radosci babelkow.
- Kto to jest?- spytala Teresa.
- Jeden wlascicieli sanatorium. Troche swir ale zabawy organizuje super. Aliwowiczki?
- Chetnie. Tylko pociesz mnie, ze te nie beda bolesne ani obrzydliwe.
- No co ty zapewnila ja Renata podajac szklaneczke alkoholem troche pieszczot seksu tym, ze wszyscy na ciebie patrza. Mowie ci to nic strasznego, mnie osobiscie bardzo to rajcuje.

Uspokojona nieco Teresa patrzyla na wreczony jej wisiorek numerem 10. Zastanawiala sie tylko czy ogole zostanie wylosowana, jesli tak to do czego?
- Zadanie numer jeden oglosil szlafrok bedzie to pozycja dziewiec wylosowane osoby to trzy …. jedenascie.

Gromkie brawa wywolaly niskiego lysiejacego faceta okolo piecdziesiatki szczupla blondynke malym biustem. Bez wiekszego skrepowania pozbyli sie resztek ubran ulozyli na przygotowanym wczesniej, specjalnym podescie. Mezczyzna na dole, kobieta obrabiala go od gory. Zaczeli od wspolnego lizania, by pobudzic sie maksymalnie, dopiero potem nastapila wlasciwa akcja. Babeczka polykala fiuta az po nasade co jakis czas zmieniajac tempo. Jednoczesnie jej cipka byla rozwiercana przez jego grube paluchy, lechtaczka lizana ssana na zmiane. dziwo, to kobieta zaczela odczuwac pierwsza skutki pieszczot. Nie przerywajac obciagania zaczela prezyc sie poruszac biodrami wskazujac partnerowi jak ma jej robic dobrze. On szybko pojal co jak efektem byly coraz glosniejsze jeki tlumione poruszajacym sie ustach penisem. pewnym momencie wypuscila fiuta ust glosnym krzykiem poddala sie fali orgazmu. Gosc pracowal palcami jezykiem takim tempie, ze bylo to prawie niemozliwe dla normalnego czlowieka. Po chwili kobieta nieco ochlonela zajela sie jego ptakiem ze zdwojona energia. Jej glowa poruszala sie rytmicznie, palce masowaly jadra, co spowodowalo, ze bardzo szybko wytrysnal. Nie byla chyba na to przygotowana, bo prawie caly ladunek przyjela usta troche sie krztuszac. Pozostalosc wyladowala na policzku powoli sciekala po brodzie.

- Brawo. Nagrodzmy brawami te wspaniala pare. Czyz nie sa warci nagrody?- krzyczal Teresa stwierdzila, ze to widowisko ja podnieca ze sumie to czeka na swoj wystep. Do tego sliwowica juz robila swoje bo czula sie kompletnie wyluzowana zastanawiala sie co bedzie dalej.
- Teraz para damsko-meska programie dowolnym. Numer dwa osiemnascie. Zapraszam. szlafrok losowal nastepne osoby Teresa byla troche zawiedziona, ze nie bierze tym udzialu. Na podescie ukladala sie juz korpulentna brunetka udach dosc mocno pocietych rozstepami bardzo bujnym owlosieniu lonowym.
- Zobacz jaka kudlata, prawie tak jak ty! Renia myslala chyba tym samym.
- Ja juz jestem ladnie przystrzyzona jak trawnik mojego sasiada wybuch smiechu zatrzasl ich cialami bardziej niz bulgotajaca woda. tym czasie wysoki facet przystapil juz do dziela. Mial grubego czlonka, choc nie bardzo dlugiego. Polozyl sie na powoli zaczal posuwac. Wpychal penisa na cala dlugosc rozpychajac szpare stekajacej kobiety. uplywem czasu przyspieszal, wykonujac coraz gwaltowniejsze ruchy. Jego partnerka nie chciala jeszcze szybkiego finiszu, wiec zamienili sie miejscami teraz ona bedac na nim regulowala tempo glebokosc pchniec. Za kazdym opadnieciem jej obwisle piersi uderzaly siebie plasnieciem, posladki walki tluszczu trzesly sie jak galaretka.
- Chcesz…. no no, ale cie wzielo Renia spojrzala na Terese podajac jej porcje alkoholu skomentowala tak ruchy reki kolezanki, ktora piescila wlasnie swoje krocze.
- No co… Teresa byla troche zawstydzona, bo nie zdawala sobie sprawy co tak do konca robi.

- Daj wypije ostatniego powiedziala troche mi juz szumi glowie. Przechylila szklaneczke spojrzala kierunku sceny. Tam uklad troche sie zmienil: kobieta lezala na plecach wysoko uniesionymi biodrami, nogi miala zaplecione na szyi faceta. Byli tak ulozeni, ze widziala dokladnie jak kutas lsniacy od sokow raz za razem zaglebia sie jej wnetrzu. Wlasnie konczyli bo ona pokrzykiwala rytm uderzen on coraz glosniej dyszal coraz mocniej ja penetrowal. Po chwili jeknal wbil sie nia cala sila. Pozostal tak moment bezruchu, za to ona wila sie we wszystkie strony wygladalo to jakby chciala cipka wessac go do srodka. szlafrok podszedl do nich powiedzial:
- Co za klasyczne piekno! To dla takich cudownych wrazen zorganizowalismy to przyjecie. Dziekuje wam kochani, za wasze zaangazowanie jestescie super. Mam nadzieje, ze to nie ostatnie takie emocje dzisiejszej nocy facet gadal najety jak telewizji Teraz cos specjalnego na jedna, dwie strony Zapraszam dziewiec, dziesiec dwadziescia jeden.
- No idz, twoja kolej Renia poszturchiwala kolezanke, do ktorej troche nie docieralo, ze ma teraz uprawiac seks dwoma facetami jednoczesnie.

- Coz raz kozie smierc- pomyslala sciagnela bikini. Powoli weszla na podest uklekla wypinajac tylek kierunku wiekszosci widowni, co wywolalo ogolny aplauz. Spojrzala na zblizajacych sie mezczyzn szybko ich otaksowala: pierwszy mial spory brzuch spory instrument, drugi lysy ze sprzetem tez niczego sobie. Przyjela to zadowoleniem, przeciez dotad tak sie nie kochala chciala sprawdzic jak to jest. Przypomniala sobie jak pierwszy raz zobaczyla Renie ona wtedy tez obslugiwala tak dwoch facetow naraz. Sysy stanal przed nia ze sterczacym ptakiem mniej wiecej na wysokosci oczu czekal, az jego partner zajmie miejsce miedzy jej nogami. Poczula jak twarda koncowka penisa ociera sie srom zwilzajac sie jej sokami. Wtedy drugi mezczyzna zlapal ja za glowe nakierowal jej usta na swoj sprzet. Sapczywie przyjela go gleboko niemal po same migdalki. Musialo to mocno podzialac na grubaska bo wepchnal nia fiuta jednym ruchem, gwaltownie do konca az jajka uderzyly ja wewnetrzna strone ud. Tak rozpoczela sie jazda dwie strony. miare uplywu czasu faceci dopasowywali tempo do siebie Teresa czula jak rytmicznie obsluguje kazdego nich, jednoczesnie odczuwajac coraz wieksza przyjemnosc. Gdy grubasek wbijal sie nia, drugi wysuwal czlonka jej ust. kolei gdy lysy parkowal glebiej jej cipka oprozniala sie drugiego kutasa. Przez pare dobrych minut tak dogadzali jej na zmiane. Potem zaczeli przyspieszac kazdy troche innym tempie co spowodowalo, ze pomimo rozkoszy plynacej ze szparki dlawila sie nieco wpychanym usta czlonkiem. Na szczescie szybko doszli do optymalnych ruchow, tym, ze wkladali nia tym samym momencie. Jednoczesnie pizdeczka usta byly wypelnione jednoczesnie sie oproznialy rytm seksualnego tanca. Teresa miala uczucie coraz wiekszej nierzeczywistosci nadchodzaca ekstaza wypita sliwowica zrelaksowaly ja kompletnie, tak ze przestala panowac nad tym co robi.

Do jednoczesnego stosunku dwoma mezczyznami dolozyla pikanterii pieszczac sie jedna reka, podczas gdy caly jej ciezar spoczywal na drugiej. Glaskala piersi delikatnie podszczypujac sutki. Chlopcy widzac to zdwoili wysilki nagle ten posuwajacy ja od tylu pchnal ja rykiem, po czym wnetrze jej szparki wypelnilo sie jego goraca sperma. Kilka ruchow skonczyl opadajac na wypiete posladki. Sysy tez chcial skonczyc cipce, wiec obszedl ja zajal miejsce zwolnione przez kolege. Teresa uwolniona od kutasa ustach wypiela sie maksymalnie chcac przyjac siebie cala dlugosc pieprzacego ja bolca. Przestala stymulowac piersi przesunela dlon kierunku krocza pieszczac lechtaczke lapiac co jakis czas podskakujacy worek jajkami. Sysy mial tempo jak szalony, chcac jak najszybciej sie spuscic. Dzieki temu wlasnym pieszczotom Terese ogarnal orgazm, jakiego nie czula. Fale rozkoszy spowodowaly, ze nie zauwazyla nawet tego jak obaj mezczyzni zeszli juz podestu, ona wciaz kleczala wypieta strone widowni eksponujac glaskana szparke ktorej wyciekala sperma. koncu doszla do siebie na tyle, by zejsc burzy oklaskow ulozyc basenie obok oniemialej Reni. Bulgoczaca woda masowala jej rozgrzane krocze przedluzajac przyjemnosc.

- Kotku, ale dalas popis! glosie Renaty brzmialo uznanie lekkie niedowierzanie.
- Taka owacja rzadko sie zdarza. Nie sadzilam, ze ciebie taka ostra sztuka.
- Wreszcie moge poszalec. Jestem wstawiona mam ochote na seks. Jak mnie jeszcze wylosuja to dopiero zobaczysz na co mnie stac. Teresa byla faktycznie pod wplywem sliwowicy sprawiala wrazenie kompletnie wyluzowanej.
- Przepraszam, ze przeszkadzam nad glowami kobiet zabrzmial glos nalezacy do Widze, ze jest pani otwarta, zna swoje potrzeby lubi Czy zwiazku tym moglbym zaproponowac bardziej spotkanie tylko kilka osob.
- Chetnie, kiedy spytala
- kilka minut poprosze ze soba. Zgadza sie pani?
-Tak, ale ide razem nia skinela kierunku kolezanki, widzac jej blagalne spojrzenie.
- Nie ma problemu, moze nawet lepiej rozesmial sie szlafrok na odchodne.
- To co po kieliszku na uczczenie nowej imprezy? zaproponowala Teresa
- Na pewno odrzekla Renia wiesz, ze nieco slyszalam tych Ponoc zadna kobieta co tam trafila nie mogla potem wyjsc wlasnych silach, ale zadna nie zalowala.

- Wyglada wiec na to, ze czekaja nas niezapomniane przezycia. skwitowala Teresa spogladajac na scene, gdzie starszy facet robil minetke jakiejs pokrzykujacej babeczce. Nie mogla sie doczekac nowego wyzwania. Postanowila, ze okres postu umartwiania ma juz za soba bedzie czerpac przyjemnosc calymi garsciami. Wychowala dzieci, nie wdawala sie romanse, pracuje ciezko sumiennie. Dlaczego nie zaszalec? Dac poniesc sie emocjom. Zawsze byla spokojna stonowana, ale od teraz bedzie inaczej radosc nieskrepowanie. rozmyslan wyrwala ja Renia szarpiaca ja za reke.
- Chodz, nas wola.
Probowala szybko sie podniesc, jednak krecilo jej sie glowie musiala uwazac, zeby sie nie przewrocic. Obie poszly lekko chwiejnym krokiem wzdluz korytarza, ktorym zniknal prowadzacy je mezczyzna. koncu trafily do duzego apartamentu, ktorym stalo ogromne lozko.
- Rozgosccie sie, ja za moment wroce. powiedzial wpuszczajac je do srodka.
- Duzego wyboru nie mamy mruknela Renia wskazujac loze.
- Tu nic nie ma poza tym faktycznie byl to jedyny sprzet calym pokoju nie liczac. Przez otwarte drzwi na sasiedniej scianie widac bylo lazienke. srodku stal sedes, obok na scianie wisial prysznic. Nie bylo kabiny ani umywalki, za to jedna ze scian byla wylozona lustrami.

- Jakis asceta albo psychol… Teresa poczula brzuchu uklucie leku. tym momencie do pokoju weszlo czterech mezczyzn.
- Moje panie to Adam, Zygmunt Leszek. Ja mam na imie Janek. Przepraszam, ze wczesniej sie nie przedstawilem. Mam nadzieje, ze spedzimy razem milo czas. mowiac to podszedl do Teresy bezceremonialnie chwycil za piers. Przez moment sciskal wodzil po niej dlonia po czym powiedzial:
- Dorodny biust do tego jedrny. Poloz sie bo chce go zbadac dokladniej. pchnal Terese kierunku loza, ona poslusznie polozyla sie czekajac na to, co mialo sie jej przytrafic. Jednoczesnie Renia stala sie obiektem zainteresowania pozostalych. Stala lekko rozkroczona, oni krazyli dookola niej dotykajac lubieznie kazdego skrawka jej ciala. Janek nie proznowal. Przyssal sie mocno do jednej piersi, podczas gdy druga badal dlonia. Na biodrze czula peczniejace przyrodzenie mezczyzny. Chwycila go reka, zauwazajac ze jest gruby, choc niezbyt dlugi. Zmienil nieco ulozenie intensywniej pieszczac jej cyce, jednoczesnie ulatwiajac jej walenie konia. tym czasie jej kolezanka juz lezala na drugim koncu loza nogami uniesionymi wysoko gore. Jeden facetow wpychal jej wacka do ust, drugi wylizywal pizdeczke podtrzymujac nogi, trzeci zajmowal dojeniem sutkow. Ten widok strasznie podniecal Terese wiedziala ze zwilza sie coraz bardziej. Janek tez zapragnal czegos innego wgramolil sie na nia kleczac pozycji szesc- dziewiec. Jego kutas kolysal sie przed jej oczami, rece rozchylily mocno jej uda.

- Coz za aromat. powiedzial.
- Nie ma jak soczysta, rozowa cipka do wylizania jego jezyk zaglebil sie srodku dajac rozkosz. Odwdzieczyla mu sie wkladajac do ust penisa. Natychmiast zaczal sie poruszac miarowymi ruchami posuwal ja buzie. takim samym tempie lizal jej szparke skupiajac sie tez na nabrzmialej lechtaczce. Teresa zlapala go jedna reka za jaja ugniatajac worek, druga glaskala po dupie. Wczesniej nie zdawala sobie sprawy, ze tej pozycji facet moze byc na gorze. Janek odwdzieczal sie jej za pieszczoty robiac palcowke. Nie ograniczala sie ona tylko do piczki. Jeden palcow masowal dookola odbyt co chwile nim zaglebial. Za kazdym razem byl coraz glebiej glebiej. Nigdy wczesniej nie miala doswiadczen analnych, moze za wyjatkiem tego polrzeczywistego kilka dni temu saunie. Bardzo obawiala sie bolu wstydzila, ze moglaby byc tam srodku niezbyt czysta Teraz jednak nie czula zadnego skrepowania, wrecz przeciwnie bylo przyjemnie nie bolalo. Nie wiedziala nawet kiedy jej dupce zagoscily dwa palce robiace jej tak dobrze odmienny niz zawsze sposob. Janek musial sobie zdawac sprawe jak bardzo jest juz rozgrzana ulozyl miedzy jej nogami wsuwajac czlonka miedzy rozpalony, mokry srom. Tak tego chciala porzadnego dupczenia przez doswiadczonego partnera. Jej pragnienia spelnialy sie kazdym pchnieciem. Bylo jej coraz lepiej lepiej. Penis szczelnie wypelnial jej wnetrze przynoszac szczescie. Zaplotla nogi dopychajac go glebiej siebie. Przez chwile pieprzyli sie tak az do rownoczesnego spelnienia. Goraca sperma wypelniala jej drgajaca cipe, bolcujacy ja kutas powoli zwalnial, az koncu niej wyszedl.

- Odsapnij umyj sie. To jeszcze nie koniec. Ja za chwile wroce powiedzial Janek wychodzac pokoju. Teresa lezal jeszcze przez chwile nieco rozmarzona odbytym stosunkiem przypatrujac sie co dzieje sie Renia. Ta kleczala pieprzona od tylu przez Zygmunta, dwa kutasy probowaly sie zmiescic do jej buzi. Chciala obciagac im jednoczesnie ale nie bardzo sie to udawalo. koncu dopasowali sie rytmie dupczenia Zygmunta pozostali na zmiane pakowali jej usta. Teresa wyszla do lazienki pozbyc sie spermy gospodarza, gdy wrocila zobaczyla, ze Zygmunta juz nie ma, jego miejsce cipce zajal Adam. Jedyna pamiatka po Zygmuncie byla blyszczaca, mokra plama na plecach Reni, swiadczaca, iz opuscil pokoj zaspokojony. tym momencie do pomieszczenia wszedl Janek towarzystwie trzech mezczyzn.

- Panowie zabierzcie Renatke obok dokonczcie dziela, my zajmiemy sie ta druga, apetyczna pania. Adam Leszek poslusznie wyprowadzili oniemiala Renie zostawiajac pokoju przerazona Terese czterech facetow spogladajacych na nia jak glodne koty na wystraszona, sparalizowana mysz.
- Nie boj sie, nie zrobimy ci krzywdy powiedzial jeden nich.
- Nie bedzie bolalo dodal drugi zdejmujac ubranie.
- No, moze troche rozesmial sie glosno Janek. To co dalej dzialo sie Teresa bylo dla niej jak niesamowity sen, ktorym uczestniczyla, ale niewiele mogla zrobic. Silne rece posadzily ja na penisie lezacego juz faceta. Niemal tym samym czasie drugi meski organ wypelnil jej usta. Dodatkowo czula dlonie na posladkach, plecach piersiach. Wedrowaly po calym jej ciele powodujac mrowienie na skorze. Nagle poczula jak ktos dobiera sie do jej tylnej dziurki. Wypieta dupcia rytmicznie podnoszaca sie opadajaca na bolca ulatwiala nieco sprawe. Ktos smarowal ja jakims kremem lub zelem po czym wlozyl do srodka palce. to od razu dwa, do tego na cala glebokosc. Troche ja to zabolalo probowala uciec tylkiem, ale przez to tylko mocniej nabila sie na wedrujacego po jej pizdeczce fiuta. Facet od palcowki nic sobie tego nie robil tylko jezdzil wglab jej odbytu rozsmarowujac wewnatrz krem. Po krotkim czasie nie czula juz bolu tylko uczucie nieokreslonego wypelnienia. Bylo jej coraz przyjemniej, az do momentu gdy miejsce palcow ktos wpakowal jej kutasa, do tego slusznych rozmiarow. Odwrocila glowe zobaczyla Janka dobijajacego biodra do jej posladkow. Wiecej nie dostrzegla bo natychmiast zlapano ja za wlosy nabito usta na sterczaca palke. Czula sie dziwnie nie wykonywala zadnych ruchow mimo to jej cialo non stop podrygiwalo. Kazdy jej otwor byl pelen, szczegolnie pupka, gdzie szalal gruby penis Janka. Czula jak przesuwa sie tam glebi po drugim czlonku umieszczonym cipce. Dwa bolce miescily sie niej ledwoscia miala uczucie, ze wzajemnie sie wypychaja ze srodka, probujac zrobic sobie miejsce by jak najglebiej nia wejsc.

Trwalo to juz jakis czas, zaden mezczyzn wcale nie zamierzal konczyc, za to ona coraz bardziej odczuwala skutki penetracji. Rozkoszne mrowienie rozchodzilo sie od podbrzusza po calym ciele. Do tego jej oralna praca tez dzialala stymulujaco, tak jak pieszczoty biustu, jakich dopuszczal sie czwarty facet. Piersi miala juz niezle oddojone wytlamszone, mimo to dotykanie ich sprawialo jej przyjemnosc. Powoli nadchodzil orgazm. Zwykle trwalo to kilka chwil, teraz czula jak niej narasta, rozlewa sie po calym powodujac skorke szalencze bicie serca. Chciala krzyczec calych sil, ze jest jej wspaniale ze dotad nigdy nie miala takiego seksu, ale jedyne co mogla siebie wykrzesac to urywane, chrapliwe jeki. Nie zorientowala sie kiedy jeden partnerow opuscil jej usta stanal obok. Rozkosz porwala ja cala, stracila poczucie rzeczywistosci. Liczyly sie tylko odczucia przyjemnosci plynace od penetrujacych ja meskich organow. Bylo jej cudownie, nigdy nie przypuszczalaby, ze moze tak byc to kilkoma mezczyznami naraz. Oni zas, kontynuowali kopulacje jak maszyny bez czucia zaden nich nie sprawial wrazenia, ze niedlugo obdaruje ja zawartoscia swych jader. Powoli jej uniesienie opadalo co oni niemal natychmiast wyczuli. Do akcji wkroczyli ci dwaj faceci ktorzy dotad zajmowali sie jej gorna polowa.

Obrocili ja na plecy zajeli miejsca kolegow. Teraz jej dupcia zostala nabita na lezacego mezczyzne, drugi na stojaco pakowal sie cipke. Za to Janek kolega weszli na lozko od strony jej glowy. Blondyn kleknal nieco boku kladac jej penisa na policzku. Teresa natychmiast wziela go do ust zaczela ssac. kolei Janek okraczyl ja wsunal swojego kutasa miedzy jej podskakujace piersi. Przycisnal je do siebie zaczal posuwac jak cipke. Byla kompletnie zaskoczona bo zyciu nie przypuszczala, ze tak tez to mozna robic. Teraz pieprzyla sie czterema facetami jednoczesnie! Co najlepsze bylo jej tym naprawde cudownie. Przelamala wszystkie opory: uprawiala seks nieznajomymi, do tego obecnosci innych ludzi tym kobiet, wpuscila czlonka do dupci miedzy cycki. Udostepnila wszystkie swoje otwory jednym czasie przynioslo to ogromna satysfakcje. Czula sie super mimo innego ulozenia niz poprzednio, takze mezczyzni troche inaczej sie zachowywali. Jej byl nieco inaczej zaspokajany. Penisy wchodzily tam rownomiernie, ale na zmiane gdy jeden wchodzil kakaowe oczko, drugi wysuwal sie pizdeczki na zmiane. Powodowalo to nieco odmienne doznania innych obszarach jej wnetrza, nie mniej dalej bylo rozkosznie. Takze kutas ustach nie posuwal ich tylko swobodnie tam spoczywal pozwalajac jej na pelna inwencje obciaganiu. Ssala go mocno oblizywala starajac sie mu dogodzic ze wszystkich sil. Nie mogla tez zapomniec Janku rznacym ja cycki. Masowal je podszczypywal sutki, jednoczesnie dociskajac do ruszajacego sie wacka.

Czula jak przesuwa sie po jej mostku drazniac soba biust od wewnetrznej strony. Teresa zlapala Janka za tylek uciskajac posladki. Musialo mu sie spodobac po przyspieszyl. Nagle wpadla na szatanski pomysl jak Kuba Bogu tak Bog Kubie gwaltownym ruchem wbila mu palce odbyt. Krzyknal zaskoczony rzucil szybko biodrami przod probujac sie wyswobodzic. Nie zamierzala mu odpuscic jedna reka odpychala go za tors, druga majstrowala mu tylku. Janek byl chyba jednak doswiadczony takze tej materii bo po pierwszym zaskoczeniu przestal wierzgac przyjmowal jej dzialania przyjemnoscia czym kompletnie zdziwil Terese. Podobalo mu sie tak bardzo, ze zaczal przyspieszac coraz gwaltowniej pieprzyl jej piersi. Po chwili poczula jak nagle sie zatrzymal caly zesztywnialy na jej cyce tryskala jego sperma. Kiedy skonczyl wytarl wiotczejacego penisa jej brzuch wyszedl do lazienki. tym czasie ten, ktoremu obciagala rowniez zaczal dochodzic pobudzony widocznie widokiem spermy na jej biuscie. Nie chciala miec nasienia ustach wiec lizala mu palke jajka robiac dobrze reka. Tego chyba potrzebowal, bo niemal natychmiast wylal swoje geste soki na jej szyje piersi.

- Polowa nich juz skonczyla, jeszcze dwoch koniec pomyslala. Synchroniczne rzniecie jej otworow znow dawalo sobie znac czula nastepny orgazm wzbierajacy sie jej ciele. Ktory to dzisiaj? Trzeci? Chyba juz czwarty! zyciu nie miala nawet dwoch jednego dnia, chyba ze piescila sie sama. Teraz tez chciala aktywnie go przezyc. Chwycila sie za uda tak, ze kolana dotykaly piersi. Przez to maksymalnie wyeksponowala swoje dziurki by chlopcy mogli wejsc najglebiej jak sie dalo. Skwapliwie skorzystali tego pieprzac ja mocniej mocniej. Zmienili system tempo. Teraz wsuwali nia palki wolniej tym samym czasie. Dupczyli ja do granic mozliwosci. Miala wrazenie, ze zaraz ja rozerwa szczegolnie, ze zaczela juz szczytowac przez co dostala skurczy. Miesnie cipki rytmicznie zaciskaly sie na czlonku potegujac doznania obojga, kolei kutas dupci zostal praktycznie unieruchomiony przez zakleszczony zwieracz. Jeczala, rozkoszy tracac oddech. Byla siodmym niebie delektowala sie tymi wspanialymi chwilami. Rowniez pieprzacy ja faceci mieli tego duza radosc bo ten obrabiajacy pizdeczke pewnym momencie ryknal, wbil sie calych sil, apotem wyszedl calkowicie spuscil na brzuch. Brak konkurenta natychmiast wykorzystal ostatni jebaka podniosl tak Terese, ze siedziala tylem do niego podskakujac na bolcu, chyba jednak nie tego oczekiwal bo po chwili pchnal ja na kolana. Szybko ulozyl ja zadanej pozycji powrocil do dupczenia. Teresa kleczala podparta na lokciach maksymalnie wypietym gore tylkiem, on silnie posuwal ja kleczac, tak ze slyszala klaskanie bioder tylek. Jaja uderzaly ja mocno spuchniety obolaly srom. Miala dosc, ale czula sie wspaniale. On tez juz konczyl, bo stekal coraz glosniej. Wreszcie wyjal go dupci, przejechal kilka razy wzdluz posladkow wyladowal sperme na plecy przy wtorze oklaskow pozostalych mezczyzn.

- Dobrze ci poszlo Witek, gratulacje powiedzial Janek
- Panowie dziekuje za wspoludzial tych przyjemnosciach. Lycze milych snow delikatnie wyprosil ich za drzwi. Teresa na wpol lezala na wpol kleczala. Byla kompletnie wykonczona. Jej cipka bolala, byla opuchnieta chyba lekko obtarta srodku, za to tylek palil ja szczypal jakby cala noc trzymala go pokrzywach. Do tego wszystkiego cale cialo miala pokryte zasychajacym meskim nasieniem.
- Chcesz sie wykapac? spytal Janek.
- Nie mam sily jeknela.
- Trudno, jak wolisz sie lepic. Mnie to za bardzo nie przeszkadza. sily to nie bedziesz miec jak skonczymy podszedl do niej ze sterczacym fiutem.
- Matko! Ja dzis chyba umre powiedziala Teresa.
- Nie dam rady, wszystko mnie boli.
- takim razie wybierz sobie dziurke, bo ja na pewno ci nie odpuszcze kotku Janek rzekl to taka pewnoscia, ze bez slow wziela jego czlonek usta chcac dac odpoczac bolacym otworom.

- Skoro tak, to musisz wiedziec, ze lubie wchodzic do konca, wiec lepiej zebys miala pojemne usteczka zachichotal dopychajac jej glowe do ledzwi, tak ze malo sie nie udlawila. Trzymal ja za wlosy, tak ze nie miala praktycznie mozliwosci ruchu. Ruchal ja jakby pakowal cipke mocno, gwaltownie, pelni kontrolujac sytuacje. Teresa stracila poczucie rzeczywistosci czula co sie dzieje, ale nie bardzo zdawala sobie sprawe, jaki sposob facet posuwa ja usta. Po kilku minutach chyba mu sie znudzilo, bo puscil ja przewrocil na wznak. Zalozyl jej nogi na swoje ramiona wsadzil kutasa do obolalej pizdeczki. Nie zwazajac na jej protestujace jeki bzykal ja metodycznie.
- Lubie takie ciasne cipki powiedzial.
- Wiekszosc osiemnastek jest bardziej wyjebana niz ty penis regularnie zaglebial sie srodku, choc szparka nie byla juz zbyt wilgotna scianki obcieraly sie. Na szczescie Janek tez byl juz zmeczony po jakims czasie dyszac ciezko spuscil sie nia. Potem zszedl stanal obok zazadal :
- Obliz go. Teresa miala dosc ale zmusila sie by wziac mieknacy organ do ust.
- Chce zeby byl czysciutki wiec sie postaraj kobieta wylizala penisa od nasady po koncowke, potem sciagnela napletek dokladnie wyssala zoladz.

- Jestes super kotku, moze sie jeszcze spotkamy. Teraz ubieraj sie, mozesz isc do siebie. powiedzial Janek podajac jej szlafrok jednoczesnie otwierajac drzwi. Teresa ubrala sie powoli szla kierunku, gdzie jak myslala byl jej pokoj. Po drodze rozmyslala nad wypadkami obecnej nocy: zostala potraktowana jak dziwka, faceci spuszczali sie nia na nia gdzie tylko chcieli, ale koncu sama im na to pozwolila. Nic nie dzialo sie przymusu, ponadto zerzneli ja tak, ze mogla wczesniej tylko tym pomarzyc. Na sama mysl szeroko sie usmiechnela. Coz tego ze jest obolala to przejdzie, wspomnienia upojnej nocy pozostana. koncu dotarla pod swoje drzwi byly otwarte. Gdy weszla do srodka zobaczyla Renie palaca papierosa przy stoliku.
- O, powrocila nimfomanka! Usmiech na twarzy, ja myslalam, ze zadupcza cie na smierc! rozesmiala sie kolezanka.
- misce masz napar rumianku gazy przydadza ci sie na opuchlizne obtarcia, jak odpoczniesz koniecznie sie wykap smierdzisz sperma meskim potem. Ja ide sie odespac. Obudze cie na obiad bo sniadaniu raczej mozemy zapomniec.
- Renia, ale jak…. wiesz…. skad to masz…. Teresa zaskoczona wskazala na miske.
- Kotku, ja tez juz to przeszlam…. Nie raz, ani nie dwa. Bylo super…. wyszla zostawiajac oniemiala Terese Nie byla to najlepsza pogoda na opalanie. Kropil letni deszczyk…Koncowke czerwca postanowilem poswiecic na zalatwianie zaleglych spraw; pojechalem do miejskiej biblioteki oddac ksiazki samochody ulatwiaja poruszanie sie taka mokra pogode Juz na miejscu oddalem cztery ksiazki, dwie wypozyczylem, bo kto to wie, na co mozna znalezc czas wakacje.

Juz wychodzac tym malym ciezarem, przed samymi drzwiami oszklonym korytarzu zaczela mi dzwonic komorka. Kiedy probowalem odebrac drugiej kieszeni odezwala sie komorka mojej mamy, odebrana godzine temu naprawy.
Logicznie bylo odlozyc ksiazki na ziemie, lecz ja wlozylem je miedzy kolana dwoma juz wolnymi rekami odbieralem obydwie rozmowy. Dzwonil szef pracy oraz ojciec domu, lecz uwage moja przykula wlasnie zblizajaca sie postac. Dziewczyna okolo dwudziestoletnia, szczuplutka brunetka… Zwiewnymi ruchami przemknela do pomieszczenia, zrzucajac na plecy ochraniajacy ja przed deszczem bialutki kaptur. Ukazala mi calej okazalosci rysy twarzy, wargi mokre od deszczu oblizala malym jezyczkiem.

Zamurowalo mnie chwilowo…

Pozycja scisnietych ksiazek miedzy kolanami dwoch komorek wygladala na tyle dziwnie, by zwrocic jej uwage na momencik tym szczytowym momencie obydwu stron moich telefonow odezwaly sie glosy.

Czy ty ogole mnie sluchasz…? (jednym tchem powiedzial ojciec szef)
Alez oczywiscie, jestem nadzwyczaj skupiony… Jade wlasnie… tylko ten deszcz korki…
Jade jade zakonczylem rozmowe, rozgladajac sie za tajemnicza dziewczyna.
Niestety rozmowy sie skonczyly, ja zostalem sam korytarzyku do samochodu szedlem niezdecydowanie.
Co mi tam, raz sie zyje powiedzialem do samochodu, postanawiajac poszukac jeszcze jakichs ksiazek:)

Po wejsciu do opanowanej cisza biblioteki, przemykalem powoli glownym korytarzem, spogladajac regaly rownolegle ustawione do stanowiska wypozyczalni.
Szafy ksiazkami byly przedzielone polmetrowymi przerwami, ktorych tego ranka nie bylo nikogo no prawie nikogo… przy szostym regale mniej wiecej na srodku, literaturze klasycznej, obok literki C, na samiutkim koncu regalu, stala moja nieznajoma.
Podrywanie nigdy nie szlo mi najlepiej, dlatego podchodzilem do niej bez konkretnego planu. Stanalem dokladniej za jej plecami, blisko… naprawde blisko. Delikatna won jej perfum otaczala regal, lecz to zapachu jej wlosow utonalem.

Odwrocila delikatnie glowe, rzucajac pojedyncze spojrzenie na mnie. Popatrzyla, jakby mnie tam nie bylo, mimo ze stalem dokladnie za jej plecami… okolo 15 centymetrow. Zupelnie ignorujac moja osobe, wrocila do otwartej powiesci trzymanej dloniach. Ta dziwna sytuacja zupelnie sparalizowala mnie do tego stopnia, ze cale moje dzialanie ograniczylo sie do oddychania jej wszechobecnym zapachem, zapachem mlodej kobiety…
I stalibysmy tam pewnie godzine, gdyby nie to ze Marta (bo tylko jedna osoba pachnie tak ze zrenice rozszerzaja mi sie jak po kokainie) zwyczajnie podniosla sie na palcach po prostu oparla sie plecami mnie calego. Wlosy od niechcenia wtulily mi sie ramie brode; jakby zapomniawszy moim istnieniu czytala dalej otwarta ksiazke.
Coz ja moglem zrobic wstrzymalem oddech, by nie zaklocic tej pozycji. Po kilku sekundach zaczelo mi brakowac powietrza serce bilo szalenczym rytmem. Dzieki Bogu Marcia najzwyczajniej swiecie powiedziala pierwsze zdanie, nie zmieniajac nawet na sekunde ustalonej pozycji.

Co ty robisz, Nieznajomy zapytala jak to wypada bibliotece, cichutko.
Przytulam Cie odpowiedzialem, obejmujac ja dlonmi pasie, pozwalajac calkowicie oprzec sie mnie .

Czytala czterdziesta trzecia strone bardzo starej powiesci. pozolklymi kartkami mieszal sie zapach jej wlosow, calkowicie mna zawladnawszy. Intuicyjnie nachylilem sie pelna delikatnoscia zaczalem muskac jej szyje miekkimi jak jedwab wargami. Calowalem jej skore…. Oczekujac natychmiastowej reakcji, rozczarowalem sie dopiero po dobrych trzech minutach tych pieszczot.
Odezwala sie rowniez cichutko:
Czy Ty mnie podrywasz, Nieznajomy?
Nie, ja sie po prostu Toba rozkoszuje.

Calowalem ja dalej po szyi policzku, ona czytala Mimo wszystko pocalunki zainteresowaly ja na tyle, by polozyc swa prawa dlon na mym udzie, ktora powolutku lecz zdecydowanie przy pomocy swoich palcow zaczalem masowac.
Opuszki karmilem dotykiem, wlasnie ta dlon podnioslem okolice mych ust, zaczynajac ssac jej smukle palce. Wszystko to odbywalo sie ciszy niezwyklym, namietnym spokoju, niczym codzienny rytual porannej kawy.
Ona jakby zniewolona mym dotykiem, wtulona plecami pozwolila cialu na malutkie, lecz powtarzajace sie dreszcze. jednym momencie odleciala, opadajac moje objecia. Dobrze ze trzymalem ja mocno, bo gdybym jej nie trzymal zwalilaby sie na podloge tym seksownym cialkiem.

Niegrzeczny jestes, chlopcze wyszeptala tym razem przyspieszonym oddechem.
Wepchnawszy ksiazke na polke magicznie odwracajac sie na palcach, zajrzala przez moment moje oczy, dygoczac… bez ostrzezenia wbila sie moje usta namietnym pocalunkiem… zeglowala po kacikach, gryzac nieopanowanie, oblizujac sie chwilami malym jezyczkiem. Wargi zrobily mi sie mokre od naszej sliny.
Jej szczupla dlon wsliznela sie pod moja bluze, dotykala serce czuloscia, az wreszcie ugryzlszy mnie mocno warge, jakby zegnajac usta, syknalem troche podniecenia, troche bolu.

Marcia znow spojrzala me oczy, co nie przeszkadzalo jej dloniom rozsunac mi suwak spodniach. Uklekla bez ceregieli wlozyla sobie mojego fiuta usta. Mocno obejmujac wargami, zrobila kilka plynnych ruchow.

Jej dlon glaskala mnie po klejnotach, druga znajdowala sie na brzuchu. Agresywne obciaganie wargami przerwala, zlizujac fiuta cala wilgoc, bawiac sie dlonmi jezykiem pieprzyla mnie wolno ale stanowczo. Wiedziala dokladnie jak na mnie dzialal jej dotyk.
Powoli, zwiekszajac predkosc, zaczynala ssac mojego penisa. Moj oddech stal sie szybki, serce walilo mi jak podczas biegu przez plotki… tym krytycznym momencie zaczela ostro robic mi loda, ssac wkladajac fiuta bardzo gleboko. Kiedy poczulem jak moje przyrodzenie ociera sie jej przelyk nie wytrzymalem, strzelilem…

Marta, mocno obejmujac mnie ustami, wykonywala jeszcze delikatne ruchy, przelykajac powoli moja sperme. Podniosla sie dala mi dlugi, goracy pocalunek, ze mna soba roli glownej. Opadlem na chwilke sil, moje dlonie znalazly sie na jej posladkach, skrywanych cienka warstwa materialu spodnicy. Szepnela mi do ucha:

Czy Ty nie jestes zboczencem, Nieznajomy?
Co najwyzej erotomanem, Mala Wrozko odpowiedzialem.

Pozycja nie byla najwygodniejsza. Podnioslem jej udo niczym do tanga oparlem ja polke ksiazkami. Druga dlonia wsliznalem sie miedzy jej gorace uda, dotykalem jej mokrych majteczek, moje palce staraly sie wyczuc przez material najczulsze punkty.
Rosnaca namietnosc jej pocalunkow mowila mi, ze poglebiam jej przyjemnosc. Jedna dlonia powoli zsuwalem jej majteczki pomagala mi tym zwinnymi ruchami bioder. Dwoma palcami, przejezdzajac przez jej cipke, nabralem jej sokow, nastepnie moja dlon uciekla spomiedzy jej ud. Trafiwszy do ust, mych ust, powoli niczym dzem truskawkowy zlizywalem jej soczki palcow.

Jak juz mowilem rozkoszuje sie Toba, Mala Wrozko.
Usmiechnela sie niewinnie, wtulajac sie na ile to mozliwe moje ramie.
Nim moja dlon odnalazla jej slodkiego mokrego kotka, poczulismy ze ktos nas obserwuje. przejsciu okolo 34-letnia kobieta patrzyla na nas niedowierzaniem, widok przedstawial sie ciekawie wtuleni siebie do granic mozliwosci, oparci regal udem Marty pasie, powiedzialem dosyc nieoczekiwanie:
Nauki tanca prowadze, tylko dla zaawansowanych, we wtorki od 10.00 do 14.00.
Babka, jeszcze bardziej speszona, umknela do wyjscia. Niestety cisze rozdarlo dzwonienie komorki dziewczyny, spoczywajacej mych dloniach.
Moj ojciec puszcza mi sygnal. Czeka na mnie pod biblioteka… Musze juz isc, Nieznajomy powiedziala Marta, calujac mnie niewinnie nos na pozegnanie.
Moge dostac Twoj numer telefonu, malenka? zapytalem.
po co ci on? Chcesz napastowac moja komorke? Nie, nie mozesz, nie teraz… Badz tutaj za tydzien tej samej godzinie, przy naszym regale. Aha, tylko bez kwiatow sie nie pokazuj, Nieznajomy dodala przekasem, machajac mi na pozegnanie smuklymi palcami pobiegla do wyjscia Tydzien spedzilem na bardzo czestym marszczeniu freda, az pracy powiedzieli mi, ze chyba jestem chory, bo ciagle blady chodze oslabiony.
Mysli moje fantazje otaczaly Marte. Czekalem tesknilem… Ostatnie dwa dni oszczedzalem swoj organizm, aby kolejny wtorek miec maksimum energii do dzialania. Mimo ze tydzien dluzyl mi sie strasznie, wreszcie nadszedl dzien spotkania. Wzialem wolne, wypastowalem najladniejsze polbuty, ubralem najlepszy garnitur… pachnacymi owocami wlosami, gladko ogolony, nasmarowalem sie balsamem Nivea. Kupilem 36 roz: czerwonych, zoltych, niebieskich bo na pewnych sprawach sie nie oszczedza stawilem sie pol godziny wczesniej bibliotece.

Pani przy stoliku pomyslala, ze albo przyszedlem oddac zalegle ksiazki, albo co gorzej oswiadczyc sie jej, czy kolezance. Ogolnie przylepila mi naklejke to dodatku uposledzony.
Na twarzy spoczywal mi caly dzien niewinny usmiech chlopczyka, ktory dostal pieniazki na lody. Aby zamieszanie, stanalem na srodku biblioteki, probujac zachowac powage.
Marcia poznala mnie daleka. Podchodzac blizej, stwierdzilem ze chichra sie jak szalona. maly wlos nie wpadla moje ramiona, by sie nie zataczac ze smiechu po podlodze.

Przepraszam, jak Ty ogole masz na imie? powiedziala do mnie po dluzszym dochodzeniu do stanu normalnosci.
Stanislaw odpowiedzialem powaga pewnym strachem glosie.
Wiec Stanislawie… pewnie myslisz ze kwiaty sa dla mnie, zabawa jest dla Ciebie powiedziala ogniem oczach.

Wziela dlonie bukiet, nasycila sie jego aromatem potem kazala mi narwac niego platkow rozy po wykonaniu zadania przyjsc na parking rozbieralem juz do naga kwiatuszki, napchanymi kieszeniami marynarki pelnymi platkow, ruszylem pedem na parking za kierownica czarnej Toyoty Corolli. Wsiadlem bez slowa pognalismy niespiesznie naprzod.

Z glosniczkow saczyla sie slodka melodia… Ja zerkajac na jej lydki smukle dlonie, krecace perwersyjna radoscia kierownica, napawalem sie dziwnoscia sytuacji.
Powolutku mijalismy domy ulice, jeden park, male jeziorko az wreszcie dojechalismy na zaciszne osiedle. Zaparkowala pod kwitnaca wisnia, spojrzala przeciagle… Wyskoczylem, obieglem samochod otworzylem jej drzwi.

Usmiechnela sie wspaniale, tak… ze maly stanal mi na bacznosc. zupelnej ciszy, lecz porozumieniu cial, dotarlismy do drzwi. Wpuscila mnie do srodka, zamykajac na klucz wyjscie ewakuacyjne. Minawszy maly przedpokoj, stanela na srodku bez wyjasnien zdjela bluzke przez glowe. Sukienka sunela sie jej bioderek rownie szybko. Zostala czarnej, satynowej bieliznie, choc te skrawki ledwo okrywaly jej cialo, cudowne posladki idealna linie plecow.

Sprawilo to ze zaczalem myslec zoltej cytrynie, czyli slinic sie namietnie. Podszedlem i, stanawszy za jej plecami, sypnalem na jej glowe platki roz. Dlon polozylem na jej udzie furia poderwalem ja objecia. Calujac, jeszcze locie upadlismy dzieki mojemu wstawiennictwu na nieduze lozko. Lizalem jej cialo, wszystko co miala… Obrociwszy ja na brzuszek, delikatnie ja przygniotlem. Przekrecajac dlonia jej glowke, calowalem jej usta.
Marto, musze Cie poskromic, bo znow bedziesz chciala ssac pieprzyc swoje usta moim fiutem. Nie wolno Ci wykonywac gwaltownych ruchow, Malenka, dopoki Cie to nie poprosze, moze zmusze…

Z kieszeni wyjalem jedwabna opaske zawiazalem jej oczy.
Zdejmujac niej resztki bielizny, na rekach zanioslem ja do lazienki, usiadlem na rogu wanny odkrecilem wode. Kiedy woda miala juz odpowiednia temperature wlozylem ja delikatnie do srodka zdjalem ubranie zaczalem ja myc, obmywac dotykac woda oraz dlonmi rozna sila, roznych miejscach ciala. Jej zawiazane oczy uniemozliwily jej stwierdzenie, gdzie teraz znajdzie sie dotyk na jej ciele.

Poprosilem by wstala delikatnie zaczalem ja obracac dokola lapiac momentami gryzac nagie cialko. Wysluchawszy pare jej malych jekow, dlonmi pachnacym mydelkiem namydlilem jej cialo, zmywajac wreszcie ta sliskosc mydlin, wytarlem reczniczkiem tak naga ogladalem sobie do woli. Marta stala pozycji modelki: jedna noga lekko bok, glowa delikatnie przechylona na ramie… Po tych poczatkach kazalem jej zamknac oczy. Mokra opaske zmienilem na suchutka zupelnie biala.

Kiedy niewinna ma zdobycz lezala juz na lozeczku, zaczalem calowac jej kostki. Wchodzac gore calowalem jej uda jezyczkiem, zaczalem lizac jej muszelke, tymczasem dlonie przenioslem na jej zgrabne piersi… koncu to gra wstepna, wiec ustami wyladowalem na brzuchu cudownym pepku. malym amoku Marta przeciagala sie bardzo kocio. Nie pozostalo mi nic innego, jak zerznac jej mala muszelke ostro jezykiem palcami. Dlatego calowalem, lizac jak maly kotek miseczke mlekiem, po jej najwiekszym skarbie. Moj jezyk niczym waz spijal jej lekko slonawy miod. Zrobila sie strasznie mokra od tej zabawy… Nastepnym etapem bylo posuwac ja palcami, druga dlonia pociagnalem ja pasie, calujac jej usta szyje. Robilem jej typowa palcowke: ostro szybko. Nie mogla wytrzymac tego zbyt dlugo, lecz gdy juz doszla dociagnalem ja jeszcze mocniej do siebie pieprzylem dalej, przewracajac sie nia soba po calym lozku. Zmieniajac pozycje cial, jej orgazm wydluzal sie nieskonczonosc. Gdy juz opadla sil, mokrymi palcami od jej sokow zaczalem masowac jej groszek. Jeczala tym razem grzecznie, bo cicho juz zmeczona rozpalona… Druga reka bladzilem po jej posladkach, plecach brzuchu, przygryzajac czasem od niechcenia jej sutki… tak spalila sie moich dloniach po raz kolejny. Zdziwilem sie troche sila ostatniego orgazmu. Poczulem przez moment trzesienie ziemi, jakie przezywala wyciszalem jej przyjemnosc masazem powolnymi pieszczotami. Jej dlon szukala moich ust… Kiedy znalazla wczepila sie wargami mokrym, dlugim pocalunku, romantycznym przyjacielskim. Przytulila sie zapytala:
Moge zdjac opaske?
Tak, Mala Wrozko. Zostalas juz upilnowana…
Zdjela, patrzac na mnie przez dluga chwile. Przyzwyczajala oczy do swiatla.
Moge zasnac? Pragne tak bardzo spac Twych ramionach… zapytala.
Apij cichutko bezpiecznie wstalem, otworzylem pierwsza szuflade… Sut szczescia wyjalem niej plazowy recznik, przykrylem ja od cudownych stopek po brode ogrzewalem jej plecy, posladki uda. Zasnela za mna pozycji na lyzeczki. otwartego lufciku wplywal przyjemny, prawie letni wiatr. Usnalem, masujac jej glowe mnie przyjemne laskotanie miedzy nogami. Moj maly nie spal juz od dluzszej chwili, za to byl mokry jak sadze najbardziej od sliskich ust Marty. Wjechalem ptaszkiem jej wargi czy raczej jej wargi ostro posuwaly mojego fiuta… Obciagala gracja niczym bogini seksu. Odsuwajac mnie od tej przyjemnosci powiedziala sliskimi ustami, tym razem na pewno juz od moich sokow:

Moze bys sie tak zajal moja przyjaciolka? mowiac to przelozyla jedna noge nad moim cialem podsunela jedrny tyleczek mokra muszelke.
Odczuwajac platna przyjemnosc, masowalem saczylem jej mloda cipeczke. Posladki miala cudowne wypiete zapraszajace… Przejezdzajac miedzy polkulami, zatrzymalem sie chwile na jej drugiej dziurce. Jej dotyk zrobil sie szybszy mocniejszy, jej dziurki delikatnie pulsowaly pod moimi pieszczotami… Gdy czulem, ze zmierzam do finalu, dalem znak by przestala, mowiac:
Chce Cie troche przeleciec, Mala Wrozko gumeczki czy bierzesz tabletki?
Tabletki, poza tym ma dzis dni nieplodne…

Wypiela sie uroczo. Byla bardzo gotowa mokra; mimo wszystko ciasniutka. Ustaliwszy rytm rznalem ja od tylu dlugo gleboko. Potem usiadla na mnie dzika pasja oczach zaczela sie nabijac na mojego przyjaciela.

Nie wiem czy doszla, bo zupelnie zatracilem sie przyjemnosci, masujac jej sliczne stopy resztkami skupienia. Wazne bylo to, ze mala bestia wyczuwa moje orgazmy przez skore, czy tez dostrzega to moich oczach… Co za roznica kazdym razie gdy bylem tuz-tuz, zeszla ze mnie kontynuowala dlonmi, jedna dotykajac jader druga fiuta, na ktorego znow wbila sie swoimi slodkimi mocnymi wargami. Tego bylo za duzo, wiec trysnalem ona nie przestawala mnie posuwac usteczkami, przelykajac jeszcze moja sperme. Skonczyla kladac sie obok. Jeszcze dotykajac mnie dlonia, powolutku, powiedziala przekasem
Gdybys naprawde nie byl taki smaczny to bym tego nie robila usmiechnela sie do mnie, ja do niej. Przytulajac ja mocno, pocalowalem ja szyje chyba zasnalem dla Marty icon smile Impreza u Marka Wspolnie Karolina postanowilismy wybrac sie do kina, wzielismy urlopy pracy tajemnicy przed naszymi umowilismy7 sie na wycieczke do pobliskiego miasta. 9:00 podjechalem pod dworzec PKP nie chcialem sie spoznic, bo umowieni bylismy na 9:30. Gdy podjechalem pod dworzec bylem zaskoczony, oddali ujrzalem Karoline, ktora to wyrozniala sie srod osob oczekujacych. Stala przed wejsciem na stacje byla krociutkim kozuszku, spod ktorego wystawal skrawek materialu spodniczki. Pomimo mrozu, jaki byl na dworze ubrala krotka spodniczke.

Widok mojego slicznego aniolka sprawil mi niezmierna radosc, tym bardziej, ze ubrala sie tak dla mnie nie zwazajac na pogode. Podjechalem pod wejscie Karolinka szybko wskoczyla do samochodu, byla lekko zziebnieta, bo zaraz po wejsciu zaczela zacierac swoje delikatne dlonie przykladajac je jednoczesnie pod nawiew cieplego powietrza.

Gdy spojrzalem na nia zauwazylem, ze na twarzy ma rumience od zimna, ktore dodawaly jej delikatnej buzi jeszcze wiecej uroku. Po chwili jazdy Karolinka zdjela czapke moglem teraz podziwiac jej krecone siegajace do ramion blond wloski. Podziwiajac jej urode piekno, co chwilke zerkalem na odsloniete kolanka, jej zgrabnych nozek, ktore jak przypuszczam rowniez byly zmarzniete.

Po wyjechaniu miejscowosci, ktorej Karolinka mieszkala ja pracowalem polozylem swoja dlon na jej nozce by ja ogrzac. rzeczywistosci byla dosc chlodna od tego stania przed dworcem, zaczalem ja piescic. Przesuwalem swoja dlon od jej kolanka po spodniczke oslaniajaca jej zgrabne uda..

Moja dlon przesuwala sie coraz wyzej, wsuwajac sie glebiej pod spodniczke, Karolinka nie przeszkadzala mi tym wrecz przeciwnie rozsunela swoje nozki bym mogl bardziej ja piescic pod wewnetrznej strony jej uda. Pieszczenie jej podczas jazdy sprawialo mi przyjemnosc, moj czlonek minuty na minute robil sie coraz wiekszy, co zauwazyla moja towarzyska, gdy spojrzala na wybrzuszenie moich spodniach.

Pieszczac jej uda przesuwalem sowka dlon glebiej zmierzajac kierunku krainy rozkoszy. Karolince musialo zrobic sie cieplo, bo gdy zabralem reke by zmienic bieg ona rozpiela zdjela swoj kozuszek. Jej widok bez kozuszka byl jeszcze bardziej podniecajacy, miala na sobie biala bluzeczke zapinana na guziczki. Bluzeczka ta byla bardzo cienkiego materialu widac bylo sliczne piersi Karolinki okryte bialym koronkowym staniczkiem.

Wygladala slicznie bardzo seksownie, co jeszcze bardziej mnie podniecalo myslach wyobrazalem sobie jak ja pieszcze jak caluje, lize jej cudowne piersi. Karolina przelozyla kozuszek na tylne siedzenie poprawila sie na siedzeniu lekko zsuwajac sie do przodu,. Jaj nozki byly lekko rozchylone krotka spodniczka powrocila na miejsce odslaniajac tylko kawalek jej nozek powyzej kolan.

Moja reka ponownie wrocila na jej do jej pieszczenia, ale tym razem robilem to coraz bardziej smialo. Juz po chwili jej spodniczka byla uniesiona znacznie do gory ja moglem ja piescic podziwiac jej zgrabne nozki, ktore to byly prawie cale odkryte. Przesuwac dlon strone jej myszki poczulem nagle, ze nie gladze ja przez rajstopy, ale dotykam jej delikatnego cieplego ciala. Skore miala aksamitna jej dotykanie bylo istna rozkosza, zrozumialem wowczas, ze nie miala na sobie rajstop ponczochy samonosne, bylo to dla mnie bardzo mile zaskoczenie.
Moglem teraz rozkoszowac sie dotykiem jej delikatnego ciala, przesunalem dlon jeszcze wyzej poczulem dotknalem wilgotnych majteczek.

W tym momencie Karolina spojrzala sie na mnie pieknie usmiechajac jednoczesnie rozsuwajac swoje nozki jeszcze bardziej. Wsunalem swoja dlon pod material mateczek docierajac do jej krainy rozkoszy. Jej myszka byla wygolona moje palce zaczely ja piescic. Objalem jej cipke rozchylilem platki ja otaczajace jednym palcem zaczalem pocierac ja wzdluz. Byla bardzo wilgotna czulem jak jej wnetrza wydostaja sie soki rozkoszy. Po chwili zaczalem zaglebiac palec jej szparce pocierajac jej lechtaczke. Po chwili jej cipce mialem juz dwa palce, ktore penetrowaly jej wnetrze. Na buzce Karolinki bylo widac zadowolenia jej podniecenie dawalo sobie znac, bo rozchylila jeszcze bardziej swoje nozki jednoczesnie przesuwac sie na fotelu by ulatwic mi pieszczenie jej ogrodka rozkoszy.

Nie trwalo to dlugo jak moj Aniolek zaczal szybciej oddychac, jej usteczek zaczely wodowac sie dzwieki rozkoszy. Gdy na nia spojrzalem miala zamkniete oczka jej dlon piescila przez material bluzeczki piers. tym tez momencie poczulem skurcze miesni jej cipki oraz rozkoszne drzenie jej ciala. Byl to cudowny widok boskie odczucie.

Jeszcze chwile piescilem jej myszke, po czym Karolinka wyciagnela moja dlon krainy rozkoszy, tym tez momencie bylismy juz miescie, do ktorego jechalismy. Jazda ta zajela nam okolo 40 minutach, po zaparkowaniu udalismy sie do kas, gdzie okazalo sie, iz najblizszy seans jest za 1,5 godziny. Dokonalismy zakupu biletow ostatnim rzedzie zaczelismy krazyc po multikinie.

Nie mialem zbytniej ochoty na to bezcelowe wloczenie sie od butiku do butiku zaproponowalem Karolinie przejazdzke po okolicy, zgodzila sie wrocilismy na parking zaczelismy krazyc po pobliskich osiedlach. Na skraju jednego nich zauwazylem parking przylegajacych do ogrodkow dzialkowych zaproponowalem jej bysmy sie zatrzymali tam na chwile poczekali na seans.

Karolina przyjela moja propozycje zatrzymalismy sie na tym parkingu, teraz moglem ja pocalowac poczuc cudowny smak jej delikatnych usteczek. Objalem moja sliczna blondyneczke nasze usta przylegly do siebie namietnym pocalunku.

Calujac jednoczesnie obejmowalem ja starajac sie poczuc aksamit jej delikatnego ciala, ktore uwagi na pore roku bylo dosc mocno odziane. Po chwili jednak rozpialem jej kozuszek wsuwajac swoje dlonie material bialej bluzeczki, co pozwolilo mi na rozkoszowanie sie aksamitem jej delikatnego ciala.

W tym czasie moj Karolinka rozpiela mi kilka guzikow koszuli wsuwajac swoje cudowne delikatne raczki pod moja koszule by piescic moj tors. Moje pozadanie wzrastalo minuty na minute nasze pocalunki stawaly sie jeszcze bardziej namietne.

Szyby samochodzie zaparowaly calkowicie jak przez mgle widzialem przechodzacych obok ludzi. Na chwile przerwalismy nasze pocalunki opierajac sie wygodnie fotelach. Moja dlon przesunela sie na uda Karoliny jej na moje.

Przesuwalem swoja dlon od jej kolan po same wejscie do jej krainy rozkoszy, sprawialo mi to olbrzymia przyjemnosc podniecalo, tym bardziej, ze byla ona bardzo wilgotna Po chwili moja dlon dotarla ponownie do jej cipki.

Ponownie rozkoszowalem sie pieszczeniem jej palcami, co sprawialo mi niesamowita przyjemnosc, ale tym razem nie chcialem na tym poprzestac. Przerwalem na moment pieszczenie jej muszelki., by przesunac fotel bardziej do tytuly lekko go rozlozyc. Przez zaparowana szyby widzialem postacie przechodzacych obok ludzi nie przeszkadzalo mi to bylem innym miejsce czulem sie bezpiecznie. Przecisnalem sie pomiedzy deska rozdzielcza siedzenia kleknalem pomiedzy nogami Karolinki.

Moje dlonie zaczely przesuwac jej krotka spodniczke do gory odslaniajac jej sliczne nozki. Karolina uniosla lekko pupke do gory umozliwiajac mi przesuniecie spodniczki jeszcze wyzej. Miala na sobie biale koronkowe stringi cale wilgotne (przemoczone) Schylilem swoja glowe zaczalem calowac jej muszelke przez material tych majtek. Po chwili przesunalem je na bok by moc rozkoszowac sie jej cipka. Jej smak byl rozkoszny Moj jezyk rozkoszowal sie jej smakiem penetrujac wnetrze tej cudownej norki. Pieszczenie to sprawialo mi przyjemnosc oraz potegowalo moje podniecenie.

Pieszczenie to nie trwalo zbyt dlugo, bo juz po chwili cialo Karolinki drzalo rozkoszy jej muszelka poprzez skurcze dawala oznaki zblizajacego sie orgazmu. Jej dlonie dociskaly moja glowe do jej muszelki moj jezyk wchodzil jeszcze glebiej penetrujac wnetrze tej cudownej krainy rozkoszy. jej wnetrza zaczely sie wyplywac zwiekszone ilosci sokow rozkoszy, ktore lapczywie spijalem nie przestajac jej lizania. tym czasie Karolinka przeszly intensywne dreszcze rozkoszy jej usteczek wydobywaly sie cudowne dzwieki.

Jeszcze chwile piescilem jej ciupnie, ale juz mnie lapczywie robilem to bardziej spokojnie delikatnie. Poczulem jak dlonmi daje mi znac bym wstal./ Pragnalem wejsc nia poczuc jak ja wypelniam. Miejsce ktorym bylismy nie bylo jednak wlasciwym ta swiadomosc, ze chodza tu ludzie powstrzymywala mnie od zaglebienia mojego fiuta jej pizdeczce. Powtornie przecisnalem sie pomiedzy deska rozdzielcza siedzenia siadajac na swoim fotelu.

Karolinka przechylila sie do mnie objelismy sie nasze usta ponownie zlaczyly sie namietnych szalonych pocalunkach. Nasze jezyki wirowaly naszych ustach, tym czasie poczulem jak Karolinki raczka walczy zamkiem moich spodniach. Po chwili jej dlon piescila mojego czlonka, ktory to byl juz stanie gotowosci.

Czujac dotyk jej dloni jak przesuwa ja wzdluz mojego penisa bylem jeszcze bardziej podniecony. Karolina nie poprzestala jednak na pieszczeniu go raczka.

Przerwala nasze pocalunki kierujac swoja glowke dol, poczulem jak jej usteczka objely go, iz zaczely go lizac, ssac. Jej usta rozkoszowaly sie moja meskoscia ja przezywalem istne chwile uniesienia.

Od niechcenia zerknalem na zegarek oznajmilem, ze pora jechac do kina. Karolinka przerwala pieszczenie mojego czlonka, ktory to byl juz granic wytrzymalosci jeszcze chwila chyba bym eksplodowal jej delikatnych cudownych usteczkach.
Poprawilismy nasze stroje pojechalismy do kina. ilu byles dzis punktach G? Ania delikatnie scisnela jaderka.
- swoim ukochanym przez chwile, ale nie do konca Spojrzala na mnie ze zrozumieniem. Tez zapewne obserwowala nasze wyczyny.
- ty? spytalem.
Wzruszyla ramionami, co znaczylo tylko jedno, nie bylo jej tak dobrze, jak chciala.
- Pomoge ci, jesli nie doszlas, zaraz sie zajme…

- Mariusz! Nie chce tak. Chce sprobowac ciebie ja rownoczesnie, bez niego. Ale tez bez zadnych uwarunkowan. Kiedys. Wkrotce.

Bylem szowinistycznym gnojem, ale to byl koncu moj przyjaciel, dla ktorego zrobilbym prawie wszystko. Moj rezydent drgnal delikatnie, ale nie bylo sensu wstawac… za malo danych.
- Ale wspolnie Alicja popiescicie Marka tak, jak chcial?
Spojrzala na mnie pokpiwajacym usmieszkiem.
- Nikt stad nie wyjdzie bez swojego finiszu.
- Ale Alicja jeszcze nic nie powiedziala punkcie…- polozyla mi palce na ustach usmiechnela sie tajemniczo.
- tak mialo byc. tym pozniej.

Alicja wyszla do ubikacji, Ania pospieszyla za nia. Rozciagnalem sie wygodnie na lozku, zalozylem rece za glowe….Spojrzalem na boki…. czysto…. spojrzalem na swoje owlosienie pod pachami. Przeciez to im sie wkreci zeby! Moze nie…
Marek wyszedl lazienki niosl szklanki piwa.
- Jak ci sie udalo zalatwic piwo lazience? zazartowalem, liczac na dowcipny odzew.
- Juz je nioslem, ale cos mi sie przypomnialo rozswietlil sie swym zniewalajacym usmiechem.

Chyba oklapl moj stary druh. Normalnie odpowiedzialby stylu ‘maja tam tego kiblu na peczki, albo litry’, dzis byl jakis przygaszony. Widzialem przeciez, jak szczytowal. Cos Alicja? Jakies drobne nieporozumienie przeradzajace sie wielka klotnie?
- Co jest toba? zajrzalem mu oczy.
- Nic.
To szybkie stwierdzenie utwierdzilo mnie bardziej przekonaniu, ze cos jednak jest.
- Marek…. kurwa….badz ze mna uczciwy, ja toba jestem…co jest grane?
Zwiesil glowe. Powiedzialbym, ze po tym zwieszeniu glowy wygladal na dziesiec lat wiecej. Jednak, skoro nie chcial powiedziec, musialem to uszanowac.
- Dobrze. Wiedz jednak, ze panie juz szykuja nam niespodzianki, takim stanie nie przekroczysz progu naszego klubu.
Jednym haustem oproznil zawartosc szklanki, po czym oznajmil.
- Pojde to umyc.

-Chlopaki!! glos wyraznie dobiegal sypialni. Dziewczynki nie proznowaly.
- No juz!! Mamy wam wsadzic szpile dupe na zaped?
- Wystarczy jezyczek Oo… Marek sie obudzil. wygladal ciut lepiej.
- To juz masz jak banku dobieglo sypialni.
Ania ubrana swoja pizamke, Alicja tylko czarny stanik, trzymajaca cos dlugiego wiotkiego reku. ‘Chyba nie bedzie sado-maso’? Pomyslalem, gdy ruchem palca do siebie zapraszala Marka.
Podszedl do nich, ja stalem, niepewnie oparty futryne. Jednym ruchem sciagnela mu majtki rzekla
- Obroc sie pochyl.

Ujela jego miekkiego, ale dochodzacego czlonka reke. drugiej strony Ania podsunela sie uderzyla go otwarta dlonia posladek. Zawyl. Nie jeknal, nie krzyknal…Zawyl… jak kojot.

Przymierzyla druga reka drugi posladek. To samo. Alicja wziela go do ust zaczela piescic. Przesuwala dlonia naprzod do tylu, ciagle trzymajac go buzi. Ania uderzyla jeszcze raz prawa reka, po czym niespodziewanie chwycila jego posladki, rozciagnela je zaczela lizac wnetrze.

Oblalem sie goracem. Spodziewalem sie pach, lezenia, ssania, ale tego nie.
Marek jeknal gwaltowniej. Ania wpila mu sie ustami posladki. Alicja wyjela usta podnioslszy go nieco do gory, trzepala go jak szalona.
- Nie na mnie wyczula moment, gdy dochodzi obrocila go strone Ani. Masturbowala go nadal bedac tylu, Ania przyblizyla usta do niego. Przez jego cialo przebiegl jeden, dostrzegalny spazm wystrzelil.

Pierwsza seria jak zwykle po scianie, ale druga juz usta, trzecia tez. Ania chyba przelknela ladunek wziela go do ust. Delikatnie marszczyla jego wiednacego czlonka, tymczasem Alicja wstala mocno go pocalowala.

- Panu juz dziekujemy…jest ktos jeszcze poczekalni? Jesli tak, prosimy.
“A to co?” Lachnalem sie na zbyt, moim zdaniem, luzne podejscie do tematu. “Seryjne obciaganie kutasow? Moze raczej powinny trafic do ogrodow Gang-Bang.”
Ania zauwazyla moj lekki niesmak.
-Zaufaj nam. Marka to podnieca.

Pchnely mnie na lozko. Alicja usiadla mi na piersiach rozsunela rece daleko za glowe. Ania chwycila moje uda podciagnela je gore. Musialem wygladac jak ostatni palant takiej pozycji.
Alicja schylila sie przeciagnela dlonia po mojej pasze, potem jezykiem. Przebiegl mnie dreszcz.

Absolutnie niesamowite! Ania zaglebila sie miedzy uda znalazla sloneczko.
Alicja, kleczac nade mna, lizala mi raz jedna, raz druga pache, co chwila namietnie mnie calujac, Ania coraz intensywniej lizala mi tylek, jednoczesnie masturbujac czlonka. Wciskala sie jezykiem, gniotla, obchodzila, przesuwala wzdluz wszerz. Czulem ze moje sekundy sa policzone.
- To nie dla mnie Ania szybko wyprostowala sie przesunela gore, Alicja tym tempie zsunela sie na dol.

Wystrzelilem. Nie byl to moze strzal stulecia, ale zwazywszy na to, co przeszedlem ten weekend tak nalezalo odnotowac kazdy wytrysk na koncie sukcesow. Alicja wyrazna przyjemnoscia wziela calosc do buzi. Obserwowalem jej usta powoli przesuwajace sie gore dol wyplywajacy nich bialy plyn szczescia.

Nie moglem wytrzymac, zeby nie zadac tego pytania.
- Al, co toba? Gdzie jest twoj punkt G?
- Jeszcze nie zauwazyles, ze to wy jestescie? Odparla. Teraz dopiero mnie olsnilo. Rzeczywiscie, to ona przeciez byla pierwsza do dawania, ostatnia do brania.

Bogini seksu. Lalowalem, jak kazdy facet zalowalby, ze tak krotko ja znalem, ale mialem przyjemne przeswiadczenie, ze wszystko jest do nadrobienia.
Nieprawdopodobna kobieta, co udowodnila juz wkrotce obwieszczajac nam :
- Wiecie, ze pierwsze litery naszych imion skladaja sie na najwspanialsze slowo swiata? wszedzie rozpoznawalne?
M-A-M-A
- Czyz nie powinnismy tez byc najwspanialsi? Poszlismy wiec do atelier. Za drzwiami na koncu korytarza znajdowala sie spora hala tak mi sie na pierwszy rzut oka wydawalo. poblizu przeciwleglej sciany znajdowala sie dekoracja niczym planu filmowego na metalowych stelazach rozwieszone byly poziome rolki ze splywajacymi nich warstwami materialow. Na jednym takich tel, kolorze ciemnego bordo, siegajacych dobre pare metrow naszym kierunku, stal wiekowy skorzany fotel. Wokol tej sceny rozstawiono rozmaite reflektory, niektore z

przymocowanymi parasolkami, nad nia na wysiegnikach rowniez wisialy lampy.

Pan Roman zapytal mnie, czy chce sie do zdjec przebrac. Potrzasnelam glowa. Przyjrzal sie mojej sukience tak, jakby zobaczyl ja po raz pierwszy. Skinal wreszcie namyslem zaczela sie ciezka praca. Fotograf wlaczyl muzyke. niewidocznych glosnikow poplynely niezwykle, powolne tony ktoregos nowoczesnych kompozytorow, cos elektronicznego.

Poczatkowo pozowanie nie bylo dla mnie przyjemnoscia. Potrzebowalam wskazowek, jak stanac, jak usiasc, dokad spojrzec, co zrobic rekoma. Caly czas zastanawialam sie, jak bede wygladac na zdjeciach, chociaz pan Roman powtarzal, zebym tym nie myslala. Kilka zdan wyjasnienia, nieudolne proby ustawienia sie wedlug wskazowek, pare blyskow fleszy, korekty, flesze znowu od poczatku.

Wreszcie zaczynalam rozumiec, czego oczekuje ode mnie fotograf. Zaczynalo mi to sprawiac przyjemnosc. Chwytalam juz znacznie latwiej sens jego polecen, az wreszcie pozwolil mi na swobode wyboru pozy. Pan Roman nadal sugerowal mi, co mam zrobic, ale teraz to ja nadawalam ksztalt jego sugestiom. Kiedy poprosil mnie, zebym sie rozebrala, myslalam juz nie wstydzie, lecz najkorzystniejszym ukladzie ciala. Nadal myslalam swoim zbyt malym biuscie zbyt grubych udach, lecz nie przeszkadzalo mi to juz takim stopniu, jak jeszcze przed godzina. Czulam sie jak na lekkim rauszu. Rozpielam guziki przodu sukienki, zsunelam ja siebie, zdjelam stanik majteczki stanelam naga przed mezczyzna, ktorego wlasciwie nie znalam.

Dopiero po chwili nadeszla fala wstydu. Pomyslalam przez chwile, ze to mojej strony straszliwa glupota ze to sie na pewno zle skonczy. Bylo mi zimno, sutki zaczynaly twardniec, podbrzuszu czulam narastajace mrowienie. Chcialam sie zaslonic, ubrac lub schowac przed jego wzrokiem, ale powiedzialam sobie, ze musze przezwyciezyc ten wstyd, ze powinnam traktowac tego czlowieka jak moja lekarke przeciez rowniez chce tylko mojego dobra. Opanowalam drzenie poslusznie usiadlam na fotelu, tak jak mi polecil.

Zrobilismy kilka zdjec. Zmieniajac poze odwazylam sie rozsunac uda na tyle, ze mogl zajrzec miedzy nie az do samego podbrzusza. Sama nie rozumialam, skad pojawil sie ten impuls. Kiedy tak usiadlam, spostrzeglam, ze akurat zmienia film aparacie. Powstrzymalam sie jednak od zacisniecia ud, po chwili nawet rozchylilam je szerzej. Wstydzilam sie bardzo, ale wlasnie dlatego poczulam sie podniecona podniecona tym, ze ktos moze widziec moje najbardziej intymne czesci ciala, ktorych nie widzial jeszcze zaden mezczyzna. Przymknelam powieki czekalam na kolejne polecenie zmiany pozycji, ale zamiast tego poczulam blysk.

Fotograf przyklakl niedaleko mnie fotografowal moje cialo zimna precyzja.
- Jestes piekna powiedzial pewnej chwili.

Czulam narastajaca wilgoc mojej szparce, po raz pierwszy zrobilam sie taka mokra, zdziwilam sie. Wilgoc splywala po kroczu posladkach zasychala na skorze fotela. Zaczynalo mnie to krepowac, siegnelam dlonia, zeby jakos zatamowac te powodz, ale on przytrzymal moja dlon polozyl na niej swoja. Patrzac prosto moje oczy zaczal piescic moje podbrzusze.

Przez chwile zesztywnialam, lecz zaraz moje palce poddaly sie rytmowi jego dloni przylaczyly sie do pieszczot. Nie oddalabym tej chwili za skarby swiata. Atelier, swiatla, muzyka, fotel, tla przestawaly istniec bylam tylko ja, moja goraca kobiecosc on, obserwator nauczyciel. Pulsowanie narastalo, ogarnialo brzuch, piersi, glowe, cale cialo, rozkosz przeslaniala wszystkie doznania, rozchodzila sie tego jednego punktu sprawiala bol. Chcialam, zeby przestal, ale rownoczesnie balam sie, ze przestanie naprawde. Przekroczyl juz bariere, ktorej sama nigdy nie potrafilam przekroczyc, rozkosz stawala sie zbyt intensywna, bym mogla niej swiadomie uczestniczyc, roztopil sie niej nawet on, nawet moje cialo…” Gaski cz.3

Beata wtulona Andrzeja, pochrapywala cichutko. Oboje zmeczeni, ale odprezeni spali smacznie. Do mnie sen nie nadchodzil. Rozpalony do czerwonosci, nie moglem rozladowac napiecia. nie chcialem angazowac do tego Raczkowskiego Nie lubilem tego robic. Co innego damska reka. Patrzac sufit, wracalem mysla do ostatnich przezyc. Tych z

Gasek, jak tych przed chwila rozgrywajacych sie tym pokoju. ten przyjemny sen Beacie basenie przewinal mi sie przed oczami ponownie nie dawal mi spokoju. Widzac dzisiaj jak Beata angazuje sie to co robi, nabralem wielkiej ochoty, by zrealizowac sen Beata roli glownej. Zdrajca. Widac jak zwykly samczy instynkt bierze gore nad rozsadkiem. moze nie taki zdrajca, skoro zaprosili mnie na ten spektakl? Moze maja jeszcze zwiazane tym inne plany?
Chwycilem sie na tym, ze nie mialbym nic przeciwko temu, gdyby mnie zaprosili do trojkata. Jeszcze tego nie przerabialem. Nie wiem, jakbym sie zachowal.
coz Mareczku; jeden, pozostaje wypic lyk zimnej wody troche pospac.
*
Wycieraczki niczym taktomierz oznajmialy kolejne przebyte metry wycierajac szyby samochodu, ta paskudna pogode. Lalo calym kraju. Andrzej prowadzil spokojnie, wiec siedzac tylu, moglem ufnoscia oprzec glowe na oparciu poddac sie blogiej bezczynnosci. Beata zrobila to samo tuz obok mnie. tym, ze ulozyla sie bokiem do mnie, podkladajac jakis sweterek pod glowe. Wypinajac swoj zgrabny tyleczek; ubrany krotka spodniczke szkocka krate, pokazala mi plecy. Jej prawie nagie posladki dotykaly teraz mojej reki, ulozonej na siedzeniu tuz przy mojej nodze. Andrzej nie mogl tego widziec, zbyt pochloniety prowadzeniem samochodu. Patrzac nawet we wsteczne lusterko, nie dostrzeglby mojej reki. Jej pupa coraz bardziej napierala na moje udo, przygniatajac reke. Palce musialy koncu natrafic na futerko tej kotki. Musialy koncu zaglebic sie ta rozkoszna dziurke, omijajac stringi. Poczuly goraco, lepkosc ta wspaniala, wewnetrzna miekkosc. Nic nie jest tak delikatne swej strukturze, jak wnetrze kobiety. Jak za dotknieciem rozdzki, moje podniecenie unosilo sie, niczym most zwodzony. Przekazalo ono impuls przyzwolenie najdluzszym palcom. Wchodzily one powoli, bardzo powoli, siegajac granicy mozliwosci dlugosci, by nastepnie rowniez wolno wycofac sie do krawedzi wejscia. Chwila przerwy, ponowne wtargniecie. ponowne wycofanie sie. Trwalo to do momentu, kiedy opuszki odebraly trzesienie ziemi jej wnetrza. Wycofalem je, wycierajac dyskretnie chusteczka, wyciagnieta kieszeni. Szkoda, ze nie moglem zrobic tego swymi ustami. Byloby to zbyt jasne dla Andrzeja, gdyby to niechcacy zauwazyl. Natomiast, nie moglem odmowic nozdrzom powonienia, przykladajac reke do nosa na chwile.
Zatrzymalismy sie we Wroclawiu na obiad. Beata ani jednym gestem nie zdradzila sie tego co sie wydarzylo. Dobry niej gracz stwierdzilem. Zaczela mnie coraz bardziej fascynowac. Do ich domu pozostalo jakies trzy pol godziny jazdy. To pryszcz, choc uwagi na deszcz, moglo to potrwac nieco dluzej. Nie bylo sensu szalec na trasie. Przynajmniej tak stwierdzil; slusznie, Andrzej. Opole minelismy scianie deszczu. Dopiero na obrzezach Zabrza przestalo prawie padac. Myslowicach przywitalo nas tylko pochmurne niebo. Dobre to. Wchodzac na czwarte pietro zawartoscia bagaznika, mozna dostac zadyszki. Jednak pod drzwiami stracilem na dluzsza chwile oddech. Skulona, na dosc duzej torbie siedziala Bozena !… kiedy przyjechalas? Mialas byc tu dopiero pod koniec tego tygodnia! krzyknela niemal Beata, na widok skulonej postaci.
- To wy pojechaliscie sobie, ja mialam siedziec tam moczyc nogi Baltyku? mozolnie, odpowiedziala zachmurzona niczym to dzisiejsze niebo Bozena.
- Marku, przedstawiam ci moja szwagierke Bozene, ktora swym uporem doprowadza swojego brata do szalu.
- Tak, to prawda rozlegl sie tuz za mna glos sapiacego Andrzeja dzwigajacego reszte rzeczy auta. Ale tym porozmawiamy juz srodku. Sadowac sie do mieszkania, bo zleca sie tu zaraz wszystkie sasiadki tego pobliskiego bloku, jak bedziesz sie tak wydzierac, jedna duga juz wesolo odpowiedzial Andrzej, zadowolony mimo wszystko widoku swojej siostry.
Stalem jak wryty, wygladem przypominalem pewnie slup soli, nie mogac przyjsc do siebie. Bozena bowiem, to nie kto inny jak moj Gasek. Ta, rowniez dobrze grala swoja role. Ani jednym gestem nie dala poznac po sobie, ze rowniez jest zaskoczona. No, moze tylko drgniecie policzka sprawilo rozciagniecie na moment jej oczu mrugniecie. Przypominalo to pstrykniecie migawki aparatu fotograficznego, robiacego zdjecie. Chciala zapamietac widocznie ta chwile zaskoczenia.
*
Mimo zmeczenia przebyta podroza, wszystkie znaki na niebie wskazywaly na to, ze nie tak predko polozymy sie do lozek. Pyszna kolacja przygotowana przez gospodynie tego domu drink, rozluznilo poczatkowe, wzajemne skrepowanie. Tylko Andrzej przeprosil nas zaraz po zjedzeniu poszedl pod prysznic, by nastepnie przylozyc glowe do poduszki smacznie chrapnac. Beata przymknela drzwi od ich sypialni. Nie chciala, by rozmowa przeszkadzala Andrzejowi wypoczynku.
Obie panie rozgadaly sie niczym nakrecone katarynki. Widac, przepadaly za soba.
Ja milczalem, sluchajac jednej drugiej. Dowiedzialem sie czemu Bozena pojechala osobno na te wczasy. Zamyslem Beaty, bylo skojarzenie nas jako pary. Los widocznie tez tego chcial, bysmy podazali wspolnie ta sciezka przeznaczenia, skoro mimo odmowy Bozeny, spotkalismy sie Gaskach. Ona wiedziala, ze tam jestesmy, ale nigdy nas nie odwiedzila campingu. Nie wiedziala zatem, ze to ja nimi mieszkam. przewrotnosci upatrzyla sobie faceta, sprowokowala go do wszystkiego co sie tam potem wydarzylo ku jej zaskoczeniu teraz, dowiaduje sie, ze tym facetem, jestem ja. Ja zreszta tez bylem zdziwiony ta cala sytuacja, ale teraz nie mialem nic przeciwko temu, by dalej zglebiac hm znajomosc. Beata, wstajac od stolu, poszla zrobic jeszcze jedna kawe. Mielismy czas dla siebie. Szybkie, badawcze spojrzenie ponowne zaakceptowanie siebie, przypieczetowane subtelnym pocalunkiem.
Byla chyba trzecia, gdy polozylismy sie do lozek. Bozena uwagi na to, ze przybyla niezapowiedziana, miala spac kuchni na polowym lozku. Ja pokoju obok sypialni Beaty Andrzeja. Nie zgodzilem sie jednak na to, by Bozena spala na polowym doprowadzilem do zamiany.
Zmeczenie pogawedka sprawily, ze zasnalem niemal natychmiast po przylozeniu glowy do poduszki. Anilem pewnie Bozenie, albo Beacie, gdyz chlod jaki wdzieral sie pod koldre, wskazywal na to, ze zrobilem niej namiot, unoszac nogi jak do porodu, czlonkiem wspieralem jeszcze ta konstrukcje. Istny namiot cyrkowy. pol snie, docieralo to do mnie. Docieraly tez inne doznania. Po lewej nodze, na wysokosci kolana, sunela chyba tresowana dzdzownica, kierujac sie do mego przyrodzenia. Oprzytomnialem momentalnie. Wyczuwalem jej dalszy ruch juz teraz wyraznie. Ciareczki po calym ciele przebiegly nano sekundzie, docierajac do mozgu. Chcialem odkryc koldre zrzucic to co po mnie chodzilo sobie tak bezkarnie, lecz tym momencie, na obu nogach poczulem cieply dotyk. Dotykaly mnie dlonie, sunac rownolegle dzdzownica. Podpora namiotu wyprezyla sie jeszcze bardziej przekrzywiajac sie przeciwna strone do glownych slupow, czyli nog. Lezaca pomiedzy pachwinami pomarszczona skora, niemal sie wygladzila, gdy dzdzownica dotarla do niej. Nastepne co poczulem to, to, ze obie kulki wsysane byly przez usta. Tylko czyje usta? Nie mialem glowy do tego by sie zastanawiac, gdyz arena dawala nastepne przedstawienie. Rece dotarly do podpory obejmujac je jedna nad druga. Pozostawiajac jedynie sam czubek. Dzdzownica wraz ustami przemieszczala sie teraz jego kierunku. Gdy dotarla tam, otulila go calkowicie, chcac go wchlonac. miare tej czynnosci, rece uwalnialy kawalek, po kawalku, wynagradzajac to sobie objeciem posiadanie dwoch perelek zamknietych pomarszczonym, teraz nieco juz wygladzonym od napiecia worku. Piescily je delikatnie, to znow kierowaly sie strone ud, gdy tym samym czasie, podpora cyrku tonela waskim gardle przelyku. znowu powracaly. Wzbieralo sie we mnie napiecie, ktore musialem uwolnic. Czubek robil sie sliski nie tylko od dzdzownicy. Jeszcze chwile, jeszcze chwile pragnalem przedluzyc ten blogi stan. Usta wyczuwaly nadejscie tego momentu pozwolily ponownie dzialac raczkom. One doskonale wiedzialy jak zakonczyc ten spektakl. Dlugo sie nie napracowaly, gdyz gejzer ogni wytrysnal gore, stajac sie koncowym akordem przedstawienia. chwila ostatniego wystrzalu, wszystko zniklo. Nie czulem juz dotyku dzdzownicy, ust, ani tez rak. Tylko skrzypniecie drzwi powiedzialo mi dobranoc, raczej dzien dobry, bo juz prawie switalo.
Nie moglem juz zasnac. Rozmyslalem, czyje to byly koncu rece.

KONIEC. Czesci ostatniej. Ludzie mowia, ze milosc (podobnie do perfumow, swa ulotnoscia najbardziej symbolizujacych milosc) ma zapach, smak, trwalosc, nawet mozna ja dotknac. Pomyslalem wiec, ze takze nietrwalym uczuciem, jakim jest tolerancja bedzie podobnie.
Przywalilem po pijaku morde facetowi, bo az sie zapiekl swojej nienawisci do gejow lesbijek. Przeszlo mi wtedy przez mysl, ze taka kuracja wstrzasowa lekko nim wstrzasnie pojdzie po rozum do glowy. Nic bardziej blednego. Zapiekl sie tak bardzo, ze wspolnie kolega oddali mi trzy razy. tym dwa dosc bolesnie, brzuch. Lezac sobie na ziemi i

podziwiajac uroki mikrokosmosu poczulem wtedy, ze tolerancja jednak ma smak. Krwi. Ma rowniez zapach, ale to zalezy od miejsca, ktore sie upadnie. Trwalosc ma podobna do polskich perfum, czyli prawie zadna. Stwierdzilem takze, ze wlasnorecznie dotknalem tolerancji, ona mnie az trzykrotnie. Lezac tak na boku, zwiniety klebek uzmyslowilem sobie, ze dotyk cenie jednak najbardziej. Nawet dotyk tolerancji. Chetnie oddalbym im nawiazka, gdybym mogl sie podniesc. Moze wtedy docenilbym rowniez smak tolerancji na piesciach, nie mowiac wspanialym zapachu zwyciestwa.

Rozejrzalem sie dookola, ale nie bylo chetnych. Wlasciwie nie bylo nikogo, kto chcialby pomoc mi wstac gleby. widzialem dziwnie wyraznie.

Delikatnie polozylem prawa dlon na chodniku, kurczac jednoczesnie lewe kolano. Nacisnalem na dlon kolano oparlem sie na wspomnianych wyzej, takze na glowie, windujac sie do pozycji zachecajacej wszelkie psy. Dolozylem druga dlon drugie kolano.
Podnioslem lekko glowe. Teraz juz nie wygladalem jak zuk przewrocony na grzbiet, rozpaczliwie machajacy odnozami. Raczej jak zdezorientowany zuk na czterech lapach.
Tak samo mobilny. tak samo niepewny, czy zdola przejsc roztaczajaca sie przed nim ulice.
Chwiejnie, powoli powstalem do pionu. Bol okolicach ledzwi stopniowo malal. Oparlem dlonie dlonie slup no tak, latarnia sterujaca marynarzem, stad tak dobrze widzialem wyprostowalem sie calkowicie. Rozejrzalem sie raz jeszcze. Teraz wyraznie uslyszalem muzyke dochodzaca zza pobliskich drzwi baru. Jakis heavy-metalowiec lomotal niemilosiernie. Zastanawialem sie, czy zaczac isc rytm muzyki, ale stwierdzilem, ze tak szybko nie dam rady. Oderwalem jednak dlonie od slupa silnym postanowieniem wyartykuowania jednego kroku na cztery walniecia perkusji.

Udalo sie. Zaczalem kroczyc wlasnych silach skupiajac sie na co czwartym decybelu.
Sup-lup-lup-lup-krok-lup-lup-lup-lup-krok…Przemknelo mi przez mysl, co zrobie, jak zmienia rytm?
Moze koncu dojde do walca na trzy-czwarte.
- Hej!! dobiegl mnie cienki, damsko-koci glosik
Obejrzalem sie niezdarnie, robiac jeszcze pol kroku do bardziej niezdarnej muzyki.
Na chodniku, swietle mojej ukochanej latarni stala objeta para. Ona, bialej minispodniczce ciemnej, koronkowej, wycietej bluzce prezentowala sie nader apetycznie, nawet na moj stan. On, wyzszy pol glowy, bialych spodniach ciemnej koszulce krotkim rekawem dopelnial jej kolorytow. Siostry-sisters. Co znaczy koncu pol glowy?
Obrocilem sie ich kierunku.
- Slucham?

Pomalu zaczeli isc moja strone. miare, jak sie zwiekszali na moim widnokregu, zmniejszala sie moja pewnosc siebie. Nie docenilem ich. Ona byla tak wielka, jak ja, on oczywiscie pol glowy wiekszy. Staneli obok, obrzuciwszy mnie bezceremonialnie wzrokiem. Staralem sie zawrzec swoim spojrzeniu jak najwiecej pytan. Chyba mi sie udalo.

- Bylismy swiadkami tej napasci na pana, to okropne…- krotko obcieta blondynka zawiesila glos. Jak tak mozna, centrum letniska, tylu ludzi… ponownie przerwala.
- Hmm…- wypuscilem probke glosu obawiajac sie, ze ciosami zoladek podbrzusze uszkodzili mi krtan. Jednak chyba nie.
- Dziekuje, ze zatrzymaliscie sie panstwo. Nic mi nie jest. Mysle, ze zawloke sie do domu.
To ja zasialem burze, wiec zebralem plony.
Plowowlosy dryblas lekko sie usmiechnal.
- Siedzielismy obok panskiego stolika niechcaco wszystko slyszelismy.
Spojrzalem na niego zaciekawieniem, bo barze nie zauwazylem obok siebie tak interesujacego towarzystwa.
- Pan tylko skonczyl, co on zaczal kontynuowal. Mysle, ze na podobne zaczepki zareagowalbym tak samo. Wsadzajac mu piesc nos.

Tym razem mnie sie usmiechnelo, na samo wspomnienie. Ach, ten mily dotyk zlamanego noska wprost mnie rozochocil. Kolejny sympatyczny dotyk tolerancji. meskiej hipokryzji.
Spojrzalem na nich ale nadal nie wiedzialem, czego tak wlasciwie ode mnie chca.
- Trzeba bylo tak zrobic odparlem Albo choc wziac tego wyzszego mu przypierdolic.
Z tym nizszym mysle, ze bym sobie poradzil.

Plowowlosy zastanowil sie przez chwile.
- Wie pan? Ma pan chyba racje. ramach rekompensaty zapraszam na kieliszek koniaku.
Usmiechnal sie jakby szerzej. Zapraszam do nas, mieszkamy tym tu hotelu, obok wskazal polyskujacy biela szklem budynek Panther.
Wzdrygnalem sie przezegnalem myslach. Nigdy jeszcze nie bylem tak powaznych progach, przynajmniej jako klient.
- No nie wiem…. nie chce przeszkadzac, zwlaszcza nie najlepszym stanie…
Przerwal mi stanowczo.
- Pozwoli pan, ze sie nim zajmiemy przez chwile…, dojdzie pan do siebie po kieliszku porzadnego koniaku.

Obeszli mnie obu stron chwycili pod reke. ten sposob weszlismy do srodka, minelismy hol dotarlismy do wind. Plowowlosy wdusil przycisk numerem 9. Gdy tylko drzwi zamknely sie za nami oparlem sie boczna scianke. On tymczasem chwycil ja za reke, do tej pory spokojnie trzymajaca moj lokiec pociagnal gwaltownie do siebie. Bialo-ciemna plama przemknela mi przed oczami wskoczyla mu nogami na biodra, gwaltownie wpijajac sie wargi. Az szerzej otworzylem oczy. Takiego tematu sie nie spodziewalem. Przynajmniej nie od razu.

Choc mojego stanowiska obserwacyjnego widzialem tylko tyl jej glowy, po ruchach moglem sobie wyobrazic, co wyrabiaja. Niewatpliwie doszli jezykami juz do tchawicy, sadzac po urywanych oddechach coraz raptowniejszym odwracaniu glow. Stalem jak zaczarowany chlonac niebywale zjawisko. Spojrzalem przez chwile na wskazanie licznika pieter, bylismy dopiero na siodmym. To co sie wydarzy na dziewiatym?
Przekraczajac prog drzwi plowowlosy krzyknal:
- To my, juz jestesmy.

To znaczy, ze byl ktos jeszcze. to znaczy, ze byl to apartament, skoro drzwi windy otwieraly sie wprost na pokoj. to znaczy, ze musial miec karte magnetyczna, ktora pozwolila mu dostac sie na to pietro. nic takiego nie zauwazylem.
Wszedlem wprost na perski dywan. Wlasciwie zaglebilem sie nim po kostki, ledwo widzac zarysy swoich znoszonych butow. Moi gospodarze znikneli za pierwszymi drzwiami na prawo, wlasciwie podwojnymi, przeszklonymi wrotami. Brnac gestej mazi dywanu dotarlem koncu na miejsce niesmialo zerknalem do srodka. Juz przedpokoj robil wrazenie kremowociemnym dywanem ostre, zalamujace sie wzory. Teraz jednak musialem przyznac, ze dekorator znacznie bardziej sie wysilil. Pierwsze co zobaczylem, to sosnowe deski na podlodze. Moze swierkowe. Ale na pewno jasne tak tryskajace swiatlem, ze az mnie zastopowalo. Byly tylko nieco wyzej, niz holu, gdzie nadal stalem. Dopiero po dluzszej chwili ogladu dotarlo do mnie, ze jest to nieprawdopodobnie wielki materac udrapowany sosne. Dotarlo do mnie wtedy, gdy ten trzeci sie poruszyl podloga sie pod nim ugiela.
“Ja pierdole, gdzie ja jestem?”

Wszyscy trojke siedzieli kucki na srodku pokoju-lozka-materaca. Plowowlosy wzial lezacego przed nim pilota skierowal strone sciany. obitej autentycznym debem sciany wysunal sie barek. Przejechal powietrzu ze dwa metry, zanim ruch palca go zatrzymal.
Byl jednym najlepiej zaopatrzonych barkow, jakie widzialem.

- Jesli pan tu wejdzie, bedzie pan musial zapomniec, co pan widzial. niski, ni to meski, ni kobiecy glos przeplynal moja strone, rozbijajac sie oscieze podwojnych drzwi.
Zanurkowalem glebiej spojrzeniem wtedy dopiero dokladnie go przyuwazylem. Tego trzeciego. Byl samym dolnym odzieniu, jakims rodzaju czarnej skory. Na tle kremowociemnego obicia materaca (chyba to byl materac?) debowych scian wygladal jak zjawa. Jak duch Janosika.
Przelknalem niepewnie sline.
- Przepraszam, ale nie bardzo wiem, co panstwu chodzi?
Szybko obcieta brunetka zareagowala natychmiast.
- Prosze wejsc sie rozgoscic, potem zapomniec. To wszystko, co pana prosimy.
“Dwoch facetow babka….hmmm… oni mnie prosza do siebie takiej sytuacji….hmmm…o co im, diabla, chodzi?”
Przekroczylem powoli prog.

Jakbym sie nagle zapadl pod ziemie. Ten materac, czy co to bylo, byl bardziej elastyczny, gietki miekki, niz sadzilem. przy pierwszym kroku nadal oddawal wiernie sloje drewna.
“Jak oni to zrobili?”. Ostroznie stapnalem druga noga. Sozko same mnie przenioslo dalej, posadzilo dokladnie naprzeciw nich. Przynajmniej tak to odczulem. Teraz czworke siedzielismy pozycji lotosu przypatrywalismy sie sobie nawzajem. Po chwili naszla mnie chetka smiechu. Trzech facetow kobieta przypatruje sie sobie beznamietnie, bez slowa, bez zadnego gestu, nieporuszenie. Awidruja sie oczami, moznaby swidrowac cos innego. Prawie sie usmiechnalem na te mysl.

Plowowlosy wyczarowal barku szklaneczki. Nalal szczodrze do czterech.
- Mowilismy chyba koniaku? wzniosl swoj gestem wskazujac barek.
Pierwszy wystartowalem, nastepni poszli moje slady.
- Za co pijemy? odezwalem sie po raz pierwszy.
- Za ciemne noce jasnosc na dnie enigmatycznie stwierdzil trzeci.
Przez chwile kolatalo mi sie myslach, ze niewyraznie wymowil slowo “noce” moze zabrzmialo to, jak “moce”. Ale za szybko zalapalem rytm chlania. Po trzecim, baaaaardzo szybko nalewanym kieliszku niewinnie zapytalem:
- Ja jestem Wasyl, wy?
Tu nastapilo pewne skonfundowanie. Faceci nie bardzo wiedzieli co powiedziec, jedynie ich “trojnica” wiedziala. (skoro na zone mowi sie polowica, to na taki uklad jak?)
- Ciesze sie, ze sie przyznales.
“O cholera, do czego sie niby przyznalem? Do wlasnego imienia?”

Spojrzalem na nich, ale jakby zapadli spiaczke. Po prawej ode mnie czarnula, skora figura, dalej plowowlosy, skosy pornosy, po lewej zas ten trzeci, od zamieci. Samoczynnie mi sie rymalo, ze az podskoczylem. Przeczuwalem, ze zdarzenia barze byly niepelnym poczatkiem konca. Tylko czyjego? Mojego???
Obrocilem sie strone drzwi, chcac zrobic pierwszy krok. Niestety, nic tego. Obaj faceci, jakby ich porazil prad, nagle zerwali sie do mnie. Zdarli ze mnie spodnie, nie moglem zrozumiec, jak amerykanski teksas latwo rozpada sie pod naciskiem niecierpliwych rak.
Tu sprzaczka od firmowego paska pekla, jak zapalka, tam wyrwane pol uda spodni, jakby teksas byl tylko bawelna…

Przewyzszali mnie. Sila zapewne rozumem. “Tylko, kurwa, co im chodzilo?”
Zdarli ze mnie koszulke spodnie, nie mowiac oczywiscie postrzepionych majtkach.
“Zostalem naga baba-jaga nocnej gluszy wilkolakow.” Ta mysl podreperowala nieco moj nadwatlony, choc dosc pospolity humor.
- Nie przejmuj sie, nie bedziesz jedyny…- poplynelo znad mojego czlonka, nad ktorym brunetka sie pracowicie pochylila.

Co to, niby, mialo znaczyc? Jednak jej ruchy warg palcow zaczynaly mnie powoli urzekac.
Wyraznie czula moja granice. Wiedziala dokladnie, do ktorego momentu obciagnac skorke, abym osiagnal najwyzsze szczyty. “Za pierwszym razem to mozliwe?”
Pomalu wpracowywalem sie nia. Wczuwalem sie. wiedzialem, ze bede mial niebawem nieprawdopodobny orgazm. Jakiego zapewne nigdy nie doswiadczylem. Czulem to calym soba. Czulem to niewielkie swierzbienie, ktore przeksztalca przyjemnosc nieodgadniona, bezszelestnie plynaca, nieokielznana rozkosz. Ostatkiem sil podnioslem glowe spojrzalem obok.

Jeden facet siedzial na drugim, dziko go ujezdzajac. Moglem sie tylko domyslac, jak.
Dzokej wlasnie poprawial sie, by lepiej zaatakowac. Wsuwal sie blizej brzucha lezacego plowowlosego, ale pewnie glebiej.
Nieeeeeee……ten skromny widok odarl mnie ze skrzydel. Wlasciwie oklaplem dwoch sekundach.
- Co sie stalo, kochanie? zaszemral przy mnie damsko-koci glosik. to pieszczotliwe “kochanie”!!! Az mnie jasna cholera poniosla.
- Jak to, co sie stalo??? Nie jestem zadnym pierdolonym pedalem!!!

*******

Wykopali mnie na zewnatrz, do windy. Kazali jechac na dol niezauwazonym wyjsc hotelu.
Wzieli mnie, bo ujalem sie dyskusji za gejami lesbijkami. Jakby to cos mialo znaczyc.
Wykopali mnie to doslownie, podobno dla mojego dobra. ja przeciez bylem tylko drobnym zlodziejaszkiem, zadowalajacym sie na raz stowa, czy dwoma sezonie.
I gdzie tu ma racje ta TOLERANCJA??? Seks sposob swobodny zaczelam uprawiac lutym 1991 roku. Ale dopiero roku 2003 zaczelam opisywac te swoje przezycia. Tym sposobem umknelo mi wiele spotkan, ktore nie opisalam, bo wowczas uwazalam je za malo istotne lub, ze nie bardzo moge nich pisac. Te kwestie nie tak dawno przedyskutowalam pewnym kolega, ktorym koresponduje od dluzszego czasu namowil mnie, abym siegnela pamiecia tamten okres kilka ze zdarzen, szczegolnie Hamburga, jednak opisala.

Wiec wracam pamiecia do Hamburga. We wrzesniu 1996r zostalo otwarte tam nasze przedstawicielstwo, rok pozniej poznalam Manfreda. Kiedys, nocujac hotelu, na biurku zastalam caly zestaw ofert zapraszajacych mnie do roznych lokali. Pokazalam je Manfredowi, bo wowczas nie mialam jeszcze takiej wiedzy, co odpowiednie sformulowania oznaczaja. Ale po odpowiednim instruktazu stwierdzilam, ze niektora to ja bym chciala odwiedzic.
Tutaj pewne wyjasnienie. Prostytucja, zarowno kobieca, jak meska Niemczech jest legalna. zwiazku tym wszystkie instytucje zajmujace sie uslugami erotycznymi sa legalne. Tam

Posted in | No Comments »

Wizyta Dunczyka

September 29th, 2007 by anette

ta znajomosc zostala zawarta zupelnie przypadkiem, poznalismy sie na czacie, po malej scysji racji mojego nicka. Ale po godzinie dalszej rozmowy uswiadomilam sobie, ze ten czlowiek jest mi tak bardzo bliski, jak moja wlasna skora.. Wiem, ze on czul podobnie, bo nastepnego dnia, raczej wieczora znowu sie spotkalismy. Czekalam na niego niecierpliwie, kiedy sie koncu pojawil, wyznalam mu wszystko.. Odkrylam serce dusze, wszystkie tesknoty wszystkie pragnienia. Czulam, ze jest kims, kogo po prostu nie wolno mi zignorowac, bo czyniac to, zaprzeczylabym sama sobie.. kazda nastepna noca przy monitorze poznawalam go lepiej, glebiej coraz bardziej odkrywalam sama siebie. Byl taki prostolinijny, szczery, nie wstydzil sie emocji czasem mnie tez tego nauczyl. Pokochalam go, chociaz miedzy nami byly tylko slowa, literki na monitorze. Do czasu…

Nadszedl wieczor, kiedy zadzwonil, mowiac, ze wlasnie dojezdza do mojego miasta. panice zabraklo mi slow. To bylo, jak grom nieba. Oszalalam, lecz nie moglam go tak pozostawic, przejechal tyle kilometrow tylko dla mnie.. Serce prawie mi stanelo, ale opamietalam sie poprowadzilam go przez telefon nieznajomymi dla niego ulicami. Patrzylam balkonu, wypatrujac marki samochodu.. Wreszcie szalejacym sercem zobaczylam go..
Smukly, jak posag hinduskiego boga, spojrzal gore napotkal moje oczy.. Ucieklam warowalam przy domofonie. Kiedy zadzwieczal dzwonek, otworzylam..
I po raz pierwszy spojrzalam oczy mezczyznie, ktorego tak dobrze znalam, tak tesknilam tak pragnelam.. Trzymal dloniach malenki bukiecik fiolkow, wiedzial dobrze, ze je uwielbiam. Wyjelam je jego dloni bez slowa, patrzylam na niego tak, jak on patrzyl na mnie. Jego ciemne oczy pociemnialy jeszcze bardziej, lsnily blaskiem, ktoremu nie moglam sie oprzec. Moje wahania znikly jednej chwili, ujelam tylko jego dlon polozylam na swojej lewej piersi. Slowa byly zbedne, podarowalismy sobie ich tysiace przedtem. Nie wiedzialam, ze jest taki wysoki, patrzyl na mnie gory, dotknal moich wlosow, ukrylam twarz tej cieplej dloni … stalo sie..
Usta, ktorych ksztalt znalam tylko ze zdjecia, dotknely moich warg. Upuscilam bukiecik fiolkow, bo szlag trafil moje zmysly, objelam go, byl taki cudownie zywy cieply, gladzilam dlonia ciemne wlosy, wspinajac sie na palcach, by siegac ust. Moje palce zyly swoim wlasnym zyciem, niezaleznie ode mnie starajac sie wpelznac pod bawelniana koszulke. Dotknelam gladkiej skory, nie rozstajac sie jego ustami. Wiedzialam, ze juz za pozno, ze jestem zgubiona, lecz mysl ta usprawiedliwila moje serce. Pociagnelam go amoku do sypialni, szedl poslusznie, zrzucajac siebie koszulke rozpinajac moj stanik. Pragnelam go kazdym nerwem mojej skory gdy znalezlismy sie za drzwiami sypialni, ogarnelo mnie szalenstwo.
Przywarlam do jego ust, jak spragniony do gabki woda, bladzilam dlonia po gladkiej piersi, tulilam sie, chcac przywrzec do niego cala powierzchnia ciala..
Popchnal mnie na lozko, rozpinajac zamek letniej sukienki.. zsunelam ja siebie, tak jak jego szorty..
Widzialam jego twarz dokladnie blasku ksiezyca, oczy mial zmruzone, dlonie na moich piersiach zwarte, byl nade mna.. Spojrzalam na niego jeszcze raz poprowadzilam go siebie. Zmarszczyl czolo westchnal, gdy we mnie wchodzil, ja rozesmialam sie cicho ze szczescia popchnelam dlonia jego posladki, by czuc go glebiej. Wtulil twarz moja szyje jeknal.. Nareszcie.. Oszalalam.. Patrzyl mi prosto oczy kochal, splotl swoje palce moimi, calowal sutki zapamietale, to znowu usta, potem uda moje ukryte ja..
potem znow wszedl, ja tylko zacisnelam oczy palce na przescieradle, az ulecialam do gory, jego glowa ukryta zgieciu ramienia, oddechem pod pacha slodkim ciezarem na mojej piersi..
Zasnelismy razem, wtuleni siebie, ciagle jednoscia bedac.. Zwariowalam.. Mezczyzna lezal rozrzuconymi nogami czujac, ze ktos lekko, ale stanowczo go pobudzal, przesuwajac gore dol dlon po sztywniejacym czlonku. Wlasciwie, moglby juz za chwile wytrysnac…., gdyby nie…

Kobieta przesuwala dlon po napecznialym narzadzie blagajac duchu, zeby nie zajsc ciaze. “Nastepny palant nie ma prezerwatywy. Zaraz mnie dopadnie jak skonczy we mnie, to….”

Jajo zerkalo niecierpliwie. “Co oni jeszcze chca? Dlugo tak moga? Czas najwyzszy wytrysnac ku mnie milionami kropelek, ktoras na pewno wychwyce…”
Plemnik obrocil sie leniwie ku sasiadowi. Spokojnie, mamy czas… nawet, gdybys przedwczesnie wyskoczyl, zaloz czapke-niewidke. Ochroni cie przed wrogim przejeciem.

Kobieta usiadla na brzuchu mezczyzny. Widzac jego zadowolona mine, delikatnie wsunela go siebie powoli zaczela ujezdzac.

Jajo zmarszczylo brwi. Przy tym tempie to nawet krew wystygnie, nie mowiac mnie.
Plemnik sie obruszyl. Ukierunkowalyscie sie tylko na przejecie. Wy to chcecie od razu wszystko…srebrny rycerz poda srebrne sztucce na srebrnej tacy. co, jak przestanie byc srebrny?

Jajo przeswietlilo swoja blonke, ukazujac wnetrze. Widzisz?? Tam juz pozostanie!
Plemnik dyskretnie sie usmiechnal. To takim razie wole, zeby moj pan dzialal jak najwolniej… nie spuszczal mnie lancucha. Lubie byc niezalezny…, ale jak juz sobie ktores was upatrze…utoruje droge wszelkimi mozliwymi srodkami.
Jajo spojrzalo na przedmowce poblazaniem. Chyba wiesz, ze od wytrzymalosci mojej blonki zalezy, czy cie wpuszcze, czy nie?

Plemnik sie zacietrzewil. Mowilem “wszelkimi dostepnymi srodkami”. Mam takie haczyki, ktore zaczepia sie ciebie sie beda toba holowac, az raz nie przysniesz… wtedy hop….i juz jestem tobie…nawet po paru dniach.
Jajo zerknelo powatpiewaniem. Ale nie dzis?
Plemnik spojrzal wyzszoscia. Powiedz swojej pani, ze moze byc spokojna. Dzis nasza armia chce siegnac szczytow.

Mezczyzna poczul nagle, jak kobieta zmienila tempo uchwyt. Uchwyt jego sobie. Blyskawicznie doszedl do jeszcze pelniejszego wzwodu, co wydawalo mu sie raczej niemozliwe. Jednym ruchem znalazl sie na kobiecie. Wszedl nia gleboko.
Najpierw plytkimi, potem coraz glebszymi, gwaltownymi ruchami zaczal ja penetrowac. “Nie, nie, nie tak…” kobieta gwaltownie przycisnela jego posladki. “nie patrz tylko na siebie, nie spuszczaj sie, tylko najpierw mnie zadowol”.
Spojrzal na nia. Delikatnie odslaniala zeby.

Drapiezca. ofiara.

Spazmatycznie chwytala powietrze, bebniac zacisnietymi piesciami lozko. Nigdy jeszcze nie widzial podobnego widoku. Oplatala go tak scisle nogami, tak sie niego wpasowywala, ze czul zblizajacy sie nieuchronny koniec. Podniecil sie tak, jak nigdy zyciu. Moze na widok jej podniecenia, ale nie byl do konca pewien.

Wtedy dopiero mezczyzna zaczal rozumiec, czym jest poruszanie sie kobiecie. Byl tak zaslepiony wlasna przyjemnoscia, ze kiedys przestal widziec partnerki. Szczerze sie zdziwil, ze nie chodzi tylko biala fontanne. Ale jak to swiatly mezczyzna, przejal sie nowa rola ja zaakceptowal. Zaczal poznawac tajniki regulacji wlasnego wytrysku. Stopowal, gdy zaczynalo go swierzbiec, delikatnie ponawial ruchy wprawial sie znowu drgania. ja hiperdrgania. Pomyslal przez chwile, ze partnerka zaraz chyba rozwali piesciami lozko.
Krecila glowa coraz szybszym tempie, dostosowujac sie do jego ruchow. Wlosy rozsypywaly sie po poduszce tworzac coraz bardziej zagmatwane wzory.
Uzmyslowila sobie, ze to juz….tuz-tuz. “Przeciez nie tak….. bez zabezpieczen….”

Plemniboss przeciagnal sie smutno, ale zarazem lubieznie. Wiesz, Jajo, wlasciwie to juz odhaczylem te haczyki.
- Zrobilem to dla ciebie, zanim nie padne.
Jajo sie zachnelo. Ja tak padne wczesniej. Ale tak masz za duzo do odhaczania, cos ci zawsze umknie….

Mezczyzna przesunal powoli reke dol nogi kobiety. Wiedzial, ze jego stada licza sie miliony. Czul ich moc. Wiedzial, ze ten wytrysk byl najlepszy zyciu najbardziej skuteczny.
Kobieta uchwycila pelna dlonia jego woreczek. “Zaraza. Pandemonium. Skurwiel bez gumy.”

Jednym, plynnym, precyzyjnym ruchem odciela go. Nie zrazila jej nawet tryskajaca fontanna krwi….to koncu nasze zycie. Chwycila rog przescieradla otarla nim twarz.
Mezczyzna przestal nadawac na tak wysokich falach. Poczul, jakby odcieto mu prad. Po odcieciu zachlysnal sie wlasna krwia, nie wiedzial skad. Bol przyszedl pozniej. Ktos rozczapierzyl jego cialo na czworo, wlokno po wloknie. Nerw po nerwie. Bol po bolu.
Nie mogl sie podniesc, nie mogl nawet usiasc na czerwonym, sliskim przescieradle. Pomalu nie mogl wlasciwie nic. Przestawal czuc.

Kobieta usmiechnela sie posepnie. Siegnela po telefon zamowila jeszcze raz JD. Bez lodu. Odczekala przy drzwiach, az boy wyjdzie pokoju, wrocila do lozka strzelila sobie glowe.

Jajo az sie skrecilo ze zlosci.
- Zmarnuje sie dobry Jack Daniels.

Plemnik zahaczony jajo :
- Sorki, ale chyba jestem ostatnim Mohikaninem. Co my teraz zrobimy?
Zbulwersowane jajo :
- Straciles moc….teraz, gdy jestesmy uwiezieni niebycie. Nie masz kart przetargowych. Co najwyzej moge powrozyc kart tarota. Ale nie wroze ci nic dobrego. reke nagiej kobiety, jest strata czasu Chaplin

Wszystko zaczelo sie niewinnie… Poznali sie internecie, grajac karty. Na poczatku byla to tylko mila gra, ale czasem wiecej ze soba rozmawiali niz grali. Ostatecznie ogole zrezygnowali gry przeniesli sie na GG. wszystko, dlatego, ze raz zaryzykowala. Karta nie bardzo jej szla, wiec zeby rozkojarzyc swojego przeciwnika

podjela temat seksu… Partii moze nie wygrala, ale za to fajnie sie jej swintuszylo tym malolatem. Na GG rozmowy nabraly jeszcze wiekszej pikanterii… Ze zdziwieniemzauwazyla, ze to sprawia jej coraz wieksza przyjemnosc. Chciala go wreszcie poczuc sobie! Wyslala mu nawet swoje zdjecie, bardzo odwazne zdjecie. Jego reakcja sprawila jej przyjemnosc, ale jednoczesnie zaklopotanie. Jej internetowy partner byl nia oczarowany… mial ochote na wiecej! Ona rowniez…

W koncu nadarzyla sie okazja maz zabral dzieci na weekendowa wycieczke. Ona musiala zostac domu miala zajecia na uczelni. Sama nie wie, dlaczego to zrobila, ale zaprosila go do siebie. Nie spodziewala sie, ze przyjedzie… Ale za pozno bylo na wycofanie sie. Obiecala sobie, ze do niczego nie dojdzie, ale im blizej bylo terminu tym jej ciekawosc podniecenie roslo. Co wywolywalo przyjemny dreszczyk emocji… koncu nadszedl ten dzien. piatek spakowala meza dzieci pozegnala sie nimi czule. Zostala sama pustym mieszkaniu… Przez caly piatek nie wiedziala, co ma ze soba zrobic, nie mogla zasnac to samo sobote na zajeciach, krecila sie niespokojnie, slowa wykladowcow nie dochodzily do niej… Wrocila do domu kolo 16. Miala jakies godziny… Postanowila sie wykapac.

Napuscila goracej wody wlala plyn do kapieli. Powoli rozebrala sie, skrecila jeszcze do kuchni wziela butelke wina. Kieliszek winem postawila na skraju wanny zanurzyla sie cieplej wodzie piana. Myla sie powolutku popijajac wino… Gdy juz byla czysciutka, jeszcze raz ulozyla sie wygodnie wannie zamknela oczy… Myslala nim tym, co ja czeka… Nie zauwazyla nawet, ze jej reka samowolnie zblizyla sie do jej pusi… Tak, miala ochote na niego chciala zeby juz tu byl… paluszki coraz intensywniej wdzieraly sie do jej lona. Druga reka masowala swoje piersi… Zaczela lekko pojekiwac. Wreszcie poczula to, na co czekala… Przyjemny dreszcz fala ciepla przeszyla jej cialo. Lezala jeszcze przez chwile, dochodzac do siebie… Wreszcie wstala, oplukala sie owinela recznik. Stanela przed lustrem zaczela rozczesywac wlosy…

W pewnym momencie recznik samoistnie opadl na podloge. Przerwala czesanie dokladnie sie sobie przyjrzala. Usmiechnela sie Tak atrakcyjna ze mnie babka! Postanowila napic sie jeszcze wina, ze zdziwieniem stwierdzila, ze trakcie kapieli wypila pol butelki! Nic dziwnego, ze jest mi tak goraco pomyslala… Weszla do pokoju, stojac nago przed szafa zastanawiala sie jak sie ubrac. Miala jeszcze godzinke. Po burzliwej dyskusji sama ze soba postanowila zalozyc czarne koronkowe stringi, ktore wiecej odslanialy niz zakrywaly. Do tego samonosne czarne kabaretki, na gore czarna koszule na guziki opinajaca jej zgrabne cialko siegajaca nieco ponizej pasa. Na stopki czarne szpilki. Jeszcze raz przyjrzala sie sobie lustrze… Byla zadowolona… Wlasnie wybila 18 butelka po winie stala pusta…

*

Uslyszala dzwonek do drzwi. Az podskoczyla wrazenia… Powoli podeszla, serce pilo tak jakby mialo zaraz wyskoczyc piersi… Chwycila za klamke, gleboki oddech otworzyla… drzwiach stal on, spojrzala mu oczy, on odwzajemnil sie jej usmiechem… Speszona spuscila wzrok czujac, ze sie czerwieni… On dotknal jej twarzy, po czym podniosl jej glowe do gory. Podszedl jeszcze blizej patrzac jej gleboko oczy pocalowal ja. Ona po chwili wahania odwzajemnila pocalunek. Gdy przerwali zobaczyla przesliczna roze… Zamknela drzwi poprowadzila go za reke jak zahipnotyzowana do sypialni… Gdy byli juz na miejscu odwrocila sie myslala, ze cos powie, ale… On tylko przyciagnal ja do siebie mocno pocalowal… Roza wypuszczona dloni upadla na podloge… Objela go calowala nic wiecej tej chwili nie istnialo tylko on ona…

Czula jak powoli rozpina jej bluzke guzik po guziku nieuchronnie zmierzajac do odsloniecia jej piersi… Jednoczesnie druga reka masowal jej posladki… Czula jak twardnieja jej sutki… Gdy odpial ostatni guzik przestal ja calowac… Spojrzal jej oczy wyszeptal jestes, delikatnie zsunal bluzke plecow ramion, ktora chwile pozniej wyladowala kolo rozy… Znowu sie usmiechnal lekko popchnal ja na lozko… Lezala bezbronna na plecach czekala, co wydarzy sie dalej… On ukleknal miedzy jej nogami… Jego dlon przemknela przez jej twarz, szyje, piersi, brzuch, uda… Zdjal jej szpilki powoli wrecz perwersyjnie zaczal sciagac kabaretki… Nastepnie sciagnal jej majteczki… Teraz byla calkiem naga calkowicie jego… Gdy myslala, ze zacznie piescic jej muszelke… On jedynie nachylil sie nad nia delikatnie chuchnal… Podmuch cieplego powietrza spowodowal, ze zadrzala… Byla wilgotna, bardzo wilgotna… Pragnela go!

On jednak pochylil sie nad jej twarza pocalowal czolko, nosek wreszcie namietnie usta… Dalej calowal jej szyje, podgryzal uszka, nastepnie zajal sie piersiami, jezykiem obrysowywal ksztalt jej piersi ruchem spiralnym wilgotny, szorstki jezyk zblizal sie do sutkow, by ostatecznie cale zanurzyly sie jego ustach, jeknela sutki byly tak nabrzmiale, ze az bolaly, ale jednoczesnie bylo to tak przyjemne podniecajace… Dalej calowal jej brzuszek, cudownie plaski brzuszek, zblizajac sie powoli do upragnionego celu… Nie mogla sie juz doczekac, rekoma chwycila go za glowe popychala, aby szybciej szalejacy jezyk znalazl sie tam, dokad zmierzal… koncu poczula jak wilgotny jezyk trafil do jej szparki… Ale zamiast poglebiac penetracje on ja ominal draznil wewnetrzna strone ud, az koncu dotarl do koniuszkow palcow jej stopki… Ale juz wracal powrotem pokonujac te sama droge przeciwnym kierunku… strone jej pusi! koncu jego jezyk rozpoczal szalona penetracje… Wdzieral sie raz plyciej raz glebiej… Wykonujac ruchy owalne posuwiste… Ssal lechtaczke.

Szeroko rozlozyla nogi by dac mu lepszy dostep, co skrzetnie wykorzystal… Jezyk gleboko wdzieral sie do jej wnetrza palce draznily lechtaczke odbyt, tego bylo juz za duzo poczula coraz szybsze skurcze koncu to cudowne uczucie spelnienia, prawie krzyknela… Namietnie go pocalowala dziekujac za te rozkosz, ale chciala wiecej… Wyczul to… Jego naprezony penis stanowczo wdarl sie do jej pusi, mocnymi ruchami rznal ja gleboko wpatrujac sie jej oczy, calujac szyje przygryzajac uszka… Wzmocnil tempo, oddychala coraz szybciej wydawala coraz glosniejsze jeki… Mocno oplotla jego cialo rekoma nogami. Wbijala paznokcie jego skore… Zmienil pozycje, zeslizgnal sie na skraj lozka przyciagnal ja do siebie polozyl nogi na swoich ramionach zaczal posuwac… czasem chwycil jej nogi za kostki szeroko rozlozyl jej nogi… Pozwalajac jej zajac sie lechtaczka… Tempo roslo. Oboje czuli, ze zaraz eksploduja… koncu poczula kolejna fale orgazmu chwile pozniej on wystrzelil nia caly swoj ladunek… Znowu pocalowala go namietnie… Polozyli sie na lozku… Mocno sie niego wtulila, ale… Wiedzieli, ze to dopiero poczatek…

**

Lezala przytulona do niego, ale wcale nie miala ochoty konczyc zabawy… Zaczela bawic sie jego penisem. Na poczatku miekki pod wplywem jej pieszczot wracal do zycia… Wiedziala, ze mu sie podoba… On delikatnie mizial ja po plecach…Gdy byl juz dostatecznie twardy chwycila go dlon zaczela onanizowac… Nie wystarczalo jej to jednak ukleknela, wypinajac jednoczesnie pupe kierunku partnera, wlozyla sobie do ust… energicznie poruszala glowa slyszala, ze sprawia to mu przyjemnosc… On tym czasie wlozyl dwa paluszki zaczal rytmicznie posuwac jej cipke jednoczesnie kciukiem drazniac lechtaczke… Aby mogl miec pusie na wyciagniecie jezyka kleknela nad nim okrakiem jednoczesnie posuwajac ustami jego malego… Na efekty nie musiala dlugo czekac poczula znajomy jezyk na swojej wilgotnej muszelce… Podniecenie roslo teraz nie tylko zabawiala ustami penisa, ale takze ssala jego jadra…

Nagle poczula wilgotny palec wdzierajacy sie do jej drugiej dziurki… postanowila, ze na takie zabawy jeszcze za wczesnie… Wymknela mu sie usiadla okrakiem tylem do niego na jego penisie pomagajac sobie reka zaczela go ujezdzac… Po pewnym czasie poczula jego rece na swoich piersiach… Masowal je przez chwile, po czym przyciagnal ja do siebie… Teraz lezala na nim na plecach szeroko rozlozonymi nogami teraz to on ja posuwal jednoczesnie mietoszac jej piersi… Sama piescila swoja lechtaczke… Wzmacniajac doznania… Nagle wyszeptala we mnie od tylu… Poslusznie spelnil jej prosbe szybko przekrecili sie… Ona zachecajaco wypiela tyleczek wysylajac zaproszenie… Wszedl nia energicznie… Posuwal ja mocno trzymajac za biodra… ona jeczala coraz glosniej… Co jakis czas dawal jej lekkiego klapsa…

Wkladal tez palce kakaowe oczko, ale jej juz bylo wszystko jedno… Zreszta uwielbiala ostry sex… Czula, ze dochodzi, ale chciala go zaskoczyc… Znowu sie wymknela, chciala dokonczyc ustami… Kilka glebszych ruchow caly ladunek wytrysnal do jej buzi… Nie chciala niczego uronic… Gdy skonczyl pocalowala go mocno… Polozyla sie na plecach kazala sprawic sobie przyjemnosc ustami… Na efekty nie musiala dlugo czekac… Kolejny orgazm przeszyl jej cialo…Znowu lezeli przez chwile… Postanowila odsapnac chwile wziac prysznic… Pocalowala go golutka wskoczyla do lazienki…

***

Odkrecila kurek, oparla sie rekoma sciane zamknela oczy… Myslala tym, co przed chwila sie wydarzylo… Dotknela swojej pusi, byla rozpalona… Nie uslyszala, kiedy wszedl do lazienki… Wkradl sie do kabiny od tylu pocalowal szyje… Ocknela sie jakby obudzona ze snu… Odwrocila sie zaczeli sie calowac… Oplotla go jedna noga… Wiedziala, ze chce jeszcze… Bez pytania schylila sie wziela zwiotczalego penisa do buzi, chwilke possala czekajac na efekty… Nie zawiodla sie… Po chwili jej buzie wypelnial coraz wiekszy penis… Gdy calkowicie doszedl do siebie wstala, odwrocila sie, oparla rekoma sciane ponetnie wypiela pupcie… Jedna reka trzymajac penisa druga rozszerzajac dojscie ponownie zagoscil jej wnetrzu… Tym razem byl bardzo dokladny… Ruchy wykonywal powoli, ale za to za kazdym razem wchodzil po sam trzonek az podskakiwala… koncu odwrocil ja, podniosl jedna noge wszedl nia ponownie… Tym razem tempo bylo szybkie… Chwycil ja za posladki oparta sciane podniosl do gory, ona oplotla go nogami… Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac… Oboje pojekujac sapiac przezyli wspaniale orgazmy… Gdy postawila nogi na posadzce byly cale omdlale… Zaniosl ja, wiec do lozka… pokoju czekalo na nich wino… Delektujac sie swoja obecnoscia pili palili… Tego wieczoru kochali sie jeszcze razy roznych konfiguracjach, po czym zmeczeni, ale szczesliwi zasneli tulac sie do siebie…

****

Obudzila sie nocy… Lezala naga na brzuchu ktos piescil jej cipke reka… Przestraszyla sie… Ale szybko sobie przypomniala, ze to on obudzil sie wczesniej;) pomyslala… Lekko otumaniona poddawala sie pieszczotom czula jak podniecenie niej rosnie… Pozwolila mu wejsc siebie od tylu… Dawno nie uprawiala seksu na lyzeczke… Po chwili postanowila nie byc bierna… Odwrocila sie pocalowala go obrocila sie… ten sposob lezeli pozycji na waleta… On mial przed oczami jej cudowna wilgotna cipke… Ona sterczacego juz penisa… Podniosla jedna noge pozwalajac usadowic mu glowe miedzy nogami, ona nie czekajac wziela do ust proszacego sie czlonka… ten sposob uprawiali seks pozycji 69 lezac na boku…

To byl jednak tylko wstep… Uwielbiala seks od tylu… nie chciala tracic takich okazji… Zeszla lozka ukleknela opierajac sie na lokciach materac… Wystarczyl jeden usmiech juz kleczal za nia rznal ja energicznie tak, ze po chwili jej biodra wbijaly sie materac po kazdym jego uderzeniu… Nie mogla sie opanowac zaczela jeczec on jeszcze podkrecil tempo… Dostala oszalamiajacego orgazmu… on ciagle ja posuwal… Nagle poczula cos wilgotnego na swoim odbycie… Chciala protestowac, ale zwyciezyla ciekawosc… Wyszedl jej cipki powoli zaczal wchodzic jej ciasna dziurke… Poczatkowo stawiala opor, ale jedno mocniejsze pchniecie caly penis zanurzyl sie jej kakaowym oczku… Byl delikatny posuwal ja rytmicznie, ale spokojnie… Wiec poczatkowy bol niepewnosc przerodzily sie rozkosz podniecenie… Sama zabawiala swoja puske… koncu jej pupe wypelnila ciepla sperma, nikt wczesniej nie spuszczal sie do jej pupci…

*****

Rano oboje obudzili sie zmeczeni, ale szczesliwi… Wzieli wspolny prysznic zakonczony kolejnym cudownym seksem… kuchni jedli sniadanie… On juz ubrany… Ona tylko szlafroczku… Siedzieli naprzeciwko wpatrujac sie siebie… Nagle wpadla na cudowny pomysl… Zdjela lapec zaczela noga pod stolem piescic jego krocze… Czula jak rosnie… Usmiechnela sie tylko wstala usiadla na ladzie szeroko rozlozonymi nogami… Podszedl do niej stanal miedzy jej nogami… Rozpinala mu spodnie, gdy on pobudzal jej cipke paluszkami… Wreszcie sciagnal spodnie wszedl rozgrzana juz pusie bez ceregieli… Kochali sie gwaltownie az oboje osiagneli swoj cel… Niestety czas bylo sie pozegnac…

******

Stali przedpokoju nie mogac oderwac sie od siebie… Postanowila sie godnie pozegnac takze Uklekla po raz kolejny rozpiela spodnie by wydostac nich penisa… Wziela go do buzi zaczela ostro ssac… Po chwili byl juz gotowy… Nigdy jeszcze takim zacieciem nie robila tego ustami… pewnym momencie przerwala, by zlapac oddech… Wtedy on przejal inicjatywe zaczal… Regularnie posuwac ja usta! Przestraszyla sie, ale po chwili stwierdzila, ze podoba jej sie… Nagle zwolnil poczula znajomy smak swojej buzi… Pocalowala go mocno na pozegnanie, gdy wyszedl odwrocila sie usmiechnela sama do siebie pomyslala… dobrze koniec tym wieczorem wraca maz dziecmi… Pewnego Popoludnia wracajac uczelni, spostrzeglem na przystanku tranwajowym piekna dziewczyne. Stala oparta boczna scianke wiaty na tle wielkiej reklamy. Byla ubrana wczerwony sweterek ktory siegal jej troszke ponizej bioder, delikatnie podkreslajac smukla talie. Czarna miniowka siegala do polowy zgrabnych, sprezystych nog. Na nogach miala szpilki na delikatnynm obcasie. Nie byla zbyt wysoka na oko okolo 165 cm. Wlosy dlugie regularnie splywajace na plecy. Nie zdazylem jej dokladnie zlustrowac bo wlasnie podjechal tranwaj numer 7. Moj obiekt zainteresowania wsiadal do drugiego wagonika co mnie ucieszylo poniewaz bylo tam niewiele ludzi moglem usiasc najbardziej dogodnym miejscu abyjeszcze troszke popatrzyc na ta pieknosc.
Usiadla tuz przed drzwiami nie miala rzadnego krzeselka przed soba wyraznie widzialem jej nogi.
Spoczolem nieco tylu aby nie widziala mojego zainteresowania. wagonie bylo oprocz nas tylko troje innych pasazerow siedzacych zdecydowanie przodu.
Nie mogli wiec widziec tego co ja ujrzalem!!! Dziewczyna jedna reka glaskala sie po piersi druga gladzila swoje uda. Zaschlo mi gardle jak sobie uswiadomilem,ze ona musi zdawac sobie sprawe, ze robi to na moich oczach. Lecz nie dawala tego po sobie poznac, odchylila nieco glowe teraz dopiero dostrzeglem jak natura wyposazyla Te kobietke. Piersi miala niezwykle duze na co poczatkowo nie zwrocilem uwagi. spodniach poczulem znajomy nacisk okolicy rozporka, to moj maly robil sie coraz wiekszy. Nie moglem oderwac wzroku od dziewczyny ktora teraz reka wjechala sobie pod miniowke ruchami okrerznymi zaczela zaspokajac sie bez opamietania. Do mych uszow dobiegl cichutki jek rozkoszy, serce walilo mi coraz szybciej. Laska wlasnie zacisnela nogi miedzy nimi juz gleboko wcisnieta raczke. Po chwili rozlozyla nogi, otwozyla torebke spostrzeglem jak wyciaga banana, nastepnie skierowala go miedzy uda powoli zaczela wkladac ten wspanialy owac do swej dziurki.Nie wiedzialem co zrobic. Moje podniecenie roslo minuty na minute zastrzszajacym tempie. Kobieta calkowicie rozluzniona oparla sie wygodnie na siedzeniu coraz glebiej penetrowala muszelke, ruchy byly szybkie regularne. Musiala miec duza wprawe bo robila to perfekcyjnie.Mknacy tranwaj zagluszal jej pojekiwania. pewnym momencie wyjela owoc cipki wziela go do buzi, delikatnie calowala zlizywala lsniace na nim soczki.
Nogi miala nadal szeroko rozlozone material powedrowal wysoko do gory tak, ze moglem bez problemu dostrzec jej szczuple mogi calej okazalosci.Zlaczonymi paluszkami jezdzila po swej muszelce gore dol. Lalowalem, ze nie siedze przed nia. Teraz jedna noge podniosla do gory polozyla na oknie. Ponownie banan powedrowal ku cipce mieko sie niej zanurzyl. Glowa dziewczyny zdecydowanie odchylila dotlu ukazujac seksowna szyjke. Mocno pracowala reka, ruchami posuwistymidoprowadzala sie do szalenstwa. Siedzialem jak zahipnotyzowany. gardle czulem wielka suchosc. Nie wytrzymalem, wstalem …. .

Jesli chcecie dowiedziec sie co stalo sie dalej dajcie znac Kostek Upragniony wyczekiwany wieczor studniowkowy poszlam tam kolega, nie bawilam sie dobrze jego towarzystwie. Bardzo spodobal mi sie fotograf ktory robil nam zdjecia, zaczelam sie do niego usmiechac machalam swoja skromna sukienka. Po 12 kiedy moj partner siedzial za stolem ja zaczelam swoj podryw. Fotograf robil mi duzo zdjec po czym powiedzial na ucho ze mam niego najwiecj zdjec usmiechnelam sie do niego, potem poprosil mnie do tanca tanczylam nim namietnie moje uda ocieraly sie jego penisa po kilku minutach poczulam ze sie coraz bardziej podnieca, zaproponowal ze po skonczonej zabawie do niego przyszla. Moj partner pojechal do domu ja wskoczylam do samochodu fotografa. Zapytal sie czy jestem zmeczona ja oczywiscie ze nie… zaczelismy sie calowac jego rece przesuwaly sie od szyi po moja podniecona juz cipke zaczal wkladac swoje delikatne palce do srodka czulam jak sie robie mokra, bylo cudownie, rozpielam mu rozporek wyciagnelam wiekliego kutasa nigdy nie zabawialam sie 28 letnim facetem wiec bylo to dla mnie nowe zdarzenie bylam szoku kiedy zobaczylam takiego olbrzyma, ruszalam reka on jeszcze bardziej sie powiekszal, balam sie ze moze mi sie nie zmiscic, ale fotograf mial przy sobie wazelinke posmarowal mi cipke zaczol powoli wkladac swojego wilekiego goracego kutasa nie sprawialo mi to bulu tylko dawalo ogromna przyjemnosc. Lerzalam na fotelu on kleczal przede mna prulismy sie okolo 30 minut po czym zaczelo sie robic jasno odwiozl mnie do domu, ta studniowka dala mi do myslenia doborze panow. Mialam wtedy 23lata. To byla moja pierwsza wizyta filji mojej firmy.Niestety moje biuro nie dysponowalo wieloma sluzbowymi samochodami wiec droge Gdyni do Poznania musialam przebyc wlasnym autem. Pech chcial, ze kilka godzin przed zaplanowanym wyjazdem moje stare wysluzone auto odmowilo posluszenstwa. Nie dalabym rady zaprowadzic samochodu do naprawy wiec pogodzilam sie faktem, ze musze pojechac transportem publicznym. Sprawdzilam jak odchodza pociagi do Poznania tak aby na miejscu byc wczesnie rano. Niestety tu wiesci tez nie byly zbyt optymistyczne. Najblizszy pociag odjezdzal niebawem wiec nie mialabym czasu na spakowanie. Zerknelam na rozklad autobusow koncu szczescie sie do mnie usmiechnelo. Byl autobus ktory na miejscu powinien byc planowo okolo 7:30 super.Przyszlam na dworzec kilka minut przed odjazdem. Na stanowisku stalo juz kilka osob wielkimi walizami. Podjechal autobus, kupilam bilet zajelam miejsce przy oknie. Bylo juz ciemno troszke chlodno.Wsiadal juz ostatni pasazer-mlody usmiechniety chlopak- kierowca zamknol za nim drzwi. Choc bylo duzo wolnego miejsca nieznajomy podszedl do mnie zapytal grzecznie czy moze sie dosasc. Pewnie -odpowiedzialam. Auto ruszylo wolna. Zaczelismy rozmowe. Dowiedzialam sie, ze moj wspolpasazer ma na imie awel jedzie do rodziny pod Poznaniemna tygodniowy urlop. Ma 25 lat pracuje agencji reklamowej. Powiedzial, ze jest bardzo zmeczony chetnie by sie przespal. Powiedzialam Ze nie ma problemow jesli chodzi mnie to ja sie niepogniewam jesli zasniesz byle bys glosno nie chrapal. Pawel zagwarantowal mi ze nigdy nie chrapie. Oparl glowe zaglowek, zamknol oczy ukladajac sie wygodnie czekal na kojacy sen. Ja wyciagnelam notatki aby przypomniec sobie kwestie ktore musze omowic kontrachetami Poznaniu. Szybko jednak zmeczyly mi sie oczy poniewaz swiatlo lampki nad glowa bylo bardzo slabe musialam mocno wyterzac wzrok aby cokolwiek przeczytac.
Noc byla gleboka ciemna aja wciaz nie moglam zmrurzyc oka, mimo ze autobus hustal rytmicznie na boki wydawal regularne monotonne odglosy.
Na siedzeniach po przeciwnej stroni siedziala starsza pani ktora ustpiala chyba swojego wnuczka. Bylo slychac tylko rozmowe kierowcy jakims mlodym chlopakiem siedzacym na przednich siedzeniach.
Rozmawiali chyba kobietach nie slyszalam wyraznie ale strzepy zdan ktore do mnie dochodzily na to wskazywaly. Mlody pytal czy jego zona nie ma nic przeciwko, ze on jezdzi po nocach autobusem ona musi byc sama domu.
No czy sie kierowca nie boi, ze jego zona sprowadza do domu podczas jego nieobecnosci facetow.
Odpowiedzi nie slyszalam, tylko smiechy mezczyzn.
Zaczelam rozmyslac moim chlopaku ktory pewnie kuje na jutrzejsze kolokwium. Zaczelam mimowolnie zastanawiac sie czy na pewno on sie uczy czy nie jest teraz jakas dziewczyna na zabawie albo jakiejs knajpce.
Z rozmyslan wyrwaly mnie slowa Pawla.
-ktora godzina.
Zerknelam na zegarek byla juz 2:15 dzieki odpowiedzial poczol spac dalej.
Nie wiem dlaczego ale ogarnelo mnie podniecenie. Zaczelam marzyc jakims erotycznym doznaniem. Rozgladnelam sie po autobusie. Wyglaalo to ze wszyscy spia najlepsze.
Ulozylam sie wygodnie
na fotelu udajac, ze zasypiam niby niechcacy polozylam glowe na ramieniu Pawla.
Po chwili zaproponowal abym polozyla sie wygodniej na jego klatce piersiowej. Nie protestowalam. Myslalam ze onspi smacznie to go nie ruszy. Mylilam sie. Pawel obiol reka moje ramiona wtulil moja glowe na jego piersi.
Lezalam tak przez kilka minut pawel sie ni ruszal ale czulam ze nie spi. Wpadlam na pomysl aby to sprawdzic Niby przez przybadek dotknelam jego reki spoczywajacej na oparciu po mojej stronie, nie drgnol nawet.
Nastepnie polozylam dlon na jego dloni potrzymalam tak chwilke poczulam ze lekko zacisnol palce. To bardzo mnie podniecilo probowalam dalej.
Poglaskalam jednym palcem jego dlon, delikatnie odwzajemnil ta niewinna pieszczote.
Mimo zimnej nocy zaczelo mi sie robic goraco. Czekalam teraz ngo ruch, niestety bezskutecznie nic sie nie dzialo moze byl nie smialy, postanowilam go nieco rozbudzic.
Wolna reke polozylam na wewnetrznej stronie jego uda, delikatnie zaczelam masowac cieple cialko.
Teraz dopiero zachecony moim dzialaniem delikatnie uscisnol mi reko co bylo przyzwoleniem na dalsze poczynania moich palcow.Bylo bardzo ciemno wiec chyba nikt pasazerow nie mogl dostrze do czego zaczelismy zmierzac. Teraz jego dlon powedrowala na moj posladek
druga gladzila moje rda. Zaczelam gleboko oddychac czulam jak jego palce penetruja przez materjal dzinsow moja pupe. Druga reka coraz smielij zblizala sie do gniazdka rozkoszy.
Czulam ze pcne sa tak zdecydowane jak bym chciala, teraz niesmialo zaczol jechac reka coraz wyzej, dotykal delikatnie mojego brzucha ruchami kolistymi zwiedzal podbrzusze.
Bylam jak transie obok tyle ludzi ja obcym facetem obsciskujemy sie bezwstydnie.
Nie moglam przestac jego dlonie coraz szybciej poznawaly kraglosci mojego ciala. Wiechal reka pod bluzeczke masowal mi sterczacy wyraznie sutek.
Palce drugiej dloni glaskaly zmyslowomoja szyje twarz bylam juz rozluzniona maksymalnie zdalam sobie sprawe, ze coraz wieksza ilosc moich sokow zalewa mi majteczki.
Drzalam na sama mysl co siestanie za chwilke Pawel przelamal juz barjere niesmialosci coraz odwazniej zwiedzal kazdy dostepny takiej pozycji kawalek rozgrzanego do czerwonosci mego ciala.
Aciskal piers coaz mocniej az jeknelam bolu.
Polozylam reke na cipce mocnymi ruchami probowalam dostac sie do sirodka wraz majteczkami, Pawel ujol moja dlon poczol dociskacja jeszcze bardziej, Ja dobralam si do jegorozporka wsuwajac dlon bokserki Pawla zlapala jego miecz. Zaczelam mu walic konia wyginal se sapal coraz glosniej. Teraz on tez rozpiol mi rozporek dostal sie do mojej muszelki, najpierw jeden palec delikatnie zwiedzal moje wnetrze apotem dolaczy drugi, wygielam sie do przodu tlumiac moj jek tak aby nie budzic pozostalych pasazerow kddawalam sie przyjemnosi.
Pawel wyciagnalreke iwlozyl mi ociekajace sluzem gorace palce do buzi. Mocno ssalam jego czlonki, nie przestawalam uciskac szarpac ego penisa.
Polozylam sie na jego Brzuchu wzielam kutasa do buzi slyszalam nad soba jego zadowolenie, zaczol wyznaczac rytm wjakim go walilam. Trzymal dlonna mojejszyji sciskajac mi glowe zuszaldo bardzo szybkiegtempa.
Nagle tysnol mi grdloduza iloscia spermy, polknelam jaez wahania choc nigdy jeszcze nie roilam tego mim chlopakiem, byla ciepla lekko slonaw.
Wyssalam wsstko jego kogcik zrobilie maly.
Lezalam tak na jego brzuchu troszke zmeczona, ale do nca ie zadooolona, chybato wyczul bo zaczl mnponownie gladzplku. Rozpiolmi przodu spodnie aby swobodnie dostac sie od tylu do dziurki,
Wprawnym ruchem wlozyl mi palca do wypietego tylka troszke bolaloale nie protestowalam.
Posuwal mn rytmiczie od tylu wilam sie stekaam. Poczulam naglle skurcze cipce wstrzasnela mna fla ogromnej rozkoszy trwalo to jeszcze kilka jak mi se wydawalo krotkich chwil opadlam wymeczona do granic wytrzymalsci. Zasbelismy od razu, dopiero poranek promienie sloneczne obudzily ns na dobre. Przez chwile zatanawialam si czy to co sie wydarzylo mia miejsce na pwde. To byla prawd bo penis Pawla spoczywal odkryty jego rozporku moje majteczki yly jzcze wilgotne.

Na spotkaniu niwypadlam zbyt dobrze ale tym se nimartwie mogli midac sluzbowsamochod. Byl styczen. Zaczal sie kolejny typowy dzien, rozniacy sie od innych tylko tym, ze zostalam zaproszona przez mojego kolege na impreze okazji jego osiemnastych urodzin, ktore urzadzal siebie domu. Budzac sie przypomnialam sobie, ze nie mam dla niego prezentu, chcialam zeby byl on niepowtarzalny wyjatkowy. Poniewaz bylam umowiona na 16.00, wiec szybko wzielam prysznic. Wycierajac siebie resztke wody poczulam jakies dziwne uczucie, ktore oznajmialo mi, ze juz od kilku dni nie mialam nikogo mojej szparce. Udalam sie szybko do sypialni uswadowilam sie wygodnie fotelu naprzeciw lustra rozwierajac uda tak szeroko jak tylko sie dalo. Widok mojej ladnie ogolonej, swiezej soczystej muszelki tak nim podniecil, ze prawie osiagnelam szczyt rozkoszy, ale opanowalam sie, aby dopelnic szczescia od wewnatrz. Otworzylam szuflade szafki nocnej wyjelam pokaznych rozmiarow wibrator. Oparlam nogi na bokach fotela jakbym byla lekarza powoli wprowadzilam go siebie. To bylo cudowne uczucie, prawnie nie do opisania, moja cipka zamienila sie wodospad sokow, ktore zaczely splywac na fotel. Wprowadzalam go dlugimi, podluznymi ruchami, druga reka draznilam lechtaczke od czasu do czasu brodawki, ktore byly juz twarde jak marmur. Dlugo tak nie moglam wytrzymac, poniewaz tego bylo za wiele jak na mnie zaczelam wic sie podrygiwac spazmach rozkoszy osiagajac szczyt. Chcialam krzyczec, lecz obawialam sie, ze moge zaniepokoic rodzicow, ktorzy mogli by mnie nakryc na igraszkach ze sama soba. Po czesciowym opadnieciu wrazen wyjelam swojego przyjaciela” siebie, zauwazylam jak nabrzmiale sa moje wargi sromowe, to mnie tak podniecilo tak, ze wlozylam dwa palce do wnetrza pochwy, ktorej scianki ociekaly sluzem. Masturbowalam sie od srodka tak namietnie jak chyba nigdy wczesniej, uwielbialam to uczucie jakie wywolywal ruch moich paluszkow zahaczajacych co chwile jeden najczulszych punktow kobiecego ciala. Czujac nadchodzacy, drugi orgazm postanowilam zmienic raczke zaczelam final, jednoczesnie oblizujac palce ociekajace sokami rozkoszy mojej slodkiej groty tajemnic. Po kilku minutach stalo sie, opadlam bezsilna na fotel usnelam ogarniajacej mnie rozkoszy, ktora rozlewala sie po moim alabastrowym ciele. Obudzilam sie pol godziny pozniej gdy spojrzalam lustro ujrzalam calkiem inna osobe, cala promienialam radoscia. Po ubraniu sie koronkowa bielizne, polprzezroczysta bluzke dluga spodnice udalam sie na dol, lecz kuchni nikogo juz nie bylo. Szybko posililam sie poszlam na zakupy. Dlugo sie zastanawialam co moge mu ofiarowac na urodziny, koncu postanowilam kupic cos galanterii meskiej. sklepie widzialam wielu wysokich wysportowanych mezczyzn, ktorzy bardzo mi sie podobali. Poczulam nagle wilgoc majtkach, ale jakos udalo mi sie skupic na prezencie. Zastanawialam sie na wyborem krawata, gdy nagle moje spojrzenie spotkalo sie przystojnym nie znajomym po drugiej stronie regalu. Przez jakis czas rzucalismy na siebie spojrzenia, ktore stawaly sie coraz bardziej namietne. Nagle nieznajomy zatrzymawszy na mnie swoje oczy wykonal nimi gest wykazujacy na przebieralnie. Zszokowalo mnie to, ale dalo do myslenia, bo mimo moich porannych igraszek sypialni moglam jeszcze przyjac jego do siebie. Sklep byl raczej wyludniony tej sekcji, zauwazylam, ze sa tu dosc duze przebieralnie, wiec dalam znak mlodziencowi, ze przystaje na jego propozycje. Najpierw on, poznie ja sie niepostrzezenie wslizgam do srodka, zasunelam dokladnie zaslone, aby nikt nie byl swiadkiem tego szalenstwa. Niespodziewanie chwycil mnie przycisnal moje plecy do swojej napietej dobrze zbudowanej laty, poczulam jak mu jego pien pecznieje spodniach, ponadto czulam jego oddech na swoim karku, ktory chwile pozniej otrzymal dawke pieszczot wykonaniu mego nieznajomego kochanka. Uwolnilam sie jego uscisku stanelam przodem do sciany chwytajac za wieszak, aby miec punkt oparcia nie wypasc kabiny podczas aktu rozkoszy. Energicznym zaskakujacym ruchem podniosl moja spodnice sciagnal mi majtki, nastepnie chwycil reka za moje mokre krocze nagle targnela mna fala rozkoszy. Czulam, ze jego ruchy sa pewne, zmyslowe ze wiedzial co robi. Piescil moja myszke bez opamietania, co jakis czas wkladajac do mojej szparki palce, to bylo takie ekscytujace. Zauwazywszy, ze sprawia mi to przyjemnosc postanowil popisac sie pomyslowoscia, przykucna przede mna zabral sie do pracy swoim swidrujacym namietnym jezykiem, wyraznie zasmakowal sokach rozkoszy, bo przez dluzszy czas zachowywal sie jak dziecko, ktore instynktownie ssie piers matki, jego matczyna piersia byla ma gleboka grota, raczej wejscie do niej. Po dawce pieszczot, ktore dostarczyl mi nieznajomy postanowilam mu sie odwdzieczyc ofiarowujac mu swoj klejnot pozadania. Wygielam sie do lutu jak luk jeszcze bardziej rozkroczylam nogi, aby umozliwic mu jak najglebsze wejscie rogiem obfitosci oto by byla to przyjemnosc obopolna. Podczas pierwszego pchniecia przestraszylam sie rozmiarow czlonka jakim dysponowal mlodzieniec, lecz po kilku ruchach przyzwyczailam sie do niego razem przezywalismy chwile zespolenia. On dlonmi piescil moj wzgorek lonowy sutki, ja co chwile zwieralam rozwieralam miesnie pochwy, aby wzmocnic doznania kochanka, ktory wyraznie to lubil. Po kilku minutach czulam jak juz napecznial zaczyna pulsowac jego penis, wiec wyszeptalam aby wyszedl ze mnie. Byl zaskoczony pewnie myslal, ze zrobil cos nie tak, lecz to go nie zniechecilo powiedzial wladczym glosem Zrob mi loda polewa waniliowa”. Zabrzmialo to smiesznie, lecz dobrze wiedzialam, ze chcial abym zakonczyla jego szczyt moich ustach tak zrobilam biorac jego sterczaca pale, poczatkowo powoli naciagalam obsuwalam napletek zoledzi, ale potem juz nie wytrzymalam napiecia zaczelam go ssac, lizac masowac mu jadra. Na jego twarzy bylo widoczne zadowolenie, gdy nagle wyjelam czlonek ust. jednym energicznym ruchem naciagnelam skorke wyciskajac jego wnetrza przezroczysta ciecz, ktora byla moim przysmakiem, szubko jej pokosztowalam, byla przepyszna taka slodka. Ale widzac, ze juz nie wytrzyma wiecej wzielam go do ust doprowadzilam jezyczkiem do konca. Eksplodowal do wnetrza moich ust, wypelniajac je bialym, zyciodajnym lekko slonawym plynem, smakujac go dopadl mnie ostateczny orgazm. Oboje bylismy wycieczeni, gdy nagle uslyszelismy kogos sasiedniej kabinie brutalnie zostalismy sprowadzeni niebianskiego uniesienia. On ubral sie tak szybko, ze ja nawet nie zdazylam naciagnac majteczek. Po chwili wysliznal sie przemierzani usmiechem na ustach, przed wyjsciem powiedzial jedynie: Bylas wspaniala”. Po jego wyjsciu uwinelam sie szybciutko moimi ciuszkami zakupiwszy krawat wyszlam ze sklepu, lecz nagle przypomnialam sobie, ze nie znam nawet jego imienia.

Minelo kilka godzin on mojej przygody podczas zakupow, na dworze bylo juz prawie calkiem ciemno, ja postanowilam powoli juz zaczac sie ubierac, aby nie spoznic sie na urodziny przyjaciela. Zabawa miala sie zaczac okolo czwartej, ale przesunieto ja na siodma. Poprosilam Rafala, ktory tez sie wybieral na ta impreze, aby przyszedl po mnie. Bylam swoim pokoju, stojac przed szafa mialam pewien klopot wyborem kreacji “wieczorowej” na ten bal, tak jak kazda dziewczyna moim wieku sobie zadalam to samo pytanie co zwykle: znowu nie mam co na siebie wlozyc, moze by to?” icon smile Wizyta Dunczyka Moim oczom ukazala sie calkiem zapomniana sukienka, ktorej juz od dawna nie nosilam, lecz na dzisiejszy wieczor jest sam raz. Byla cala czerwona, miala dosyc duzy dekolt, delikatnie wykrojone plecy kilka czarnych wstawek, wybralam ja ze wzgledu na to, ze ostatnim razem kazdy facet sie na moj widok slinil. Szukajac butow do sukienki zauwazylam pudelku, zakurzone dawno nie przegladane swierszczyki” mojego brata, ktory robil nich uzytek na zaspokojenie potrzeb naturalnych. Wyjelam jednego nich losowo wybranego, bo tak naprawde to nigdy mnie zbytnio nie interesowaly, zaczelam go przegladac po kilku stronach poczulam wilgoc szparce oraz to, ze coraz bardziej jestem podniecona ogladaniem tych wyuzdanych panienek przerosnietych grotow, ktorych kazdy moglby przepchac moja szparke. Zrzucilam szybko majteczki przykucnelam przed szafa, polozylam gazetke na podlodze powoli ogladajac poszczegolne fotki piescilam swoje rozgrzane lono, ktore obficie bylo pokryte sluzem. Gladzac sie odczuwalam niebianska rozkosz, ktora dopelnialy fantazje tym, ze jestem niejednym “ogierem swierszczyka”. Nagle zauwazylam lusterko lezace na stoliku “wystajacego przyjaciela”, ktory wystawal niedomknietej szuflady. Szybko siegnelam po te dwa bardzo pomocne rekwizyty, by szybciej osiagnac szczyt rozkoszy. Podlozylam pod siebie lusterko poczatkowo obserwowalam sie od spodu, nastepnie oparlam szafe plecami, zamknelam oczy, zreczna raczka wetknelam siebie wibrator do oporu, ze az jeknelam. Po kilku ruchach poczulam fale goraca przeszywaja mnie od szparki do glowy. To bylo cudowne, polozylam sie na podlodze, zaczelam piescic swoje sztywne podniecenia piersi, ktore zaniedbalam podczas zabawy szparce. Lezalam tak chyba przez jakas godzine, obudzilo mnie dopiero lekkie stukanie, na poczatku bylam zdezorientowana tylko uslyszalam lekki zgrzyt drzwi oraz ciche przepraszam, czy jestes gotowa”. Natychmiast otrzezwialam ujrzalam drzwiach Rafala, ktory byl zaszokowany moim widokiem, poniewaz mialam na sobie tylko bluzeczke przykrywajaca moje piersi brzuszek, lecz najbardziej go pewnie zaskoczyl widok mojej cipki wetknietym wibratorem miedzy nogami. Zdazyl tylko glosno jeknac zaczal sie wycofywac za drzwi, lecz niewiadomo skad szybko powiedzialam do niego zeby wszedl pomogl mi sie ubrac. Uciekajac ode mnie wzrokiem usiadl na brzegu lozka mial dziwny grymas na twarzy jak gdyby walczyl samym soba nagle ujrzalam, ze spodniach pojawilo sie sporych rozmiarow “wybrzuszenie”. Postanowilam poczatkowo na ten fakt nie zwracac uwagi osmielic go troszke, poprzez staniecie przed nim poproszenie go aby wyjal ze mnie wibrator. On zaskoczony, nie wiedzial co soba poczac powoli chwycil za jego nasade poczawszy go wyciagac. Gdy wyjal go juz prawie calego zaskoczyl mnie, poniewaz wepchnal go ponownie we mnie patrzac ze strachem moja twarz. Ja spojrzalam szybko na zegarek zobaczylam, ze do wyjscia mam jeszcze pol godziny wplotlam swe palce miedzy jego brunatne wlosy, byly takie puszyste jednym ruchem przycisnelam go do lona. On stal sie bardziej smielszy po zaciagnieciu sie moim kobiecym zapachem zaczal symulowac ruchy czlonka wibratorem. Bylam oszolomiona jego wyczuciem rytmu, to bylo jak symfonia dla mojej jamki, lecz to mi nie wystarczalo przypomnialam, ze Rafal ma spodniach potwora, ktorego trzeba uwolnic. Przykucnelam przed nim rozpielam rozporek spodni, zsunelam je, nastepnie siegnelam po jego klejnot rozkoszy, ktorym nie jedna kobieta moze marzyc. Wyciagnelam go kilka razy musnelam jezykiem raz zanurzylam ustach, byl taki smaczny, ze palce lizac, lecz powstrzymalam sie przed dalszymi pieszczotami tym rogiem obfitosci. Zapytalam go czy chcial by we mnie wejsc stajac na czworakach wypielam sie jego strone. Rafal odpowiedzial, ze checia, ale chyba nie wytrzyma dlugo, bo zaraz chyba wytrysnie niego soczek. Lecz na to znalazlam rade powiedzialam mu, ze najpierw upuscimy mu nasienia, potem moze spokojnie mnie zadowolic, on oczywiscie sie zgodzil. Kazalam mu calkiem rozebrac sie kucnac na podlodze, ja polozylam sie przed nim na plecach, moja glowa wyladowala pod jego kroczem penisem moich uczynnych ustach. Zaczelam go powoli ssac poruszac nim, jedna reka ciagalam nasuwalam napletek, druga masowalam mu jadra, posmakowalam juz jego krystalicznej cieczy, teraz czekalam na final. On tylko mruczal mowil pod nosem “tak, tak” nagle powiedzial, ze za kilka sekund wytrysnie, ja na to powiedzialam, zeby wstal obryzgal mnie nasieniem po calym ciele by nie szczedzil okrasy. ujrzalam spadajace gwiazdy” meskosci Rafala, ktoremu najwyrazniej nie brakowalo spermy, bo bylam cala niej od wlosow po cipke. pokora go poprosilam, aby natarl mnie swoim slonawym kremem, resztki wyciekajace niego dostarczyl doustnie. Robil to tak dobrze, rece jego kleily sie do mnie, cudowne uczucie, na dodatek ja mialam jego prawie zwiedla meskosc ustach. tak przez kilka minut tkwilismy prawie pozycji 69, az rog Rafala odzyskal sprawnosc ponowilam zaproszenie do mego wnetrza od tylu. Chwycil mnie mocno za posladki, lecz mial problemy wejsciem, wiec reka szybko wprowadzilam jego pal siebie zaczelismy nasza wspolna droge na szczyt. Poczatkowo delektowal sie powolnymi pchnieciami, lecz powoli zaczal przyspieszac. Prawie krzyknelam, gdy jedna reka chwycil mnie lapczywie za lono zaczal draznic moja delikatna lechtaczke. Teraz sobie przypomnialam tych mezczyznach ze swierszczyka, ktorzy tak samo przepychali szparki jak Rafal, czyli szybko, mocno skutecznie. Prawie osiagnelam szczyt, zaczelam powoli sie wic jego silnym uscisku, oczy zachodzily mi mgla nagle poczulam to, to cos co dawalo mi juz tyle razy orgazm. Resztkami sil utrzymalam sie na rekach pozwolilam Rafalowi wykonac final moim wnetrzu. Po minucie trysnal opadl na mnie. Myslalam, ze juz nic mnie nie zaskoczy, lecz spuscil sie takim impetem, ze osiagnelam drugi orgazm, ktory byl juz kolejnym rzedu dzisiejszego dnia. Bylam tak zmeczona, ze prawie nie moglam sie prawie wcale ruszac, resztkami sil wdrapalismy sie na lozko, gdzie Rafal postanowil przywrocic do normalnego obiegu mietoszac moja szparke palcami od czasu do czasu zaglebiajac sie nia. Po kilku minutach bylam juz gotowa, wstalismy, pomoglam sie ubrac Rafalowi, on mnie, przy okazji nie szczedzac sobie pieszczot. Karol byl kierowca TIRa. Jednym wielu zawodowych kierowcow na polskich drogach. Wlasnie wracal Krakowa do Gdanska. Wiozl mrozonki do portu. Trasa wypadla mu poznym popoludniem powoli przechodzacym wieczor. Od kilku minut mial po obu stronach drogi jakis las. Tu owdzie staly tirowki. Od kilkunastu dni nie kochal sie zona, ktora obrazila sie na niego jakis pierdol dziwnie nie miala ochoty na seks. Moze to byc dziwne zwazywszy na fakt, ze mieli dopiero po trzydziesci lat. Za kilka minut musial zrobic

sobie trzykwadransowa pauze. “A co tam, raz kozie smierc” -pomyslal zatrzymal sie na najblizszym poboczu. Stala tam jakas niezla sztuka. Otworzyl jej drzwi pasazera pozwolil wsiasc.

Gdy juz wdrapala sie do kabiny, zlustrowal ja wzrokiem. Miala dlugie, kasztanowe wlosy, zielone oczy gladka, opalona cere. Dokola oczu dostrzegl pierwsze zmarszki dodajace urody usmiechnietej buzi. Idealnie biale zeby. Mogla byc jego wieku. Nie miala stanika pod koszulka bez pepka, widzial jej sterczace pod materialem sutki. Nic dziwnego, jest koniec lipca, kazdemu moze byc goraco. Dzinsy-biodroweczki konczyly sie tuz za pachwinami. Moze majteczek nie miala?

- Czesc, jestem Karol. Ile bierzesz za numerek?
Podal jej reke. Wyciagnela ku niemu dlon. Byla zadbana, paznokcie pomalowane na krwistoczerwony kolor.
- Asia. Piecdziesiat.

Wcale nie tak zle. Zabawi sie nia, zaplaci odjedzie. Ladnych zobowiazan. Zaciagnal zaslony na przedniej szybie spuscil rolety na okienkach drzwiach. Zapalil swiatelka.
- Wlaz na lozeczko zobaczymy, jaka ciebie niegrzeczna dziewczynka. -rozkazal.

Usmiechnela sie ukazujac dwa rzedy rownych snieznobialych zebow. Oparla sie lopatkami oparcie fotela chwycila obiema dlonmi dolny skraj koszulki, po czym szybkim ruchem zdjela ja przez glowe. tej pozie prezyla swe niemale piersi, nie mniej opalone od reszty ciala, okraszone brazowymi sutkami malymi aureolkami. Wdzieki Asi wygladaly bardzo dobrze jak na trzy krzyzyki wlascicielki. Nastepnie wstala rozpiela rozporek spodenek. Jedna dlonia odpiela guziczek, druga zsunela dzinsy pelnych bioder. Faktycznie byla bez majtek. Miala bardzo finezyjnie wydepilowane lono- prawie cale ogolone wyjatkiem kepki polowie drogi miedzy pepkiem kroczem.
- Masz gumki? -spytala, silac sie na zachecajacy ton.
- Jasne. -odparl, po czym wyjal portfel jednej przegrodki wydobyl zapakowanego kondoma pasta plemnikobojcza lubrykantem- sam raz na szybki numerek.

W tym czasie Asia przeniosla sie fotela na lezanke. Polozyla sie na lewym boku podparla sobie glowe reka. Karol mogl pelni zlustrowac piekno ciala prostytki. Wciecie talii kontrastowalo zaokraglonymi biodrami. Piersi sila grawitacji skierowala dol, optycznie je powiekszajac. do tego te wstydliwie zwarte nogi, jakby seks nie byl dla niej chlebem powszednim…

Karol spokojnie wstal wszedl tunel miedzy dwoma fotelami, po czym zsunal spodnie slipy, by ukazac rosnacego czlonka niezbyt imponujacych rozmiarow. dalszej kolejnosci pozbyl sie gornej czesci garderoby, butow skarpetek. tym czasie Asia polozyla sie na plecy, rozchylajac uda kladac rece pozycji policyjnej “rece do gory”. Piersi nabraly zachecajacych ksztaltow, pozytywne wrazenie spotegowaly twardniejace sutki. Jakby mialo jej to sprawic jakas przyjemnosc. Karol rzucil sie na nia jak drapieznik na swa ofiare. Szybko zalozyl prezerwatywe na gotowego do akcji penisa, poprawil swoja pozycje rozszerzajac jeszcze dostep do szparki Asi, przywarl torsem do jej piersi wszedl nia calym impetem niezaspokajanego od kilku tygodni samca.

Asia krzyknela niczym rozdziewiczana “na sucho” niewprawnie nastolatka. Karol zdezorientowany zaprzestal na moment ruchow, gdy poczul rece oplatajace jego szyje.
- Rob tak dalej… Uwielbiam tak…

Zdziwiony nietypowa prosba, ponowil natarcie, rownie mocno bezkompromisowo. Jeknela. Poczul klujace go sutki nabrzmialych piersi kochanki. Kilkanascie ruchow wystarczylo mu, by dojsc. czasie, gdy pompowal sperme prezerwatywe, doszla tez Asia. Spojrzal jej gleboko oczy, ona na niego.

W tym momencie oboje otworzylo szeroko oczy odskoczyli od siebie, jak oparzeni. obojga ust wydobylo sie imie partnera:
- Asia?!
- Karol?!

Mezczyzna nigy jej by sie tu nie spodziewal. oczach kochanki dojrzal ten sam orgastyczny blysk jak wtedy, gdy kochali sie po raz pierwszy… osmej klasie podstawowki! Ale jak ona sie zmienila- stala sie bardziej kobieca, urosly jej wieksze piersi, przefarbowala swe niegdys piekne blond pukle do pasa na siegajace ramion kasztanowe…

W ulamku sekundy kobieta rozplakala sie jak bobr. Podkurczyla nogi oparla sie plecami sciane kabiny, oparla czolo na kolanach (by nie widzial jej twarzy) plakala. Karol byl zupelnie zdezorientowany. Przezyli ze soba swoj pierwszy raz, ale pozniej ich drogi sie rozeszly, jego rodzina wyprowadzila sie do Gdanska to tam rozpoczal nauke zawodowce.
- Przepraszam cie… -powiedziala przez lzy, po czym zaczela zakladac spodenki, co nie szlo jej zbyt wprawnie.
- Nie musisz.
- Jestem kurwa… zwykla kurwa… akurat na ciebie musialam trafic… Przepraszam cie…

Zatkalo go jeszcze bardziej.
- Pewnie chcesz widziec dlaczego… Bo jestem… -pociagnela silnie nosem- Jestem nimfomanka. Tak! Chce lubie dawac dupy!

Po czym rozryczala sie na dobre. Karol wyjal ze schowka chusteczki podal je Asi, obejmujac przy tym pozostajaca topless kobiete.
- Daj spokoj… Przeciez to nie twoja wina, ze lubisz seks. Nie probowalas nigdy czegos tym zrobic?
- Nie… wstyd mi isc do psychologa, psychiatry czy kogo tam trzeba… Co mam robic? Jeszcze troche bede za stara tylko pornolach beda mnie chcieli…

Mezczyzna pocalowal ja we wlosy, chcac dodac jej otuchy.
- Na pewno cos da sie zrobic. Sluchaj, moze zabiore cie do Gdanska?
- Zwariowales?! co niby to mi pomoze? -zaoponowala, choc dalej tonela we lzach.
- Nie zostawie cie tak. Co by nie bylo, kiedys bylismy razem.
- To stara milosc. Stara… dawno martwa.

Karol wstal ubral sie. tym czasie Asia zalozyla (albo raczej wcisnela) koszulke zabierala sie do wyjscia.
- Nie chce od ciebie pieniedzy. Zostaw mnie spokoju.

Wtem silna dlon chwycila ja za prawa reke pomiedzy barkiem lokciem.
- Nie pozwole ci odejsc. Nie chce, bys tak skonczyla.
Wyrwala sie.
- czy nigdy nie pomyslales, ze ja nie chce? Dobrze mi tak, jak jest, niech zostanie.
- Asiu, ale…
- Odpierdol sie! -wykrzyczala mu twarz nowym potokiem lez szybko opuscil pojazd, zostawiajac srodku oniemialego Karola.

Spojrzal na zegarek. Minal niecaly kwadrans. Jeszcze pol godziny pauzy. Zamknal drzwi, rzucil sie na lozko podlozyl sobie rece za glowe, kombinujac, jak by tu tym czasie uratowac zablakana dusze. Nazywam sie Martyna, mam 16 lat. Przydazyla mi sie ta historia rok temu, gdy to mialam 15 lat. Kamilem chodzilam pol roku. Az pewnego razu… zaprosil mnie na kolacje! Super! Bardzo sie cieszylam, bo ostatnio zaczelo sie miedzy nami psuc myslalam, ze wspolna kolacja poprawi relacje pomiedzy nami. Niestety… Gdy zjedlismy bardzo bardzo smaczna potrawke Kamil posmutnial zaczal mowic; Martynko, bardzo mi przykro, ale ostatnio pomiedzy nami jest cos nie tak. Czuje, ze sie od siebie oddalamy moze lepiej byloby to przerwac niz ciagnac nieskonczonosc. Moze zle mysle, ale ja nie chce zebys miala do mnie pretensje, bo ja nadal cos do cibie czuje tylko to uczucie nie jest juz takie silne. Nie wiem! Moze potrzeba czasu…
- Ok. To znaczy koniec, tak? To narazie! Czesc powiedzialam wybieglam restauracji.
Szlam ulicami wylam, bylo juz po 18.00! Usiadlam na jednej laweczek przy sciezce parku. Na przeciwko mnie znajdowal sie staw, ktorym plywaly kaczki. Podnioslam ziemi kawalek chleba zucilam kaczkom.
- Widze, ze ty tez lubisz kaczki! podszedl jakis mniej wiecej 16 latek. Czesc! powiedzial usiadl na lawce.
- Sorry, ale ja nie mam dzisiaj dbrego nastroju. Poza tym nie znam cie! odpowiedzialam
- Jak to mnie nie znasz? spytal To ja, Przemek.
- Nie kojarze.
- Wczoraj bylem was na kolacji.
- Ach, no tak! Ty sie nazywasz Kwiatkowski! Przypominam sobie! Tylko, ze wczoraj widzielismy sie tak migowo, bo ja sie spieszylam, ale juz dzisiaj nie mam sie do kogo spieszyc…
- Co sie stalo? Dlaczego placzesz? spytal gdy zobaczyl ze uronilam lze.
- Nic, niewazne.
- No powiedz! Bedzie ci lzej!
- Chlopak mnie zucil.
Opowiedzialam mu cala historie. Nastepnie, tak okolo godz. 20.00 odprowadzil mnie do domu. Wlasciwie to sam wrocil do domu bo mieszka na przeciwko mnie. Widywalismy sie codziennie. Nietylko szkole… Przychodzil do mnie lub ja do niego. Zamykalismy sie pokoju tanczylismy. Az tego pamietnego dnia. Dostalam gale biologii. To byla moja pierwsza jedynka, wiec nie wiedzialam co mialam zrobic! Od razu po szkole poszlam do Przemka. Tanczylismy. Potem zaczelismy sie wyglupiac niechcacy potknelam sie no upadlam na Przemka. Lezelismy zapatrzeni siebie przez dwie minuty. Nagle sie ocknelam. Sorry powiedzialam. Naprawde nie chcialam. Nic sie nie stalo odpowiedzial nagle poczulam jego usta na moich ustach. Calowalismy sie bardzo namietnie. Wlasciwie calowal bardzo dobrze, wiele lepiej niz Kamil nadodatek niby to jego pierwszy raz. Potem doszlo do zblizena. Po pieciu minutach bylam samym staniku. Zaczal mnie calowac. tak wogole wsadzil mi od przodu. Jestesmy ze soba od tamtej pory, tzn. rok dwa miesiace trzy dni. Juz od dawna zastanawialismy sie wraz mezem jak urozmaicic nasze zycie erotyczne. Mozna powiedziec, ze bylismy starym, dobrym malzenstwem seks nie mial przed nami juz zadnych tajemnic, bo co nowego mozna wymyslic po 25 latach malzenstwa wspolnego pozycia?? Kiedy wychodzilam za maz za Henryka najbardziej obawialam sie, ze ktoregos dnia przestane byc dla niego atrakcyjna.

W koncu pobieralismy sie, kiedy oboje mielismy 22 lata mialam wtedy niezla figure, choc bylam dobrze zbudowana moje wielkie jedrne piersi rozowymi sutkami ksztaltny “gruszkowaty” tylek pociagaly wielu chlopcow. Pomimo tego, ze przytylam, tyleczek mi troche oklapl Henryk nie stracil mna zainteresowania ujezdzal mnie jak za dawnych lat, ale wkrotce oboje doszlismy do wniosku, ze naszym pozyciu cos sie musi zmienic cos co nada nam wiekszego rozpedu, bedzie bardziej podniecac zblizac nas do siebie.

Podczas rozmowy pewnego wieczoru Henryk stwierdzil, ze urozmaiceniem naszego lozkowego zycia moglby byc trojkat. Poczatkowo zrobilo mi sie troche przykro, bo ten sposob Henryk dal mi do zrozumienia, ze nie jestem juz dla niego atrakcyjna skoro mysli innej kobiecie, ale po chwili namyslu stwierdzilam, ze to moze byc naprawde bardzo podniecajace moze wypadalaby sie zastanowic nie nad trojkatem, ale nad kwadratem. Nastepnego dnia zaczelismy sie zastanawiac jak powinna wygladac ta trzecia osoba. Ja proponowalam, zeby byla to kobieta mlodsza od nas, okolo 35 roku zycia, ale ku memu wielkiemu zaskoczeniu Henryk stwierdzil, ze chce jeszcze mlodsza sugerowal dwudziestoparoletnia dziewczyne duzym biustem sporymi rozowymi sutkami, jedrnymi posladkami delikatnie owlosiona cipka slowem dziewczyna miala przypominac mnie kiedy mialam dwadziescia pare lat.

Zapowiedzialam Henrykowi, ze dziewczyny tej bedziemy szukac razem ze jezeli dowiem sie, ze robil to sam na boku uznam to za zdrade. Rozpoczelismy poszukiwania przez internet, ale ku memu zdziwieniu Henryk odrzucal kazda kandydatke blahych czesto powodow nie wiedzialam co chodzi. Pewnego dnia kiedy spytalam sie zniecierpliwiona dlaczego odrzucil kolejna dziewczyne zaczal cos krecic mowic, ze ona powinna byc podobna do naszej corki Karoliny. Karolina byla niezwykle do mnie podobna jej wielki biust byl czyms cudownym niesamowicie jedrny, ksztaltny taki niewinny. Karolcia miala wtedy 21 lat naszych czestych rozmow wynikalo, ze jeszcze nikim nie uprawiala seksu.

Na slowa Henryka, ze poszukiwana przez nas kandydatka ma byc podobna do Karoliny zdenerwowalam sie kategorycznie stwierdzilam, ze moj maz cos kreci. Moje obawy wzmogly sie wraz tym, ze odkad rozpoczelismy poszukiwania dziewczyny, ktora urozmaici nasze zycie erotyczne Henryk zaczal mnie unikac wrecz lozku zaniedbywac. Zaczelam sie obawiac, ze Henryk ma romans jakas mloda dziewczyna stad ten pomysl poszukania jakiejs mlodej dziewczyny krecenie nosem na kazda wskazywana przeze mnie kandydatke. Musialam zaczac dzialac, totez pilnie obserwowalam zachowanie mojego meza. Dostrzeglam to czego nie chcialam widziec wczesniej pozne powroty pracy, znikniecia bez slowa, branie nadgodzin soboty. Postanowilam to zbadac.

Oznajmilam Henrykowi, ze wyjezdzam do mojej siostry do Warszawy nie bedzie mnie dni, powiedzialam tez, ze zabieram ze soba Karoline, ale ona nie chciala jechac tlumaczac sie studiami. rzeczywistosci zamieszkalam mojej dobrej kolezanki Hani zastanawiajac sie jak nakryc Henryka na zdradzie. Poprosilam Hanie, aby zadzwonila do mnie do domu spytala sie czy jestem. Henryk odpowiedzial, ze wyjechalam do siostry. Po chwili zadzwonilam na komorke meza pytajac sie co porabia odparl krotko,ze nie moze rozmawiac, bo jest pracy zatem klamstwo. Zrobilo mi sie goraco wiec jest teraz nia to naszym domu!!! Bez zastanowienia ruszylam do naszego domu, aby zlapac go na goracym uczynku. Po 30 minutach bylam na miejscu. Weszlam cichutko przez garaz znalazlam sie domu. Idac cicho przez korytarz prowadzacy do przedpokoju slyszalam juz donosne pojekiwania westchnienia zrobilo mi sie slabo, gdyz wiedzialam, ze to prawda.

Drzwi od naszej sypialni byly otwarte. Tam na wielkim lozku lezal Henryk na nim mloda dziewczyna wykonujaca rytmiczne ruchy na jego penisie. Odwrocona do mnie plecami nachyla sie coraz bardziej ku twarzy Henryka jeczac przy tym niesamowicie. weszlam nieco dalej stanelam jak wryta gdy spostrzeglam, ze owa dziewczyna jest Karolina!!! Poczatkowo myslalam, ze to niemozliwe, ze to ktos do niej podobny(przeciez sam Henryk mowil, ze dziewczyna musi byc podobna do naszej corki) zrobilam krok do tylu wyszlam sypialni, nie moglam sobie znalezc miejsca zagladam do sypialni ponownie widze ten sam widok Karolina jezdzi jak opetana po penisie Henryka jeczac krzyczac przy tym przeciagliwie, jego rece zataczaja kola na jej wielkich piersiach. chcialam tam wejsc krzyknac “co tu sie dzieje!!”, ale bylam sparalizowana.

Po chwili uswiadomilam sobie, ze moje majtki sa zupelnie mokre, na twarzy znajduja sie liczne wypieki. Weszlam do sypialni powodowana jakims niezrozumialym dla mnie impulsem zlapalam za zywo ruszajacy sie tylek Karoliny. Podskoczyla jak oparzona ze strachem spojrzala mi oczy: “Mamo, Ty tutaj…” wycedzila trudem. Henryk byl przerazony odskoczyl od Karoliny naprezonym do granic mozliwosci penisem probowal wycedzic jakies slowa. Usiadlam na lozku jak zahipnotyzowana patrzylam an Karoline, ktora probowala mowic: “Mamo, to nie tak, bo widzisz mamo…”. Bedacy jeszcze wiekszym szoku Henryk belkotal cos pod nosem.

Karolina zaczela zaslaniac swoje piersi zlaczyla swe nogi tak, ze ukryla przede mna swoje krocze. jedna reka chwycila wielki bialy stanik lezacy przy lozku, ale przyciagajac go do siebie zostala przeze mnie powstrzymana. Spojrzalam jej gleboko oczy zblizylam sie. Karolina cala drzala. Delikatnie muskalam palcami jej ramiona po czym lapiac ja silnie przyciagnelam do siebie. Drzala coraz bardziej wreszcie przywarlam do jej ust. Jej wargi byly cieple, teraz drzace ledwo sie rozchylaly. Wysunelam delikatnie jezyk pieszczac jej wargi. Karola przestala drzec spuscila rece dol. Po chwili swoimi dlonmi chwycila mnie za ramiona wysunela swoj jezyk lizac cudownie moj jezyk. Tak tonelysmy tym milosnym pocalunku, do ktorego przywiodla mnie jakas nie zrozumiala moc.

Lekkimi pocalunkami zasypywalam jej czolo, policzki oczy kierujac sie strone ust czulam jej jezyk wsuwajacy sie do mego gardla lechtajacy najmniejszy zmysl jaki rozbudzila we mnie ta niezwykla sytuacja. Po chwili poczulam na swoich plecach reke Henryka masowal je cudownie powoli podwijajac bluzke. Popatrzylam na Karoline, ktora jeszcze unikala mego wzroku. Dlonia przejechalam po jej okazalej mlecznej piersi opuszkami palcow drazniac napecznialy sutek: “coreczko jestes taka piekna” powiedzialam gladzac jej policzek. Karolina usmiechnela sie lekko pomagajac Henrykowi zdjac ze mnie bluzke. tym wielkim podnieceniu moje piersi nabrzmialy wyjatkowy sposob rozsadzajac niemal czarny przeswitujacy stanik.

Zrzucilam go szybko by calosci pokazac sie Karolinie. Henryk masujac powoli plecy przesuwal swoja dlon ku przodowi dotykajac mej ciezkiej piersi. Kiedy dotarl okolice sutka jeknelam cicho poddajac sie jednoczesnie pieszczotom ze strony Karoliny. Swymi ustami przywarla do mej piersi polykajac wielki sutek. Jej jezyk zataczal kola po calym ciemnym wybrzuszeniu. Zeszla nizej kierunku brzucha rozchylajac moja spodnice. Henryk piescil jedna reka dalszym ciagu piers, druga ladujac miedy moje nogi dlonia przejezdzajac po moich mokrych majteczkach. Cudownie draznil moja cipke przez opinajacy sie na niej material. Zlapalam Karoline za piersi ugniatajac je mocno Henryk tymczasem zdzieral ze mnie sukienke. “Chce zobaczyc jak ja piescisz” powiedzialam do henryka, ktory usmiechem zlozyl na mych ustach goracy pocalunek. Karolina polozyla sie na brzuchu tuz przed mym kroczem dotykajac dlugimi palcami moich bialych majteczek. Henryk blyskiem oczach rozlozyl swe dlonie na dupci Karolini ugniatajac posladki jak rozrabiajace sie ciasto.

KArolina przymknela oczy, ja nie mogac wytrzymac podniecenia odchylilam majtki pachwinie ukazujac karolinie moja mokra pokryta wloskami muszelke. Karolina zlozyla na niej duzy pocalunek wpuchajac swoj jezyk lechtaczke swymi ustami obejmowala me wargi sromowe zupelnie tak jakby symulowala pocalunek. Odchylilam glowe do tylu. Henryk coraz energiczniej ugniatal posladki Karoliny przylegajac koncu do nich ustami.

Wysuwajac delikatnie jezyk nawilzal kazdy fragment jej ksztaltnej pupci schodzac coraz odwazniej ku dolowi, gdzie mlodej muszelki wylewaly sie soki rozkoszy. koncu wsunal tam jezyk teraz obie czulysmy to samo. reka scisnelam swoje piersi. koncu Henryk zduszany powiedzial: “musze wlozyc” tymi slowami usadowil Karoline na plecach. dokladnoscia lizal jej stopy wedrujac ku gorze do wspanialych ud, ktorych coraz blizej bylo do pachnacego otworu. Zlapalam Karoline za reke ustami przywarlam do jej cudownych piersi. reka karoliny zawedrowala na moje posladki docierajac do pelnej sokow cipki.

Karolcia rozchylila nogi uniosla je ku gorze jekiem rozkoszy przyjela napecznialego czlonka Henryka. Powoli zaczal manewrowac wpychac coraz mocniej. Fala goraca podniecenia ponownie we mnie uderzyla. Henryk odnalazl usta Karoliny przyciagnal do siebie jezykiem splatajac sie jezykiem naszej corki. Przysunelam sie do rozwartych nog Karoli staralam sie lizac fragment warg sromowych przesuwajacego sie non stop penisa dlon swoja umieszczajac zas we wlasnym wnetrzu. Po chwili Henryk przyspieszyl sapiac.

Karola zaczela glosno krzyczec ja jeczalam rozkoszy przyspieszajac ruchy swojej reki. nagle Henryk zszedl Karoliny sciskajac mocno swego penisa wyrzucil ladunek bialej spermy na jej dorodne cyce po czym legl obok na plecach. Przytulilam do siebie Karoline zaczynajac zlizywac sperme jej piersi. Karolcia zlapala mnie za cycki pieszczac nabrzmiale jeszcze sutki przylgnela do mych warg nasze jezyki splotly sie ponownie laczac usta poprzez klejaca sie sperme. “To bylo cudowne” szepnelam. Karolina polozyla dlon na genitaliach Henryka tulac sie do mnie wyszeptala: “Kocham was” CD… wyjechalem… wmej glowie miotaly sie rozne mysli….pierwsza? czemu pierwsza-myslalem.
Nagle widze dziewczyna prawie weszla mi pod samochod probujac mnie zatrzymac…
-kurde co jest -pomyslalem
Co Ty robisz chcesz bym cie przejechal? -zawolalem
-hiihihih moze….-odpowiedziala
Dopiero teraz ja poznalem byla to dziewczyna naszego LO
-co ty tu robisz-zapytalem
-jak to co mieszkam profeesorze-odrzekla
-czy podwiezie mnie pan do miasta? zapytala
-oki wsiadaj odpowiedzialem juz calkiem spokojnie
Gdy wsiadla dopiero ujrzalem ze jest bardzo sexi, nigdy jej tak nie postrzegalem .. dzisiaj mini jensowa,koszulka odkrytu pepuszek…i jak dostzreglem bez staniczka,a cycuszki miala niczego sobie jak na swoje 17 latek.
-a wiec gdzie cie podwiesc? zapytalem
-ihihhi najlepiej do lasu..-zasmiala sie
-oooo do alsu mowisz ciekawee..ihihih
-slicznie dzis wygladasz mala..a wlasciwie jak ty masz na imie bo nie pamietam-zapytalem
-Ania-odpowiedziala -jak to pan nie pamieta?kocham sie panu tak jak wiekszosc dziewczyn naszej klasy-odpowiedziala
-jak to kochasz -zapytalem zaskoczony
-No normalnie ,a wiePan ze polowa dziewczyn nie nosi majtek na pana lekcji?-powiedziala
-JAk to nie nosi majtek? dlaczego?-zapytalem wyraznie podniecony..-to ze nie nosicie staniczkow to zauwazylem ale majteczek?
-No tak nie nosimy po cichu liczymy na jekis sexik panem..
-hihihi zartujesz..prawda?
-nie nie zartuje ..dzis tez nie mam majteczek-odparla
-hihihi jak to nie masz majteczek?a skad wiedzialas ze mnie spotkasz? -zapytalem
-moze wiedzialam moze nie wiedzialam ale majteczek nie mam..hiihih
-ee tammm ..zartujesz prawda?-odparlem
-a zalozy sie pan ze nie mam?
-ooo oco mamy sie zalozyc?-odparlem
-jak apn przegra to zrobi pan to co ja zechce?oki?-zapytala
-hmmm co jesli wygram?
-wtedy ja zrobie co pan zechce?odpowiedziala odwaznie
-no dobra ..zakad..-odparlem
-jak mam sprawdzic czy nie maszmajteczek hiihhi- zasmailem sie niewierzac to co sie dzieje
-oo tak normalnie -odparla podciagajac spodniczke tak bym zobaczyl jej cipke bez majteczek..
Mmm coz to za widok sliczna cipenka ladnie wygolona, bardzo zapewne spragniona.
-przegral pan..
-no dobra przegralem.ale wrto bylo zobaczyc tak sliczna sexi cipenke
-wiec teraz niech pan zjedzie..o tutaj moze byc.. -odparla
-wygralam ,wiec zrobi pan co zechce tak jak umawialismy sie..
-no dobrzea co ma zrobic? zapytalem zatrzymujac samochod na lesnej drozce
-niech pan go wyjmie ze spodni bo zapewne stoi panu
-no stoi ..ale nie wiem czy wypada tak przy tobie bym pokazywal ci swego kutasa..-odparlem
-przegral pan wiec ..? umowa to umowa..czyz nie tak? odrzekla
-no dobra niech ci bedzie -odrzeklem wyjmujac swego kutasa ,sterczal dumnie..
-i jak zadowolona? zapytalem
Patrzyla na kutasa przelykujac slinke
-moge go wziac? -zapytala
-oki jest twoj przeciez to ty wygralas
W tym momencie poczulem jej drobna raczke obejmujaca mojego sterczacego kutasa..lekko go masujac.
Juz chciala sie pochylic nad nim wziac go swe usteczka..
-Ej mala jak go chcesz to zdejmuj te ciuszki chce bys byla naga-powiedzialem podjarany na maxa
W jednej chwili jej kusa koszulka znalazla sie na tylnum siedzeniu.
ponownie biorac go do raczki szybko sie pochylajac nad kutaskeim .
poczulem jej zimne usteczka na nim ,rozlozylem siedzenie.
Cmoknela kutaska,polizala jak lodzika od dolu ku gorze..
mmmmmmmmmmmmm-cudownie mala bardzo cudownie-powiedzialem
-jest taki jak marzylam-powiedziala patrzac na mnie kutasiek przy buzi
Moj kutas znalalz sie juz buzi tej mlalej ,zaczela go ssac cudownie masowac jaderka.
Moje rece szybko znalazly droge do jej cycuszkow,popiescilemje,posciskalem,mial cudowne cycuszki suteczki…ooohh jak jej sterczalyyy BOZEEE
Nachylila sie bardziej nad kutaskeim ,ssala nieprzerwanie.
Podwinalem jek spodniczke zsunalem pupci ,pomasowalem posladeczki ..
Moje paluszki szybciutko zaczelu piescic jej cipenke,mokra od spluwajacych soczkow,byla goraca wiedziiale ,czylem jak mnie pragnie.
A moj kutas nieprzerwanie byl pieszczony ssany przes te sunie.
Zlapalem ja za glowke pomagalem jej pracowac nad masarzem mojego wojownika.
Jej glowka pracowala gora- dol, gora- dol rytmicznie.podnioslam jej glowke ccmoknalem gorace usteczka.
-Teraz ja..
Ania polozyla sie na swym siedzeniu,zsunela szybko spodniczke,a ja pozbylem sie spodni zsuwajac je calkowicie nog.
Przeszedlem na jaj strone,rozlozylem jej nozkiszeroko ,mym oczom ukazal sie boski widok mlodej spragnionej cipki.Popatrzylem na Anie
-No kotus ,,chcesz bym ci wypiescil cipke?-zapytalem
-Ja nie chce ja pragne bys mnie wylizal tam,Mocno blagam..zrob too juzz!!
bez namyslu spelnilem prosbe tej malej,szybko rozchylilem plateczki jej cipenki jezyczkiem zaglebilem go rozkosznej rozowej szparce.
piescilem kazdy zakamarek cipki jezyczkiem penetrowalem ja gleboko jak tylko moglem.
Trzymalem ja za pupcie ,wbijalem mocno palce posladeczki ,sciskalem ja mocno piescilem nieprzerwanie ,spijalem soczki ktore obficie plynely jej cipenki ,ssalem ja kecilem jezyczkiem niej bezustannie.
Anulka jeczala rozkoszy przygryzala wargi Raczkami mocno szarpala mnie za wlosy.
Podnioslem sie ,popatzrylem na jej cialko moj kutas dotknal jej cipki,wzialem go reke zaczalem ocierac go jej cipke draznilem ja.
Ania patrzyla na mnie polprzytomnie po rozkosznym lizaniu jej norki.
Nie namyslajac sie dlugo wbilem sie kutasem jej cipke,podciagnalem ja blizej izaczalem rytmicznie posuwac.
Patzrylem jak muj kutas znika jej cipce wycodzi by ponownei sie wbicw rozkoszna jamke.
posuwalem te sunie dobra chwile jej cycuszki slicznie falowaly Ania rozkosznie pojekiwala scickajac oparcie siedzenia.
Wyjalem kutasa.
-odwroc sie!- rozkazalem
-ale ja…
-No jazda..-to powiedziawszy odwrocilem ja po sekundzie znowu moj kutas znalazl sie rozpalonej szparce.
Teraz moja suczka to juz nie jeczala,normanie zaczela krzyczec.
Przytkalem jej usteczka posuwalem coraz szybciej mocniejj ii mocniej szybciej mocniej nooocnieej ii mocniej moje biorerka odbijaly sie od pupci Ani.
oooooo KRuuurdeeee..
-odwracaj sie szybkoo!!
Ledwie sie obrocila EExxpploodowaaleemm na jejj cycuszkii
Wypompowalem resztki spermy kutasa ,ktory pulsowal nam ta mala suczka,pomasowalem jeszce go chwile na nia zanim troszke oprzytomnialem.
-wyliz Go-powiedzialem trzymajac kutasa reku.
-Ale ja nie ….
-Oj przestan-powiedzialem przyciagajac jej gowke do kutasa
Poslusznie wylizala mi kutaska na koniec cmoknela go mocno
-Kocham twego kutasa-powiedziala patrzac na mnie
Przeszedlem na siedzenie kierowcy wciagnalem spodnie.
-Szkoda tylko ze przegralam-powiedziala
-Przegralas? co przegralas?-zapytalem podejzliwie
-eehh nic nic kiedys panu powiem..jedzmy juz -powiedziala ubierajac sie.
-ja wysiade tam przy drodze nie chce juz jechac do miasta-powiedziala mnei cmokajac policzek
-Hmm nic nie rozumiem co jest grane?
CDN
- Nie bylem szkole od dwoch tygodni, wiec postanowilem odwiedzic kolezanke spytac lekcje itd. Ubralem sie wyszedlem. Droga myslalem roznych rzeczach, min. seksie, Karolinie czyli tej kolezance. Ona miala duzy biust kragle posladki, usta stworzone aby cieszyc prezacego sie penisa. Ale potem uswiadomilem sobie ze mojego tak nie pocieszy. Kiedy doszedlem zadzwonilem do drzwi, nikt nie otwieral przez otwarte okno slychac bylo glosna muzyke. Niepewnie otworzylem uchylone drzwi, wszedlem na gore, zapukalem do pokoju Karoliny wszedlem, nie byla sama, siedzialy dwie piekne urocze dziewczyny, skapo ubrane, to byla Karolina Klaudia, obie mojego wieku tej samej klasy. Wystraszyly sie troche.

-Co Ty tutaj robisz spytala Karolina.
-Przepraszam ze Was wystraszylem, przyszedlem po lekcje Odpowiedzialem.
-Ah trzeba bylo tak od razu Zazartowala Klaudia.
-A Wy sie tutaj uczycie czy wyglupiacie Spytalem.
-Formalnie uczymy, tak naprawde to wyglupiamy sie Przytaknela Karolina
Poprosilem Karoline lekcje, dala mi wszystko spisac, na szczescie nie bylo tego strasznie duzo. Wczesniej zauwazylem ze chyba nikogo nie bylo domu, wiec pomyslalem poczatku ze One sie tutaj wyglupialy ale troche inny sposob. Przyszla mi do glowy mysl ze sa lesbijkami, mnie lesbijki bardzo podniecaja. Poczulem jak moje spodnie zaczynaja sie napinac, czlonek staje sie widoczny gdyz strasznie sie zaczal naprezac. Troche sie zawstydzilem, wiec zalozylem noge na noge pisalem dalej. Widzialem jak Klaudia ukradkiem spoglada na moje krocze, pewnoscia widziala, ze mi stanal, bylem prawie pewien ze jest dziewica.
-Duzo Ci jeszcze zostalo Zapytala Karolina.
-Jeszcze kilka zdan Odpowiedzialem.
-OK. to nie bedziemy Ci przeszkadzac pojdziemy do drugiego pokoju
-Nie, wcale mi nie przeszkadzacie.
-Nie no to zostaniemy tutaj bedziemy podziwialy jak sexownie machasz raczka Zawstydzila mnie Karolina. Nic nie odpowiedzialem tylko dalej przepisywalem lekcje. Moj czlonek chcial wyjsc jak najszybciej na zewnatrz, ciagle myslalem tym zeby przeleciec Karoline, do tego jeszcze Klaudia, taki trojkacik pasowalby mi jak nic innego. Dwie mlode, piekne, zadbane dziewczyny ja siedze pisze glupie lekcje.
-Skonczylem Powiedzialem.
-Tak to dobrze, chodz teraz to opowiemy Ci co sie dzialo szkole kiedy Ciebie nie bylo.
Troche sie speszylem, ale usiadlem obok nich na duzym mieciutkim lozku. Zaczely mi mowic tym owym, sluchalem ich ale myslalem ciagle tym zeby zblizyc sie do ust Karoliny spijac jej slodki nektar tych pieknych, czerwonych warg. Zerkalem na jej piersi, miala bluzke duzym dekoltem wiec wszystko bylo widac. Nie dalo sie nie widziec sterczacych podniecenia sutkow. Klaudia tez juz chyba byla podkrecona, widzialem to po jej lekkim zdenerwowaniu, sam tez sie denerwowalem, to chyba bardziej niz One razem.
-No nic wiecej ciekawego sie nie dzialo Skonczyla Klaudia
-Dzieki za lekcje za informacje ze szkoly Odparlem chcialem wyjsc.
-Nie idz jeszcze, nudzi nam sie tak dwie siedziec Sprytnie zatrzymywala mnie Karolina.
Pomyslalem ze warto by zostac, moze skonczy sie na czyms wiecej niz na samej rozmowie, ucieszony wrocilem na lozko kontynuowalismy rozmowe. Nagle Klaudia, na ogol niesmiala, zaczela rozmawiac masturbacji, zdziwilem sie troche bo nigdy przedtem nie widzialem jej zeby byla taka ciekawa tych rzeczy. No ale zgodzilem sie aby ciagnac dalej te rozmowe. Rozmowa dluzyla sie dluzyla, ja ciagle myslalem jak zrobic ten pierwszy krok.
-A wy czesto sie onanizujecie Strzelilem buraka zapytalem.
-Hehe zasmiala sie Klaudia.
-Szczerze? Spytala.
-Tak Kiwnalem glowa.
-Ja to robie okolo razy na tydzien.
-To prawie tyle co ja Powiedziala Karolina.
-A Ty? Spytala Karolina pociagajacym usmieszkiem.
Zaczerwienilem sie niesmialo powiedzialem ze prawie codziennie. Zdziwily sie, zaczely zadawac rozne pytania.
-A czemu tak czesto?
-Masz dziewczyne?
-Jak to robisz?
-Uzywasz moze zabawek?
-Ile potrzebujesz czasu aby sie spuscic?
Zrobilem sie caly czerwony nie wiedzialem co mam odpowiedziec. Koncu przelamalem sie zaczalem sie zwierzac, jakie to jest przyjemne itd. Pomyslalem sobie zeby im pokazac, ale nie mialem smialosci tego zaproponowac. Modlilem sie aby same to poprosily.
-A mozemy tak Dumala Klaudia.
-Co Spytalem.
-A nie nic, tak tylko glosno mysle. -To nie mysl glosno tylko Go spytaj Karolina ze swoim usmieszkiem powiedziala glosno. -Hm ok. Moze nam pokazesz jak to robisz? Pomyslala spytala Klaudia.
Zastanowilem sie chwilke powiedzialem:
-Ale pod jednym warunkiem
-OK. zgadzamy sie na wszystko Odparly.
-Wy tez pokazecie mi jak wygladaja wasze cipki.
Zaczerwienily sie, mimo tego ze zgrywaly doswiadczone laseczki.
-Klaudia co Ty na to?
-Ja nie mam nic przeciwko Zgodzila sie Klaudia.
Pomyslalem ze moze byc calkiem przyjemnie.
-OK. ale ja sie sam nie rozbiore, musi to zrobic ktoras was Perfidnie podpuszczalem. -Ty to zrob Powiedziala Klaudia.
Karolina nie zastanawiajac sie dlugo siegnela swoja mala dlonia do guzikow rozporka. Zaczela je niesmialo rozpinac, ja bylem juz tak podniecony ze myslalem: “Jesli moj maly wyskoczy to strzeli Karolinie na twarz”. Ale Karolina nieswiadoma niczego rozpiela wszystkie guziki. Aciagnely zemnie spodnie. zaczely gladzic po udach.
-Teraz Twoja kolej Powiedziala Karolina
-OK. Zgodzila sie Klaudia zaczela delikatnie odchylac moje majtki. Az nagle jednym szybkim ruchem sciagnela je cale.
-O jej Wrzasnela Karolina.
-Jaki wielki Otwierajac oczy poparla Klaudia.
Pomyslalem ze skoro im sie spodobal, to nie mam sie czego bac.
-No to teraz pokaz jak to robisz Niecierpliwila sie Karolina.
-Ale Wy tez musicie to zrobic Odparlem.
-Nie ma sprawy, tylko to Ty masz nas rozebrac Odwdzieczala sie Klaudia.
-OK zgodzilem sie kiwajac glowa.
Chwycilem Karoline za rece przysunalem do siebie. Chwycilem za guziki od jej skromnej bluzeczki, zaczalem powoli rozpinac.
-Co Ty robisz ?! Krzyknela ze strachem.
-No przeciez mialyscie pokazac jak to robicie.
-Ale nie cycki tylko nasze cipki !
Uspokoila sie po chwili znowu sie usmiechnela, pozwalajac mi dalej rozpinac guziczki. Kiedy sciagnalem niej bluzke, moim oczom ukazaly sie dwie piekne polkule, tak perfekcyjnie dopasowane, ucisniete czarnym, koronkowym staniczkiem.
-Teraz Ty Powiedzialem do Klaudii.
-No dobrze odparla zawstydzona zdenerwowana.
Chwycilem za jej bluzke sciagnalem ja niej, po to by przekonac sie jak piekne posiada piersi. Byly wieksze od Karoliny sutki miala bardziej sterczace.
-No to teraz zacznij to robic Niecierpliwily sie obie.
Zaczalem poruszac skora na penisie tak ze moj grzybek znikal pojawial sie co chwila.
-Pokazcie mi jak Wy to robicie.
Zaczely masowac swoje pieknie ogolone, rozowe cipki.
-O jak przyjemnie Karolina stekala podniecenia.
Klaudia znowu mnie zaskoczyla zaproponowala abym to ja pobawil sie ich szparkami. Oczywiscie sie zgodzilem kazalem im polozyc sie na plecach. Po czym zaczalem lizac Karolinie uda od wewnetrznej strony, rekami masowalem jej piekne piersi, lekko uciskajac na sutki. Zaczalem draznic jej wargi sromowe jezykiem, wkladac go gleboko aby masowac nim lechtaczke. Klaudia bawila sie obok swoja mokra juz jamka. Karolina nagle krzyknela glosniej zaczela zwijac sie jakby bolu, troche sie przestraszylem, cipki wyplynela jakas substancja, myslalem ze zrobilem cos nie tak. Ale uspokoila mnie mowiac ze to orgazm, poprosila abym zlizal niej soki. Ulzylo mi przystapilem do smakowania jej wnetrza, lepkawy plyn szybko znalazl sie na moim jezyku. Nie polykajac sluzu zlizanego ze szparki Karoliny pocalowalem Klaudie tak aby mogla spijac nektar Karoliny rozkosza. Zaczalem ja lizac po szyj, lekko powoli zsuwajac sie dol, do jej cycuszkow. Przygryzalem jej piekne sterczace jak posagi suty, jezdzilem jezykiem dokola nich. Byla strasznie podniecona, przescieradlo pod jej cipka bylo juz mokre od potu. Zszedlem do jej pieknego pepka zaczalem wiercic jezykiem srodku, wiercila sie rzucala na lozku. Jedna reka masowalem jej lewa piers, druga bylem srodku wilgotnej jamy Karoliny. Zsunalem sie juz do lona Klaudii, poczula to bo krzyknela rozkoszy, zaczela glosniej jeczec nierowno oddychac. Byla tak mokra ze myslalem iz zaraz zaleje ja fala ekstazy. Lizalem jej szparke gleboko czule, piescilem raz wargi raz lechtaczke. Koncu doczekalem sie sokow ktore szybko zaczely wyplywac jej rozgrzanej cipki. Zlizalem je tak jak Karoliny pozwolilem jej zlizac soki moich ust. Powiedzialy obie ze jeszcze nigdy nie bylo im tak przyjemnie, tak blogo jak ze mna. Niesmiale spytalem czy moge swoim kutasem potrzec lono Karoliny. Oczywiscie zgodzila sie lecz powiedziala abym nie wkladal go do srodka, przytaknalem rozszerzylem jej uda. Chwycilem ja za posladki unioslem lekko gore, po czym podlozylem poduszke pod jej dupcie. Wzialem czlonka dlon zaczalem delikatnie dotykac jej warg sromowych, mowila zebym robil to smielej mocniej. Zaczalem bez zadnych oporow trzec grzybem jej mokra cieplutka cipke. Klaudia zaczela masowac Karolinie piersi, podniecalo to ja Karolina ochoczo wyciagnela do niej jezyczek, Klaudia wiedziala czego od niej oczekuje wiec zblizyla swoje usta do ust Karoliny zaczely sie namietnie calowac, wzajemnie pieszczac sobie cycuszki. Pomyslalem sobie ze nic sie nie stanie jesli wsadze kutasa do szparki, myslalem ze Karolina nawet sie nie zorientuje bo byla strasznie zajeta lizaniem Klaudii. Zaczalem powoli wpychac go do srodka, cipka zaczela sie rozwierac, moj kutas torowal sobie piekna sciezke do orgazmu. Karolina jednak oderwala sie od namietnych pocalunkow Klaudii krzyknela lekkim zdenerwowaniem.
-Co ty kurwa robisz Popierdolilo Cie Mielismy sie tylko masturbowac!
-Uspokoj sie, przeciez nic zlego nie zrobil Uspokajala ja Klaudia.
-Jak to kurwa nie, ten kutas wsadzil mi go do srodka !
Klaudia spojrzala sie na mnie, mrugnela ochoczo oczkiem. Nie wiedzialem co mam zrobic, moj czlonek tkwil we wnetrzu Karoliny ja zastanawialem sie czy mam go wyciagnac.
-Wyjmij go Powiedziala Klaudia.
-No dobrze, ale czy to juz koniec zabawy Spytalem.
-Alez skad, ja pozwole Ci spenetrowac moja cipke Zachecala mnie Klaudia.
Role sie odwrocily, teraz Klaudia lezala na plecach, Karolina ja calowala piescila, ja powoli wsadzalem mojego rycerza do srodka rozgrzanej kompletnie mokrej szparki. Moj kutas byl tak napiety iz myslalem ze zaraz eksploduje, Klaudia nagle jeknela glosno zlamala sie pol. Wiedzialem juz ze to orgazm, wiec nie zlaklem sie jak poprzednim razem.
-Wyciagnij go Krzyknela.
Znowu nie wiedzialam co zrobilem.
-Wyciagnij go wsadz mi go pupe !
-Jestes pewna -Spytalem niepewnie.
-Wsadzaj mi go dupe Byle szybko mocno, tak zebym czula twoje jajka na moich posladkach !
Nie zastanawiajac sie wyciagnalem go cipki zaczalem wiercic jej dupci, byla bardzo ciasna, wiec zaczalem wpychac go sila, Klaudia jeczala jak opetana, wrzeszczala jakby jej ktos rozrywal pizde. koncu wsadzilem go calego, zaczalem wypychac go rytmicznymi ruchami wraz ruchami jakie wykonywala Klaudia swoimi udami. Jedna reka narzucilem tyleczek Karoliny tak abym mogl ogladac jej dupcie. Powiedziala ze moge wsadzic jej paluszek jesli chce. Miala to byc rekompensata za tamto wczesniejsze. Wiec zaczalem masowac jej wargi po raz kolejny, delikatnie wsadzajac do srodka jeden palec, po chwili dodalem jeszcze jeden aby bylo efektowniej. Koncu wsadzilem wszystkie oprocz kciuka. Zajeczala glosno krzyknela abym robil to mocniej. Zgodzilem sie oczywiscie.
-Wyciagaj go kurwa ale szybko Krzyknela Klaudia.
Wiedzialem czemu wrzasnela, tez czula jak dreszcz przeszywa moje cialo zblizam sie do eksplozji. Wyciagnalem go, Klaudia delikatnie odepchnela Karoline wziela go do buzi, nie zastanawiala sie tylko po prostu zaczela go ssac calych sil, Karolina masowala mi delikatnie jajeczka co wprowadzalo mnie stan niewaszkosci. Klaudia wyjela go powiedziala zebym wlal nia cala mase tego co burzy sie mojej pale. Poczulem kolejny dreszcz, po ktorym juz nie wytrzymalem wystrzelilem prosto jej usta, akurat momencie kiedy byl najglebiej, najglebiej wpychala go sobie do samego gardla. Odsunela sie delikatnie blogo rzucila na lozko. Karolina dopadla sie do jej ust, aby skosztowac nektaru jaki wydobyla Klaudia mojego kutasa. Zaczela potem lizac delikatnie mojego grzyba, krazyla jezykiem po rowku dzielacym trzon od zoledzia. Podniecalo mnie to tak bardzo ze czulem jak nastepna fala orgazmu przeszywa moje cialo. Zlapalem ja za czarne, dlugie wlosy przycisnalem do siebie, tak aby moj czlonek caly znalazl sie jej ustach, ona oderwala sie gwaltownie powiedziala ze nie tak.
-Wepchnij mi go dupcie.
Fala naplywajacej spermy cofnela sie na moment, wsadzilem go jej cieplutka dupcie, posuwalem ja tak jak kiedys sobie marzylem. Rznalem ja ona jeczala najglosniej jak potrafila, rekami masowalem jej piersi. Az koncu doszedlem po raz drugi do punktu kulminacyjnego, wtrysnalem nia fala nie mniejsza niz Klaudie, jeknela tylko doskoczy. ja wyciagnalem go aby Klaudia mogla znowu wziac go usta delikatnie masowac jezykiem. Zlizala mojego penisa co do kropelki cala sperme. Potem zrobila to samo Karolina, zlizala jej pizdy dupci caly nektar. Polozylismy sie razem, drazniac swoje narzady wzajemnie, modlilismy sie aby ta chwila trwala wiecznie. Zawiozlam core na urodziny kolezanki sama zaczelam blakac sie po domu, postanowilam sie zabawic. Ciezko myslalam

Posted in | No Comments »

Romans z mama

September 28th, 2007 by anette

Pewnego dnia wchodzac do klatki mojego bloku zobaczylem moja sasiadke postanowilem na nia poczekac. Byla to piekna brunetka duzych piersiach ciemnych oczach. Miala okolo 25 lat. Weszlismy razem do windy ale nie nawiazalismy zadnej rozmowy pewnym momencie ona nachylila sie zobaczylem piekna pupe odziana mocno wpinajace sie stringi. Az westchnalem moj czlonek Sie podniosl. Agnieszka bo tak miala na imie chyba

zrozumiala co chodzi bo schylila sie jeszcze raz wyszla windy. No ale coz wysiadla bylem bardzo podniecony bo chcialem ja ostro przeleciec. Poszedlem do domu rozebralem sie postanowilem zejsc zapukac do niej. Tak wlasnie zrobilem. Agnieszka otworzyla mi drzwi usmiechnela sie powiedziala: wiedzialem ze do mnie przyjdziesz slyszalam jak dyszales windzie jak sie wypinalam. Ja na to odpowiedzialem: bardzo mnie podniecasz tym bardziej jak sie wypinasz. Agnieszka zaprosila mnie do domu. Spytala sie mnie czy swintusze niej myslach. Odpowiedzialem ze oczywiscie ze tak. Agnieszka zaproponowala mi zebysmy to swintuszenie wyprobowali. Na poczatku nie wiedzialem co odpowiedziec ale sie zgodzilem. Spytala sie co chcialbym nia robic wiec powiedzialem jej cichutko na ucho. Widzialem ze byla bardzo zadowolona powiedziala ze jej tez to sie podoba. Po chwili Agnieszka przyszla do pokoju czerownych ponczochach czarnych kozaczkach do kolana lateksowych stringach pieknie wpijajacych sie cipke. Bylem mozno podniecony. Pala mi stanela ona to zauwazyla powiedziala abym sie rozebral. Zdialem koszulke zostalem samych bokserkach Agnieszka dziela rowniez to ze mnie. Zaczalem powoli pieccic przygryzac jej twarde sutki. koncu ona ulozyla mnie na lozku zaczela obciagac ocierale sie ponczochami mojego penisa to mnie podniecalo koncu zaczela mi walic nogami odzianymi kozaczki powiedzialem jej ze nie wytrzymam trysne. Zajalem sie jej cipka ktora coraz bardziej sie moczyla przeszedlem do drugiej dzirki zaczalem jej wsadzac palce dupcie lizac koncu wsadzilem penisa byla zadowolonona zaczalem ja ostro posowac. koncu wyszedlem dupci poprosilem aby znowy mi zwalila nogami. Kozaczki znowu zblizyly sie do fiuta zaczely go obciagac koncu nie wytrzymalem strzelilem prosto na ponczochy kozaczki potem to wszystko ladnie niej zlizalem byla bardzo zadowolona dalem jej jeszcze buzi wsadzilem paluszka dupke. agnieszka byla zadowolona powidziala ze to jeszcze powturzymy jeszcze ostrzej bylo calkiem niedawno pewien upalny wieczor na krakowskim rynku. przechodzily obok nas ladne dziewczyny. usmiechnelismy sie do nich one zapytaly gdzie tu mozna posiedziec przy klimatycznej muzyce piwie. powiedzielismy im jak dojsc do pewnego pubu mieszczacego sie na slawkowskiej. zapytaly sie czy nie zaprowadzimy ich czy nie dotrzymamy im towarzystwa przy stole. zgodzilismy sie checia. zamowilismy kilka piw, tanczylismy podniecaly mnie zwlaszcza dwie, od jednej piersi nie bardzo moglem odlepic wzrok, chyba zeby poobserwowac sobie kragle biodra drugiej jak wywija nimi na parkiecie. mialy na imie natalie juliet. pozostale dwie tez byly ladne, annie mabel. potem musialy isc, my kumplem checia zaoferowalismy sie ze je odprowadzimy. poszlismy nimi do hotelu. zapytaly czy nie wejdziemy na chwile. pokoj byl ladnie urzadzany. kumpel usiadl sobie na lozku jednej nich, natalie juliet na chwile oposcily pokuj zeby pojsc do recepcji po cos. ja tez usiadlem na lozku, wted mabel zaczela lizac moim kumplem, annie dobierala sie do jego spodni. poczulem sie strasznie glupio. patrzylem juz jak zaczynaja ssac jego bena. wtem weszly do pokuju juliet natalie. nie zdziwil ich fakt ze na sasiednim lozku dzieja sie ciekawe rzeczy. przyniosly… dwa kondomy. natalie, ta wielkim sprezystym biustem sciagnela siebie koszulke, nie nosila stanika, ja zaczalem ssac jej sutki. juliet rzucila drugiego kondoma mabel, sama uklekla, rozpiela mi rozporek zaczela gryzc po klejnotach. stopniowa zblizala koncowke mego penisa do swoich ust, az zaczela mi ssac. myslalem ze nie wytrzymam podniecenia. jednoczesnie natalie zalozyla mi jedna noge na kark ja mialem juz glowe pod jej spodniczka, odciagnalem stringi zaczalem lizac jej brzoskwinke. pokoj byl wypelniony jekami. juz poczulem ze mam mojej palce wulkan, ktory lada chwila eksploduje. juliet to wyczula zwiekszyla tepo, az eksplodowoalem jej usta. natalie wyrwala jej mojego penisa rak role sie odwrocily. teraz juliet sciagnela spodenki zaczalem jej lizac cipke kakaowe oczko od tylu, natalie mi obcigala. gdy moj patyk byl pelnej gotowosci natalie zalozyla na niego gumnke, usiadla na nim zaczela sie lizac juliet ja nie przestawalem wylizywac juliet, pomagajac sobie palcami. natalie podskakiwala na moim chuju jak opetana, ja niemal mdlalem. potem zmienilismy pozycje. juliet polozyla sie na brzuchu zaczela lizac cipke natalie. ja sciagnalem kondoma zamiast do cipki wsadzilem kutasa prosto jej waziutka dupke. to sie jej spodobalo bo na chwile sie odwrocila, usmiechnela sie pokiwala aprobata glowa. ale zeby nie bylo mi za latwo zacisnela posladki calych sil. kiedy juz wsadzilem go do konca, przestala sie “opierac” posuwalem ja, jej jeki bylo slychac chyba na kilku pietrach. koncu poczulem ze znowu eksploduje. natalie juliet od razu ustawily sie przy moim grzybie spragnione mojej spermy, ale ja wsadzilem go miedzy cyce natalie tam dokonczylem. juliet zlizala sperme jej piersi. polozylismy sie zasnelismy. wydawalo mi sie ze to sen rano obuce sie swoim lozku, zwlaszcza ze poczulem jak moj znowu jest na bacznosci. otworzylem oczy, zobaczylem ze jest ranel. zajrzalem pod koludre tam juliet ssala mi tak lapczywie ze eksplodowalem bardzo szybko. zlizala do konca sperme myslac ze dalej spie, polozyla sie obok zasnela. ja odczekalem chwile wepchnalem jej mego stojacego chuja prosto do cipki. zaskoczona otworzyla oczy, stopilismy sie pocalunku. posuwalem ja az spuscilem sie jej do ciepki. zadna dziewczyn, ani moj kumpel sie nie obudzili. pozniej jeszcze przez dwie godziny dopoki wszyscy nie wtali kapalismy sie wannie.
nie zapomne tego zdarzenia nigdy. zaprosily nas potem do irladni. zaproszenie przyjelismy:

Posted in | No Comments »

Korepetycje

September 28th, 2007 by anette

Wlasnie zdalem na studia zaczalem starania poszukiwaniu stancji. Odwiedzilem kilkanascie mieszkan, ale zadne nie przypadlo mi do gustu. to cena byla bardzo wysoka, to warunki nie odpowiednie lub dosc daleko od uczelni. Po kilkunastu dniach poszukiwan przeczytaniu wielu, wielu ogloszen prasie znalazlem ogloszenie, ze potrzebny jest korepetytor zamian za pokoj. Zadzwonilem na podany numer ogloszeniu. mieszanymi uczuciami poszedlem pod wskazany adres. Trafilem do mieszkania, ktore mi bardzo odpowiadalo. Jest ono bardzo duze (4 pokoje) mieszkaja nim tylko dwie kobiety matka Bogusia (35-letnia brunetka dosc ladna, lekko puszysta duzym biustem), ktora od lat byla wdowa oraz 16-letnia jej corka Halina, ktora urode figure odziedziczyla po swojej matce.

Stancja jest dosc blisko uczelni mam wlasny pokoj. Dochodzi miedzy nami do porozumienia (dosc blisko uczelni, czynsz nie jest wysoki, raczej symboliczny poza tym mam pomagac jej corce nauce). Po kilku miesiacach dzieki mojej pomocy, Halina uczennicy slabszej stala sie srednio zdolna ale jednoczesnie zauwazylem (a moze mi sie tylko zdawalo) jej nadmierne zainteresowanie moja osoba. Po mieszkaniu chodzila bluzce, sweterku, podomce ale zawsze bez stanika (gdy szla to jej biust falowal) oraz spodniczce mini odslaniajac swoje ksztaltne, grube uda. Czesto czasie nauki przyciskala sie do mnie jednoczesnie sluchajac uwaznie tego co mowie. Nie chcialem psuc dobrych stosunkow jej matka, wiec udawalem wobec niej brak zainteresowania. Wkrotce Bogusia dostaje zaproszenie na wesele bliskiej przyjaciolki, na ktore zabiera Haline rowniez mnie tez. Oczywiscie sie zgodzilem. Bede mogl sie odprezyc od nauki dobrze sie zabawic po udanym zaliczeniu sesji. Pojechalismy sobote przed poludniem autobusem. Zdazylismy bez problemu na ceremonie slubna. Na weselu bylem rozchwytywany przez obie panie. Na przemian tanczylem raz matka kilka tancow potem jej corka. Bogusia preferowala bardziej spokojne, wolne tance; przytulala sie wtedy do mnie czulem na sobie jej biust jej nogi ocierajace sie moje. Moje rece delikatnie przede wszystkim dyskretnie bladzily po jej plecach. Przeciwienstwem jej byla Halina. Lubila tance szybkie na parkiecie byla jak ogien. Jeszcze nigdy tak sie nie bawilem. Gdy orkiestra nie grala to moglem zajac sie konsumpcja, dbajac to aby kieliszki pan byly zawsze pelne. Bogusia pila wodke malymi lykami ja ograniczylem sie podobnie jak Halina do wina. Nad ranem daly sie odczuc skutki zabawy. Coraz czesciej musialem odpoczywac wraz ze mna obie panie.

W drodze powrotnej trafila nam sie okazja. Wszyscy zabralismy sie do samochodu Anety kolezanki Bogusi, ktora musiala juz wracac. Usiedlismy na tylnym siedzeniu Bogusia srodku. Halina byla tak zmeczona, ze od razu usnela ze zmeczenia Bogusia zaczela rozmawiac Aneta. Na zakrecie przechylilem sie polozylem mimowolnie dlon na kolanie Bogusi. ociaganiem zabralem dlon jej kolana. Na nastepnym zakrecie ponownie polozylem dlon na jej udzie. Gdy chcialem zabrac dlon jej kolana to Bogusia scisnela uda jednoczesnie polozyla reke na mojej dloni nie pozwolila mi jej zabrac. Aby nie dac po sobie poznac co sie dzieje, caly czas rozmawiala Aneta jednoczesnie glaszczac pieszczac sie moja dlonia po wewnetrznej stronie ud. Bylo jeszcze ciemno wiec nie musiala sie specjalnie kryc przed innymi tym co robi. Nie zrobilem nic aby to przerwac tylko poddalem sie zaciekawieniem czekalem co bedzie dalej. Przerwala wtedy gdy dojezdzalismy juz do domu na ulicy juz szarzalo. Pomoglem wysiasc paniom samochodu spiaca Halinke pomoglem zaprowadzic do jej pokoju. Wzialem relaksujacy prysznic polozylem sie spac. drzwiach lazienki minalem sie Bogusia. Nie wiem ile czasu minelo ale bylo juz widno gdy poczulem, ze ktos odchyla koldre kladzie sie obok mnie tylu. Udalem ze spie zaciekawieniem czekalem na dalszy rozwoj wypadkow moje mysli byly zaprzatniete tym, kto wszedl do mojego pokoju polozyl sie obok mnie tylu. Nie musialem dlugo czekac na dalszy rozwoj wypadkow. Czyjas reka powoli, delikatnie jakby bala sie, ze mnie obudzi przesuwala sie po moim nagim torsie kierunku podbrzusza. Spodenki mialy dosc luzna gumke, wiec nie stanowily przeszkody tym, ze wsunela sie za spodenki zaczela gladzic jego penisa potem lekko zacisnela sie na penisie gdy juz sie usztywnil. Pozostalem bierny tylko poddalem sie pieszczotom. Bylem juz tak podniecony, ze nie trzeba bylo dlugo czekac na koncowy efekt. Trysnalem sperma zacisnieta dlon obrocilem sie strone sprawczyni tego udajac, ze dopiero sie obudzilem. Okazalo sie, ze to Bogusia. Pochylala sie nade mna odslaniajac swoje wdzieki spod sporego dekoltu koszuli nocnej, ktory ledwo zaslanial jej piersi. Nie sposob bylo zajrzec glab jej dekoltu. Widzialem jej piersi, ktore zwisaly jak ciezkie buly.

- Przyszlam Ci podziekowac za dzisiejszy wieczor. Jeszcze nigdy tak sie nie bawilam od smierci meza mowila wycierajac reke mokra od spermy posciel pochylajac sie nade mna.

Bylem mile zaskoczony, ze starsza, doswiadczona kobieta chce spedzic ze mna noc. Przyciagnalem ja lekko do siebie. Nie oponowala gdy przytulilem sie do niej kladac jedna reke na jej plecach druga na udzie, ktora zmyslowo opuszkami palcow bladzila po wewnetrznej stronie jej nozek pod koszula, ktore poslusznie lekko sie rozchylily zapraszajac do dalszych pieszczot. Gleboko zaciagalem sie zapachem jej ciala. Pachniala uroczo. Chwycilem za brzeg koszuli zaczalem powoli odslaniac jej uda, muszelke, podbrzusze koncu delikatnie ja sciagac. Bogusia usiadla, podniosla rece do gory pozwolila sobie sciagnac ja siebie nastepnie rewanzu sciagnela do konca moje slipy polozyla sie na plecach. Podziwialem jej wspaniala figure, jej duze, sterczace piersi, szerokie biodra szczegolnie jej plaski brzuszek jej niewielki puszek okalajacy jej muszelke. Teraz moglem pelni ocenic nienagannosc jej sylwetki. Polozylem sie tuz obok niej na boku, kladac glowe na jej ramieniu, przyciagnalem przytulilem ja do siebie. Pocalowalem ja raczej to ona mnie pocalowala. Bez pospiechu, delikatnie muskala moje wargi.

- Wysun jezyczek powiedziala.

Bez sprzeciwu pokazalem jezyk, ona objela go swoimi ustami zaczela go delikatnie ssac, od czasu do czasu lekko go przygryzajac. Nie wiem jak dlugo sie tak calowalismy, ale musialem przerwac gdyz zaczynalo mi brakowac powietrza. Popatrzyla mi gleboko oczy nastepnie sama nie spieszac sie wepchnela swoj jezyk moje usta. Zaczela sie zabawiac moim jezyczkiem, robic oraz naprzemian wsuwac wysuwac jezyk moich ust. Nie pozostawalem jej dluzny. Robilem to samo co ona ponadto moja dlon rozpoczela podroze po jej ciele. Chcialem zwiedzic kazdy zakamarek, zakatek jej ciala. Glaskalem sciskalem jej piersi, brzuszek, uda, kolana. Gdy muskalem jej wewnetrzne powierzchnie ud, to usluznie rozchylila nogi jakby chciala mnie zaprosic abym piescil jej muszelke. Nadal nie spieszac sie glaskalem uda cala dlonia. Wykonujac polkola kierowalem sie ku jej muszelce, az do niej dotarlem. Bogusia gdy poczula na swoim lonie moja dlon to jeszcze bardziej, maksymalnie rozchylila swoje nogi otwierajac dostep do swojej milosnej groty. Natychmiast palcem wniknalem glab jej ciala potem wszedl drugi trzeci. Zaczalem poruszac palcami jej rozkosznej jamce starajac sie zaglebic sie jak najdalej. Jednoczesnie zaczalem ssac jej piers. Moje zabiegi spowodowaly, ze zaczela cicho jeczec. tym czasie przyciskala moja glowe do biustu, nastepnie lekko popychala ja kierunku lona. Wzrastalo niej pozadanie. Zrozumialem co chodzi Bogusi. Powoli ale systematycznie kierowalem sie kierunku muszelki, po drodze lizac calujac jej brzuszek. Podnioslem polozylem sie na brzuchu wygodnie miedzy jej nozkami. Rozchylilem je lagodnie ale stanowczo najmocniej jak moglem zarzucilem je sobie na ramiona. Od spodu chwycilem za jej biodra wzialem sie do dziela. Zaczalem od delikatnego muskania, lizania jej wewnetrznych ud. Nie spieszylem sie. Chcialem przedluzac jak najdluzej ta chwile. Zmienialem nacisk obszar lizania. Bogusia zaczela ciezko oddychac cicho jeczec. Wiedzialem, ze zaczyna sie juz podniecac wiec jezyczkiem przejechalem po jej rowku. Zaczalem coraz bardziej zaglebiac goracy jezyk jej muszelce, wwiercalem sie nia jednoczesnie lekko wkladalem palce jej pochwe przebieralem nimi jej norce. Na moje coraz silniejsze podniety odpowiadala coraz glosniejszym stekaniem, sapaniem jeczeniem. koncu powiedziala jeczacym glosem:

- Dosc, dosc juz, juz dluzej nie wytrzymam.

Po dluzszej chwili gdy jej jeki byly juz dosc wyrazne powzialem pewna mysl. Do tej pory to ja ja zaspokajalem oralnie. Chcialem sie przekonac czy ona tez zechce uzyczyc swoich ust aby mnie zaspokoic.

- Czy jestes juz rozluzniona zrelaksowana? spytalem.

- tak, jak nigdy dotad odrzekla.

- Poloz sie wiec na wznak poprzek lozka.

Nie rozumiala na razie co chce od niej ale ciekawosci poslusznie uniosla polozyla sie przede mna jej glowa byla nadal na lozku. Okrazylem lozko, delikatnie ja pociagnalem za pachy na skraj lozka aby jej glowa byla poza lozkiem odchylilem jej glowe dol. Jej wlosy dotykaly teraz podlogi.

- Co robisz!? zapytala troche przestrachem troche zaciekawieniem.

- Badz spokojna, zaufaj mi.

Ukleknalem przed nia, podnioslem jej glowe pocalowalem ja jeszcze raz usta wpychajac jezyczek do ust, druga reka piescilem jej muszelke. Przerwalem pocalunek cichym szeptem kilkakrotnie szepnalem jej do ucha.

- Otworz usta wez go.

Nastepnie opuscilem jej glowe, zeby zwisala przytknalem penisa do jej ust. Na jej twarzy odmalowalo sie zdumienie zazenowanie tym co uslyszala. innych warunkach to by zdecydowanie odmowila, ale teraz byla mocno juz podniecona glowie jej troche od ilosci wypitego alkoholu, ktory ograniczyl jej samokontrole czyli byla humorze, ze bez sprzeciwu poddala sie. Po dluzszej chwili, ktora ciagnela sie jak wieki powiedziala:

- Nigdy tego jeszcze nie robilam, chociaz czasami sluchajac przyjaciolek chcialam sprobowac jak to jest. Co mam robic?

- Przede wszystkim rozluznij sie, zrelaksuj zaufaj mi. Nic na sile. Otworz usta.

Poslusznie, szeroko otwarla usta moj penis gleboko wszedl jej jame ustna az czubek dotknal jej gardla. Byla oszolomiona tym co przed chwila zrobila. Oto ona 35-letnia kobieta, ktora zasadzie moglaby byc jego matka bierze usta penisa. Nigdy do tej pory tego nie robila. Jej maz nigdy jej ten sposob nie piescil, ani ona jego. Przez jej cialo przebiegl dreszcz podniecenia. Troche sie zakrztusila. Wyjalem pozwolilem jej przelknac sline jeszcze raz ja uspokoilem. Poprawilem ja na lozku tak, ze jej glowa jeszcze bardziej zwisala. Teraz jej jama ustna, gardlo przelyk tworzyly prawie linie prosta. Wiedzialem, ze tej pozycji bede mogl maksymalnie gleboko zaglebiac sie jej usta az po nasade. Pochylilem sie nad nia, jezykiem nie spieszac sie zaczalem lizac poczawszy od jej piersi kierunku podbrzusza ona palcami nakierowala penisa do ust. Tym razem delikatniej ostrozniej wsadzilem penisa jej szeroko otwarta jame ustna, dotarlem do jej gardla moje wloski lonowe dotknely jej warg. Byl maksymalnie jej ustach. Zamknela usta aby mocniej czuc go dlonmi objela za moje posladki. Polozylem sie na niej zaczalem ja tej pozycji rznac, czujac rowniez jak jej rozkoszne polkule pieszcza moj brzuch. poczatku bylo to bardzo powoli, nie chcialem sie spieszyc. Chcialem aby przyzwyczaila sie do tego. Rozkoszowalem sie kazda chwila, kazdym powolnym ruchem penisa jej ustach. Miala go gleboko gardle ale juz sie nie krztusila tylko bezwolnie poddawala sie moim ruchom. Oddychala przez nos ogrzane powietrze wypuszczala ustami ogrzewajac sliniac go. Czula tez jak palcami rozchylil jej uda, potem wodzil palcem po sromie jej muszelki zaglebial niej palce. Czula jego jezyk na podbrzuszu, jak mielil, wwiercal sie jezykiem jej muszelke spijal jej soki. Gdy zaczalem odczuwac, ze dochodze do finalu to tuz przed wytryskiem zatrzymalem sie wyjalem jej ust. Poczekalem az penis sie ponownie wlozylem jej do ust. Zaczynalem od nowa pobudzac go do wytrysku. Jeszcze dwa razy wyjmowalem jej ust, za kazdym razem coraz trudniej bylo mi sie powstrzymywac, zanim zdecydowalem sie na final. Gdy sie zblizyl, to jeszcze bardziej soba mocno ja przygniotlem twarz zanurzylem gestwinie jej wloskow lonowych lizalem jej muszelke. Penis dotykal jej gardla, byl maksymalnie zaglebiony jej cieplych, wilgotnych ustach, ktore dokonczyly reszty dziela. Trysnalem. Bogusia kiedy poczula, ze sie zatrzymal jej ustach nie wyjmowal, to domyslila sie, ze za chwile nastapi wytrysk. Byla przygnieciona jego slodkim ciezarem nie mogla zrobic zadnego ruchu. Mogla tylko mocniej przycisnac go do siebie, do swojej twarzy. Nie wiedziala jak to bedzie. jednej strony byla ciekawa jak to jest gdy penis zacznie tryskac jej ustach wypluwajac swoja zawartosc oraz smaku spermy, wprost pozadala tego; drugiej strony sadzila, ze jest to cos obrzydliwego. Miala glowe pelna rozterek ale nie mogla juz sie wycofac gdyz przygniatal ja nie pozwalajac na zaden ruch. Nie pozostalo jej wiele czasu na rozmyslania. nastepnej sekundzie poczula gleboko przelyku silne uderzenie goracej spermy bijace jej gardlo. Pierwszy wytrysk byl bardzo silny obfity, ze ledwo go przelknela juz nastepny tryskal jej przelyk rownie obfity. Nastepne byly juz coraz slabsze, zamierajace juz nie miala problemu przelykaniem spermy, ktora trafiala wprost do jej zoladka. Nie czula smaku. Poczula smak spermy wtedy, gdy zaczal powoli ruszac penisem jej ustach, gdy jezyczkiem dotknela jego czubka. Wydal jej sie jakis mdly, nijaki. Nie byla przyzwyczajona jeszcze do tego smaku. Jej cialo opanowalo rozleniwienie, blogostan. Gdy wreszcie wyjal jej ust miekkiego juz penisa, zszedl niej uwolnil ja. Wstala poszla do lazienki wyplukac jame ustna resztek spermy. Po chwili wrocila. Byla juz bardzo, bardzo rozbudzona podniecona jej norka usilnie domagala sie spelnienia. Ulozyla sie wygodnie obok rozlozonymi nozkami zapraszala go do siebie. Pragnela mezczyzny.

- Chodz, wejdz we mnie, kochaj mnie szepnela mi wprost do ucha.

Podnioslem sie przesuwajac sie nad nia powoli opadlem na jakze pulchne cialo mojej kochanki. Przytknalem wyprezonego penisa do jej dziurki, ktory byl ponownie gotowy aby wtargnac do jej wnetrza patrzac prosto jej oczy zaczalem powoli zaglebiac sie niej. Norka byla tak ciepla, sliska mokra, ze poslusznie rozstapila sie pod naciskiem penisa przyjmujac do srodka, ktory wnikal jej glab. Wszedlem nia od razu zaglebiajac sie maksymalnie. Nasze wloski lonowe spotkaly sie. Czulem sie jakbym lezal na miekkich poduszkach, gdyz przy kazdym ruchu zapadalem sie jej pulchne, miekkie cialo.

- Mozesz sie spuscic we mnie, nie obawiaj sie. Jestem juz tydzien po terminie powiedziala.

Objela go rekami nogami jego tors gniotl jej piersi. Czula jak jego penis lekko rozpycha jej muszelke jak wchodzi nia. Czula go bardzo dobrze gleboko sobie ta cudowna twardosc, ktora wypelniala ja cala, jak poruszajac sie niej ociera sie scianki jej pochwy, jak zaglebia sie uderza jej szyjke macicy. Jego cialo raz po raz rytmicznie zderzalo sie jej miekkim, pulchnym cialem. Jej cialo zgodnie jego rytmem wychodzilo naprzeciw jego milosnych pchniec. kazdym jego ruchem coraz bardziej sie podniecala byla juz teraz mocno podniecona. Pojekiwala rozkoszy coraz glosniej. Przypuszczalem, ze jej coraz glosniejsze jeki moze uslyszec Halina, wiec wepchnalem jezyk jej lekko rozchylone usta. Zaczalem dochodzic do finiszu. Czulem jak sperma zaczyna sie zbierac wedrowac ku wylotowi, jak zaraz trysnie wiec jeszcze bardziej przyspieszylem. Zdazylem tylko powiedziec:

- Juz.

Bogusia gdy to uslyszala to jeszcze mocniej oplotla go rekoma za szyje nozkami za ledzwie. Chciala go mocno, mocno czuc go jak najglebiej sobie. Przez caly czas kochania sie wielka niecierpliwoscia czekala na ta jedna, jedyna chwile, gdy bedzie mogla poczuc sobie to jakze znajome, dawno nie zaznane, przyjemne uczucie, gdy nasienie zacznie tryskac nia, jej wnetrze. Uwielbiala ten moment. Jakze byla szczesliwa gdy nastepnej chwili poczula gwaltowne trysniecie spermy bijace glab jej ciala. Za pierwszym trysnieciem czula nastepne coraz bardzie zamierajace. Czula tez skurcze swojej muszelki, ktora miekko otulala drgajacego plujacego sperma glab jej ciala penisa. Wlasnie przezywala swoj pierwszy od kilku lat orgazm. Szeptem powiedziala:

- Moj kochany, moj mily, kocham Cie szeptala mi wprost do ucha, ktora byla najwspanialsza muzyka dla moich uszu.

- ty takze bylas bardzo wspaniala. Jestes wspaniala kochanka.

Spedzili jeszcze troche czasu calujac sie rozpamietujac to co zaszlo zanim usneli razem spleceni. Obudzil sie na dzwiek skrzypniecia drzwi. Zobaczyl tylko delikatnie zamykajace sie drzwi Bogusie smacznie spiaca tuz jego boku. Spojrzal na budzik. Byla godzina po poludniu. wiec Halina juz wie, ze matka spala nim. Specjalnie sie tym nie przejal. Zastanawial sie tylko czy powiedziec Bogusi tym. Doszedl koncu do wniosku, ze jednak nie. Patrzyl na Bogusie, jak lezy na brzuchu jeszcze smacznie spi. Na mysl tym co sie stalo kilka godzin wczesniej, jego penis od razu sie usztywnil zaczal sie domagac swojej porcji pieszczot, wiec juz bez obaw ostroznie zsunal niej koldre, rozchylil jej nogi przysunal sie blizej niej. Bodl ja sterczacym penisem palcami wodzil po jej aksamitnej skorze. Chcial jeszcze raz sie nia kochac. Pochylil sie nad nia powoli opadl na jej cialo. Jej muszelka byla jeszcze teraz po kilku godzinach bardzo wilgotna, ze penis bez trudu odnalazl wejscie do jej szparki bez oporu wszedl nia od razu. Uczucie rozkoszy momencie wejscia bylo tak silne, ze Bogusia momentalnie sie obudzila zorientowala sie, ze lezy na brzuchu ktos ja przygniata do poscieli, swojej muszelce porusza sie jakas twardosc. Odwrocila glowe ujrzala usmiech goszczacy na twarzy kochanka.

- Ale jestes nienasycony, dziekuje za mila pobudke powiedziala.

- Uwielbiam kochac Twoje jakze pulchne cialo Wasza Puszystosc odrzeklem.

- Ooo, dziekuje za komplement. Nikt jeszcze mnie tak nie nazwal.

Pozwolila zeby Andrzej splotl dlonie jej dlonmi poslusznie poddawala sie jego pchnieciom. Zaczela ciezko dyszec jeczec rozkoszy poczatku cicho potem juz coraz glosniej. Po dluzszej chwili aby mocniej poczuc GO sobie, uniosla biodra nieco do gory. Byla teraz bardziej podatna na glebsze wbijanie penisa od razu odczula glebsze wnikanie nia jego penisa. Jeszcze bardziej sie podniosla. Teraz juz normalnie kleczala Andrzej wbijal GO nia, ktory teraz dochodzil do dna jej piczki. Ogarnela ja fala rozkoszy nie czula jego mocno zacisnietych palcow na jej biodrach. Wtulila twarz poduszke aby zagluszyc wlasne jeki, zeby corka ich nie uslyszala sie nie obudzila. Orgazm do Bogusi przyszedl nagle jak lawina, ktora zaskoczyla smialka na swej drodze. Byl wyrazny, dlugi, silny. Poczula jeszcze drzenie pulsowanie sobie penisa oraz tryskanie goracej spermy dno macicy rozlewanie sie ciepla jej wnetrzu. Opadla na posciel, zamknela oczy zapadla rozkoszy lekkie omdlenie. Dawno nie odczula takiego orgazmu. Chciala zeby ta chwila trwala jak najdluzej. Nie czula nawet jego ciezaru na sobie, jak przygniatal ja do poscieli. Gdy ponownie otwarla oczy to zobaczyla usmiechnieta twarz Andrzeja otwierajace sie drzwi, nich Haline wchodzaca ze sluchawka telefonu.

- Moglabys chociaz zapukac fuknela na corke patrzaca na nich jak leza razem wtuleni stojaca swojej luznej, nocnej koszuli, ktora przeswitywala na tle okna.

Byla troszke niezadowolona jej pojawienia sie. Nie miala zadnych tajemnic przed corka. Kiedys tak by jej powiedziala, gdyz miala bardzo dobry kontakt corka mogla jej powierzyc wiele tajemnic Halina nigdy do tej pory nie naduzyla jej zaufania. Ale teraz czula sie troche nieswojo, jak sztubak przylapany na goracym uczynku. tez musial teraz zadzwonic telefon pomyslala. Nie wiedziala, ze od kilkunastu minut Halina wielkim zaciekawieniem podgladala ich widziala wszystko. Miala wielka ochote aby wejsc do pokoju Andrzeja ale jej zabraklo odwagi tylko napieciem zaciekawieniem patrzyla na nich przez niedomkniete drzwi. Czula jak krew pulsuje na skroniach, jej norka zrobila sie mokra. Wetknela paluszek norke zaczela nim poruszac wewnatrz. Pierwszy raz widziala kochajaca sie pare. Patrzyla tylko patrzyla starala sie zapamietac jak najwiecej szczegolow. Gdy zadzwonil telefon to wrocilo otrzezwienie miala dogodny pretekst aby wejsc. Bogusia cmoknela swego kochanka policzek uwolnila sie spod jego ucisku. Delikatnie zrzucila go siebie, wstala, chwycila za swoja koszule nocna, objela corke za ramie wyszla zamykajac drzwi za soba.

- Jak bylo, jak bylo? dopytywala sie niecierpliwie Halina.

- Cudownie, bede musiala to kiedys powtorzyc odpowiedziala przeciagajac sie biorac sluchawke.

Gdy skonczyla rozmowe to poszla do lazienki aby sie odswiezyc. Za nia weszla Halina zrzucila siebie swoja koszule. Weszly razem do kabiny prysznicowej gdyz czesto sie razem kapaly. Bogusia odkrecila wode zaczela sie namydlac. Podala corce mydlo spojrzala na jej podniecona twarz, na jej blyszczace oczeta. Znala to jej spojrzenie.

- co chodzi, co Cie nurtuje? spytala.

- Czy… czy… czy ja tez moglabym uczestniczyc w… powtorce.

- Jakiej znowu powtorce?

- Nno, no wiesz szepnela cichym szeptem.

Teraz sie dopiero domyslila, co jej chodzi.

- Porozmawiamy sobie szczerze tym pozniej, teraz umyj mi plecy.

Jej corka juz dorastala powoli przeksztalcala sie kobiete. Za kilka tygodni bedzie obchodzila 17-te urodziny. Chciala jak najdluzej odwlec to co juz bylo tak nieuniknione. Przez kilka nastepnych dni Bogusia ani Halina nie podejmowaly tego tematu, ale Halina podswiadomie czula, ze matka nie bedzie robila jej wstretow, wyrzutow bedzie mogla sie kochac za jej cicha zgoda przyzwoleniem. Dlatego tez podczas korepetycji specjalnie prowokowala mnie jak tylko mogla, abym byl jej pierwszym. Byla gotowa na wszystko. poczatku mnie to bawilo jak ocierala sie mnie, jak kladla moja dlon na swoich grubych udach, pocierala piescila sie posuwistymi, dlugimi ruchami. Musialem koncu to przerwac gdyz rozpraszala mnie siebie. koncu jej powiedzialem:

- Skupmy sie teraz na Twojej edukacji. Nie chce byc niewdzieczny wobec Twojej matki Ciebie ale nie powinnismy tego robic.

- Dlaczego? Czy ja sie Tobie nie podobam?

- Jestes piekna, wspaniala dziewczyna, ale co powie na to Bogusia. Nie chcialbym aby przeze mnie lub Ciebie nasze wzajemne stosunki sie popsuly. Rozumiesz to?

- jesli Ci powiem, ze mama sie zgodzila na to, tej chwili jej nie ma.

- Ale moze zaraz wrocic.

- Tak szybko nie wroci, musiala pojechac pilnej sprawie. Wroci dopiero za kilka godzin.

Po tych slowach wstala zaraz usiadla na moich kolanach powoli przytknela usta do moich ust. Bylem lekko oszolomiony tym co uslyszalem. Nie chcialem jej zrazac do siebie wiec pocalowalem ja wpychajac jezyczek do jej ust, jednoczesnie pieszczac jej wewnetrzna strone ud. Nie pozostawala bierna, tylko oddawala moje pocalunki. Ostatnia sila woli przyszlo otrzezwienie opamietalem sie. Nie moglem dopuscic by sytuacja jakiej sie znalazlem wymknela sie spod kontroli. koncu powiedzialem:

- Jesli Bogusia wyrazila zgode, to niech przyprowadzi Cie do mojego pokoju, rozbierze Cie do naga polozy Cie do mojego lozka obok mnie. Wtedy uwierze, ze naprawde wyrazila zgode. Zaznalas juz troche przyjemnosci, teraz bierzmy sie do nauki. przyszlym tygodniu masz dwie klasowki. Powinnas sie skupic na tym aby tych klasowek dostac przynajmniej czworki stac Cie na to staralem sie rozsadnie wytlumaczyc swoja odmowe.

Wyszla pokoju obrazona mina. Pozno nocy jeszcze czytalem skrypt aby sie przygotowac do zajec na uczelni. Myslalem, ze juz wszyscy spia, gdy przyszla do mojego pokoju Bogusia. Wyjela mi skrypt reki, odrzucila koldre, chwycila mnie za reke pociagnela za soba. Zaprowadzila mnie do swojej sypialni, powoli zdjela mi slipy popchnela na swoje loze, ktore bylo znacznie szersze od mojego. Zrzucila siebie koszule nocna polozyla sie obok mnie przyciagajac mnie do siebie. Przytulilem sie do niej calujac jej cialo glaszczac jej delikatna skore wewnetrznej strony ud.

- Przyprowadzilam Cie do mojej sypialni abys wiedzial, ze zawsze mozesz przyjsc do mojej sypialni kiedy tylko bedziesz mial ochote. Chcialam tez Toba porozmawiac Halinie. Zauwazylam, ze ostatnio stala sie nadpobudliwa to mnie martwi. Rozmawialam nia milosci czym jest seks. Czy Toba tez rozmawiala?

- Byla mnie dzisiaj probowala mnie namowic abym sie nia kochal. Podobno pozwolilas jej na to. Czy to prawda?

- Pozwolilam? To zbyt duze slowo. Wspomnialam tylko, ze porozmawiamy tym pozniej.

- ja sie boje, ze jak zabronimy jej, to pojdzie do lozka pierwszym lepszym stracimy nad nia kontrole. Roznie moze sie wtedy zdarzyc. Czy nie lepiej byloby dla niej aby to sie stalo tutaj, pod Twoja kontrola. Za dwa tygodnie obchodzi urodziny. Moze wtedy jako nasz prezent urodzinowy dla niej pozwolimy aby sie nami kochala. Co Ty na to?

- Nie wiem, moze masz racje, przemysle to teraz kochaj sie ze mna.

Lezala na wznak. Pocalowalem ja zaczalem piescic, ssac lizac jezykiem jej szyje biust szczegolnie brodawki, ktore teraz pod wplywem pieszczot znacznie sie powiekszyly aureole wokol nich. Ten rodzaj pieszczot zawsze ja podniecal wilgotniala momentalnie. Mruczala przy tym jak kotka. Chcialem aby zaspokoila mnie oralnie, wiec usiadlem obok niej pocalowalem ja wpychajac jezyczek do jej ust. Calujac ja lizac jej szyje, piersi pepek kierowalem sie ku jej muszelce caly czas przysuwajac sie do niej, az ulozylem sie odwrotnie do niej moje usta dotarly do jej podbrzusza. Potem pomoglem przewrocic sie jej na bok co nie bylo latwe przy jej wadze aby sobie ulatwic dostep do jej muszelki podnioslem jej nozke, objalem ja za biodra, oparlem glowe na jej udzie, przebilem sie przez jej faldki tluszczu zanurzylem twarz jej gestwinie calymi ustami przywarlem do jej lechtaczki. Jezyczkiem od razu zaczalem ja draznic lizac jej wargi sromowe zaglebiac sie jej muszelce. Bogusia caly czas biernie poddawala sie zabiegom Andrzeja cicho jeczac, ale gdy Andrzej przewrocil ja na bok, przywarl do niej calym cialem, tuz przed soba przy twarzy zobaczyla dumnie wyprezonego penisa, ktory bodl ja nos, policzki, usta. Natychmiast zrozumiala czego od niej Andrzej oczekuje, chociaz nic nie mowil, do niczego jej nie zmuszal przyrzekla sobie przy poprzednim razie, ze nie wezmie go do ust tym bardziej nie pozwoli, aby wytrysk nastapil jej ustach. Specjalnie nie miala na to ochoty, ale jego ramionach czula sie bezbronna ta przemozna rozkosz wyplywajaca jej muszelki pod wplywem subtelnych lizniec jezyczka Andrzeja spowodowala, ze zupelnie jej niechec gdzies uleciala przed wzieciem penisa usta. Postanowila, ze tylko lekko wezmie go usta, bedzie trzymala tylko sam czubek, aby nie bodl ja. Powoli wziela go palce, przysunela glowe jeszcze blizej penisa, nakierowala czubek do rozchylonych, drzacych ust, zamknela oczy, objela miekkimi wargami zoladz czlonka wolno, wolno zaczela go polykac. Gdy juz miala go polowie ustach to Andrzej przysunal sie do niej jeszcze blizej pozwolila wepchnac sobie do ust do konca, az wargami dotknela jego wloskow lonowych. Postanowila, ze ograniczy sie tylko do trzymania go ustach. Nie wysuwala tylko caly czas trzymala go ustach. Ogromna rozkosz wyplywajaca muszelki powodowala, ze ponownie zaczela jeczec zaczela calymi ustami jezyczkiem ugniatac ssac tkwiacy jej buzi kawal twardego miesa. Wilgotnosc cieplo jej ust spowodowaly, ze penis zaczal odzyskiwac swoja twardosc, budzic sie do zycia, nasienie zaczelo sie gromadzic wedrowac ku wylotowi. Stracila poczucie czasu, nie wiedziala jak dlugo to trwalo, gdyz cala uwage skupiala na rozkoszy wyplywajacej muszelki niz na penisie tkwiacym jej ustach, gdy nagle chwili najmniej spodziewanej, strumien spermy zaczal obficie tryskac czubka penisa zalewac jej podniebienie, gardlo ponownie poczula ustach jego smak. Teraz wydal jej sie mniej mdly nieprzyjemny niz poprzednim razem wiec nie cofnela glowy tylko pozwolila aby nadal tkwil jej ustach zalewal jej gardlo az koncu zaczela swiadomie ssac jego czubek polykac zawartosc juz ledwo wyplywajaca nadal ze szczytu zmieszana jej slina. wtedy znienacka przyszedl do niej orgazm, ktory opanowal cale jej cialo. Zapadla blogostan. Po kilkunastu chwilach doszla do siebie wypuscila nadal tkwiacego jej ustach penisa. Polozyla sie wygodnie na wznak ja ulozylem sie obok niej calujac jej aureolki wokol sutkow pieszczac jej muszelke.

- Chodz do mnie, kochaj sie ze mna. Powinienes teraz ty mnie zaspokoic najlepiej jak tylko potrafisz to mowiac lekko rozszerzyla podciagnela nogi.

Takiej prosbie nie moglem przeciez odmowic. Kleknalem przed nia miedzy jej nogami, chwycilem za jej kostki, unioslem nastepnie rozszerzylem jej nogi jak tylko to bylo mozliwe przy jej puszystej figurze az zarzucilem je sobie na ramiona przytknalem swego twardego penisa do jej miekkiej, mokrej muszelki gdzie rozpoczynala sie droga glab jej ciala pchnalem tak ostro, ze wszedlem nia od razu. Moment wejscia dla Bogusi byl tak silny gwaltowny, ze delikatne platki jej muszelki natychmiast rozstapily sie wpuszczajac brutalnie wdzierajacego sie jej pochwe penisa, ust Bogusi poplynal mimowolnie dosc glosny jek, ktory mogl byc slyszany calym mieszkaniu. nastepnym pchnieciu maksymalnie sie nia zanurzyl docierajac do samego dna. Kazde jego pchniecie uderzalo dno jej pochwy wyzwalajac jej ust coraz to nowe niekontrolowane jeki tylko jej nogi amortyzowaly przed calkowitym zetknieciem sie obu cial. To bylo dla niej niezwykle przezycie tylko bezwolnie poddawala sie jego milosnej pchnieciom jakby chcial ja przebic na wylot. Mocno dyszala charczala:

- Mocniej, mocniej, przebijesz mnie.

Gdy przyspieszyl to domyslila sie, ze za chwile nastapi koniec tej Jego ruchy byly coraz szybsze gwaltowniejsze, gdy naraz opadl na nia znieruchomial, to uwolnil jej nogi na szyi poczula jego szybki, glosny oddech gleboko sobie drgajacego tryskajacego sperma glab jej ciala penisa. Szybko oplotla nozkami jego ledzwie przycisnela go do siebie aby lepiej czuc sobie wytryski poszczegolnych porcji nasienia bijace jej macice. Zawsze uwielbiala ten moment. wyczerpania zapadla blogostan. Byla szczesliwa, zadowolona, spelniona ale tak mocno zmeczona wyczerpana, ze nie miala sily aby zrzucic siebie Andrzeja wiec po chwili usnela nim na sobie.

Nazajutrz po poludniu Bogusia przeprowadzila corka dluga, szczera rozmowe na temat ewentualnego wspolzycia seksualnego metod antykoncepcji. koncu ustalily wspolnie, ze urodziny Bogusia udzieli jej slubu poscielnego. Poznym wieczorem poszedlem do sypialni Bogusi. Nie spala, tylko czekala na mnie robiac miejsce obok siebie. Poinformowala mnie swojej decyzji sprawie corki. Halina obiecala matce, ze do czasu urodzin powstrzyma sie od seksu. Zaczelismy wspolnie przygotowywac sie do tego wydarzenia, obmyslajac stroje, ceremonial, aby Halina miala wrazenie, ze jest to dla niej najwazniejszy dzien zycia (jak dziewczyna przemienia sie kobiete).

W przeddzien urodzin Haliny gdy Bogusi jeszcze nie bylo ja nadal udzielalem jej korepetycji Halina mimo wszystko prowokowala mnie. Nie pozostawalem obojetny na jej poczynania. Trudno bylo odmowic napalonej nastolatce, ktora sama pchala sie moje ramiona. Moja reka machinalnie zaczela powoli gladzic piescic jej wewnetrzna czesc ud bardzo powoli rozpinac przodu od dolu guziki jej sukienki bladzic po jej ciele. Byly to bardziej musniecia niz dotyk, ale sprawialy Halinie tak wielka przyjemnosc, ze jej oddech stawal sie coraz szybszy glosniejszy. Specjalnie na razie omijalem jej muszelke biust, starajac sie tym wieksza dac jej podniete. Aby ulatwic sobie dostep do jej jakze cudnego, mlodego chetnego ciala, powolnym ruchem zdjalem niej sukienke, nastepnie rozpialem jej tylu haftki biustonosza, ktorego sama chetnie sie pozbyla rzucajac za siebie. Jej dlon chwycila moja reke poprowadzila kierunku biustu nastepnie pod majteczki do swojego jakze niewielkiego jeszcze meszku na lonie. Przez dluzsza chwile wodzilem palcem po jej szczelince probowalem wniknac glab jej muszelki, jednak jej majteczki mocno ograniczaly moje ruchy. Lekko zrzucilem ja siebie, chwycilem za brzegi majteczek powolnym ruchem zsuwalem je dol przy jej pelnej akceptacji. Nastepnie wzialem ja na rece przenioslem ja pewnym wysilkiem na tapczan, bo do lekkich nie nalezala. Po jej oczkach usmiechu poznac bylo jak bardzo jest radosna szczesliwa tym co za chwile bedzie mogla przezyc. Byla tak niecierpliwa, ze pomogla mi zdjeciu koszuli spodni. Nastepnie usluznie polozyla sie na wznak na plecach lekko rozchylila nogi pewnym zaciekawieniem patrzyla jak pozbywam sie resztek garderoby, jak podchodze do niej kieruje nia swego jakze nabrzmialego juz penisa.

- Nie tak szybko moja droga, jeszcze nie dzisiaj, poczekajmy do jutra. teraz zamknij oczy rozchyl usta powiedzialem.

Nie zadawala zbednym pytan, tylko lekko rozchylila wargi wysunela koniuszek jezyczka, oblizujac wargi. Usiadlem obok niej, pochylilem sie nad nia pocalowalem ja lekko usta obejmujac jej wilgotny jezyczek. Muskalem jej wargi jezyczkiem lekko ostroznie jeszcze bardziej rozchylilem jej usta. Moglem teraz bez przeszkod delikatnie mielic jezyczkiem jej ustach. Nie pozostawala obojetna na moje zabiegi. Czulem jej dlonie jak wedruja delikatnie masuja moje plecy. Moje dlonie nie pozostawaly bierne tylko lekko piescily ugniataly jej nabrzmiale juz piersi nastepnie jej muszelke, ktora byla juz lekko zarozowiona. Przenioslem obiekt calowan na jej szyje, jej piersi szczegolnie jej sutki aureolki wokol nich, brzuszek kierujac sie kierunku jej meszku na lonie, az ulozylem sie odwrotnie do niej. Polozylem sie na plecach poprosilem aby uklekla nad moja glowa. Byla bardzo pilna domyslna uczennica. Przelozyla noge uklekla okrakiem mi na twarzy wyprostowana przodem kierunku nog dotykajac kolanami lydkami mojego torsu. Chwycilem za jej szerokie biodra, lekko przyciagnalem do twarzy przejechalem jezykiem po jej rowku muszelki. Pod wplywem delikatnych, subtelnych lizniec muszelki, po jej ciele ponownie przeszedl dreszcz podniecenia, wiec jeszcze bardziej obnizyla sie abym mogl bez problemu dosiegnac ja wargami jezyczkiem ja jeszcze silniej zaczalem wwiercac sie jej muszelke. Czulosc jezyczka kochanka, ktory wwiercal sie coraz bardziej oraz dreszcze podniecenia wyplywajace jej muszelki sprawily, ze zaczela jeczec rozkoszy, na poczatku cicho potem coraz glosniej. Gdy byla juz mocno rozochocona podniecona uznalem wiec, ze powinienem zrobic nastepny krok kierunku jej milosnej edukacji. Lekko rozchylilem podciagnalem nogi. Polozylem rece na jej plecach lekko ale stanowczo popchnalem ja, ze musiala oprzec sie lokciami na tapczanie. Objalem ja rekoma wpol za jej alabastrowe biodra przyciagnalem ja do siebie tak, ze dotknela mojego brzucha swoimi piersiami, przed jej oczami ukazal sie niczym maszt moj penis, ktory domagal sie swojej porcji pieszczot. Halina opadla na tors Andrzeja przygniatajac go swoim pulchnym cialem zobaczyla tuz przed oczyma penisa. Byla troche zaskoczona tak bliskim widokiem penisa, ktory byl dosc dlugi gruby, ze ledwo zacisnela paluszki na nim obejmujac go ktory kusil ja niczym magnes, ze koncu ogromnym wahaniem zarazem narastajaca ciekawoscia wziela go dlon zaczela delikatnie powoli przesuwac luzna skorke. Oddech stawal sie coraz szybszy skroniach czula pulsowanie krwi. Po dluzszej chwili troche wstydliwie zazenowaniem zblizyla usta do penisa pocalowala jego czerwony, blyszczacy czubek. kazdym pocalunkiem powoli znikal jej wstyd oniesmielenie zastepowala je coraz bardziej narastajaca ciekawosc oraz chec sprawienia dalszej przyjemnosci kochankowi podziekowaniu rewanzu za dotychczasowe jego starania sprawienia jej jak najwiekszej przyjemnosci. Byla coraz bardziej chetna na dalsze pieszczoty jakimi zaczela obdarzac ten organ, ktory potrafi dostarczac tyle przyjemnosci kobiecie. poczatku szlo to jej troche niezdarnie wiec poprawila sie przesuwajac sie calym cialem blizej penisa ponownie opadla na jego cialo, opierajac sie na lokciach przedramionach. Penis byl dokladnie tuz przy twarzy, ze wystarczylo zeby opuscila minimalnie glowe troche nizej aby go dotknac ustami. Palcami lekko ujela za nasade penisa skierowala go ku swoim lekko rozchylonym, drzacym juz ustom. Zamierzala polknac go az po nasade penisa, chciala przekonac sie jak gleboko moze go polknac. Zaczela powoli lizac czubek koncentrujac sie na otworku na szczycie az koncu szeroko otworzyla usta powoli, bardzo powoli otoczyla wargami glowke penisa bardzo wolno zaczela zaglebiac go swoje, coraz bardziej rozszerzajace sie usta. Polknela zoladz, byl juz polowie jej ustach, trzech czwartych nadal zaglebiala go buzie. miare jak coraz bardziej go polykala go, to zastanawiala sie czy mozliwe jest, aby czubek penisa moze dotrzec tak gleboko, az dotknie jej gardla czy poczuje go calego buzi. Dalej obnizala glowe coraz bardziej go polykala. Byla juz tuz, tuz ustami przy nasadzie penisa. Wargami wreszcie dotknela wloskow okalajacych penisa dopiero wtedy gleboko gardle poczula jego czubek. Nie przypuszczala, ze moze caly wejsc jej do ust, ze polknie go calego. Przez dluzsza chwile trzymala go jeszcze ustach. Powoli zaczela wysuwac go, az wyjela go calkowicie ust gwaltownie zaczerpujac powietrza. Nie mogla wprost uwierzyc, ze odwazyla sie to zrobic, co najwazniejsze, ze miala go calego ustach. Byla bardziej zdziwiona zaskoczona tym, ze odwazyla sie to zrobic, niz, zeby ten kawal twardego miesa zmiesci sie jej ustach.

- Wspaniale to robisz, nie przestawaj pochwalilem ja starajac sie ja zachecic aby seks oralny jej wykonaniu mial ciag dalszy. Piesc go przez caly czas dalej ustami jak do tej pory, ale trzymaj go przez caly czas ustach nie wysuwaj go sprawisz mi niewymierna rozkosz.

Gdy Andrzej ponownie liznal jezyczkiem przez rowek jej muszelki, ponownie przez jej cialo przebiegl dreszcz rozkoszy, wiec zdecydowala sie zrobic Andrzejowi to co ja prosil. Wziela gleboki oddech po dluzszej chwili palcami ponownie chwycila za nasade penisa, nakierowala czubek ku swoim ustom, ponownie szeroko otwarla usta, obnizyla glowe, objela go wargami juz wiele smielej wsunela go usta. Jej wstyd zazenowanie kazdym ruchem glowy zaczely zanikac az koncu po kilku nastepnych zaglebieniach zniknely zupelnie. Objela Andrzeja pewnie za biodra juz bez oporu checia powoli polykala penisa az po nasade, ktory juz mocno sie prezyl. Od czasu do czasu lekko nakierowywala palcem penisa aby utrzymywac go zadanej pozycji tylko miarowo, powoli opuszczala unosila glowa, wargami wyczuwajac kazda nierownosc penisa, starajac sie sprawic kochankowi jak najwieksza przyjemnosc. Ta wyrafinowana pieszczota spowodowala, ze zaczal jej peczniec pulsowac jej cieplych, wilgotnych ustach. Czulem jak zaczynam dochodzic czulem pulsujacego juz penisa ustach Haliny. Nie ostrzeglem jej, ze za chwile dozna niezwyklego przezycia gdy jej ustach pod wplywem jej pieszczot penis zamieni sie gejzer plujacy bialym kremem. Jeszcze nie rozumiala tego, co za chwile sie stanie. Nadal miarowo poruszala glowa oraz od czasu do czasu lizala calowala zoladz penisa, gdy naraz chwili gdy jej wargi dotykaly nasady penisa, poczula gleboko gardle niespodziewany, silny obfity wytrysk spermy, ktory uderzyl jej gardlo przelyk. Byla mocno zaskoczona. Natychmiast wypuscila ust penisa ale rece kochanka mocno trzymaly ja talii, wiec nastepne wytryski zalewaly jeszcze jej usta, policzki, czolo tylko ze zdumieniem patrzyla jak obiekt jej pieszczot wyrzuca siebie coraz slabiej swoja biala zawartosc. Gdy obiekt jej pieszczot przestal wypluwac swoja porcje spermy tylko na czubku pozostaly krople spermy, rece Andrzeja przestaly ja obejmowac, odwrocila glowe moja strone. Na jej twarzy malowalo sie zdumienie zaskoczenie, ustach czula nieznany jej do tej pory smak nasienia jej wzrok byl pelen pytan.

- Widze, ze jestes tym zaskoczona. Musisz wiedziec, ze wiele kobiet uwielbia wprost ten wyrafinowany rodzaj pieszczot. Lubia budzic ten organ do zycia, powodowac wytrysk, nastepnie polykac nasienie. Jest to cos cudownego, gdy kobieta obdarza tym rodzajem milosci swego kochanka, wyrazajac ten sposob swoje calkowite oddanie mezczyznie, ktorego kocha. Mam nadzieje, ze Ty tez to polubisz. Nie ma zadnych przeciwwskazan przed polykaniem przez kobiete meskiego nasienia. Moge Ci tylko powiedziec, ze bylas wspaniala.

Jego slowa zupelnosci ja uspokoily, gdyz obdarzala Andrzeja pelnym zaufaniem.

- Czy mama tez to Toba robila? spytala raczej dla formalnosci.

- Tak, Bogusia tez to zrobila ze mna ale troche inaczej. Czy smakowalo Ci moje nasienie spytalem.

- Czy ja wiem? Na razie nie umiem Ci odpowiedziec odpowiedziala.

- To wyliz go do konca powiedz jaki smak wyczulas.

Spojrzala na mnie potem ponownie pochylila sie nad penisem juz bez najmniejszego oporu wziela go do ust zaczela wylizywac resztki spermy koniuszka. Skonczywszy polozyla sie tuz przy mnie ja przytulilem ja do siebie, palcem starlem jej twarzy slady spermy otarlem jej wargi. Otworzyla usta oblizala moj palec jakby to bylo cos oczywistego. Widac bylo, ze polubila od pierwszego razu ten rodzaj pieszczot czego bylem bardzo zadowolony. Przez chwile jeszcze razem lezelismy, ciezko oddychajac.

- Wiedz, ze nie kazda kobieta potrafi przemoc swoj wewnetrzny opor przed wzieciem penisa do ust co dopiero spowodowac wytrysk nasienia swoich ustach. dlatego jestem Ciebie bardzo zadowolony szczesliwy, ze to zrobilas. Jaki smak wyczulas spytalem ponownie.

- Czy ja wiem? Chyba przebija smak jakiegos soku owocowego powiedziala lekka nutka niepewnosci.

- Brawo. Niedawno wypilem caly litr soku pomaranczowego, aby troche zagluszyc smak nasienia pochwalilem ja.

- Jutro Twoj wielki dzien powiedzialem ale teraz musimy skonczyc. Za chwile moze wrocic Bogusia.

- OK.

Przez chwile Halina jeszcze lezala wtulajac sie tors kochanka palcami gladzac organ, ktory jeszcze niedawno miala ustach rozmyslala tym co przed chwila sie zdarzylo nastepnie wstala, wziela szlafrok poszla wprost do lazienki, ja poszedlem do swojego pokoju sie ubrac. Po kilku minutach uslyszalem zgrzyt klucza zamku. To wrocila Bogusia zakupami dla nas dla siebie na jutrzejszy wielki dzien. Weszla do mojego pokoju aby zostawic zakupy dla mnie od razu zobaczyla biustonosz corki, ktory lezal na podlodze. Spojrzala na mnie juz wiedziala, ze przed chwila cos sie zdarzylo.

- Zrobiliscie to juz spytala lekka nuta zaciekawienia oraz niepewnosci.

- Jesli Ci to chodzi to ona nadal jeszcze jest dziewica. Specjalnie czekam tym do jutra. Byla jednak tak bardzo niecierpliwa, wiec musialem inny sposob ja zaspokoic. Poznala ona tylko co moj jezyczek potrafi zrobic jej muszelka oraz poznala smak nasienia musze Ci powiedziec, ze chyba go polubila nawet zasmakowala sie nim.

Bogusi chyba wystarczyly moje wyjasnienia bo zostawila dla mnie zakupy, bez slowa zamknela drzwi poszla do kuchni rozpakowac dalsze zakupy. Poznym wieczorem po kolacji Bogusia Halina, ktore byly juz koszulach nocnych, wspolnie ogladaly telewizje siedzac na kanapie. Po chwili ja tez dolaczylem do nich sadowiac sie miedzy nimi. Bylem jeszcze bardzo pobudzony wiec powoli objalem ramionami obie panie. Nie bylo ich strony zadnej reakcji wiec po dluzszej chwili jednoczesnie zaczalem wsuwac poczatku palce potem cala dlon pod ich pachy kierujac sie ku ich biustom. Bylem ciekaw ich reakcji na moje pieszczoty. Halina ogole nie krepowala sie obecnoscia matki tylko ochotnie wpuscila moja dlon pod swa pache, ktora zaczela ugniatac jej piers. Bogusia bylo troche trudniej, gdyz chyba krepowala sie troche obecnoscia corki, ale koncu poddala sie gdy zobaczyla jak moja druga reka glaska piesci biust jej corki, wiec po dluzszej chwili jej ramie przestalo tak silnie przylegac do ciala pozwolila abym dotykal jej biustu. Patrzyla poczatku na moje zreczne palce, ktore delikatnie muskaly jej brodawke biust potem spojrzala wymownym wzrokiem na mnie na moja druga reke bawiaca sie biustem jej corki.

- Malo Ci bylo popoludnia Halinka to teraz chcesz nas obie, musisz poczekac do jutra cicho szepnela mi do ucha.

- Uwielbiam piescic kobiece cialo, wasze ciala sa bardzo kuszace cicho jej odpowiedzialem.

Na przekor slowom dyskretnie zaslonila swoja dlonia moja dlon przycisnela ja do swojego biustu. Odwaznie juz piescilem ich biusty przez cienkie tkaniny koszul nocnych az do konca filmu potem kazde nas powiedzialo sobie dobranoc udalismy sie kazde do swojego pokoju na nocny spoczynek. Dlugo nie moglem usnac rozmyslajac tym co jutro przyniesie.

Nazajutrz, po sniadaniu kazde nas osobno wzielo krotki prysznic nastepnie przebralo sie swoj stroj. Ja przebralem sie slipy zamkiem blyskawicznym. Bogusia byla przebrana tylko dlugi do kostek, cieniutki, przeswitujacy peniuar bez guzikow przewiazany paskiem. Halina miala na sobie krociutka ledwo zakrywajaca majteczki, biala, polprzezroczysta koszulke. Dopelnieniem jej stroju byly majteczki glebokim rozcieciem kroku. Wszyscy troje weszlismy do sypialni Bogusi. Jej loze bylo juz rozscielone, czekajace na nas. Stanelismy Halina przy lozu zwroceni ku sobie Bogusia, ktora byla ceremonii kazala nam powtarzac:

- Ja Andrzej, biore Ciebie Halino za kochanke przyrzekam Ci, ze bede Cie piescil palcem, jezykiem, penisem moje cialo nie bedzie mialo przed Toba zadnych tajemnic powiedzialem za Bogusia slowa przyrzeczenia.

- Ja Halina, biore Ciebie Andrzeju za kochanka przyrzekam Ci, ze bede Cie piescila paluszkami, biustem, ustami, muszelka moje cialo nie bedzie mialo przed Toba zadnych tajemnic powtorzyla Halina jak echo slowa Bogusi.

- Na podstawie zgodnych oswiadczen oglaszam was kochankami imie Erosa Psyche.

Po tych slowach Bogusia zdjela Haliny jej koszulke, rozpiela suwak na moich slipach oraz zrzucila siebie swoj peniuar mnie kazala wygodnie usiasc fotelu, co tez uczynilem. Halina zgodnie wczesniejszymi ustaleniami uklekla przede mna rozkroku wziela delikatnie do obu rak penisa zaczela glaskac, gladzic przesuwac luzna skorke wzdluz. tym czasie jej matka uklekla za nia, scisle przylegajac do ciala corki. Paluszkami zaczela pocierac, glaskac, piescic jej muszelke powodujac wzrost podniecenia corki. Po kilku chwilach Halina wziela rece swoj jeszcze nie calkiem rozwiniety ale juz dosc spory biust, zacisnela go na moim penisie zaczela przesuwac biust na moim penisie. Niezbyt jej to wychodzilo, gdyz jej biust byl troszeczke za maly, aby mogla piescic nim mojego penisa. Po kilku dosc niezdarnych probach ponownie wziela penisa obie dlonie, nakierowala penisa ku swoim ustom bez najmniejszego juz oporu objela go wargami, wsunela go calego do ust zaczela go polykac wysuwac. Co pewien czas wyjmowala go ust lizala jego czubek ponownie go polykala. pewnym momencie Bogusia delikatnie chwycila dlonie corki polozyla je na moich biodrach aby mnie obejmowaly, swoje dlonie polozyla na jej glowie stymulowala ruchy jej glowy. To bylo cos niesamowitego. Nie przypuszczalem, ze moze cos sie takiego zdarzyc. Halina byla juz mocno podniecona tylko jej sapanie przez nos swiadczylo postepujacym jej podnieceniu. Na koncowy efekt wytrysku dlugo nie musialem czekac. Krotkim skinieniem glowy dalem znac Bogusi, ze zblizam sie do finalu. Bogusia przytrzymala glowe corki tym momencie moj penis zamienil sie gejzer tloczac usta Haliny porcje za porcja nasienia. Halina nie miala zamiaru cofac glowy aby uniknac wytrysku spermy jej ustach. Zaczela lapczywie polykac tryskajaca sperme na koncu oblizywac ostatnie krople saczacej sie jeszcze bialego kremu. Teraz przyszla na mnie kolej abym mogl spelnic prosbe Haliny. Na moja prosbe Bogusia polozyla sie poprzek na lozu. Halina polozyla sie prostopadle na niej tak, ze swoja pupcie ulozyla na jej lonie wyraznie eksponujac swoja muszelke. Na jej twarzy goscil szeroki usmiech oczka blyszczaly na mysl tym co ja czeka. Powoli zblizylem sie do nich. Przy mojej pomocy Halina uniosla wysoko swe nozki, potem szeroko je rozlozyla na boki przytrzymala je wyraznie eksponujac swoja muszelke, ktora wprost zapraszala do siebie. to mi wlasnie chodzilo. Pochylilem sie nad nia palcami rozchylilem wciecie majteczkach oraz platki jej warg sromowych przejechalem jezyczkiem po jej szparce aby ja rozpulchnic. Przez jej cialo przeszedl dreszcz podniecenia jakby prad ja porazil. Liznalem jej muszelke raz, drugi, trzeci az koncu zaczalem lizac wwiercac sie jej muszelke smakowalem jej zapach smak soczkow, ktore zaczela obficie wydzielac. Halina zaczela jeczec, poczatku cicho potem juz coraz glosniej. Gdy uznalem, ze jest juz wystarczajaco mokra srodku, przesunalem sie nad nia powoli zaczalem opadac na jej cudowne, pulchne jakze chetne cialo mowiac:

- lona matki wyszlas, na lonie matki utracisz dziewictwo powiedzialem.

Przytknalem swojego penisa do jej juz mocno rozpulchnionej norki. Jej muszelka byla bardzo ciasna wiec musialem ja najpierw rozepchnac. Jej delikatne platki muszelki pod naciskiem penisa zaczely sie rozstepowac powoli, ostroznie zaczalem zaglebiac go niej, milimetr po milimetrze. Za kazdym ruchem wnikalem coraz glebiej jej pochwe, az doszedlem do oporu jej blony, ktora juz byla tuz pod penisem. Jej blona byla maksymalnie napieta najbardziej podatna na rozdarcie. Zatrzymalem sie na chwile patrzac jej oczy bo widzialem nich, ze sprawiam jej bol, mimo ze robilem to bardzo ostroznie delikatnie.

- Gotowa jestes? spytalem.

- Na co czekasz, pchnij uslyszalem ust Haliny potem jak echo Bogusie.

- OK.

Wzialem krotki oddech, cofnalem sie lekko mocnym uderzeniem bioder pchnalem. Czulem jak moj czubek penisa napotyka opor, jak rozrywa blone, jak pokonawszy opor rozerwanej blony zaglebia sie az po nasade penisa, penetrujac jej wnetrze uderza czubkiem jej macice. ust Haliny wydobyl sie krotki okrzyk bolu, jej oczu poplynela struzka lez. Stalo sie to co mialo sie stac czego pragnela. Byla juz nie dziewica zostala kobieta. Nie przestawalem dalej poruszac sie niej. Mimo odczuwajacego dalszym ciagu bolu, nie przestawala ze mna wspolpracowac, wyrzucajac zgodnie moim rytmem naprzeciw swoje biodra, az przez bol zaczela odczuwac rodzaca sie jej glebi rozkosz. Tuz przed wytryskiem wyjalem penisa jej norki ochlapalem jej brzuszek piersi. Bogusia uczuciem ulgi rozsmarowala sperme po jej ciele nastepnie Halina wstala uwalniajac Bogusie. Poszedlem razem nia do lazienki aby zmyc slady krwi spermy naszych cial. Po chwili wrocilem zajalem sie czekajaca na mnie lozu Bogusia, ktorej tez musialem zaspokoic jej erotyczny apetyt. Zaczalem jak zwykle od pieszczenia jezyczkiem jej muszelki.

W trakcie gdy najlepsze sie kochalem Bogusia to weszla Halina, ktora zdazyla sie juz odswiezyc lazience polozyla sie obok nas. Szeroko otwartymi oczyma patrzyla na to co wyrabiam jej matka potem calowala delikatnie piescila nas. Gdy zaczalem zblizac sie do finalu to wtem wyczulem jak kladzie sie na mnie tuz przed wytryskiem poczulem jej ogromny ciezar na sobie. Czulem sie jak plasterek szynki kanapce. Bogusia momencie gdy poczula na sobie zwiekszony ciezar to poczula gleboko sobie tak uwielbiany przez nia gejzer wytrysku wdzierajacy sie jak potop glab jej ciala. Czulem sie mocno zmeczony ale bardzo szczesliwy tkwiac miedzy obiema kobietami. Po dluzszej chwili Halina zeszla ze mnie kladac sie obok ja uwolniony od jej ciezaru polozylem sie miedzy nimi. Halina jeszcze na moment pochylila sie nad penisem. Bogusia przez polprzymkniete oczy patrzyla na corke, ktora wziela go reke zaczela wylizywac ostatnie resztki spermy zmieszanej jej sokami potem ponownie polozyla sie drugiej strony Andrzeja podsuwajac ramie pod jego glowe przytulajac sie do niego. Na plecach czulem nie tylko dotyk piersi Bogusi ale rowniez jej calego ciala dokladnie przylegajacego do mojego na penisie lekko zacisnieta jej reke. Zmeczenie wyczerpanie dalo znac sobie nie tylko mnie ale takze Bogusi Halinie, wiec gdy tylko polozylem glowe na ramieniu Haliny wtulilem sie jej piersi, to jeszcze polozylem wolna reke na muszelce Bogusi prawie natychmiast zasnalem. Przebudzilem sie okolo poludnia tej samej pozycji jak zasnalem. Halina juz nie spala tylko trzymala mnie nadal za penisa zabawiala sie nim. Widac bylo, ze bardzo spodobal jej sie ten meski organ nie chciala go wypuscic ze swoich raczek.

- Mozesz to ze mna jeszcze raz zrobic uslyszalem jej szept przy swoim uchu.

- Powoli, nie badz taka napalona, musisz kilka dni poczekac cicho odpowiedzialem. Twoja blona zostala rozerwana teraz krwawi. Daj jej sie zagoic bo inaczej rana zacznie sie jatrzyc, potem moja meskosc bedzie zawsze do Twojej dyspozycji staralem sie jej rozsadnie wytlumaczyc moja odmowe.

- Obiecujesz? zapytala raczej dla formalnosci.

- Obiecuje. Zawsze tez moge Cie zaspokoic inaczej.

- Tak jak wczoraj? spytala juz uspokojona.

- Jesli Ci obiecal to tak pewnie bedzie przylaczyla sie Bogusia do rozmowy, ktora juz sie calkowicie obudzila przysluchiwala sie naszej cichej rozmowie Musisz tylko pamietac to co Ci kilka dni temu mowilam, antykoncepcji.

Bogusia corka wstaly poszly do lazienki ja po chwili dolaczylem do nich aby razem nimi sie odswiezyc. Byl to wspanialy widok, gdy tak staly razem kabinie prysznicowej wzajemnie namydlaly sie zelem kapielowym. Gdy mnie zobaczyly wchodzacego do lazienki to juz sie nie wstydzily swej nagosci. Bogusia, ktora nadal namydlala zelem corke, wyszla kabiny, nalala zelu sobie na dlon moje cialo zaczela namydlac kolei mnie. Chwycilem za rece Bogusi przyciagnalem ja do siebie, tak ze nasze ciala zaczely wzajemnie sie dotykac rozsmarowywac zel. Halina widzac co sie dzieje, przylaczyla sie do nas, czyli wziela butelke od Bogusi zaczela smarowac mi plecy nastepnie przylgnela do mnie calym cialem. Po dluzszej chwili, ktora dla mnie byla krotka chwilka zaczelismy pojedynczo wchodzic pod prysznic splukiwac zel. Kabina dla nas trojga byla stanowczo za ciasna. Bogusia zaproponowala, ze nie bedzie dzisiaj gotowac obiadu, tylko zaprasza nas do restauracji aby uczcic corki inicjacje. Oboje zgodzilismy sie. Po obiedzie razem spacerowalismy ze mna srodku ja dyskretnie przytulalem sie do nich. Wstapilismy jeszcze do pizzerii na kolacje wrocilismy do domu, gdy zapadal juz wieczor. Poznym wieczorem Bogusia Halina koszulach nocnych wspolnie ogladaly telewizje. Po krotkim prysznicu zalozylem na siebie slipy szlafrok dolaczylem do obu pan. Dosiadlem sie do nich tak, ze usiadlem miedzy obie kobiety, objalem je ramionami tak jak wczoraj zaczalem piescic ich biusty. Dzisiaj Bogusia wiele chetniej niz wczoraj pozwolila abym ja piescil juz nie krepowala ja obecnosc corki. Moje zreczne palce potem dlonie powolnymi, posuwistymi ruchami identycznie dotykaly piescily ich biusty sutki. Jesli ugniatalem biust Bogusi to ten sam sposob piescilem biust Haliny. Zaczely obie poddawac sie moim pieszczotom ciezko oddychac. Bogusia rozmarzonym wzrokiem spojrzala na mnie potem na corke nastepnie rozwiazala pasek szlafroka zaczela go glaskac przez slipy. Od razu stanal mi ja niecierpliwoscia czekalem na to co bedzie dalej, na jej inwencje. Nie pomylilem sie. Zdecydowanie chwycila za gumke od slipow odslonila mi penisa, wziela dlon corki splotla palce jej palcami, naprowadzila na mojego penisa razem juz objely delikatnie zacisnely na nim zaczely go masowac. Masaz byl troche niezdarny, ale Bogusia miala dobre checi. Mialem juz dosc tej sytuacji ktorej nic nie wynikalo. Zaproponowalem abysmy wszyscy przeszli do sypialni Bogusi aby na jej lozu dalej kontynuowac tak dobrze rozpoczete pieszczoty. Halina od razu przystala na to, uwolnila sie od mojego ramienia, wstala zaczela namawiac matke aby przyjela moja propozycje. Bogusia czujac sie przeglosowana po krotkiej chwili tez sie zgodzila. Zanim doszedlem do sypialni Bogusi zostalem pozbawiony szlafroka. Tuz przy lozu pomoglem obu paniom pozbyc sie ich skromnego odzienia one ze smiechem przewrocily mnie na loze pozbawily mnie slipow od razu polozyly sie na lozu, tak ze bylem posrodku nich. Przesunalem sie blizej wezglowia patrzac to na jedna to na druga, mialem niezdecydowana mine. Przysunalem sie blizej Bogusi zaczalem ja calowac lizac. Aby zadne nie bylo pokrzywdzone, ze ktoras omijam lub faworyzuje zaproponowalem oralnego trojkata. kilku slowach wytlumaczylem na czym ma to polegac. Po chwili polozylismy sie wszyscy na boku. Ja oparlem glowe na udzie Bogusi, palcami rozchylilem wargi jej muszelki przejechalem jezykiem po rowku jej muszelki. Nie uslyszalem jeku Bogusi, bo ona tym samym czasie dokladnie to samo wyczyniala muszelka corki. Halina juz bez oporu zahamowan przysunela glowke blizej mojego krocza, uchwycila palce penisa nakierowala go ku swoim slodkim usteczkom zaczela polykac ssac sam czubek penisa, jednoczesnie obejmujac raczka masujac delikatnie mojego penisa. Kazde nas piescilo jedna osobe jednoczesnie bylo pieszczone przez inna osobe. Caly czas skupialem uwage na muszelce Bogusi gdyz chcialem ja jak najmocniej zaspokoic, aby odczula, ze tej chwili jest najwazniejsza osoba. Delikatnie lizalem jej muszelke, to znow mocno wwiercalem sie jezykiem sam srodek, czesto zmienialem obszar lizania. Od czasu do czasu slyszalem jej jeki swiadczace, ze moje wysilki sa doceniane. Trwalo to tak dlugo, az penis ustach Haliny powoli zaczal dochodzic final wyladowal jej ustach, ona sama wysysala cala zawartosc. Pierwsza zakonczyla Halina ja nadal bym piescil muszelke Bogusi, gdyby ona sama nie przerwala powodu slodkiego zmeczenia wyczerpania. Po krotkim odpoczynku nastepowal ciag dalszy….

Od tej pory codziennie wszyscy spalismy lozu Bogusi ze mna srodku. Odpowiadal mi ten uklad. Gdziekolwiek sie obrocilem, zawsze czulem miekkie, puszyste, gorace, chetne cialo obok siebie. Czesto kochalismy sie wszyscy razem tworzac razem udany tercet, aranzujac rozne pozy, pozycje, sytuacje aby kochac sie we troje. Czesto tez lezalem jak dlugi na plecach, Bogusia siadala na mnie nadziewala sie na sterczacego penisa piescila piersi corki, ktora siadala mi na twarzy ja wylizywalem jej muszelke. Wygladalo to jak dwie kobiety siedzace na klodzie. Czesto wymyslalismy rozne sytuacje pozycje. Nigdy miedzy nami nie doszlo do scen zazdrosci druga osobe. Aby zachowac pewien pozor, zachowalem nadal swoj pokoj na wypadek jakis niespodziewanych odwiedzin.

PS.

Nasze pozycie seksualne bylo bardzo udane, wiec po kilku miesiacach Halina zostala moja zona nasze zwiazki staly sie jeszcze bardziej scislejsze.

Po obejrzeniu filmu zaczela rosnac moje zainteresowanie siostra. tym czasie miala dziewietnascie lat co nagle mnie uderzylo byla bardzo atrakcyjna mloda kobieta. Iwona, miala dlugie ciemne wlosy, byla bardzo szczupla. Miala piekne dlugie nogi, co wczesniej stwierdzilem byla bardzo ladnie opalona. Iwona ubierala sie seksownie, czesto nie nosila biustonosza, dzieki czemu nieraz dokladnie przygladalem sie jej sutkom. Czesto chodzila obcislych spodniach krotkich spodniczkach. Podobnie zachowywaly

?

sie jej kolezanki. Nie byly tak ladne jak ona, moze wyjatkiem Marty, ale to juz inna historia. Powoli zaczalem coraz mocniej interesowac sie swoja siostra. Coraz czesciej ja obserwowalem. sobote Iwona wychodzila na jakas impreze. Okolo piatej wziela kapiel. Niestety nie udalo mi sie jej podejrzec podczas kapieli. Jednak gdy przeszla do swojego pokoju, udalo mi sie zajrzec przez dziurke od klucza. Widzialem jak siostra zrzucila siebie szlafrok, stala tylem do mnie widzialem jej piekne nogi posladki. Przestalem myslec niej jak siostrze, zaczalem myslec niej jak naprawde swietnej lasce. Moj czlonek zaczal dawac znac sobie. Wlozylem reke spodnie powoli masowalem go. Siostra zalozyla majtki, byly czarne koronkowe. Przejrzala sie lustrze zaczela ubierac dalej. Po raz pierwszy walilem konia, obserwujac kogos na zywo, musze przyznac ze swiadomosc iz od mojej siostry dziela mnie jedynie drzwi wplynela na mnie wrecz zniewalajaco. Moja reka przez caly czas pracowala pod spodniami. Nie moglem oderwac oczu od widok ktory znajdowal sie przed moimi oczami. Niestety gdy siostra obrocila sie do mnie przodem zobaczylem ja jedynie seksownych majteczkach, nie wytrzymalem. Moj czlonek wyrzucil kilku spazmach nasienie spodnie. Nie chcialem wzbudzac zadnych podejrzen, chodzac po domu mokrymi spodniami, wiec natychmiast udalem sie do lazienki. Wyszedlem po paru minutach, na korytarzu minela mnie Iwona. Miala na sobie krociutka mini spodniczke obcisla koszulke. Tej nocy spuscilem sie jeszcze dwa razy, jednak teraz moich marzeniach erotycznych znalazla sie Iwona.
Jakies dwa tygodnie pozniej, Iwona wrocila nad ranem imprezy. Gdy mijala mnie lazience, zauwazylem jak wrzuca swoja bielizne do kosza brudnymi ubraniami. Po zalatwieniu potrzeby wyszedlem ubikacji, znalazlem sie swoim pokoju oczekujac az wszyscy wyjda domu bede spokojnie mogl oddac sie swoim seksualnym rytualom. Po kilku minutach dom opuscili rodzice, wybierajac sie na dlugi spacer. Dluzej musialem czekac na Iwone, ale po okolo godzinie wyciagnela ja domu kolezanka. Gdy juz mialem wyjac spod lozka swierszczyki, mojej glowie pojawil sie inny pomysl. Szybko wstalem lozka udalem sie do lazienki. kosza na brudne ubrania wygrzebalem majtki Iwony. Byly czarne koronkowe, te same miala dwa tygodnie temu. tym dniu jeszcze ani razu nie zabawialem sie ze soba, wiec moj czlonek osiagnal juz maksymalny wzwod wyrywal sie ze spodni. Rozpialem rozporek wypuscilem mojego ogiera. Powoli zblizylem bielizne Iwony do nosa. Poczulem zapach perfum jeszcze cos. Zdalem sobie sprawe ze byl to zapach jej wnetrza, jej kobiecosci. Sama mysl tym ze jeszcze godzine temu ten material dotykal cipki Iwony, wplynal na mnie niewiarygodnie stymulujaco. Caly czas wciagalem zapach jej kobiecosci, byl to niezwykly zapach, szczegolnie polaczeniu jej perfumami. Do glowy przyszedl mi inny pomysl. Ze sterczacym czlonkiem wrocilem do pokoju, spuscilem spodnie usiadlem na lozku. Powoli wewnetrzna czescia majtek zaczalem pocierac glowke penisa. Uczucie bylo niewiarygodne. Bielizna byl miekka delikatna. swiadomosc ze nosila je moja siostra, ze jeszcze pachnialy jej cialem byla oszalamiajaca. Powoli wlozylem czlonka majtki zaczalem walic konia. Juz po chwili zaczalem zblizac sie do orgazmu, jednak tym razem nie chcialem spuszczac sie za szybko, gdy tylko czulem nadchodzace nasienie, przerwalem pieszczoty. Po chwili ponownie wznowilem moje ruchy. Jednak znowu po minucie, moj organizm zblizal sie do konca. Tym razem nie wstrzymywalem orgazmu. Poczulem jak nasienie pod ogromnym cisnieniem wyskakuje mojego czlonka. Na szczescie, wczesniej odsunalem bielizne Iwony. Gdy doszedlem, okazalo sie ze po wewnetrznej stronie jej majtek tak znajduje sie spora plama, pochodzaca od mojej mokrej glowki. Mialem jeszcze sporo czasu zanim domownicy wroca. Pomimo tego szybko pobieglem do lazienki, jak najglebiej zakopalem bielizne Iwony koszu.
Nadal bylem sam, moje mysli wciaz krazyly wokol Iwony. Moj czlonek ponownie odzyskal wigor, zaczynal wyrywac sie ze spodni. dniu dzisiejszym do glowy wpadalo mi wiele pomyslow, wiec nastepny rowniez wydal sie dobrym. Zdecydowalem sie odwiedzic pokoj Iwony. Wiedzialem ze pokoj jest zawsze zamkniety, tym razem mialem jednak szczescie. Ruszylem klamka, drzwi otworzyly sie. Powoli wszedlem do pomieszczenia. Po kolei otwieralem szuflady, az najwyzszej znalazlem bielizne. Cala szuflada byla wypelniona majteczkami biustonoszami. Majteczki mialy najrozniejsze ksztalty, najczesciej mialy kolor czarny lub bialy, ale zdarzaly sie rowniez czerwone rozowe. Wszystkie mialy jedna wspolna ceche, byly miekkie cudownie pachnialy, byl to jednak zapach perfum nie moglem wyczuc intymnego zapachu siostry. Na samym dnie szuflady znalazlem paczke prezerwatyw. Wedlug napisu na pudelko, srodku powinno znajdowac sie piec sztuk. Ku mojemu zdziwieniu byly tylko dwie. wiec trzy zostaly juz zuzyte. Do teraz nie zdawalem sobie sprawy ze inni faceci mogli posuwac moja siostre. Jednak moja wyobraznia od razu podpowiedziala mi ze Iwona byla na dyskotece ostatniej nocy. Zdalem sobie sprawe, ze kilka godzin temu moja siostra mogla pieprzyc sie jakims facetem. Awiadomosc tego naprawde mnie podniecila, moj czlonek ponownie osiagnal pelny wzwod. Do masturbacji nie moglem uzyc bielizny Iwony, poniewaz mogla sie domyslec ze ktos grzebal jej rzeczach. Postanowilem pomyszkowac jeszcze troche zabawic sie pokoju. Ze swojego doswiadczenia wiedzialem ze najwiecej ciekawych rzeczy mozna znalezc pod lozkiem. Schylilem sie od razu zauwazylem mala ksiazeczke. Byl to pamietnik, pamietnik mojej siostry. Chcialem go otworzyc poczytac, ale postanowilem zostawic to na kiedy indziej. Teraz chcialem skorzystac okazji sprawdzic czy jej pokoju znajduja sie jeszcze jakies ciekawe rzeczy. Obok lozka znajdowala sie mala komodka lustrem. wiekszosci szuflad znajdowaly sie rozne kosmetyki czesci ubran. Jednak zainteresowala mnie najciekawsza, dolna szuflada. To co znalazlem niej zszokowalo mnie niewiarygodnie podniecilo. Otoz pod warstwa pidzam znajdowal sie wibrator. Nie wiedzialem dokladnie jak nazywa sie urzadzenie ktore znalazlem, ale widzialem jego dzialanie podczas jednego filmow porno. Jakis gosc powoli wkladal podobne urzadzenie do dziurki swojej kochanki. Po czym powoli wkladal wyciagal to urzadzenie, jednoczesnie palcami masujac jej lechtaczke. Domyslilem sie ze jest to cos rodzaju sztucznego czlonka, ktory ma odpowiednio podniecic kobiete. Jednak dopiero teraz doszlo do mnie, ze wibrator moze rowniez sluzyc do masturbowania. Moze zastepowac mojej siostrze, prawdziwego czlonka. Awiadomosc tego ze moja siostra rowniez zabawia sie ze soba, ze czlonek ktory trzymam dloni nieraz wibrowal wewnatrz jej ciala, miala na mnie niewiarygodny wplyw. Szybko schowalem wibrator do szuflady pobieglem do pokoju. Moj czlonek mial niewiarygodny wzwod, jeszcze nigdy nie czulem tak ogromnego podniecenia. Wzialem penisa dlon zaczalem go masowac. Juz po chwili bylem bliski orgazmu. Stanalem przy oknie, akurat momencie gdy do bramki podchodzila moja siostra. Tego bylo juz za wiele, rzeczy ktore znalazlem jej pokoju jej widok spowodowal ze eksplodowalem. Sperma poleciala tak wysoko ze wyladowala na oknie. Jeszcze nigdy nie przezylem tak intensywnego orgazmu. Spojrzalem lustro, moja twarz byla pokryta wypiekami. Posprzatalem pokoju, dopiero po godzinie wyszedlem domu. Od razu skierowalem swoje kroki do Marka, ktoremu zwierzylem sie dzisiejszych odkryc. Siema tu znowu Bartek.Ten sam od opowiesci “Szkolna Przerwa”.Z Paulina ukladalo nam sie bardzo dobrze.Czesto spacerowalismy, rozmawialismy no oczywiscie kochalismy sie.Nic nie wskazywalo na to, ze cos sie miedzy nami popsuje…
A jednak pewnego marcowego dnia przyszedlem do szkoly jak zwykle na osma zobaczylem cos co bardzo mnie zabolalo, mianowicie moja dziewczyna obsciskuje sie z innym typem.Nawet nie podszedlem do nich tylko wyslalem Paulinie sms, ze miedzy nami wszystko skonczone.W szkole nie odzywalismy sie do siebie.Pomyslalem, ze skoro miedzy mna, Paulina wszystko juz skonczone to pora znalezc sobie nowa dziewczyne.Ogolnie podobam sie dziewczyna nie mam problemu zarywaniem lasek, wiec uznalem, ze nie bedzie to zbyt trudne zadanie.Jedna lepszych lasek mojej klasy byla Justyna.Ma cos okolo 170 cm wzrostu, dlugie blond wlosy, wspaniale piersi zajebisty tyleczek, ktory nieraz przyprawial mnie wzwod na lekcjach.Pomyslalem, ze nie mam nic do stracenia na przerwie podszedlem do Justyny uszczypnalem ja ten sexi tyleczek.Ona usmiechnela sie tylko, zblizyla sie do mnie, wlozyla reke moja kieszen zaczela sie przez nia bawic moim juz dosc sztywnym kutasem.-Chodzmy stad, mam ochote cie przeleciec tak, ze zapamietasz to do konca zycia-szepnalem jej do ucha.Ona nic nie powiedziala tylko chwycila mnie za reke poszlismy razem do damskiej ubikacji.Co za ironia losu-w tej samej ubikacji pierwszy raz bzykalem Pauline!!!!Gdy doszlismy do szkolnej lazienki zamknelismy sie kabinie, Justyna sciagnela mi szybciutko spodnie bokserki zaczela obrabiac moja supersztywna pale.Nigdy jeszcze dziewczyna nie robila mi tak dobrze loda-nawet moja byla dziewczyna.Po okolo minutach wystrzelilem prosto jej usta.Wtedy Justyna sciagnela siebie swoja krotka spodniczke zostala samych stringach.Wypiela sie do mnie tylem, ja sciagnalem niej te wilgotne majteczki wpakowalem mojego ogiera po same jaja jej zajebista cipe.Od poczatku narzucilem ostre tempo posuwalem ja nieprawdopodobna szybkoscia.Po kilku minutach wystrzelilem znowu, tym razem jej muszelke.Wyciagnalem niej mojego lacha, ona co do kropelki oblizala go ze spermy.-Bylo super!-powiedziala ubrala sie.Ja uczynilem to samo, chwycilem ja za reke obsciskujac sie na szkolnym korytarzu wrocilismy do klasy…CDN Agnieszke poznalem jeszcze na studiach, byla piekna niebieskooka blondynka dlugimi nogami ladnymi piersiami. Zawsze fascynowala mnie jako kobieta, marzylem zeby sie nia kochac, lecz nigdy nie mialem tak naprawde nawet przyjemnosci nia porozmawiac.
Gdy pojawila sie kilka lat pozniej na tej samej imprezie oniemialem wrazenia bylem przekonany ze musze cos zrobic tym kierunku, porozmawiac nia, zagadac.
Dom ktorym przebywalismy byl duzy piekny, pelno nim bylo ustronnych zakamarkow gdzie mozna bylo spokojnie porozmawiac, albo nawet cos jeszcze.
Gdy Aga mnie zobaczyla podeszla przywitala sie ze mna, zapytala jak mi sie powodzi po zakonczeniu studiow, bo juz troszke od tamtego czasu minelo.
Stalismy duzej grupie przyjaciol wiec wiedzialem ze to jeszcze nie czas na rozmowy cztery oczy. Teraz wydawala mi sie jeszcze ladniejsza dojrzalsza niz przed laty.
Uroda jej byla dosc specyficzna. Nie nosila zadnych pierscionkow lancuszkow, jedyna jej ozdoba byly kolczyki ksztalcie serca. jej ubiorze mozna bylo powiedziec tylko tyle ze byl schludny, kreacja bardzo obcisla uwypyklala jej piekna figure, duze piersi.
Po chwili zaproponowalem wszystkim drinka. Udalismy sie wspolnie na cos mocniejszego do stolow alkoholem przekaskami.
Tego wieczoru duzo ze soba rozmawialismy, przy kazdej nadarzajacej sie okazji ,mimo iz kazde nas bylo ze swoim partnerem.
Przy jednym ze wspolnych tancow Aga wyszeptala mi do ucha ze spotykamy sie za 10 minut przy schodach prowadzacych na gore. Nie namyslajac sie dlugo stawilem sie umowionym miejscu czekalem na dalszy rozwoj wydarzen. Aga przybiegla powiedziala choc za mna.
Po przebyciu kolejnych schodkow trafilismy na pietro.
Otworzylismy drzwi jednego pokoi.
Bylo ciemno nie moglismy znalezc wlacznika swiatla. Aga wyszeptala nie mamy duzo czasu, wie ze zawsze miales na mnie ochote, tak uwodzicielsko na mnie patrzyles. Zachecony tymi slowami zdjalem siebie marynarke, rozpialem pasek od kreacji Agi ktorym byla przepieta pasie zrzucilem niej reszte ubrania. Miala na sobie przeswitujaca halke. Moim oczu ukazaly sie piekne duze piersi ktore podnosily sie opadaly rytm przyspieszonego oddechu.
Czy nam nikt nie przeszkodzi zapytalem zaniepokojony, Aga odparla zebym sie tym nie przejmowal tylko zabral sie do rzeczy. nastepnej chwili bylismy juz na lozku, calkiem nadzy piescilismy sie wzajemnie dajac sobie olbrzymia rozkosz. Gdy paluszkami dotknalem jej trujkata ona rozchylila nogi jeszcze bardziej dajac mi tym samym znak do ataku. Zaglebilem jej szparce najpierw jeden, potem dwa, na koncu juz trzy palce wkladajac wysuwajac energicznie dajac jej ogromna przyjemnosc gryzlem zebami nabrzmiale sutki.
Gdy widzialem zblizajacy sie moment kulminacyjny staralem to robic jeszcze mocniej glebiej. Gdy jej cialo przeszyly dreszcze zaczalem lizac jej piekne cialo milimetr po milimetrze, znizajac sie coraz nizej nizej dochodzac do jej wilgotnych warg, gdy zaglebilem niej swoj jezyk wzdychala glosno przezywala niesamowita rozkosz. Gdy doszla do siebie powiedzialem ze teraz twoja kolej ona wziela go do ust zaczela ssac draznic go.
Gdy juz bylismy oboje wystarczajaco podnieceni stanalem miedzy jej nogami nalozylem prezerwatywe, rozchylilem ja wystarczajaco przygotowujac sobie do wejscia. Polozylem swoje rece na glowie dajac do zrozumienia ze jestem gotowy. Pierwszy ruch byl najbardziej podniecajacy, krzyczala kolysala sie na wszystkie strony pomagajac sobie paluszkami draznila swoja lechtaczke oraz piersi. Zanim skonczylem opadla na lozko jej cialo przeszyla fala spazmow drgan. Widzialem ze orgazm ktory osiagnela byl pelny bardzo dlugi.
Po chwili gdy doszla do siebie pocalowala mnie policzek powiedziala to bylo cudowne.
Ubralismy sie szybko swoje porozrzucane ubranie szybko udalismy sie oczywiscie osobno na sale. Od tamtej pory nigdy wiecej jej nie widzialem, ale byla naprawde cudowna te klocki. Pawel 28 okolice Warszawy ,Pozdrawiam Gorace dziewczyny- PiSzCiE PKP1979@WP.PL No przepraszam ale czy to jest jakis wielki problem?
- Oczywiscie tu chodzi nasze dzieci.

Dyskusja rozgorzala jeszcze mocniej. wszystko przez marne pare replik obrazow wiersze pod nimi. Wszystko by bylo dobrze gdyby nie to, ze dziela te byly erotykami. szkole podstawowej nikt nie wyobrazal sobie takiej dekoracji sali od polskiego. Zebranie z

nauczycielka odbylo sie trybie pilnym wszystko zgodnie polityczna poprawnoscia powinno sie skonczyc blyskawicznie gdyby nie podzielone opinie rodzicow.

- Nasze dzieci chodza dopiero do szostej klasy juz maja sie tym uczyc.
- Alez to jest sztuka, ona nie uczy tego co pani dziecko powinno wyniesc domu.
- Pan jest bezczelny.
- Kolega ma racje. odezwal sie jeden rodzicow przerywajac klotnie. To jest erotyk… dzielo sztuki, Mickiewicz tez pisal erotyki.
- Ja uwazam, ze to pornografia!
- Radze wrocic do ksiazek liceum.
- Nie emanujmy golizna…
- Kto to jest? zapytal Piotr siedzacego obok rodzica pokazujac skrycie na siedzaca nieco na uboczu kobiete, ktora przed chwila zabrala glos.
- nie wiem, poczekaj. Tak, to matka ten nowej uczennicy…
- Nowej, tak Julia cos mi opowiadala nowej kolezance. Ale co ona taka na uboczu.
- dziwisz sie, kto ja tu zna.
- Prosze pani golizna jest wszedzie. Zainteresowala by sie pani tym co oglada pani corka Interencie. rzucil Piotr.
- Nie pan bedzie wychowywal moje dziecko? odburknela matka nowej uczennicy.
- Trzeba od poczatku otaczac dzieci pieknem… mowil to kierujac slowa wlasnie to tej kobiety.
- Panie Kowalewski daj pan spokoj tak wszystkim zadecyduje dyrekcja. odparla zmeczona juz ta niepotrzebna klotnia nauczycielka.

Zebranie konczylo sie. Piotr towarzystwie znajomych opuszczal sale. Katem oka zobaczyl ta kobiete. Podszedl. Przedstawil sie.
- Nie chcialem pani pouczac gestii wychowania.
- To juz niewazne.

Kobieta spuscila glowe. Miala dlugie, lekko krecone blond wlosy. Twarz sniada lecz oczy szare nieco zagubione. Nie byla kobieta okladek pism. Piotr zawolany szybko od niej odstapil, ta spokojnym krokiem poszla strone wyjscia.
- Daj jej spokoj. Dziwna jakas. mowil rodzic ktory wczesniej siedzial przy Piotrze.
- Nie ma sie co dziwic, cala rodzina przyjechali Klodzka. dodala jedna kobiet. Troche ma zacofane pomysly. Nie przejmuj sie nia Piotrze, nie zrozumie nas.
- Racja.

Piotr wrocil do domu, rozwodnik jednym dzieckiem, ukochana Julia. swych czterech scianach nie mogl sie odnalezc. Krazyl od kuchni od pokoju. Podgladal swa corke czy sie uczy sam probowal cos napisac, bo czas oddania pierwszych reportazy zblizal sie. Jednak siadajac przed komputerem nie mogl sie skupic. Pocil sie, co rusz popijal wode. Czekal by jego pociecha zasnela, by obejrzec film dopiero co sciagniety Sieci, ale on go nudzil… Senne marzenia oscylowaly wokol jednego tematu.

Julia byla chyba juz za duza aby odprowadzac ja do szkoly, ale Piotr uparl sie nastepnego dnia, ze ja podrzuci, by nie spoznila sie. Dla dziewczynki wchodzacej wiek nastoletni byl to tzw. obciach, ale coz byla szybciej. Calus, calus, pa, pa plecak zniknal za brama szkoly. Piotr nie odjezdzal. Zsunal sie dol, skryl fotelu. Czekal. Ulica naprzeciwko szla kobieta, szla powoli, rowno stawiajac krok, do znudzenia przemierzajac ten sam dystans co dnia. Miala na sobie kremowy kostium, dlugie spodnie kurtke. Spuszczajac wzrok nie dawala sobie spojrzec oczy. Kilka krokow przed nia szla razem kolezanka dziewczynka, jej corka. Inni rodzice omijali ja, bez zadnego dobry tylko nieraz pociechy wymienialy miedzy soba krotkie Piotr przygladal sie jej uwaznie, jednak gdy byla krok od jego samochodu, szybko zaslonil twarz. Chyba go nie zauwazyla, lub po prostu nie zwrocila na to uwagi. Mezczyzna czul lekkie cieplo. Twarz jego poczerwieniala, cialo naprezylo sie. Przycisnal pedal gazu. Samochod ruszyl piskiem. lusterku ujrzal jak kobieta oglada sie za pedzacym autem.

Po przejechaniu paru metrow mezczyzna opanowal sie. Odzyskal zimna krew. Zakrecil. Stal odpowiednim miejscu by zaobserwowac jej ruch nie byc rozpoznanym. Czekal pare minut. Wyszla ze szkoly zahaczajac jeszcze sklep. Trzymajac torby sunela leniwie do domu. Na jej twarzy rysowalo sie znudzenie. Oczy byly bez wyrazu… Prosta, dosc atrakcyjna kobieta zakupami. Jednak tym splinie bylo cos pociagajacego. Spod luznego kremowego kostiumu rysowala sie zgrabna sylwetka. Szczegolnie nogi. Piotr powoli wysiadl auta sledzil ja. Szedl bezpiecznej odleglosci, by koncu stanac pod budka telefoniczna. Udajac, ze chce gdzies zadzwonic spogladal na nia wchodzaca do bramy starego budynku. Parter zauwazyl, okna wychodzace na ulice. Stal jeszcze przez chwile pomaranczowej budce czekajac na to, by pokazala sie oknie. Daremnie. Duze plastikowe okna szczelnie byly zasloniete firana.

- Tato! Julia pretensjami weszla do domu. Upierales sie aby mnie wozic, zapomniales mnie odebrac.
- Przepraszam kruszynko, wypadlo mi glowy.
- Tata Michala musial mnie przywiesc. Dales palme.
- Przepraszam jeszcze raz…. tata Michala moze jest na dole.
- Chyba jeszcze nie odjechal.
- Zawolaj go!
- Sam go sobie zawolaj. obrazona Julka zamknela sie pokoju.
Piotr ostatniej chwili zlapal kolege. zamian za naprawienie jego glupiego bledu zaprosil go na gore…
- Cos ty taki zalatany dziecku zapomniales!?
- Nie… bylem zajety… Pamietasz moze ta nowa matke na zebraniu.
- Kogo, a… co?
- Znow ja widzialem, czemu jest taka oschla.
- Piotrek daj sobie lepiej spokoj. To mezatka, jej maz to trep.
- Trep? To znaczy, ze czesto nie ma go domu!
- Trep, to znaczy przypierdoli ci rowno.
- Dziecko jest za sciana. Lona zolnierza, samotna… leniwa, czekajaca na powrot.
- Powiedz szczerze chcesz sie nia przespac.
- kim bedziesz spal, tato! uslyszala to Julia, probujac sie zemscic na ojcu.

Zmieszani mezczyzni szybko przerwali rozmowe, Piotra czekalo jeszcze dlugie odkrecanie swoich slow.

Noce stawaly sie dla Piotra mordega. Przesiadywal przed komputerem, lecz nic nie mogl napisac. Wspominal nawet mimo woli ta kobiete, szczegolnie jej piersi, ktore mocno scisnela chyba za malym stanikiem. Gdy przechodzila kolo jego samochodu, jej biust wysuwal sie spod bielizny. Biala bluzka kryla jednak caly obraz. Skryty noca zaczal znow sie onanizowac. Nie wspolzyl od czasu rozwodu, uwazal sie za porzadnego nie chcial prostytutki. Czyniac to zastanawial sie co go ogole tej kobiecie podnieca. Nie zdolal sobie odpowiedziec.

- Dzien dobry. odwazyl sie zaczepic ja na szkolnym korytarzu.
- to pan. poznala go.
- Pani caly czas sie gniewa.
- Tamta sprawa chyba jest juz zakonczona.
- Ale ja bardzo bym chcial przeprosic.
- Dalby pan spokoj. Zajal sie dzieckiem.

Kobieta mezczyzna czekali na swoje dzieci. Zza rogu wyszyly koncu, razem. Byly wesole zadowolone, wyraznie sie zaprzyjaznily.
- Czesc tato. Moglabym pojsc od razu do Agi, pouczylybysmy sie. Julia spojrzala na ojca, pozniej na matke nowej kolezanki. jej oczach nie ujrzala aprobaty, raczej obojetnosc.
- Jak pani pozwoli?
- Dobrze, oczywiscie.
- Odebralbym cie kolo szostej. Tylko gdzie pani mieszka? zapytal

Ta podala mu adres od niechcenia, tak jednak aby nie zrazic dzieci.
- Najwyrazniej nasze pociechy latwiej moga sie dogadac. rzucil Piotr na koniec

Wracajac do domu, sam, rozpraszajac sie czasie jazdy snul marzenia. Mial dziecieca nadzieje, ze gdy przyjedzie pod wskazany adres ona otworzy mu lekkim ubraniu. Zaprosi na kawe, dziewczynki koniecznie beda chcialy jeszcze zostac. Wtedy dorosli zajeliby sie soba. Podnieceni rozpoczeliby pieszczoty, by koncu zedrzec niej spodnie wraz bielizna, do skrywanej, tajemniczej waginy wsunac swego fallusa pieprzyc ja dziko zaslaniajac usta, bo dzieci za sciana, zaraz wroci maz.

- Uwazaj jak jezdzisz!!! wydarl sie kierowca, gdy Piotr lekko zjechal na przeciwlegly pas.

Rozpalony marzen niebezpieczenstwa mezczyzna zahamowal. Opanowal sie. Godzina szosta nie przyniosla nic ekscytujacego. Najwyrazniej takie sceny mozna tylko przeczytac erotycznych opowiadaniach Sieci… Julia wrocila zadowolona jedynym novum bylo poznanie jej imienia. Grazyna, mama Agi prosila bym czesciej wpadala: mowila Julka. Piotr nie byl zdolny do glebszego wypytywania corki.

Lyjac na jednym osiedlu nie trudno sie spotkac, trudniej gdy setka oczu patrzy porozmawiac. Przyjazn corki bardzo duzo dala Piotrowi. Samotny mezczyzna mogl od czasu do czasu pytac Julie co przyjaciolki, matka tez mial jakies tematy. Jednak caly czas Grazyna pozostawala zmanierowana kobieta Klodzka. Po spotkaniu sklepie mezczyzna mial nieodparta pokuse odprowadzenia jej. Rozmowa nia byla dosc trudna. Jej glos byl zbyt niski by przyjemnie rozbrzmiewal uszach. Jednak miare kolejnych krokow jezyk jej sie rozplatywal kobiety ktora nie miala raczej kim porozmawiac zamieniala sie paple. Rozmowa oscylowala wokol corek Grazyna starala sie grac ekspertke, bo przeciez jej corka juz sie wygadala, ze Julka nie mieszka mama. Piotr rozpraszal sie spogladajac na jej stroj. Miala na sobie czarny kostium. Wygladala elegancko wysokich szpilkach spodniczce… Jej ksztaltne nogi blade na tle materialu pociagaly. Szpilki powodowaly napiecie sie lydek, strzelajacych gore, by wypelnic sie tworzac jedrne uda. Lubila pokazywac swe zgrabne nogi, czesto chodzac spodniczkach. Niejedna nastolatka moglaby pozazdroscic nog tej kobiecie wieku balzakowskim. Jednak twarz trzydziestolatki czesto przyslaniana puklami jej cieniowanych blond wlosow nadal byla zagadkowa. Siada po wakacjach, lecz znudzona bez wyrazu. Nawet usmiech byl jakis szary jej wykonaniu, obecnosci Piotra usmiechala sie coraz czesciej. Byli juz na miejscu…

- Julia wczoraj cos zostawila, jakies zeszyty, pamietniki. Wzialby pan je teraz.
- Oczywiscie. widac bylo blysk oku Piotra.

Kobieta chciala otworzyc drzwi do mieszkania, gdy on chwycil… telefon komorkowy ktory zawibrowal mu kieszeni. Wylaczyl go. Grazyna byla juz przedpokoju, witala sie mezem. Mezczyzna brunet wysokim czole, malo wysportowany jak na zolnierza przedstawil sie przez czas poszukiwania zeszytu badz pamietnika prowadzil gosciem kurtuazyjna rozmowe, ktorej tak nic nie wynikalo. Piotr zdolal rzucic jeszcze okiem na zdejmujaca buty Grazyne. Maz zamknal drzwi.

Piotr ze spuszczona glowa wyszedl od naczelnego gazety. Reportaz pisany pospiechu nie spodobal sie. Premia przeszla kolo nosa. takich momentach kazdy szum byl denerwujacy, co dopiero dzwonek komorki. Na ekranie wyswietlil sie nieznany numer.
- Slucham! powiedzial ostro.
Po drugiej stronie sluchawki panowala krotka cisza. Ktos sie wahal. koncu przemowil.
- Tu mowi mama Agnieszki… czy pan Piotr.
- Tak…
- Mam do pana ogromna prosbe. mezczyzna momentalnie zdal sobie sprawe kim rozmawia.
- Slucham
- Jutro Aga idzie do ZOO bardzo by chciala zabrac pana corke. Czy mozemy ja wziac.
- Jesli zechce?
- Oczywiscie. To moze porozmawiamy jak pan ja dzis odbierze.
- Dobrze.

Chandra utraconych pieniedzy byla dominujaca. Piotr zawital do domu Grazyny lekkim zmeczeniem. Na stole lezala juz kawa ciastka. Nie bylo meza. Dopiero po krotkiej rozmowie powiedziala, ze maz czesto jezdzi do jednostki, lecz mowila to bez przekonania. Pogawedka szybko tematu ZOO przeszla na cos innego.

- Pani nadal sprzeciwia sie tej wystawie szkole…
- dalby pan spokoj. Takie tam, golizny, nie wypada.
- Ale to sztuka
- Prosze pana nie taka sztuke widzialam.
- Pani jest wierzaca, nie widuje pani kosciele.
- Chodze, ale tak czasami. pan chodzi takie rzeczy.
- Ale tam sa takie nagie aniolki.
- Zabawny pan jest. zasmiala sie gestu ukazujacego tych aniolkow.
- Trudno chyba pani tak samemu siedziec domu?
- Trudno, ja mam meza, pan jest sam. Powinnam to pana spytac?
- to dluga historia….

I tak zaczal plesc swej bylej zonie.
- moze cos nie tak byl … pan wie, znaczy wiesz?
- pozyciem… nie bylo wszystko OK. powinienem to ciebie zapytac. Maz nieraz dlugo nie wraca.
- Ale gdy wroci, to tak dajemy… rozesmiala sie, ale po chwili zamilkla. Nie. Nic nie dajemy.
- Jest zle.
- Jak przyjedzie to zamiast sie na mnie rzucic, jest zmeczony. Ja nie wiem czy nie maja jakis dziwek tym wojsku.
- Na pewno nie.
- normalnie to 10 minut obowiazkowej biernej malzenskiej milosci.
- Bez przyjemnosci…?

Atmosfera zaczela gestniec. Grazyna zerwala rozmowe rzucajac slowa:
- No juz chyba wystarczy tego sleczenia dziewczynek przed komputerem. szybko wstala uciekla oczu zelektryzowanego Piotra.

Od tamtej sytuacji minelo wiele dni. Oboje jakos wstydzili sie slow jakie wtedy padly. Ich corki im bardziej sie poznawaly im dalej plynal rok szkolny ograniczaly swoje kontakty. Piotr nie odwozil juz Julii, bo to Siedzial dlugo przed komputerem, pisal. Nagle ktos zadzwonil do drzwi. Piotr wolal Julie nadaremnie, przeciez byla szkole. Sam musial otworzyc. drzwiach stala Grazyna. Jak zwykle metnym obliczem. Zaprosil ja zdziwiony do srodka.

- Piotrze zawsze czegos chciales ode mnie?
- Ja…
- Jesli chcesz to dostac to zaprowadz mnie jakies ustronne miejsce.

Piotr nie wierzyl wlasnym uszom. Juz prawie niej zapomnial, byla taka pospolita, ale wystarczylo wpatrzenie sie te male szare oczy i… Zaprowadzil ja do sypialni. Ta zrzucila siebie dzinsowa kurtke pozostajac bialej bluzce lekko przeswitujacej, ukazujacej zarys jej stanika.

- Tylko nie pomysl sobie, ze jestem lepsza od mego meza.

Piotr juz niczym nie myslal, tylko mocnym pocalunkiem zamknal jej usta. Aliny pocalunek pelen namietnosci, szalenstwo jezykow. Objal ja, przytrzymal. Wsunal dlon pod jej bluzke piescil plecy, po omacku rozpinal jej stanik. Ona nie wypuszczala jego ust trzymajac jego glowe swych dloniach. Mezczyzna spojrzal na jej sniada twarz okraszona zmarszczkami lekkim makijazem. szarych oczach zaczal dostrzegac blysk. Usmiechneli sie, uspokoili. Grazyna zaczela delikatnie rozpinac jego koszule, by od czasu do czasu wycisnac swe usta na jego szyi.

W koncu nagi tors przyciagal jej wzrok. Przywarla do niego, goracego, cudzego torsu… Piotr czul zapach jej perfum pot wchloniety przez jej blond wlosy. Polkrecone, cieniowane. Chwycil jej dlonie pieszczace jego brzuch. Podniosl je, pomogla mu zdjac biala bluzke. Stanik zsunal sie bezwiednie. Blade, lekko zwisajace, dojrzale juz piersi karmiacej niegdys matki. Grazyna poczula wstyd. Probowala sie zaslonic, lecz Piotr delikatnie muskal jej sutki. Jej maz od dawna nie piescil tak delikatnie jej biustu, obejmujac go, calujac, masujac. Poczula dawna rozkosz wstyd pierwszych zwiazkow. Czula jak jej biale spodnie zsuwaja sie stala juz przed nim samej bieliznie. Przywarla do niego, by jej taka nie widzial. Wsunela swe dlonie pod jego spodnie pieszczac posladki. Piotr jednak delikatnie popchnal ja na lozko. Grazyna lezala zaslaniajac swe piersi. Piotr kucnal.

- Twoj maz tego ci nie zrobi. szepnal delikatnie zsuwal jej majtki.
Sono okraszone wloskami, lekko zaniedbane, naturalne, bez depilacji itp. Sono juz wilgotne muskane wargami przez Piotra. koncu delikatnie calowane, pelne swego zapachu. Grazyna czula rozkosz. Usta miala caly czas polotwarte lapczywie czerpiac powietrze. Doswiadczyla penetracji jezykiem. Ekstaza. Mezczyzna widzac plomien oczach swej kochanki przerwal zaczal piescic te cudne nogi. Teraz bliska nie pozbawione wad, ze sladami celulitu na udzie, odrapana pieta. Jednak nadal ksztalt byl wspanialy. Kobieta jednak pragnela. Chwycila partnera za rece wciagnela na lozko. Lezal obok niej. Podniosla noge on wsunal swoj fallus jej wagine. Lezac na boku rozpoczal penetracje…. Delikatnie, calujac ja szyje, widzac zarys jej biustu. Grazyna zaczela jeczec swym niskim glosem. Jednak ta pozycja byla niewygodna. Szybko przybrali pozycje klasyczna. Jednak po paru ruchach bioder kobieta przestraszyla sie. Powiedziala:

- Nie tak, nie rob tego jak moj maz. Kochaj sie ze mna, nie rznij jak zone po dziesieciu latach malzenstwa.

Mezczyzna pociagnal ja za rece. Siedziala. Siedzieli razem po turecku. Zlaczeni jedno cialo. Blisko siebie. Czula jego zapach, slyszala jego glos oddech. Jej skora przesiakala jego potem. Delikatne ruchy penisa jej wnetrzu rozpalaly ja. Odchylil sie do tylu. Rozluznil nogi. Ona lezala na nim okrakiem. Majac go lezacego, wpatrujacego sie kwitnacy jak za dawnych lat biust, zaczela poruszac biodrami. Subtelnie delektowac sie tym ruchem. Jej brzuch, nieco okraglutki, rozsmieszal Piotra, ktory ledwo co lapal oddech.

Mezczyzna trudem powstrzymywal sie od zakonczenia tej przyjemnosci. koncu zerwal sie lapiac lapczywie podniecona lepka od potu kochanke przewrocil ja na plecy. Zacisnela nogi na jego biodrach. On wyprostowany na dloniach, napinajac swe zmeczone miesnie, zaczal poruszac swym penisem coraz gwaltowniej. Piotr nie mogacy juz wytrzymac mial pod soba trzydziestoletnia matke mezatke, kobiete ktora podgladal przez ktora stracil premie, zaczal ja pieprzyc. Gwaltownie, jej glowa osunela sie lozka. Piersi drzaly dlonie sciskaly lokcie mezczyzny, az do zadrapania. Piotr dopial swego. Piescil jeszcze jej zmeczone cialo, zagladajac zakryte mgla szare oczy. Znudzenie odplynelo.

Nie zwazali na to ktora byla godzina. Niedlugo dzieci powinny wracac. Grazyna wstala naga lozka. Piotr spogladal na jej posladki, duze kragle, biodra wypelnione zbedna tkanka tluszczowa spocone, lepkie wlosy, polkrecone opadajace na plecy, tylko zgrabny krok przypominal mu tamta kobiete. Ona ubierala sie.

- Czemu dzis przyszlas? zapytal
- Wiesz, maz zrobil mi swinstwo. Rozwodze sie…
- Skonczylas nim. Piotrze zablysl pomysl czestszych spotkan.
- Tak…
- dlatego do mnie przyszlas.
- Znajomi poradzili mi, ze najlepszym sposobem na zapomnienie jest mezczyzna na jedna noc. Pomyslalam panu. matka Agnieszki zarzucila na siebie dzinsowa kurtke wyszla.

Piotr lezal zaszokowany tylko przez mysl przeplywala mu podobna historia jaka przeczytal amerykanskim opowiadaniu. Jakis czas temu spotkalam sie internecie erotycznymi ale
w wiekszosci sa to opisy wiec nie przypuszczalam, ze to co ja mogla bym napisac, moze kogos interesowac. Praktycznie zawsze juz teraz na wyjazdy biore laptopa, to ktoregos razu, majac na wyjezdzie troche czasu, opisalam moje Walentynki oraz kilka innych sytuacji, nie wiedzac, czy kiedykolwiek je wykorzystam. Teraz juz wiem, ze byc moze ma to ma sens, wiec bede pisala dalej. Natomiast moge miec problemy, co jest pikantne, co jest ostre.

Mam troche roznych chociazby wyjazdy do Hamburga, gdzie czasami swiadomie decyduje sie na bardzo ostry seks, ale nie chamski. Nie lubie chamstwa. Kazda odbyla sie bardzo estetycznych warunkach, zachowaniem norm higieny bezpieczenstwa. Byc moze odwaze sie je opisac, ale ja nie umiem klac, ja nie umiem uzywac tzw. brzydkich slow takich wlasnie moich opowiadaniach nie znajdzie. Uwazam, ze wszystko mozna opisac sposob bardzo precyzyjne, subtelnie, nie uzywajac ordynarnych slow.

Najpierw pare slow sobie. Mam 45 lat, ale, nie bedac zarozumiala, na tyle nie wygladam racji mojej postury. Mam 150 cm wzrostu, 84 cm biodrach, waze 48 kg, jak to, co poniektorzy mowia, plaska jak deska. Rzeczywiscie, biust mam nastolatki, pomimo, ze ponad 20 lat temu urodzilam dziecko wykarmilam je piersia, natomiast brzuszek mam wyjatkowo plaski. Nie jest to zasluga zadnej diety, bo zyje odzywiam sie normalnie, wcale nie gardzac slodkim, ale uwarunkowan genetycznych. Taka po prostu jestem.

Ukonczylam kiedys Ekonomie, jak zaczelam pracowac dorobilam Prawo nie tak dawno Psychologie. Biegle mowie po angielsku, niemiecku rosyjsku. Takie przygotowanie zawodowe spowodowalo, ze dzisiaj jestem szefowa dzialu marketingu stosunkowo duzej firmie. Praca moja wymaga dosyc czestych wyjazdow na targi, wystawy lub inne spotkania promocyjne, nie tylko Polsce, ale rowniez za granice.

Mamy przedstawicielstwo Hamburgu, gdzie jezdze srednio raz na dwa trzy miesiace. Jak widzicie zawodowo niezle, prywatnie tez dobrze, ale inaczej. Maz moj latach 80-tych wyjechal za granice zostawiajac mnie malym dzieckiem. Byla pozniej mozliwosc dojazdu do niego, ale ja nie chcialam. Pomogli mi rodzice, mialam dobra prace, wychowalam wyksztalcilam syna, dwa lata temu skonczyl mature wyjechal do ojca ksztalcic sie dalej. Teoretycznie jestem sama, ale od pewnego czasu mam roznych przyjaciol, bo jak kazda normalna kobieta tesknilam za mezczyzna, tym bardziej, ze jestem dosyc pobudliwa kobieta tym zakresie, nie do konca satysfakcjonuja mnie sztuczne srodki zastepcze.

Cala sprawa, jak to sie mowi, rypnela sie 1990 roku. Po kilku latach starania dostalam nareszcie rozwod postanowilam te okolicznosc we wlasciwy sposob uczcic.

Teraz sprobuje zaczynajac od seksu Pamietam, ze bedac jeszcze mloda panienka przyszlam jakiejs randki zalilam sie do mojej wspanialej Babci, ze spotkalam sie chlopakiem, ale ta randka byla bardzo nieudana. bo on ogole nie umial sie mna zainteresowac. pamietam jak dzis maksyme, ktora mi Babcia wtedy powiedziala Woda do mycia, wodka do picia dziewczyna do Kochania, tylko trzeba wiedziec, jak to zrobic Maksyme ta przypomnialam sobie, jak lekcje nauki seksu. Dopiero wtedy poznalam jego smak wartosc.

Dlaczego wtedy no wlasnie, bo wczesniej nikt nie umial mi go taki sposob pokazac. Zblizaly sie moje imieniny wiec uznalam, ze jest to wlasciwy moment, aby tej okazji zrobic sobie specjalny prezent. Okazja nadarzyla sie podczas tych imienin, wlasciwie po nich, kiedy zostalam sama Ewa. Ewa jest kosmetyczka, do ktorej regularnie chodze ktora jestem od dluzszego czasu zaprzyjazniona. Totez, gdy juz zostalysmy same, siedzac juz spokojnie przy koniaku, powiedzialam jej, ze mam chec na cos specjalnego. Kiedys slyszalam, ze jedna Pan, na jakas swoja okolicznosc, zafundowala sobie pieciu partnerow na jedna noc. Mialam ja chec na cos tym rodzaju.

Ewa powiedziala, ze ma znajomego, ktorym moze na ten temat porozmawiac.
I rzeczywiscie, po jakims czasie zadzwonil do mnie jej znajomy, dosyc bezposredni sposob wyjasnilam, co mi chodzi na tym zakonczylismy rozmowe. Minal chyba miesiac, tracilam nadzieje na to, ze spelni sie moj prezent imieninowy, gdy zadzwonil telefon. Znajomy Ewy wyjasnil mi, ze zyczenie moje moze byc spelnione, moze zorganizowac mi spotkanie piecioma partnerami. Ale jednoczesnie zastrzegl, ze taki skok na gleboka wode nie zawsze jest uzasadniony, dziwo, okazalo sie pozniej, ze mial racje zaproponowal mi seksu podstawie rozmowy ewentualnymi partnerami, proponuje dojscie do takiego spotkania poprzez narastajace spotkania etapowe. Mialy to byc dwa spotkania dwoma partnerami, nastepnie trzy spotkania trzema partnerami, cztery spotkania czterema partnerami, az dopiero po tych spotkaniach jedno, specjalne spotkanie, ta piatka, bedace tym prezentem dla mnie. Znajomy Ewy nie nalegal, wrecz przeciwnie, zaproponowal mi kilka dni na zastanowienie sie. Ja mam dwie powazne wady zyciowe, nie spiesze sie, jak nie musze oraz czasami szybciej cos powiem, niz pomysle.

Tak tez tym razem bylo, zanim znajomy Ewy zdazyl cos wiecej powiedziec, ja juz sie zgodzilam. Umowilismy sie, ze bede przychodzila poniedzialki czwartki na 19-ta pod wskazany adres. jeszcze jedno, co okazalo sie wyjatkowo wazne. Ten znajomy poprosil mnie, abym zgodzila sie na te lekcje majac zasloniete oczy. Uzasadnial to tym, ze poniewaz sa to moje pierwsze spotkania innym mezczyznami moge miec treme lub inne opory, tym sposobem moge nie osiagnac zalozonego celu. No mial racje, naszych zmyslach wzrok odgrywa wyjatkowa role, natomiast nie majac kontaktu wzrokowego wyostrzaja sie wszystkie inne zmysly, chociazby sluch przede wszystkim dotyk.

W umowionym terminie, umowionej godzinie zglosilam sie do zakladu, ktory mial napis: klasyczny, relaksacyjny, studio kosmetyki leczniczej Troche mnie ten tytul zdziwil, ale taki otrzymalam adres. Nie sadze, aby bylo uzasadnione relacjonowanie wszystkich dziewieciu spotkan. Mysle, ze kilka, tych najistotniejszych. Weszlam pierwsza napotkana dziewczyne poinformowalam, ze jestem tutaj umowiona takim tam Panem. Za chwile pojawil sie mlody, dobrze zbudowany mezczyzna poprowadzil mnie do innej czesci zakladu, wskazal mi kabine, proszac, abym sie niej rozebrala, pozostawiajac duzy kapielowy recznik.

W trakcie mojego rozbierania sie do kabiny weszla mloda dziewczyna, odczekala, az sie rozbiore, poprosila, abym usiadla na stojacym obok stoleczku, po czym pokazala mi, ze ma dloni platki kosmetyczne, byly one czyms nasaczone, ktore polozy mi na zamkniete oczy, nastepnie zaklei je taka tasma.
Wyjasnila mi, ze jest to specjalna tasma, schodzaca bezbolesnie pod wplywem odpowiedniego zmywacza ze mam sie niczego nie obawiac. Jak sie powiedzialo to trzeba powiedziec totez spokojnie pozwolilam sobie zakleic oczy czekalam na dalszy rozwoj sytuacji. Nie trwalo to dlugo, do kabiny wszedl mezczyzna, wzial mnie za reke chwile prowadzil.
Nie znalam topografii tych pomieszczen, wiec nie wiedzialam, gdzie ide, ale za chwile juz bylo wszystko jasne, uslyszalam obok siebie dwa meskie glosy, mowiace Dobry otrzymalam reke szklaneczke drinka. Rzeczywiscie, umawialismy sie, ze podczas pieszczot bede czestowana drinkiem. Po wypiciu paru lykow, nie kryje, zaschlo mi wrazenia gardle, poczulam dotyk ich rak na swoim ciele. No to jest ten element zaslonietych oczu. Nie wiedzialam, kto obok mnie stoi, nie wiedzialam, gdzie jak zostane dotknieta.

Ale widac bylo, ze Panowie byli profesjonalistami, bo rece ich chodzily, jak zegarku, od ramion po stopy, nie omijajac oczywiscie Cipki Pupci. Gdy juz, na skutek tych ich pieszczot, stalam na drzacych nogach, dali mi znac, abym ukleknela, po czym jeden nich wszedl we mnie od tylu.
Faktycznie, Cipke mam mala waska, ale nie wiem, czy to ta przyczyna, czy trema, ale mialam wrazenie, ze jest jeszcze mniejsza, wchodzacy we mnie mezczyzna wrecz mnie rozdzieral. Drugi spokojnie gladzil moje Piersi, tym sposobem troche rozladowywal napiecie, Cipka puscila swoje soki za moment doszlam do bardzo wysokiego poziomu podniecenia. Pan wstal poprowadzil mnie do lazienki, oplukal pod natryskiem, owinelam sie recznik wyszlismy. Znowu stalam Panowie zaczeli mnie piescic. Trwalo to pewna chwile, po czym poczulam, jak mam tylu podstawiany stoleczek, na ktorym mam usiasc. Gdy usiadlam, jeden Panow stanal za mna, przylgnal do mnie biodrami jego palke czulam na swoich plecach, drugi, rozsuwajac mi nogi na boki, zblizyl sie do mnie od przodu, podsuwajac mi do ust swoja palke. No tu zaczely sie schody, ktorych Panowie wiedzieli.

Ja wczesniej nie uprawialam seksu oralnego, bo tak sie skladalo. Teraz, przed przyjsciem na co nieco poczytalam, ale to nie to samo, kiedy sie czuje te Paleczke przed swoimi ustami. Ale panowie zachowali sie bardo profesjonalnie. Aciszonym delikatnym glosem poinstruowali mnie, jak mam jezykiem dotykac glowki, jak oblizywac poszczegolne strony, jak koncu wziac go do ust. Powiedzieli prosto liz go jak loda. Trzymajac te Paleczke swoich rekach, krok po kroku wykonywalam to, co mnie prosili. Okazalo sie, ze nie jest to takie trudne, wrecz przeciwnie, po kilku ruchach jezykiem po glowni wzielam ja delikatnie do ust. No, no, bylo co tych ustach miec. Pan mi delikatnie pomogl, zaczelam wsuwac go coraz glebiej. Okazalo sie, ze juz robie to zupelnie dobrze.

Wowczas Panowie polozyli mnie na podlodze, podlozyli pod biodra poduszke, druga poduszke podlozyli pod ramiona. Jeden Panow delikatnie rozsunal mi nogi, chcac mu pomoc, lekko je podciagnelam po chwili poczulam, jak moim gniazdku instaluje sie ta palka. Chwycil mnie za biodra wszedl, ja tym momencie jeknelam, bo bylo to bardzo mocne wejscie. Gdy jeden juz siedzial gleboko Cipce, drugi jedna reke polozyl mi na piersiach druga reka obrocil moja glowe tak, ze moglam miec ustach jego palke. No zaczeli panowie pieszczoty, ktore nie da sie ukryc, juz teraz zaczely byc dla mnie coraz bardziej podniecajace, az zaczelam mocno jeczec, gdy czulam jego final. Panowie skonczyli, po chwili podeszla dziewczyna, poprowadzila mnie do lazienki kiedy ja mylam sie, ona rowniez, rzeczywiscie bezproblemowo, zmyla mi naklejone platki juz samej myjac twarz ponownie przejrzalam na oczy.

Moze zabrzmi to banalnie, ale byl to tym momencie bardzo kolorowy swiat Wrocilam do domu dlugo nocy nie moglam zasnac, pewnym sensie nie mogac doczekac sie juz czwartku. czwartek juz bez obaw poszlam za dziewczyna do kabiny, rozebralam sie, zakleila mi oczy przez moment czekania zastanowilam sie, co dzisiaj. Znowu poczulam meskie ramie, ale tym razem gdzies poszlismy, gdzie zostalam polozona na wznak na jakims chyba stole. Panowie, bedac po przeciwnych stronach, jednoczesnie zaczeli mnie piescic, doprowadzajac do stanu wysokiego podniecenia. Mozna powiedziec, ze Pan zajmujacy sie mna od pasa dol szybko swoimi rekoma znalazl miejsce Cipce, natomiast Pan zajmujacy sie od pasa gore, szybko postawil moje Brodawki na bacznosc, jednoczesnie zblizajac swoja palke do moich ust. zaciekawieniem, ale chyba rowniez przyjemnoscia ja przyjelam, najpierw lizac miejsce obok miejsca, nastepnie biorac ja cala do ust.

Przyszedl pewien moment wspolnego podniecenia, ale wowczas Panowie przekrecili mnie poprzek stolu, poniewaz byl dosyc waski, biodra obieraly sie na jednej krawedzi, glowa prawie zwisala drugiej strony. Poczulam, jak jeden nich podchodzi do mnie przodu, podnosi mi nogi do gory wchodzi we mnie. Znowu czulam go niesamowicie mocno, jeczac, chyba jednak zadowolenia. Ale nie moglam jeczec zbyt dlugo, bo drugiej strony podszedl drugi trzymajac moja glowe lekko opuszczona dol podstawil mi swoja palke. Bylo to nowe doswiadczenie, bo zupelnie inaczej byla ulozona glowa. Totez Pan bedacy swoja palka juz Cipce jakby na moment wstrzymal swoje ruchy, po to abym ja mogla swobodnie zajac sie palka drugiego. gdy juz mialam ja ustach Panowie synchronicznymi ruchami doprowadzili mnie do bardzo wysokiego stanu podniecenia, przy czym Pan siedzacy Cipce robil to na tyle wolno spokojnie, ze zdazyl sie odpowiednio podniecic Pan, ktorego palke mialam ustach praktycznie obaj jednoczesnie we mnie strzelili.

Nie da sie ukryc, jest to niesamowite wrazenie. Przerwa na toalete, drinka ponownie zostalam ulozona wzdluz na tym samym stole. ponownie zaczely sie pieszczoty, ktore zaczely mi dawac coraz wiecej zadowolenia. Gdy Panowie poczuli odpowiedni stan podniecenia. przekrecili mnie na brzuch, ale znowu poprzek. Tym sposobem nogi mialam poza krawedzia stolu, co dalo mozliwosc jednemu Panow swobodnego wejscia we mnie od tylu. tej pozycji zawsze bardzo dobrze czulam partnera, to tym bardziej teraz czulam go doskonale. Ale od przodu pojawil sie drugi partner, unioslam glowe do gory, rekoma objelam jego biodra nie majac mozliwosci zadnej regulacji, praktycznie nadzialam sie na jego palke.

Tym razem czulam ja bardzo gleboko, az gdzies szczytu podniebienia. Panowie tym momencie, mozna powiedziec, zaczeli przepychanke, jeden od tylu do przodu, wbijajac sie coraz mocniej, drugi od przodu, wbijajac sie coraz glebiej. Zaczela sie niezla jazda, ktora czulam wspaniale, az przyszedl moment calkowitego spelnienia. Tym sposobem mialam juz za soba dwa spotkania dwoma partnerami, podczas ktorych, mozna powiedziec, nauczylam sie czerpac radosc pieszczenia ustami meskiej palki. Przyszedl nastepny tydzien nastepne Pierwsza byla juz poniedzialek. Partnerzy moi polozyli mnie na stole zaczeli intensywnie piescic. Nie da sie ukryc, robili to bardzo dobrze Cipka puscila szybko swoje soki.

Wowczas ponownie przekrecili mnie poprzek, glowa opadla lekko do tylu zaraz znalazla sie palka, ktora weszla moje usta, ale drugiej strony Panowie uniesli mi nogi do gory, po czym poczulam, jak Cipce zaczyna buszowac meski jezyk. Tego na dluzsza mete nie da sie wytrzymac, szczegolnie, kiedy jezyk atakuje Sechtaczke. Wilam sie na tym stole jak piskorz, jednej strony rece wyrzucone do gory, po to aby nie udusic sie od tej palki, drugiej strony buszujacy Jamce jezyk, powodujacy juz praktycznie stan orgazmu. Az tu nagle ustalo lizanie wchodzi palka.

Po takim przygotowaniu przyjelam ja radoscia, osiagajac szybkim czasie orgazm, praktycznie jednoczesnie ze strzalem partnera. Ale minela chwila Cipke wszedl drugi partner. Ja tutaj jeszcze mocno rozgrzana, on wbija sie wbija. Mozna powiedziec, ze jest to juz stan plynnego orgazmu. Nie wiem, jak oni sie porozumiewali, ale chyba pierwszy podszedl od przodu, ten, ktorego mialam ustach sie wysunal, po czym jako trzeci dobil mnie calkiem. Trzymajac do gory lekko rozchylone na boki nogi mieli doskonale wejscie Cipke, to tez ja tym razem wypelnili do konca, ja odjechalam zupelnie.

Cale nastepne spotkanie bylo proba moich nog, bo przez caly czas stalam. Panowie podprowadzili mnie do stolu, oparlam sie niego tylem, oni zaczeli mnie piescic. Bedac do nich pozytywnie nastawiona nie trzeba bylo zbyt dlugo czekac, abym Cipka puscila soki. Wowczas, jakby pchneli mnie do tylu, polozylam sie na stole, oni uniesli nogi do gory jeden we mnie wszedl, wbijal sie coraz mocniej, az poczulam jego strzal, sama tez niezle tym momencie jeknelam. Toaleta, czas na drinka sytuacja jakby sie powtarza, ponownie jestem przy stole, ale przodem, daje mi to mozliwosc oparcia sie niego, jeden partnerow juz buszuje Cipce. Czujac, ze jest ona mu przyjazna, wchodzi we mnie, praktycznie kladac mnie na tym stole przodem. zawsze mi pozycja od tylu odpowiadala, wiec juz bardzo glosno jeczac dochodze razem nim do orgazmu.

Tym razem mam jakby dluzsza chwile odpoczynku, moment na kilka lykow drinka juz czuje, jak mnie moi partnerzy ponownie ukladaja przodem do stolu, wiec juz sama praktycznie sie na nim polozylam. czuje, jak jeden nich wsuwa mi reke miedzy nogi, jak jego palce juz zwiedzaja czeluscie Cipki. Cipka nie jest mu dluzna puszcza duzo sokow. On jakby chcial wziac ich jak najwiecej, bo mocno zwilza te palce, po czym bardzo wolno je przesuwa ku gorze, mijajac po drodze brazowa dziurke Pupy. Ale nie mija jej calkowicie, tylko na nia napiera.

I znowu mala dygresja, tak, jak wczesniej nie piescilam sie oralnie, tak rowniez nie piescilam sie analnie. Totez proba wsuniecia palca ta dziurke spotkala sie pierwszej chwili moim oporem, ale trzymajace mnie rece pozostalych partnerow uswiadomily mi, ze nie mam szans. tym momencie uslyszalam rozluznij sie, to bedzie dobrze. Satwo to jest powiedziec, ale rzeczywiscie, palec wsunal sie dosyc plynnie zaczal rozwiercac te dziurke, po chwili lekko wysunal sie wsunely sie dwa. Zrobilo sie milo zaczelam je czuc jakos inaczej. Az przyszedl moment, kiedy moj partner szybko wyjal palce, to miejsce przestawil swoja palke. Ja juz czulam zupelnie inaczej, weszla przede wszystkim glebiej, racji swojego rozmiaru rozpierala mnie mocniej

Moj partner, chwytajac mnie mocno za biodra, wbijal sie we mnie, jakby chcial wejsc nie wiadomo jak gleboko, az przyszedl moment jego szczytu pierwszy raz zyciu poczulam jak cos sie wlewa moja Pupe. Nie powiem, odebralam to bardzo sympatycznie. Nastepne spotkanie, mozna powiedziec polegalo na doskonaleniu techniki zblizenia przez pierwszych dwoch partnerow. Az przyszedl czas na trzeciego. Jak sie zorientowalam, lezal on na podlodze, ja mialam usiasc na nim pozycji na jezdzca. To znalam, to umialam, wiec to zrobilam. gdy juz na nim wygodnie siedzialam, czulam go bardzo mocno, moj partner poprosil mnie, abym uniosla sie do gory mocno rozsunela posladki, wysunal sie Cipki przesuwajac swoja mocno naprezona palke do tylu, ustawil ja oczku Pupci, mowiac jednoczesnie, siadaj.

W pierwszej chwili nie zorientowalam sie co chodzi, ale po chwili, gdy jego palka zaczela napierac na oczko mojej Pupci zrozumialam, ze ona ma tam wejsc. Poprzednim razem Pupcia byla troche przygotowana, ze nia sie bedzie wpychala jakas palka, ale tym razem nie, wiec stawiala przez moment opor, po czym po chwili zaczela przyjmowac goscia. Czulam, jak sie rozpycha, jak gleboko we mnie wchodzi. Az oparlam sie jego biodra, on zaczal je systematycznie prezyc, osiagnal szczyt strzelil we mnie. znowu juz ten moment byl zdecydowanie przyjemniejszy.

Spotkania czterema partnerami, znowu, mozna powiedziec, polegaly na doskonaleniu technik, aczkolwiek mozna tu wyroznic trzecie spotkanie, przede wszystkim czwarte. Podczas trzeciego spotkania, gdy przyszla kolej na czwartego partnera zorientowalam sie, ze on na czyms siedzi, ja zostalam podprowadzona do niego tylem, wolni tym momencie partnerzy rozciagneli mi posladki nakierowali tak, abym usiadla Pupa na jego palce. Na szczescie mial ja troche nakremowana, wiec nie bylo wiekszych klopotow, tym nie mniej czulam ja bardzo mocno. Gdy juz siedzialam, mozna powiedziec, miare mocno, partner, na ktorym siedzialam trzymal mnie mocno za biodra, od przody podszedl inny podajac mi do ust swoja palke.

No znowu, mozna powiedziec bylam nadziewana, bo ten od dolu wypychal swoje biodra do gory, ten, ktorego trzymalam ustach napieral dol, jakby chcial swoja palka wejsc az do zoladka. Niestety, tej pozycji moj partner, na ktorym siedzialam nie mogl osiagnac celu, wiec polozyli mnie Panowie na podlodze, pozycji od tylu ten, na ktorym siedzialam wszedl ponownie Pupe. Tym razem osiagnal cel, ja poczulam jak mnie wypelnia ciepla ciecz zrobilo mi sie milo. Az tu nagle zaskoczenie, wysunal sie poprzedni partner, ale zaczal sie wsuwac partner, ktorego piescilam ustami znowu wlal sie we mnie.

Ale juz teraz zaczelam odczuwac troche te ich jazde. Skonczyl drugi, ja czuje na swoich biodrach trzeciego. Okazalo sie, ze jest to pierwszy, ktorym piescilam sie na poczatku spotkania. Na tyle odpoczal, ze jego palka zrobila sie sztywna wszedl we mnie. Jezdzil we mnie bardzo dlugo, dla oplacalo sie, poczulam dobrze jego strzal zrobilo mi sie przyjemnie. Podczas czwartego spotkania czterema partnerami do pewnego momentu nawet bylam zdziwiona, bo odbylam bardzo piekne spotkanie pozycji klasycznej, nastepne bylo od tylu, zblizenie trzecim partnerem tez zapowiadalo sie tradycyjnie, bo pozycji na jezdzca, tylko pewnym momencie zastanowilo mnie, dlaczego on lezy na krawedzi lozka, majac spuszczone nogi na dol.

Nie mialam czasu nad tym sie zastanawiac, usiadlam spokojnie na moim partnerze, nawet przez moment mnie wyprostowal, abym mocniej na nim usiadla, po czym zostalam poproszona, abym sie polozyla na nim. Pozostali partnerzy mi pomogli, po chwili lezalam plasko na jego torsie, rzeczywiscie, wczesniej takiej pozycji nie bylo, az tu nagle czuje, ze ktos dotyka mojej Pupy.
W tym ulozenie dobrze czulam partnera, ktorego mialam Cipce, ale faktycznie dziurka Pupy byla odslonieta. ta dziurke za moment wmontowywal sie jeden partnerow.

Cos takiego czulam pierwszy raz. Cipka wypelniona, tu pcha sie palka drugiego partnera oczko Pupy. Nie bylo latwo jej wejsc, ja czujac, jak jestem wypelniana, zaczelam mocno jeczec, nie na wiele to pomoglo. Drugi partner wszedl do konca po chwili, jakby na komende zaczeli systematycznie wbijac sie we mnie. Przy tym wypelnieniu nacisk byl obledny, to tez nie tylko jeczalam, ale wrecz krzyczalam, gdy jednoczesnie sie we mnie wbijali. Ten od spodu trzymal swoje rece na moich udach, mocno mnie przytrzymujac, ten od gory mocno trzymal za biodra ten sposob dojechali do konca. Ja, mocno podniecona, juz pod koniec glosno wrecz krzyczalam, uzyskujac razem nimi okreslony poziom zadowolenia.

No przyszedl ostatni dzien moich kiedy to mialam zdac egzamin, ale nie bardzo wiedzialam, na czym ma to polegac. Poki co, odbylam bardzo sympatyczne zblizenie pozycji na jezdzca, nastepnie bylo zblizenie klasyczne, ale tu juz bylam bardzo mocno podniecona, bo moim zdaniem, byl to inny partner, na pewno dosyc mocny, po czym przyszlo do zblizenia od tylu, ktore bardzo lubie ktore daje mi duzo satysfakcji. Tak tez bylo tym razem, odjechalismy razem, ja bardzo mocnym orgazmem.

Po toalecie drinku mialam wrazenie, jakby byla wieksza przerwa, ale byc moze bylo to moje zludzenie, przyszedl jeden partnerow poprowadzil mnie gdzies, po czym powiedziano mi, ze oni mnie pokieruja, ja mam Pupa usiasc na palce. Rzeczywiscie, chyba tamten partner siedzial na stole, bo ja weszlam prawdopodobnie na stolek, obrocilam sie tylem, rece oparlam na ramionach stojacych obok partnerow, tym momencie oni mnie chwycili rozciagajac posladki pokierowali na palke.

Nie mam pojecia, kto to byl, ale to co on mial nie bylo zadna palka ktora juz znalam. Byla po prostu gruba. Ale ja juz nie mialam ruchu, wiszac na ich ramionach oparlam sie nia, oni lekko przycisneli zaczela we mnie wchodzic. Normalnie darlam sie, bo mialam wrazenie, ze za chwile sie rozerwe, ale to nic nie dawalo, systematycznie Pupa polykala ja siebie, wypelnila mnie juz tak, ze czulam ja gdzies pod lopatkami. Ale weszla moje biodra oparly sie biodra jego. Po prostu na nim siedzialam. Podszedl do mnie jeden partnerow, podal mi szklanke drinkiem, gdy chwycilam, stuknal sie wznoszac toast za Twoich pieciu partnerow. Wypilam sporo, po czym poczulam, jak moj partner, na ktorym siedzialam, odchyla sie do tyly, pociagajac mnie za soba, pozostali partnerzy chwycili moje nogi, podciagneli je do gory na bok.

W tej chwili orientowalam sie, ze za chwile pozostali czterej beda wchodzili Cipke, bo przy tym ulozeniu dobrze sie odslonila. Przeliczylam sie, nie czterech, pieciu, jeden po drugim ladowali mnie tak, ze mala glowa. Robili to wolno, majestatycznie, ale skutecznie. Oczywiscie najtrudniej mial pierwszy, bo wciskal sie Cipke, ale przeciez przestrzen wewnatrz brzucha byla wypelniona przez ta palke, na ktorej siedzialam. No wiec darlam sie bolu, ale namietnosci, bo gdy wszedl bylo wspaniale. Po nim wszedl drugi, ja juz odplywalam, przy trzecim juz darlam sie orgazmie, przy dwoch ostatnich barwe mojego glosu mozna bylo porownac do monotonnego falujacego krzyku.

Panowie skonczyli, posadzili mnie na krzeselku, wreczyli szklanke drinka, od kazdego otrzymalam siarczystego buziaka, ostatni wreczyl mi niewielka paczuszke poszli.

Ja zostalam przeprowadzona do lazienki, umylam sie, jeszcze chwile odpoczelam, po czym wychodzac, okazalo sie, ze czeka na mnie ten sam mezczyzna, ktorego poznalam, gdy przyszlam pierwszy raz, bukiet 25 pasowych pieknych roz oplacona taksowka, ktora ma mnie zawiezc do domu. To bylo cos wspanialego. domu nalalam sobie lampke czerwonego wina, wlozylam kwiaty do wazonu zaczelam otwierac otrzymana paczuszke. Okazalo sie, ze byla niej sliczna srebrna bransoletka na reke. Moja kosmetyczka, Ewa wiedziala, ze ja nie nosze zlotej bizuterii, ale za to lubie srebro, pewnie ktos nia na ten temat dyskutowal, tak, czy inaczej mialam reku sliczna srebrna bransoletke mam ja po dzis dzien.

Trzeba przyznac, ze znajomy Ewy mial racje. Odbyte nauczyly mnie, co to jest seks. Ale te lekcje przechodzilam swobodnie miedzy innymi dlatego, ze nie widzialam partnerow, nie mialam oporow, ze taki jest taki, ten jest inny. Nie majac oporow sama tez sie zachowywalem swobodnie Ale jak to zyciu bywa, po takich latwiej bylo pozniej odrabiac domowe Dlugo nie czekalam zorganizowalam sobie spotkanie, ktore prezentuje jednoczesnie tym pod tytulem trojkat Dalej to juz byla samodzielna praktyka, czesc niej juz opisalam. To opowiadanie pisalo mi sie bardzo trudno, bo od tamtego zdarzenia minelo czternascie lat, ale mam nadzieje, ze udalo mi sie je odtworzyc miare wiarogodnie. Pisalam je rowniez mysla, ze tym zakresie sprawdza sie przyslowie: nie idzie las, tylko nas przyslowia sa madroscia narodu nalezy nich, jak sie okazalo, najrozniejszych sytuacjach korzystac. Zapamietajcie to sobie.

Konczac to opowiadanie chcialabym nadmienic, ze prezentowane przeze mnie opowiadanie, zarowno to, jak nastepne, podpisywane przeze mnie sa mojego autorstwa.

Jakakolwiek zbieznosc faktow lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa niezamierzona. Opowiadania moje sa relacjami moich osobistych doznan, sa prawdziwe. Ja nie klamie, bo moze to kogos zdziwi, ale jestem zbyt leniwa, aby klamac. Klamiac, trzeba juz pozniej pamietac, gdzie, co
i kiedy sie do kogo powiedzialo. po co ja mam sobie obciazac takimi glupotami glowe.

Nie klamiac zawsze, kazdych okolicznosciach powtorze to samo, co powiedzialam wczesniej, bo innej wersji nie ma. zapewniam Was, ze ta zasada naprawde ulatwia zycie!!!

Opowiadanie pisane 2003r Baska baska45@poczta.onet.pl Nadszedl poranek, pewnej upalnej, lipcowej soboty. 36-letnia Joanna wraz mezem Henrykiem 42 lata dziecmi Pawel 16 lat Agnieszka 12 lat mieli ja spedzic jak zwykle za miastem. Kupili tam spora dzialke wybudowali dom. Mogli sobie na to pozwolic, gdyz Henryk dobrze zarabial. Byl wlascicielem dobrze prosperujacej firmy. Dom byl praktycznie gotowy wkrotce mieli sie do niego przeprowadzic. Pozostaly tylko drobne roboty, ktore chcieli skonczyc jak najpredzej. Jezdzili wiec tam kazdy wolny dzien. Henryk dokonywal drobne poprawki domu, Joanna zajmowala sie ogrodem. Dzieci poznaly juz nowych kolegow kolezanki wiec calymi dniami byly poza domem; teraz, podczas upalnych, letnich dni czesto jezdzili cala grupa nad pobliskie jezioro. Podobnie zapowiadal sie dzisiejszy dzien. Przyjechali do nowego domu. Henryk wyjal narzedzia zajal sie swoja robota. Dzieci wziely rowery oznajmily, ze jada nad jezioro sie wykapac.

- Tylko uwazajcie, nie wyplywajcie za daleko badzcie na obiedzie. Pawel uwazaj na siostre. krzyknela za nimi Joanna.
- Dobrze, dobrze zdazyl odkrzyknac Pawel juz ich nie bylo.
Dzien byl upalny wiec Joanna wyszla do ogrodu bikini. Wiedziala, ze nikt obcy jej nie zobaczy. Kupili dzialke wysokimi, gestymi krzewami wzdluz ogrodzenia wiec od ulicy niewiele bylo widac. Poza tym ogrod byl spory ok. tys. metrow kwadratowych, gesto obsadzony ozdobnymi krzewami drzewami. Mozna bylo sie nim niezle ukryc, Joanna krzatala sie odleglosci ok. 50 od ulicy. nawet gdyby ktos ja zobaczyl to co? koncu miala na sobie stroj plazowy. Henryk zobaczyl zone okna domu. Znal ja doskonale, mimo to podziwial jej wspaniale zgrabne cialo. Przypatrywal sie jak sie krzata miedzy posadzonymi krzaczkami, jak sie pochyla wypinajac zgrabny tyleczek osloniony przez waskie majtki. Pelne piersi falowaly wowczas delikatnie. Gdy odwrocila sie przodem do okna zauwazyl, ze pragna wyswobodzic sie niewygodnej uprzezy skapego stanika, ktory poza sutkami wlasciwie nic nie zakrywal. Jego podniecenie roslo. “Dzieci wroca dopiero po poludniu” pomyslal. Dlaczego by nie mieli troche pofiglowac zona. Zostawil swoje zajecie, rozebral sie samych slipkach wyszedl do ogrodu. Zblizal sie do Joanny cicho powoli, przystrzyzona traw tlumila jego kroki. Chcial jej zrobic niespodzianke. Przykucnela akurat przy jakims krzaczku tylem do niego. Nie wiedziala, ze nadchodzi. Podszedl zupelnie blisko. Joanna nic nie podejrzewajac wstala. Wtedy Henryk zrobil szybko ostatni krok. Byl tuz za nia. Wsunal rece pod jej pachy dlonmi chwycil obie dorodne piersi. Joanna krzyknela. Zamarla zaskoczenia. “Csssss, to ja” szepnal jej do ucha pocalowal szyje. Jednoczesnie delikatnie zaczal piescic jej piersi. Poczul jak zona sie rozluznia. Przechylila glowe odslaniajac szyje poddajac sie jego pieszczotom. Jednoczesnie dlonie polozyla na jego dloniach. Uwielbial to, gdy tak wspolnie piescili jej piersi. Ona tez bardzo to lubila. Powoli zaczal napierac biodrami na jej pupe. Juz od dluzszej chwili mial wzwod czlonka. Ocieral sie jej tyleczek usadowil wyprezonego penisa miedzy dwoma posladkami tyle ile pozwolily na to dzielace ich dwie warstwy materialu. Slyszal coraz glosniejszy oddech zony. Trwali tak przez dluzsza chwile milczeniu ocierajac sie siebie, po czym Joanna nagle wyrwala sie jego objec, odwrocila przywarla do niego przodem, zarzucajac ramiona na szyje mocno calujac usta. Henryk chwycil ja za posladki. Przyciagnal jej biodra do swoich tak, ze teraz poczula na podbrzuszu jego wyprezona meskosc. On kolei czul na swoim nagim torsie jej cu downe piersi, czul ze sie podniecila, jej sutki byly sztywne. Wsunal dlonie pod jej majtki ugniatal naga pupcie.
“Szybki numerek? Chodzmy do domu.” wyszeptala.
“Nie. Teraz, tu, na trawie, pelnym sloncu. Chce cie widziec jak wijesz sie pode mna tym upale. Chce zlizywac twoj pot piersi…”
“Ktos moze zobaczyc” byla lekko zaniepokojona.
“Nikt nie zobaczy, polozymy sie tu za tym krzewem.”
“Dzieci moga przyjsc” byla coraz pelniejsza obaw.
“Wiesz, ze jak sa nad jeziorem, to przyjda jak zwykle pod koniec dnia.”
Pieszczac jej posladki robil to coraz glebiej odwazniej. pewnym momencie siegnal od tylu do jej norki. Przesunal delikatnie po niej palcem. Byla mocno wilgotna. Joanna westchnela zadrzala. Nie miala sily juz dluzej sie opierac. Pozwolila poddac sie rozwojowi wypadkow. Henryk wysunal dlonie majtek, rozpial tylu jej stanik ulozyl zone na trawie. Delikatnie zsunal jej piersi zebami rozluzniony stanik. Platal sie on teraz gdzies okolicach jej szyi. Ale najwazniejsze, ze piersi widzial teraz calej okazalosci. Cudowne, pelne, mocno wyprezonymi sutkami. Przyssal sie ustami do jednej nich. Joanna odchylila glowe do tylu. Oczy miala zamkniete. Ciezko oddychala. Henryk usadowil sie delikatnie na zonie, wsuwajac sie powoli miedzy jej nogi. Joanna troche je rozsunela. Ale tylko troche. Oboje lubili stopniowac podniecenie tak, zeby narastalo powoli, nie wszystko od razu. Wpychal sie biodrami miedzy jej uda, az koncu rozwarla sie tak, ze mogl przywrzec do jej krocza. Czul wyraznie na swoim czlonku jej goraca cipke. Oddzielaly ich tylko majtki slipki. Pocalowal ja namietnie usta. Zaczal ocierac sie jej norke rytmicznie, przywierajac jednoczesnie do niej calym cialem. Joanna jeczala coraz glosniej. Czul jej gorace cialo pod soba.
“Wez mnie, teraz, teraz” wymamrotala.
“Zaraz Cie zerzne” oboje podniecaly takie rozmowy “Zedre ciebie te majtki wsadze Ci go cipke, gleboko, do samego konca”.
Uniosl sie nieco na lokciach, prawa reka siegnal do jej majtek, byly tym miejscu calkowicie mokre. Odsunal waski pasek materialu na bok. Jej muszelka byla rozchylona, wnetrza wyciekal sok rozkoszy zwilzajac wszystko dookola. Wsunal nia powoli jeden palec, dwa, trzy… Przez jakis czas tak ja piescil palcami. Zona caly czas wzdychala. Po chwili wstal, zsunal razem nogi zony zdjal jej majtki. Pomogla mu lekko unoszac biodra. Lezala teraz cala nago przed nim tu na trawie. Kropelki potu srebrzyly sie na jej ciele. Teraz pochylil sie nad nia, wsunal dlonie miedzy jej uda rozwarl jej nogi. Ukleknal miedzy nimi rozwarl je dalej, do granic mozliwosci. Joanna pamietajac nadal, ze leza ogrodzie wstydliwie zaslonila rozwarte lono dlonmi. Henryk chwycil jej dlonie nadgarstkach polozyl je na jej piersiach. Byl to ich umowiony znak, aby je piescila sama. Lubil patrzec jak piesci sie ten sposob. Jednoczesnie odslonil sobie jej krocze. Teraz nic juz nie stalo na przeszkodzie do norki jego zony. Byla tuz przed nim szeroko rozwarta, goraca, czerwona, mokra, zapraszala do srodka. Znowu dobral sie do niej palcami. Tym razem piescil ja obiema dlonmi. Jej cialo zaczelo pulsowac, wic sie rozkoszy. On tez podniecil sie do granic meskiej wytrzymalosci. Patrzyl na nia jak lezy przed nim rozwarta, wilgotna, spocona, jeczaca, pieszczaca swoje piersi, ktorych sutki mocno sterczaly. Wiedzial, ze zaraz bedzie szczytowac. Postanowil szybko zdjac slipki wedrzec sie swoja zone. Wiedzial, ze jemu tez niewiele brakuje do orgazmu. Mieli by go prawie jednoczesnie. Mysl, ze zaraz wejdzie nia, ze poczuje jej wilgotne, gorace, pulsujace wnetrze byla bardzo podniecajaca. wtedy niespodziewanie … … zadzwonil telefon. Slyszeli wyraznie jego komorke lezaca na parapecie. Chcial dalej kontynuowac, ale czar calej sytuacji prysl. Przerwal wiec, wstal podszedl do okna. Joanna zlozyla nogi, przestala sie piescic patrzyla za mezem. Henryk rozmawial przez dluzsza chwile, wymachiwal rek oma, widziala, ze denerwuje sie. Wylaczyl telefon odlozyl go. Podszedl do zony.
“Kochanie, musze szybko jechac do firmy. Jakis wzburzony klient koniecznie chce sie ze mna widziec. Naprawde nie moge teraz tu zostac.”
“Szkoda, tak milo sie zapowiadalo.”
“Pojade postaram sie wrocic tak szybko jak to bedzie mozliwe.”
“Coz, jedz jesli musisz.”
Lezala jeszcze chwile nago na trawie skulona. Po chwili uslyszala oddalajacy sie warkot samochodu meza. Nie chcialo jej sie wracac do przerwanej pracy przy roslinach. Postanowila polezec na sloncu. Ubrala powrotem swoje bikini poszla do domu po koc. Wrocila nim na ogrod przez chwile szukala dogodnego miejsca. koncu znalazla placyk za duzym krzewem, ktory oslanial ja od ulicy. Wiedziala, ze tu dla kogos na ulicy bedzie niewidoczna, sama jednak tez nie widziala, czy ktos wchodzi furtka. Nie przejmowala sie tym jednak. Furtka byla przewaznie zamknieta na klucz ktos chcac wejsc musialby zadzwonic. Uslyszalaby dzwonek domu przez otwarte okno. Tym razem jednak Henryk spieszac sie do firmy zapomnial zamknac furtke na klucz. Byla tylko zatrzasnieta na klamke. Oboje natomiast zupelnie zapomnieli, ze na dzisiaj umowili sie pracownikami, ktorzy mieli zalozyc ogrodzie system automatycznego podlewania … Joanna usadowila sie na kocu. poczatku miala zamiar po pr ostu poopalac sie, ale jej rozbudzona przez meza seksualnosc nie mogla sie uspokoic. Lezala na brzuchu rekoma wzdluz tulowia. Piersi miala przygniecione do koca. Jego szorstki dotyk byl podniecajacy. Sutki znowu szybko zesztywnialy. Czula rosnacy wewnetrzny zar. Jedna reka siegnela posladkow. Zaczela je dotykac. Po chwili pieszczot wsunela dlon pod majtki miedzy posladki. Dosiegla swojej muszelki, zaczela sie masturbowac. Jednoczesnie poruszala sie cala na kocu co dodatkowo stymulowalo jej piersi. Po dluzszej chwili siegnela do sprzaczki stanika na plecach rozpiela go. Obrocila sie na plecy zdejmujac stanik zupelnie.
“Dobrze, ze ten krzew jest taki gesty, przynajmniej nikt mnie nie podgladnie” pomyslala. Piescila obiema dlonmi piersi. Sutki mocno sterczaly. Naslinila pace piescila jej jeszcze mocniej. Jej cipka pulsowala. Dosiegla ja jedna reka, chwila piescila przez majtki po czym wsunela dlon pod material. Rozwarla szeroko uda. Rozmasowala wyciekajacy sok po calym kroczu. Zaczela sie masturbowac. Wsuwala wysuwala palce norki jeczac delikatnie. Wyobrazajac sobie, ze to meski kutas. Nigdy nie marzyla seksie innym mezczyzna, ale teraz nie myslala swoim mezu. Byla tak pobudzona, ze nie byla stanie myslec nikim konkretnym. Po prostu duzy, twardy, meski kutas… wchodzil nia wychodzil… Druga dlonia nadal piescila swoja piers. Dopiero po chwili siegnela nia tez do krocza, formujac trzy palce razem.
“Drugi kutas?” pomyslala dreszcz przeszedl ja na te mysl, nadal byly to jedynie mgliste wyobrazenia nikim konkretnym. Obrocila sie na prawy bok, lewa noge lekko unoszac zginajac kolanie. Druga dlon wsunela pod majtki na pupie. Teraz jedna reka piescila sie od przodu, druga od tylu niczym dwoch mezczyzn bioracych ja jednoczesnie. Robila to coraz mocniej, coraz gwaltowniej, prawie brutalnie. Palce wsuwala coraz glebiej rozciagajac norke do granic mozliwosci. Czula, zblizajacy sie orgazm. Zalowala tylko, ze nie ma drugiej pary rak aby piescic piersi. Prawa piersia ocierala sie koc co troche ja stymulowalo. Wila sie tak rozkoszy na kocu spocona pelnym sloncu. nagle przyszedl orgazm. Fala goracej rozkoszy wybuchla jej cipki zwilzajac dlonie gwaltownie ogarniajac cale cialo. Wygiela sie luk wypinajac do przodu pelne piersi, rozwierajac szeroko uda. Zesztywniala cala od stop do glowy wstrzymujac oddech trwajac tak ekstazie przez dluga chwile. Po chw ili zaczela sie znowu masturbowac przedluzajac rozkosz. Piescila mocno rozwarte, wilgotne krocze dostarczajac sobie niebianskiej rozkoszy. czasem jednak rozkosz ta slabla slabla, az Joanna przerwala opadla na koc wykonczona, ale jednoczesnie rozluzniona odprezona. Poprawila sobie majtki, ktore zsunely jej sie na uda. Stanika postanowila nie zakladac opalic sobie plecy. Polozyla sie na brzuchu po czym zasnela. Minelo pol godziny. Joanna spala nadal po rozkoszy jaka sobie sprawila.
W tym czasie do furtki podeszli umowieni pracownicy. Bylo ich trzech. Marian Janusz wygladali na ok. 40 lat, chlopak do pomocy Jacek na ok. 17 lat. rekach trzymali skrzynki narzedziami, lopate zwoj ogrodowego weza. Jeden nich zadzwonil. Cisza brak odpowiedzi. Zadzwonil ponownie. Znow nikt nie odpowiedzial.
“Chodzmy, przyjdziemy pozniej” stwierdzil Marian. “Poczekaj, zobacz, okna sa otwarte, na pewno ktos jest domu. moze jest za domem nie slyszy dzwonka. Chodzcie, wejdziemy.”
Nacisneli klamke furtki. Byla otwarta. Weszli do ogrodu zamykajac furtke za soba. Szli powoli alejka strone domu.
“Halo! Jest tu kto!” krzyknal Marian. Cisza, zadnej odpowiedzi.
“Halo! Przyszlismy zalozyc nawodnienie ogrodu!”
Joanna powoli budzila sie. Wydawalo jej sie, ze slyszy przez sen jakies krzyki. Uniosla glowe wtedy ich zobaczyla. Szli we trojke sciezka kierunku domu.
“O Boze! Zupelnie nich zapomnialam” pomyslala.
Wystraszyla sie, ze ja zobacza. Miala na sobie tylko majtki. reszta nawet nie chciala aby ja widzieli nawet calym stroju. Byl bardzo skapy. dodatku byla sama. Przez moment chciala szybko zalozyc stanik, ale sie rozmyslila. Jej ruch zwrocilby ich uwage, tak moze jej nie zauwaza. Pojda da domu, wtedy zalozy stanik, owinie sie kocem pojdzie za nimi. Lezala wiec na brzuchu wodzac za nimi oczyma jak przylapana dzika kotka Niestety, przeszli jeszcze pare krokow Janusz obrocil glowe jej kierunku.
“O! Dz… Dziendobry.” nie wierzyl wlasnym oczom. Na kocu lezala piekna kobieta prawie naga. Miala na sobie tylko skape majteczki. Twarz oblal jej rumieniec wstydu. Bylo widac, ze ja zaskoczyli.
“Przyszlismy zgodnie umowa zalozyc zraszacze” na taki widok wszyscy poczuli rosnace podniecenie.
Joanna goraczkowo myslala co zrobic, jak wybrnac sytuacji. Najwazniejszym bylo wstac, isc do domu ubrac sie. Myslala tylko jak to zrobic nie odslaniajac przy tym piersi.
“Chwileczke” odpowiedziala drzacym glosem. Patrzac na nich probowala namacac stanik poblizu, ale jak na zlosc nie mogla go znalezc. koncu wstala, krzyzujac wstydliwie rece na piersiach. Miala jednak na tyle duze piersi, ze nie byla wstanie calkowicie je zaslonic. Widzieli wiec fragmenty wydostajace sie spod rak.
“Przepraszam na moment, prosze tu poczekac” powiedziala pobiegla lekko kierunku domu. Po drodze potknela sie. Upadajac odruchowo podparla sie rekoma. Mezczyzni stojac boku obserwowali cale wydarzenie. Zauwazyli wiec zarys jej uwolnionego biustu ze sterczacym sutkiem. Po chwili zniknela drzwiach domu. Spojrzeli po sobie, nie spodziewali sie takiego powitania. Jeden nich spojrzal na koc, gdzie przed chwila lezala. Na srodku widniala mokra plamka. Obok lezal stanik.
“Czyzby przed chwila sie tu masturbowala?” pomyslal “Ale numer, szkoda, ze nie przyszlismy wczesniej. To bylby dopiero widok.”
Joanna nie chciala ich dlugo przetrzymywac na ogrodzie. Narzucila wiec szybko na siebie biala sukienke do kolan wyszla domu.
“Jeszcze raz przepraszam za moje zachowanie” powiedziala podchodzac do nich.
“Wiecie gdzie zalozyc zraszacze”
“Tak, wszystko uzgodnilismy wczesniej Pani mezem”
“To dobrze, bierzcie sie do pracy”. Joanna zaczela sie krzatac przy swoich roslinach.
Rozlozyli swoje narzedzia. Rozwineli waz ogrodowy, zaczeli odmierzac, ucinac, wkopywac. Wszyscy caly czas jednak katem oka obserwowali kobiete. Widzieli jak sie porusza gracja. Jak sie pochyla wypinajac oslonieta co prawda pupe. Przed chwila widzieli ja jednak prawie bez jakiejkolwiek oslony. Janusz zastanawial sie co by bylo gdyby wtedy zaczeli sie do niej dobierac. Czy protestowalaby? Wygladala na spragniona seksu, moze uleglaby im. Coz to by byla za rozkosz zerznac taka kobiete na jej ogrodzie, we trojke, pelnym sloncu.
Joanna co chwile podchodzila do nich kontrolowala ich prace. Przygladala sie jak wkopuja przewody, osadzaja na ich koncach zraszacze ukryte trawie tak, ze prawie ich nie bylo widac. Po tym testowali zraszacze wlaczajac od czasu do czasu ktorys nich. Zawsze kiedy sie pochylala, czesciowo odslaniala piersi. Bylo widac ich fragment przez dekolt sukienki, przy ktorej nieopatrznie zapiela jeden guzik za malo. Kazdy kto mogl probowal wtedy zagladnac jak najglebiej. Tak samo jak wtedy gdy przykucala przy zraszaczach sprawdzajac poprawnosc podlaczen. Zauwazyli, ze bedac wtedy odpowiednim miejscu mozna bylo zagladnac jej pod sukienke dostrzec majtki. Marianowi udalo sie to zrobic. Bylo to bardzo podniecajace. chwile po tym nieswiadoma niczego Joanna wstala, ale zaraz pochylila sie glebokim sklonie. Tym razem mezczyzna zobaczyl jej biust. Po raz pierwszy pochylila sie tak, ze pokazala caly biust lacznie ze sutkiem. Krew uderzyla mu do glowy. Zauwazyl, ze kobieta toi dokladnie nad dysza zraszacza. “Jacek, sprawdz trojke” krzyknal do pomocnika przy kranie nie namyslajac sie dlugo. Jacek spojrzal kierunku, gdzie zainstalowali trzecia dysze. Stala nad nia Joanna pochylajac sie.
“Jak wlacze, to sikne jej woda wprost pod sukienke miedzy nogi.” pomyslal. Nie tracac dluzej czasu wlaczyl wode. Strumien wody trysnal pod sukienke niczego nie spodziewajacej sie kobiety. Wystraszona wyprostowala sie odskoczyla na bok. Teraz jednak zraszacz oblewal jej przod. Po chwili Jacek wylaczyl wode.
“Bardzo Pania przepraszam, to byl przypadek.” Marian nie mogl oderwac wzroku od ciala kobiety. Joanna przez chwile stala nieruchomo nie wiedzac co sie dokladnie stalo. Nie zdawala sobie tez sprawy tego jak wyglada. Woda zmoczyla dokladnie jej wlosy sukienke. Cienki material oblepil jej cialo. Dokladnie widzieli jej pelne piersi, brzuch uda. Wszyscy niesamowicie sie napalili. Marian zrobil dwa kroki jej kierunku.
“W porzadku, nic sie nie stalo, pojde sie przebrac” odpowiedziala zmieszana.
Zauwazyla jak na nia patrza juz wiedziala dlaczego. Zimna woda sprawila, ze jej sutki sterczaly teraz pod materialem. Widac bylo nawet ciemne obwodki wokol brodawek. Teraz bylo nawet niebezpiecznie pozostac tak towarzystwie trzech obcych mezczyzn. Ruszyla kierunku domu. Marian ruszyl jej kierunku. Nie wiedziala jakie ma zamiary, ale wolala przyspieszyc kroku. Jednak Janusz, ktory byl blisko domu zaszedl jej droge. Skrecila wiec bok, wtedy Jacek wlaczyl kolejna dysze. Zmokla jeszcze bardziej. Sukienka jeszcze dokladniej oblepila jej cialo. Jacek wylaczyl zraszacz. Teraz widziala jak cala trojka powoli idzie jej kierunku. Dostrzegla wypuklosci ich spodniach zdala sobie sprawe tego, ze sa niezle napaleni. Zaczela biec miedzy krzaczkami. Oni kolei zaczeli ja gonic. Rozdzielili sie probujac ja okrazyc. Biegala zygzakami, kluczac uciekajac im. Gonili sie tak przez chwile. pewnym momencie Marian zlapal ja za sukienke na ramieniu.. Joanna wyszarpnela ie, rozrywajac material. Pozbyla sie ten sposob calego boku ubrania ale wyrwala sie biegla dalej. Prawa piers odsloniona kolysala sie biegu. Ten widok mocniej podniecil mezczyzn. Przyspieszyli nagle Joanna wpadla prosto na Janusza. Ten chwycil ja objal ramionami mocno aby sie nie wyrwala. Zaczela sie szamotac do reszty rozrywajac gore sukienki ukazujac im swoje dorodne piersi. pewnej chwili podszas szamotaniny obrocila sie tak, ze stanela tylem do Janusza. Wtedy on probowal chwycic od tylu jej piersi dlonie. Kiedy mu sie to udalo zalalo go gorace podniecenie. Oto trzyma swoich dloniach piersi tej kobiety. Te cudowne, duze, jedrne, ksztaltne dwie polkule. Dobiegl do nich Marian. Zdarl niej resztki sukienki.
“Prosze zostawcie mnie” jeknela.
Ale nic nie moglo ich powstrzymac. Janusz piescil jej piersi. Marian stojac przodu wsunal dlon jej majtki. Byla juz wilgotna. Podniecila sie, chciala tego. Piescil chwile jej cipke, mocno, gwaltownie posuwajac ja palcami, az uniosl ja cala na tej jednej rece. Oboje mezczyzni byli silni dobrze zbudowani wyzsi od niej. Jacek stal obok przygladal sie podniecony. Joannie tez zaczelo narastac podniecenie. Oto jest tu, naga, miedzy dwoma obcymi mezczyznami, ktorzy dobieraja sie do niej. Pieszcza jej cialo. Trzymajac jednoczesnie silnym uscisku. Wiedziala, ze zaraz ja zerzna. Zaraz poczuje ich wyprezone czlonki wewnatrz swojej cipki. Przerazalo ja to jednoczesnie byla bardzo podniecona. Marian jednym ruchem zdarl niej majtki. Zdjal takze swoje spodnie odrzucil na bok. Janusz caly czas trzymal Joanne od tylu za piersi pieszczac ja jednoczesnie. Czul jej aksamitne posladki na swoich biodrach. Ona czula kolei jego kutasa napierajacego na jaj pupcie. Marian ocno sterczacym kutasem zblizyl sie do Joanny. Chwycil za jej uda tuz nad kolanami uniosl do gory jej nogi. Kobieta znowu wisiala powietrzu podtrzymywana przez muskularnych mezczyzn. Marian rozsunal jej nogi zobaczyl jej pulsujaca wygolona cipke, wilgotna od sokow wyciekajacych ze srodka. Nie byl stanie dluzej czekac. Zblizyl do niej biodra jednym ruchem nadzial ja na swojego penisa. Poczul zar jej wnetrza zaczal ja posuwac. Czul goracy oddech rznietej kobiety na swojej twarzy. Jeczala cichutko rozkoszy. Janusz czul rozkosz na jej piersiach. Sutki wyprezyly sie niesamowicie. Ugniatal je jeszcze mocniej sprawiajac jej jeszcze wieksza rozkosz. Wtedy Marian nie wytrzymal wystrzelil do jej wnetrza ladunek goracej spermy. Nadmiar wyciekl na zewnatrz, sciekal im po udach. Dzieki mocno naoliwionemu sperma penisowi rznal ja jeszcze przez chwile, az poczul, ze kobieta czytuje. Miala potezny orgazm. Czuli to oboje. Jej cipka pulsowala wokol penisa Mariana. Janusz podniecil sie bardzo trzymajac ramiona ch szczytujaca kobiete. Puscil ja wiec szybko zdjal swoje spodnie. Marian osunal sie na trawe, Joanna na niego. Pol lezala na nim, pol siedziala okrakiem wypinajac do tylu swoj ksztaltny tyleczek. Nie trzeba bylo Januszowi wiekszej zachety. Podszedl od tylu, chwytajac ja za biodra unoszac je nieco do gory. ten sposob Joanna kleknela teraz na czworakach wypieta pupa. Byla rozkroku bo caly czas Marian lezal pod nia. Janusz dobral sie dlonia do jej norki od tylu. Posuwal ja chwile palcami, czujac niesamowita wilgoc jej wnetrzu. Chcial niej znowu rozpalic rzadze ktora nieco oslabla. Po chwoli uslyszal, jak kobieta zaczyna gleboko odychac jeczec. Wiedzial, ze znowu zaczyna dochodzic. Wysunal wiec reke uklakl za nia zblizajac biodra do jej pupci. Mocno chwycil ja za biodra. Jej odslonieta, rozwarta norka zapraszala do srodka. Chwile draznil jej wejscie czubkiem penisa, po czym wszedl nia jednym ruchem. Zaszal ja tak rznac od tylu, mocno, coraz mocniej. Joanna znowu zaczela jeczec rozkoszy. Jej pelne piersi kolysaly sie pod nia miare ruchow Janusza. Zauwazyl to Jacek podszedl boku. Byl mlody. Nigdy jeszcze nie mial kobiety. To co widzial podnie calo go maksymalnie. Marian miedzyczasie wysunal sie spod Joanny lezal obok. Jacek chwycil delikatnie piersi Joanny. Buly cudowne, pelne, miekkie ze sztywnymi sutkami. Zaczal je piescic. Joanna zareagwala westchnieniem. Janusz dochodzil, jeszcze kilka ruchow wytrysnal do wnetrza kobiety. pelnej ekstazie rznal ja jeszcze przez chwile, po czym wysunal sie niej opadl na trawe. Joanna tez opadla na bok ciezko dyszac.
Wtedy Jacek zblizyl sie do niej. Nie zastanawiajac sie szybko korzystal okazji. Zdjal spodnie. Joanna widziala kolejnego wyprezonego kutasa zblizajacego sie do niej. Jacek obrocil ja na plecy rozsunal jej nogi. Widok jej rozpalonej cipki bardzo go podniecil. Szybko usadowil sie miedzy jej nogami. Kobieta nie protestowala. Przez chwile ocieral sie czlonkiem jej muszelke po czym wsunal sie do srodka. Cudowna wilgoc zar seksu. Zaczal ja posuwac najpierw delikatnie. Po chwili szybcij mocniej by za moment rznac ja calych sil. Joanna zaczela sie pod nim wic rozkoszy, jeczala glosno oplotla go ramionami nogami przyciskajac mocno do siebie. Czul na swoim torsie jej dwie miekkie, pelne poduszki. Wili sie tak uscisku porzadania, po czym, Jacem wystrzelil goracy seks do jej cipy. Jednoczesnie poczul ja pulsuje kolejnym orgazmie. Rznal ja jeszcze mocno, calowal ssal falujace rytm jego ruchow piersi az opadl wykonczony na nagie, gorace, spocone cialo jego pierwszej kobiety ktora posiadl. Jakis czas temu na naszym Osiedlu powstala Silownia Fitnes-Club. Przez dluzszy okres czasu jakos mnie nie interesowal, bo prawde powiedziawszy, specjalnie nie bylo ku temu potrzeby. Mam 45 lat, ale, nie bedac zarozumiala, na tyle nie wyglada racji mojej postury. Mam 150 cm wzrostu, 84 cm biodrach, waze 48 kg, jak to, co poniektorzy mowia, plaska jak deska. Rzeczywiscie, biust mam nastolatki, pomimo, ze 20 lat temu urodzilam

dziecko wykarmilam je piersia, natomiast brzuszek mam wyjatkowo plaski. Nie jest to zasluga zadnej diety, bo zyje odzywiam sie normalnie, wcale nie gardzac slodkim, ale uwarunkowan genetycznych. Taka po prostu jestem.

Przechodzac pewnego razu jesienia obok tego klubu, bardziej ciekawosci, niz to, co juz powiedzialam, potrzeby, weszlam do niego chcac zobaczyc, jak to wyglada. Od momentu wejscia zainteresowal sie mna, jak sie przedstawil, instruktor Janek, pytajac, co mnie interesuje. Instruktor Janek to mlody mezczyzna wzrostu ok. 185 cm, ramionach dwa razy szerszy niz ja biodrach. Po prostu mlody, dobrze zbudowany mezczyzna, przy ktorym ja wygladalam groteskowo.

Powiedzialam, ze przyszlam popatrzec, jak to wyglada. Instruktor Janek objasnil mnie funkcjach poszczegolnych przyrzadow, sugerujac, ze dla poprawy ogolnej kondycji moglabym troche nich pocwiczyc. Kondycji to mi nie brakuje, bo caly czas, tam gdzie moge chodze na pieszo, wtedy, kiedy moge, to jezdze na rowerze, latem gorach, majac na ramionach wcale nie lekki plecak, przychodze do punktu koncowego zdecydowanie mniej zmeczona niz moi dobrze zbudowani partnerzy.

Ale pomimo to powiedzialam, ze sie zastanowie rzeczywiscie, ktoregos dnia, gdy za oknem zrobila sie juz jesien ani na rower, ani na spacer, poszlam do tego klubu zorientowac sie, co ja tam moge robic. Ponownie przywital mnie Pan Janek umowilismy sie, ze bede przychodzila poniedzialek na godzine 19-ta, na poltorej godziny cwiczen. Widzac, jak byly poubierane panie, ktore cwiczyly na sali, najblizszy poniedzialek ubralam sie stroj sportowy poszlam na cwiczenia. Byl to niewielki klub, ktorym jednoczesnie moglo cwiczyc maksimum 10 osob, spelniajacy wspolczesne standardy, bardzo ladna, czysta toaleta szatnia, ktorej byly eleganckie laweczki, na ktorych mozna bylo usiasc, przebierajac sie.

Przyszlam, przebralam sie stroj do cwiczen weszlam na sale. Przywital mnie Pan Janek proponujac mi najpierw pare minut na biezni, pozniej kilka innych cwiczen zmieniajac przyrzady. Nawet mi sie te cwiczenia spodobaly czasem przyjemnoscia zaczelam na nia chodzic, poznajac przy okazji kilka sympatycznych pan. Mozna powiedziec, ze mam swoim charakterze dwie wady, pierwsza, to nie lubie pospiechu, wtedy, kiedy ten pospiech nie jest uzasadniony oraz ze czasami szybciej cos powiem, niz pomysle. wlasnie te wady pewnego razu zmienily znaczacy sposob zakres moich cwiczen.

Jak zwykle po cwiczeniach weszlam pod natrysk, aby sie oplukac stojac przed szafka spokojnie wycieralam sie. tym czasie wszystkie Panie wyszly ja jeszcze sie guzdralam. pewnym momencie do szatni zajrzal Pan Janek ubrany tylko szorty, pytajac, czy moze zaczac juz sprzatac. Odpowiedzialam, ze jeszcze chwile, zaraz skoncze sie wycierac. Pan Janek, chyba nie przewidujac odpowiedzi zaproponowal: pomoc?” Spojrzalam tutaj zadzialala moja druga wada, zanim pomysle, powiem, wiec odpowiedzialam: umiesz?”. Na co Pan Janek stwierdzil: zanim zdazylam powiedziec nastepne slowo juz jego ogromne rece lezaly na moich plecach rozcierajac na nich recznikiem resztki wody.

Rece te systematycznie przesuwaly sie dol, gdy byly na wysokosci bioder nastapil ruch obrotowy, recznik gdzies odfrunal, zostalam obrocona przodem do niego za moment jego rece obejmowaly mnie, jak zelazne obrecze. Spojrzalam zobaczylam rozpalone oczy duzego mezczyzny. Zdenerwowanie ustapilo ciekawosci. Twarz Janka pochylila sie nade mna za chwile jego usta przywarly do moich ust. Zaczal sie wyjatkowo namietny pocalunek, podczas ktorego splywala na mnie bloga namietnosc. Wyczuwajac widocznie ten stan Janek, jedna reka trzymajac mnie, druga reka zsunal szorty, sam usiadl na lawce, po czym chwyciwszy mnie za biodra zaczal mnie. Nie chcac spasc zalozylam mu rece na ramiona, jednoczesnie rozsuwajac nogi na boki.

Nastapil moment, ktorym moja Cipka znalazla sie nad palka Janka, on jednym ruchem probowal wprowadzic ja we mnie. Ale tutaj zaczely sie problemy, bo okazalo sie, ze mimo duzego podniecenia, moja Cipka jest na tyle waska ciasna, ze ma problemy, aby nia wejsc. Janek spojrzal na mnie, ja na niego syknelam pchaj. Trzymajac mnie za biodra zaczal systematycznie wpychac sie we mnie, wchodzil, ja czulam jakbym byla rozdzierana. Wykonal jeszcze kilka ruchow zorientowal sie, ze juz wypelnil mnie calosci, ale caly nie wszedl. Spojrzal lekko zdziwiony ja poprosilam mocniej. No stalo sie, poprawil delikatnie rece chwytajac mocniej moje posladki ruszyl do szturmu. Samemu prezac sie dopychal mnie do siebie, systematycznie wbijajac sie we mnie. Moja Cipka, juz rozciagnieta do granic mozliwosci, stawiala coraz wiekszy opor, on coraz mocniej napieral. Czulam go juz gdzies pod zebrami coraz bardziej narastalo we mnie podniecenie. Gdy juz wbil sie zupelnie we mnie mialam wrazenie, ze jego palka jest we mnie gdzies wewnatrz, podchodzac az pod gardlo. Janek natomiast, trzymajac mnie za biodra dociskal mnie do siebie, az przyszedl moment wspanialego spelnienia potwierdzony moim donosnym krzykiem.

Zaistniala sytuacja spowodowala, ze od nastepnego razu juz nie spieszylam sie pod natryskiem, Janek chyba liczyl wychodzace panie, bo gdy tylko wychodzila ostatnia, wchodzil on, doprowadzajac mnie do stanu odlotowego orgazmu. Po pewnym czasie spytal, czy nie mialabym ochoty przeniesc sie tymi swoimi cwiczeniami na te same godziny, ale na czwartek, tyle tylko, ze na innej silowni. Nie czujac zadnego podstepu, zgodzilam sie. Janek podal mi adres umowionego dnia pod ten adres pojechalam.

Za bardzo eleganckim ogrodzeniem byl domek jednorodzinny, widac bylo, ze jest niego wlozona niezla kasa. Zadzwonilam, zabrzeczal domofon weszlam, otworzyly sie drzwi na progu powital mnie Janek. Przywitalismy sie, poprosil, abym zdjela kurtke zeszlismy do pomieszczenia niewielkiej silowni. Na srodku stal niewielki stol, rogu atlas, po przeciwnej stronie laweczka
z wozkiem bieznia.

Ale to byl tylko jego wybieg, bo od razu przylgnal do mnie swoimi miesistymi wargami, jego jezyk rozsunal moje usta rece zaczely rozpinac moje ubranie. Specjalnie sie nie bronilam po chwili oboje stalismy na przeciwko siebie calkiem rozebrani. Janek przesunal sie, usiadl na laweczce, szeroko rozsuwajac nogi, zrozumialam jego intencje, ale sie jej bardzo balam, bo rozmiar jego palki mnie nadal przerazal Oparlam rece jego uda ostroznie zblizylam sie do tej paly, najpierw ja delikatnie lizac, az pewnym momencie, ostroznie, mocno rozwierajac usta, wsunelam ja do srodka. Do tej pory Janek ani drgnal, ale tym momencie lekko naparl, tak, ze wsunela mi sie po samo gardlo, Janek odczekal, az wyrownam oddech zaczal mi ja to wsuwac, to wysuwac. Ja jej mialam pelne usta, tu ledwo co sama zoladz weszla.

Tym nie mniej te pieszczoty na tyle go podniecily, ze chwycil mnie pod ramiona, uniosl ku gorze, gdy moje biodra znalazly sie na wysokosci jego bioder poprosil, abym rozsunela nogi. Wowczas zaczal mnie opuszczac, jego palka zaczela wedrowac kierunku mojej Cipki. Zarzucilam mu rece na szyje, on jedna swoja reka skierowal rowno swoja palke moja Cipke, druga przytrzymujac mnie za biodra. Wyczuwszy ten moment zaczelam sie osuwac ciezkoscia swego ciala, czujac jak nadziewam sie na ta palke. znowu bylo to mocne rozpychanie sie, az do pelnego wypelnienia, dalej to juz tylko obled namietnosci wychodzacy czubkiem glowy.

Od tej pory chodzilam na dwa treningi, poniedzialki czwartki, starajac sie zadnego nie opuscic. twierdze, ze wyszlo mi to na dobre.
I jeszcze jedno standardowe juz stwierdzenie. Opowiadanie moje sa relacja moich osobistych doznan, sa prawdziwe. Jakakolwiek zbieznosc faktow lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa niezamierzona.

Wyobras sobie wakacje. Jest sierpien, od miesiaca wynajmujemy domek na poludniu Wloch. Caly jest nasz (nie pytaj skad wzielismy kase). Obok domu rozposciera sie zapuszczona winnica, ktora nikt juz nie dba, nizej, za nia, zatoczka prywatny kawalek plazy. Posiadlosc lezy daleko od drogi, podobno nalezala kiedys do jakiegos odludka. Nikt mieszkancow miasteczka nie przechodzi nawet opodal. Siedzimy na werandzie, pijac drinki. Oboje wiemy, ze za chwile pojdziemy do lozka. Od miesiaca kochamy sie czasie sjesty. Zreszta poza kapielami morzu piciem, seks jest jednym nielicznych naszych zajec. Czasami nawet cale dnie chodzimy nago. Na poczatku bylo to podniecajace, ale teraz… Za grosz spontanicznosci, wszystko to przezarte rutyna, zanim jeszcze sie wydarzy. Tego dnia bedzie wprawdzie inaczej, na razie jednak zadne nas nie zdaje sobie tego sprawy.

Zamykasz oczy, twarz odwracasz do slonca. Na sobie masz letnia sukienke kwiatki, rozpinana przodu. Kilka guzikow sie odpielo, moze przez roztargnienie nich zapomnialas. Kiedy sie nachylasz, widac zarys nagich piersi. Gole stopy przyklejaja sie do posadzki, kiedy idziesz po dolewke drinka. Wolasz mnie kuchni, mowisz, ze nie chce Ci sie juz wracac na dwor. Prawie nie rozmawiamy, koncu biore Cie za reke pytam, czy masz ochote na cos szczegolnego.

- E, wszystko mi jedno odpowiadasz smiejac sie. Ten smiech to jedyne, co ratuje sytuacje. Inaczej mozna by pomyslec, ze siedzimy tu za kare. Mimo wszystko to troche zalosne.
- Wszystko jednos Uwazaj, bo moge to wykorzystac.
- A, wykorzystuj chichoczesz.
- Naprawdes Moges Na razie wszystko jest jeszcze na etapie zartu, ale oboje czujemy juz lekki dreszczyk emocji, ktory odwiedza nas po raz pierwszy od kilku dni.
- No usmiechasz sie filuternie.
Wpatrujesz sie we mnie tym usmiechem, az czuje, ze to jest sygnal do dzialania, ze czekasz na moj ruch, jesli skrewie, nie bede juz dla Ciebie mezczyzna, sam nie bede mogl spojrzec lustro. porzadku mowie. Wstan!
Wstajesz dalej sie usmiechasz.

Twoje wlosy przytrzymuje chustka. Podchodze do Ciebie, zdejmuje ja rozwiazuje. Wlosy opadaja swobodnie. Teraz ja sie do Ciebie usmiecham jest tym usmiechu cos, co sprawia, ze tracisz swoja hardosc. Przez Twoje oczy przemyka slad leku, ale jest juz za posno, zebys sie wycofala. Stoisz cierpliwie, kiedy zawiazuje Ci chustke na oczach. Nie widzisz mnie juz, ale wiesz, ze wciaz tam jestem, przypatruje Ci sie, zastanawiajac sie, co zrobic ta okazja, ktora tak nieopatrznie mi podarowalas. Na poczatek kaze Ci rozpiac sukienke. Nie protestujesz. Przelykasz tylko nerwowo sline, kiedy odpinasz kolejne guziki powiekszasz dekolt. Stopniowo wylania sie Twoj zgrabny brzuszek biale koronkowe majteczki. Kiedy przychylasz sie do ostatnich guzikow, poly sukienki rozchylaja sie widze tanczace leniwie pomiedzy nimi, cieniu, piersi. Prostujesz sie, wypychasz je do przodu bezwiednie, material splywa na boki. Przez chwile wpatruje sie nie tylko, cieszac sie jak zlosliwe dziecko Twojej dezorientacji. Bo Ty nie wiesz, co sie dzieje. Stracilas kontrole nad sytuacja, nawet nad soba sama. Wciaz tylko przelykasz sline. Wreszcie czujesz na swoich sutkach lekki podmuch chlod mojego oddechu, one jedrnieja momentalnie. Usmiechasz sie.
Dmucham leciutko na rozne czesci Twojego ciala, usta, szyje, kark, brzuch, pomiedzy spocone uda. Jestes podniecona

- Yhm odpowiadasz przeciagle. tym jeknieciu, tak jak przed chwila Twoim wzroku, bez trudu mozna znalesc slad leku.
Przez chwile nic sie nie dzieje, az po chwili drugim uchem lapiesz szept: “popiesc sie”. Drzysz zaskoczona. “No, dalej” podpowiada szept. Czujesz sie zazenowana, jestes swiadoma sztucznosci calej sytuacji, ale jednoczesnie serce wali Ci niemilosiernie. Pomalu unosi Cie fala podniecenia. Na razie to tylko mala falka, ale ona wystarczy, zebys poslusznie polozyla reke na majtkach. Pod palcami czujesz delikatna koronke. Przesuwasz wskazujacym wzdluz wilgotnych warg, gore dol, przez material czujesz wilgoc wiesz to na pewno nie jest to pot. Odnajdujesz male wybrzuszenie lechtaczki. Naciskasz mocniej czujesz cieplo rozchodzace sie po calym ciele. Oblizujesz wargi. Czujesz, ze jestes obserwowana, ale Ty nic nie widzisz, dlatego masz wrazenie jakby caly swiat sie teraz na Ciebie gapil. To, dziwo, jeszcze bardziej Cie podnieca. Nie masz juz wyjscia, musisz, zarazem cholernie pragniesz poddac sie tej woli. Twoj oddech staje sie coraz ciezszy, nogi masz jak waty. Cofasz sie krok, wolna reka po omacku szukasz jakiegos oparcia, koncu trafiasz na lodowke. Kiedy sie nia opierasz, czujesz na twarzy moj oddech. Slyszysz, ze odpinam pasek. Probujesz przywolac moj obraz myslach, przypominasz sobie, ze tego dnia mam na sobie tylko dzinsy. Jestes tego pewna, pamietasz jak je rano wciagalem na gole cialo. Wczoraj wieczorem kochalismy sie na plazy nie wiadomo skad ten obraz nagle staje Ci przed oczami. To, co wtedy bylo takie zwykle, prawie rutynowe, teraz wydaje Ci sie takie odlegle. Wszystko, czym teraz marzysz, to zebym zdarl Ciebie te majtki zerznal koncu mocno. Slyszysz ciche odglosy miarowych ruchow. Czujesz tez mdly zapach, ktory dobrze znasz. Przez te odglosy przeplata sie czasem jakies ledwie doslyszalne chlupotanie. Usmiechasz sie, zagryzasz dolna warge. Juz nie tylko nogi, teraz cala juz jestes jak waty. Nieustannie pracujesz palcem przez majtki, ktore juz zdazyly przemieknac. Nasze zapachy lacza sie powietrzu. Piersi faluja Ci miarowo, Twoj oddech staje sie coraz glosniejszy. wtedy slyszysz kolejny rozkaz: “poloz sie na stole”. Nie masz ochoty przerywac, jestes juz na polmetku, ale nie sprzeciwiasz sie. Po omacku, wyciagnietymi rekami zmierzasz strone wielkiego, debowego stolu, ktory stoi na srodku kuchni. Trzeszczy glosno, kiedy sie na niego wspinasz. Kladziesz sie wygodnie, rozkraczasz nogi wracasz do przerwanej roboty.
Teraz juz mnie nie slyszysz, ani nie czujesz, nie wiesz gdzie moge byc. Moze nawet juz wyszedlem. Mimo to, moze przez to, czujesz sie jeszcze bardziej na widoku. Jakbys lezala na scenie teatrze przy komplecie widzow. Tak to Cie podnieca, ze czujesz lekkie mdlosci.
Twoje cialo ogarniaja spazmy.

Jeczysz coraz glosniej glosniej.
Wolna reka szukasz rozpaczliwie mojej dloni, czegos, co moglabys wbic sie pazurkami.
Niczego nie znajdujesz, stol jest pusty szeroki. Za daleko masz do krawedzi.
Twoje ramie przestaje drgac, zastyga, prostujesz do granic wytrzymalosci palce.
I wtedy przychodzi wielka fala eksplozji miliona atomow dookola Ciebie, na ktorej fruniesz samo niebo, az pod gwiazdy.

Kiedy powoli opadasz, zastanawiasz sie gdzie jestem.
W rzeczywistosci stoje tuz obok. Podobasz mi sie kiedy tak lezysz, nie odzywajac sie wciaz nie zdejmujac opaski oczu. Slusznie sie domyslasz, ze to jeszcze nie koniec. Wciaz jeszcze oddajesz mi sie do dyspozycji. “Wloz raczke do majtek” slyszysz nagle znajomy szept. Nie podoba Ci sie to, ale znowu sie nie sprzeciwiasz. srodku jest istne bajoro. “A teraz obliz” slyszysz. “Nie!” Jeczysz. Oboje wiemy jak tego nie lubisz. “Prosze” dodajesz. “Musze…s” koncu zblizasz palec do ust, silny zapach uderza nozdrza. Krzywisz sie, ale bierzesz palec do ust. Na jezyku czujesz mdly smak. Dziwne, ale fakt, ze sie nie sprzeciwilas, znowu Cie podnieca. “A teraz sie rozbierz” slyszysz kolejny szept. Po omacku podnosisz sie, sciagasz ramion sukienke, zdejmujesz majtki. “Juz” mowisz. Nie slyszysz jednak zadnej odpowiedzi. braku lepszego pomyslu kladziesz sie powrotem.
Slyszysz, ze otwieram lodowke, odsuwam szuflade, cos nich wyjmuje, klade na stole obok Ciebie. Rozgladasz sie nieporadnie. Zastanawiasz sie co sie dzieje.

- Zglodnialem troche mowie. Ty nies
- Yhm, troche odpowiadasz niepewnie.
Przez kolejnych kilka minut lezysz naga na stole slyszysz, jak otwieram jakies torebki, kroje cos, brzecze naczyniami. Nie odzywamy sie do siebie. Ta gra wymaga od Ciebie biernosci, skoro ja nic nie mowie…
- Dobra, gotowe slyszysz koncu. Zlas tego stolu.
Podnosisz sie potracasz jakis sloik, probujac zsunac sie na ziemie. Cos sie najwyrasniej wylalo, bo przeklinam glosno, lapie za scierke, wycieram. Ty stoisz tuz obok wstydzisz sie za swoja niezdarnosc, ale przeciez koncu masz oczy zawiazane, skad moglas wiedziecs
- Dobra, pieprzyc to mowie. Chods tu, dostaniesz jedzonko.
Dotykam Twojej reki, prowadze Cie do krzesla, ale to ja na nim siadam. Na ziemie mowie. Tak bedzie nam latwiej.
Jestes naga, wiec krepujesz sie, nie chcesz usiasc po turecku, dlatego najpierw klekasz, posniej siadasz na podeszwach swoich stop. Rece kladziesz na udach.
- O.K. Otworz buzie!

Usmiechasz sie, skads znasz juz te scene. Ta zabawa Ci sie podoba, to juz nie to co oblizywanie palca ze swoich sokow. Otwierasz usta, czekasz. Dostajesz kawalek owoca, przegryzasz mandarynka. Otwierasz usta po kolejny kawalek, ale tym razem dostajesz lyzke. Oblizujesz, cos strasznie slodkiego. Krzywisz sie. To miod. Znowu otwierasz usta usmiechajac sie, ale krztusisz sie, bo gwaltownie wpycham Ci cos, co sie nie miesci… zaciskasz zeby, czesc zostaje na zewnatrz, odgryzasz, kawalek spada na brode, laduje na udach. To polowka pomidora. Probujesz sobie jakos poradzic reszta, ktora wypycha Twoje policzki od srodka. Gryziesz, sok wycieka na brode. Kiedy polykasz, kolejna porcja juz czeka. Tym razem to cos podluznego. Odgryzasz kawalek od razu poznajesz smak kielbasy.
Siedzisz tak kolo mnie, ja jem swoje podtykam Ci po kawalku najrozniejszych produktow, niekoniecznie kolejnosci, na jaka zdecydowalby sie normalny czlowiek. Po kielbasie przychodzi kolej na czekolade, posniej lyzke jakiegos ohydnie slodkiego syropu. Po nim wsypuje Ci do ust garsc cukru. Krzywisz sie, prosisz cos do popicia. Przystawiam Ci do ust butelke, przechylam, Ty krztusisz sie ponownie, bo okazuje sie, ze to wodka. koncu dostajesz szklanke soku, ktora osuszasz tak lapczywie, ze znowu struzki napoju splywaja Ci po brodzie.

Siedzac tak wygladasz jak wierne zwierzatko. Dzikie, ale juz bojace sie swojego pana. No juz, otwieraj buzie mowie ogorkiem kiszonym dloni.
Zjadasz go calego, posniej przychodzi pora na kawalek ciasta, ktorego okruchy przylepiaja sie na Twojej brodzie do struzek soku miodu.
Kiedy ja juz koncze jesc, Ty wciaz jestes trakcie. Przychodzi kolej na owoce. Najpierw kilka truskawek. Po nich wlewam do Twoich otwartych ust bita smietane. Posniej arbuz. Otwierasz usta coraz szerzej, wciaz ogromna czesc zostaje na zewnatrz.

- Wgrys sie glebiej mowie. Jeszcze, jeszcze.
Sok scieka Ci po twarzy, kiedy kacikami ust ryjesz tunel cwiartce, ktora trzymam rekach. Po arbuzie przychodzi pora na… otwierasz usta, cos sie do nich wsuwa. Jezyk dotyka miesistej powierzchni. Zatapiasz zeby, odgryzasz kawalek banana. Przelykasz, otwierasz usta po nastepny, podluzny ksztalt znowu wsuwa sie do Twoich ust, czujesz go na jezyku wiesz juz, ze to nie banan. Zaczynasz chichotac, ale po chwili juz piescisz mojego malego. Jest nabrzmialy, jezykiem wyczuwasz zyly, ktore na nim wyszly. Cala sytuacja podzialala na Twoja fantazje, jestes napalona, piescisz go jak nigdy. Bierzesz do ust, ssiesz, przygryzasz, oblizujesz calego. Pocierasz go policzkiem, lizesz od spodu, dostajesz sie do jader, lizesz, ssiesz. koncu musze Ci przerwac, bo czuje, ze jeszcze chwila nie wytrzymam.
Zapinam rozporek, Ty dalej kleczysz oblizujesz sie usmiechnieta.
- Poczekaj, zaraz wroce mowie.
Nie ma mnie pare chwil, Ty kleczysz koncu czujesz, ze nogi mocno Ci juz zdretwialy.

- Wstan slyszysz nagle za plecami rozkazujacy ton.
Nie sprzeciwiasz sie, robisz co mowie, ale ja tak popycham Cie na stol. Ladujesz na nim wypieta do mnie golym tylkiem. Obie Twoje rece klade na plecach przegubach oklejam je tasma. Mocno, nie mozesz nawet drgnac. Posniej lapie Cie za wlosy, ciagne do gory prostujesz sie. Odwracam Cie zaklejam ta sama tasma usta. Trzymajac Cie za wlosy, prowadze do sypialni. Tam popycham Cie na lozko. Ladujesz na kolanach przy jego brzegu. Kolejne pchniecie tulowiem lezysz nieposlanej poscieli. Twarza zanurzasz sie faldy koldry, przez chwile nie mozesz oddychac.
Serce wali Ci jak oszalale, uwielbiasz takie traktowanie, jednak az tak mocno nigdy tego nie odczuwalas.
Przez moment nic sie nie dzieje dopiero po chwili czujesz jak noga roztracam na boki Twoje uda. Cos zimnego laduje na obnazonych wargach. Wcieram Twoja cipke jakis krem. Natluszczam pochwe. Czujesz jeszcze wieksza wilgoc miedzy nogami.
Kaze Ci sie jeszcze podniesc wciskam pod kolana poduszke. Kleczysz wypieta wilgotna, gotowa na wszystko, ja… wychodze.

Nie ma mnie dlugo. Nie wracam przez kilkadziesiat minut, ale Ty bardzo szybko tracisz poczucie czasu, wydaje Ci sie, ze musialo minac kilka godzin. Kazda chwila tej pozycji jest dla Ciebie wiecznoscia. Nie czujesz juz swoich dloni. To powodu niedostatecznej ilosci krwi, ktora do nich doplywa. Coraz trudniej jest oddychac zaklejonymi ustami, cala jestes odretwiala. Mimo to wciaz jestes podniecona. Wyobrazasz sobie, ze przeciez kazdy moze tu wejsc do woli sobie na Ciebie popatrzec, nawet wykorzystac Cie. tak zmeczenie miesza sie podnieceniem, az zapadasz lekka rozowa chmurke drzemki. Ja tym czasie kapie sie morzu. Wyplywam kilometr od brzegu wracam. Kiedy wychodze, jestem zmeczony, ale przede wszystkim odprezony. Jeszcze chwile siedze na rozgrzanym piasku nie tracac czasu na ubieranie sie, wracam do domku. Na podworku oplukuje sie jeszcze pod prysznicem zimna woda ide do Ciebie.
Ty zas zasypiasz budzisz sie, niektore chwile ciagna sie nieskonczonosc inne plyna normalnie. To te, ktore spedzasz na jawie. Coraz czesciej jednak zlewaja sie jeden ciag nierzeczywistych przezyc. Po kolei wchodza do pokoju mezczysni bez twarzy kazdy nich pochyla sie nad Toba, bez slowa rozpina spodnie wchodzi Ciebie. Bezszelestnie robia swoje wychodza. potem wchodzi nastepny. Raz wchodza we dwoch. Wtedy jeden gwalci Cie od tylu, drugi wciska sie do Twoich ust. Ty zas wijesz sie nawleczona na te dwa penisy…

Po tej parze do pokoju wchodzi wielki umiesniony Murzyn. Jest calkiem nagi. Czarne jak smola kregi miesni blyszcza, podobnie jak gola skora na czaszce. Jego kutas stoi jak slup.
Murzyn kleka za Toba, opiera przedramie ciezko na Twoich plecach wsuwa sie gleboko Ciebie. Jestes wilgotna, miekka jak maslo. Masc nawilzajaca wciaz dziala. Jeczysz cienkim zaskoczenia glosikiem, bo naprawde czujesz sobie tego penisa. Zawieszona miedzy dwoma wymiarami drzysz trwogi rozkoszy. Murzyn tymczasem lapie zelazny uscisk Twoje wlosy. On jest jak skala, wsuwa wysuwa sie miarowo dokladnoscia robota, Ty wijesz sie zwiazana miazdzona jego moca. Kazdy ruch tego tytana powoduje nowe spazmy szalenczej rozkoszy. Czujesz sie mala bezbronna. Nie mozesz nic zrobic, jestes wplatana ogromne, ociekajace smarem tryby nieznanej maszyny.
Twoje podniecenie chwila, kiedy poczulas go sobie, siegnelo zenitu, kazde jego wsuniecie sie Ciebie odczuwasz jak kolejny orgazm. Jeczysz, warczysz, koncu zaczynasz to plakac, to smiac sie rozkoszy. Teraz juz cale Twoje cialo ogarniaja drgawki.
Az koncu czujesz mocniejsze szarpniecie za wlosy, Murzyn na moment zastyga wypelnia Cie nasieniem. Szczytuje dlugo, falami, wystrzeliwuje sperma jakby chcial sie pozbyc wszystkich jej zapasow, Ty wciaz wijesz sie, nie mogac sie poruszyc.

Wreszcie opadam na lozko obok Ciebie, rozwiazuje Ci rece, oczu zdejmuje opaske. tylko nie rozumiem dlaczego patrzysz na mnie ten sposob…

Szninkl

Moja przygoda wydarzyla sie calkiem niedawno, moze scislej okolo 2-3 tygodni przed koncem roku szkolnego. Zaczne od trudnego zadania tj. opisania siebie… wiec jestem lekko opalonym brunetem wysokosci okolo 170 cm. Uwazam, ze jestem dobrze zbudowany (Wizyty na silowni oraz na basenie zrobily swoje). chwili obecnej jestem na ostatnim roku studiow informatycznych. Przejdzmy do rzeczy. Pewnego pieknego slonecznego dnia moja mlodsza siostra zapytala mnie czy nie zawiozl jej nad pobliskie jezioro.

Po chwili zastanowienia zgodzilem sie. Marta, bo tak ona miala na imie usmiechnela sie gory podziekowala. Wychodzac odwrocila sie do mnie puszczajac mi oczko. Dwa dni pozniej nadszedl dzien, ktorym pojechalismy nad jeziorko. Pogoda byla rownie piekna jak dwa dni temu, no moze troszke temperatura sie zwiekszyla, nie wiem nie interesowalo mnie to. Marta czasie podrozy wypytywala mnie czy mam jakas dziewczyne, czy kims po prostu jestem. Powiedzialem jej, ze obecnej chwili jestem samotny, bo nie mialbym czasu na zajmowanie sie kolezanka. Gdy dojechalismy na nasza plaze gdzie podczas dziecinstwa jezdzilismy naszymi rodzicami. Byla to niewielka dzika plaza, pomostem.

Dookola terenu byl las. Gdy Marta poszla za drzewa sie przebrac swoje bardziej luzne ciuszki, ja szybko zdjalem ubranie ubralem swoje kapielowki. Poszedlem na pomost gdzie rozlozylem swoj recznik wygodnie sie kladac plecami do slonca zaczalem sie opalac. Marta cos dlugo nie wychodzila. Pomyslalem, ze ma problemy zawiazaniem gornej czesci swojego stroju.

Zaczalem sie rozgladac strone gdzie Marta sie przebierala. Moja mlodsza siostra mnie od kilku miesiecy interesowala, bo dopiero niedawno zaczela “zamieniac sie” dojrzala kobiete. Podgladywalem ja gdy wracala samym recznikiem do swojego pokoju kapieli.

Wracajac na plaze, to jedyne co widzialem pomostu to ruszajace sie cialo mojej siostry. koncu wyszla moja siostrzyczka ubrana skape ciuszki. Martusia przeciwienstwie do mnie byla “morsem”, tj. od razu weszla do wody. Gdy sie zanurzyla poprosilem ja, aby wyszla wody nasmarowala mi plecy kremem. checia sie zgodzila poplynela do drabinki. Gdy wychodzila wody nie spuszczalem niej oka. Jej uroda zmieszana promienie slonca, ktore padaly na jej cere zaczely mnie podniecac. Marta podeszla do mnie nalala na swoja aksamitnie delikatna raczke kremu do opalania, nastepnie przekierowala swoja reke na moje plecy. Gdy dotknela mi plecow poczulem przyjemne zimno na moich plecach. Delikatnie mi masowala jednoczesnie wcierala krem. Moj przyrzad rozkoszy zaczal sie powiekszac, obcislych kapielowkach probowal sie uwolnic, lekko sie przesunalem szpare miedzy deskami, aby nie miazdzyc mojego przyjaciela.

Powrocilem do cieplego wygrzewania sie na sloncu, siostrzyczka do chlodnej kapieli wodzie. Marta ciagle namawiala mnie, abym wszedl do wody. poczatku opieralem sie, ale po chwili zastanowienia wstalem zmierzalem do brzegu, aby powoli wejsc do jeziora. Marta podplynela do mnie delikatnie powiedziala: “No wchodz juz”, ja tylko kiwnalem glowa. Gdy koncu udalo mi sie zanurzyc dostalem gesiej skorki. Marta tylko sie popatrzala moja strone dala “nura” pod wode. Nie moglem dlugo stac miejscu, wiec zaczalem plywac. Najpierw miejsca do miejsca, aby rozgrzac leciutko miesnie, nastepnie poplynalem dalej gdzie juz nie czulem gruntu pod stopami. Nie widzialem Marty jej wyczynow wodzie, poniewaz pomost blokowal mi widok jej strone. Zaczalem plynac strone brzegu, aby troche opalic klatke piersiowa. Nasmarowalem ja sobie, nastepnie sie polozylem dalem odpoczac moim oczom zamykajac je. Marta chyba czekala na moment, aby sie troche mi przygladac. Wyczulem to poprzez ciagle wchodzenie na pomost osoby, nastepnie zeskakiwanie do wody. Marta polozyla sie kolo mnie spokojnie lezala wygrzewajac sie na sloncu. Po okolo 30 minutach takiego wypoczynku zapytala:

-Tomek, wracamy juz?
-A spieszy Ci sie gdzies? odpowiedzialem
-No nie…
- No to sie opalaj stwierdzilem.

Lezelismy jeszcze obok siebie ciszy. Siostrze zaczelo sie nudzic, wiec zaczalem gadke, co tam szkole takie rozne tematy.
W koncu rozmowa przeszla do tematu “bycia kims”. Marta opowiadala mi swoim zyciu chlopakami tylko sie dowiedzialem, ze ma pewnego przystojniaka (jak powiedziala) na oku. Nie chcialem byc dociekliwy odpuscilem. Siostra zapytala mnie czy bylem dziewczyna blizszym stosunku stwierdzilem, ze opowiedzialem Jej moja historie samochodzie.

Po okolo 20 minutach rozmow stwierdzilismy razem, ze czas sie zbierac. Mimo tego, ze tak mamy dom pusty, poniewaz rodzice wyjechali gdzies za granice delegacji. Zostawiajac nam karte kredytowa na nasze codzienne wydatki. Gdy wrocilismy juz do domu, ja wzialem prysznic, Marta ogladala cos telewizji. Wyszedlem pod prysznica, ubralem bokserki postanowilem dolaczyc sie do nocnego kina moja siostra. Siostra po godzinie seansu odplynela do krainy snow. Ja tylko dokonczylem film, przykrylem siostre koldra poszedlem do swojego pokoju spac. Nastepnego dnia plany byly takie same, czyli sniadanie, jakis krotki film, jeziorko nocny seans. poniedzialki mialem do szkoly na 13. Dlugo lezac lozku myslalem jak spedzic dzisiejszy wieczor. Mialem nadzieje, ze kumple zgodza sie isc ze mna do baru czy cos takiego, lecz oni byli juz mieli plany na wieczor. Kilka godzin pozniej udalem sie do swojego “obozu Auschwitz-Birkenau”. Godziny minely jakos szybko nawet nie zorientowalem sie kiedy minela ostatnia godzina zajec. Wrocilem do domu otworzylem drzwi zobaczylem grupe ludzi. Zdziwilem sie! Wszyscy zaczeli spiewac mi “sto lat…”.

Calkiem zapomnialem swoich urodzinach. Marta podeszla do mnie dala mi prezent, zlozyla zyczenia zaczela zajmowac sie goscmi, ktorzy poszli jej slady. Ja poszedlem do gory troche sie odswiezyc po zajeciach zszedlem na dol spozywac “napoj bogow”. Impreza byla wspaniala tak samo minal czas. Wszyscy goscie zaczeli sie zbierac dziekujac za zabawe. Tylko kilka nielicznych osob zostalo pomagajac mojej siostrze oraz mi sprzatajac.

Lecz kilka chwil pozniej nikogo juz nie bylo. Zamknalem drzwi od domu wynioslem butelki po napoju. Podszedlem do siostry usmiechnietym glosem oraz wyrazem twarzy podziekowalem za wspaniala impreze. Marta powiedziala, ze to jeszcze nie koniec. Poprosila mnie, abym poszedl wziac zimna kapiel, aby troche wytrzezwiec. Poslusznie poszedlem wykonac przydzielone mi zadanie. Marta wrocila do sprzatania, nastawila zmywarke poszla do gory. Gdy wyszedlem pod prysznica wytarlem swoje cialo recznik zaczalem zmierzac do swojego pokoju. Nacisnalem na klamke, lecz drzwi byly zamkniete.

Bylem zaskoczony. Wszedlem do pokoju Marty gdzie slyszalem glos telewizora. Wszedlem do pokoju nie zdazylem sie odwrocic tu juz drzwi od jej pokoju byly zamkniete, ktorych byl jej starszy brat. Ja bedac strasznie zmeczony polozylem sie jej lozku powoli zasypialem. Nagle ktos skradajac sie do pokoju, ktorym spalem zaczal otwierac drzwi. Nie mialem sil, aby zagladnac tamta strone, ani sie podniesc. Weszla do pokoju moja przesliczna siostra. Patrzac na mnie poszla do mojego pokoju polozyla sie spac.

Nastepnego dnia samego rana siostrzyczka weszla do swojego pokoju zobaczyla mnie calkiem nagiego. Przypomniala sobie slowa, ktore mi powiedziala wczorajszego wieczoru, ze impreza sie jeszcze nie skonczyla. Podeszla do mnie zlapala mojego przyjaciela. Zaczela poruszac nim gore dol co doprowadzilo wojownika do gotowosci do walki. Przebudzilem sie zobaczylem jak Marta zmierza swoja przesliczna buzia, aby nawilzyc mojego przyjaciela. Chcialem wydusic siebie slowo, lecz nie moglem przestac doznawac rozkoszy, ktora mi Marta dawala. Martusia myslac, ze dalej spie odeszla od mojego rycerza, stojacego na bacznosc. Marta poszla do lazienki wziac codzienny poranny prysznic.

Skradajac sie poszedlem za nia. Gdy uslyszalem lecaca wode, zaczalem wchodzic do pomieszczenia, ktorym byla naga Marta. Chyba mnie uslyszala odwrocila sie do mnie plecami. Przytulilem sie do jej plecow, lapiac moimi rekami za jej biodra. Wzialem recznik wytarlem Martusie od stop po sam czubek jej pieknej glowki przenioslem ja do pokoju rodzicow. Powiedzialem siostrze, ze sie teraz odwdziecze, za przyjemnosc, ktora mi dala. Ona nic nie mowiac rozszerzyla swoje nozki, aby pokazac mi swoja muszelke. Podszedlem do niej calujac jej wewnetrzna czesc ud zmierzalem do muszelki. Martusia wiercila sie.

Musialo jej sie podobac. Musnalem muszelke swoimi goracymi ustami. Moja partnerka wydala strasznie podniecajacy dzwiek. Przeszedlem do nawilzania skarbu kazdej kobiety. Spijajac jej soki jednoczesnie nawilzalem pipunie. Marta wila sie rozkoszy niedajac mi odetchnac, krzyczac “Jeszcze, jeszcze!”. Ja nie chcialem przestac. Przeszedlem do gornej czesci ciala. Calujac brzuch siostry, nastepnie zostawiajac slad od pepka do dziury miedzy jej piersiami. Nie moglem sie oprzec sterczacym sutkom siostry. Gdy je tylko zobaczylem glowa sama poleciala, aby je wylizac. Jej dwa baloniki zaczely twardniec, ona byla juz krainie rozkoszy. Przyszedl czas na zmieszanie naszych slin. Przeszedlem do jej przeslicznej twarzy, delikatnie odslonilem jej zaslonieta przez wlosy buzie pocalowalem ja najpierw jeden, potem drugi policzek. Zapytalem sie czy chce jeszcze, nie musialem czekac na odpowiedz. Podniosla swoja glowke pocalowala mnie namietnie usta trzymajac sie swoimi dlonmi moja glowe ciagnac, abym sie polozyl na niej. Przeszedlem ponownie, aby Martunia doznala ponownej rozkoszy. Delikatnie rozszerzylem mojej milosci cipke, zobaczylem blone.

Skierowalem glowe do mojej kochanki szepnalem, ze na poczatku moze troche bolec. Marta lekko sie przestraszyla. Siostrzyczka wstala proszac mnie, abym polozyl sie na jej miejscu. Zabrala sie do walki moim zolnierzem swoimi goracy ustami. Najpierw bawila sie swoimi raczkami, nastepnie pocalowala sam czubek zolnierza. Przeszla do nawilzania zbroi zolnierza. Ja siostrze przeszkodzilem poprosilem, aby polozyla sie swoja pupa na mojej twarzy, abym mogl sie rownoczesnie odwdzieczac za przyjemnosc jaka mi daje. Wykonala moja prosbe tej pozycji dawalismy sobie wzajemnie przyjemnosc. Po chwili walki Marta wstala kucajac nadziewala sie na mojego zolnierza. Miala straszne problemy, aby dosiasc mojego konia rozpoczac podroz na nim do zamku gdzie jest krolowa, krolowa milosci.

Marta chowala mojego konia pracie swoim skarbie, lecz nie chciala chwilowo wchodzic dalej. Schodzila ponownie wchodzila na konia, aby jej skrzynka ze skarbem odpuscila blokowaniem skarbu rozkoszy. Po kilku ruchach Marty gore dol skarb sie rozszerzal. koncu moja kochana milosc siadla na koniu przebijajac swoja blone. Kilka ruchow Marty gore dol wyleciala krew. Marta wstala wytarla delikatnie mi pracie swoja cipunie. Nastepnie wrocila do kontynuowania podrozy do zamku rozkoszy. Poruszala sie gore dol lekko pojekiwajac. Nie moglem juz wytrzymac kazalem dla siostry wstac. Podszedlem do siostry kazalem jej teraz kucnac, aby mogla uczesac mojego konia. Poslusznie zaczela go czesac swoimi ustami. Gdy zaczalem dochodzic powiedzialem, ze zaraz napije sie mojego napoju.

Po chwili wytrysnalem nasieniem jej usta. Tylko nieliczne kropelki splywaly po jej ustach dol ciala. Po ostrych rozkoszach poszedlem Martusia na goracy prysznic. Marta myla mnie, ja ja. Wytarlismy sie razem. Wzialem Marte na rece zanioslem ja do pokoju gdzie bylo czuc zapachy naszych sokow. Przykrylem Marte koldra polozylem sie obok niej. Zasnelismy. Nastepnego dnia wstalem wczesnie, aby przygotowac sniadanie dla siostry za najpiekniejszy prezent. Gdy skonczylem przygotowywac posilek poszedlem nim do naszego pokoju milosci. Moja partnerka ciagle spala. Polozylem sie kolo niej zaczalem lagodnie masowac jej plecki. Zaczela sie przebudzac, lecz ja nie przestawalem. Nareszcie sie obudzila pomyslalem sie odwrocila, ja wzialem sniadanie podalem dla zaspanej siostrzyczki. Moja kochanka byla lekko zaskoczona, lecz bedac glodna szybko zjadla sniadanie. Zapytalem Martusi:

- jak Ci sie podobalo?
- Bylo swietnie, lecz troche krotko…
- moze… moze teraz dokonczymy nasze pieszczoty? Wstydliwie zapytalem
- Juz myslalam, ze sie nie zapytasz Odpowiedziala natychmiast rzucila sie na mnie.

Zaczelismy sie namietnie calowac, ja posuwajac swoje dlonie do nizszych czesci ciala mojej siostry, musialo sie jej to podobac. Doszedlem swoimi dlonmi do jej pieknych posladkow. Moj rycerz juz sie budzil, byl przygniatany brzuszkiem mojej siostry.
Poprosilem siostre odwrocenie sie do mnie, abym mial swobody dostep do jej muszelki.

Z checia wykonala polecenie kladac rowniez swoja glowe miedzy moimi nogami. Ja zaczalem zabawiac sie cipka, siostra bawila sie moim ptaszkiem. Raz zwinny ruch gore dol to polkniecie go calosci, to pocalunek sam czubek lizanie jezykiem rycerza. Ja sie ciagle odwdzieczalem robiac minetke dla siostry. Nie wila sie rozkoszy jak poprzedniej nocy, wiec zaczalem wkladac palce do jej szparki. Czulem, ze jest niej wiecej miejsca niz wczorajszej nocy. Siostra wstala usiadla cipka na moim koniu. Powoli sie poruszala na nim, jakby byla na jakims spacerze. Siegalem swoimi rekami do jej piersi lekko je przyciskajac lub masujac. Postanowilem zmienic pozycje. Polozylem sprawnym ruchem moja siostre na plecach rozlozylem nogi zaczalem ponowne przyjemnosci. Postanowilem przejsc do jej drugiej dziurki. Wyszedlem bardzo wilgotnej cipki, przewrocilem siostre, abym mial swobodny dostep do tylka. Rozszerzylem leciutko nogi zaczalem calowac ja po posladkach przechodzac row. Lizalem go jak szalony. Siostra wila sie rozkoszy rownoczesnie pojekiwajac jak jest jej dobrze. Postanowilem wejsc dziurke. Byla ciasna, wiec wlozylem paluszki. Dziurka powoli puszczala, wiec zaczalem penetracje penisem.

Wszedlem gdzies do polowy, bo nie moglem dalej. Znowu wyszedlem ponownie wszedlem, aby juz calkiem puscila. Nic tego. Ponowna proba. Udalo sie, puscila. Rozpoczalem juz calkowita penetracje. Po 10 minutach szybkich ruchow do przodu do tylu biodrami wytrysnalem “napojem energetyzujacym”. Dalem ponownie mojego przyjaciela dla juz wprawionej siostry trzaskaniu loda. Szybko postawila go na nogi penetracja cipki. Byla goraca jednoczesnie wilgotna. Poczulem skurcz cipce Marty. Podniecilo mnie to. Wyczulem sytuacje coraz szybsze ruchy otworze milosci. Kilka kolejnych ruchow kolejna dawka napoju drugiej dziurce. Wyszedlem zadowolony upojnego poranka. Przytulilismy sie do siebie zasnelismy. Nie martwilem sie, mialem jeszcze caly tydzien do powrotu rodzicow naszego powrotu do obozu. Plaza wakacje zawsze kojarzyly mi sie wypoczynkiem, morskimi kapielami mozliwoscia polezakowania na sloncu. Wiadomo, dobra opalenizna bardziej przyciaga dziewczyny. Postanowilem zatem wraz koncem roku akademickiego spedzac na plazy duzo czasu dobrze sie bawic, podrywajac lokalach spragnione wakacyjnej przygody laski.

Po tygodniu slonecznej pogody mialem juz czym sie pochwalic lecz nie rezygnowalem codziennych spacerow nad morze. Zazwyczaj wychodzilem daleko poza miejskie kapielisko, na dzika plaze, gdzie ludzi bylo niewiele lezac na reczniku moglem bez skrepowania pozbyc sie slipek. Jestem zwolennikiem rownomiernej opalenizny jak tylko nadarza sie okazja eksponuje na promienie sloneczne swoj tylek.

Tego dnia jak zwykle dotarlem do swojego miejsca, daleko od miasta, rozebralem sie, nasmarowalem kremem polozylem na piasku. zasiegu wzroku nie bylo zywej duszy, ale wiedzialem, ze jeszcze jest zbyt wczesnie ze pozniej beda przewijac sie brzegiem morza spacerowicze. Leby nie gorszyc ich widokiem wypietego do gory tylka mialem przygotowany drugi recznik, ktorym zakrywalem sie, kiedy ktos przechodzil obok. Slonce przyjemnie grzalo, pogoda byla super ja zastanawialem sie gdzie by tu wieczorem wyskoczyc.

Musialem przysnac, gdyz jak otworzylem oczy, zobaczylem mijajacych mnie ludzi. Nie zdazylem ich pore zauwazyc. Przykrylem sie szybko recznikiem. Na szczescie nie zwrocili na mnie uwagi. Albo starali sie tego nie robic, pomyslalem. Poczekalem az przejda dalej odwrocilem sie do tylu, zeby sprawdzic, czy juz moge sie odkryc. Okazalo sie, ze nie moglem. Za moimi plecami, okolo dziesieciu, moze pietnastu metrow rozlozyla sie jakas dziewczyna. Malo tego, siedziala na kocu patrzyla sie moja strone. Gdy ja dostrzeglem odwrocila wzrok ale dla mnie bylo to zbyt oczywiste przez caly czas wpatrywala sie moj tylek.

Powstrzymalem swoje oburzenie jak tylko przyjrzalem jej sie uwazniej. Na oko dwadziescia pare lat, lekka nadwaga, ciemne, kasztanowe wlosy, dosyc sympatyczna twarz duze piersi zakryte skapa koszulka. Pomyslalem, ze nie glupim pomyslem byloby podejscie do niej tej chwili. Owinalem sie recznikiem, wstalem skierowalem jej strone. Przez moment dostrzeglem iskierke paniki jej oczach, ktora gdy podszedlem blizej sprytnie zamaskowala zakladajac okulary przeciwsloneczne.

- Czesc wypalilem.
- Hej odparla.

Nie zmienila wcale swojej pozycji. Dalej siedziala na kocu lekko zgietymi kolanami podpierala sie rekoma za plecami. Uniosla tylko glowe, aby cos odpowiedziec.

- Podobaja ci sie widoki? zapytalem glupio.

Spuscila wzrok, troche chyba zawstydzona. Mialem okazje przesunac swoje spojrzenie na jej dekolt nastepnie nizej na czerwony trojkacik jej majtek. Ksztalty choc nieco zbyt obfite, prezentowaly sie rewelacyjnie nagle poczulem jak budzi sie moj przyjaciel, okryty tej chwili recznikiem. Leby ukryc erekcje szybko, bezczelnie usiadlem tuz obok na jej kocu.
- Jestem Michal powiedzialem pierwsza rzecz jaka mi przyszla do glowy.
- Beata przedstawila sie podajac mi dlon.
Uscisnalem ja widzac na jej twarzy niesmialy usmiech.
- Wiec co tu robisz? Przyjechalas na wakacje? Sama?
- Nie, ze znajomymi. Ale oni wola spedzac czas ze soba ja nie chce sie narzucac.
- No tak, nie ma to jak wyjazd ze znajomymi.
- ty? spytala. Jak widze tez za bardzo nie masz kim spedzac czasu? Tez przyjechales nad morze ze znajomymi czy wpadles sam, zeby wyrywac jakies laski?
- Tak wlasciwie to mieszkam niedaleko. Mam plaze prawie na co dzien.
- Wow, fajnie. zawsze sie tak opalasz?

Dostrzeglem na jej wargach usmiech, ktory zinterpretowalem jako czesc flirtu.
- Nie, tylko wtedy jak za mna siedzi jakas fajna dziewczyna. Podoba ci sie moj tylek?

Pytanie bylo prymitywne ale pomyslalem tym dopiero po fakcie, wiec postanowilem nie przejmowac sie za bardzo.
- Calkiem niezly odparla wciaz sie usmiechajac.
- moze rewanzu pokazesz mi swoj. Chetnie ja popatrze na cos ladnego.
- Awintuch ciebie, wiesz?
- Wiem palnalem szybko. To jak? Zakradlas sie po cichu za moimi plecami wiec powinnas teraz ofiarowac cos zamian.
- Powaznie? co bys chcial?
- Hmmm, niech pomysle. Najlepiej jakbys tez sie przede mna rozebrala. Bylibysmy kwita.
- nie jej oburzenie bylo udawane. Przy mnie sie nie rozbierales. Jak przyszlam, ty juz lezales goly.
- To co? Mam sie odwrocic?
- Naprawde chcesz zobaczyc moj tylek? zapytala po krotkiej chwili.

Zlustrowalem ja szybko. Szerokie biodra faldki tluszczu widoczne pod krotka koszulka zazwyczaj moze nie sa najlepszym widokiem do kontemplacji ale jakis sposob dziewczyna mi sie podobala. No miala dodatkowy atut. Spore piersi wypychajace biala koszulke.

- Pewnie, ze chce. to nie tylko tylek. Moze zawrzyjmy umowe zaproponowalem. Aciagne dla ciebie ten recznik ale ty tez sie rozbierzesz.

Usmiechnela sie tajemniczo jakby rozwazajac moja propozycje. Zaryzykowalem polozylem dlon na jej udzie. Skore miala gladka nagrzana od slonca. Nie zaprotestowala.
- Nie tutaj powiedziala po chwili, nie chce, zeby ktos nas zobaczyl.

Teraz to ja sie usmiechnalem.
- Wez swoje rzeczy odparlem. Pojdziemy za wydmy, tam nikt nas nie bedzie widzial.

Nie moglem uwierzyc, ze to sie dzieje naprawde. Dziewczyna musiala byc rownie napalona jak ja. Doskonale zdawalem sobie sprawe, ze na zwyklym rozbieraniu sie nie skonczy. Zebralem swoje rzeczy nawet sie nie ubierajac. Tylko Beata zalozyla krotka spodniczke ruszylismy. Szlismy milczeniu za wydmy, gdzie rozposcieraly sie odludne tereny pelne zieleni. Niecale sto metrow dalej zaczynal sie las miejscu gdzie sie znajdowalismy rosly tylko gdzieniegdzie drzewa krzewy. Wysoka trawa polany gwarantowala nam dostatecznie wysoki poziom dyskrecji.
- jak? Tutaj moze byc? zapytalem. Daj, rozloze koc.

Ulozylismy sie na jej kocu. Wszystkie graty rzucilismy obok.
- To co? spytala. Aciagasz recznik?
- Ale to nie fair zaprotestowalem. Ty nadal jestes ubraniu. Moze ty pierwsza cos rzucisz.
- moze sie zamkniesz mnie pocalujesz?

Zblizylem sie do niej pocalowalem bez slowa protestu. Poczatkowo niesmialo, po chwili przywarlismy do siebie jakby ten jeden pocalunek zainicjowal wybuch dlugo skrywanej namietnosci. Wsunalem jej usta jezyk jej reakcja na to posuniecie byl pomruk zadowolenia. Polozyla mi dlon na policzku powoli zjezdzala nia dol, najpierw na szyje nastepnie na piers. Jej dotyk wywolal mnie tak wielka erekcje, ze czulem jak rozluznia mi sie recznik na biodrach.

Ja rowniez polozylem swoja reke na jej piersi, ale szybko zsunela ja na biodro. Tym razem ona wsunela swoj jezyk do moich ust. Mruknela zadowoleniem przysunela sie blizej. Teraz czulem nacisk jej biustu na moim ciele jej udo wciskalo sie miedzy moje nogi skrepowane caly czas recznikiem. Dlon Beaty powedrowala na moj tylek wiec moja poczula sie bardziej swobodnie. Zjechalem po udzie az po krawedz czarnej spodniczki wsunalem sie do srodka. Mruknela ponownie tym razem nie zaprotestowala. Acisnela tylko mocniej moj lewy posladek wcisnela glebiej kolano miedzy moje nogi. Poczulem jak ociera sie moja napieta meskosc.

Nasze jezyki tanczyly ze soba to moich ustach to znowu przenoszac sie miedzy jej wargi. Prawie nie odrywalismy sie od siebie. Slyszalem tylko jej przyspieszony oddech ciche mrukniecia zadowolenia.

Moja dlon wedrowala pod jej spodniczka gore az dotarla do majteczek, ktore widzialem wczesniej. Nie zatrzymalem sie na nich tylko parlem dalej. Wsunalem palce pod material rozkoszowalem sie dotykiem gladkiej skory jej posladkow. Chwile pozniej Beata szarpnela okrywajacy mnie recznik rowniez polozyla dlon na moim nagim tylku, przesuwajac ja jednego posladka na drugi.

Oderwalem sie od jej ust przenioslem sie na szyje. Poddala sie temu przeciaglym westchnieniem. Zasypywalem ja pocalunkami, schodzac powoli dol ku jej piersiom. Muskalem wargami naga skore szyi dekoltu, by wreszcie dotrzec do upragnionego miejsca wielkich cyckow. Schowane byly pod biala, siegajaca pepka koszulka na cienkich ramiaczkach czerwonym staniku od kostiumu kapielowego ale to tak nie mialo znaczenia. Przywarlem ustami do prawej piersi wessalem sie jej sutek poprzez dwie warstwy materialu. Jeknela cicho, wypinajac piers do przodu.

Palce mojej dloni, baraszkujacej pod majtkami dziewczyny wsunely sie rozkoszny rowek miedzy posladkami wedrowaly coraz nizej az odnalazly miekkie, wilgotne faldki miesni, porosniete szorstkimi wloskami. Poczulem tylko jak zaciska mocniej dlon na moim posladku jej ust wydobywa sie spazmatyczny jek. Palec wskazujacy sam odnalazl droge miedzy dwoma faldkami do wilgotnej jaskini. Wsunalem go do srodka wywolujac kolejne westchnienie.

Aciskala jeszcze chwile moj tylek, po czym odnalazla moj sterczacy pal zacisnela na nim palce. Nacisk jej kolana zelzal, gdy cofnela noge. Dlon Beaty rozpoczela taniec na moim czlonku. Piescila mnie przesuwajac sie gore dol powolnymi ruchami, obejmujac co jakis czas jadra lekko sciskajac.

Trzymalem przez kilka minut dlon pod jej majtkami, moje palce masowaly jej cipke az pokryly sie sluzem. Penetrowalem ja palcem wskazujacym, slyszac jak bardzo ja to podnieca. pewnym momencie jednak nie bylem juz stanie zniesc mysli, ze lize jej piersi przez koszulke stanik. zeby odkryc jej biust potrzebowalem dwoch rak.

Kleknalem przy niej, zeby miec latwiejszy dostep zabralem sie za jej koszulke, mokra miejscu, gdzie lizalem jej piers. Poddala sie temu zabiegowi lekkim usmieszkiem. Aciagnalem najpierw koszulke, nastepnie czerwona gore od kostiumu. gdy juz nic nie przeslanialo mi widoku, dostepu do jej biustu moglem bez przeszkod napawac sie widokiem dotykiem tych dwoch cudow az jeknalem zachwytu.

- Zamierzasz cos zrobic, czy bedziesz sie tak gapil? zapytala.

Rzeczywiscie, gapilem sie jej piersi jak idiota. Jej glos przywrocil mnie do rzeczywistosci. Choc nadal myslalem, ze to, musi byc sen. To bylo zbyt piekne.

Przywarlem ustami do jej lewego sutka, nieco sztywnego, otoczonego rozowa obwodka. Calowalem, ssalem lekko przygryzalem jej brodawke. Beata przyciagnela moja glowe do siebie. Poczulem jej palce przesuwajace sie po moich wlosach.

Macalem jej piersi jak slepiec, probujac nasycic sie ich miekkoscia fantastycznym ksztaltom. Moje usta przenosily sie jednej rozkosznej polkuli na druga po jakims czasie Beata sama zaczela podsuwac mi pod usta to jedna to druga piers.

Podczas gdy usta byly zajete cyckami, moja lewa reka znow powedrowala pod jej spodniczke. Dziewczyna, gdy tylko wyczula moje intencje, sama rozchylila nogi, dajac mi ograniczony jedynie jej odzieza dostep do swojej cipki. Wsunalem dlon pod majtki przesunawszy palce po kepce wlosow lonowych dotarlem do wilgotnej szparki. Wciagnela glosno powietrze, gdy przeciagnalem palcami po jej wargach. Chwile potem bylem juz srodku.

Jej biodra ozyly. Zupelnie jakby moj palec tchnal nie zycie. Poruszaly sie gore dol, poczatkowo dostosowujac sie do tempa, ktorym sie nia zaglebialem, potem same nadaly swoj rytm. Coraz glosniejsze oddechy mowily mi jak bardzo dziewczyna jest napalona. Podniecalo mnie samo sluchanie jej westchnien moj pulsujacy pal wbijal sie jej biodro, nie mogac doczekac sie wlasnej roli.

Oderwalem sie od jej biustu, przenoszac usta nizej, muskajac wargami brzuch, pepek docierajac do bioder. Beata szybko podwinela spodniczke do gory.

Poczulem, ze trace zmysly. Przed oczami mialem czerwony material majtek, spod ktorych przed momentem cofnalem dlon, samym kroku widzialem ciemna plame wilgoci pare ciemnych, kreconych wloskow, wylaniajacych sie spod materialu. Pochylilem sie nad tym widokiem poczulem podniecajaca won jej sokow. Jedyne co chcialem tamtej chwili zrobic to zanurzyc sie tym zapachu, wyssac go jej wnetrza, rozkoszowac sie nim nieskonczonosc. To byl zapach seksu, kobiecosci spragnionej pieszczot cipki. dzialal na mnie jak czerwona plachta na byka.

Przesunalem wyciagnietym jezykiem po jej majtkach, dolu ku gorze, po chwili jeszcze raz jeszcze raz. kazdym kolejnym dotknieciem napieralem na nia coraz mocniej, az poczulem jej wilgoc przesaczajaca sie przez material. Poddawala sie temu ciszy ale jej cialo bylo napiete jak struna, gotowe kazdej chwili eksplodowac. koncu odslonilem jej muszelke jednym ruchem dloni przywarlem ustami do nagiego ciala.

Jeknela glosno, gdy wsunalem nia jezyk przez poczulem jak przeszywa ja nagly, niepohamowany dreszcz rozkoszy. Jej dlon wyladowala na mojej glowie, jakby dla pewnosci, zebym nie uciekl. Ale ja wcale nie zamierzalem teraz konczyc. Wbijalem nia jezyk jak tylko moglem najglebiej spijalem jej soki. Zupelnie odlecialem. Mokre wlosy lonowe draznily mnie twarz ale ledwo to zauwazalem. Najwazniejsze bylo to, ze moglem kosztowac jej cipe. Beata wila sie pod moimi pieszczotami jak egzotyczny waz. Wypinala moja strone biodra, przyciagala do siebie moja glowe jej cialo tanczylo.

Zapomnialem moim pulsujacym palu. tej chwili najwazniejsza byla ona to cudowne miejsce miedzy jej nogami. Pragnalem ja piescic, zlizywac jej soki wpijac sie jej szparke tak dlugo, jak dlugo bede slyszal pomruki zadowolenia glosny, przyspieszony oddech swiadczacy jej podnieceniu. Penetrowalem ja najglebiej jak tylko moglem odglosy dochodzace jej gardla swiadczyly, ze jej sie to podoba. Gdy podnioslem wzrok znad owlosionego wzgorka, ujrzalem jej twarz, otwarte usta, ktorych wydobywaly sie ciche pojekiwania, przymkniete oczy rumience zalewajace jej policzki. Jej dlon spoczywala na piersi palce zaciskaly sie draznily sztywna brodawke.

Przerwalem pieszczoty unioslem sie aby sciagnac niej majtki spodniczke. Poslusznie podniosla biodra ulatwiajac mi te czynnosc. Gdy byla juz calkiem naga powrocilem do jej cipki ona chetnie rozwarla przede mna uda. Tym razem postanowilem wspomoc swoj jezyk palcami. Wpilem sie ustami jej lechtaczke, co spowodowalo nagly wyrzut bioder do gory niekontrolowanym spazmie, palcem wskazujacym powoli zaglebialem sie jej szparce. Dlon Beaty powedrowala na moja glowe gescie aprobaty blagania bym teraz nie przerywal. Czulem wilgoc zalewajaca najpierw moj palec, nastepnie kostki dloni gdy wsunalem sie do konca. Cofnalem sie az po paznokiec zaglebilem sie ponownie. pewnym momencie wsunalem nia kolejny palec potem jeszcze jeden. Jeczala glosno.

W koncu oderwalem usta od jej cipki nie przerywajac ruchow reka unioslem sie wyzej. Moja pala byla sztywna jak kamien.
- Rany, gdzie sie tego nauczyles? zapytala, kiedy nasze twarze znalazly sie na tej samej wysokosci. Nie przerywaj teraz.
- Improwizacja odparlem tylko pocalowalem ja. Przyjela pocalunek mimo tego, ze przed chwila moje usta zlizywaly jej soki.

Poczulem jak jej palce odnajduja moja maczuge zaciskaja sie na niej. Piescila mnie przez moment, poruszajac dlonia wzdluz mojego wala ja wciaz wsuwalem nia swoje trzy palce.
- Zrob koncu tego uzytek szepnela, gdy nasze usta rozdzielily sie na moment. Pomiedzy naszymi wargami zwieszala sie pojedyncza struzka sliny. moze byl to sluz jej cipki.

Pociagnela mnie na siebie, rozwarla szerzej uda gdy tylko zabralem swoja reke wprowadzila mnie do srodka. Jeknelismy niemal rownoczesnie.
- Powoli szepnela.

Wsunalem sie nia czujac jak miesnie jej pochwy poddaja sie mojemu naciskowi. Jej dlonie spoczely na moich posladkach. Przygryzla dolna warge wyrazie zadowolenia niepewnosci czy za moment nie poczuje bolu. Gdy wreszcie wszedlem do konca usmiechnela sie zadowoleniem. Wypchnela biodra gore na znak zachety.

Zaczalem sie niej poruszac. gore dol. Powoli. Tak, aby moc kazdej chwili zatrzymac sie, zeby nie skonczyc za wczesnie. Jej rowniez odpowiadalo takie tempo. Na jej twarzy goscil wyraz blogiego zadowolenia. Przymknela oczy otwartych ust wydobywaly sie ciche jeki, gdy tylko sie nia zaglebialem. Calowalem jej szyje, rozkoszujac sie delikatnoscia skory, dotykalem wargami ucha ssalem jego platek. Moj jezyk wtargnal do malzowiny wywolujac szybszy oddech dziewczyny zacisniecie palcow na moich posladkach.

Wila sie pode mna jak waz, usilujac wypchnac biodra gore momencie kiedy wbijalem sie nia. chwili gdy bylem srodku poruszala sie na boki. Oddychala coraz szybciej jej jeki stawaly sie coraz glosniejsze. Czulem jak wypuszcza powietrze zaraz przy moim uchu ten odglos, niczym muzyka przezywajacej rozkosz kobiety podniecala mnie jeszcze bardziej. Moje biodra unosily sie opadaly coraz szybciej. Nadziewalem ja na swoja wlocznie coraz mocniej mialem swiadomosc ze koniec jest juz kwestia kilku chwil. Jeszcze tylko kilka pchniec, kilka doprowadzajacych do orgazmu westchnien dziewczyny tuz przy moim uchu.

Wbilem sie nia tak mocno jak tylko moglem. Wbila mi paznokcie skore krzyknela cicho. Poczulem jak pierwsza fala oszalamiajacej rozkoszy przebiega przez moje cialo. ostatniej chwili unioslem sie na rekach wyciagnalem niej swojego wala. Jeknalem glosno. Sperma wystrzelila do przodu prosto na jej mokry od potu brzuch. Trzymalem go reku kierowalem kolejnymi salwami obfitego wytrysku. Dwa razy dosiegnalem lewej piersi, reszta trafila na brzuch ostatnie krople wytrzasnalem na splatana gestwine jej wlosow lonowych. Oboje oddychalismy ciezko. Beata wciaz poruszala biodrami erotycznym tancu, patrzac jednoczesnie jak sie na nia spuszczam.

Gdy bylo juz po wszystkim ujela mojego jeszcze sztywnego czlonka skierowala go powrotem do swojej dziurki. Wykonalem zaledwie kilka posuniec zanim moj rycerz zupelnie nie oklapl wysunalem sie niej.

Kleczalem miedzy jej rozwartymi nogami spogladajac na nia. Przepocone wlosy przykleily sie jej do twarzy. Duze piersi wciaz falowaly, kazda chwila coraz spokojniej dopoki zupelnie nie uspokoila oddechu. Patrzyla mi oczy jednoczesnie dlonmi rozprowadzala po swoim brzuchu piersi moja sperme. Jej cialo lsnilo sloncu, wilgotne od potu mojego nasienia.

Polozylem sie obok niej przymknalem oczy. Nie wiem jak dlugo tak lezalem, lecz pewnej chwili uslyszalem jej glos. Elektryzujacy erotyzm zniknal jakby go nigdy nie bylo. Odezwala sie suchym, pozbawionym emocji glosem. Moze chciala wyrzucic pamieci przezyte przed chwila uniesienia. Moze uznala, ze nie powinna byla tego robic, ze to byl blad, ktory trzeba jak najszybciej zapomniec. Nie wiem, co sobie myslala, uslyszalem tylko:
- Musze juz isc.

Gdy otworzylem oczy Beata byla juz ubrana, czekala tylko, zebym wstal aby mogla zabrac swoj koc. Zdolalem wybelkotac tylko cos, zeby jeszcze zostala, ale chyba wyszlo to zbyt zalosnie. Chwile potem juz jej nie bylo ostatnim widokiem jaki ujrzalem nim stracilem ja oczu byl jej szeroki tyleczek odziany czarna spodniczke znikajacy wsrod traw.

17.08.2006 Byla piekna dziewczyna. Bylem rok starszy mialem 16 lat. Bardzo mi sie podobala zawsze, gdy na nia patrzylem bardzo mnie podniecala. Tego dnia miala na sobie obcisle dzinsy bluzeczke krotkim rekawem. Bylo lato. Do wakacji pozostalo jeszcze poltora miesiaca. Na przerwie wszyscy wyszli na dwor. Gadalem jak zawsze kumplami.

Zobaczylem zaraz, ze pod drzewem jest jakies zebranie. Poszedlem wiec zobaczyc co chodzi. Otoz Przyjechal jakis facet reklamowal jakies piorniki dlugopisy. Ona tez tam byla. Podszedlem do niej zobaczylem, ze opiera sie stol rekoma na ktorym lezaly ulotki. Przygladala sie temu gosciowi. Widzialem jej zgrabny, wypiety tyleczek. Skorzystalem okazji podszedlem do niej.

Stanalem kolo niej zobaczylem, ze jest zainteresowana pokazem. Delikatnie musnalem jej pupci palcami. Nie zareagowala. Teraz powoli polozylem reke na jej prawym posladku. Byl bardzo miekki. Znowu nie zareagowala. Moze dlatego, ze byl straszny tlum wszyscy chcieli zobaczyc pokaz. Gladzilem jej posladek lekko go ugniatalem. Zjechalem nizej trzymalem teraz juz dwa posladki jedna reka. Arodkowy palec delikatnie wsunalem pomiedzy jej nogi, tuz przy pupci. Powoli przez dzinsy masowalem jej muszelke. Obrocila glowe spojrzala na mnie. Zamarlem ze strachu. Moja reka byle na jej tylku, nie moglem jej wziac bo by zauwazyla. Jednak po chwili znowu patrzyla na pokaz. Teraz zrobilem cos innego. Przecisnalem sie tak, ze stalem dokladnie za nia. Zlapalem ja teraz dwoma rekami. Moj kutas nabrzmial juz caly poczulem jak soki wylatywaly. Delikatnie polozylem sie na niej, tak, ze moj kutas dotykal jej pupci. Zaczalem poruszac tak, jak bym ja posuwal. Bylo bardzo przyjemnie bo bylem prawiczkiem jeszcze sie nie bzykalem. Trzymajac ja za tylek posuwalem ja przez spodnie od tylu.

Nagle obrocila sie spojrzala mi oczy. Myslalem, ze spale sie ze wstydu. Zrobilem sie caly czerwony. Lecz ona dotknela mojego malego przez spodnie. Czula, ze jest twardy. tym momencie pokaz zostal przerwany. Rozeszlismy sie do klas.

Bylem tak podniecony, ze musialem zwolnic sie do domu. Szedlem dosc dlugo nagle zza zakretu wyszla Emilka. Zblizalismy sie do siebie czulem jak serce mi wali. Powiedziala czesc gdy obrocilem sie za nia stala patrzyla sie na mnie. Podszedlem zapytalem :

- chcesz cos ode mnie ?
- przecierz wiesz czego chce, tego co ty odpowiedziala.

Przez glowe przelecialo mi wlasnie 1000 mysli. Jednak wiedzialem czego chcemy. Zaproponowalem, zebysmy poszli do mojego domu. Szlismy trzymajac sie za rece rozmawiajac. Potem mnie pokoju siedlismy kolo siebie zaczelismy sie namietnie lizac. Zdjalem niej bluzke. Miala bialy, koronkowy stanik. Potem, gdy byla jeszcze dzinsach usiadla na mnie okrakiem. Lizac sie namietnie, masowalem jej piekne, jedrne posladki, przyciagajac ja co jakis czas do siebie. Po chwili zaczela rozpinac mi koszule, ja zdjalem jej stanik. Wtedy stanal mi ona to poczula. Poczula jak moj twardy penis pulsuje, powoli, delikatnie gniotac jej cipke. Miala piekne piersi, ktore ani nie zwisaly, ani nie byly za male.

Byla ciepla, wrecz goraca. Zdjela ze mnie koszule ja zaczalem rozpinac jej rozporek. Zdjalem niej dzinsy ona masowala mi chuja Miala na sobie biale, koronkowe majtki. Przez majtki zaczalem masowac jej cipke. Caly czas lizalismy sie namietnie ,ja prawa reka, delikatnie gladzilem jej cipke. Zaczelo sie. Wsadzilem jej dwa palce zaczalem penetrowac wnetrze, tuz za lechtaczka. Jeczala bolu. Byla jeszcze dziewica. Jej sutki staly sie tak twarde jak kamienie. Zaczela robic mi loda. Czulem jak by cwiczyla przedtem. Potem zaczalem lizac ja cala, jeczala podniecenia. Lezelismy goli na lozku ja ja obmacywalem. Po chwili powiedziala, ze juz. Podszedlem do niej wlozylem jej co cipy najpierw zoladz. Wlozylem wyjalem. Robilem tak cora to szybciej koncu wlozylem jej calego. Jeknela bolu. Polala sie krew. Prawdopodobnie blona pekla. Zaczalem ja pieprzyc tak, jak na pornolach. Jeczala bolu. Ja trzymalem ja za dwa piekne, jedrne posladki posuwalem ostro. Pierdolac ja czulem duza satysfakcje cieszylem sie, ze wlasnie moj pierwszy raz jest nia. Ona tez byla zadowolona. Po chwili bylismy cali zlani potem, lecz nadal sie pieprzylismy. Ona wyla bolu, wiec przestalem na chwile wzialem ja od tylu. Jej piekna dupa, bardzo mnie podniecala. Czulem, ze moj fiut dochodzi do samego konca. Czulem koniec jej dupy. Zaraz potem przestalismy lizalem jej lechtaczke, ssalem ja bawilem sie wargami jednoczesnie pijac jej soki.

Czulem, ze zaraz bedzie szczytowy punkt, wiec polozylem sie na niej, wsadzilem jej kutasa jebalem ile wlezie. Ona miala juz chyba orgazm, bo bardzo jeczala. Jeczala jak pies. Nagle poczulem, ze to juz wiec przyspieszylem. Ruszalismy sie tak, jakbysmy byli jednoscia. stalo sie. Moja sperma pod duzym cisnieniem eksplodowala nia. Teraz widzialem jak dreszcze miataly ja po lozku. Wila sie jeszcze ja leza kolo niej caly mokry pulsujacym jeszcze kutasem. Po chwili uslyszalem :

- dziekuje. Nic nie odpowiedzialem. Bylem zadowolony szczesliwy.

Potem poszlismy po prysznic tam lizac, macalismy sie jeszcze. Tak wygladal moj pierwszy raz Emilka. Kochamy sie bardzo robimy to co miesiac jestesmy siebie dumni

Zawsze dbalam swoja sprawnosc fizyczna, ale bedac niewielkiego wzrostu nie pchalam sie do zadnych gier zespolowych. Natomiast duzo czasu spedzam na rowerze basenie. tak mi to zostalo. Tym bardziej teraz, bedac juz kobieta “po czterdziestce”, przy wielogodzinnej pracy za biurkiem problem rekreacji nabral pewnego wymiaru rytualnego. Wtorek czwartek godzinie 18-tej lub 19-tej, zaleznosci, jak wczesnie uda mi sie wyjsc pracy, ide do centrum rekreacji, 18-ta 18 45 gimnastyka lub silownia, daje sobie kosc, ile sie da, nastepnie 15 minut odpoczynku godzina wodzie. Dobrze plywam, byly tym rozne numery, ale to moze innym razem, wiec troche plywania, troche zabawy na zjezdzalni, jacuzzi, natryskach plaskich lub beczkach.

srode natomiast sa tortury mojej znajomej kosmetyczki masazystki, tej samej, ktora zalatwila mi “Lekcji seksu”. To ona dba moje kosmetyki, balsamy te wszystkie inne przyleglosci, natomiast jej dorosla juz corka wyzywa sie na mnie postaci roznych masazy. Jezeli tylko mam wolna sobote, jezdze na rowerze to bez wzgledu na pore roku. Tutaj pewien numer. Kiedys zalozylam sobie, ze bede jezdzila 15 km jedna strone, ale kilka razy zdazylo sie, ze na skutek zlej pogody zawrocilam trasy. Obrazilam sie sama na siebie, ze tak latwo sie poddalam, wiec wymyslilam przymus. Jade na rowerze do dworca kolejowego, wsiadam pociag rowerem, jade do wyznaczonej stacji, jest to ok. 40 km od domu, wysiadam chcac nie chcac wracam. Teraz juz nie mam wyboru, musze do domu dojechac, bez wzgledu na pogode, nie raz dala mi ona do wiwatu. Nie jestem az tak dobra, aby cala trase przebyc bez odpoczynku, mniej wiecej polowie trasy jest zajazd, do ktorego podjezdzam, aby zrobic sobie krotka przerwe na odpoczynek cos zjesc. Jest to nowy, bardzo elegancki zajazd, prawej strony od wejscia jest restauracyjna sala konsumpcyjna, za nia po tej samej stronie jest sala kawiarniana, natomiast po lewej stronie, jakby za kuchnia jest niewielka salka klubowa wyposazona bilard. Na pietrze jest szesc pokoi dwuosobowych, gdzie mozna odpoczac lub przespac sie, natomiast jest jeszcze II pietro poddasze, gdzie sa cztery pokoje sluzbowe. Poniewaz jestem tam juz stalym gosciem, zaprzyjaznilam sie personelem. Poskutkowalo to tym, ze moge, teoretycznie bezplatnie, otrzymac klucz do pokoju sluzbowego, gdzie ide, rozbieram sie ze stroju turystycznego, biore natrysk dopiero po tym schodze na dol, najczesciej do tego pokoju klubowego, gdzie cos tam konsumuje, cos pije troche odpoczywam. Tak rowniez bylo tym razem. Zima nabrala lagodnego charakteru, wiec ubralam sie odpowiednio trase. Najczesciej ubieram sie dobra bawelniana podkoszulke, na to mam taki dosyc wygodny sweterek typu golf, grube rajtuzy, na to getry, skarpetki adidasy. Do tego pogrubiony dres, aby mnie nie przewialo, mam Alpinusa bardzo fajna kurtke kapturem, no oczywiscie czapka typu ponczocha. Do tego kupiony kiedys Niemczech niewielki plecaczek koziej skory, naprawde nieprzemakalny, bo zawsze mam ze soba bielizne na zmiane, podkoszulke, niewielka kosmetyczke niewielki reczniczek. Oczywiscie, na kurtce, rowerze plecaczku znajduje sie znaki odblaskowe, aby ktos mnie nie rozjechal. Po przejechaniu odpowiedniego odcinka zjechalam do zajazdu, przywitalam sie Basia, wlascicielka zajazdu, dostalam klucz poszlam sie odswiezyc do pokoju. pokoju sluzbowym, tym, od ktorego otrzymuje klucz jest duze podwojne lozko, nie male wersalki. Nigdy na ten temat Basia nie rozmawialam, ale tak juz sie utarlo, ze zawsze dostaje ten pokoj “z malzenskim lozem”. Rozebralam sie, wzielam prysznic, zalozylam swieza bielizne, podkoszulke, rajtuzy, skarpetki na nogi adidasy, na gore zalozylam ten swoj golfik, jest on dosyc dlugi, zakrywa mi Pupe tak ubrana zeszlam na dol. Basia zaproponowalo mi goracy zurek kielbaska, bulke herbate, zgodzilam sie poszlam usiasc tym pokoiku klubowym bilardem. Przy stole bilardowym stalo dwoch mezczyzn, kacie pod jedna sciana siedzial trzeci, ja usiadlam pod druga sciana. Nie byl on zbyt mocno oswietlony, male kinkiety na scianach, duze swiatlo nad stolem, wiec momencie mojego wejscia dobrze zauwazyli tylko moja sylwetke, szczegolnie, ze bylam wlasnie tak ubrana. Wchodzac, powiedzialam “Dzien Dobry” zauwazylam, ze jeden grajacych dlugo odprowadzal mnie wzrokiem. Po chwili przyszla Basia, przyniosla mi jedzenie, zauwazyla, ze mam mocno czerwona twarz, stwierdzilam, ze caly czas jechalam pod wiatr poszla. Jedzac, katem oka przyjrzalam sie “gosciom” przy stole bilardowym temu siedzacemu pod sciana. Byli to mlodzi, dobrze zbudowani mezczyzni. Tutaj jakby drugie wprowadzenie do tematu. Zawsze bylam kobieta pewnym pobudzonym, podwyzszonym poziomie temperamentu, szczegolnie, jesli chodzi seks. Tak tez bylo tym razem. Jakies bardziej intensywne pieszczoty mialam na Nowy Rok od tego momentu mijalo juz prawie dwa miesiace. Owszem, byly po drodze “Walentynki”, ale to klasyczna “poscielowa”, natomiast mnie zaczynala juz “swedziec Cipka” na cos mocniejszego. Kiedys biurze przyszla do mnie pracownica, proszac, abym ja zwolnila, bo jej maz ma wolny dzien ona ma dobre dni “chce jej sie do chlopa”. Dostala prezencie jeszcze jeden dzien wolny, bo przyszla szczerze powiedziala, co jej chodzi, nie kombinowala innymi “Bajkami”. Tak, ze siedzialam, patrzylam na tych chlopakow, ale spokojnie jadlam, nie wykonujac zadnych ruchow. pewnym momencie, ten, co siedzial pod sciana wyszedl, wrocil za moment, przynoszac dwie szklaneczki po czym zapytal, czy moze sie przysiasc poczestowac mnie drinkiem. Nie odmowilam, przysiadl sie, przyjrzalam mu sie, mloda, sympatyczna twarz. Zaczelismy rozmowe, okazalo sie, ze sa studentami juz piatego roku Akademii Wychowania Fizycznego Gdansku wracaja gor obozu studenckiego. Zatrzymali sie, aby troche odpoczac przed dalsza droga. Ja wyjasnilam, ze jestem na takiej czy innej przejazdzce rowerowej, ze tez chwile odpoczywam za pare minut jade dalej. Rozmowa toczyla sie jakos lekko Karol, bo tak mial na imie ten mlody czlowiek, zaproponowal mi, abysmy razem rozegrali nastepna partie bilard, kiedy skoncza jego koledzy. No tu sprawdzila sie powiedzenie, ze los jest stanie sprawic nam niesamowite niespodzianki. drugiej strony znowu wyszla moja wada, ze czasami szybciej cos powiem, niz pomysle, bo gdybym sie zastanowila, niczego takiego bym nie powiedziala. tak stwierdzilam, ze “Nie interesuje mnie gra bilard takim kijem, takimi kulkami” Spojrzal pyta jakimi”, na co ja odpowiedzialam “Takimi”, kladac mu prawa reke na rozporku Spojrzal, oczy zrobily mu sie jak talerze, ja ciagne dalej: “no co drefisz, czy idziemy pograc na gore”. Zaiskrzyl po chwili wydobyl siebie “idziemy”. Koledzy zdziwili sie, widzac, ze wychodzi ze ma, ale grali dalej. Mozna powiedziec, schody zaczely sie dopiero na gorze. Uchodzac na gore szlam pierwsza, wiec on mial przed swoimi oczyma moja Pupe. Nie mam sie czego wstydzic, jest zgrabna, szczegolnie samych rajtuzach, weszlismy do pokoju, tam bylo juz zdecydowanie jasniej, obrocilam sie stanelam na przeciwko niego. widze, ze ponownie oczy staja mu slup. Zaczal “Przeciez Ty nie jestes” nie skonczyl, bo mu przerwalam stwierdzeniem: “co, boisz sie, ze nie dasz rady dojrzalej Kobiecie”. Probowal jeszcze cos powiedziec, ale bylam juz tak blisko, zaczelismy sie calowac. Od razu zaczelam buszowac tym jego dziobku po chwili poczulam, jak jego rece zaczynaja przesuwac sie kierunku moich bioder. Pomyslalam, no zaskoczyl, przesunelam swoje rece jego bioder kierunku rozporka zaczelam odpinac pasek od dzinsow, rozpielam, odpielam guzik, zsunelam zamek wsunelam reke. majteczkach juz stala na bacznosc wyprezona palka. Wsunelam reke do srodka, syknal, ale pozwolil sie masowac. Czujac, ze jest juz pelny, puscilam, bo mowiac, rozbieraj sie, po czym sama zaczelam zsuwac getry rajtuzy. Po mimo, ze byly obcisle tak bylam szybsza niz on po chwili juz wsunelam sie nim do lozka. Ja bylam juz bardzo mocno podniecona, jeszcze raz kontrolnie sprawdzilam stan jego palki po czym zaproponowalam; “wejdz do konca”. Ten blysk oku potwierdzil akceptacje po chwili mialam go juz przed soba. Delikatnie rozsunelam nogi, on lekko pomogl sobie reka poczulam, jak wchodzi we mnie. Poniewaz bylam steskniona takich pieszczot moja Cipka juz byla mokra, ale mocno obkurczona, wiec jego wejscie czulam wyjatkowo dobrze. Oparl sie dlonmi obok lozka, bedac dobrze zbudowanym mezczyzna mial odpowiednio duzo sily kazde jego pchniecie poczulam niesamowicie mocno. Zaczela sie ta muzyka obijanych siebie ud, kazde jego pchniecie czulam, jakby jakis bagnet sie we mnie wdzieral. Niestety, nie trwalo to zbyt dlugo, poczulam, ze dochodzi, spojrzal na mnie, ja kiwnelam glowa osiagajac niesamowity skurcz podbrzusza zaczelam jeczec pelnym orgazmie, kiedy on wlewal sie we mnie. Chwile trwalismy tej pozycji, po czym wskazalam mu glowa, gdzie jest lazienka, mowiac -idz sie umyj. Ja polozylam sie na boku, scisnelam nogi, czujac, jak we mnie jeszcze wszystko sie gotuje czekalam, kiedy wyjdzie. Wyszedl, kiwnelam, aby podszedl, pocalowalam go mowiac nie badz samolub, przyslij tu kolege niech przyniesie mojego drinka. Popatrzyl, powiedzialam, no idz, bo ja tez musze sie umyc. Nie wiem, jak wygladala rozmowa miedzy nimi, zdazylam sie umyc, weszlam do lozka dobra chwile czekalam. Pukanie do drzwi, wszedl drugi, mowiac, ze pani prosila drinka. Stwierdzilam, ze tak, poniewaz byl taki mily mi go przyniosl, to moze otrzymac nagrode, uchylajac koldre, aby zobaczyl, ze jestem naga. Trzeba przyznac, ze momentach podniecenia ich koordynacja pozostawia duzo do zyczenia, tym nie mniej uwolnil sie ze wszystkiego, co na sobie mial wsunal sie do lozka. Przytulilismy sie, ale po chwili jego rece zaczely penetrowac moja szparke, poczul, ze jest dobrze przygotowana na jego przyjecie, ja rowniez dluzej nie czekalam, zajelam pozycje na kolanach, on zajal wlasciwa pozycje za mna juz po chwili wchodzil Cipke. Mimo to, ze kilka minut temu “goscilam Karola”, Adama, bo tak sie nazywal, rowniez czulam bardzo dobrze, czulam kazde jego pchniecie. Kazde jego pchniecie powodowalo, ze prawie unosil moje biodra do gory, ja czulam sie wypelniona do konca. Jego stopien podniecenia byl na tyle duzy, ze po kilku pchnieciach poczulam, jak tezeje, zdazylam mu tylko powiedziec, ze do konca tak sie stalo. Wlal we mnie wszystko, co mial, ja odplynelam nastepnym orgazmie. Sytuacja sie powtorzyla, wyslalam go do lazienki, sama zwinelam sie groszek, ale tym razem juz mialam przy sobie swoj recznik. Wyszedl, dostal buzi stwierdzilam, ze trzeci kolega nie powinien byc poszkodowany. Tym razem nie zdazylam wyjsc lazienki, widzac mnie tam, szybko zdjal siebie koszule spodnie, zapomnial skarpetkach wskoczyl pod natrysk. Zaczal mnie piescic po plecach, ja zaczelam odsuwac sie od sciany po chwili czulam, ze jego palka wsuwa sie moj rowek. Lekko odwrocilam glowe jakby pytajac moze Pupe. Siegnal po stojacy obok zel, nalal na mocno naprezona juz palke przystawil sie do Pupy. Wojtek, bo tak sie nazywal ten trzeci, byl najlepiej nich zbudowany, majac przy tej okazji naprawde duza palke, rozsunal mocno posladki calej sily pchnal ja do srodka. Jeknelam, czujac jak przepycha sie przez wejscie, ale po chwili bylo juz po wszystkim, siedzial gleboko we mnie. Uzyty zel mial to do siebie, ze przede wszystkim szczypal Pupe, ale dawal rowniez duzy poslizg Wojtek mogl bez wiekszych problemow systematycznie wysuwac sie wsuwac. Az tez doszedl do granic swojego podniecenia, jeknal strzelil we mnie obfitym strumieniem. .Wysunal, obmyl sie, popatrzyl na mokre skarpetki, wzial recznik, wytarl wyszedl. Ja jeszcze dokladnie oplukalam sie, umylam dobrze Pupe tez wytarlam sie wyszlam lazienki. Usiadlam na chwile na lozku, wzielam glebszy oddech tym momencie pomyslalam, ze Gdansku jest Agnieszka mamy tam pewne zaplecze. Dlatego postanowilam sprawdzic, czy warto dalej tym kierunku brnac. Poniewaz jadac dalej, musza przejezdzac przez nasze miasto, to moze by lekko zboczyli na peryferyjna dzielnice odpoczeli do jutra, wowczas wszystko by sie wyjasnilo. No jak myslicie, zboczyli czy nie. Jesli chcecie sie tego dowiedziec, zapraszam do opowiadania “Studenci WF-u”. Ja konczac zamieszczam swoje standardowe zastrzezenie. Opowiadanie moje jest prawdziwa relacja moich osobistych doznan przezyc. Jakakolwiek zbieznosc faktow lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa niezamierzona. 27 luty 2005 rok.

baska45@poczta.onet Asia wstala przedstawila pare swojemu towarzyszowi. Na przywitanie dala Michalowi soczystego calusa, po czym rownie namietnie pocalowala Marte, dziewczyne Michala, ktora znali sie od bardzo dawna. Razem wiele przezyli, zreszta to wlasnie Asia polaczyla tych dwoje.

Asia kilku slowach opowiedziala znajomym, tym jak wlasnie dzisiaj poznala Jarka nie omieszkala dodac, ze zaserwowal jej za swoja gafe dziki seks. Jarek boku sluchal tego troche zazenowanie, troche zaciekawieniem. Nigdy zadna kobieta nie opowiadala tym, jak sie nim kochala swoim znajomym to jego towarzystwie. Tymczasem Asia przedstawila go jako narowistego ogiera, co mile polechtalo jego meskie ego. Chyba nawet nie za bardzo sie zdziwil jak widzial swobode, jaka Asia opowiadala tym wszystkim. koncu dopiero co ja poznal, juz mial nia niesamowita dawke seksu. To nie bylo normalne chyba tym wzgledzie nic juz nie powinno go zdziwic. Sam sie pewnie jeszcze nie spodziewal co go czeka jeszcze tej samej nocy.

Joanna przystapila do realizacji swojego planu. Ucieszyla sie, gdy dowiedziala sie, ze jej znajomi przyjechali tutaj samochodem zasadzie nie bardzo maja ochote zostawac klubie dluzej. Za obopolna aprobata postanowili pojezdzic sobie troche po miescie poprzygladac sie jak miasto grzecznie kladzie sie spac, podczas gdy oni sie dobrze bawia. Dziewczyny poszly na chwile do toalety, Michal poszedl do baru kupic kilka butelek wina, ktore poprosila go Marta. Jarek zostal przez ta chwile sam. Mial czym myslec. Zastanawial sie co jeszcze moze sie dzisiaj wydarzyc.

Dziewczyny wrocily nadzwyczaj szybko, towarzystwie Michala, wszyscy byli niezwykle zadowoleni. Czyzby cos uknuli? Na pewno mieli ochote na dobra zabawe. Wyszli czworke na dwor. Jarek katem oka dostrzegl, ze Asia nie ma na sobie juz tej koszulki, ktora miala do tej pory. Zadrzal na mysl, ze jej fantastyczne nagie cialo oslania juz jedynie spodniczka zakiet. Pod tym materialem znalazlby teraz to fantastyczne cialo, ktore momentalnie pojawilo mu sie we wspomnieniach. Dziewczyna dostrzegla zaciekawiony wzrok na sobie dwuznacznym skinieniem wskazala Marte. Jarek na chwile skierowal wzrok jej strone. Marta byla bardzo ladna dziewczyna choc troche brakowalo jej do Asi, to niewatpliwie mogla sie podobac. Byla szczupla, moze odrobinke za szczupla, przez co jej biust, byl troche mniejszy, ale miala swietna pupcie. Szeroka bardzo kragla, byla ubrana obcisle spodnie, ktore uwydatnialy jeszcze te ksztalty. Na gorze miala top, ktory odslanial jej wysportowany brzuch, na ktorym odcinaly sie wyraznie zarysy wycwiczonych miesni. Jarek na chwile zatrzymal sie na tym kawalku materialu oslaniajacym kobiece atrybuty Marty. Ona takze nie miala stanika. Na tych okraglych wypuklosciach wyraznie widoczne byly sutki, ktore teraz widoczne po zetknieciu chlodnym powietrzem na zewnatrz klubu, stanely na bacznosc przyciagaly wzrok jak dwa magnesy. Asia wiedziala, ze Marta spodoba sie Jarkowi, specjalnie wyciagnela ja do lazienki, aby zapoznac ja ze swoim planem. Marta zgodzila sie na niego, bez chwili wahania. Ona rowniez byla otwarta na seksualne eksperymenty. Prawie tak samo jak Joanna.

Wsiedli do srebrnego Saaba Michala. Na nasze ulubione wzgorze Misio. Zwrocila sie do Michala jego dziewczyna. Ten bez slowa sprzeciwu odpalil auto, otworzyl dach kabrioletu pomkneli przed siebie. Dookola otaczala ich noc, ulice rozswietlaly latarnie. Powietrze przecinal lekki cieply wietrzyk, ktory spotegowany zostal przez predkosc jaka sie poruszali. Marta przytulila sie do Michala zaczela mu cos szeptac. Asia poszla jej slady zblizyla sie do Jarka. Jedna reka go objela, druga wyladowala pomiedzy jego nogami. Zblizyla usta do jego uszu wyszeptala. Mam na Ciebie ochote. Jarek przelknal sline, jego penis zaczal powoli nabierac rozmiarow, Asia kontynuowala. Jestem cala mokra, jak mysle Twoim penisie tym, co moglby on zrobic pomiedzy moimi nogami. Chcialabym Cie poczuc sobie, czuc jak wypelniasz moje gorace wilgotne wnetrze. Chcialabym teraz czuc jak piescisz moje cialo, jak twoje usta wpijaja sie moje, jednoczesnie wypelniasz moja mala. Chcialabym teraz podciagnac spodnice tutaj tym kabriolecie, na widoku wszystkich nabic sie na Twoj pal. Ujezdzac Cie jak ognistego ogiera, Ty krzyczalbys rozkoszy. Galopowalabym na Tobie, Twoj penis wslizgiwalby sie moje mokre wnetrze. Chwycilbys mnie za pupe ugniatal ja, jednoczesnie zmuszajac mnie do jeszcze szybszych ruchow. Te sprawily nam obu ogromna rozkosz. Potem zlapalbys mnie za piersi odchylil, tak aby wszyscy mogli widziec jak robie Ci dobrze. Jak pierzysz mnie, mi jest przy tym rewelacyjnie. Leby kazdy mogl zobaczyc jak ugniatasz moje piersi, jak korzystasz tego ze jestem na Ciebie niesamowicie napalona. Potem odwrocilbys mnie tylem do kierunku jazdy, oparl na kanapie wszedl we mnie od tylu. Michal Marta mieliby niezly widok, gdy widzieliby jak pieprzysz mnie tej pozycji. Mysle ze nie byloby przechodnia, ktory by sie nie obejrzal za nami. ty pieprzylbys mnie ostro, wymierzajac raz za razem klapsa posladek, abym poczula jak bardzo jestes na mnie napalony. Wyobraz sobie jaki to bylby widok, jakbys byl we mnie, widzialbys cale moje cialo wygiete od rozkoszy sprawianej przez Twojego penisa. Moja pupa odbijalaby sie od Twoich ud, moja mala pochlanialaby Twojego rycerza. Moje piersi falowaly by od Twoich intensywnych pchniec. Az poczulabym cieplo Twojej spermy moim wnetrzu. Jestesmy krzyknela Marta po raz drugi, gdyz pierwszy raz umknal uwadze kochankow szepczacych cos sobie na tylnej kanapie.

Wysiedli samochodu, przed ich oczyma rozposcieral sie niezwykly widok. Pod ich stopami lezalo cale miasto, po jego drugiej stronie widac bylo ginace czelusciach ciemnosci morze. Male swiatelka pod nimi, to gasly, to zapalaly sie. Miasto, choc powoli zasypialo, gdzieniegdzie jeszcze dawalo ostatki zycia rozblyskiwalo nielicznymi swiatlami oknach, czy reflektorami przemykajacych szybko samochodow. Zawsze kiedy tutaj jestem, zastanawiam sie ktorych tych okien, ktos sie wlasnie kocha powiedziala Marta, czym wywolala burze pomyslow. tam, tym bloku po lewej od wiezy telewizyjnej, tam gdzie pali sie to slabe swiatelko. Tam na pewno jakas laska oddaje swoje cialo pierwszy raz swojemu chlopakowi. Na pewno przygotowal dla niej kolacje, swiece, zmyslowa muzyke. Ona ubrala swoja najlepsza bielizne. Wypija troche wina, po czym tak nie bardzo beda wiedzieli jak sie do tego zabrac. Ona sie bedzie bala, ze bedzie bolalo, on ze za wczesnie skonczy. Wejdzie nia za chwile, patrzcie, wlasnie polozyl ja na lozku. Patrzcie, patrzcie, zdejmuje jej majtki, probuje delikatnie wejsc nia. Uwaga wszedl. Oj, wyszedl juz. To chyba juz po wszystkim.

Wszyscy wybuchneli smiechem, na to opowiadanie Michala. zobaczcie tam! tym razem odezwala sie Asia. tym malym domku pod ta kepka krzewow. Ladne swiatlo sie tam teraz nie swieci. Wiecie dlaczego? Tam mieszka takie pobozne malzenstwo. Pobrali sie calkiem niedawno. Noc poslubna byla fantastyczna. Tylko nikt jej nie pamieta, bo szybko zasneli. Teraz zona spelnia swoj malzenski obowiazek. Zgasili grzecznie swiatlo. Ona podciagnela troche swoja seksowna nocna koszule wygladem przypominajaca worek na ziemniaki. On skwapliwie wszedl na nia. Jakiz niego ogier. Jakze jemu dobrze. O! Skonczyl! znow salwa smiechu przeszyla powietrze. Teraz ja, teraz ja wyrywala sie Marta. Tam parku, niewyzyty nastolatek, wlasnie probuje namowic swoja laske, aby zrobila mu dobrze ustami. Nie mieli biedni gdzie sie podziac, jej rodzice domu, jego rowniez. kieszonkowego, ciezko byloby wynajac pokoj Sheratonie. Pozostaje hotel taty zaparkowany ciemnej uliczce parku. Chyba nawet mu sie uda. Uwaga, ona rozpina jego rozporek. To bedzie ich pierwszy raz po francusku. On czekal na to od dawna. koncu ile mozna robic to samo, takiej samej pozycji, na tej samej tylnej kanapie poloneza? Ona wziela go do reki, zaczyna niesmialo zblizac swoje usta do jego mlodej jeszcze meskosci. Dotknela go jezykiem, nawet objela wargami. Co za pech, nie wytrzymal napiecia. Pochlapal jej cala koszulke. Co ona biedna powie teraz mamusi po powrocie?.

- No Jarek teraz Twoja kolej- wszyscy skierowali wzrok jego strone. Tam, na plazy chlopak wskazal palcem niewielki punkt. Tam dzieje sie cos naprawde wyjatkowego. Facet zeni sie za tydzien. Jego kumple postanowili, ze zabawi sie jeszcze ten jeden raz. Rowni faceci, zalatwili piwo, panienki. Dwie laseczki klubu. Ostre cizie. Jedna ruda, druga blondynka. Niech ma skoro, zona brunetka. Bedzie pamietal to do konca zycia. Najpierw maly pokaz przy wszystkich. koncu placili, to tez musza cos tego miec. pozniej wyslali chlopaka dziewczynami na plaze. Tam poinstruowane wczesniej dziewczyny, najpierw rozebraly przyszlego zonkosia, pozniej wrzucily go do wody. Szybko same sie takze rozebraly wskoczyly do wody za nim. Chwila pieszczot wodzie, ale woda zimna. takiej temperaturze, to wiadomo, staje tylko kaczorowi. Wyszli wiec na piasek, tam rozlozyli koc zabrali sie do rzeczy. On na dole, one Ej wyglada na to, ze to jeszcze troche potrwa przerwal mu Michal. Tam zobaczcie. tym starym popegeerowskim bloku. Czwarte pietro, stare dobre malzenstwo, na oko trzydziesci lat po slubie. Dzieci juz dawno opuscily gniazdko. dzien swieca przykladem, teraz? Zobaczcie, on czarnym lateksie, zakneblowanymi ustami wije sie pod jej szpileczkami. Ona leje go pejczem po golej dupie. On wije sie rozkoszy. Zaraz kaze mu zrobic sobie dobrze ustami. Michal, spadaj, zepsules nam opowiadanie Jarka, zapowiadalo sie ciekawie. Moze pojedziemy do Was Jarek dokonczy je nam waszym basenie? Zapytala Asia.

Wszyscy zgodzili sie na ten pomysl. Kapiel cieplej wodzie basenu, na pewno bedzie przyjemniejsza, niz ta morzu, ktorej opowiadal Jarek. Do wilii Michala dojechali po kilku minutach. Dom byl bardzo okazaly. Jechalo sie do niego, przez niewielki lasek, za ktorym wylanial sie ogromny podjazd. Dom wygladal jak maly palac, byl bardzo szeroki mial dwa pietra. Biale sciany kontrastowaly czarnym dachem. Mial bardzo wiele wiekszych mniejszych balkonow, calosc dekorowala masa kwiatow. Przez dom, przeszli bardzo szybko, wiec Jarek nie mial czasu przyjrzec sie wystrojowi wnetrz. Od razu znalezli sie na drugiej stronie domu.

Tam znajdowal sie ogromny basen, ktorym za chwilke mieli wyladowac. Byl tylko jeden maly detal. Ladne nich nie mialo stroju kapielowego. Ale chyba nikomu to nie przeszkadzalo. No moze tylko Jarek jeszcze nie potrafil sie tak do konca przelamac. Nigdy wczesniej nie rozbieral sie przed dwiema kobietami to jeszcze towarzystwie innego faceta. Asia Marta wyraznie nie krepowaly sie ta sytuacja szybko zrzucily siebie cala garderobe. Teraz staly przed nim nagie niecierpliwie czekaly az on dolaczy do nich. Michal na chwile zniknal. Jak sie okazalo, poszedl wlaczyc podswietlanie basenu bicze wodne. Na dotychczas gladkiej powierzchni wody pojawila sie lekka fala, dookola zablysnelo mnostwo niewielkich lampek podswietlajacych fantastycznie basen caly otaczajacy ich ogrod.

Dziewczyny staly juz nagie, kiedy wszedl Michal wybawil Jarka klopotu. co Jaras, dziewczyny niech sie troche wymocza, my sie napijemy? Wy juz cos piliscie, ja co? Kierowca zawsze ma najgorzej. Marcie Asi nie trzeba bylo juz nic wiecej mowic. Uznaly ze to dobry pomysl. Faceci zostana na brzegu, one sobie troche poplywaja. Jarek Michalem usiedli na lezakach kolo basenu. Gospodarz wyciagnal podrecznego barku jakis alkohol zrobil drinki. Lezeli tak saczac drinki przygladali sie temu co dzialo sie basenie. bylo na co popatrzec. Dwie piekne kobiety stroju Ewy plywaly fantastycznie oswietlonym basenie. Ich smukle ciala piescila delikatnie woda. Chlopacy przygladali sie temu widowisku niekrytym zadowoleniem podnieceniem. Asia miala dlugie nogi, smukly brzuszek piekne piersi, ktore teraz, gdy plynela na grzbiecie, cudownie falowaly pod wplywem otaczajacej je wody. Obok niej plywala Marta. Gdy robila fikolki wodzie, oczom chlopakow ukazywal sie jej fantastyczny tyleczek. gdy wyplywala na powierzchnie aby zaczerpnac powietrza, wody wyskakiwaly jej seksowne piersi. Obie wygladaly niezwykle pociagajaco. Po chwili plywania basenie, przeniosly sie pod bicze wodne, aby splywajaca nich woda, mogla piescic ich ciala. Tam zaczelo sie prawdziwe przedstawienie.

Dziewczyny wtulily sie siebie zaczely calowac. Najpierw ich pocalunki byly delikatne powolne, ale bardzo namietne. Pozniej przerodzily sie szybkie pelne pozadania. Jednoczesnie ich dlonie zaczely bladzic po kolejnych czesciach nagich mokrych cial. Woda sprawiala, ze pieszczoty, jakie sobie dawaly tym samym, stawaly sie jeszcze bardziej intensywne. jednoczesnie perlace sie od otaczajacego je swiatla krople na ich ponetnych cialach, daly chlopakom fantastyczny widok. Dziewczyny piescily swoje ramiona, plecy piersi. Widok tych dwoch pieknych istot dajacych sobie rozkosz ten sposob, byl naprawde podniecajacy. Pieszczoty mokrych cial, zmienily sie rozkoszny erotyczny show. Ich dlonie penetrowaly juz kazdy zakatek. Od czasu do czasu nie pomijajac takze tych najwrazliwszych miejsc pomiedzy nogami. Dziewczyny byly wyraznie coraz bardziej podniecone. Zarowno swoimi pieszczotami, jak tym, ze wszystko to obserwuja ich mezczyzni. Ci ledwo powstrzymywali sie od tego, aby do nich dolaczyc.

Dziewczyny piescily sie coraz bardziej intensywnie. Ich dlonie coraz czesciej ladowaly pomiedzy nogami. pewnej chwili Asia pomogla Marcie wskoczyc na brzeg basenu sama pozostajac wodzie, zatopila swoje usta pomiedzy jej udami. Delikatnie koncem jezyka zaczela piescic jej delikatna skore tym miejscu. Bladzila najpierw dookola, aby nie przechodzic od razu do sedna. Po czym gdy poczula, ze Marta juz bardzo tego pragnie, zaczela piescic jej skarb to jezykiem, to ustami, spowodowala, ze dziewczyna wila sie rozkoszy. Juz po chwili takich intensywnych pieszczot oralnych, Marta scisnela lekko nogi na glowie Asi westchnela rozkoszy. Jej cialo przeszyl orgazm dziewczyna az polozyla sie przezywajac to intensywne uczucie. Gdy pierwsza fala emocji juz opadla, Marta zeslizgnela sie do basenu zaczela piescic Joanne, aby odwdzieczyc jej sie, za rozkosz, ktorej przed chwila zaznala. Asia jednak przerwala jej powiedziala, ze chcialaby aby Jarek sie nia zajal, bo ma na niego ogromna ochote. Chlopakom nie trzeba bylo nic wiecej mowic. Oboje zrzucili szybko swoje ubrania wskoczyli do basenu. Michal podplynal do Marty, Jarek do Asi. Co bylo dalej? Moze napisze to kolejnej czesci. Elegancko urzadzona willa. Salon zapelniony pieknie rzezbionymi krzeslami. Sofy ciemnozielonym kolorze poustawiane obok stolika stojacego na srodku. Aciany zdobily wielkie obrazy przedstawiajace rozne osoby wydarzenia historyczne. Na sofach krzeslach siedzialo piec osob.

- Mowilem zeby gdzies za miastem powiedzial spokojnie Grabinski.
- Mowilem, mowilem przedrzeznial go Kowalski, prawnik ze znacznym stazem Chuj tego, ze mowiles. Zrobilismy inaczej. Nic nie da rady zrobic. Trzeba zaplacic.
- co ty kurwa nimi spolce powiedziala Irena Solecka, Kierowniczki Izby Przemyslowo Handlowej.
- Spokojnie, wiecie sami, ze nie jestem nikim spolce odparl Kowalski.
- to wszystko przez twoja zonke wskazal palcem na Grabinskiego Wiecek, byly minister.
- Moja wina, ze mnie podejrzewa cos? Grabinski spytal Wiecka.
- No przeciez nie ma, co, prawda ironicznie spytala Solecka.
- Nie ma, nie ma. Wiecie dokladnie, ze ma. Mowila, ze ma zdjecia. Jak one sie ukaza to wszyscy polecimy na leb, na szyje. Bedzie dobrze jak sie okaze, ze bedziemy sprzatac ulice. Tylko pytanie, kto chcialby przyjac osoby, ktore wplataly sie taki skandal mowil Grabinski ja wam dam odpowiedz. Nikt.

W salonie zapadla cisza. Kazdy spogladal na piekny dywan.

- Dwa miliony euro zaczal Kowalski Ile macie?
- Coz mam jakies szescset tysiecy euro. Wiecej nie dam rady zebrac powiedziala pierwsza Solecka.
- Milion mam Grabinski powiedzial twardo stanowczo.
- To bedzie poltora miliona ponad. Ja mam jakies piecset tysiecy. To bedzie juz ponad -powiedzial Wiecek ty Grzesiu ile masz?
- Trzysta tysiecy moze powiedzial Kowalski.
- Dobra, podzielimy to jakos, zeby bylo po rowno. Kazdy nas tkwi tym gownie rownie gleboko. Damy im te pieniadze bedziemy zyli dalej. Ale ty wskazal na Grabinskiego Masz od razu brac rozwod. Nie chce miec wiecej takich przygod. Nigdy zakonczyl Wiecek.

Rozeszli sie okolo polnocy. Grabinski polozyl sie do lozka. Nie oczekiwal, ze Marzena przyjdzie na noc. To byl juz koniec jego malzenstwa. Trwalo niedlugo bylo nieciekawe. On wolal schadzki przyjaciolmi niz zona ona, Marzena, chciala duzo wiecej niz mogla dostac od niego. Jednak to on przegra nawet jak da te pieniadze. Spodobala mu sie piekna dziewczyna na weselu znajomego umowil sie nia. teraz jest jego zona. Wyrwal ze wsi taka laske teraz robi mu taki numer. Nie znalazl sposobu, aby jakos to odkrecic.

****** (Piatek. 19.01.2007. 15.00)

Grabinski stal obok Centrum Handlowego. reku trzymal walizke wypelniona dwoma milionami euro. Czekal na Marzene. Dawno nie czul sie tak oszukany tak zdruzgotany. Jego cala kariera mogla upasc przez jedna chwile. Gdyby tylko te zdjecia ukazaly sie jakiejkolwiek gazecie.

Daniel wysiadl samochodu. daleka dostrzegl barczystego mezczyzne stojacego walizka reku. Usmiechnal sie. Zamknal samochod ruszyl kierunku mezczyzny. Padal delikatny deszcz. Ciemne chmury zagoscily na niebie. Pogoda sam raz na rozne dziwne wydarzenia.

- Dzien dobry. Nazywam sie Daniel Sawicki. Pracuje Pania Marzena Daniel wciaz zachowywal tytul per Tutaj sa pieniadze podniosl walizke do gory. Daniel wyciagnal reke po nia Zaraz, zaraz zdjecia? Skad moge miec pewnosc, ze ich nie opublikujecie.
- Musi Pan wierzyc.
- To trudne, nie uwaza Pan?
- Mozliwe. Prosze pieniadze wyciagnal reke Daniel. Grabinski podal walizke odwrocil sie Panie Grabinski, to sa zdjecia. Wszystkie podal gruba koperte Grabinskiemu Ale prosze nie robic zadnych numerow. Mamy kopie dla ochrony. Kazdy, nawet najmniejszy numer zakonczy kariera Pana Pana przyjaciol. Jesli cos sie wydarzy bedziemy wysylac zdjecia powoli do gazet. Mam nadzieje, ze nie bedzie Pan sprawial problemow.

Grabinski odwrocil sie pognal strone samochodu. Kiedy juz wsiadl szybko otworzyl zaklejona koperte. srodku zamiast pikantnych zdjec znalazl zwykle zdjecia jego jego przyjaciol. Zrobione przed bankiem, przed sejmem przed innymi instytucjami publicznymi. Cala twarz stala sie nagle czerwona. miliony euro pomyslal kurwa mac Zlapal sie za serce. Otworzyl okno mocno zaciagnal sie swiezym powietrzem. tej samej chwili zadzwonil telefon.

- Prosze wybaczyc nam, ze zdjecia sa inne niz pan sadzil, ale naprawde nie mielismy wyjscia. Kwestia bezpieczenstwa, sam Pan rozumie. Dziekujemy za pieniadze. Pachna przepieknie sluchawce Grabinski uslyszal glosny smiech Do zobaczenia.

****** (Piatek. 19.01.2007. 16.00)

- Piekny las powiedziala Marzena wysiadajac samochodu.

Zatrzymali sie pod lasem jadac do domu Daniela. Kreta sciezka wjechali glab. Wyszli samochodu. Marzena wyjela walizke polozyla ja na masce. Otworzyla walizke zaczela liczyc pieniadze. Daniel podszedl do niej od tylu zlapal za piersi.
- teraz Marzenko zaplacisz mi za nerwy rozmowie Grabinskim powiedzial Daniel ugniatajac piersi Marzeny.
- Mialam na ciebie ochote od momentu, ktorym cie zobaczylam przymknela oczy.

Daniel ugniatal jej piersi delikatnie calowal lizal jej uszy. Mruczal przy tym, delikatnie podniecajac Marzene. Ona trzymala reku caly czas walizke. Daniel odwrocil Marzene zdjal jej bluzeczke. Uwolnil twarde piersi na zewnatrz. tym samym momencie wiatr spokojnie oplotl Marzene. Daniel przywarl ustami do piersi Marzeny calowal je. Energiczne ruchy jezyczka wprawialy Marzene stan skrajnego podniecenia. Trzymala go za wlosy mocno przyciskala do piersi. On dlugo nie zastanawiajac sie jeszcze bardziej zaangazowal do pracy swoj jezyk. Kazdy ruch byl dokladnie przemyslany. Chcial szybko doprowadzic Marzene do orgazmu.

Jej rece wyrwaly sie wlosow Daniela zaczely rozpinac jego spodnie. Daniel oderwal sie od piersi pozostawiajac je same sobie. Marzena kucnela spuscila spodnie do kostek. To samo zrobila majtkami Daniela. Uwolnila jego przyjaciela, ktory zwisal swobodnie przed ustami Marzeny. Najpierw delikatnie wziela sama glowke do ust piescila ja jezyczkiem. Czula jak cialo Daniela lekko drzy. Dlugo nie zastanawiajac sie wziela calego penisa do ust zaczela sie nim bawic. Jezdzila po nim przod tyl. Mokry od sliny sokow penis blyszczal po wyjsciu ust Marzeny.

Marzena wstala zdjela spodniczke cienkiej tkaniny. Polozyla ja na masce, obok wciaz uchylonej walizki pieniedzmi. Majteczki opadly na ziemie. Daniel rozszerzyl nogi Marzeny naslinil swoje palce. Delikatnie dotknal jej cipki powoli wlozyl czlonka do srodka. ust Marzeny wydostal sie tylko cichy szmer rozkoszy. Ruchy Daniela, najpierw wolne ospale czasem przerodzily sie dzikie uderzenia. Marzena ruchami swoich rak odepchnela walizke na drugi koniec maski samochodu. Przezywala olbrzymia rozkosz wciaz dajac Danielowi do zrozumienia, ze jest jej malo. Krzyczala jeczala przezywajac przyjemnosc Danielem.

Wyszedl Marzeny klepnal ja tylek. Wyjal tylniego siedzenia kocyk polozyl go na ziemi. Sam sie na nim polozyl kazal Marzenie go dosiasc. Kiedy juz usiadla zaczela go dziko ujezdzac. Podtrzymywala sie nagiego torsu Daniela podskakiwala. Glosne pojekiwania Daniela odbijaly sie echem calym lesie.

****** (Piatek. 19.01.2007. 16.30)

Bogus Slawek szli lasem poszukiwaniu aluminiowych puszek. Dwoch okolo 30 letnich mezczyzn ubranych kiepskiej jakosci ciuchy stare obdarte buty. Bogus byl blondynem Slawek tlusciutkim brunetem. Szli oddychajac swiezym powietrzem lamentujac nad ludzmi, ktorzy nie zwracaja uwagi na to, ze kupuja piwo nie aluminiowych puszkach.

- Ja to ci Bogus powiem, ze pare ladnych lat temu poznalem dziewczyne zaczal Slawek Sadna ogole, blondyna byla. Sluchaj Bogus porozmawiac nia moglem calowalem sie nawet, wiesz?
- Ty? No Slawek, dlaczego mi wczesniej nie powiedziales?
- Tak przy wszystkich? To taka delikatna sprawa jest. Ty Bogus jestes moim przyjacielem tobie nie boje sie powiedziec.
- Calowales sie tylko czy cos wiecej bylo?
- Calowalem sie tylko, ale za to jak Bogus. Ona mi jezyk tam do srodka pchala. Fajna kobita byla. Szkoda, ze sie zabila.
- Co zrobila krzyknal Bogus jakby sie czyms oparzyl.
- No zabila sie. Ale wiesz, nie bolalo jej chyba.
- Dlaczego tak sadzisz?
- Powiesila sie. To wiesz Bogus, kark pekl po bolu.

Spacerowali tak przez godzine zbierajac, co jakis czas puszke ladujac do worka.

- Ide na bok Bogus. Musze skorzystac toalety.

I odszedl. Szedl kilkanascie krokow. Zatrzymal sie rozejrzal. poblizu nie bylo nikogo. Uslyszal tylko ciche jeki. Podszedl blizej zobaczyl stojacy samochod. Na masce lezala otwarta walizka. Przed kolami wystawaly stopy jednej osoby. Ruszaly sie. Zobaczyl tez kobiete, jakby podskakiwala. Jej wlosy powiewaly. Walizka okryta byla jakims materialem. Slawek podszedl po cichu blizej szybko zamknal walizke wyrwal przed siebie niczym strzala. Stapnal tym samym momencie na jakis uschniety konar, ktory po zlamaniu wydal charakterystyczny trzask.

Daniel zrzucil Marzene siebie naciagnal spodnie. Nie zwazal teraz na nic. oddali dostrzegl uciekajaca postac. Szybko wstal pognal za uciekajaca postacia. Mlode cialo sprawnie przebiegalo pomiedzy drzewami. Kiedy wreszcie udalo mu sie powalic zlodzieja na ziemie zaczal bic go twarz calej sily. Kiedy zmasakrowana twarz byla juz cala we krwi podniosl ciezki drag zaczal nim mocno uderzac twarz Slawka. Slawek lezal caly zmasakrowany, ociekajacy krwia.

Marzena zdazyla naciagnac spodniczke na tylek pobiegla za Danielem. Kiedy dotarla do niego zobaczyla lezacego mezczyzne, ktorego twarz byla zmasakrowana cala we krwi. Marzena podbiegla do mezczyzny przytknela dwa palce do szyi mezczyzny.

- Nie zyje powiedziala spogladajac na Daniela.
- Bylo mu nie brac cudzych rzeczy oznajmil twardo Daniel.

W tym samym momencie upadl na ziemie powalony poteznym ciosem wielkim dragiem. Marzena upadla kilka chwil po nim. Napastnik jeszcze kilka razy calej sily zadal cios Danielowi Marzenie dopiero, kiedy upewnil sie, ze nie zyja podniosl walizke odszedl.

- Nie zadzieraj Bogusiem powiedzial sam do siebie Bogus zawsze wygrywa. gdy wyjechalam na wakacje poznalam trzech chlopakow zaczelam sie jednym nich spotykac po kilku naszych spotkaniach wyszlismy na spoacer gdy wrucilismy zaprosilam go do domu nikogo nie bylo ogladalismy tv.marcin zaczol mnie glaskac delikatnie po szyji odgarniaja moje wlosy calowal namietnie odwrucilam sie do niego zaczelismy sie calowac bardzo namietnie delikatnie sciagnol ze mnie bluzeczke nastepnie spudniczke ja rozpielam mu rozporek wyjelam jego kutasa zaczelam go po nim piescic lizac puzniej go ssalam pogryzajac az sie spuscil ja lizywalam jego kutasa sperme podniecil sie zdjol ze mnie stanik mi piersi tak mocno sciskac calowac bylam zabardzo podniecona ze nie moglam tego przerwac gdy bylismy juz calkiem nadzy rozchylil moje nogi zaczol lizac mnie po cipce. wsadzil najpierw jednego palca potem drugiego potem swojego kutasa najpierw delikatnie nie chcial mi zrobic krzywdy puzniej to byla jazda zaczol mi wciskac kutasa coraz mocniej mocniej az leciutko wzychalam dostala orgazmu chciala jeszcze mocniej niz to robil az wciskal mi go bardzo gleboko calych sil ja juz bulu pokrzykiwalam on ciagle mnie rznol rznol bylo wspaniale az stal sie pech weszli do domu jego koledzy drzwi byly otwarte nas tak zastali oni tylko powiedzieli czy moga sie przylaczyc do zabawy bez wachania sie zgodzilismy ieden znich wsadzil mi kutasa do dupy nastepny wsadzil mi do buzi ja zaczelam go lizac sciskac grysc troche. strasznie mnie bolalo wkoncu bylam jedna ich trzech jeden mi wciskal cipe drugi dupe trzeci buzie ja wciaz krzyczalam mocniej mocniej bulu juz plakalam glosno krzyczalam bo strasznie to bolalo rznelismy sie chyba ze trzy godziny jak nie dluzej bylo bosko myslalam ze mi rozsadza cipke dupe ale wcale tego nie zalowalam Ta historia wydarzyla sie pol roku po tym jak urodzilam cudnego synka. Ja raz moim narzeczonym (nie jestesmy malzenstwem, choc mamy syna), wyjechalismy nad morze, synka zostawilismy mamy na tydzien, bylismy sami (nareszcie). Ja Pawel bardzo lubilismy unowoczesnienia zwiazku, wiec teraz postanowilismy sie dobrze zabawic wykorzystac nasz urlop na maxa. Jak bylismy juz na miejscu wypakowalismy sie bez chwili na odpoczynek poszlismy na plaze, ludzi brew pozorom bylo malo, takze mielismy romantyczny spacer po plazy, niestety ten romantyczny spacer nie trwal dlugo bo Pawel nie wytrzymal musial mnie bzyknac. Chodzac tak przez chwilke szukalismy fajnego miejsca, niestety kolo bylo bardzo malo krzakow drzew prawie ogole, tak wiec rozebralismy sie do naga weszlismy do wody, byla dosc zimna, ale wytrzymalismy tam sie kochalismy bylo cudownie, to ze ktos mogl nas obserwowac podniecalo nas jeszcze bardziej, dlatego juz po wszystkim wyszlismy na brzeg nie ubierajac sie lezelismy obok siebie wtuleni. Lezelismy tak jakas chwilke po czym ubralismy sie wrocilismy do domku. Mielismy caly domek dla siebie Pawel chcial sie zabawic tarzana, ubral fikusne gatki (nie mialam pojecia ze ogole cos takiego ma) ganial za mna krzyczac podszczypujac mnie gdy tylko mial taka mozliwosc zabawa ta mi sie spodobala po tym jak mnie zajebiscie ostro sie kochalismy, pieprzyl mnie kazda dziurke raz dupcie, raz piczke, ledwie to wytrzymalam, jak juz skonczyl poszlam pod prysznic, ledwie pod niego wyszlam (jeszcze mokra) Pawel znow byl gotowosci znow pieprzyl mnie roznych pozycjach roznych miejscach domku, juz mialam dosc zaczelam troche krzyczec, ale on sie nie przejmowal walil ostro dalej, jak juz sam skonczyl wtedy odpoczelam. Poszlismy spac, nastepnego dnia obudzilam sie majac zwiazane rece nogi troche sie wystraszylam, ale potem zobaczylam Pawla sie uspokoilam, pytalam go co chodzi co sie dzieje, czemu jestem zwiazana, on tylko odparl nic sie nie martw to nowa zabawa. Taka zwiazana przeniosl mnie do saloniku tam sie dopiero zaczelo pieprzyl mnie na poczatek szparke, jak skonczyl chwilke odpoczal po czym znow byl gotowy ku mojemu zdziwieniu wyja wibrator bylam totalnym szoku, nagle poczulam wibrator dupci, wlaczyl go na maksymalne obroty myslalam ze nie wytrzymam po chwili wszedl ponownie we mnie pieprzyl mnie szparke wibrator dupcie, bylam jednoczesnie siodmym niebie jak piekle, czulam namietnosc przyjemnosc, odrobine bolu, ale podobalo mi sie. Zabawial sie tak ze mna do poludnia, potem poszlismy na plaze, wynajelismy jacht wyplynelismy kawalek od brzegu tam znow sie zaczelo jebal mnie ciagle mi brakowalo juz sil, on mogl tak nieskonczonosc, prosilam by przestal ale on dalej, zajmowalismy sie tak soba do wieczora jak wrocilismy do domku od razu zasnelismy. Kolejny dzien, Pawel wpadl na pomysl zeby sprobowac trojkacie, od razu kategorycznie odmowilam, ale po glebszym zastanowieniu pomyslalam czemu nie, nowe wyzwanie, nowa przygoda. Dzien minal spokojnie, przyszedl wieczor Pawel przyszedl do domu jakims mlodym mezczyzna wysokim szczuplym, ale umiesnionym dosyc przystojny oznajmil ze to jest Tomek dzis nim sie zabawimy. Czulam odrobine strachu, ale jak sie zaczelo wszystko minelo. Na poczatku bylismy troche oniesmieleni, ale po chwili zaczelo sie naprawde ostro Tomek bez namyslu podszedl do mnie zdarl ze mnie ciuchy namietnie calujac penetrowal moja szparke palce, Pawel sie tylko temu przygladal, bylam juz ma maxa podniecona, Tomka Wacek juz stal na bacznosc (mial sie czym pochwalic mial ogromnego penisa, wiekszego od penisa Pawla) byl duzy obawialam sie czy sie zmiesci moja piczke, Tomek sie tym nie martwil, polozyl sie kazal usiasc na niego mi, ja poslusznie probowalam, troche mi nie wychodzilo bo byl naprawde duzy, nagle podszedl Pawel calej sily nacisnal mi na ramiona ja wbilam sie na penisa Tomka, bol byl niemilosierny, ale potem jak sie we mnie poruszal bylo cudownie. Pawel po jakiejs chwili podszedl do nas nachylil mnie bardziej na Tomka sam nasmarowal sobie penisa moja dziurke wszedl we mnie od tylu, pieprzyli mnie tak chyba 20 minut mieli takie synchroniczne ruchy ze doprowadzalo mnie to do maksymalnej rozkoszy, potem zamienili sie miejscami tak ciagle, do konca naszego pobytu Tomek co wieczor do nas przychodzil co wieczor sie razem zabawialismy roznych pozycjach roznych miejscach domku, roznymi przedmiotami naprawde bylo zajebiscie, tego wyjazdu nigdy nie zapomne, dodam jeszcze tylko ze Tomkiem wymienilismy sie adresami jesli tylko mamy ochote sie zabawic piszemy lub dzwonimy.

Jakakolwiek zbieznosc imion, faktow lub wydarzen jest calkowicie przypadkowa niezamierzona. Historia wydarzyla sie naprawde Och, to byl egzamin….. Moja ostatnia szansa przed wylotem ze studiow. Chodzilam za profesorem chyba ze dwa tygodnie, zeby ogole dal mi mozliwosc zdawania tym terminie. koncu udalo sie. Kazal mi przyjsc 17 do swojego gabinetu. Wiec ja grzecznie, biala bluzeczka, czarna spodnica, indeks do boju.

Zapukalam, kazal mi wejsc. Hm, skromny to ten jego gabinet nie byl. Wielkie staroswieckie biurko, przed nim dwa wyscielane krzesla, za biurkiem on- profesor, od ktorego zalezalo moje byc albo nie byc. Jak ja go nienawidzilam!!!

Kazal mi usiasc na jednym krzesel.Wzial do reki indeks przejrzal kartki. “No taaaaak, brakuje tez zaliczenie przed egzaminem” zamruczal ale skoro faktycznie ci zalezy…. to zobaczymy jak bardzo”. Wstal zza biurka podszedl do mnie, stajac tuz przede mna. Na wysokosci twarzy mialam jego rozporek. szoku patrzylam, jak go rozpina. Nie moglam wykrztusic slowa. On tymczasem lewa reka wyjal czlonka, prawa przyciagnal moja glowe. “No co mala, koncu mial byc egzamin ustny- pokaz mi jak bardzo chcesz go zaliczyc….” Glowka czlonka napierala juz na moje usta. Odruchowo otaworzylam szerzej buzie. konu pare razy zyciu robilam juz loda roznym facetom, wiec skoro od tego miala zalezec moja przyszlosc to czemu by nie…. Czlonek byl juz porzadnie sztywny, profesor zaczal poruszac sie do przodu do tylu. Postanowilam wykazac nieco inicjatywy. Mocniej zacisnelam usta dlonia zaczelam masowac jego jaja. Spodobalo mu sie to, napieral coraz mocniej zaczal sapac. Nagle wyjal czlonka kazal mi go lizac. Draznilam jezykiem glowke, potem jezdzilam po calej dlugosci znowu wrocilam do gory. tym samym czasie dlonia robilam mu dobrze. Czulam, ze zaraz dojdzie przygotowalam sie na wytrysk, myslac ugla, ze nie bylo tak strasznie. rzeczywiscie, sperma buchnela goracym strumyczkiem, ktory przyjelam na jezyk szybko przelknelam.

Chcialam wstac, ale profesor spojrzal na mnie ze zlosliwym usmieszkiem powiedzial “O nie, tak latwo ci nie pojdzie. Egzamin ustny moze wygladac roznie….” ukleknal miedzy moimi nogami. Podwinal mi spodnice wlozyl glowe pomiedzy moje nogi, tuz na wysokosci majtek. Przez cenki material zaczal lizac moja cipke. Najpierw nic nie czulam, bylam zdretwiala ze wstretu obrzydzenia. Stary pryk spuscil mi sie do buzi teraz lize mnie po cipie! Tego bylo za duzo. Chcialam wstac, ale przytrzymal mnie za biodra jeszcze mocniej naparl ustami. Odsunal material majtek lizal juz bezposrednio wargi sromowe. Pomimo okropnosci tej sytuacji zaczelam wilgotniec. On chyba to wyczul, bo siegnal jezykiem glebiej, draznil lechtaczke napieral glebiej. Pociagnla mnie do sibie, juz nie siedzialam tylko praktycznie lezalam na krzesle. Profesor zaczal ze mnie drwic “Widzisz, jednak chcesz tego, wszystkie chcecie. Jestes tylko jeszcze jedna mala kurewka, ktora daje na zawolanie”. Dalej lizal moja cipke drazniac wejscie do pochwy ja robilam sie coraz bardziej mokra. Zsunelismy sie na dywan. on rozkraczyl moje nogi najszerzej jak sie dalo przywarl ustami do mojej cipy. Pomagal sobie palcami, ja zaczelam cicho jeczec, bo wbrew wszystkiemu bylo mi naprawde dobrze.

Nagle przestal. “Wstawaj, kurwo, musze sobie zamoczyc” powiedzial podniosl mnie podlogi. Pchnal mnie na biurko nie czekajac na przyzwolenie wsadzil mi kutasa cipe od tylu. Aaaach. Co prawda bylam juz niezle mokra, ale jednak taki sztos po same jaja zabolal. Profesor jebal ostro. Czulam jego chuja kazdym pchnieciem coraz mocniej, slyszalam jego stekniecia wyzwiska “No szmato, teraz ci dogodze, teraz wyrucham cie tak, ze na dlugo zapamietasz”. Slyszalm klaskanie jego jaj moje posladki, czulam coraz wieksze podniecenie.

I wtedy nagle przestal ale nie wyjmowal chuja. Uslyszalam drugi glos “A co tu sie dzieje?” Chcialam sie wyrwac, ale profesor trzymal mnie mocno za ramiona przygnieciona do biurka. Myslalam, ze spale sie ze wstydu, no bylam pewna, ze zaraz wylece hukiem- gabinetu no ze studiow. Jakie bylo moje zdziwenie, gdy uslyszalam “Jak widzisz mam tu niezly okaz do przeegzaminowania” odpowiedz “To nie przeszkadzajcie sobie, ja popatrze”. Profesor najwidoczniej wcale sie nie przejal, bo znowu rozpoczal ostre ruchanie. Myslalam, ze mi pizde rozerwie. koncu uslyszalam dlugie westchnienie poczulam na pupie goracy strumien spermy Ale zanim zdazylam sie ruszyc, poczulam jak staje za mna drugi facet wklada mi sztywnego kutasa. Profesor wrocil na swoja strone biurka, mowiac do mnie “No prosze, masz szczescie, to bedzie od razu egzamin komisyjny”. Tego juz mi bylo za duzo. Szarpnelam ostro udalo mi sie odskoczyc od chuja atakujacego moja cipke. Ale ten drugi facet byl silniejszy, dopadl mnie znowu pchnal na biurko, tym razem cipa do gory. “No jaka bojowa cipuszka, ciekawe czy tak samo ostra jest przy rznieciu” zasmial sie. Wsadzil mi chuja, podniosl moje nogi polozyl sobie na ramiona. Kilka ostrych ruchow spuscil sie na moj brzuch.

W tym momencie poczulam, jak profesor wklada mi reke indeks. “Ubieraj sie. nawet nie probuj opowiadac komus tym egzaminie. koncu na drugim roku tez sa egzaminy, przeciez chcesz dalej studiowac, prawda?” No tak, faktycznie chcialam….

I do tej pory zastanawiam sie, czy wpis pierwszej rubryczce “zaliczona” to tylko pomylka pisarska… Poszlismy wiec do atelier. Za drzwiami na koncu korytarza znajdowala sie spora hala tak mi sie na pierwszy rzut oka wydawalo. poblizu przeciwleglej sciany znajdowala sie dekoracja niczym planu filmowego na metalowych stelazach rozwieszone byly poziome rolki ze splywajacymi nich warstwami materialow. Na jednym takich tel, kolorze ciemnego bordo, siegajacych dobre pare metrow naszym kierunku, stal wiekowy skorzany fotel. Wokol tej sceny rozstawiono rozmaite reflektory, niektore z

przymocowanymi parasolkami, nad nia na wysiegnikach rowniez wisialy lampy.

Pan Roman zapytal mnie, czy chce sie do zdjec przebrac. Potrzasnelam glowa. Przyjrzal sie mojej sukience tak, jakby zobaczyl ja po raz pierwszy. Skinal wreszcie namyslem zaczela sie ciezka praca. Fotograf wlaczyl muzyke. niewidocznych glosnikow poplynely niezwykle, powolne tony ktoregos nowoczesnych kompozytorow, cos elektronicznego.

Poczatkowo pozowanie nie bylo dla mnie przyjemnoscia. Potrzebowalam wskazowek, jak stanac, jak usiasc, dokad spojrzec, co zrobic rekoma. Caly czas zastanawialam sie, jak bede wygladac na zdjeciach, chociaz pan Roman powtarzal, zebym tym nie myslala. Kilka zdan wyjasnienia, nieudolne proby ustawienia sie wedlug wskazowek, pare blyskow fleszy, korekty, flesze znowu od poczatku.

Wreszcie zaczynalam rozumiec, czego oczekuje ode mnie fotograf. Zaczynalo mi to sprawiac przyjemnosc. Chwytalam juz znacznie latwiej sens jego polecen, az wreszcie pozwolil mi na swobode wyboru pozy. Pan Roman nadal sugerowal mi, co mam zrobic, ale teraz to ja nadawalam ksztalt jego sugestiom. Kiedy poprosil mnie, zebym sie rozebrala, myslalam juz nie wstydzie, lecz najkorzystniejszym ukladzie ciala. Nadal myslalam swoim zbyt malym biuscie zbyt grubych udach, lecz nie przeszkadzalo mi to juz takim stopniu, jak jeszcze przed godzina. Czulam sie jak na lekkim rauszu. Rozpielam guziki przodu sukienki, zsunelam ja siebie, zdjelam stanik majteczki stanelam naga przed mezczyzna, ktorego wlasciwie nie znalam.

Dopiero po chwili nadeszla fala wstydu. Pomyslalam przez chwile, ze to mojej strony straszliwa glupota ze to sie na pewno zle skonczy. Bylo mi zimno, sutki zaczynaly twardniec, podbrzuszu czulam narastajace mrowienie. Chcialam sie zaslonic, ubrac lub schowac przed jego wzrokiem, ale powiedzialam sobie, ze musze przezwyciezyc ten wstyd, ze powinnam traktowac tego czlowieka jak moja lekarke przeciez rowniez chce tylko mojego dobra. Opanowalam drzenie poslusznie usiadlam na fotelu, tak jak mi polecil.

Zrobilismy kilka zdjec. Zmieniajac poze odwazylam sie rozsunac uda na tyle, ze mogl zajrzec miedzy nie az do samego podbrzusza. Sama nie rozumialam, skad pojawil sie ten impuls. Kiedy tak usiadlam, spostrzeglam, ze akurat zmienia film aparacie. Powstrzymalam sie jednak od zacisniecia ud, po chwili nawet rozchylilam je szerzej. Wstydzilam sie bardzo, ale wlasnie dlatego poczulam sie podniecona podniecona tym, ze ktos moze widziec moje najbardziej intymne czesci ciala, ktorych nie widzial jeszcze zaden mezczyzna. Przymknelam powieki czekalam na kolejne polecenie zmiany pozycji, ale zamiast tego poczulam blysk.

Fotograf przyklakl niedaleko mnie fotografowal moje cialo zimna precyzja.
- Jestes piekna powiedzial pewnej chwili.

Czulam narastajaca wilgoc mojej szparce, po raz pierwszy zrobilam sie taka mokra, zdziwilam sie. Wilgoc splywala po kroczu posladkach zasychala na skorze fotela. Zaczynalo mnie to krepowac, siegnelam dlonia, zeby jakos zatamowac te powodz, ale on przytrzymal moja dlon polozyl na niej swoja. Patrzac prosto moje oczy zaczal piescic moje podbrzusze.

Przez chwile zesztywnialam, lecz zaraz moje palce poddaly sie rytmowi jego dloni przylaczyly sie do pieszczot. Nie oddalabym tej chwili za skarby swiata. Atelier, swiatla, muzyka, fotel, tla przestawaly istniec bylam tylko ja, moja goraca kobiecosc on, obserwator nauczyciel. Pulsowanie narastalo, ogarnialo brzuch, piersi, glowe, cale cialo, rozkosz przeslaniala wszystkie doznania, rozchodzila sie tego jednego punktu sprawiala bol. Chcialam, zeby przestal, ale rownoczesnie balam sie, ze przestanie naprawde. Przekroczyl juz bariere, ktorej sama nigdy nie potrafilam przekroczyc, rozkosz stawala sie zbyt intensywna, bym mogla niej swiadomie uczestniczyc, roztopil sie niej nawet on, nawet moje cialo…” Poznalismy sie na gg. Przez przypadek. Potem gadalismy coraz czesciej coraz dluzej. Gadalismy waznych sprawach jak pierdolach. Nasze rozmowy, ale przede wszystkim Ty zaczely mnie fascynowac …. te twoje oczy tak gorace. Zaczely sie fantazje. Przyznam fantazje dosc ostre odwazne. Coraz czesciej myslalem spotkaniu. Pewnego dnia powiedzialem trakcie rozmowy iz brakuje mi jakiegos programu. Na szczescie mialas go powiedzialas, ze mi go podrzucisz dnia nastepnego. Podalem dokladny adres umowilismy

sie na konkretna godzine. Cala noc nie moglem spac, wyobrazalem sobie ciebie jak bedziesz wygladac czym bedziemy rozmawiac. Mieszkanko wysprzatalem samego rana czekalem na ciebie. Prawde mowiac zaczalem sie bac …..

Spotkanie zblizalo sie nieublaganie, na kazdy krok czy tez ruch na klatce schodowej nerwowo reagowalem. Leby sie troszke nalalem sobie do szklaneczki zubrowki soku jablkowego … jeszcze kilka kostek lodu wypilem….i

….. nastepna szklaneczka zostala wypelniona zlocisto-zielonkawym plynem alkoholu soku .

Czekajac na ciebie puscilem sobie cicho muzyke, polozylem sie na kanapie, wlepilem wzrok sufit nerwow zaczalem liczyc plamki na nim…1, 2, 3, …. …36…., …37…, …38… wtedy uslyszalem dzwonek do drzwi. Wstalem kanapy jak oparzony. cholera !! pomyslalem widzac szklaneczke drinkiem otwarta zubrowke na stole. Ooosz cholera za pozno zeby ja schowac. Dobieglem do drzwi otworzylem …. za nimi stalas Ty ….
…. wygladalas bosko …. lekki makijaz, usta delikatnie naznaczone szminka, wlosy rozpusczone prawde mowiac nie tak sobie ciebie wyobrazalem, ale nie takim stroju.

Gdy mijalas mnie wchodzac do mieszkania czulem ledwo wyczuwalny zapach twoich perfum, miodowy zapach wlosow tez byl cudowny. Ubrana bezowy skorzany plaszczyk, czarna lekko przeswitujaca bluzeczke, jasnobezowa spodnice wysokie jasne kozaczki wygladalas bardzo pieknie, niemal jak bogini jak aniolek. Dalej weszlas troszke niesmialo powiedzialas, ze jednak mialas pewne obawy zeby tu przyjsc. Usmiechnalem sie tylko pomoglem ci zdjac plaszczyk. Przeslismy do pokoju podalas mi plyte. Zapytalas sie czy aby przypadkiem nie przeszkadzasz patrzac wymownie na butelke alkoholu na stoliku. Troche skrepowany wyjasnilem powod jej obecnosci. Nie wiedzialem jak zaczac rozmowe bo nie moglem oderwac od ciebie oczu Usiadlas na kanapie, zalozylas noge na noge. Zobaczylem skrawki zakonczen twych ponczoszek. Zaczynalem podniecenia. Zaproponowalem ci szklaneczke Lubroweczki. dziwo nie odmowilas, wziawszy ja moich rak skosztowalas lyczek, potem dwa…i tak dalej Rozmowa rozkrecala sie powoli. Bylem bardzo zaskoczony, ze postanowilas zostac chociaz na pare chwil. Minelo kilka minut luznej rozmowy gdy nagle wstalas tak jakby cie cos sploszylo powiedzialas, ze niestety musisz juz isc:

- Och czemu tak szybko zapytalem nawet nie dopilas drinka….
- Wybacz, ale ja naprawde mam jeszcze cos do zalatwienia odparlas zaczelas kierowac kroki ku wyjsciu. Czulem jak wzbiera we mnie podniecenie. Moze to przez alkohol albo przez muzyke. Widzialem jak odchodzisz. Ja nie moglem pozwolic na to zebys wyszla ot tak. Otwieralas juz drzwi gdy dobieglem do ciebie zatrzasnalem je. Odwrocilas sie do mnie zupelnie zaskoczona. Spojarzlem ci oczy nie wiem co we mnie wtedy wstapilo. Nagle zlapalem Cie jedna reka za wlosy bardzo mocno pocalowalem, przywarlismy do sciany. Druga reka zaczalem zadzierac ci spodnice do gory aby dostac sie do twojej muszelki. Bronilas sie, ja nie ustepowalem. Nie moglas sie prawie ruszyc unieruchomiona miedzy mna sciana. Szarpalas sie starajac wydostac. Puscilem twoje wlosy, dalej calujac cie mocno ale brutalnie wsunalem obie dlonie pod twoja spodnice zdarlem ciebie majteczki. To dziwne ale poczulem, ze tez bylas podniecona.

Chcialem cie po prostu wziac tam przedpokoju. Jedna reka wyciagnalem czlonka ze spodni wszedlem ciebie bardzo mocno. Jeknelas odchyliwszy glowe do tylu. Oplotlas moje biodra nogami bardzo mocno do mnie przywarlas. Bylem tobie calym soba. jednej chwili przeszedlem do pokoju polozylem cie na kanapie. Zadarlem bardziej spodnice do gory zobaczylem twoja wspaniala rozyczke. Cudownie rozowa na jej widok. Kleknowszy zblizylem do niej swoje usta zaczalem lapczywie ssac jej platki. Czulem twoje dlonie na glowie. Wsunalem glebiej nia jezyk zaczalem nim energicznie ruszac na wszystkie mozliwe strony. Jeczalas cicho. Rozchylilem platki jezykiem lechtaczki, ciebie wsunalem palce. Wilas sie coraz bardziej. Poruszalem palcami wewnatrz ciebie imitujac ruchy czlonka, raz szybciej raz wolniej. pewnej chwili wstalem powiedzialem ci zebys sie odwrocila tylem do mnie. Nie chcialas tego zrobic wiec cie do tego zmusilem.

Teraz bylas odwrocona, kleczalas na kanapie. Lekko pochylilem do przodu, bylas na odpowiedniej wysokosci do cie od tylu. Twoja wypieta pupcia doprowadzila mnie niemal do wrzenia. Swojego czlonka zblizylem od tylu do twojej pipuni wsunalem sie ciebie ale nie do konca. Chwycilem obiema rekami twoje biodra tym samym czasie bardzo mocno wszedlem ciebie. Twoje cialo wygielo sie luk, ust dal sie slyszec krzyk. Wbilem sie ciebie do samego konca. Bylem bardzo podniecony. Zaczalem poruszac sie tobie dosc powoli ale kazdym nastepnym pchnieciem przyspieszalem. Widzialem jak wbilas palce oparcie kanapy glosno jeczalas co mnie jeszcze bardziej podniecalo. Poruszalem sie tobie teraz bardzo szybko, bardzo mocno zawsze do konca. Trwalo to dobrych kilka minut Poczulem, ze za chwile wypelnie cie cala. Coraz bardziej podniecony zblizalem sie do finalu. Czulem jak pulsujesz, czulem skurcze twojej pochwy. pewnej chwili wytrzelilem calym swoim ladunkiem wypelnilem ciebie cala. Wyszedlem ciebie dotknalem reka twojej muszelki, czulem jak sperma powoli niej wyplywa na uda. Osunelas sie na kanape spojrzalas na mnie …… nie mowilas nic ……

….. wtedy dotarlo do mnie co ci zrobilem ……

Totalny nagly natlok mysli pojawil sie mojej glowie. Uswiadomilem sobie, ze przeciec ja … przed chwila …. zgwalcilem ciebie Za bardzo zapatrzony siebie, tak bardzo chcialem ciebie posiasc, ze nie zwracalem uwagi na to czy ty wogole tego chcesz czy nie. Nie wiedzialem co robic … unioslem butelke zubrowki do ust kilka porzadnych lykow … troche mnie zamroczylo ….

…poszedlem do lazienki odkrecilem wode wlazlem pod prysznic … glowie kolatalo sie tylko to, ze skrzywdzilem ciebie….. Boze co ja narobilem co chwila to pytanie switalo mi glowie. Goraca woda lala sie na mnie natrysku sprawiala ze alkohol zaczal szybciej dzialac. Nagle poczulem twoja dlon na ramieniu uslyszalem:
- No co nie zaprosisz mnie pod prysznic ?? Odwrocilem sie zobaczylem Ciebie zupelnie naga. Wciagnalem cie glebiej do srodka bardzo namietnie pocalowalem. Spojrzalem ci gleboko oczy wyszeptalem:
-Przepraszam ….. przepraszam za to co ci Kwiatuszku zrobilem na mnie, usmiechnelas sie rzeklas:

- Ok., zapomne tym co sie stalo ….ale teraz bedziemy sie kochac po mojemu, ja chce delikatnie powoli bardzo mocno zlapalas mnie za czlonka. Woda splywala po twoich wlosach, ramionach, ciele. Zaczelas go masowac na przemian delikatnie mocno, szybko wolno. Woda twoj dotyk szybko na niego podzialaly, byl nabrzmialy twardy. Przysunalem cie do siebie calowalem usta, ramiona, piersi. Ssalem twoje suteczki. Bawilem sie twoimi piersiami. Podobalo ci sie to. Kleknalem przed toba piescilem twoj brzuszek. Wodzilem jezykiem po podbrzuszku. Goraca woda splywajac po naszych cialach wzmagala tylko jeszcze nasze doznania. Wsunalem glowe miedzy twoje uda pocalowalem ja. Zadrzalas, twoja muszelka byla obolala, wrazliwa na najmniejszy dotyk … Zaczalem ja bardzo delikatnie ssac. Czulem jak woda twoje soczki mieszaja sie tworzac przecudowny …nie wiem jak to powiedziec … smak twojego lona.

- Wstan rozkazalas, co szybko wykonalem Sluchaj mnie, odwroce sie teraz tylem do ciebie bede cie draznic swoja rozyczka, tobie nie wolno jest wejsc we mnie !!! powiedzialas tym samym momencie odwrocilas sie. Stalas do mnie tylem, oparta rekoma scanke kabiny. Twoje biodra niemal tanczyly. Lekkie ruchy bioder do przodu, do tylu jak na boki sprawialy ze twoja muszelka ocierala sie mojego czlonka. Trwalo to kilka moze kilkanascie chwil Powoli odplywalem. Nagle odwrocilas sie do mnie przodem, zalozylas rece na moje ramiona przyciagnelas, spojrzalas oczy powiedzialas:
- Mozesz we mnie wejsc ale bardzo powoli bardzo, bardzo delikatnie nie masz mnie pieprzyc.. tylko sie ze mna kochac !!!

Stalismy wtuleni siebie pod prysznicem, goraca woda wciaz na nas splywala. Ty patrzylas sie na mnie. Wzialem czlonka dlon nakierowalem na wejscie tak jak kazalas wchodzilem ciebie. Wsunalem sie do konca zaczalem delikatnie powoli poruszac sie tobie. Zalozylas noge za moje biodro odchylilas glowe do tylu. Woda splywala na twoje ramiona piersi, brzuch, moja glowe, ramiona. Calowalem cie wszedzie tam gdzie moglem. Pocalowalas mnie usta. Trwalo to moze kilka lub kilkanascie minut bardzo namietnego seksu pod prysznicem Czulem, ze za chwile twoje cialo ogarnie fala rozkoszy, cichutko mruczalas pojekiwalas, co chwile szeptalas taaaak., cuudownie, Chcialem zebys kraine rozkoszy. Nie przestawalem sie poruszac tobie. Nagle glosniej jeknelas, mocno sie do mnie przytulilas pocalowalas, twoje cialo plonelo, zas muszelka pulsowala. Nareszcie jestes tam, krainie rozkoszy uniesienia. Patrzylem na ciebie. Nie wiedzialem co powiedziec. Wtedy szepnelas Kochanie, chodzmy do lozka powolutku tam sie skierowlismy. Zupelnie mokrzy. Gdy doszlismy do lozeczka poprosilas zebym polozyl sie pierwszy tak tez zrobilem. Poczulem chlodny ale bardzo przyjemny dotyk poscieli. Polozylas sie obok mnie. Chwile lezalas pewnej chwili wsunales sie na mnie. Calowalas mnie, ssalas moje sutki, delikatnie drapalas moj brzuch. Spojrzalas ma mnie usmiechnelas sie:

- Wiedzialam, ze to sie tak skonczy cicho powiedzialas ulozylas glowe na moim torsie.
Lezelismy tak jeszcze kilka minut bezruchu nic nie mowiac. Spojrzalem na twoja twarz, ty moj Kwiatuszku … hehe .. ty Kochanie po prostu usnelas ….
Rozejrzalem sie zobaczylem koc obok poduszki rogu lozka. Dosiegnalem go delikatnie cie nim okrylem. Spalismy razem, ja, ty na mnie, okryci kocem …

-Kocham Cie … sloneczko szepnalem pocalowalem cie czolo

I znowu patrzylem na sufit… hehe sa te plamki, gdzie ja to skonczylem pomyslalem acha juz wiem …
… 39, …40,…41. itd ….
….sam nie wiem kiedy usnalem Widzisz moich oczach tak ogromna milosc pragnienie ze nie wahasz sie dluzej rozpinasz mi stanik patrzac przy tym gleboko oczy, jakby czytajac kazde moje odczucie. ja czuje cudowne cieplo twoich rak na moich plecach stoje tak blisko ciebie, podczas gdy mi go rozpinasz ze cala drze porzadania. Rozpiales, odsuwasz sie tak, aby widziec mnie cala aby jednoczesnie moc powoli zsuwac ramiaczka rozpietego stanika moich ramion. Drza ci rece. Ja stoje lekko skrepowana, nie wiem czy ci sie spodobam, ale tak bardzo chce

byc twoja ze nic sie juz nie liczy. Stanik opada na podloge. Niesmialo unosze wzrok patrze twoje zachwycone rozkochane oczy. To, co nich widze sprawia, ze czuje sie piekna. Przy Tobie zawsze tak bylo teraz jeszcze dodatkowo czuje sie twoja wiem ze tak juz bedzie zawsze. Choc tak naprawde zaledwie kilka razy mnie dotknales. Pragne abys robil to czesciej, abys zaczal teraz nigdy nie przerwal. Jak zwykle niemal czytasz moich myslach. Powoli, delikatnie dotykasz moich nagich ramion, drze, lecz stoje spokojnie, chce abys teraz ty poznal mnie, chce byc twoja. Ciagle pieszczac dlonmi moje ramiona przechodzisz tak ze stoje do ciebie tylem. Twoje usta podazaja za dlonmi. Znow czuje te cudownie cieple miekkie wargi na mojej szyji. Calujesz mnie bardzo delikatnie, powoli, zmyslowo. Calujesz moje ramiona moj kark wywolujac przy tym dreszcze na mojej skorze. Potem schodzisz na dekolt lapiesz moje piersi swoje dlonie. Mietosisz je przez chwile ja odchylam glowe opieram sie twoje barki wzdychajac zadowoleniem. Calujesz mnie znow po szyjce wracasz na moje usta. Saczymy sie naprawde namietnym pocalunku. Obracasz mnie ku sobie ciagle calujesz patrzac co chwila moje zachwycone oczy. Powoli klekasz przede mna lizesz zmyslowo moja skore az dostaje dreszczy. Wplatam dlonie twoje wlosy delektuje sie doznaniami. Dotarles do moich piersi, dales im po buziaku spojzales moje zamglone oczy. twoich oczach czytam ze je uwielbiasz, ze bardzo ci sie podobaja ze chcesz je piescic bez konca. Usmiecham sie lekko, dajac Ci do zrozumienia, ze sa twoje dla ciebie tak pieknie stercza moje sutki mozesz nimi zrobic co ci tylko wyobraznia podpowie. Wracasz wiec do nich wzrokiem zaczynasz powolutku sie nimi delektowac. Bierzesz je dlonie, kazda piers osobna, calujesz sam sutek, opuszczasz patrzysz jak przyjemnie sprezynuja. Przystawiasz do mojej brodawki swoje usta najpierw bawisz sie nia jezyczkiem, potem lekko tracasz noskiem by za chwile wessac sie nia jak male dziecko. Saskoczesz mnie przy tym cudownie swoim zwinnym jezyczkiem. Boskie uczucie. Robie sie wilgotna jest mi tak blogo, ze zaczynam cichutko jeczec. Dokladnie to samo robisz druga piersia. Potem nieco odwazniej bierzesz je obie rece zaczynasz pocierac swoja twarz. Tak jakbys spragniony zmeczony polewal sie zyciodajna woda ich wnetrza.
Po chwili konczysz zabawe piersiami jezyczkiem podnosisz mnie tak abym calkiem stala przed Toba. Ty ciagle kleczysz jezyczkiem wedrujesz wzdloz mojego brzuszka. Napinam sie lekko pod dotykiem jecze oczekiwaniu na to co bedzie dalej. ty delikatnie rozpinasz moje spodnie calujesz wszystko to co odkryly twoje rece. Drze, wiem ze za chwile nie bedzie nas dzielilo nic nie moge sie tego doczekac jednoczesnie troszke sie boje, czy mnie zechcesz. Widze jak podnieca cie ta sytuacja. Ach, gdybys tylko wiedzial jak tej chwili wygladaja moje stringi, jakie sa wilgotne, hmmm nie bawilbys sie ze mna tak dlugo. Ale nie mowie nic, delektuje sie tym ze mnie odkrywasz tak powoli, taka chwila zdarza sie tylko raz zyciu, chce zeby byla niczym nie zaklocona. Zsuwasz spodnie moich bioder, zdejmuje je twoja pomoca. Zostaly juz tylko cieniutkie bawelniane majtki lekkiej koroneczki. Tylko tyle dzieli nas przed tym abys znal mnie cala, abym byla cala twoja. Patrzysz mi oczy. Chyba chcesz mi dodac otuchy. Widze nich milosc widze jak drzysz. To akurat znam doskonale, sama trzese sie jak listek na wietrze. Delikatnie, powolutku zblizasz swoje rece do moich bioder. Nie chcesz calowac przy odkrywaniu, chcesz dobrze widziec co odkrywasz, wiem to. Glaszczesz mnie chwilke. Piescisz dlonmi moje biodra, schodzisz na posladki, wracasz po udach niby mimowolnie przeciagasz dlonia po mojej muszelce. Czujesz przez stringi jaka jestem podniecona. Nie spieszac sie zdejmujesz jedna strone majtek, odslaniajac biodro, potem druga widzisz moj wygolony wzgorek lonowy. Ja drze ciszy obserwuje twoja reakcje. Ty wzdychasz wstrzymujesz powietrze zsuwajac calkowicie moje stringi. Slysze jekniecie twoje slowa: “Jestes piekna” mam ochote krzyczec radosci. Bierzesz mnie na rece kladziesz na lozku. Patrzysz mi oczy widzac nich milosc. Twoje oczy skrza sie niecierpliwosci posiadania mnie. Marze tym zeby byc twoja ale nie mowie nic, wiem ze to po mnie widzisz. Nigdy zyciu nie drzalam tyle ile teraz. Wiem ze ty tez drzysz nie mozesz sie doczekac aby sie we mnie zanurzyc. Dlatego nie czekasz juz dluzej wtulasz twarz miedzy moge nogi. Rozchylam je zapraszajaco juz za chwile czuje twoj wilgotny, cieplutki jezyczek na moim wzgorku, lizesz go, piescisz calujesz, schodzac nizej, na plateczki chwili gdy ich dotykasz swoim jezyczkiem skladasz na nich pocalunek slyszysz moje przeciagle mrukniecie polaczone jeczeniem wyglodnialej kotki. Nie przestajesz ciagle mnie piescisz, jestes tak delikatny docierasz takie zakamarki ze odlatuje. Wije sie pod Toba jeszcze coraz glosniej. Moje rece rozlozone sa kolo glowy, sciskam przescieradlo delektuje sie chwila. Ciagle mnie lizac schodzisz to miejsce gdzie lacza sie obie dziurki, wiem ze je lubisz, oboje wiemy jakie jest wrazliwe. Piescisz mnie tam przez chwile delektujesz sie moimi narastajacymi jekami. Robie sie porzadnie wilgotna, moje soczki zaczynaja wyplywac oczekiwaniu na twoj jezyczek. Wiesz czego pragne wiec czym predzej, jakby nie chcac uronic ani jednej kropli nektaru wylizujesz dokladnie moja szpareczke. Spijasz ze mnie soczki tak predziutko zwinnie ze brak mi tchu. Pomagasz sobie paluszkami juz po chwili piescisz paluszkiem moj najwrazliwszy punkcik jezyczek wsuwasz gleboko we mnie. Teraz powoli zaczynasz rozumiec co mowilam uprzedzajac ze jestem glosna Kontynuujesz jednak wiercac jezyczkiem moim wnetrzu. Po chwili wyjmujesz go paluszki zamieniaja sie nim na miejsca. Ssiesz moja lechtaczke wylizujac dokladnie jej okolice, tym czasie twoje paluszki szukaja moim wnetrzu punktu bezgranicznej rozkoszy wiercac sie niecierpliwie srodku. Ochh, dotarles wiesz juz teraz tym bo zawylam jak rasowa suczka. Chce zebys kontynuowal, jest mi tak dobrze. Wprowadzasz swoje paluszki rownomierny rytm niemal pieprzac nimi moja cipke, do tego twoje usta twoj zwinny jezyczek drazniacy moja lechtaczke. Uhhh. Wplatam dlonie twoje wlosy przyciskam twoja twarz do mojego owocu. Nie chce zebys przerywal. Jest mi tak dobrze zeee Wije sie pod toba jeczac jak nigdy dotad udami sciskajac twoja glowe. Jest mi cudownie jedyne czego teraz chce to poczuc cie sobie, byc twoja do granic mozliwosci, az do bolu. “Wez mnie prosze, kochaj sie ze mna, chce byc twoja do konca, od teraz juz na zawsze tylko twoja” Nie czekasz wiec dluzej, pochylasz sie nade mna wkladasz swoja sterczaca pale moja wilgotna spragniona ciebie cipke. Znow wyginam sie ekstazie jecze cichutko “taakk” Wlasnie tego chcialam. Kochaj mnie, uczyn mnie swoja. Zaczynasz poruszac biodrami, zanurzajac sie przy tym coraz glebiej. Widze jak mnie chcesz, masz spojrzenie wypelnione rzadza. Pragne cie tak samo mocno. Poruszam biodrami Twoim rytmie pozwalajac ci wbijac sie we mnie az do bolu. Jecze jest mi naprawde cudownie. Zaciskam miesnie pochwy na tobie wiem ze tobie tez jest niepowtarzalnie bosko. Przerywasz jednak, zgaduje ze ta pozycja byla dla ciebie zbyt wygodna. Klekam przed toba wypinam dla ciebie moja pupe. Poznalam mnie juz wiem ze zawsze chciales uczynic mnie swoja suczka zerznac porzadnie tak abym pamietala cie naprawde dlugo. Wchodzi wiec mocno, lapiesz za biodra pchasz taka sila, ze moje jeki przechodza krzyk. Tego chcialam, teraz czuje sie naprawde twoja Zwalniasz nieco, bo juz brak nam tchu. Gladzisz rekami moja pupe, moje plecy schodzisz na bujajace sie piersi. Chwytasz je swoje dlonie zgniatasz ze spora sila zadowoleniem ze koncu mozesz to zrobic, ze koncu sa twoje. Nagle wpadasz na pomysl: “Choc na gore, podminuj troszke” Kladziesz sie wiec na pleckach, dosiadam cie caluje goraco wyginajac sie przy tym jak kicia. Poruszam sie bardzo powoli, szukam naszego rytmu. Chwytam cie za uda rozszerzam twoje nogi. Patrzysz mi oczy bawisz sie moimi piersiami mowiac mi jak mnie kochasz jaka jestem piekna. To sprawia ze znowu jestem bardzo podniecona znajduje tempo. Poruszam sie na tobie przod tyl zaciskajac jednoczesnie miesnie pochwy na twoim penisie, czuje jaki jest nabrzmialy jest mi bosko. Znow przyspieszam szaleje przez chwile, wyciagam rece gore poszukiwaniu czegos co mozna zlapac, nie znajduje nic, ostatecznie chwytam sie za wlosy, chwilke ujezdzam cie jak kowbojka kapeluszu, potem przeczesuje je dlonia znow wracam na twoje uda. Zaciskam dlonie tak mocno ze chyba nawet cie ranie, ale nie bede teraz przepraszac, bede miala pretekst zeby znow cie tam pocalowac. Ale to jak tylko skonczymy. Slysze jak sapiesz, oboje sapiemy, jeczymy czuje ze zbliza sie wielkie, niepowtarzalne spelnienie. Czuje jak robisz sie ogromny, nabrzmialy niemal rozrywasz mi scianki. Dobijasz sie przy tym do samego konca wbijajac swoje biodra moja miednice. Jest mi wspaniale. Patrze ci oczy odplywam krzyczac jak bardzo cie kocham. Slysze twoj jek czuje cisnienie jakim wypelniasz mnie srodku. Ciagle nie przerywam tanca, dobijamy resztami sil, kazdy najmocniej jak potrafi pojedyncze jeki rozkoszy spelnienia wydobywaja sie naszych ust. Zwalniam, patrzac ci oczy. Slysze: “Kocham cie, jestes wspaniala” Chce powiedziec to samo ale to tak by nie wystarczylo. Zamiast tego zamykam twoje usta pocalunkiem nim wyrazam jak bardzo cie kocham, jak ci dziekuje, jak mi bylo cudownie jaka sie czuje doglebnie twoja. Wcale ciebie nie schodze, choc czuje ze malejesz we mnie powoli, nasze zmieszane soczki splywaja po moich udach na twoje my calujemy sie, glaszczac swoje ciala szepcac raz po raz “kocham cie” koncu padam na twoja klate, wtulam sie ciebie usmiecham. Jestem szczesliwa choc pragne byc tu toba na zawsze to moglabym teraz nawet umrzec jako najszczesliwsza osoba na ziemi, bo Cie znalazlam kochany, jestesmy razem wiem ze od tej chwili bedziemy juz zyc tylko dla siebie. Zaszokowani pieknem wysp dziewiczych na karaibach zmeczeniem dlugo podroza postanowilismy odpoczac tego wieczoru pozostajac hotelu az do wieczora, mila obsluga hotelu piekny widok na St John naszego balkonu kojarzylo sie dobrym filmem malym romasnem, Od lat wspolnie moja zona mielismy fantassy zapoznania jakies malozenstwo do wspolnych igraszek seksualnych, od lat bylo to tylko rozmowa, wyobraznia konczaca sie na dobrym seksie opowiadajac sobie wymyslone historyjki. Tak sie tez stalo tego wieczoru ,ja moja zona rozmawialismy tym jak bylo by wspaniale ze by nami teraz byli nasi znajomi /malozenstwo/ na ktorych opieralismy nasze fantazje, Uwazalem ze bylo to zdrowe zbawne, nigdy nie mysleismy aby nasze fantazje staly sie rzeczywistoscia. Wieczorem udalismy sie na obiad do hotelowej restauracj potem na pre drinkow do baru, po niespelna pol godziny spotkalismy malozenstwo Australi- bardzo mili ludzie az do zaskoczenia sympatyczni, Jego imie bylo Steve jego wspaniala zona Agnes oboje byli bardzo atrakcyjni,, po paru drinkach rozmawialismy wszystkim niczym,zauwazylem ze mja zona nie spuszcza oka nowo zapoznanego przystojnego dobrze zbudowanego goscia, oboje zaczeli romawiac zapomonajc nas, dwie godziny potem moja zona zaproponowala wziasc butelki wina zaprosila wspanialych gosci do naszego hotelowego pokoju, nie minelo pol godziny wszyscy mielismy troche czubie, zabawiajac sie rozmowami mija zona zaczela tanczyc Stevem, widzialem ze Jola jest juz stanie ktorym nie potrafi sie kontrolowac czas moze doprowadzic do niemilej niespodzianki, Zona Steva byla bardzo cicha zauwazylem ze nie bardzo odbierala reakcje moje zony stosunku do jej meza zaobserwowalem zdenerwowanie sytuacja, postanowilismy razem ze nalezy zorganizowac wiecej alkocholu wiec Steve zaproponowal abym wraz jego zona udal sie na dol do baru przyniosl cos wyskokowego, wiec razem udalismy sie, pozostawiajac Jole ze Stevem ja Agnes udalismy sie winda na pierwsze pietro, zamowilem dwa drinki spedzajac czas przy barze rozmawialismy roznych tematach malozenskich seksualnych malozenstwie,Agnes skarzyla sie ze od lat jej maz Steve wiecej zajmuje sie innymi kobietami niz wlasna zona, zycie seksualne dnia na dzien staje sie bardzo obcym obyczajem ich malozenstwie, zwracajach uwage ze bylo by niebezpiecznie pozostawic mijapiekna zona razem jej mezem bo moglo bydo doprowadzic do zdrady malozenskiej, usmiechnolem sie, poczulem sie dziwnie, zadowalajac Agnes ze napewno do niczego by nie doszlo gdyz znam moja zone wiem ze nie jest tych pan ktore by tak zareagowaly na jej meza wybryki, pocieszajac Agnes wzialem jej reke powoli glaskac dajac rozmowie do zrozumenia ze Steve bylby gluokiem aby zadac sie inna kobieta majac ak piekna zone, Pol godziny pozniej udalismy sie do windy, przez nastepna minute windzie spoufalilem sie calowac Agnes po szyji chwili na chwile coraz bardziej bylismy blizej siebie. zanim winda sie zatrzymala spojzelismy na siebie usmiechem Agnes zaproponowala abysme sie udali do jej pokoju, tak sie stalo nastepna godzine kochalismy sie jak sposob ktorym nigdy oboje nie mielimy takiego orgazmu, poprosty bylismy sobie przeznaczeni, po malej przygodzie udalismy sie do naszego pokoju aby wypic wspolnie wino zachowac nasz secret sobie otwierajac drzwi, oboje stanelismy obliczu szoku-moa zona na kolanach obciagala druta jego spodnie spuszczone do dolu jego rece zaglebione we wlosach joli, przerwali na chwle, rowniez zaskoczeni sytuacja wszyscy zaszokowani, zdenerowana Agnes,- widzis tak jest jak nie pilnujesz, zobacz co sie stalo, Moja zona wstala wziela mnie na chwle na bok po polsku zaczela sie usprawiedliwiac, zwalajac wszystko na alkochol na fantasje jakie mielismy przez lata, blagajac mnie abm pozwolil jej mec seks ze Stevem, wrocilem strone Agnes poprosilem abysmy poszli pozostawiajac im swobode, Zaskoczenie Agnes nie bylo duze udalismy sie do jej pokoju bez zadnych barjer az do rana zajelismy sie soba kochajac sie bez granic, na zajutrz zadwonilem do Joli, jeszce spali ale natychmiast reakcja mojej zony stala sie bardzo twarda, stwierdzila ze nie ma sensu abysmy czym rozmawiali, poprostu nie ma sensu abysmy sie widzieli, przez nastepne dni naszych wakacji, wiec zwiazku czym che byc razem ze Stevem przez te dni ty rob co chcesz, powiedziala Jola, ponadtto uwazam ze poraz pierwszy zyciu mam meszczyzne ktory potrafi zadowolic kobiete nie tak jak ty, ponatto spotkamy sie przed wyjazdem teraz ja jestem tylko dla Steva bede tylko jego przez reszte naszych wakacji, odlozyla sluchawke, powiedzialem tym dla Agnes, usmiechnelismy sie do siebie, wracajac do lozka, Mielismy nie samowite wakacje na koszt steva piekne preznty od jego zony, spotkalem swoja zone Jole samolocie, usmiechnelismy sie do siebie, otrzymujac calus usta od mojej Joli—- dziekuje za wspaniale wakacje, jestes wspanialym mezem za to cie kocham wsystko jak bylo opowiemy sobie domu Ola. Ola jest mila, od tygodnia osiemnastoletnia dziewczyna jasnozoltych wlosach banal, ale przyjemny dla oka blekitnych oczach. Oczywiscie, ma rowniez zadarty nosek rzadek bielutkich zebow za pelnymi, calusnymi ustami. Na swoje urodziny zalozyla zgrozo! rozowy top jeansowe spodnie rybaczki nie mialo to jednak wiekszego znaczenia, bo tak caly czas rozbieralem ja wzrokiem.

Ola mieszka mama mlodsza siostra mieszkaniu bloku, ale Magda, jej przyjaciolka pozwolila jej urzadzic impreze osiemnastkowa siebie. Caly parter pietrowego domu zostal na jeden wieczor zaanektowany, ustrojony balonikami serpentynami wypelniony roztanczonym tlumkiem. kuchni urzadzono bufet zaopatrzony rozliczne trunki roznorodnej mocy smaku.

Stalem oparty framuge drzwi, popijajac drinka rozmawialem Magda. Magda jest wyzsza od Oli, ogolnie rzecz biorac, lepiej zbudowana. Ma opalona cere, brazowe wlosy oczy za okularami. Sadna, prawda, ale, powiedzialbym przynajmniej tak powiedzialbym tydzien temu aseksualna. Rozmawialismy czyms zupelnie obojetnym, ale tak moje mysli dotykaly jej ciala sposob zgola niedwuznaczny choc nawet wyobrazni nie moglem zobaczyc jej podnieconej czy namietnej. Ot grzeczny kujonek.

Nasza rozmowe przerwal okrzyk gosci obwieszczajacy polnoc pierwszy dzien doroslego zycia Oli. Przerwalismy ze smiechem rozmowe podeszlismy do mocno pijanej juz solenizantki, otoczonej przez grupe przyjaciol skladajacych zyczenia. Mrugnalem porozumiewawczo strone dwoch kumpli stojacych za nia. Zblizyli sie delikatnie ujeli pod ramiona. Wtedy ryknalem na caly glos:
- Pasujemy!

Ola rozesmiala sie, nie stawiala oporu kolegom, kiedy zepchneli ja na kleczki na wpol polozyli na krzesle, tak, ze pupe miala wypieta moja strone. Byl to, trzeba przyznac, intrygujacy widok bardzo ksztaltna pupa obcislych jeansach. Odpialem pasek, sciagnalem go, zlozylem na dwie, scisnalem reku unioslem. Juz, juz mialo spasc pierwsze uderzenie.

Zaskoczylo mnie, ze to wlasnie Magda wpadla na ten pomysl. Albo inaczej… ze to ona wypowiedziala go na glos.

- Zaraz! Ale pasujemy na golo wykrzyknela.

Ola niespokojnie rozesmiala sie zartu, tyle ze Magda nie zartowala. Ja tez nie, kiedy wlozylem rece pod brzuch blondyneczki i, po omacku, odpialem pasek, guzik rozporek. Jednym ruchem sciagnalem spodnie posladkow, potem opuscilem az do zgietych kolan. czasie, gdy Ola ze smiechem na ustach wyrywala sie trzymajacym ja kolegom, ja wyprostowalem sie, by obejrzec swoje dzielo.

Pod spodniami Ola nosila jeszcze czarne stringi, tym jednakze pozwolilem pozostac na swoim miejscu posladki byly przeciez gole, to chodzilo. Byla to najladniejsza pupa jaka widzialem: dwa kragle, jedrne poldupki pokryte delikatnym meszkiem, jak brzoskwinia.

Podnioslem reke do gory i, niezbyt mocno, uderzylem ja pasem. Ola krzyknela cichutko, stojacy dookola zaczeli odliczac.
- Dwa! Trzy! Ola jeknela. Niezbyt glosno, ale bylo az nazbyt oczywiste, ze jest to okrzyk rozkoszy.
ty dziwko pomyslalem sobie podnieca cie to, co? piesc na pasie czwarty raz uderzylem najmocniej jak umialem. Na smakowitym tyleczku pojawila sie czerwona prega, potem jeszcze jedna znow kolejna.
- Siedem! Osiem!

Nagle nozdrza uderzyl mnie znajomy zapach. Pociagnalem nosem, zeby sie upewnic potem rzucilem okiem na pasek materialu opinajacy sie na cipce zauwazylem, ze jest ciemny od wilgoci. Nie bylo watpliwosci. Ola byla MOKRA podniecenia od bicia pasem przez goly tylek obecnosci niemal piecdziesieciorga znajomych.

Mechanicznie uderzylem dziesiaty jedenasty raz (dziewczyny jeszcze glosno odliczaly, faceci gapili sie tylko), potem zas chwycilem stringi jednym ruchem sciagnalem je poldupkow. Spomiedzy scisnietych przez uda warg sromowych wyplywala struzka sluzu. Poczulem jego zapach jeszcze wyrazniej. Ale coz moglem zrobic? Pralem dalej… podczas gdy Ola robila wszystko (bylo to widac) zeby nie zaczac wic sie rozkoszy.

Przy pietnastym uderzeniu jeden chlopakow, tych, co ja wczesniej trzymali (a potem gapili sie na jej twarz, najwyrazniej miala zabawna mine, potrafie to sobie wyobrazic) nie wytrzymal. Ustawil sie przed Ola, rozpial rozporek spuscil spodnie. Dziewczyna, pomiedzy jednym pasem drugim, poslusznie wziela jego czlonka do ust zaczela piescic, pomagajac sobie reka. Ostatnie trzy razy uderzylem lekko, zeby przypadkiem przyplywie emocji nie odgryzla koledze tego owego…

W koncu ulga odlozylem pasek na bok takze pozbylem sie spodni. cichym westchnieniem wsadzilem mojego dlugiego do jej goracej, mokrej ciasnej, choc juz nie dziewiczej, dziurki. Posuwalem ja dluzszy moment, koncu spuscilem sie, dajac upust nagromadzonemu podnieceniu. Sadzac po minie kolegi, tym samym momencie drugi koniec Oli lykal jego sperme. Jestem pewien, ze tej chwili pierwszy raz doroslym zyciu poczula, jak to jest byc zerznieta obu stron rownoczesnie.

Tymczasem Magda po raz kolejny tej nocy zburzyla moje niej wyobrazenie… perlistym, niewinnym smiechem na ustach, sciagnela siebie czarna, seksowna bluzke, ukazujac dwoje dorodnych piersi (nie miala pod spodem stanika). Zwinawszy ja, podeszla do Oli, sprzed ktorej twarzy zdazyl sie ulotnic zaspokojony juz chlopak, zawiazala jej szczelnie oczy.

Faceci podchodzili do niej po kolei (bylo ich kolo trzydziestu), niektorzy wsadzali jej cipke posuwali dynamicznie, podczas gdy ona, majac zawiazane oczy, probowala zgadnac, czyjego kutasa ma srodku. Oczywiscie, nie udalo jej sie to ani razu, ale wzbudzalo sporo smiechu zyczliwych kpin. Natomiast kiedy ktorys podchodzil ja od przodu, bez slowa brala jego czlonka reke zajmowala sie nim profesjonalnie, obejmujac wargami, pochlaniajac go calosci namietnie lizac, koncu polykajac jednym haustem ladunek jego spermy.

Bezblednie za to poznala, kiedy ktorys chlopakow wpadl na pomysl, zeby zwilzyc jej analna dziurke soczkami cipki wsadzic wen sporego czlonka. Az przyjemnie bylo patrzec jak prezy sie, zaskoczona naglym doznaniem, potem slyszec, jak jeczy, niczym kurwa za kazdym ruchem miesa rozpychajacego jej ciasna, brudna dziurke.

W koncu kolejka facetow skonczyla sie. Jako ostatni dobralem sie do jej buzi, choc oczywiscie nie wiedziala, ze to ja. Ciagnela mi dlugo wprawa, nabyta zapewne przed chwila, pomagajac sobie reka, calujac, ssac przygryzajac delikatnie, dotykajac cieplym jezyczkiem obejmujac wargami. Na jedna chwile wyjela go ust, zeby kichnac. Traf chcial, ze wlasnie tej chwili przyszlo mi sie spuscic, oblewajac jej sliczna twarz strumieniem gestego, bialego plynu.

Dopiero gdy odsunalem sie wtopilem tlum, Magda podeszla do Oli odwiazala jej oczy. Dziewczyna przeciagnela sie, wstala postawila pare krokow, ale widac bylo, ze jest bardzo zmeczona. Polozyla sie wiec na podlodze zasnela tak, jak stala, golym tyleczkiem czerwonym od pasow struzkami spermy na twarzy.

Kiedy zegnalismy sie rano, miala jeszcze na policzku zaschniete nasienie.

Nastepny dzien, niedziele, spedzilem na zwalczaniu wyrzutow sumienia powodu sobotniej nocy. poniedzialek rano, przy wejsciu do szkoly, wpadlem na Magde zaczalem nia rozmawiac imprezie. Podzielilem sie nia obawa, ze swoimi wybrykami zepsulismy Oli piekny dzien, ale ona zbyla to smiechem.
- Zreszta sam sie jej spytaj powiedziala. Wlasnie idzie.

W istocie, Ola podeszla do mnie, sliczna jak zwykle, kuszaca niebieskimi oczami czerwienia wydatnych ust.
- Hej powiedziala. Dzieki za sobote zblizyla swoja twarz do mojej dokonczyla szeptem. dostalam najlepszy prezent, jaki moglabym wymarzyc. Aha rzucila na odchodnym to tobie ciagnelam na koncu. Praca agencji towarzyskiej nie byla lzejsza od tej na ulicy. Wrecz przeciwnie, klienci placili wiecej, ale rowniez wiecej wymagali. Byl jednak jeden duzy plus, nie musialam juz wystawac po kilka godzin na ulicy, czekaja na jakiegos kutasa ktory mialby ochote mnie zerznac. Oczywiscie byl inny duzy plus, wlasnie byla zima, wystawanie po kilka godzin na ulicy nie nalezalo do wyjatkowo przyjemnych zajec. czasie pracy agencji poznalam Marka. Marek byl moim stalym klientem juz od dwoch miesiecy, wlasciwie byl moim drugim klientem agencji. Od czasu naszego poznania spotykal sie ze mna co tydzien. grudniu zaproponowal mi jak on to nazwal ‘ostrzejsza zabawe’. Marek mial ochote na seks grupowy, chcial, zeby rznelo mnie jego pieciu kolegow. Szesciu klientow naraz, to nie byl zbyt dobry pomysl. Jednak po kilku namowach, doszlam do porozumienia Markiem oczywiscie wyrazilam zgode. Wszystko mialo odbywac sie na standardowych warunkach, faceci mieli pieprzyc mnie po kolei, kazdy ‘rozliczal’ sie ze mna indywidualnie.

Nasza ‘zabawa’ miala odbyc sie sobotni wieczor. Ubralam sie jak zaproponowal Marek, czarna mini, czarne ponczochy, oraz czarny stanik biala przezroczysta bluzeczke. Oczywiscie jak zwykle nie zakladalam zadnych majtek. Marka znalazlam sie okolo godziny dwudziestej pierwszej. Gdy weszlam do przedpokoju uslyszalam meskie glosy. wiec moi ‘kochankowie’ byli juz na miejscu. Po chwili znalazlam sie pokoju, ku mojemu zaskoczeniu wypelnionym nagimi mezczyznami. Musze przyznac, ze nie bylam zawiedziona. Nie mialam do czynienia jakimis staruchami, ktorym przyszla ochota na zerzniecie mlodej cipki. Mezczyzni byli przecietni, mieli od dwudziestu kilku, do okolo trzydziestu trzech lat. Ich ciala nie byly odpychajace, ale nie byli rowniez kulturystami. Jak zauwazylam ich czlonki nie byly jeszcze stanie erekcji. Usiadlam na fotelu naprzeciwko moich ogierow. Zauwazylam, ze czasie siadania, dokladnie przygladali sie moim nogom, probujac szczegolnosci podejrzec, czy nosze majtki. Oczywiscie usiadlam tak, aby dokladnie mogli przyjrzec sie wzorowi na moich ponczochach. Marek podal mi drinka, zaczela sie krotka jak zwykle bezowocna rozmowa. Po jakis pietnastu minutach rozmowy, zauwazylam rosnaca erekcje. Wreszcie Marek zaproponowal zebysmy przeszli do konkretow. Caly stol zostal sprzatniety, Marek wzial mnie za reke kazal polozyc sie na stole. nogami gorze polozylam sie na stole. Wreszcie Marek powoli rozchylil moje kolana, powiedzial, ze dobrze zrobilam nie zakladajac majtek. Marek usiadl na fotelu, wczesniej podkladajac poduszke pod glowe, zeby bylo mi wygodniej.
Nie wiem jak na imie mial pierwszy klient, ale byl nich wszystkich najmlodszy. Byl przystojnym dwudziestolatkiem, mial malego czlonka, ale za to dosc grubego. Musze przyznac, ze mial najladniejsze cialo wszystkich moich klientow. Calkowicie ogolona klatka piersiowa wygolony czlonek. Byl moim pierwszym klientem, ktory ogolil sobie penisa. Czlonek byl bardzo jasny, nie rznal chyba wielu panienek. Powoli chwycil mnie za biodra przysunal moja cipke na skraj stolu. Kleknal przede mna, zalozyl prezerwatywe juz mial wchodzic we mnie, gdy powstrzymalam go slowami:
- Nie zapomnialas czyms, kolego?
Spojrzal na mnie zdziwiony, wtedy dalam mu podpowiedz:
- ‘Pieniadze.
Wreszcie napaleniec zrozumial, mojej dloni trafila umowiona wczesniej suma. Tymczasem Marek przygasil swiatlo puscil jakas spokojna muzyke. Pierwszy klient wszedl powoli, nie czul sie pewnie, powoli wsunal swojego czlonka. Odchylil powoli glowe do tylu zaczal powoli wsuwac wysuwac swojego czlonka. Moja cipka nie reagowala na takie zaloty, bylam juz na tyle doswiadczona, ze tylko dlugi, mocny twardy fiut moglby mi sprawic przyjemnosc. Jednak zeby podniecic klienta, zaczelam sapac lekko pojekiwac. On musial byc naprawde bardzo niedoswiadczony, gdy jego koledzy zaczeli dopingowac mlodszego kolege, zaczal przyspieszac. Nie wyszlo mu to na dobre, po jakis dwoch minutach jego czlonek osiagnal chyba maksymalny mozliwy rozmiar. Orgazm powoli zblizal sie. Spojrzalam mu prosto oczy, swoim bardzo wyzywajacym wzrokiem, powiedzialam:
- Szybciej.
Nie wytrzymal. Wszedl we mnie caly, chwycil mnie mocno za kolana czulam jak zaczal eksplodowac. Trwalo to okolo dziesieciu sekund, bylo po wszystkim.
Kolejnym klientem byl Wojtek. Na oko mial okolo dwudziestu siedmiu lat, widoczny brzuszek bardzo zarosnieta klatke piersiowa. Byl wlascicielem bardzo pokaznego czlonka. Okolo dwudziestu czterech moze szesciu centymetrow, wyjatkowo gruby prawie czarny. Facet musial rznac juz sporo panienek, jego fiut musial goscic wielu wilgotnych dziurkach. Zaczal prawidlowo od wplacenia odpowiedniej sumy, oczywiscie gotowka. Potem zaczal powoli walic konia, po kilku powolnych ruchach, glowka byla juz naga. Wzial do reki prezerwatywe szybko zalozyl ja na czlonka, przeciwienstwie do swojego poprzednika zrobil to szybko pewnie. Pozycja na stole nie byla dla niego zbyt wygodna, zatem polozyl mnie na podlodze. Rozlozyl mi nogi, polozyl sie na mnie mocno wszedl moja dziurke. Jego pierwsze ruchy byly bardzo wolne, ale za to glebokie. Na szczescie moja cipka miala juz sobie nawet trzydziestocentymetrowego czlonka, zatem ten dwudziesto paro centymetrowy nie robil na mnie wielkiego wrazenia. Wojtek zaczal powoli, ale po chwili przyspieszyl coraz ostrzej mnie pieprzyc. Kazal mi objac go nogami przyciskac jego cialo do mojego. Poslusznie wykonalam jego polecenie, zaczelam powoli wczuwac sie jego ruchy. Byl bardzo doswiadczony, jego czlonek wchodzil coraz mocniej szybciej. ciagu kilku minut rozpedzil sie na calego. Teraz pieprzyl mnie jak na filmie porno, ostro szybko. Zauwazylam, ze koledzy Wojtka spogladajacy na nas byli pod wielkim wrazeniem. Pieprzenie trwalo juz ponad siedem minut. Zaczely mnie bolec miesnie wokol mojej dziurki, nie bylam przyzwyczajona do takiego szybkiego mocnego walenia. Wojtek pieprzyl mnie naprawde agresywnie, tak jakby chcial mnie przebic. Przesuwalam sie po podlodze, Wojtek co chwile chwytal mnie za ramiona przysuwal do siebie. Widzialam grymas wscieklosci na jego twarzy. Zaczelam jeczec stekac, mocno przyciagnelam go nogami do siebie. Chcialam, zeby spuscil sie szybciej, ale on na razie nie mial ochoty konczyc. Czulam coraz wiekszy bol, balam sie, ze mnie skrzywdzi. Wojtek walil mnie juz przez ponad dziesiec minut. Jeszcze zaden facet nie wytrzymal tak szybkiego pieprzenia przez tak dlugi czas. Co chwila obmacywal mnie rekami. Bylam cala potargana. Na szczescie poczulam, ze zaczyna dochodzic, wreszcie naparl na mnie calym cialem, poczulam, ze zaczal sie spuszczac. Po kilku sekundach znowu wyszedl we mnie natarl ponownie znowu wyrzucajac gumke kolejna porcje spermy. Po czterech ruchach wreszcie wyproznil swoje jadra. Wypuscilam go moich ud, powoli wstal, sciagnal prezerwatywe wyrzucil do pobliskiego kosza. Spojrzal na mnie lekcewazeniem powiedzial:
- Widzicie, tak trzeba rznac dziwki.
Marek byl na tyle wyrozumialy, ze pozwolil mi na kilkuminutowa przerwe ubikacji. Mialam nadzieje, ze kolejni klienci nie beda tak nachalni agresywni. ubikacji obmylam sobie twarz zimna woda usiadlam na desce. Poprawilam sobie bluzke stanik. Nie zdecydowalam sie na ich zdjecie, bo takie byly wymagania moich klientow. Jednak postanowilam zdjac mini spodniczke. Rozlozylam nogi zaczelam ogladac swoja wymeczona cipke. Nie bylo tak zle, kilkumiesieczna praktyka uodpornila moja dziurke na takich wandali. Lekko krwawilam, ale po obmyciu wszystko wygladalo dobrze. Siedzac na klopie zapalilam papierosa, gdy spojrzalam lustro wygladalam jak stara zuzyta zdzira. Powoli doszlam do siebie. Wstalam, poprawilam makijaz fryzure. Spodniczke wrzucilam do torebki wrocilam do roboty.
Nastepnym kolejce byl Marcin. Wygladal na najstarszego calej grupy, mial okolo trzydziestu pieciu lat. Marcin mial ochote na inna zabawe. Usiadl fotelu naprzeciwko pozostalych, ktorzy siedzieli na lozku. Mial sporego czlonka, okolo trzydziestu centymetrow, jednak byl bardzo chudy, wygladal jak patyk. Jednak glowka czlonka byla naprawde wielka. Jak zwykle zaczelo sie od uiszczenia zaplaty, po czym Marcin zalozyl prezerwatywe poprosil mnie zdjecie koszulki. Chcial zeby jego przyjaciele dokladnie obejrzeli moje futerko. Powoli nabil mnie na swojego chudego czlonka, wszedl caly. Jego dlonie znalazly sie na moich biodrach. Oparlam dlonie na oparciu fotela. Powolutku zaczal ruszac moim cialem do przodu do tylu, ustawiajac siebie pode mna. Jedna reka zaczelam masowac jego jadra pomagajac jego czlonkowi dobrze usadowic sie mojej pochwie. Po jakiejs minucie Marcin mocno chwycil moje biodra podniosl mnie do gory. Po chwili powoli opuscil moje cialo wbijajac sie we mnie. Przez caly czas pomagalam mu moimi udami. Koledzy byli zachwyceni widokiem czlonka wnikajacego moja goraca wilgotna pochwe. Niektorzy zachwytem patrzyli na poleczki tworzace sie na moich udach, wiem, ze faceci uwielbiaja ten widok. Poczatkowo Marcin nabijal mnie bardzo powoli, byl najstarszy najbardziej doswiadczony wszystkich. Delektowal sie moim cieplem moim wnetrzem. Kazdy ruch byl powolny, gleboko wbijal swojego czlonka moje mlode cialko. Wreszcie opadlam na nim, jego dlonie powedrowaly na moje piersi. Przytulil sie do mnie od tylu zaczal lizac calowac moje plecy, jednoczesnie piescil moje piersi duzymi silnymi dlonmi. Jak na razie bylo bardzo przyjemnie. Po chwili kazal mi ruszac biodrami. Zaczelam krecic biodrami do przodu do tylu, potem na boki. Jego dlonie coraz silniej pewniej ugniataly moje piersi, usta coraz mocniej piescily moje plecy. Po kilku minutach pozostali klienci, ktorzy jeszcze mnie nie dosiadali byli coraz bardziej zniecierpliwieni, zaczeli krzyczec zeby sie pospieszyl. Dlonie Marcin znowu znalazly sie na moich biodrach. Oparl sie na fotelu zaczal coraz znowu podnosic moje cialo wsuwac swojego czlonka we mnie. Wreszcie zaczal przyspieszac, jego dlonie coraz mocniej sciskaly moje biodra. Wchodzil we mnie coraz szybciej mocniej. Zaczelam ujezdzac jego penisa, wczulam sie rytm jego ruchow, wychodzilam naprzeciw jego ruchow. Slyszalam gluche zderzenia naszych cial, moje posladki uderzaly jego uda. Musze przyznac, ze troche sie rozgrzalam, moj umysl nie byl podniecony, ale moja cipka reagowala na pieszczoty. Stawalam sie coraz wilgotniejsza, czulam jak soki powoli wyplywaly mojego ciala, splywajac na jadra, kapiac na podloge. Jego penis byl po prostu cudowny, nie czulam trzonu, ale tylko glowke co chwile przepychajaca sie przez scianki mojej pochwy. Bylo to bardzo przyjemne, nie martwilam sie, ze zbyt duzy rozmiar, jakis sposob uszkodzi moja cipke. Coraz szybciej mocniej wchodzil we mnie, podnosilam swoje cialo, po czym po prostu uderzalam soba jego uda. calej sily nabijalam sie na jego penisa. Jeczalam stekala, moja glowa byla odchylona do tylu, mojego gardla wydobywaly sie coraz glosniejsze jeki. Fizycznie sprawial mi ogromna przyjemnosc, wrecz rozkosz. Poczulam, ze Marcin powoli zaczyna dochodzic, wreszcie stalo sie, chwycil mnie mocno za biodra wbil sie moje cialo. Przycisnal glowe do moich plecow, calym cialem odchylilam sie przyciskajac sie do Marcina. Jeczal glosno, zaczal krzyczec, wreszcie tryskal. Kolejne spazmy czlonka, wyrzucaly do gumki kolejne dzialki spermy. Wreszcie skonczyl, powoli ruszal moim cialem na sobie, chcial jeszcze przez chwile delektowac sie moim cialkiem. Wreszcie zrzucil mnie siebie, po czym pocalowal czolo, powiedzial, ze bylo naprawde swietnie.
Wreszcie nadszedl czas na ostatniego klientow. Na szczescie Marek nie mial dzisiaj ochoty na rzniecie. Widzialam jak caly czas ubraniu chodzil po pokoju, ogladajac swoich kolegow rznacych jego wlasna dziwke. Ostatnim klientem byl wysoki calkiem przystojny gosc, nie przedstawil sie, ale inni wolali na niego ‘szybki’. Mialam nadzieje, ze dotyczy to jego mozliwosci seksualnych. Jak poprzednich przypadkach, klient uiscil oplate, po czym przystapil do dziela. Chcial mnie wziac na podlodze, jak pierwsi klienci. Powoli rozlozylam nogi, szeroko rozstawiajac kolana. Moja cipka byla juz cala czerwona od poprzednich razow. Bylam juz zmeczona mialam nadzieje, ze ten sie pospieszy. Zalozylam prezerwatywe. Mialam okazje przyjrzec sie jego czlonkowi, bylam zachwycona. Pomimo erekcji jego penis nie mial wiecej niz trzynascie centymetrow, co najlepsze byl chudy. Jego koledzy powinni wolac na niego ‘maly’ nie ‘szybki’. Nie wiem jakim wieku byl ‘szybki’, ale byl to chyba jego pierwszy raz prostytutka. Na jego rece zauwazylam obraczke. wiec byl to skok bok. Polozyl sie pomiedzy moimi nogami, byl bardzo zdenerwowany podniecony. Jego rece trzesly sie, prawa probowal wlozyc czlonka do mojej cipki, ale nie mogl trafic. Odezwala sie we mnie opiekuncza czesc mojej osobowosci. Wzielam malca do reki, najbardziej slodkim miekkim glosem powiedzialam, ze mu pomoge. Spojrzal mi oczy podziekowal. Gdy odpowiednio ustawilam go na przeciw mojej szparki, wyszeptalam:
- Wejdz, juz.
Wsunal sie we mnie bardzo powoli delikatnie, jakby kochal sie dziewica, nie doswiadczona kurwa. Objelam go nogami, rekami zaczelam masowac jego piersi boki. Wchodzil we mnie powoli, wlasciwie prawie nie czulam jego czlonka. Zaczal przyspieszac, coraz szybciej glebiej, jesli tak mozna powiedziec. Bylam chyba jego pierwsza kobieta, oprocz jego zony. Byl tak zdenerwowany, ze gdy zauwazylam usmiechy jego kolegow zrobilo mi sie go prawie zal. Zaczal posuwac mnie mocniej, chcial wbic sie jak najglebiej, jednak jego penis wypelnial tylko jedna trzecia mojej dziurki. Wreszcie poczulam zblizajacy sie orgazm. Po chwili bylo po wszystkim wytrysnal we mnie bardzo szybko. Spojrzal mi oczy zazenowaniem, wstal wyszedl pokoju. Nareszcie byl koniec. Obawialam sie jednak, ze Ci ktorzy zaczynali, odzyskaja sily beda mieli ochote na kolejny numerek. Wstalam podlogi zaczelam ubierac sie jak najszybciej. Zebralam wszystkie swoje rzeczy. Wyszlam pokoju, mialam szczescie, zaden nich nie probowal dobierac sie do mnie. Marek odprowadzil mnie do drzwi, gdzie otrzymalam od niego jeszcze calkiem spora premie. Powiedzial, ze jeszcze znowu zadzwoni do agencji, niestety tak sie nie stalo. Juz nigdy go nie widzialam. ania to moja kolezanka klasy jest dosyc wysoka, ma ciemne wlosy sliczne brazowe oczy,
sporej wielkosci biust wspanialy okragly tyleczek. zawsze nosi obcisle spodnie bluzeczke
odslaniajaca brzuch. pewnego razu na lekcjach matematyki pani poprosila ja zeby wytarla tablice,
ania podeszla do tablicy zanuzyla gabke lezacym pod tablica wiadrze ukazujac wypinajac swoja
cudowna dupcie. oczywiscie odrazu sie podniecilem trudem to ukrylem. ania byla zagrozona jedynka
z matematyki nauczycielka kazala jej napisac sprawdzian, przesadzila ja do mnie. bliska moglem
podziwiac jej cudne cialo marzylem tym zeby ja przeleciec. miala cudne uda opiete jeans’ami
strasznie mnie podniecala. chcialem zeby ania zdala do nastepnej klasy wiec podpowiadalem jej
na sprawdzianie. dostala czworke bardzo sie ucieszyla pocalowala mnie policzek wtedy zrobila
cos co bardzo mnie zdziwilo: rozpiela mi rozporek wyjela na wierzch mojego sterczacego druta (17cm)
i zaczela mi trzepac. skonczyla zanim sie spuscilem… chcialem ja zerznac ale gdzie?! przeciez nie
w klasie! widac byla mi bardzo wdzieczna za pomoc zaszepnela do ucha “jak chcesz sie ze mna pieprzyc
to przyjdz zaraz do meskiej toalety…” po chwili wyszla klasy kracac swoja sliczna dupa. zaraz po tem
przyszedlem do toalety tak jak mnie prosila… czekala na mnie… byla rozpalona… zdjela spodnie zobaczylem
jej sliczne rozowe majteczki pieknie opinajace jej dupcie… podeszla do mnie zaczela mnie calowac… wyszeptala
ze nie jest juz dziewica bardzo chce zebym ja wydymal. zdjalem jej bluzeczke zobaczylem sliczne cycuszki
(nie miala stanika) na przemian lizalem jej sutki calowalem jej usta macajac jej piersi potem zlapalem ja
za tyleczek sciskalem go dawalem jej klapsy… bardzo ja to nakrecilo… piescilem jej cipke przez cienkie
majteczki ania dyszala rozkoszy co jakis czas jeczala… jej cipka byla taka mokra ciasna… wpychalem
jej moje palce potem wkladalem je jej do buzi zeby sprobowala swoich soczkow… kazalem jej oprzec sie o
sciane. ania byla grzeczna dziewczynka wiec wypiela dupcie.. zaczelem lizac jej szparke jednoczesnie drazniac
jej lechtaczke macajac po cyckach. ania juz nie mogla wytrzymac wykrzyczala “ZERLNIJ MNIE MOCNO!” ja tez juz
bylem ostro nakrecony wiec wyjalem fiuta wlozylem jej do dziurki… ania jeknela rozkoszy… wydyszala
“DAJ MI KLAPSA BYSAM NIEGRZECZNO DZIEWCZYNKO!” zaczalem dawac jej nie za mocne klapsy tyleczek rytmicznie
to moich ruchow kiedy ja posuwalem… robilem to szybko mocno.. trzymalem ja jedna reka za dupcie
a druga za wlosy “OO TAK WYPIERDOL MNIE KOTKU… JESTEA NAJLEPSZY…” dymalem ja ostro az dostala orgazmu
poczulem goraca fale na moim kutasie przyspieszylem rzniecie. nie wyrzymalem spuscilem sie dziurce.
ale ona nie miala dosyc! “JEST MI TAK DOBRZE ZROBIE CO TYLKO ZECHCESZ TYLKO NIE KOCCZ MNIE PIERDOLIX!!”-powiedziala
i wziela do buzi moja pale. zmiescila sie prawia cala. ania zaczela lizac mojego fiuta ssac go swoimi slicznymi
usteczkami. zaraz postawila go do pozycji bojowej odepchnela mnie tak ze znalazlem sie na podlodze lezacy
ania najpierw usiadla mi na twarzy takze cipka jezdzila po moim jezyku bardzo ja to podjaralo. wziela do raczki mojego
druta zaczela walic mi konia. potem zeszla mi twarzy pocalowala usta… teraz chciala pojezdzic na moim kutasie.
usiadla wiec na nim twarza do mnie zaczela mnie ujezdzac. jeczala sapala. ja trzymalem ja za cycki dupe,
dawalem jej klapsy… bylo swietnie… jej ogolona ciasna cipka chustala sie na moim chuju… czulem ze zaraz nie
wytrzymam ale ona tez to wyczula zwolnila zanim wystrzelilem. zeszla ze mnie teraz usiadla na mnie plecami i
dupa do mnie. zaczela znowu sie hustac ale teraz bardzo szybkim tempie. trzymalem ja za cycki kontrolowalem
tempo. ania zeszla mojego fiuta polozyla sie na mnie… dotykala mnie ja jej… lizala cale moje cialo…
lizala mnie po twarzy… po brzuchu… ja robilem jej to samo dotykalem ja… calowalem lizalem… jeczala z
rozkoszy. teraz ja polozylem sie na niej. wszedlem jej dziutke kladac sie na niej… ona oplotla mnie nogaami
i patrzyla mi prosto oczy.. bardzo mnie to podniecilo… nie przestawalem jej pieprzyc. robilem to coraz szybciej.
znowu miala orgazm. przerwalem zeby sie nie spuscic wyjalem fiuta. pocalowala mnie usta powiedziala
“JESZCZE JEDNA DZIURKA ZOSTASA KOTKU… ZERLNIJ MNIE TERAZ DUPE!” po czym wypiela to mnie tyleczek opierajac sie o
sciane. jej dupci bylo bardzo cieplo ciasno ale ciezko szlo widac robila to pierwszy raz analnie. w
koncu przyspieszylem. dymalem ostro jej dupcie dajac jej klapsy kazdym posunieciem. jej zarumieniony od klapsow
okragly tyleczek byl taki sliczny… “OOO TAK…” jeczala… juz nie moglem… wyjalem chuja wystrzelilem jej na
dupe plecy… “CHCE TWOJEJ SPERMY NA MOJEJ TWARZY USTACH!”-powiedziala polozyla sie na podlodze wlozylem fiuta
miedzy jej cycuszki posuwalem ja ten sposob przez kilka chwil… potem wyjalem. ania ukleknela przedemna ja wstalem…
ona otworzyla usta zrobila sliczne oczka.. nie moglem wytrzymac wzielem chuja do reki trzepalem mocno potem dalem jej
do reki mocno walila mi konia wystrzelilem… ciepla sperma wystrzelila jej na twarz. zlizala to
co zostala na fiucie, czesc twarzy dlonmi zebrala wziela do ust… oblizala paluszki wszystko co miala w
ustach polknela… ania powiedziala ze znikim jeszcze nie bylo jej tak dobrze. wrocilismy do klasy pod koniec lekcji.
pozniej ania opowiadala kolezankom jaki ze mnie ogier ztego powodu mialem duzo innych ciekawych przygod. ale tym
przy innej okazji. Pewnego dnia poszlam do Piotrka,aby oddac mu plyte.Gdy do niego zapukalam otworzyl mi drzwi.
-Siemka-powiedzialam dosyc niepewnie.
-Siem
-Przyszlam oddac plyte.
-Dobra.Wejdz.
-Ale musze zaraz wracac bo powiedzialam,ze wychodze tylko na minut.
-Wejdz na chwile.Musze ci cos pokazac.
Weszlam do jego pokoju zobaczylam,ze dookola lozka sa porozskawiana swiece.
-Po co je porozstawiales?
-Zaraz zobaczysz.
Podszedl do mnie,zlapal mnie za rece zaczal namietnie calowac.Po chwili wyladowalismy na lozku.Nagle Piotrek zaczal wsuwac mi reke pod bluzke ja az drgnelam zaskoczenia.Jego dlonie byly duze zarzzem takie delikatne.Zjezdzal reka coraz nizej az dotarl do mojej rozgrzanej cipki.Wlozyl reke zaczal ja masowac.Zaczal zdejmowac mi spodnie.Calowal mnie po piersiach,brzuchu az wreszcie dotarl do mojej cipki.Rozszerzylam bardziej nogi zeby mial lepszy dostep.Lizal ja zaglebial palce.Najpierw 1,potem 2,az koncu 3.Gdy skonczyl zaczal zdejmowac koszule spodnie.Spod jego bokserek sterczal na bacznosc dlugi kutas.Wsadzil mi go bardzo delikatnie.Poruszal sie coraz sybciej ja czulam,ze zaraz dostane orgazmu.Bylo mi dobrze.Zaraz po mnie on dostal orgazmu.Wystrzelil we mnie salym ladunkiem.Padlismy zmeczeni.Po kilku dniach poprosil mnie chodzenie.Jestesmy para chcielibysmy to zrobic jeszcze raz przy najblizszej okazji. Wyobraz sobie ze stoje za Toba tylu caluje Cie po szyjce zdejmuje Ci bluzeczke, przechodze do przodu, masuje Twoj kroczek. Namietnie Cie caluje tym czasie rozpinam Ci rozporek podnosze sie Ty wstajesz zdejmuje Ci spodnie odkladam je na bok. Zdejmuje siebie swoja bluzeczke Ty mi przy tym pomagasz, jestem bez stanika.. Zaczynasz sie bawic moimi suteczkami…. Klade sie na lozeczko ciagne Cie ze soba, powoli zdejmuje Ci majteczki

Ty mi spudniczke,majteczki, zaczynam letko masowac Twojego przyjaciela. Teraz zmiana pozycji Ty sie kladziesh ja schodze nizej biore obroty Twojego przyjaciela, zaczynam sie nim bawic ustami. Klade sie rozkladam swoje nozki, zaczynasz zabawe moja lechtaczka wkladasz tam paluszki, zaczynasz ja lizac, przygryzac. Kladziesh sie na mnie calujemy sie jak oszaleni… Jezdzish paluszkami po mojej cipeczce, wkoncu wykonujesz ruch ukladasz sie wchodzisz we mnie powoli, wykonujesz coraz szypsze ruchy, ja sie wije jak oszalla, zmieniamy pozycje. Siadasz ja na Tobie, zaczynam sie powoli ruszac, Ty sie wiginasz wtedy czuje Cie calosci, zwalniam tempo, lapiesz mnie za biodra znowu przyspieszam tempo. Schodze Ciebie opieram sie lawe wchodzisz we mnie od tylu. Sapiesz mnie za biodra zaczynasz sie powoli ruszac. Wychodzisz ze mnie siadasz na lawe, zaczyna zabawe Twoim przyjacielem, masuje go powoli caluje czubeczek, letko zacznam lizac. Wkladam go do ust, zaczynam zabawe raczkami teraz ostro, Mowisz mi ze juz dochodzisz, wkladam go ponownie do ust wkoncu strzelasz goracom lawa spermy, wszyko polykam. Wylizuje Twojego penisa, ze smakiem. Klade sie na lozeczku Ty obok mnie. Chwile po odpoczynku zaczynamy sie ubierac…….! Jacek mial 18 lat rok przed matura znalazl prace na lato jako kelner jednej restauracji miescie. Pracowal zwykle na druga zmiane zamykal wraz szefowa lokal godzinie 24. Tamtego wieczora restauracji odbywal sie wieczor panienski. Przyszla panna mloda jej kolezanki roznym wieku zajely rzad stolikow pod sciana. Panna mloda mogla miec na oko 30 lat, dwie jej kolezanki mogly byc jej rowiesniczkami, dwie byly znacznie starsze, okolo czterdziestki. Jedna ze starszych babek byla mezem. Jacek caly wieczor spelnial kulinarne zachcianki lekko juz pijanego towarzystwa, ktore zyczylo sobie wciaz nowych potraw napojow. Byl wkurzony bo szefowa zostawila go lokalu samego towarzystwo bylo coraz bardziej wstawione. Stal za barem kelnerskim uniformie oczekiwal na zamowienia.

- Panie kelner! wolal jedyny facet tamtym towarzystwie, maz jednej ze starszych babek, prosze szybciej tym winem!
- Mlody czlowieku wolala inna babka ile mamy jeszcze czekac!
Byl wkurzony ale ze sztucznym usmiechem zanosil do stolika coraz to nowe zamowienia. Zblizala sie 24 wiec myslal juz tym by jak najszybciej zamknac lokal, ale towarzystwo wcale nie chcialo wychodzic.Stal przy barze zniecierpliwiony polerowal sztucce, slyszac ich smiechy widzac katem oka jak podejrzanie patrza jego strone, parskajac dziwnym smiechem. Czul sie bardzo glupio, wiec przemogl sie sobie ruszyl strone towarzystwa.
- Przepraszam powiedzial najgrzeczniej jak potrafil, ale za chwile musze zamknac lokal.
- Alez my dopiero sie rozkrecamy! zawolaly radosnie panie
- Ja musze zamknac restauracje 24 grzecznie tlumaczyl. Jesli panstwo sobie zycza moge przyjac ostatnie zamowienie.
- Moze jakis deser na koniec? zastanowila sie glosno przyszla panna mloda
- Mamy ciasta lody powiedzial Jacek
- Dziewczyny chcialyby lody, hahahaha wykazal sie humorem jedyny facet towarzystwie, kedzierzawy blondyn wieku okolo 35 lat. Jak masz na imie kelnerze?
- Jacek
- wiec drogi Jacku, nasze panie chcialyby dostac lody!
Panie na to wybuchnely gromkim smiechem, Jacek bardzo sie speszyl.
- No przestancie zaczela jedna kolezanek panny mlodej, zobaczcie, chlopak sie zmieszal. Ile masz lat Jacku?
- Osiemnascie
- Nawet ladny ten Jacus zasmiala sie druga kolezanka panny mlodej, troche juz wstawiona. Ja bym jednak tego loda nie odmowila!
- wiec… lody Jacek probowal wybrnac sytuacji ile porcji dla panstwa?
- ile nam podasz? zapytala siedzaca najblizej kelnera babka odwaznie chwycila go za tylek.
Towarzystwo zasmialo sie Jacek probowal dyskretnie sie odsunac, jednak reka babki podazyla za nim :
- Sluchajcie, ten mlodzik ma calkiem fajny tyleczek! zawolala radosnie wywolujac smiech gosci wielkie zmieszanie Jacka
- Ile porcji mam przyniesc? Jacek byl juz troche zdenerwowany
- To sie okaze usmiechnela sie kobieta nagle, jakby nigdy nic przesunela reke, chwytajac nia Jacka kroku.
Wywolalo to glosny aplauz zadowolenie gosci.
- Ale…ale ja tutaj pracuje Jacek zaczal sie tlumaczyc nerwowym usmiechem, reka tamtej babki nie schodzila jego spodni, moja szefowa ….
- Twoja szefowa nie bedzie zadowolona, gdy jej powiemy, ze kelner nie spelnia naszych polecen, knajpa tak ma niezbyt dobra opinie miescie … my chcialysmy loda!
Tutaj znow zerwala sie burza oklaskow dzikie piski. Kobiety swietnie sie bawily uwodzac chlopaka, on byl coraz bardziej speszony. Reka babki coraz mocniej zacisnela sie na kroku mlodego kelnera zaczela powoli go masowac. Jacek poczul, ze mu staje
- Ale .. ja nie moge! tlumaczyl sie usilnie, czujac jednak narastajace podniecenie sytuacja
- Alez mozesz mlodziku, mozesz przeciez czuje zasmiala sie babka. Dziewczyny, ten maly ma tam prawdziwego zwierza, mowie wam!
Kutas Jacka urosl miedzyczasie wypelnil kelnerskie spodnie.
- Czy nie czas uwolnic tego zwierza? zapytala rozsuwajac zamek jego spodni.
Chlopak byl zbyt zaskoczony by zareagowac. Kobieta wlozyla reke jego rozporek, chwycila mocno twarda pale wyciagnela ja na wierzch. Zerwaly sie oklaski gwizdy.
- Popatrzcie tylko powiedziala, mocno trzymajac dloni duzego, grubego kutasa kelnera natychmiast wziela go do ust zaczela obciagac.
Jacek usmiechal sie niedowierzaniem, patrzac bezwolnie na to, co sie dzieje.
- Lubisz to chlopaku, zgadza sie? zapytal maz jednej babek
Do babki, ktora obciagala pale Jacka, zaraz dolaczyla jej kolezanka. poczatku radzily sobie obie kutasem kelnera, lecz juz za moment zaczely lapczywie go sobie wyrywac, jak suki walczace kosc. Nachylaly sie nad stolikiem wyrywaly sobie kutaska chlopaka nawzajem ust. Ta, ktora przechwycila poka?na pale, natychmiast lapczywie wkladala ja sobie do ust pomagajac sobie reka,ktora masturbowala kelnera, obciagala calych sil. Po chwili wyrywala jej pale Jacka, druga rownie lapczywie ssala. Byly tak wyglodniale, ze rzucily sie na tego osiemnastoletniego gnata, zapominajac jego wlascicielu. Chlopak przymknal powieki, jeknal nagle wystrzelil dwoma strumieniami gestej, cieplej spermy, ktora wyladowala na samym srodku stolu. Kolezanka panny mlodej wstala pocalowala go usta.
- Przepraszam usmiechnal sie zszokowany chlopak, ale ja naprawde powinienem juz zamykac ….Tylko moze, moze posprzatam stol ….
- Nie tak predko, kelnerze powiedziala kobieta nachylila sie nad jego uchem “widzisz te dziewczyne? to jest Iza! Iza jutro wychodzi za maz! wiesz co to oznacza?”
- Nooo, ze bedzie miala meza … powiedzial niepewnie chlopak
- No wlasnie! to znaczy, ze Izy przez dlugi dlugi czas nikt oprocz jej meza, nie wydupczy….
Jacek zawstydzil sie na te slowa
- Podoba ci sie, prawda? Zaloze sie, ze chialbys zaliczyc starsza dziewczyne, mam racje?
- Tak…to znaczy… ja naprawde musze ….
- Nie bad? glupi klad? sie! zawolala kobieta popchnela zdezorientowanego Jacka na stol. Chlopak znalazl sie na nim tak niespodziewanie,ze nie zdolal zareagowac. Wszystkie rece towarzystwa przytrzymaly go mocno pozycji lezacej. Sytuacja lekkiej przemocy podzialala na niego poczul, ze mu staje. Kobiety zaraz to dostrzegly nagle kilka dloni znalazlo sie znow na jego spodniach :
- Sluchajcie, ten dzieciak jest nie?le napalony! Mysle, ze bylybysmy glupie gdybysmy tego nie wykorzystaly! Iza! Masz na stole osiemnastolatka gotowego na wszystko!
- Dalej, possij poki jeszcze mozesz!
Wtedy Iza, okolo 30 letnia blondynka, podniosla sie miejsca, nachylila nad stolem smiejac sie, wyciagnela rozporka kelnera, nabrzmialego kutasa.
- Wiecie co? powiedziala, ten gowniarz ma wiekszego od Pawla, ciekawe czy smakuje podobnie? zasmiala sie natychmiast zaczela obciag. Robila to zawodowo, pieszczac dlonia jajka Jacka.
- Dalej, dosiad? go! zawolal jedyny facet towarzystwie, to twoj wieczor!
Iza nie myslala dlugo. Wszyscy byli za bardzo pijani podnieceni. Stanela na stole bardzo szybko zsunela majteczki spod swojej sukienki mini nie dbajac nic, po prostu dosiadla mlodzika. Nabila sie na jego sterczacego gnata zaczela jazde. Rytmicznie poruszala biodrami, coraz szybciej szybciej. Wszyscy zaczeli klaskac gwizdac. Iza skakala na tym chlopaku jak na koniu, ani na chwile nie zwalniajac tempa. Rznela go ile wlezie. Jacek zaczal jeczec. Ruchy Izy byly rytmiczne, kutas Jacka wchodzil jej cipke gladko, jak maslo. Po kilku minutach ostrej jazdy zaczeli szczytowac. Krzyczeli. Nagle cialem kelnera wstrzasnal dreszcz niemal rownoczesnie orgazmem Izy, wytrysnal po raz drugi tego wieczora. Iza pocalowala chlopca usta zeszla ze stolu, ubierajac sie.
- Teraz poprosimy rachunek powiedziala jej kolezanka.
Jacek wrocil za bar, ciagle bardzo zszokowany, towarzystwo zaczelo sie zbierac do wyjscia. Jacek wzial nalezne pieniadze pozegnal wzrokiem wychodzacych. Kiedy wszyscy wyszli, zabral sie za zbieranie pozostalego na stole nakrycia. Minelo kilka minut, gdy do restauracji wszedl ponownie facet, maz jednej kobiet. Jacek pomyslal,ze czegos zapomnial teraz po to wrocil.
- koncu sie nie przedstawilem wyciagnal do chlopaka dlon, jestem Rafal
- Milo mi Jacek ponownie przedstawil sie chlopak
- Dobrze sie dzis spisales!
- Dziekuje
- Ale zastanawiam sie czy nie skusisz sie na troche wiekszy napiwek?
- Ale… nie za bardzo rozumiem….
- Widzisz, jak ci to powiedziec…. Podobasz sie mojej zonie. Chcialaby abys zrobil nia to samo co Iza.
- Ale…. to panska … to twoja zona ….
- No, tylko nie udawaj, ze nigdy nie marzyles zeby dmuchnac mezatke! ona jest chetna, lubi mlodych.
- Ale… ta pani jest duzo starsza niz ja….
- Ma 40 lat, ty 18 … nie mow mi, ze nie chcialbys wydupczyc dojrzalej kobiety!
Jacek zawstydzil sie znowu nie wiedzial co powiedziec. Wtedy Rafal wyciagnal kieszeni stuzlotowy banknot :
- Dostaniesz stowe teraz druga po wszystkim. Zastanow sie, pewnie zyciu nie miales takiego napiwku, chlopaku!
- Czyli, ze co mam zrobic? zapytal kelner
- Zerznij moja zone Jacku! Chce widziec jak ja posuwasz tu na stole! Wypieprz ja tak, jak jeszcze nikt jej nie wypieprzyl!
No to co chlopaku? Zrobisz to? Rafal wlozyl mu do kieszeni kelnerskich spodni banknot
- Tak szepnal Jacek
Wtedy starszy mezczyzna skinal dlonia na zone, ktora czekala na zewnatrz. Kiedy weszla do srodka, chlopak spojrzal na nia. To prawda, jeszcze nigdy nie posuwal kobiety, ktora byla wieku jego matki. Ale mysl tym podniecila go. Kobieta bez zbednych wyjasnien zaczela sie rozbierac na oczach swego meza mlodziutkiego kelnera. Zdjela bluzke, potem spodnice, pozostajac samej bieli?nie. Jacek zauwazyl, ze byla tlusta, miala wielkie, nieco obwisle piersi nieogolone lono.
- Widziales kiedys dojrzala cipe, Jacku? zapytal Rafal
- Jeszcze nie szepnal niesmialo chlopak
- Taka cipa potrzebuje naprawde porzadnej mlocki! Mozemy na ciebie liczyc?
- Chyba tak
Kobieta usiadla na stole rozpiela stanik. Wielkie cycki wyskoczyly na wierzch. Jej sutki byly nabrzmiale sterczace.
Teraz nadeszla kolej na majteczki. Zdjela je odslaniajac duza, owlosiona cipe. Polozyla sie na stole jak wielki, tlusty baleron Jacek nabral ochoty aby wlasnie teraz po prostu zerznac ten baleron do nieprzytomnosci.
- Daj siebie wszystko chlopaku! poklepal go po ramieniu Rafal. Pieprz ja smialo, jest zabezpieczona.
Jacek podszedl do kobiety, wskoczyl na stol, zsunal spodnie, razem slipkami uwolnil swojego twardego juz kutasa. Blyskawicznie wszedl wielka cipe. Poczul, ze jest wilgotna, ociekala sokami. Wykonal dwa powolne ruchy, aby jego pala wygodnie poruszala sie cipie. Wszedl nia gleboko. Poczul nagla ochote zeby przepieprzyc ten tlusty baleron na wylot. Zlapal dlonmi za jej potezne cycki rozpoczal mlocke. Jego ruchy byly coraz szybsze tylek pracowal bezustannie. Kobieta jeknela. Ten mlodzik rznal ja dobrze. Jacek zapomnial calym swiecie posuwal te wielka cipe jak dzikie zwierze. Po dluzszym momencie zwolnil. Chcial gry?c jej sztywne sutki.
- Ssij je chlopcze powiedziala kobieta wtedy, gdy zaczal to robic, nagle poczul czyjs dotyk na swoim tylku. To byl Rafal. Podszedl tylu chwili, gdy Jacek posuwal jego zone, chwycil go za jaja masowal je delikatnie. Jacek poczul sie dziwnie ale byl zbyt podniecony aby teraz przestac.
- Jak na nastolatka masz calkiem niezla spluwe! powiedzial Rafal
Mlody kelner chwycil mocno wielkie cycki kobiety rznal ja calych sil. Krzyczala coraz glosniej, jej tluste cialo falowalo pod pieprzacym ja jak maszynka nastolatkiem.
- Spusc sie na nia, ona tego potrzebuje! zwolal Rafal, gdy zauwazyl, ze mlodzieniec dochodzi.
Jacek szybko wyciagnal fiuta cipy nachylajac sie nad wielkim cielskiem, wystrzelil seria calkiem obfitych strzalow. Sperma zalala potezne cycki lezacej na stole kobiety.
- Alez mnie pobrudziles powiedziala ospale, nie moge tak przeciez wyjsc. Musisz mnie teraz wylizac mlodziku!
Jacek spojrzal na Rafala nie wiedzac co ma robic. Polykanie wlasnej spermy nie bylo mu na reke. Rafal jednak pomachal mu przed nosem kolejnym stuzlotowym banknotem. “A niech to pomyslal, ciekawe co jeszcze kaza mi zrobic ile kasy dostane” zaczal lapczywie lizac potezne cycki, ociekajace jego wlasna sperma.
- Dobrze mlodziku, liz je dobrze… wzdychala baba, smakuje ci, prawda?
Jacek zlizywal wlasna sperme, czujac pod wargami sterczace sutki. Nie mogl sie od nich oderwac juz po chwili zaczal je piescic czubkiem jezyka, potem lapczywie ssac.
- Widze, ze podoba ci sie moja zona Jacku zasmial sie Rafal
- tak mruknal Jacek nie przerywajac ssania poteznych, twardych, sterczacych sutkow.
Juz po chwili byly wylizane do czysta. Kobieta nagle wstala ze stolu, ubrala sie bez slowa wyszla.
- Dobra robota stary podal mu reke Rafal, do kieszeni wsadzil obiecane dwie stowki. Potem wyszedl za zona.
Jacek nie mogl uwierzyc wysokosc swojego “napiwku”. Choc inne rzeczy tez wydawaly mu sie nie do wiary”. Byl Sylwester 2004/2005. Maz tradycyjnie poszedl do klubu powiedzial, ze zwiazku jakas wykupiona impreza sylwestrowa wroci dopiero ok. godz 9.00 Nowy Rok. Moj syn wiedzac tym wczesniej zorganizowal mala prywatke gronie kolegow kolezanek. Bawili sie fantastycznie, moj Bartus (moj syn) jako gospodarz stanal na wysokosci zadania nie pil wcale. Reszta raczyla sie jakims delikatnym winem. Wybijala polnoc wyszlismy wszyscy na ogrod, strzelily szampany petardy. Wszyscy sobie skladali zyczenia. Bartek

podszedl do mnie mocno mnie objal gdy zlozyl na moich ustach goracy jakze rozerotyzowany pocalunek, szepnal …kocham Cie moja najcudowniejsza kobietko zycze Ci tego co najwspanialsze zyciu milosci. Zamurowalo mnie dalam rade tylko wypalic …ja tobie tez tego zycze, moj mezczyzno. Nie domyslalam sie jeszcze co to mialo oznaczac.

Goscie wyszli ok. godz. 2.30. Bartkiem szybko posprzatalismy salonie. Poprosilam aby poszedl sie umyc tak zrobil. Nie wiedzielismy, ze ktorys gosci zepsul zamek drzwiach do lazienki. Zorientowal sie tym Bartek pomoglo to realizacji jego planu. Gdy juz sie rozebral do naga stojac wannie krzyknal do mnie abym przyniosla mu swieze bokserki bo zapomnial ze soba zabrac. Nie domyslajac sie jeszcze niczego przynioslam mu bielizne, myslac ze siedzi wannie weszlam do srodka aby polozyc je na suszarce do bielizny. Stal we wannie udajac ze sie myje prezyl swoj czlonek kierunku drzwi. Oniemialam… nigdy nie widzialam tak wielkiego organu. Pospiesznie wyszlam. On lazienki poszedl do swojego pokoju. Teraz ja wbieglam szybko do tego przybytku higieny.

Myslac, ze zamknelam drzwi pospiesznie zaczelam sie rozbierac gdy bylam naga, wrocil do mnie obraz jego czlonka, przez glowe przebiegly mi mysli, ktorych nigdy nie powinnam miec, tym bardziej ze to co myslalam wiazalo sie moim synem. Wykapalam sie, on slyszac, ze wychodze wanny wszedl ponownie nagi do lazienki, nie mowiac ani slowa wzial mnie na rece jak malenkie dziecko zaniosl mnie naga nie do konca wytarta do mojego lozka. Nie wiem dlaczego, ale poddalam sie jego czynom nie mialam sily zaprotestowac. Moje marzenia lazience, tak dlugi brak mezczyzny mojej intymnosci spowodowaly, ze jedyna mysl jaka mi przychodzila to jedno wielkie TAK na to co mialo stac sie dalej, cokolwiek by to bylo. Bartek polozyl mnie na lozku nie gaszac swiatel pokoju stanal przy mnie wyprostowany niesamowicie wzniesionym penisem. Zapytal …mamo, czy moglabys mnie nauczyc byc mezczyzna, czy moglabys mi pokazac, co znaczy byc kobieta.

Zapytalam tylko czy nie mial jeszcze dziewczyny, on powiedzial ze te ktore mial to smarkate siksy ze jeszcze jest prawiczkiem. Zlapalam go za reke pociagnelam na lozko.

Spytalam czy kiedykolwiek widzial atrybuty kobiecosci naturze on zawstydzil sie powiedzial, ze jedynie na pornosach. Objelam go mocno, jego czlonek mocno uwieral mnie brzuch czulam wzbierajaca wilgoc kroku. Zaczelismy namietnie sie calowac. Byl tym mistrzem nad mistrzami. Glaskalam go coraz mocniej po plecach glowie, on calowal mnie coraz nizej. Nogi rozwarlam tak szeroko jak tylko umialam podczas gdy on calowal moj wzgorek lonowy pachwiny. Jego rece delikatnie piescily moje piersi. Pocalunkami doszedl do moich ud ja czulam jak soki mojej pochwy zaczynaja juz laskotac moje posladki. Wiedzialam, ze nie sa to zwykle pocalunki ale wpatrywanie sie moja kobiecosc. Jego rece opuscily moje piersi tylko po to aby delikatnie rozsunac wargi mojej cipki.

Mamo, czy moge obejrzec to cudowne miejsce wydusil siebie, ja jeszcze wiekszym trudem wystekalam …mozesz kochanie tylko takiej chwili nie nazywaj mnie mama bo to psuje wszystko.
Sama rozszerzylam cala swoja kobiecosc, aby ukazac mu kazdy jej skrawek. Delikatnie wodzil palcem wzdluz cipki, dyskretnie zagladal do wnetrza pochwy chyba byl bardzo glodny tego widoku bo zabawil tam dosyc dlugo. Powiedzial …mamo, chcialem powiedziec Gosiu, czy to naprawde mozna lizac, bo to cudownie pachnie ten zapach mnie do tego naklania. Ja zamiast odpowiedzi przycisnelam jego twarz do swojego krocza. Poczulam wtedy, ze jego jezyk mocno wwierca sie we mnie. Przerwalam jemu na chwile pokazujac palcem powiedzialam …popatrz to jest lechtaczka, najczulsze miejsce na tym sie skup, dziurke zostaw innej czesci Twego ciala, ta wilgoc mozesz zlizywac lykac bez obaw, bo faceci to uwielbiaja. Jego szczescie bylo nad podziw wielkie cala twarza babral sie tej wydzielinie, delikatnie ssal lechtaczke. Dostalam takiego orgazmu, jakiego nigdy nie dal mi zaden inny facet.

Z cipy mojej lalo sie bez konca takiej ilosci, ze przescieradlo bylo juz cale mokre. Bartek przywarl ustami do mojej pochwy wielkie ilosci sokow wssysal siebie.

Gdy pierwsze napiecie juz mi minelo podciagnelam go wyzej powiedzialam …Bartusiu, teraz ty mi dasz cos siebie. Po raz pierwszy od czasow jak byl dzieckiem pochwycilam jego czlonek reke pomyslalam, ze jego ojciec mialby jemu czego zazdroscic. Byl po prostu wielki twardy jak kauczuku. Moje palce obejmowaly go zaledwie 2/3 obwodu. To byl istny potwor. Kazalam mu ukleknac. Zaczelam jezdzic reka wzdluz tego giganta jeszcze wtedy nie wiedzialam do jakich czynow jest zdolny. Piescilam jego duze jadra bylam dumna, ze to wszystko to moje dzielo. Zaczelam jezykiem wodzic wzdluz zyl na jego penisie, by po chwili wpakowac jego zoladz swoje usta. Jejku, nie zdawalam sobie dotad sprawy jak pragnelam tego smaku, tym bardziej ze juz caly byl wilgotny od obficie wydobywajacego sie mlodzienczego sluzu.
Moja reka masturbowalam go czekajac niecierpliwie na smak mlodej spermy.

Nie czekalam dlugo. Moje usta wyczuly jak czlonek zaczyna odstawiac swoisty taniec wibracji.
Pierwsza fala spermy od razu wpadla moj przelyk. Kazda nastepna porcja wypelniala moja jame ustna coraz bardziej, tak ze nadmiar tego co nie przelknelam, splywalo mi po brodzie na piersi. Bartek opadl bez tchu na lozko rzekl kocham Cie zawsze bede Cie ubostwial. Dlugo calowal moje nogi stopy, przy ktorych wyssal kazdy moich zadbanych paluszkow. Gladzilam go calujac biodra pachwiny, delikatnie muskalam jego wilgotna na wpol miekka laseczke. Powiedzialam po chwili czlowieku Twoje napiecie chwilowo obnizylam abys spokojnie mogl przystapic do wlasciwej nauki. Usmiechnal sie tylko filuternie mig przywarl ustami do mojej cipki, lecz przedtem powiedzial jestem dosc tepym uczniem bede dlugo sie uczyl. Po tych slowach jego jezyk mocno wszedl moja pochwe. Powiercil tam jakas chwile powiedzial ze jak na razie to jest najlepsza czesc edukacji.

Ulozyl sie obok mnie ja zaczelam opowiadac mu seksie, delikatnie poszczypujac jego na nowo wznoszacego sie czlonka.

Gdy juz doszlismy jakos do siebie poprosilam aby delikatnie zaczal ssac moje sutki. Robil to wrecz po mistrzowsku. Moje podniecenie ponownie wzrastalo, moje wnetrze wolalo mezczyzne. lat calkowitego postu zbieralo teraz zniwo. Jakis wewnetrzny impuls wygasil we mnie resztki wstydu pohamowania. Zaczelam ponownie ssac glowke jego czlonka, aby zrobil sie ponownie wielki twardy, gdy juz osiagnelam swoj cel, rozlozylam szeroko nogi, rekoma podciagnelam kolana ku gorze. Moja cipa ponownie wilgotna rozwarta stala przed nim otwarta, niewielki trojkacik mojego lonowego owlosienia wskazywal mu dalsza droge. Poprosilam aby mnie teraz wzial. Pochwycil swojego penisa przez chwile piescil nim kazdy skrawek mojego krocza. Zapytal czy moze patrzec jak pierwszy raz zyciu zaglebi sie to cudo. Odpowiedzialam mu pytaniem ja moge?

Zrozumial co mi chodzilo bez dalszego wahania, powoli zaczal pograzac swoj zoladz mojej pochwie.
Czulam, ze jest to wiele wiecej niz dawal mi jego ojciec.

Pograzal sie powoli ale systematycznie, jego cialo przechodzily dreszcze. Czulam, ze mnie doszedl juz do konca, choc spory kawalek jego czlonka byl jeszcze poza moim cialem. Zaczelam piescic jego jadra, on glaskal moja lechtaczke. Oddalismy sie wzajemnemu potegowaniu rozkoszy. Nie wazne, dla mnie bylo, ze moim ciele tkwi moj syn. Jednego bylam pewna byl calkiem dobrze przygotowany do seksu, niezwykle hojnie obdarowany przez nature mezczyzna. To sie tym momencie jedynie liczylo. Poprosilam aby zaczal mnie posuwac. poczatku jeszcze niesmialo poruszal biodrami, ale kazda chwila coraz bardziej zaczal sie orientowac jak powinien to robic. Ja wilam sie rozkoszy dopasowujac ruchy mojej cipki do jego pchniec. Caly czas kontrolowalam emocje wsluchujac sie jego oddech, kontrolujac kazde drganie jego ciala, tak aby razem osiagnac tak bardzo oczekiwany orgazm.

Doszlismy oboje jednoczesnie, idealnie tym samym momencie.
Wyszedl ze mnie, ja ze zdziwieniem stwierdzilam ze cale nasienie, jakim przed chwila mnie obdarowal, wchlonal moj organizm, bo nie wyplynelo ze mnie. Gdy juz sie troche uspokoil, zapytal …Gosienko, czy jestem juz mezczyzna? ja mocno go calujac powiedzialam …jestes czyms wiecej, jestes wspanialym mezczyzna wiesz czego naprawde potrzeba kobiecie.
Tej nocy jeszcze razy byl moim ciele. Ostatni jego orgazm pomimo typowych konwulsji, nie zakonczyl sie wytryskiem jego organizm nie mial juz ani kropelki spermy.

Od tamtej pory kazda srode sobote kapiemy sie razem potem kochamy sie jak wariaci. Moje cialo dostaje to na co tak dlugo czekalo, Bartkowi to pomoglo nauce. Zawarlismy umowe, ze jak opusci sie nauce, nasze zycie seksualne stanie sie jedynie historia. Bartek pozycji nieco mniej niz sredniego ucznia znalazl sie czolowce klasowej. ja borykam sie czasami wyrzutami sumienia, ale tylko te dni kiedy nie sypiamy razem. Awiadomosc, ze to juz jest sroda, czy sobota, niweczy zle mysli. Bartek nadal respektuje mnie jako matke jeszcze bardziej, powaza moje decyzje wie co moglby stracic. Autor MarichuanaMan Mieszkamy rodzina malym, dwurodzinnym domku.
Pierwsze pietro zajmuje ja moi rodzice na parterze zas ulokowali sie znajomi mojej matki ciocia wujek, bo tak kazali do siebie mowic, oraz dwie ich corki.
Jedna nich, Ania, ma 21 lat, druga jest mlodsza piec lat ma na imie Kasia.
Ania jest studentka, wiec bardzo czesto nie ma jej domu. Jest dziewczyna slusznej wadze nie jest otyla ale tez nie mozna powiedziec, by miala figure modelki. Ma ona

krotkie czarne wlosy, duze piwne oczy, jakies stosiedemdziesiat centymetrow wzrostu duzy biust.
Kasia chodzi do tego samego technikum, co ja roznia nas dwa lata: ja jestem uczniem klasy trzeciej, ona dopiero zaczyna nauke naszej szkole. Jej wyglad jest zupelnym przeciwienstwem siostry ma dlugie, zlote wlosy, bardzo ponetna figure piersi sredniego rozmiaru.
Ja, jako miejscowy specjalista od komputerow, bywam bardzo czesto wzywany na rozne interwencje po calym miescie. Tak tez stalo sie tego lipcowego dnia…
Silniczek moim telefonie zawarczal wesolo, oznajmiajac nadejscie wiadomosci tekstowej: pomozesz mi komputerem przeczytalem SMS-ie od Kasi. Klac pod nosem dole serwisanta podnioslem sie krzesla niechetnie ruszylem schodami dol.
- Dzien dobry! zagrzmialem odruchowo po wejsciu na korytarz mieszkaniu wujkow.
Odpowiedziala mi cisza no tak, przeciez wszyscy wyszli do pracy, Ania wyjechala do akademika.
Po drugiej stronie korytarza, drzwiach, pojawila sie Kasia. Nie widzialem jej dokladnie, bo zza jej plecow razilo mnie ostre swiatlo Slonca. Po ksztaltach poznalem, ze ubrana jest spodniczke dosc dluga, bo siegajaca za kolana. Wlosy miala rozpuszczone.
- Dalej, bo sie spiesze! zawolala do mnie machnela reka moim kierunku.
- Ide, ide… baknalem.
Kasia zniknela drzwi, ja ruszylem niechetnie tamtym kierunku. Za drzwiami skierowalem sie lewo i, przeszedlszy przez salon, znalazlem sie jej pokoju.
Siedziala na lozku, oparta sciane bawila sie telefonem. Nogi miala zlozone podciagniete do gory. Dopiero teraz zobaczylem, co ma na sobie. Ubrana byla biala, lekko przeswitujaca bluzke, pod ktora widac bylo czarny stanik. Miala tez brazowa spodniczke, ktorej zarys widzialem na korytarzu. Na nogi naciagniete miala czarne rajstopy nie przypominalem sobie, zeby kiedykolwiek nosila ponczochy, wiec musialy byc to rajstopy.
- mi nie dziala powiedziala, nawet nie podnoszac wzroku znad telefonu.
Przyjrzalem sie jej dokladnie, korzystajac chwili, ale po chwili spojrzala na mnie ponaglila:
- Pospiesz sie, prosze.
Usiadlem wiec do komputera, caly czas spogladajac na nia ukradkiem.
- To chwile potrwa powiedzialem. Musze pobrac nowsza wersje.
- Jesli musisz…
Rozsiadlem sie wiec wygodnie na krzesle udalem, ze patrze okno, tymczasem tepym wzrokiem wpatrywalem sie jej nogi oraz biust, tak ladnie podkreslony przez biustonosz.
Ku mojej wielkiej radosci, Kasia po chwili wstala ruszyla kierunku szafy odprowadzilem ja wzrokiem, nie spuszczajac go jej wspanialego tyleczka. Otworzyla drzwi zaczela czegos szukac. Po chwili wyjela szafy jeansy polozyla je na ziemi. Rozpiela swoja spodniczke, ta delikatnie opadla na podloge, odslaniajac jej niesamowicie zgrabne nogi i, skryte pod czarnymi rajstopami, wpajajace sie dupcie stringi.
Poczulem nagly ucisk gaciach odruchowo polozylem na kroczu reke.
Kasia tymczasem zaczela wciagac na siebie jeansy, ktore dosc szybko wypelnily sie jej wspanialym cialem. Spojrzala na siebie odwrocila moim kierunku, ja musialem szybko udac, ze nadal wpatruje sie okno.
- Jak wygladam? spytala.
- Dobrze odpowiedzialem, czujac jak serce bije mi piersi na sam jej widok.
Usmiechnela sie delikatnie odwrocila powrotem.
Spojrzalem monitor powstrzymalem sie od odwracania wzroku jej kierunku, czujac jak moj penis twardnieje.
- Skonczyles juz? uslyszalem jednoczesnie poczulem na swoich ramionach jej dlonie.
- Nie odpowiedzialem. nie wiem, czy dzis skoncze, bo nie mam zbyt wiele czasu.
- Prosze… poczulem, jak moja glowa delikatnie opiera sie na jej jedrnych piersiach.
- Kasia, ja naprawde nie mam dzis czasu powiedzialem.
Puscila moje ramiona stanela obok mnie. Spojrzala na mnie cwaniacko spytala:
- Widzisz te szafe?
- Tak.
Podeszla do niej, otworzyla drzwi stanela obok.
- Lustro powiedziala. Widzialam, jak na mnie patrzyles.
Zrobilem sie czerwony.
- Nie… Nie patrzylem na ciebie… wydukalem zawstydzony.
Kasia pokrecila glowa podeszla do mnie. Oparla sie na moich kolanach nasze twarze dzielilo zaledwie kilkanascie centymetrow.
- Posluchaj… zaczela, ja poczulem na twarzy jej goracy oddech. Zrob to dzisiaj, prosze. Obiecuje… zrobila pauze, jej lico oblalo sie rumiencem. Obiecuje, ze nie pozalujesz.
Przesunela dlon strone mojego krocza delikatnie go dotknela. Musiala poczuc mojego twardego penisa, bo usmiechnela sie rownie zawstydzona, co ja przed chwila.
Podniosla sie do gory spojrzala na mnie wyczekujaco.
- Nie rozumiem, co masz na mysli powiedzialem, lekko zachecony.
Nic nie mowiac, Kasia pochylila sie nad moim kroczem rozpiela mi powoli spodnie. Pociagnela je dol opuscila ponizej kolan. Wyciagnela dlon dotknela przez gacie mojego fiutka, ktory mocno zarysowal swoj ksztalt materiale.
Patrzylem na to wszystko niedowierzaniem ale nie robilem nic, by jej przeszkodzic. Nie chcialem.
Przez chwile masowala mojego penisa, potem zdjela ze mnie gacie.
- O… Jaki fajniutki… powiedziala niepewnie.
Osmielony wyciagnalem rece, chcac dotknac jej tyleczka, ale ona delikatnie mi przeszkodzila.
- Najpierw zaliczka, potem praca, na koncu przyjemnosc… szepnela.
Dala mi znak reka wstalem zrzucilem siebie spodnie do konca. Usiadlem powrotem na krzesle rozsunalem szeroko nogi. Ona uklekla miedzy nimi, chwycila mojego fiutka delikatnie objela go ustami. Poczulem na nim jej jezyczek delikatnie masowal go kazdej strony, po chwili poczulem ssanie. Jej reka skierowala sie wprost do moich jajek zaczela je delikatnie ugniatac.
Po chwili, kiedy ssanie najwyrazniej ja znudzilo, zaczela regularnie poruszac glowa, podczas gdy moj fiut na przemian wsuwal sie wysuwal jej ust.
Poczulem wielkie podniecenie jeknalem delikatnie przyjemnosci. Chwycilem jej glowe dlonie sam zaczalem nia lekko poruszac. Robila mi laske jeszcze przez chwile, po czym wstala, powiedziala, ze teraz jest czas na prace podeszla do szafy. Wyjela niej kilka rzeczy ruszyla kierunku salonu.
Szybko skonczylem swoje zadanie, wylaczylem komputer rozsiadlem sie wygodnie oczekiwaniu na powrot Kasi.

Na szczescie nie kazala mi dlugo na siebie czekac po niespelna pieciu minutach stanela zalotnie drzwiach. Miala na sobie te sama biala bluzeczke, ale stanik wydawal mi sie inny. Na nogach miala caly czas te same rajstopy, ale zamiast jeansow ubrana byla krotkie obcisle, jeansowe szorty.
- Skonczyles? zapytala.
Pokiwalem glowa, wytrzeszczajac oczy na jej cudowne cialo, ktore tym stroju prezentowalo sie nader seksownie ponetnie.
Kasia ruszyla powoli moja strone dala mi znak dlonia, abym wstal. Zrobilem to poslusznie, ona podeszla do mnie znow delikatnie musnela moje jadra.
Nie pochylila sie jednak do nich uniosla reke powrotem do gory zachecila mnie, abym zdjal jej bluzke. Drzaca dlonia dotknalem miekkiego materialu zobaczylem jej oczach blysk podniecenia, strachu niepewnosci.
Unioslem bluzke delikatnie do gory jedwab przesuwal sie bezszelestnie po jej gladkiej skorze, odslaniajac centymetr po centymetrze uroki jej ciala. Pomoglem sobie druga reka juz po chwili moglem zobaczyc jej piersi, osloniete jedynie przez czarny, przeswitujacy staniczek. Pociagnalem mocniej bluzke, kiedy Kasia przekladala przez nia glowe rzucilem ja na podloge.
Podnioslem powoli wzrok zatrzymalem go na jej twarzy. Zblizylem sie do niej nieco znow poczulem na sobie jej goracy, szybki oddech. Pocalowalem jej szyje skierowalem sie strone ust. Po chwili nasze jezyki splotly sie szalonym pocalunku. Kasia przerwala pocalunek, ja opuscilem troche glowe skierowalem sie strone biustu.
Jej sutki wyraznie odznaczaly sie na czarnym, siatkowanym materiale. Dotknalem ich delikatnie, Kasia wydala siebie cichy jek. Powoli masowalem kciukami otoczki jej sutkow, podczas gdy pozostalymi palcami ugniatalem jej niesamowicie jedrne cycuszki.
Uklaklem przed Kasia tak, ze moja twarz znajdowala sie niemal dokladnie na wysokosci jej slodyczy. Wyciagnalem rece powoli, delikatnie rozpialem jej szorty. Pociagnalem je do dolu, moim oczom ukazalo sie jej lono, przeciete wzdluz paskiem wlosow.
- Nie masz majtek… zauwazylem glupio.
- Mmmhhhmm… jeknela Kasia.
Zdjalem niej szorty do konca wystawilem nich nozki. Powoli zblizylem usta do jej cipki pocalowalem ja namietnie.
Kasia stanowczo odrzucila moja glowe.
- Nie chce powiedziala polozyla sie na lozku, szeroko rozsuwajac nogi.
Usiadlem obok niej polozylem dlon na jej cipce czulem przez rajstopy, jaka jest wilgotna ciepla. Acisnalem kilka razy dlon, pobudzajac Kasie jeknela cichutko zamknela oczy. Druga dlonia masowalem jej prawa piers. Po chwili przestalem, zsunalem siebie gacie wskoczylem pomiedzy jej nogi. Przygniotlem ja calym ciezarem swojego ciala zdarlem niej staniczek jej cudowne cycuszki wyskoczyly na wolnosc, moj kutas stwardnial jeszcze bardziej. Podepchnalem jej nogi troche do gory wycelowalem fiutka prosto jej cipke pchnalem go, ale zeslizgnal sie po rajstopach. Pomoglem sobie reka zrobilem dziurke na wysokosci kroku Kasi przez nia wsunalem kutasa. Caly zanurzyl sie jej goracej cipce. Zaczalem powoli poruszac sie przod tyl Kasi sie podobalo, mruczala jeczala. Ruchalismy sie chwile tej pozycji, ale mojej partnerce szybko sie znudzilo.
- Chce Cie ujechac… wysapala.
Nie mialem nic przeciwko, wiec szybko przewrocilem sie na plecy posadzilem ja na swoim fiucie. Wyciagnalem rece przed siebie zlapalem ja talii, ona zaczela poruszac tylkiem przod tyl, po chwili krecila nim cale koleczka.
- Ruchaj mnie! Pieprz mnie, kurwa! krzyknela, zlapala sie za piersi zaczela je mietosic. Po chwili podskakiwala juz na mnie krzyczala przyjemnosci.
Nie pozostawalem dluzny: zlapalem ja postawilem na kolanach przede mna. Jednym mocnym ruchem sciagnalem jej rajstopy na wysokosc polowy ud wbilem sie nia pozycji na pieska. Poderwalem jej tulow troche do gory zlapalem mocno za cycki. Posuwalem ja coraz szybciej szybciej. Kasia sapala, jeczala krzyczala. Po chwili przezyla orgazm jej cialem wstrzasnely dreszcze wygiela sie luk. Odepchnela mnie dokonczyla sama paluszkiem, podczas gdy ja bawilem sie swoim kutasem patrzylem, jak ona sie onanizuje.
- Wloz go miedzy cycusie powiedziala, kiedy wreszcie skonczyla.
Nie trzeba mnie bylo dlugo zachecac szybko usiadlem na jej brzuszku umiescilem swojego kutasa pomiedzy jej piersiami. Ona natychmiast je scisnela zaczela poruszac gore dol. Nie minelo pol minuty, moj kutas zaczal pulsowac po chwili trysnal jej prosto twarz.
Nie przejela sie tym dokonczyla dzielo, potem zlizala wszystko ze swojego ciala.
Kiedy skonczyla, zszedlem niej poszedlem do lazienki. Zostalam szmata Uczucie ponizenia, odtracenia, jakie temu towarzyszy jest nie do opisania wiec przekaze wam tylko proze tej historii.
Bylam kiedys obiektem pozadania wielu Liczba zerkajacych na mnie par oczu kazdego dnia wzrok wielu kobiet dawaly mi pewnosc, ze jestem wyjatkowa. Los

jednak zwiazal mnie pewna kobieta, przy ktorej bylam juz tylko jej wlasnoscia nie jak przedtem obiektem zadzy. Wszystko to zaczelo sie 1997 roku dokladnie 15 maja, gdy los polaczyl mnie nia Amelia, bo tak miala na imie. Byla srednio atrakcyjna kobieta kolo 30-stki nie bylo by niej nic przykuwajacego uwage gdyby nie jej biust tak Byl jej jedynym walorem do swiata ludzi atrakcyjnych ksztaltny- 75C Byl idealny. Rozkoszowalam sie chwilami, gdy moglam go dotykac wtedy, kiedy nie miala na sobie stanika rzadko go nosila.. Ale nie tym mialam mowic..
Ja ona pasowalysmy do siebie Od razu miedzy nami zaiskrzylo Mowila mi kiedys, ze gdy mnie ujrzala serce malo nie wydostalo sie posrod jej ksztaltnych piersi, byla gotowa zaplacic kazda cene abysmy byli razem, abysmy mogly sie siebie ocierac cale dnie. Wszystko dlugo bylo idealnie Bylam jej glowie Troszczyla sie mnie chwalila sie mna wszystkim. jednak pomimo zazdrosci jej kolezanek tego, ze zaden mezczyzna nie mogl oderwac od nas wzroku, gdy bylismy razem, cos nas peklo. Coraz czesciej wychodzila innymi coraz rzadziej stanowilysmy pare. wtedy to sie stalo Zostalam sama Zdradzona porzucona Moja milosc do niej zostala zgwalcona ponizona Dokladnie to, co niebawem mialo spotkac mnie. Co dzien patrzylam na nia blagalnym wzrokiem Zrobilabym wszystko nawet najbardziej obrzydliwa rzecz, aby dotknela mnie, choc tylko przez chwile Lebysmy jeszcze jeden dzien stanowily pare te przeszlosci.
Wiecie, do czego sa zdolni ci naprawde zakochani?? Pozadajacy do granic mozliwosci?? Odpowiedzia jest wszystko!!
Bylam gotowa spelnic wszystkie jej zachcianki, zostac jej szmata tak sie stalo to byla cena zostania nia to gwarancja jej dotyku. Pewnej nocy stalo sie to, co bylo nieuniknione Podniosla mnie i Pociela na czesci Tak to -ja piekna, pozadana przez wszystkie kobiety podniecajaca wszystkich mezczyzn Czarna koronkowa bluzka Zostalam SZMATO. Wchodzac do srodka rozgladnal sie wokol, popatrzyl na siedzace przy biurkach agentki. Drzwi do nastepnego pokoju otwarly sie wyszla nich wysoka szczupla blondynka. Od razu zwrocila jego uwage, przygladnal sie jej sredniej dlugosci wlosom. Zaintrygowaly go jej usta, oczy byla wprost idealna, taka jaka zawsze chcial byc. Los jakos odwrotnie kierowal wole. Jego mysli, szybkie biegly coraz szybciej dwa biurka dwoch klientow, bez szans. Chcial chociaz przez chwile wsluchac sie jej glos, zagladnac gleboko oczy. Po chwili drobna brunetka poprosila go by usiadl. Pytala samochod, odpowiadal usmiechem

myslami bedac gdzie indziej. Znow weszla obrzucil ja dlugim spojrzeniem, komputer brunetki zepsul sie.

- Znow, no nie, bede musiala pisac od nowa skwitowala sytuacje.
Blondynka zatrzymala sie zagladnela jej przez ramie, przeciagle spojrzala na niego.
- Olu nie klopocz sie, wiem ze nie lubisz notebook’a ja dokoncze, przepraszam pana ma przyjsc technik, prosze niech pan przejdzie ze mna do pokoju obok.
- Alez drobiazg usmiechnal sie.

Usiadla obok niego. jej pokoju panowala cisza przerywana teraz tylko drobnymi kliknieciami. Kiedy pytala go numery on patrzyl na jej stopy, wypiety tylek, wyobrazal sobie jej nagosc lekka opalenizne.
Zagladnela mu oczy, dostrzegla jego rozmarzone spojrzenie jeszcze bardziej wysunela stope. Patrzyl teraz uparcie gleboko jej oczy, czytal nich jej narastajace podniecenie speszyla sie.
- Jeszcze tylko musze zrobic zdjecia autka przerwala jego namietnie bladzace spojrzenie po jej niewielkich kraglych piersiach nieco odslonietych glebokim dekoltem.
- Tak oczywiscie, ale to zwyczajny samochod tlumaczyl sie jakby przepraszajac, ze nie przyjechal tu lepszym.
- Lubie niebieski kolor odparla otwierajac tylne drzwi prowadzace na zewnatrz. Podazal za nia jak cien, gdyby go teraz zapytala, gdyby nie rozloscilo to jej, powiedzialby ze poszedl by za nia na koniec swiata.

On tworzyl auto, podniosl maske, patrzyl jak robi zdjecia, jak wypina szeroki nieco plaski tyleczek zastanawial sie jaka ona musi miec lechtaczke. Wyprostowala sie odwrocila jego strone zatrzymala na chwile spojrzenie miejscu, gdzie bylo jego peczniejace coraz bardziej przyrodzenie.

- Zapomnialam jeszcze ile przejechal pan kilometrow?
Podszedl, otworzyl drzwi, usiadla wygodnie na fotelu pasazera by wpisac liczbe. Zajal miejsce za kierownica podyktowal ich spojrzenia spotkaly sie ona rzucila papiery na deske. Zadawala sobie pytanie dlaczego to robi, dlaczego jakas wewnetrzna sila pcha ja do czegos czego nigdy by nie zrobila. Rozchylila najszerzej jak mogla nogi dlonia przeciagnela po lydce udzie, nogawka spodni podniosla sie odslaniajac smuklosc jej lydki. Jej oddech stawal sie coraz szybszy, czula jak robi sie coraz bardziej mokra, uniosla nieco brode, zakrecila palcem kosmyku wlosow czekala. Ujal dlonia jej szyje przycisnal mocno usta. Jego jezyk przesuwal sie coraz glebiej, nawilzajac suche podnieceniu podniebienie. Druga reka szybko rozpial jej suwak, rozerwal rajstopy, delikatnie masowal wzgorek, po czym zdecydowanie wepchnal dwa palce wilgotna gladka jamke. Poczul jak kropla goraca trysnela na dlon jeknela. Szarpnela sie ostro, gwaltownie, strzelila go twarz uciekla. Patrzyl jak sie oddala. Jej szpilki ostro stukaly po schodach. Dopadla do drzwi zamykajac je trzaskiem za soba. Kiedy byla juz srodku oparla sie nie, mocno dyszala, jej piersi falowaly zachowalam sie jak dziwka pomyslala przerazeniem. Podniecenie bylo jednak silniejsze jej palce powedrowaly pod stanik mocno sciskajac nabrzmialy sutek.

Odczekal jeszcze chwile, wszystko stalo sie tak nagle, odczuwal skrepowanie pomieszane ze smakiem jej ust, czul dalej jej zniewalajacy zapach, mysli mieszaly mu sie. Zdecydowal zaklopotany, ze za nic tam teraz nie wejdzie, drugiej strony bardzo chcial. Ale ona byla zbyt wazna dla niego zbyt odlegla zbyt niebianska by cokolwiek zrobic. Dojechal do domu, wtedy dopiero dostrzegl lezace dokumenty wzial je spojrzal cisnal powrotem.

Ewa cudowne wyszeptal polglosem.
Po jakims czasie odeslal papiery prawie zapomnial calym zdarzeniu, pamietal tylko niej. Nim minal prawie rok otrzymal spadku dwa antyki. Nie byly duzo warte, ale teraz musial ubezpieczyc mieszkanie. Wyslal e-mail otrzymal odpowiedz terminem przyjscia ubezpieczyciela.
W kilka dni pozniej wieczorem zadzwonil dzwonek, za chwile dalo sie slyszec delikatne pukanie, podszedl do drzwi otworzyl. Snop swiatla padl na postaci, zablysl blond wlosach. Patrzyl jakby niedowierzaniem, to byla Ewa. Blagal myslach stworce wszystko co na ziemi by znow mu nie uciekla.

- Moge? zabrzmialo jak muzyka.
- Oczywiscie prosze niech pani urwal, zaprosil ja gestem reki.
Weszla ostroznie, delikatnie stapajac. Rozgladala sie po niewielkim schludnym mieszkanku. Pomogl zdjac jej plaszcz pokazal droge do pokoju. Mogla spoczac na fotelu, wybrala jednak brzeg duzego loza.
- Co chce pan ubezpieczyc zapytala dalej udajac, ze go nie poznaje.
- Nie wiele, mieszkanie, dwa antyki.
- To troche potrwa odparla kierujac wzrok jego strone.
- Zrobie moze kawy, napije sie pani?
- Tak, chetnie.
Zniknal jej oczu postawila neseser na podlodze, wyciagnela telefon wystukala sms-a.

Czyzby pamietal zastanawiala sie, tamta mala chwila tak niedluga wyuzdana, zarazem inna namietna, jakiej nie miala nigdy wczesniej ani pozniej. Postanowila zaryzykowac byla pewna, ze nie mogl jej zapomniec.
Wszedl ostroznie niosac dymiace filizanki. Na jego twarzy wymalowalo sie ogromne zaskoczenie, tak, ze malo nie wypuscil ich rak.
Ewa lezala calkiem naga, na srodku wielkiego loza. Jej usta delikatnie rozchylaly sie podnieceniu, udami zaciskala rytmicznie poruszajaca sie dlon.

Nie wytrzymal nic nie pytal, goraczkowo zdzieral siebie ubranie. Po chwili lezal juz na niej ssac sterczace sutki jej nieduzych piersi. Oddychala coraz szybciej, przyciskajac mocno jego glowe coraz szerzej rozchylala nogi. Poglaskal jej mokra szparke, palec zsunal mu sie dol. Wyczul jej mokry zad, wepchnal palce cipe, jednym krecil jej tylku. Jeczala, wypinala gore piersi niczym wygrzewajaca sie kotka. Ciagnela swoje sutki. poszukala druga reka jego kutasa, ruszyla nim dwa razy pchnela mocno lechtaczke. Wszedl nia caly jej sok bluzgnal mu na jadra, wychodzil wchodzil nia coraz glebiej. Zacisnela mocno usta, calowal ja po szyi. Cicho jeknela kiedy wyjal kutasa by zlac jej brzuch cyce. Patrzyl jak nasienie scieka po jej ciele, jak ona koncem jezyczka zlizuje jedna krople ust. Odrzucila go na bok jej mokry brzuch falowal gasnacej ekstazie.

- Bylo mi tak dobrze szepnela kochaj mnie.
- Zawsze ty moje snienie odparl delikatnie pocalowal ja za uchem.
Patrzac na rytmicznie falujacego kutasa, czula przeszywajace cialo mrowienie.
- Wez mnie jak dziwke powiedziala ostro.
- Jak dziwke?
- Tak, wlasnie, tak jak dziwke szepnela.

Obrocila sie na brzuch, uniosla wypiela swoj tylek czekajac na pchniecie.
Polizal jej mokry otwarty zadek mocno wepchnal jej chuja. Natarl na nia ostro wciskajac go gleboko. Krzyknela glosno jej cialem targnela drgawka. Nie wiedziala jak dlugo ja rznal, czula jak kolejna porcja goracej gestej spermy cieknie po jej sromowych wargach. Wyzwolila sie jego uscisku, szybko wstala pozbierala wprawnymi ruchami rzeczy, by zniknac za drzwiami lazienki. Bylo mu cudownie nie chcial jej tracic byl gotow zrobic, powiedziec jej wszystko byleby tylko nim zostala. Po dlugiej chwili odswiezona wyszla.

- Przepraszam, nie wiem co? plonela rumiencem. Chciala jednoczesnie wyjsc zostac na zawsze. cos wreszcie, nie stoj tak” poganiala go myslach.

Byla juz prawie przy drzwiach, polozyla dlon na klamce, czekala. Przycisnal ja mocno do sciany, zaczal ostro namietnie calowac glaskac. Zdzieral niej na przemian plaszcz bluzke to obejmowal, szeptal. Wlozyla sobie reke majtki szybkie ruchy palcami spowodowaly odwrotny efekt, zloty deszczyk obficie splywal po jej nogach, po spodniach. Osuwala sie dol coraz nizej, kiedy prawie usiadla on wepchnal jej gleboko kutasa usta.
-Ewo zostan na zawsze, Kocham Cie uslyszala. Skonczylam juz trzydziesci lat, mam slicznego trzyletniego synka meza ktorym mimo prawie 10 letniego stazu malzenskiego, wciaz jestem zakochana…

Mam wrazenie, ze wcale sie nie zmienil od chwili ktorej sie poznalismy, on wciaz zapewnia mnie tym samym. Jest starszy ode mnie dokladnie lata miesiace, ale aktywny tryb zycia zamilowanie do zeglarstwa, sprawily ze zachowal mlodziencza

sylwetke przygladajac sie czasami jak bierze prysznic zazdroszcze Marcinowi tego plaskiego, twardego brzucha. lozku tez byl niesamowity… chociaz od urodzenia Adasia jakby cos zaczelo sie wypalac, chyba popadalismy rutyne. Dawniej potrafilismy kochac sie kazdej porze kazdym (prawie) miejscu do dzisiaj czerwienie sie na wspomnienie kilku naszych odwazniejszych “razow”.

Dzisiejszej nocy nie bylo zle, synek zostal na noc babci, moglam wiec pokrzyczec tak jak lubie. Mimo jednak, ze niby wszystko bylo ok, to czulam jakis niedosyt. Przypominalo to solidnie wykonany program obowiazkowy. Najpierw pocalunki, potem on piescil mnie jezykiem, potem ja jego, od przodu, od tylu fontanna na plecy. Naprawde bylo mi dobrze tylko ze znowu tak samo… jeszcze do tego nie dane mi bylo nacieszyc sie dlugo mezem, znowu musial wstac nieludzkiej porze. Zdazyl tylko cmoknac mnie policzek juz go nie bylo.

Jak tylko wyszedl do pracy, znowu zaczynalam go pragnac. Przeciagnelam sie leniwie babcia przyprowadzi Adasia dopiero jutro rano, wiec mam caly dzien tylko dla siebie.
Bylam jeszcze rozgrzana cieplem jego ciala, czulam wciaz slodki zapach nasienia jakim przesiaknela posciel. Usiadlam na lozku patrzac duze lustro na drzwiach, sciagnelam powoli koszulke. Mialam jeszcze calkiem zgrabna figure, chociaz brzuszek biust nosil jeszcze slady ciazy. Pomyslalam Marcinie jego zdecydowanych dloniach pieszczacych szyje kark, masujacych delikatnie piersi. Jak on to robil? Polozylam dlonie na karku staralam sie poczatku niesmialo nasladowac jego dotyk. Wodzilam palcami po szyi, zsunelam nizej, dotknelam piersi. Kiedy przesunelam opuszkami palcow po twardniejacych sutkach, poczulam znajome cieplo rozchodzace sie po calym ciele. Nigdy wczesniej nie piescilam sie sama nie liczac kilku nieudanych prob, kiedy kolezanka internatu odkrywalismy wspolnie tajemnice naszych dojrzewajacych cial.

Teraz nabieralam coraz wiekszej ochoty na bardziej zaawansowane pieszczoty powoli przesunelam reke na brzuch. Po chwili zsunelam ja jeszcze nizej, az do linii starannie przycietych wlosow. Marcin lubil mnie taka wygolona waskim paskiem krotko przycietych wloskow, tez sie sobie podobalam. Druga reka tym czasie nadal zajmowala sie moimi sutkami, wyobrazalam sobie, ze to On mnie tak dotyka. Przed soba mialam fascynujacy widok atrakcyjna, dojrzala kobieta siedziala na rozpalona na brzegu lozka najwyrazniej piescila sie bezwstydnie. Rozchylilam jeszcze bardziej nogi patrzylam na siebie jak na kogos obcego, podniecajac sie coraz bardziej. Zawstydzona swoim pozadaniem, przymknelam oczy opuszkiem palca musnelam swoja szparke. Byla juz nieco wilgotna, co pozwolilo mojemu paluszkowi wsunac sie glabiej. Kiedy dotknelam lechtaczki, nie moglam opanowac westchnienia rozkoszy, momentalnie zrobilam sie srodku cala mokra.

Dopiero teraz zdalam sobie sprawe jaka bylam spieta, rozluznialam sie stopniowo, mruczac rytm moich palcow. Uswiadomilam sobie, ze wcale nie musze zachowywac sie cichutko moge sobie pozwolic na wiecej… Przesunelam palcem dolu do gory, sciskajac jednoczesnie swoje piersi wydalam stlumiony okrzyk. Potem znowu znowu kilka razy dolu do gory teraz juz dwoma, mokrymi palcami, za kazdym razem krzyczac coraz glosniej. Robilam sie coraz smielsza, glosniejsza kazdym ruchem bardziej podniecona. Wstalam lozka usiadlam na miekkim dywanie, tuz przed lustrem, rozkraczylam sie przed nim wypielam cipke, tak zeby dokladnie widziec jak zaglebiaja sie niej moje palce. Teraz juz nie wstydzilam sie patrzec, czulam sie jak panienka filmu ktory kiedys przyniosl kiedys przyniosl Marcin. Nigdy na mnie nie dzialaly (przynajmniej tak jak na niego), ale teraz przypinalam sobie obejrzane wtedy sceny rzniecie jaki wtedy mi zafundowal patrzac ekran na onanizujaca sie kobiete. teraz, dokladnie tak samo jak ona robilam sobie dobrze, szybkimi ruchami, krzyczac juz bez zahamowan doprowadzalam sie do orgazmu. Przymknelam oczy wyobrazilam sobie, ze to Marcin piesci mnie brutalnie. Puscilam wodze fantazji, palcami jednej reki rozchylilam cipke, druga dotykalam samej lechtaczki, stopniowo zwiekszajac tempo. Unosilam rytmicznie posladki patrzylam na nia zafascynowana, cala blyszczaca od wilgoci, dotykalam sliskimi palcami czujac wzmagajace sie podniecenie. Juz nie byla cipka byla pizda domagajaca sie kutasa meza.

Wulgarne mysli rozgrzewaly mnie jeszcze bardziej. wlasciwie dlaczego meza? Jak fantazja to dlaczego nie pojsc na calosc nie wyobrazic sobie pieprzenia kims innym? Juz na sama mysl takiej perwersji poczulam nieziemska rozkosz. Ten Tomek ktorego poznalam kiedys na basenie zupelnie inny niz Marcin, ale tez jej sie podobal, pieknie zbudowany opalony na braz. Wtedy zwrocilam uwage na usmiech, ale teraz myslalam tylko jak duzy twardy jest jego penis. Az krzyknelam, wyobrazajac sobie jak wyciaga go ze slipek. Myslalam tym jak ociera sie sterczacym kutasem moje policzki wpycha do ust, przytrzymujac mnie za wlosy. Mialam przed oczami kazdy szczegol obciagajacy sie napletek, jezyk ktorym go piescilam, prawie czulam jaki jest goracy, duzy twardy. Jak obraca mnie, rozchyla platki mokrej rozowej cipki wchodzi do srodka rozpychajac scianki. Nie moglam juz dluzej wytrzymac. Nastepna scena jaka sie pojawila moim myslach pojawila sie rownoczesnie moim orgazmem. Sterczacy pulsujacy czlonek Tomka, lepkie cieple nasienie tryskajace na moja twarz, piersi brzuszek…

Bylam wykonczona, oddychalam ciezko. Czulam sie cudownie, ale bylo mi strasznie wstyd… glowie pojawialy sie wciaz pytania. Czy zdradzilam meza? Czy bylabym zdolna do zrobienia tego co wlasnie sobie wyobrazilam? najgorsze czy Tomkiem byloby tak cudownie jak przed chwila?

Uslyszalam kroki klucz przekrecany zamku. Marcin? Co on tu robi tej porze? Szybko zgarnelam posciel, narzucilam koszulke poprawilam wlosy. Czulam sie przylapana na goracym uczynku, wciaz jeszcze rozkojarzona, zawstydzona wyrzutami sumienia. Marcin wszedl, odlozyl teczke rzucil krotko znikajac lazience:
- Szykuj sie, pojedziemy cos zalatwic.
- Ale co, dokad? jeszcze nie doszla do siebie
- Znajomy prosil zeby zaopiekowac sie jego mieszkaniem, musi wyjechac.

Dopiero teraz, wycierajac rece spojrzal na nia dziwnym wzrokiem.
- Cos sie stalo? Jestes jakas rozpalona, dobrze sie czujesz?
- Tak, wszystko porzadku, daj mi pol godziny.

Gdyby tylko wiedzial…

Godzine pozniej wjezdzalismy na podjazd przed skromnym, ale dobrze utrzymanym domkiem. Rowno przystrzyzony trawnik kwiaty zadbanym ogrodku swiadczyly dobrze wlascicielach. Marcin wszedl pierwszy od razu skierowal sie do przytulnej kuchni.
- Napijesz sie czegos? zapytal tonem gospodarza. Musial juz tu kiedys byc.
- Tak, zrob herbaty. Czyj to dom? zapytala mimochodem.
- Kolegi pracy, juz ci mowilem. Musial pilnie wyjechac, wraca jutro.
- jego zona?
- Lona musiala jechac nim.

Czulam, ze nie do konca jest ze mna szczery, ale nie chcialam drazyc tematu.
Usiedlismy herbata na kanapie obszernym salonie, urzadzonym dosc funkcjonalnie, jak zdazylam zauwazyc. Przed nami stala na puszystym dywanie szklana, prosta lawa ekran telewizora, po bokach dwa fotele.
Marcin podszedl do szafki ogromnym telewizorem grzebal cos przy DVD.
- Moze sobie cos obejrzymy?

Znalam ten wyraz twarzy taki sam jak wtedy kiedy pytal szybki numerek przed wyjsciem do pracy. Czulam co chodzi ale spytalam:
- co znalazles?
- Wiesz przeciez… obejrzymy? Jestesmy sami…

Ciagle jeszcze bylam pod wrazeniem dzisiejszego poranka poczulam jak powraca tamto uczucie. Czyzby sie domyslal?

Tak, mialam ochote obejrzec film porno, chcialam jeszcze raz zobaczyc to, co niespelna dwie godziny temu sobie wyobrazalam. Ale czy na pewno tutaj? jak sie do tego przyznac przed mezem? Na szczescie nie musialam, wystarczylo moje milczenie. Marcin usiadl kolo mnie pilotem wlaczyl film. Polozyl mi lewa reke na kolanie, prawa objal przyciagnal do siebie. Na ekranie wlasnie jakas para zaczynala igraszki. On stal, ona kleczala przed nim, rozpinajac rozporek. Lewa reka Marcina przesunela sie wyzej, zaczal sie do mnie dobierac. Bylam juz podniecona, na pewno to zauwazyl, ale mialam pewne opory dziwnie sie czulam tym obcym miejscu.
- Marcin, ale czy tutaj…
- Nic sie nie boj, bedzie ok.

W tym czasie dziewczyna na filmie uporala sie rozporkiem wlasnie wyciagnela niego sterczacego olbrzyma. Moje opory zniknely mimowolnie jeknelam, rozchylajac usta. Musialo to podzialac na mojego meza, bo wsuwajac mi dlon majtki, drzacym podniecenia glosem spytal
- Masz ochote?

Uwielbialam ten ton, wiedzialam ze jest napalony. Ja zreszta tez juz nie moglam sie opanowac. Jego palce juz wsunely sie do srodka, czulam jak jestem mokra sliska.
Pocalowalam go zaczelam rozpinac mu koszule. On tym czasie zdjal spodnie wyciagnal ze slipek gotowego do akcji kutasa. Uwielbialam kiedy byl taki twardy, nie namyslajac sie wiec dlugo nachylilam sie zaczelam go ssac, lizac piescic. Byl mniejszy niz ten na ekranie, gdzie, jak katem oka zauwazylam, para na filmie robila to samo. Tylko, ze tamten ledwo miescil sie dziewczynie do ust. Maz odgarnal mi wlosy widzac jak patrze na telewizor spytal tym samym, goraczkowym tonem.
- Podoba ci sie?
- Tak, bardzo, jest taki duzy odparlam smialo, chociaz obawialam sie troche reakcji
- Ochhh! jeknal wyprezajac sie.

Chwycil mnie za wlosy, docisnal glowe, teraz to juz nie ja piescilam jego, tylko on po prostu rznal mnie usta.
- Chcialabys takiego?
- Och, tak, chce poczuc wielkiego obcego chuja podkrecalam sie coraz bardziej.

Sama zaczelam sobie wyobrazac… Tylko ze wlasciciel owego olbrzyma mial nie widziec czemu twarz Tomka porannej fantazji. Zmienilismy pozycje teraz kleczalam na kanapie wypieta pupa, Marcin stal za mna, posuwal rytmicznie kontynuowal watek:
- chcialabys to zrobic dwoma facetami?
- Och, marze tym, chce miec sobie dwa kutasy na raz czuc jak mnie rozpychaja.

I prawie tak czulam, bo kiedy maz pieprzyl mnie od tylu, ja wyobrazalam sobie Tomka robiacego to samo od przodu. Bylam tak podniecona, ze mialam autentycznie ochote na orgie. Przez glowe przelatywaly mi luzne obrazy, ja Marcinem Tomkiem roznych konfiguracjach…
Marcin byl juz blisko, wyszedl ze mnie spytal:
- Na co masz ochote?
- Chce zobaczyc jak sam sie spuszczasz na swoj brzuch naprawde chcialam to zobaczyc.
- Ale ty dokonczysz sama?

Patrzylam jak robi sobie dobrze, szybciej mocniej niz zwykle ja mu to robilam. Polozyl sie na kanapie, ja patrzylam zafascynowana jak dochodzi. Moje palce same zawedrowaly do cipki konczyly to co moj maz zaczal. Ulozylam sie tak, zeby dokladnie widzial jak wkladam je do srodka sciskam skapana naszych sokach lechtaczke. On tym czasie, patrzac co robie, zacisnal dlon na pulsujacym czlonku wiedzialam, ze wytrysnie lada chwila. Pochylilam sie nad wyprezonym do granic mozliwosci kutasie otworzylam usta, nie przestajac sie piescic. chwile po tym jak poczulam chlusniecie smak spermy, dostalam megaorgazmu. Zlizujac to czego nie polknelam za pierwszym razem, ssalam sztywnego ciagle jeszcze mezowskiego penisa dochodzilam do siebie.
Lezelismy tak jeszcze przez chwile, nie zmieniajac pozycji. Na ekranie jeszcze trwala akcja, ale to juz nas nie interesowalo.

Nagle Marcin wylaczyl film spytal:
- Naprawde chcialabys to zrobic dwoma?

I znowu nie wiedzialam co powiedziec. Teraz kiedy podniecenie opadlo, nie byla pewna czy naprawde mialam na to ochote. Ale zwyciezyla moja przekora:
- Tak, przy sprzyjajacych okolicznosciach. ty?
- Chyba taz, chociaz bylbym na pewno zazdrosny, wolalbym na przyklad para
- Masz na mysli dwie pary
- Tak odczekal chwile musze ci sie do czegos przyznac

Zamarlam oczekiwaniu. Czyzby on…? Nie raczej nie…
- Mow.
- Lona tego kolegi byla kiedys moja dziewczyna, jeszcze zanim sie poznalismy.

Nie bylam zazdrosna przeszlosc, wyjasnilismy sobie przeciez juz chyba wszystko, zreszta ja tez nie bylam dziewica.
- I…? spodziewalam sie dalszego ciagu
- oni wcale nie wyjechali
- Jak to?
- Byli caly czas tutaj, pokoju obok

Szok! Wlasnie uprawialam wyuzdany seks pod bokiem prawie obcych ludzi
- Ale dlaczego?

Skrzypnely drzwi pojawily sie dwie sylwetki.
- Bo bardzo chcielismy was zobaczyc

Podskoczylam wrazenia, starajac sie jednoczesnie przykryc kocem.
- Ewo, poznaj, to Marta Jacek Marcin ogole sie nie przejmowal.

Odruchowo skinelam glowa dopiero teraz zobaczylam ze sa nadzy. Marta byla drobnej budowy, nieco szczuplejsza ode mnie, ale tez mniejszym biustem. Jacek mial mniej wiecej posture mojego meza, roznil sie niewielkim brzuszkiem. Niechcacy spojrzalam nizej cipka Marty wygolona byla zupelnie na gladko, Jacek tez nie mial tam ani jednego wloska.
Czulam sie dziwnie cieszylam sie ze to Marta przerwala krepujace milczenie.
- Przepraszam za to wszystko Ewo, czy ramach przeprosin mozemy sie wam zrewanzowac?

Odzyskiwalam juz jasnosc myslenia staralam sie trzezwo ocenic sytuacje. Byl srodek dnia, my obcym domu, obcymi (dla mnie) ludzmi, tej krepujacej sytuacji. Nagle wszystko zrozumialam. Marcin od poczatku to ukartowal, musial sie nimi dogadac, co bylo tym latwiejsze, ze wczesniej znal Marte. nic mi nie powiedzial, bo wiedzial ze nie zgodzilabym sie na to. Teraz postawil mnie przed faktem musialam zdecydowac. Przypomnialam sobie swoje fantazje, nasz seks sprzed chwili pytania Marcina…
- Tak, zdaje sie ze winni jestescie nam przedstawienie…

Spojrzalam jeszcze raz, juz odwazniej zauwazylam ze penis Jacka jakby sie powiekszyl.
Wyraznie oboje byli podnieceni, na mnie tez zaczela dzialac niezwyklosc sytuacji…
Gospodarze odsuneli lawe przystapili do dziela. Siedzielismy doslownie metr od nich, na kanapie, jak prawdziwi widzowie na przedstawieniu.

Kutas Jacka byl juz pelni gotowosci, mialam teraz okazje docenic jego rozmiary. Katem oka zauwazylam jak Marcin mi sie przyglada czulam ze jest chyba troche zazdrosny.
A ja patrzylam jak Marta robi Jackowi loda bezwstydnie wypina pupe naszym kierunku. Teraz ja bylam troche zazdrosna patrzac jak Marcin przeniosl wzrok na jej cipke. Poruszala nia rytm obciagania wyraznie nas prowokujac. Jacek patrzyl mi oczy wydawal siebie miarowe jeki.

Nie odrywajac od nich wzroku, polozylam reke na penisie Marcina, ktory juz zdazyl sie zregenerowac. Obciagalam go powoli, maz zrewanzowal mi sie wsunieciem palca do cipki rowniez zaczal piescic. Wiedzialam, ze na nas patrza podniecalo mnie to coraz bardziej. Rozchylilam szeroko uda, pokazujac Jackowi jak Marcin robi mi dobrze. Marta zmienila pozycje teraz dawala sie posuwac od tylu, pozerajac nas wzrokiem. Stracilam oczu kutasa gospodarza, ale za to napawalam sie wrazeniem jakie robi na nim moja cipka nie mogl oderwac od niej oczu.

Marta oparla sie na kanapie lokciami, wyprezajac tylek. Teraz widzielismy dokladnie jak wypelnia ja chuj meza. Albo ona byla taka ciasna albo on taki duzy, mialam wrazenie, ze zaraz ja rozerwie. Jej twarz wyrazala jednak rozkosz, uwielbiala byc tak rozpychana.
My tez zmienilismy pozycje, chcialam tez poczuc to srodku jak ona.

Bylismy teraz obok siebie, rzniete od tylu przez swoich mezow. Patrzylysmy sobie oczy nie wiadomo jak kiedy pocalowalismy sie. Na naszych facetow zadzialalo to momentalnie, od razu przyspieszyli. Nagle poczulam ruch za plecami, Marcin wyszedl ze mnie na jego miejscu pojawil sie Jacek. Spojrzalam do tylu, moj maz zabieral sie do zony gospodarza, ktory kolei szykowal sie do mojej cipki. Marcin popatrzyl na mnie skinal glowa, Marta tez wygladala na zadowolona. Moje watpliwosci rozwial wpychajacy sie do srodka Jacek. Poczulam nagla ochote na jego olbrzyma, niecierpliwoscia oczekiwalam ataku. Wchodzil we mnie powoli, jakby sie draznil, co potegowalo jeszcze doznania. Czulam dokladnie kazdy centymetr jego chuja juz wiedzialam, ze tego wlasnie chce. Obok moj maz posuwal Marte jak przez mgle slyszalam ich jeki, skupiona na wlasnej przyjemnosci, ktorej dostarczal mi Jacek.

Uslyszalam znajomy jek to Marcin zblizal sie do orgazmu. Odwrocilam glowe patrzylam jak przyspiesza, tak dobrze znanym mi rytmie. Zafascynowana widokiem spuszczajacego sie na plecy obcej kobiety meza, nie od razu zorientowalam sie, ze Jacek tez juz konczy. Na plecach rozlalo mi sie przyjemne cieplo. Odwrocilam sie wzielam mokrego kutasa Jacka do buzi wysysajac go dokladnie. To samo zrobilam Marcinem, czulam dokladnie smak Marty pomieszany naszymi. Marta zblizyla sie do mnie usmiechajac sie niesmialo pocalowala mnie szyje…

To jeszcze nie byl koniec tego niesamowitego dnia… Urodzilam sie przykladnej, dobrze ustawionej rodzinie. Starzy zawsze byli dumni inteligentnej, grzecznej przy tym pieknej corki. Od dziecka zylam swiadomosci ze wszystko co robie jest dobre zawsze dostawalam to, czego chcialam. Pomyslicie sobie, zyc nie umierac. Ale tak naprawde takie zycie, to jak piekna zlota klatka, ktorej musicie wciaz siedziec nie mozecie zasmakowac wolnosci.

Pewnego dnia, kiedy wracalam ze szkoly (w tedy bylam jeszcze pierwszej klasie gimnazjum), zaczepil mnie pewien facet srednim wieku. Zaproponowal mi kariere modelki, ale pod warunkiem ze sie nim przespie. Wiedzialam, ze nie musze sypiac byle kim, bo jesli tylko sobie zazycze, ojciec moze zalatwic mi port folio. To tez mu powiedzialam. Mezczyzna odczepil sie odszedl. Kiedy jednak poprosilam starego kase na probne zdjecia, odmowil. Po raz pierwszy zyciu czegos mi odmowiono. Wpadlam nieokielznany szal, bylam gotowa przeleciec przez lozka kazdego, kto moglby pomoc mi zrobieniu kariery. Tak tez sie stalo. Miesiac pozniej poznalam Andrzeja, 42 letniego wplywowego faceta. Znana szycha modelingu. Mial zone (stara, gruba brzydka) trojke rozwrzeszczanych dzieciakow. Chyba nikt takim wypadku nie chcialby wracac do domu, jednak on udawal przed rodzina ze wszystko jest ok wciaz tam mieszkal.

Pamietam, jak zrobilismy to po raz pierwszy. Byl tedy lekko wstawiony brutalny. Traktowal mnie jak zabawke, mnie sie to podobalo. Zawsze podczas masturbacji, lubilam byc wobec siebie ostra bezlitosna. Kiedy znalezlismy sie jego hotelowej sypialni, zerwal ze mnie sukienke zaczal lizac moje sutki. Czulam sie jak raju, kochalam robic to co zakazany wzbudzajace dreszcz emocji. Powoli zsuwal sie coraz nizej wkoncu piescil jezykiem moja lechtaczke. Jedna reka masowalam sobie piersi, druga rozpielam jego rozporek. Zsunelam bokserki, moim oczom ukazal sie wielki, sterczacy penis ktory domagal sie wejscia moja mala, bezbronna cipke. Rozchylilam nogi, czekajac na te chwile, ale Andrzej zlaczyl je kazal mi nadstawic pupe. Poslusznie odwrocilam sie wystawilam tyleczek, on brutalnie, bez zadnego ostrzezenia wtargnal we mnie. Przeszwala mnie rozkosz bol na przemian. Ujezdzalam jego dzikiego rumaka dobre 10 minut, az wkoncu szczytowalam. Fala orgazmu zalala moje cialo prawie tym samym momencie goraca sperma trysnela penisa Andrzeja prosto do mojego wnetrza. Nagle zadzwonila jego komorka.
- Niech sie pierdola powiedzial, wciaz trzymajac we mnie swojego fiuta.
- Odbierz, to moze byc cos waznego powiedzialam.

Andrew niechetnie “wyszedl ze mnie” odebral komorke.

- Co? hotelu. Nie. Obudzilas mnie. Bede jutro po poludniu. Tak. Ja tez, pa. odlozyl sluchawke.
- Lona? spytalam.
- Taa.. ta niewdzieczna rura zawsze musi mi zepsuc najlepsza zabawe. mruknal. To bylo na goracej Dominikanie… Slonce swiecilo niemilosiernie, temperatura przekraczala 30 st wilgotne powietrze sprawialo, ze ubranie kleilo sie do ciala. Wlasciwie caly czas mialam wrazenie, ze jestem dusznej sypialni tuz po szalonym seksie… Ten klimat oraz niezliczona ilosc czarnoskorych przystojniakow sprawialy, ze ciagle chodzilam podminowana, podniecona… Postanowilam samotnie poznac uroki wyspy. Wypozyczylam samochod kierowca wynajelam przewodnika. Mialam niesamowite szczescie, bo towarzyszami mojej wycieczki okazali sie atrakcyjni mlodziency. Usiadlam przodu, obok kierowcy. Zauwazylam, jak probje lusterku podejrzec moj dekolt. Rozbawilo mnie to zaczelam prodwadzic niewinna gierke… Rozchylilam nogi, podsunelam wyzej sukienke zaczelam gladzic sie po udach. Pasazer tylu zagladal mi niewinnie przez ramie, slyszalam jak przelyka sline… Zjechalismy glownej trasy, chcieli pokazac mi jakas dzika plaze. Dotarlismy prawdziwie rajski zakatek… Biala plaza, skaliste urwisko smukle plamy…Nie moglam sie oprzec. Zrzucilam siebie wszystko wbieglam do turkusowej wody..Chlopcy spojrzeli na siebie usmiechem zrobili to samo. Po zabawie wodzie wygrzewalismy sie na goracym brzegu. Juz wczesniej zauwazylam wyjatkowo dorodne wyposazenie swoich towarzyszy. Teraz nie moglam sie powstrzymac. Zaczelam dotykac penisa jednego mezczyzn. Od razu napecznial podniecenia. Drugi facet polozyl sie za mna zaczal calowac mnie po karku, jego dlonie bladzily po moim napalonym ciele…Nachylilam sie nad tym pierwyszm zaczelam go ssac. Prawie nie miesicl mi sie ustach… Wtedy drugi czarnoskory przytrzymal mnie za posladki wszedl we mnie tylu. Musialam to zobaczyc..Czarny penis gleboko we mnie…Zaczal mocno uderzac biodrami ja czulam jak odplywam…Pozniej sie zmienili. Usiadlam na jednym nich, tylem do niego zaczelam go ujezdzac… Eksplodowal po kilku minutach.. Ten nie zaspokojony kazal mi sie nachylic… Wypelnil moja cipke po brzegi… Jeczelismy jednoczesnie, ja troche glosniej. Zostalismy na plazy do wieczora. Przestalam liczyc ile razy tego dnia przezywalam orgazm… Bylo lato. Asia jak co dzien postanowila pochadzac po okolicy. Lyby nie bylo nudno, wpadla po swoja kumpele podworka, Monike. Obie spacerowaly pod reke po dworze smiejac sie, rozmawiajac zartujac. Po pewnym czasie, kiedy dziewczyny nie mialy juz pomyslu co robic tak upalny dzien, postanowily razem wybrac sie na basen. Monia zaproponowala, zeby zabrac ze soba jej kumpla Sukasza. Asia nie wiedziala czy zgodzic sie na te propozycje, wiedziala bowiem ze nie bedzie sie czula jego towarzystwie naturalnie, bo koncu nawet

go nie zna. Po paru chwilach wachania niezauwazalnym niesmakiem przystapila jednak na jej pomysl. Sukasz mieszkal bloku zaraz obok Asi, jednak nie mieli nigdy okazji zeby sie poznac. Znali sie jedynie widzenia, jednak zaden nich nie wykazywal najmniejszego zainteresowania swoja osoba. “”Przynajmniej bede miala okazje go poznac, moze okaze sie fajnym kolesiem?” pomyslala Asia lekkim strachem poszla Monia pod blok Sukasza. Kiedy chlopak zszedl na dol plecakiem na basen (pod prosba Moni) usmiechnal sie do kumpeli Asi. Zaraz potem skierowal wzrok na Asie rowniez poslal jej slodki usmiech, wyciagnal do niej reke powiedzial: Hej, jestem Sukasz.

Ona podala mu reke, odwzajemnila usmiech odpowiedziala:
- Asia…
Na jej twarzy pojawil sie lekki rumieniec, bowiem Sukasz byl przystojnym chlopakiem niejedna dziewczyna potajemnie do niego wzdychala. Nieziemska uroda, poldlugie blond wlosy pociagajaca sylwetka sprawialy ze niemal kazdej dziewczynie na jego widok przychodzily na mysl kosmate mysli nim nia roli glownej… Mimo tego, ze Asia znala go widzenia juz tyle czasu, nie przywiazywala do niego duzej wagi, nie myslala jeszcze chlopcach. Do dzis, kiedy miala okazje go poznac. Cala trojka ruszyla na basen. Przez cala droge Sukasz Monika prowadzili nieprzerwana rozmowe, do ktorej tylko czasem wtracala slowa Aska. Sukasz Monia bardzo lubili ze soba gadac, jednak nie widzieli miedzy soba nic wiecej niz tylko przyjazn. Czesciowo dlatego, ze Monika miala chlopaka, poza tym oboje stwierdzili, ze pod wzgladem bycia ze soba nie pasuja do siebie.

W koncu dotarli na basen. Rozlozyli reczniki na trawie, dziewczyny zdjely ciuszki zostaly samych strojach kapielowych, Suki sciagnal koszule pozostal bokserkach. Kiedy zobaczyl dziewczeta strojach kapielowych, nie mogl oprzec sie patrzeniu na ich niezasloniete czesci ciala. Zdecydowanie bardziej uwodzicielski stroj miala na sobie Asia. Monia miala jednoczesciowy stroj kapielowy po starszej siostrze, niezbyt przykluwajacy uwage mezczyzn, natomiast Aska ostatnie swoje kieszonkowe odzalowala na lekko przeswitujace, srebrne bikini, ktorym wygladala wrecz bosko. Dlatego Suki duzo bardziej koncetrowal sie na niej. Asia Monia poszly strone basenu Sukasz podazyl za nimi nie odrywajac wzroku od ponetnego tyleczka Asi wspaniale prezentujacego sie czarnych, polprzezroczystych stringach. Chlopak poczul, ze jego bokserkach pojawia sie wybrzuszenie. Wiedzial, co sie kroi, wiec szybko wskoczyl do wody. Dolaczyly do niego dziewczyny trojke plywali, wyglupiali sie scigali. Po godzinie zabaw wyszli na brzeg. Sukasz Asia patrzyli na siebie co pewnien czas szybko uciekali wzrokiem, by nic nie zostalo zauwazone przez Monie…

W koncu przyszlo zbierac sie do domu. Sukasz poszedl sie przebrac. Asia odeszla od recznikow zostawiajac chwilowo Monie sama pod pretekstem pojscia do ubikacji. Tak naprawde podazyla za Sukaszem, ktory tego dnia od samego poczatku przyklul jej uwage. ukrycia obserwowala chlopaka. Ten zdjal bokserki oczom Asi ukazal sie duzy, liczacy jakies 20 cm kutas Sukasza. Koles dobrowadzil go reka do wzwodu, chwytajac go reke przeciagajac dolu do gory powrotem. Asia pierwszy raz zyciu widziala na zywo, jak chlopak wali sobie konia. Wczesniej wiele razy widziala to pornolach, wiec wiedziala co biega. Przygladajac sie wszystkiemu ukrycia odruchowo wlozyla reke pod mokre od wody sokow, jakie wydostaly sie jej cipki pod wplywem podniecenia stringi zaczela palcami delikatnie piescic swoja myszke. Draznila swoja lechtaczke, wkladala palce do dziurki, czula, ze powoli dochodzi. koncu poczula fale ciepla przeplywajaca od cipki po calym ciele dala poniesc sie falom rozkoszy podniecenia. Sukasz rowniez nie proznowal suwajac reka obejmujaca jego dosc grubego dlugiego na swoj wiek kutasa doprowadzil sie do orgazmu. Sperma wytrysnela jego paly oblala sciane naprzeciwko drzwi od przebieralni. Asia fali podniecenia zapomniala sie glosno jeknela.

Chlopak rozejrzal sie po przebieralni, bo uslyszal jek Asi. Ta dalej kontynuowala masturbacje nie zwazajac na to, ze chlopak mogl ja uslyszec polozyla sie na lawce przebieralni obok ktorej siedziala podgladajac ukrycia kolege wykonujac szybkie ruchy palcami powolutku starala sie doprowadzic sie do kolejnego orgazmu. Chlopazajrzal przez otwor, przez ktory dotad podgladala jego wyczyny Aska ujrzal ja wijaca sie na lawce przebieralni reka pod stringami grymasem rozkoszy na twarzy. Lekko zdziwil go ten widok, ale domyslil sie, ze byl wczesniej podgladany przez nia jego widok doprowadzil ja do tego stanu ekstazy… Wyszedl ze “swojej” przebieralni nacisnal na klamke od drzwi przebieralni obok, ktorej wila sie falach orgazmu Asia. Drzwi otworzyly sie, bo dziewczyna zapomniala zamknac sie od srodka. Momentalnie przestala sie masturbowac spojrzala na chlopaka lekkim strachem zawstydzeniem. Szybko wyjela reke spod stringow udala, ze nic sie nie dzialo. Chlopak usmiechnal sie do niej slodko, jak podczas przedstawiania sie powiedzial:

- Asiu, nie krepuj sie. Wiem, co tu sie dzialo, widzialem nieco. Domyslam sie, ze ty rowniez widzialas mnie akcji, bo to nie mogl byc przypadek ze dwie osoby szatniach tuz kolo siebie doprowadzaja sie do orgazmu. Chcialem tylko popatrzec bliska…

Powiedzial to tak mile slodko, ze Asia tylko na niego spojrzala, usmiechnela sie wstala. Podeszla do niego objela go za szyje wciagnela do srodka szatni. Tym razem nie zapomniala zamknac drzwi od srodka. Na twarzy chlopaka bylo widac lekkie zdziwienie zarazem zadowolenie, ze dziewczyna tak latwo przejela inicjatywe. Teraz juz nie dalo sie ukryc, ze Sukasz od poczatku byl napalony na jej ponetny tyleczek duze, okryte polprzezroczystym materialem cycki, ona na jego zadziwiajacych rozmiarow, mokrego kutasa. Chlopak usiadl rozkroku na laweczce naprzeciwko drzwi od przebieralni, Asia uklekla przed nim, chwycila rece jego pale zaczela sie nia bawic. Na poczatku masowala jego kutasa, tak jak on robil to przed chwila sam, potem wysunela jezyk, sciagnela skorke zaczela leciutko draznic jego zoledzia jezykiem. Chlopak az sie wzdrygnal podniecenia, chwycil jej glowe pchajac ja swoja strone dal jej do zrozumienia, zeby zabrala sie do porzadnego ssania. Dziewczyna otworzyla szeroko usta, wlozyla jego pale na glebokosc jakichs 10 cm przywarla ustami do mokrego, napalonego kutasa. zaczela jezykiem draznic jego przyrodzenie okreznymi ruchami, ssala go calych sil ostro pracujac jezyczkiem. Sukasz az drzal podniecenia, juz bylo mu blisko do orgazmu. Caly czas trzymajac ja za glowe ciagnal wciaz swoja strone. Aska sie nie opierala, czula, ze jej usta zblizaja sie do jego jajek, zoladz jest coraz dalej gardle. Ostro sie przykladala do robienia loda, wiedziala, ze sprawia mu to nieopisana rozkosz, wiedziala, ze dzieki temu bedzie gotow na ostrzejsze igraszki. Kiedy juz miala ustach jego cala dlugosc, zaczela lekko cofac wkladac spowrotem jego pale, jakby posuwal cipke. Po chwili poczula gardle ciepla wytryskujaca sperme. Wycofala jego kutasa ze swojej buzi przyjela reszte wytrysku na twarz piersi. Spojrzala na chlopaka, ktory tej chwili mial zamkniete oczy, otwarte usta widac bylo, ze przezywa orgazm. Aska brala sperme na rece posmakowala.

Byla nawet dobra, wiec zlizala cale jej resztki paly Sukiego. Ten usmiechnal sie do niej zlapal za biodra. Dziewczyna wstala lekko wyczerpana usiadla kolo chlopaka. Ten pochylil sie do niej pocalowal usta. Asia odwzajemnila pocalunek zaczela wpychac jezyk do jego ust, on odwzajemnil sie tym samym. Wpijali sie siebie namietnym pocalunku przez pare minut, Sukasz zlapal dlonie jej piersi, zaczal je piescic ugniatac zjezdzajac palcami dol, do myszki Asi. Energicznym ruchami palcow piescil draznil jej mokra lechtaczke, ktorej soki splywaly jej po wewnetrzych stronach ud dol… Zaczal calowac dziewczyne po szyi, piersiach, ssal jej sutki niczym niemowlak, zjechal nizej ku pepkowi, polechtal go troche by po chwili zabrac sie za jej mokra, wrecz domagajaca sie wylizania sokow cipke. Delikatnie bladzil jezykiem po jej wargach sromowych, za moment zaglebil sie szpareczce. Namietnie wylizywal lechtaczke, szybkimi ruchami jezyka jej wnetrzu doprowadzal Asie do szczytowania. Ta wtopila rece jego geste wlosy trzymajac glowe pchala ja by Suki coraz bardziej zaglebil sie jezykiem cipce. Chlopak doprowadzil ja do takiej rozkoszy zapomnienia, ze dziewczyna poczula cieplo biegnace od dolu brzucha, rozprowadzajace sie po calym jej ciele wprawiajace ja szalenczy, nie dajacy sie opisac orgazm. Suki dalej wylizaywal jej cipke ogromnym zapalem, jej balony chwycil wyciagniete gore dlonie, sciskal, ugniatal masowal … To polaczenie spowodowalo, ze Asia az zawyla rozkoszy.

Zsunela sie laweczki na podloge przebieralni, on nie przerywajac namietnego wibrowania jezykiem we wnetrzu partnerki, ustawil sie na czworaka nad lezaca jeczaca Asia tak, ze teraz jego fiut zwisal tuz nad jej ustami. Zblizyl go do buzi Aski, ta, gdy tylko wyczula jego zapach, chwycila go rece polknela. Teraz oboje dawali zobie rokosz, ona zapalem ssala mu kutasa, on wylizywal jej szparke wywolujac niej fale orgazmu pojekiwania przytlumione pala ustach. Po pewnym czasie wzajemniego wylizywania Suki spuscil sie do ust Asi ponownie. Po tym wstal pomogl podniesc sie Asce, ktora tej chwili stala odwrocona do niego tylem. Oparla rece sciane, wypiela mocno swoj ponetny tyleczek czekala na natarcie kutasa przystojniaczka jej wnetrze. Poczula dotyk Sukiego na ramionach, piersiach, bokach, biodrach, na koncu posladkach. Te zlapal mocno powoli, ale zdecydowanie wszedl Asie od tylu. Dziewczyna poczula sobie jego pale, to uczucie wywolalo niej taka rozkosz, jakiej sobie nawet nie wyobrazala. Krzyknela rozkoszy, kiedy Sukasz zaczal ja posuwac. Robil to tak mocno szybko, ze Asi nie dawal wytchnienia. “To sie nazywa profesjonalnie OSTRY seks” pomyslal.

Partnerka zaczela ruszac tlowiem jak drapiezna tygrysica, wila sie gore dol, wyprezajac prostujac plecy jak kot. Jej twarz piersi pokrywala lepka, lekko blyszczaca smerma, ktora starala sie zlizac do ostatniej kropelki. Suki zlapal jej piersi dalej posuwal zwiekszajac tempo! Asia nie opierala sie, rowno sunieciem jego paly jej wnetrzu wila sie jak napalona kocica. koncu poczula jak tryska niej goraca sperma. Wraz naplywem bitej smietany jej ciele poczula nadchodzacy orgazm. Otworzyla szeroko usta, zamknela oczy glosno krzyknela niezmiernej rozkoszy. Przez jej cialo ponownie przeniknelo to niesamowite, rozkoszne cieplo, znow poczula, ze wlasnie szczytuje.
Tymczasem Monia siedziala na recznikach, wyczekujac powrotu przyjaciol. Zniecierpliwiona ruszyla kierunku ubikacji, gdzie poszla Asia. Weszla do srodka zobaczyla, ze ktos siedzi kabinie.

- Aska, chodz juz, ile mozna siedziec kiblu krzyknela zdenerwowana. kabiny wyszedl wysoki, miare przystojny chlopak. Spojrzal na nia dziwnie powiedzial:
- Yyy… chyba mnie kims pomylilas… nie jestem Asia, tylko Bartek.
Chlopak zaczal sie smiac, Monia lekko wkurzona na niego powiedziala:
- Zamiast tak piac lepiej bys mi pomogl szukac moich znajomych, ktorzy mi uciekli! podeszla do niego, chwycila jego reke pociagnela za soba strone przebieralni miejsca, gdzie udal sie Sukasz. Chlopak nie ukrywal zdziwienia odwaznego zachowania Moni, ale nadal podsmiewal sie sytuacji ubikacji. Gdy przechodzili kolo przebieralni, ktorej Sukasz ruchal sie Aska, dalo sie slyszec ich glosne krzyki jeki rozkoszy.

- Slyszysz to, co ja? spytala Monia nowego znajomego
- jasne! odpowiedzial Bartek oboje ruszyli do otwartej na osciesz przebieralni obok tej, ktorej wydobywaly sie dzwieki. Zajrzeli przez slynny otwor, ich oczom ukazal sie widok, ktory wstrzasnal szczegolnosci Monika. Sukasz przypieral do sciany Aske, ktora jedna zgieta noge postawila na laweczce ulatwiajac ten sposob wejscie nia kutasa partnera. oboje nadzy, splecieni goracym uscisku, lizali sie namietnie. Monika przez chwile patrzyla na nich szoku, Bartek byl nie mniej oszolomiony. Patrzyli tak na ich wyczyny przez dobre minut, po czym Bartek poczul, ze slipkach robi mu sie ciasno. Monika spojrzala na jego wypuklosc slipkach, usmiechnela sie powoli zsunela jego slipki tym samym uwalniajac ptaszka klatki.

Bartek spojrzal na Monie, byl szoku jeszcze wiekszym niz Monia, gdy ujrzala swoich przyjaciol uprawiajacych seks. Zrobil krok do tylu, zdawalo sie ze chce uciec. Monia spojrzala jego wystraszone oczy gwaltownie wziela reke jego na wpol stojacego kutasa. Chlopak przyparl sie calym cialem do sciany czekajac na dalszy przebieg wydarzen. Byl co prawda oszolomiony, ze dobiera sie do niego dziewczyna, ktora co do piero poznal zupelnie przypadkowo, ale drugiej strony bylo to bardzo podniecajace. Naogladal sie nieco przez ostatnie pare minut nabrala go nieco chetka na TO. Monia wziela jego fiuta do ust zaczela ssac jak zawodowa prostytutka. Bartek nie mogl sie powstrzymac podnieceniem poddal sie “zabiegom” Moniki. tym samym czasie Sukasz Asia postanowili zakonczyc swoje igraszki przebieralni, przypomnieli sobie bowiem czekajacej na ich powrot Monice. oboje ubrali sie Aska stroj kapielowy, ktory jedynie miala ze soba, bo poszla za Sukaszem jedynie celu podejrzenia go, chlopak natomiast zalozyl spodenki koszulke. Kiedy mieli juz wyjsc przebieralni, Aska zatrzymala na chwile Sukasza.

- Slyszysz? to kabiny obok szepnela mu do ucha. Faktycznie dalo sie slyszec dzwieki ssania cmokania. Sukasz zwinnie pochylil sie do otworu zajrzal do kabiny znajdujacej sie tuz obok. Tej, ktorej Aska podgladala Sukiego doprawadzajacego sie do orgazmu jeszcze bez niej. Ujrzal swoja kumpele kleczaca nad stojacym chlopakiem, robiaca mu laske. Na jego twarzy widac bylo blogosc, zapomnienie grymas rozkoszy. Patrzac na soczysta, wypieta dupcie Moni Suki wpadl na pewien pomysl …

Szybko zapoznal Asie ze swoim pomyslem pragnieniem, po czym chwycil ja za reke, wyszedl nia kabiny, ktorej oboje zostawili rozlana sperme zmieszana sokami dziewczyny nacisnal na klamke szatni obok. Pociagnal otworzyl drzwi. Monia Bartek przylapani na goracym uczynku bardzo sie zmieszali. Monia szybko wstala udajac, ze nic sie nie wydarzylo, Bartek szybko podciagnal slipki. Spojrzala wymownie na Aske, bala sie, ze ta powie wszystkim jej chlopakowi. Asia tylko usmiechnela sie do niej ja objela. Monia poczatku nie wiedziala jak zareagowac na ten gest takich okolicznosciach, ale koncu byly dobrymi kumpelkami wiec rowniez ja objela. Potraktowala to jak zwykly przyjacielski gest. Asia jednak miala co innego na mysli…

Po chwili zblizyla swoje usta do jej ust zaczela lekko lizac wargi kumpelki. Monika byla totalnie zszokowana, jednak pomyslala, ze skoro robila loda prawie obcemu chlopakowi to czemu mialaby oprzec sie pocalunkowi swojej psiapsioly? Powolutku otworzyla usta pozwolila, zeby Aska wprowadzila do srodka swoj jezyk. Po chwili obie tonely namietnym pocalunku, wtapialy siebie jezyki pieszczac sie nawzajem. Chlopacy patrzyli na nie boku, ich penisy twardnialy ustaly na bacznosc. Sukasz domknal drzwi do konca zamknal je. Bartek stal wciaz oslupialy przygladal sie dwom dziewczynom poddajacym sie wzajemnie swoim pieszczotom wtopionych swoje usta. Nieco skrepowany spojrzal na Sukasza, ktory zrzucil koszule spodenki dajac “odetchnac” swojej stojacej pale. Wymownie spojrzal na Bartka dajac mu do zrozumienia, zeby zrobil to samo. Ten zdjal swoje ciasne slipki ukazal swojego stojacego, nabrzmialego kutasa. oboje zaczeli sobie walic konia, dobrowadzajac sie do orgazmu. Dziewczyny posuwaly sie coraz dalej. Aska zaczela zdejmowac Moni jej jednoczesciowy stroj po siostrze, gdy zdjela go do polowy odslaniajac jej nagie piersi zaczela je lizac, ssac przygryzac sutki. Zdjela niej stroj do konca od razu, bez zjezdzania po brzuchu, zabrala sie za cipke. Gleboko wtopila swoj wilgotny jezyk jej rozpalona, wilgotna od sokow szparke zaczela namietnie lizac swidrowac jezykiem doprowadzajac Monie do uczucia blogosci rozkoszy.

Jeknela buzujacej niej fali rozkoszy, miala uczucie ze za moment wszystko niej eksploduje. Chlopcy patrzac na to niesamowite zjawisko rowniez “eksplodowali”. Ich fiuty wytrysnely sperma niemal tym samym momencie oblewajac dziewczyny dwoch stron. To podniecilo je obie szybko przypomnialy sobie obecnosci tu dwoch chlopakow. Nie zaprzestaly jednak swoich igraszek. Monia pozycji stojacej. polozyla sie powoli na plecy, na podloge przebieralni, Asia nadal przyssana do jej szparki ulozyla sie nad nia pozycji 69. Teraz obie zapalem wylizywaly swoje cipeczki przezywajac rownoczesnie orgazm.

Chlopcy pomysleli, ze jesli sami nie wlacza sie do zabawy, to one beda tak sie piescic nieskonczonosc. Sukasz ruszyl jako pierwszy. Uklakl za Aska niemal lezaca na Moni, zlapal ja za pupcie zaczel powoli wprowadzac do jej odbytu swoja pale, nie przeszkadzajac przy tym Monice wylizywaniu szparki kumpeli. Aska poczula jak do jej odbytu wsuwa sie dlugi, 20 centymetrowy, mokry kutas. poczatku poczula sie dziwnie, bowiem nigdy nie miala swoim tylku niczego. Po chwili, gdy Sukasz wsadzil jej kutasa do pupci do samego konca zaczal ja ujezdzac od tylca, Aska poczula kolejny, zblizajacy sie szalenczym tempem orgazm.

Wirujacy jezyk pieszczacy jej lechtaczke fiut ujezdzajacy odbyt daly jej tyle rozkoszy, ze chciala, by to uczucie trwalo nieskonczonosc. Teraz oczom Bartka stojacego kolo trojkacika mocno sciskajacego reku swoja pale ukazal sie nieziemski widok. Dwie dziewczyny lezace pozycji 69, namietnie wylizujace swoje szparki oddajace sie falom wciaz na nowo nadchodzacych orgazmow chlopak rznacy tyleczek jedna nich. Ten widok tak go podniecil, ze sam zapragnal rowniez podlaczyc sie do “maszyny seksu”. Uklakl nad cipka lezacej, wijacej sie rozkoszy Moniki popiescil jej lechtaczke palcami rozsmarowujac soki po calej myszce. Asia zrozumiala co chlopak ma na mysli podniosla glowe przerywajac wylizywanie cipki kumpeli. tej samej chwili Bartek zaczal wsuwac swojego wielkiego, mokrego kutasa do wnetrza Moniki. Ta krzyknela bolu przytlumionego rozkosza chwilowo przerywajac wylizywanie lechtaczki Aski, po czym wziela sie do tego na nowo sama zblizajac sie do kolejnego orgazmu, ktory przyniosl jej posuwajacy ja kutas Bartka. Asia podniosla glowe wyzej ledwo powstrzymujac sie od jekow krzykow rozkoszy. Zblizyla swoje usta do ust Bartka posuwajacego Monie oboje zaczeli namietnie sie lizac. Ich jezyki co chwila spotykaly sie rozkosznym pocalunku, jednej chwili cala czworka poczula przeplyw przez swoje ciala goracej fali orgazmu, ktora doprowadzila ich wszystkich do szczytowania.

Teraz szatni dziala sie prawdziwa orgia. Czworokat doprowadzal sie nawzajem do podniecenia rozkoszy. Ich ciala, niemal splecione tworzyly jednosc. Cala czworka probowala roznych pozycji seksu, wszyscy byli ciekawi nowych doswiadczen. Asia Monia byly kolejno posuwane na dwa baty, Asia poszla na pierwszy ogien. Usiadla na stojacym na bacznosc praciu Bartka wpychajac go sobie do odbytu do samego konca, po czym Suki wszedl jej rozpalona cipke oboje rzneli ja rownoczesnie. Bartek piescil jej boki, ugniatal masowal piersi, Sukasz tonal nia namietnym pocalunku. Dziewczyna przeszla przez orgazm podwojna sila, jaka wywolaly te dwie paly naraz jej wnetrzu. Przez to samo przeszla Monika, tym ze to Sukasz byl jej tyleczku lezac pod nia pieszczac jej cialo, Bartek posuwajac cipke wtapial sie jej usta.

Orgia trwala jakas godzine, dopoki wszyscy nie padli ze zmeczenia. Dziewczyny, cale oblepione lepka sperma lezaly wyczerpane na ziemi, chlopcy resztkami sil posuwali ich myszki coraz to wolniej… koncu oni dali za wygrana wyjeli kutasy ich cipek jeszcze raz spuscili sie na nie. Dziewczyny mokre od bialej mazi zlizaly ja siebie nawzajem. Bartek zalozyl slipki, Suki zarzucil na siebie kuszule wciagnal spodenki. Monia Aska zalozyly spowrotem stoje kapielowe.
- Moze kiedys powtorzymy te zabawe? zaproponowala Aska.
- Czemu nie, bardzo chetnie odparl Sukasz, zlapal Asie za reke oboje wyszli przebieralni ciagnac za soba Monie Bartka, ktorzy szli za nimi objeci jak para… Cala ta przygoda zaczela sie latem gdy mialam 16 lat. Bylam glupia rozpieszczona malolata nie wiedzaca nic zyciu. Pewnego dnia poznalam wspanialego 19 letniego bladyna, brazowych oczach wspanialym usmiechu. To byla milosc od pierszego wejrzenia, Rafal gdyz tak sie nazywal chyba zauwazyl, ze mnie zauroczyl. ten sam dzien odprowadzil mnie do domu, nie wytrzymalam widoku jego ust nie laczacych sie moimi, zaczelismy sie calowac. Mocno sciskal mnie za pupe, ja wbijalam swe paznokcie jego bark. Po?niej zaczelismy sie spotykac, az zostalismy para, zmienil mnie doszczetnie na lepsze. Ten zwiazek trwal tylko miesiace gdyz zburzyla go bezpodstawna klotnia. Dlugo nie moglam sie tym pogodzic. Chodzilam smutna zalamana. Kilka miesiecy potem nadeszly walentynki. Zdenerwowana stalam pod jego drzwiami lekko pognieciona nerwow kartka. Zadzwonilam. Nagle otworzyly sie drzwi, stanal nich ten sam czlowiek ktorego kiedys poznalam.

“Moje sloneczko” wyszeptalam… chyba wiedzial po co przyszlam.
Zaprosil mnie do srodka. Zauwazylam, ze nikogo nie ma srodku. Namietnie mnie pocalowal na przywitanie. “Wiedzialem, ze przyjdziesz, wiedzialem, ze jeszcze mnie pamietasz”-powiedzial. Reka wskazal na duzy pokoj. Niepewnie otworzylam drzwi. pomieszczeniu bylo zgaszone swiatlo, zauwazylam, ze gdzieniegdzie pala sie swiece. Zdjelam buty zrobilam krok. Pod stopami wyczulam platki roz. Nagle poczulam gorace pocalunki okolicach szyi. Odwrocilam sie. Rafal stal przede mna namietnie mnie calowal. Przymknelam oczy. Powoli polozyl mnie na lozko nie przestawajac mnie calowac. Delikatnie niepewnie zaczal rozpinac moja bluzke, potem spodnie az zostalam samej bieli?nie. Czulam sie juz troche podniecona, rowniez zaczelam go rozbierac, zostal samych bokserkach. Rafal nie mogl oderwac ode mnie ust. Moje sutki prezyly sie, norka stawala coraz bardziej mokra. Nagle misio dotknal moich ud. Piescil je rekami zblizal sie coraz blizej komnaty tajemnic, przeszkoda zostawaly tylko majtki. Reka spokojnie osunal je, chwile po?niej calkowicie zdjal. moja wilkotna juz cipke misio zaczal wsowac palec, najpierw jeden, potem dwa, ale poprzestal na trzecim. Moj oddech stawal sie coraz szybszy, zaczelam pojekiwac. Wiedzial, ze niedlugo moje mlode cialo moze wybuchnac. Przestal. Chcialam poczuc jego czlonka sobie. rafal podnosl sie caczal calowac moje nabrzmiale piersi. Krecil jezykiem tzw. osemki, wsysal moje sutki. Jedna reka zajmowal sie cycuszkami, druga zas znowu zjechal do cipki. Bylam bliska dojscia. rafal stawal sie coraz bardziej brutalny. Jego ruchy byly silniejsze szybsze. Myslalam, ze niedlugo wyeksploduje. To byl przyjemny bol, jeczalam glosniej dluzej, az stalo sie moje soki nie wytrzymaly. Nastapil orgazm. Rafal polozyl sie naprzeciw moich ud jezykiem zaczal szperac mojej norce, ciagle podniecenie…
Zaprzestal, nie chcial, zebym po raz drugi tak szybko szczytowala. Polozyl sie na plecach, czekal na moj krok. Zaczelam calowac go po piersiach, potem po pepku az doszlam do jego meskosci. Jego duzy naprezony kutas tylko czekal by sie nim pobawic. Wzielam go do buzi. Zaczelam ssac jak oszalala, lizalam, ciagnelam, krazylam jezykiem kazda strone. Moja glowa chodzila gore dol, az koncu rafal wystrzelil swoj naboj armaty. Goraca ma? splywala mi po piersiach, ja masujac sie jedna reka druga walilam konia Rafalowi. Nastepnie polozylam sie na plecach rozchylilam nogi, pragnelam poczuc tego ogiera sobie. Rafal podszedl do mnie delikatnie wsunal go we mnie. Jego ruchy byly jednostajne wolne. Krecil posladkami, masowal moje piersi. Nastepnie jego ruchy byly coraz szybsze szybsze, az wreszcie szczytowalismy tym samym momencie. Przez caly ten stosunek Rafal powtarzal mi, ze mnie kocha przeprasza za tamta klotnie. Ta przygoda zdarzyla sie dosyc dawno, misiaczkiem jestem juz lata. To byly moje najlepsze walentynki zyciu…. witam historia ta jest fikcyjna ale pragnalbym by sie spelnila icon smile Korepetycje
Mam Fajna siostre 19 latke na imie ma Ola ma spory biust zawsze gdy wyjdzie domu zagladam do kosza brodna odzieza biore jej majteczki wacham je pochlaniam caly aromat.

Pewnego razu siostra moja poszla sie kapac musialem to zrobic poszedlem ja podejzec zajrzalem przez dziurke od klucza ale widzialem tam tylko jej plecy bylo mi za malo wiec postanowilem zajrzec przez okno ktore wychodzilo lazienki do kuchni zajrzalem lekkim strachem ze mnie nakryje, gdy wychylilem glowe przez to okienko ujrzalem Ole bawiaca sie swoimi cycuszkami wannie podniecilem sie tym widokiem strasznie wiec postanowilem sobie ulzyc zaczelem walic konika stalem na stolku caly czas patrzylem konika trzepalem tak bylem rozmazony ze niechcacy spadlem. Siostra natychmiast sie owinela sie recznikiem wyszla zobaczyc co sie dzieje. Ujrzala mnie lezacego na podlodze penisem na wierzchu zrobilo mi sie strasznie goraco zapytala mnie co robie odpowiedzialem jej ze wkasywalem koszulke sie potknelem lecz ona mi nie uwierzyla domyslila sie co robilem zapytala sie mnie wprost czy ja podgladalem walilem sobie przy tym konia zrobilo mi sie glupio nie wiedzialem co powiedziec juz chcialem sie przyznac lecz Ola powiedziala nie martw sie ja tez czasami Cie podgladam strasznie mnie kreci jak sie onanizujesz zaproponowala wspolna masturbacje ona sie bawila swoja myszka ja swoim zaganiaczem po minutach zabawy wspolnej trysnelem ola powiedziala zebym podszedl do niej gdyz chce poczuc smak mojej spermy podszedlem oblizala calego penisa zlizala calosc nasienia nic sie niezmarnowalo icon smile Korepetycje WYCIECZKA PRZY OKAZJI (czesciowo oparte na faktach)

Ch,,,j d,,, Sodzi! Oczywiscie nie mam tu nic zlego na mysli, kocham to miasto od kiedy przekonalem sie ze to znane powiedzenie (zwlaszcza wsrod Warszawiakow) moze miec zupelnie inne znaczenie. Ale po kolei…

Zaczelo sie od tego, ze cos mnie podkusilo aby wziac udzial eliminacjach do pewnego teleturnieju. Slowo daje, chcialem tylko zobaczyc jak wyglada telewizja Wroclaw od srodka! Niczego wiecej sie nie spodziewalem. oni wyslali mnie od razu do Warszawy. Przez nastepne kilka tygodni rylem nosem ksiazkach gdyz podzialala na mnie ambicja moj rosnacy miare jedzenia apetyt kazal mi cos ludziom pokazac skoro juz jade do tej stolicy. koncu Pan Bog nie daje talentu tylko tym urodzonym miastach powyzej 300 000 mieszkancow, nie? Nawet ktos pochodzacy takiej malej podwroclawskiej dziureczki jak Olawa (czyli ja) jest stanie utrzec nosa tym pysznym Warszawiakom innym wielkomieszczanskim ziomalom. Tak wiec praktycznie nie wychodzilem domu, probujac zakasowac przyszlych rywali swa wiedza polykajac kolejne ksiazki.

Po pewnym czasie jednak zwolnilem tempo. Od tej nauki ciagle bolala mnie glowa. Uznalem ze tak nie mozna. Do teleturnieju powinienem przystapic zrelaksowany wyluzowany. Wtedy moje szanse na pewno wzroslyby. Ale jak tu sie zrelaksowac? Mieszkalem takiej dziureczce ze mile damskie dziureczki byly na wage zlota. Niestety wiekszosc albo byla juz zajeta albo dopiero do zdobycia. Pomyslalem ze nie mam czasu na lowy. Wyjechac mialem juz za tydzien. Trzeba znalezc inne rozwiazanie. Przegladajac internet wszedlem na strone www.epuls.pl, na ktorej zarejestrowalem sie pare dni temu, raczej tylko ciekawosci. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy odebralem tam wiadomosc od jak mi sie poczatku wydawalo obcej osoby. Okazalo sie, ze to moja dawno nie widziana qmpela wakacji mnie odnalazla. Nie mialem czasu nia utrzymywac kontaktu gdy tyle laleczek mialem szkole. Teraz jednak wszystko sobie przypomnialem. Te dlugie nocne spacery, te rozmowy wszystkim niczym… Zaraz zaraz, czy bylismy wtedy sami? Patrycja przeciez miala jeszcze swoja qmpele. Poznaly sie na tychze samych wakacjach mimo ze mieszkaly na jednym lodzkim osiedlu. Jak ja kocham trojkaciki! Natychmiast sciagnalem wydrukowalem sobie Epulsa zdjecie Patrycji. Mmm, jakie seksowne bikini miala na sobie. Jestem pewien ze jej wagina miala smak malin. Nie wiem czemu, jeszcze nie probowalem, ale taka mialem intuicje.

Jakie to szczescie, ze jechalem pociagiem! Trudno jechac do Warszawy omijajac Sodz nie tracic wielu kilometrow. Co prawda pociag raczej dlugo na stacji nie stoi, ale Patrycja Dorotka na mnie poczekaja drodze powrotnej na pewno uczcza razem ze mna moje zwyciestwo lub pociesza mnie przypadku porazki. Po kilku telefonach wszystko bylo ustalone. Po drodze do Warszawy pojda na dworzec przynajmniej zdazymy sobie pogadac te kilkanascie minut. Coz za wspaniala motywacja do gry!

Ekspres Odra piskiem stalowych kol zatrzymal sie na upragnionej stacji Sodz Kaliska. Natychmiast wyskoczylem pociagu zaczalem poszukiwac mojej Malinki jak ja myslach nazywalem. Jest! Jest! Stala na nastepnym peronie. malo nie wpadajac pod pociag gdy do niej bieglem, rzucilem sie jej na szyje usciskalismy sie serdecznie. Badz co badz nie widzielismy sie ponad rok. Zauwazylem ze jest sama.

- gdzie Dorota?
- Eee, chyba sie na nas obrazila. Sprawia wrazenie jakby nie chciala juz utrzymywac nami kontaktu. Ostatnio gdy do niej dzwonilam odebrala jej mama, ja slyszalam wyraznie jak mowi do niej, zeby powiedziala ze jej nie ma.
- Ha, ja za to gdy dzwonilem do niej przed paroma dniami, tez odebrala jej mama mimo, ze komorka to raczej osobisty telefon, nie? dodatku ochrzanila mnie zebym wiecej nie wydzwanial ze Dorota juz spi nie spala bo tez ja slyszalem sluchawce. prawdzie bylo dwadziescia minut po polnocy, ale ona prowadzi nocny tryb zycia, nie?
- Nie ona jedna… zasmiala sie Patrycja tajemniczo. jej spojrzenie dawalo mi pewne sygnaly, ktore probowalem rozszyfrowac. Spojrzala na mnie lekko otwartymi ustami jakby chciala mi zrobic loda. Szybko sie otrzasnalem zadumy skarcilem sie duchu za moje erotomanskie mysli.

- drodze powrotnej zatrzymam sie Sodzi na dluzej. Bedziemy mieli wiecej czasu.
- No ja mysle… Pati sie zaczerwienila nagle powiedziala Ja juz musze leciec, sorry, ale spiesze sie. Spotkamy sie jeszcze, papa. pocalowala mnie policzek uciekla.
Jadac dalej zastanawialem sie czemu sie tak szybko zmyla. Czyzby chciala ukryc swoje podniecenie? Moze byla napalona?…
Opanuj sie Michal, nie zajmuj sie takimi rzeczami teraz, do teleturnieju musisz przystapic maksymalnie skoncentrowany uspokojony. Co bedzie gdy dojdziesz do finalu przy decydujacym pytaniu zaczniesz myslec dupach?

Hmm ale jaka to dupa! Zaczalem sobie wyobrazac jak Patrycja pochyla sie do przodu, wypinajac swa pupe ja mocno chwytam ja za wewnetrzna strone jej aksamitnych ud brutalnie wpycham jej swa pale. Pati dyszy rozkoszy ja ciagle przyspieszam przyspieszam az wreszcie… Oho, pora do kibelka! Wyskoczylem przedzialu czujac ze jeszcze chwila nie wytrzymam zaczalem przepychac sie przez pasazerow stojacych na korytarzu. Jednemu zdaje sie wypadl szlug przez okno, ale co to, moj problem? Dobieglem do kibla, ktory byl dzieki Bogu wolny bo inaczej musialbym sie przez okno spuscic, stanalem nad sedesem miarowymi ruchami uwolnilem mego kutasa lepka maz szumnie nazywana Eliksirem Lycia. Kiedy bylo juz po wszystkim odetchnalem ulga wrocilem na swoje miejsce.

Trzy dni pozniej zwyciezylem teleturnieju. Dlugie dnie spedzone nad ksiazkami poswieconymi astronomii nie byly straconym czasem. Okazalo sie ze pytania byly bardzo proste dotyczyly mojej kategorii wiekowej, ja natomiast uczylem sie ksiazek dla licealistow studentow tak wiec wszystkie pytania ponadpodstawowe (i lepiej punktowane0 nie stanowily dla mnie zadnego problemu. Mniejsza to co wygralem, najwazniejsza byla dla mnie radosc faktu, ze gdy wysiade na dworcu Sodz Kaliska bede mogl oznajmic Patrycji moim tryumfie zobaczyc jej szczesliwa mine. Znow przyszla bez Doroty.

- To wspaniale, wiedzialam ze ci sie uda zawolala. Przez chwile wydawalo mi sie ze wysunela jezyk spomiedzy warg co natychmiast sprawilo ze pomyslalem jak cudownie byloby wsunac swoj jezyk do jej warg ale juz nawet nie tych poziomych tylko pionowych, umiejscowionych duzo nizej.

- Wiem juz co chodzi Dora. Chlopak ja rzucil. Wpadla depresje nie wychodzi domu. Nie ma kto ja obdarzyc meskim cialem. To znaczy cieplem. Heh, eee, nie chodzilo mi tu o, no wiesz…
- Sechtac. Ko? spytalem po czym oboje zaczelismy sie smiac.

W drodze autobusem do jej domu (cale 35 minut, nie to co nas, ja 35 minut przejde cala Olawe buta) zauwazylem ze to juz nie sa tylko moje przypuszczenia, ona jest naprawde na mnie napalona. Cala droge flirtowalismy wzajemnie rozmawialismy rozmaitych pikantnych rzeczach. Klocilismy sie na przyklad czy wazniejsza jest dlugosc czy grubosc penisa. Pati twierdzila ze grubosc choc uznala ze dlugosc mojego Gumowego Pana ktora jej podalem zadowolilaby ja zupelnosci. Potem opowiedzialem jej Ewci mojej klasy ktora nie wiedziala nawet co to jest lechtaczka oboje zaczelismy sie niej brechtac.

Po jakichs czterdziestu minut dotarlismy do jej domu. Mieszkala duzym wiezowcu, Olawie bylo takich zaledwie kilka. Niestety miala pecha, bo na parterze, co oznaczalo, ze na jej parapet raz po raz spadaly jakies smieci czy niedopalki zrzucane wyzszych pieter. Ja tez nie mialem najszczesliwszej miny gdy to odkrylem, bo mialem nadzieje, ze winda ktora mielibysmy jechac sie zepsuje. Na parterze byla zupelnie nieprzydatna. Gdy weszlismy juz do jej mieszkania, zawolalem glosno dzien dobry, bo spodziewalem sie obecnosci jej rodzicow lub rodzenstwa.

- Nikogo, nie ma, nie obawiaj sie.
- Czego mialbym sie obawiac? spytalem glupia frant
- Le nas ktos nakryje usmiechnela sie szelmowsko
Az przysiadlem na lozku. Czy ja dobrze slysze?

- Widzisz, juz dawno mialam na to ochote, od kiedy po raz ostatni sie widzielismy zeszlym roku… mowiac to zdjela bluzke podeszla do mnie blizej. Miala na sobie seksowny top, ktory wiecej odslanial niz zakrywal. Uzmyslowilem sobie ze sie slinie. Zanim zdazylem jakkolwiek zareagowac Pati zlizala sline moich ust co rozpalilo nas oboje do czerwonosci. Polozylismy sie na lozku. Zaczela mocowac sie moim paskiem od spodni podczas gdy ja wsunalem obie dlonie pod jej top, szybko odnajdujac zapiecie stanika… Zaczalem masowac jej cudowne piersi kciukami pocieralem coraz twardsze sutki. Pati glosno oddychajac zsunela mi wreszcie spodnie nog zaczela kontemplowac moj namiocik, ktory chyba ja troche oniesmielal. Ogladala go roznych stron dopoki nie powiedzialem co, zrobilby ci dobrze?

To byl impuls. Wziela usta gumke od moich slipow jednym szybkim ruchem pociagnela je dol malo nie wybijajac sobie zebow na moim kutasie, ktory wystrzelil gore niczym reka Hermiony Granger na transmutacji. Zerwalem jej top moj jezyk podziwial istny park krajobrazowy jej piersi. Urzadzilem sobie po nich maly rajd jezykiem, szczegolna uwage przywiazujac do odcinkow specjalnych sutkow. Potem polozylem glowe na jej mostku gryzlem delikatnie jej piersiatka. Jeczala seksownym niskim glosem. tym czasie Patrycja wziela oba moje jadra do ust zaczela je zuc niczym gume. Bylo to nieopisane uczucie, po prostu odlatywalem. Wsunalem jej penisa prawie do gardla. Zacisnela zeby po czym zaczela nimi jezdzic od podstawy az do nasady. Bylo to dosc bolesne wiec aby ja skarcic przygryzlem troche jej czerwonego jak SLD sutka. Wrzasnela oczu pociekly jej lzy. Stala sie delikatniejsza. Wsunela swoj jezyk do mojego napletka od tej pory nie uzywala juz zebow. Moje palce wlasnie mialy odsunac jej stringi, bo nie moglem sie juz doczekac skosztowania zachwycajacej zawartosci jej ud, gdy nagle uslyszelismy jakies halasy za oknem pod ktorym stalo nasze lozko. Przerwalismy wiec zabawe. Patrycja szybko wstala narzucila szlafrok. Pod oknem stala… Dorotka.

- Ja juz nie moge tak dalej zyc zawolala smutnym glosem. Ja chce milosci! Ja chce… seksu.
- Hmm, poczekaj, pomoge Ci wejsc. (Wejsc to ja Patrycje chcialem, pomyslalem zdenerwowany, ze ktos nam przerywa.) Patrycja podala rece Dorotce, ta wgramolila sie niezdarnie do srodka. Mnie natomiast zlosc zupelnie minela gdy zobaczylem Dorotke, ktorej tez nie widzialem od kilkunastu ladnych miesiecy. Spod koszulki wyraznie przeswitywaly jej piersi, kragle niczym jabluszka. Mialem nadzieje, ze Patrycja zaprosi ja do wspolnego pocieszania, gdyz ja, widzicie, jestem bardzo niesmialy sam bym sie chyba na to nie zdobyl. Dorotka zeskoczyla parapetu na lozko mruknela No no, juz rozgrzaliscie tak? Mam nadzieje, ze sie nie spoznilam?

- Alez skad, mozesz do nas dolaczyc zaproponowala Pati.
- To wspaniale powiedzialem tylko, ze ta niespodziewana wizyta sprawila, ze ostyglem juz nieco.
- Nic nie szkodzi, mam dla ciebie cos specjalnego usmiechnela sie Dorotka tak dawno sie nie widzielismy… poza tym ogladalam telewizji twoj teleturniej. Gratulacje, mam dla ciebie nagrode. To mowiac szepnela cos na ucho Patrycji, ktora zrzucila szlafrok poszla po cos do pokoju.

- Pozwole ci sie przywiazac do lozka, rozebrac, potem zrobic ze mna co bedziesz chcial.
- Oboje cie rozbierzemy, suczko zasmiala sie Pati wracajac grubym sznurem rekach.
- Zaraz zaraz, jesli bedzie przywiazana, nie bedziemy mogli jej rozebrac! Lubie ruchac sie przy calkowicie zdjetym ubraniu, nie przy opuszczonym. Najpierw Dorote rozbierzmy potem przywiazmy.

- Ok., jak sobie chcesz. Patrycja wlaczyla Yepaaaa! (utwor Clubbasse) abysmy sie stali tak pelni energii jak ten zespol powoli rozpinala bluzke Dorotki. Ja sie bardzo spieszylem dopiero gdy jej ponetne figi ukazaly sie moim oczom zwolnilem tempo zaczalem powoli zsuwac je jej nog. Ujrzalem nieduzy trojkacik jedwabnych blond-wloskow, nie mogly miec wiecej niz pol centymetra. Pochwalilem ja, bo tak jak Bezele nie lubie klakow. Dorotka tylko pokiwala glowa, bo nie byla stanie odpowiedziec nic wiecej. Tym razem to Patrycja urzadzala sobie rajd jezykowy po sliskich od jej sliny piersiach. Delikatnie najwieksza ostroznoscia jakby byly ze szkla rozsunalem uda Dorotki. Jej szparka, jeszcze zwezona nagle sama sie rozszerzyla ukazujac rozowe wnetrze. Na moich oczach jej lechtaczka uniosla sie nieco stwardniala. Czym predzej rozsunalem jej nogi prawie do szpagatu, ile tylko mogla wytrzymac przywiazalem jej jedna stope do jednej nogi lozka druga do drugiej.
- Moze byc?
- Uhm… Yyyy…

No tak, Patrycja scisnela swa prawa piers jezdzila sutkiem po podniebieniu Dorotki po czym wpychala ja coraz glebiej do gardla wiec Dorotka nie mogla sie nawet odezwac. Kleknalem nad nia rytmicznymi ruchami zaczalem wsuwac swojego penisa do jej cipki, ktora kazdym ruchem robila sie coraz bardziej sliska latwiejsza do penetracji. Pozostalo jeszcze zrobic cos rekami. Poniewaz Patrycja dalszym ciagu stala nad Dorotka rozkraczonymi nogami, ktora lizala jej piersi, moglem nareszcie zdjac jej stringi utorowac sobie droge do swiezej pachnacej rozkosza cipki Pati. Wlozylem jej dlon pomiedzy nogi, ulozylem rownolegle do jej ud zaczalem masowac jej cipke. Cudownie bylo czuc ocierajace sie moje palce wargi sromowe, ktore miare jak przyspieszalem falowaly raz jedna raz druga strone.

Patrycja jeczala coraz glosniej. Jeknalem ja, po czym do dloni dodalem jeszcze jezyk, ktory zaglebial sie coraz bardziej jej pochwe. Chwilami tonalem jej wnetrzu kiedy natrafial na jakis miekki, rozpalony platek jej waginy, po czym wspinalem sie znow na powierzchnie owijajac jezyk wokol jej lechtaczki, ktora niczym twardo stojaca latarnia morska pilnowala porzadku. Taak… maliny, ktore sobie wyobrazalem nie byly nawet polowie tak dobre jak cipka Pati. Smakowala niczym boski nektar, zarezerwowany jedynie dla wybranych. ja bylem tej chwili jego panem wladca. Sapczywie spijalem sluz nawilzajacy to fascynujace wnetrze.

W tym czasie Dorotka uwolnila sie wiezow odwrocila druga strone. Moj Gumowy Pan przytulnego gniazdka Dorotki, znalazl sie nagle jej rownie rozpalonych ustach. To bylo to co lubilem najbardziej. Wzialem ja za wlosy zaczalem odsuwac przysuwac jej glowe. Jej jezyk moja zoladz doskonale sie rozumialy. Wzial ja takie obroty, ze zaczalem szybko oddychac, mniej wiecej takim tempie, jak Patrycja ktora teraz robila Komnata Tajemnic Dorotki to samo co ja jej. Aliniac sie, wlozyla jezyk do maksymalnie rozwartej cipki zaczela ja wylizywac jak spragniona wody Afrykanka po wielu dniach tulaczki na pustyni. Ja miedzy czasie wyjalem jezyk zaczalem delikatnie ciagnac jej grzybka. Ruszalem nim jak dzojstikiem. To juz dla Patrycji byl kres mozliwosci. Zaczela krzyczec na cale gardlo, zblizajac sie do orgazmu. Wzialem ja ramiona potrzasalem jakis czas, czujac jej piersi obijajace sie moj policzek. Nagle poczulem mrowienie tylu. To Dorotka wsuwala mi paluszki do odbytu sprawdzajac ile sie zmiesci. Bylo to uczucie jakby zar rozkoszy rozlewal sie po calym moim ciele, rozpoczynajac od pupy. Rowniez zaczalem krzyczec.

- Tak to lubisz, he? powiedzialem. Puscilem Patrycje, ktora upadla na lozko umilkla ale dyszala ciezko jakby miala astme. Zlapalem Dorotke mocno za posladki, rozsunalem je zaczalem posuwac od tylca. Polozylismy sie na boku po czym Dorotka dala rece do za siebie zaczela ugniatac moja dupe az stala sie czerwona jak rozgrzane zelazo. Czulem ze zbliza sie moja fala. Oby nie spowodowac niebezpieczenstwa podtopienia, koncu to parter. Dorotka cala dreszczach zaczela sie trzasc. Jej cipka stala sie idealnie okragla jak ksiezyc na niebie. Potezne AAA…AAA…AAAAAAAAAA wydobywajace sie prosto gardla ktorym jeszcze przed chwila znajdowal sie moj kutas, zaklocilo cisze wieczoru spokojne dzwieki Clubbasse. Patrycja, ktora zdazyla ochlonac polozyla sie obok nas, twarza kolo mojej.

Dorotka mogla dzieki temu wylizac dokladnie jej kakaowa dziurke, nie omieszkajac oczywiscie troche pogryzc jej jedrnej pupy. Ja kolei zaczalem calowac sie Patrycja, stopniowo schodzac nizej. Kiedy rozsmarowywalem swa sline na jej piersiach brzuchu zauwazylem, ze wszyscy troje jestesmy czerwoni. Na naszych lepkich od potu sliny cialach pojawil sie rumieniec seksualny. Zaczalem szczytowac tuz po Dorotce. Zawolalem laski, bedzie erupcja! Zachwycone oderwaly sie od swoich zajec kazda wziela usta jedno moje jadro, idac coraz wyzej, az ich jezyki spotkaly sie punkcie na czubku mojego czlonka. Wypialem uda, pierwszy wystrzal trafil prosto do ich dziobkow duza jego czesc rozlala sie obficie po dolince miedzy piersiami Dorotki, ktora szybko zebrala go na palce, rozsmarowujac po sutkach oblizujac smakowicie palce. Patrycja podzielila sie nia moim Darem zwilzajac obspermionym jezykiem jej wargi lizac nim jej brode. Druga fale wystrzelilem na brzuch Patrycji. Troche splynelo dol. Pati ostroznie nawilzyla swoje zewnetrzne wargi sromowe takze odbyt. Troche spermy zostalo jej pepku, co wychleptala Dorotka lapczywie. Kiedy nadeszla trzecia fala, obie byly juz gotowe. Nastawily swoje plonace ciala ja spuscilem sie na nie obficie. Rozsmarowaly to wszedzie gdzie sie tylko dalo, od platkow uszu jadac, poprzez pagorki piersi maszty sutkow, pepek, az do wzgorkow lonowych, odbytu ud. Doslownie, byly biale jak balwanki zima.

Poniewaz bylismy juz zbyt zmeczeni na ostre ruchanie, Patrycja zaproponowala kilka gier zabaw. domu byl tylko jeden wibrator, wiec oglosilem konkurs. Ta dziewczyn, ktora glebiej zassie mojego penisa bedzie mogla sie zabawic ze sprzetem. Zgodzily sie. Pierwsza, jako gosc zaczynala Dorotka. Bardzo sie starala, ale jej dziobek byl przeznaczony raczej do delikatnych wyrafinowanych pieszczot niz do deep throat niestety musiala sie poddac. Patrycja natomiast poradzila sobie doskonale. Wsunela go do samego konca, tak, ze az czulem jezyczek jej podniebienia. Pogratulowalem jej pobiegla po wibrator. Byla jednak tak dobrym humorze, ze oddala go Dorotce, sobie wziela dorodnego ogorka. Stalem urzeczony az krecilo mi sie glowie patrzac jak Dorotka jeczy rozkoszy nad brzeczacym wibratorem Patrycja najwyzszym uniesieniu rozgniata miazsz ogorka we wnetrzu swojej pochwy. Tak mi sie krecilo glowie, ze rowniez zaczalem krecic sobie kutasa aby spokoju, patrzac na nie zwalic sobie konia. To mi podsunelo pomysl na nastepna zabawe.

- Dziewczyny, ta ktora was szybszym tempie zwali mi konia otrzyma ladunek spermy do buzi gratis.
Wzielismy wiec stoper rozpoczelismy liczenie. Dorotka odslonila mi grzybka 180 razy na minute, Pati 150 wiec tym razem Dorotka zwyciezyla. Polozylem sie na plecach aby bylo jej wygodniej Dorotka zaczela domagac sie nagrody jeszcze szybciej niz poprzednio bo 200 razy na minute ale to wartosc czysto hipotetyczna bo juz po kilkunastu sekundach jej usta wypelnily sie moim Eliksirem Lycia. Nie rozsmarowywala juz niczego, polknela wszystko nie roniac przy tym ani kropli bardzo zadowolona siebie popatrzyla na Patrycje. Pati byla wyraznie wkurzona, wiec predko wymyslilem jeszcze jeden konkurs. Ktora nich lepiej ukryje prezerwatywe opakowaniu swojej pochwie, ta przeloze przez kolano bede brutalnie bil po pupie. Popatrzyly na siebie, zastanowily sie chwilke powiedzialy zgoda.

Zaczynala Dorotka. Schowala kondoma gleboko Pizdolince, musialem sie niezle nameczyc aby koncu wyciagnac go samym jezykiem, lecz wreszcie sie udalo. Kolej na Patrycje. Zawsze wiedzialem ze jej cipka jest niesamowita. Choc bladzilem po wszystkich zakamarkach jej malinowej pochwy, nie bylem stanie nic zrobic. Wyciagniecie kwadratowego celofanu zajelo mi dwa razy wiecej czasu niz Dorotki jeszcze musialem sobie pomagac zebami. Usiadlem na lozku, polozylem Pati na brzuchu na moich kolanach tak ja spralem ze pewnoscia popamieta to do konca zycia. Moja dlon luboscia ladowala na jej sprezystych posladkach, ktore robily sie coraz bardziej czerwone. Patrycja zaciskala zeby ale nic nie mowila ja wsluchiwalem sie odglosy pacniec polaczone podskakiwaniem jej tyleczka. Po pieciu minutach zmeczylem sie przestalem. Jej pupa spuchla pewnoscia bardzo bolala. Patrycja miala lzy oczach ale nadal nic nie mowila.

Dorota patrzyla na nia mina Patrycja podziekowala mi jeszcze za to!
Niestety wszystko ma swoj czas nadeszla pora powrotu. Wzielismy wiec wspolny prysznic po wszystkim (Przez caly czas moj Maly Przyjaciel prezyl sie meznie, zwlaszcza gdy przesuwalem sliskim mydlem po ich cipkach, pupkach piersiach, naprawde, bylo to bardzo podniecajace.) pojechalismy na dworzec. Odprowadzily mnie do pociagu. Uznalismy, ze musimy sie czesciej spotykac obiecalismy to sobie. Ekspres Odra nabieral predkosci. Chwile biegly za mna po peronie, az wreszcie stracilem je oczu. przedziale oddalem sie filozoficznym kontemplacjom…

Widzicie wiec, dlaczego tak bardzo lubie to miasto, jakim jest Sodz, ze poczesne miejsce na mojej scianie zajmuje jej mapa. Oczywiscie obok zdjec Patrycji Dorotki. Przygotowania do wyjazdu zaczely sie na tydzien przed nim samym. Rezerwacja domku poza sezonem nie sprawila zadnego problemu, nasze kieszenie mialy to duzo lzej odczuc. Jak na nasza paczke bylo to przygotowanie sie niesamowicie obszernym zapasem czasu. Wszystko zostalo zapiete naszym zdaniem na ostatni guzik czwartek samego rana wyruszylem razem kolezanka na dworzec Katowicach lapac pociag. Reszta grupy miala

sie zjechac roznych stron Polski. dziwo, co naszych wycieczkach jest rzadko spotykane polaczenie sprawdzone tylko przez internet nadal istnialo, pociag przyjechal punktualnie do kas byly male kolejki. minuty na minute uwazalem, ze to szczescie naszym przypadku jest mocno na kredyt. sprawdzilo sie dopiero na jakies dziesiec minut przed miejscowoscia Sol. Pociag stanal srodku lasu calkowicie ucichl. Po pietnastu minutach dowiedzielismy sie, ze bardzo dlugo moze dalej nie pojechac, gdyz przewrocone drzewo zniszczylo kawalek trakcji zanim przyjada tu nasi elektrycy…… Konduktor nie musial konczyc, znajdowalismy sie srodku niczego. Po wysondowaniu konduktora ustaleniu na mapie gdzie przyblizeniu jestesmy postanowilismy nie czekac. Nie bylismy jedynymi osobami, ktore postanowily dokonczyc podroz na wlasnych podeszwach. Jakis kilometr, moze dwa drogi dalej od torow odbijal czerwony szlak, ktorym wedlug mapy powinnismy dotrzec do jedynego przystanku po drodze, schroniska, ktorym mielismy kwatery, gdy podstawowce bylem klasa na wycieczce tych okolicach. tej wyprawy zapamietalem, ze mimo wszystkich deszczowych dni, ktore nas wtedy spotkaly (slonce oczywiscie wyszlo dzien naszego powrotu) jak fantastyczne sa gorskie wedrowki. Szlak zaczal piac sie ostro gore. Szlismy jeszcze trzema osobami pociagu, ale rozstalismy sie przy pierwszym rozgalezieniu szlaku, oni ruszyli dalej szlakiem zielonym my nadal uparcie brnelismy dalej czerwonym. Po drodze nasz szlak krzyzowal sie jeszcze ze szlakiem zoltym, co mnie juz mocno uspokoilo, bo mapa tez tak wskazywala, bylismy na wlasciwej drodze.
- cholera ze zdumienia mi sie wyrwalo, gdy nagle dotarlismy do hmmmm… konca szlaku. Dalsza droga zginela wraz drzewami. Nie wiem czy ta wycinka byla legalna, ale temu cymbalowi, ktory kazal wyciac tyle drzew calkowicie zacierajac wszelki slad dalszego szlaku, ktorym chcielismy isc nakopalbym do dupy. Po okolo pol godzinnym poszukiwaniu dalszej jego czesci wycinka byla ogromna mapy mielismy mgliste pojecie jak moglby on przebiegac dalej poddalismy sie wrocilismy do szlaku zoltego, ktory wprawdzie okrezna droga, ale jak mielismy nadzieje bez dalszych niespodzianek mial nas doprowadzic do celu. Do schroniska dotarlismy juz niemal trzy godzinnym opoznieniem po zapoznaniu sie cenami, ktore lekko nieprzystepnych jak tu ostatnio bylem wlasciciel wysrubowal na tak absurdalny poziom, ze nawet wody mineralnej bym tam nie kupil ruszylismy dalej dziwiac sie naiwnoscia turystow, ktorzy nim cos kupuja. Jedyna grupa, ktora spotkalismy po drodze byla wycieczka podstawowki. Bylo ich slychac juz na piec minut zanim ich zobaczylismy. Ich przewodnik wygladal na osobe miejscowa choc nie nosil kierpcow ciupagi to akcent zdradzal niego goralskie pochodzenie. Zapytal nas gdzie idziemy po podaniu przeze mnie nazwy osrodka stwierdzil, ze lepiej zrobimy jak zawrocimy, bo na jego oko idzie zalamanie pogody. Podziekowalismy, ale stwierdzilismy, ze pojdziemy dalej. Wprawdzie byl listopad, ale pogoda byla przepiekna niebo niemal bezchmurne, wiec nie potraktowalismy tego ostrzezenia zbyt powaznie. Zreszta bylismy przygotowani na deszcz. Procz spiworow plecakach nioslem na plecach namiot dwuosobowy, ktory dawal sie rozlozyc doslownie dwie minuty.
- Myslisz, ze tan facet ma tym schroniskiem podpisana jakas umowe na wabienie klientow? zapytala Magda.
-Tak stwierdzilem zamian za to moze nich wode pic za darmo. dodalem usmiechem polaczonym pogarda na wspomnienie ceny 5zl za mala butelke.
Jakies poltorej godziny pozniej okazalo sie, ze facet mial racje. Na lewo od nas najpierw pociemnialo na horyzoncie potem nadciagnely czarne chmury, ktore nie wrozyly nic dobrego. Pierwsze krople deszczu przyjalem marsem na twarzy. Po chwili juz jednak niezrazeni, ubrani przeciwdeszczowe kurtki spodnie brnelismy dalej. Wzmogl sie wiatr, przez ktorego swist dzwiek dzwoniacej komorki uslyszalem nie wiem, po ktorym sygnale. Dzwonila moja dziewczyna:
- Czesc za ile bedziecie? zapytala Dominika.
Opowiedzialem opoznieniu pociagu problemach na szlaku.
- To sie pospieszcie, bo zapowiadaja pogorszenie pogody TV stwierdzila ja odparlem, ze wiem, bo wlasnie mokne.
Dowiedzialem sie tez, ze nie tylko my nie dotarlismy kobieta osrodku sie zaczyna irytowac, bo zamiast zapowiedzianych siedmiu osob na razie sa dwie. Rozlaczylem sie zapewniajac Dominike, ze jak sie zmieni sytuacja bede dzwonil.
A sytuacja nas byla minuty na minute coraz bardziej tragiczna. Pociemnialo tak, ze zaczalem sie obawiac, iz jeszcze chwila przestane ogole widziec sciezke. Deszcz tez przybral na sile zwaly blota, ktore soba spowodowal skutecznie utrudnialy nam zniechecaly dalsza droge. Na chwile przed tym zanim sam chcialem zaproponowac, ze moze jednak rozbijemy namiot przeczekamy przez noc deszcz Magda (co dalo mi szanse utrzymania resztek pozorow twardziela). Stwierdzila, ze wystarczajaco sie nachodzila jak na jeden dzien chce sie przebrac cos miare suchego.
Rozlozeni namiotu nie stanowilo problemu, bo byl typu odczep sprezyne, rzuc ciesz sie rozlozonym namiotem (o ile wyladuje na podlodze). Przeszkoda byla lejaca sie strumieniami nieba woda. Saperka nie miala na tej wycieczce priorytetu pakowania do plecaka, wiec do okopania namiotu wykorzystalem metalowy kubek to, czego bede pil herbate czy inne napoje postanowilem martwic sie pozniej.
W czasie, gdy okopywalem namiot Magda srodku zdazyla sie przebrac rozlozyc karimaty oraz koce na nich. Wszedlem do srodka zaczalem zdejmowac buty.
- Zabije tego pierdolonego gnoja! rzucila Magda podniesionym glosem. Zapomnialem sciaganiu drugiego buta tak mnie zatkalo. Nigdy nie slyszalem zeby uzywala takiego jezyka.
- Hmmm? zapytalem unoszac pytajaco brwi zastanawiajac sie czy gniewu nie przerzuci zaraz na mnie, choc zupelnie nie wiedzialem, co chodzi.
- Patrz, co ten idiota moj brat wrzucil do pokrowca na spiwor. Naprawde duzo mnie kosztowalo zeby nie zaczac sie smiac. Zamiast spiwora wylecialy jakies ciuchy bielizna Magda byla tak wkurzona, ze zgarnela wszystkie te rzeczy wywalila na zewnatrz. Lalo tam nadal, ale stwierdzilem, ze komentowanie tego byloby proszeniem sie klopoty.
- No to sie dzisiejszej nocy wyspie na pewno nie zmarzne. stwierdzila Magda rezygnacja glosie.
- Zawsze mozesz spac ze mna stwierdzilem zartobliwie.
- Tak, jasne odparla myslisz, ze pozniej Dominika najpierw zabije Ciebie czy mnie? zapytala smiejac sie.
- Masz, trzymaj dalem jej swoj spiwor mam jeszcze koc dodalem widzac jej pytajacy wzrok.
Burza rozkrecila sie na calego, dolaczajac do deszczu grzmoty pioruny potegowala je kazda zblizajaca ja do nas chwila. kazdym blyskiem mozna bylo miec wrazenie, ze namiot stoi plomieniach. Oswiecilem latarke, ktora dawala zadziwiajaco malo swiatla. Zadzwonilem do Dominiki, zeby sie nie martwila powiadomila wlascicielke schroniska, ze nic nam nie jest nie ma poscig za nami wysylac GOPR-u. Polaczenie nie bylo zbyt dobre, ale udalo nam sie dogadac. Nastepne dwie godziny spedzilismy Magda na cwiczeniu gry we wszelkie gry karciane dla dwoch osob bylismy tak zdesperowani, ze gralismy nawet wojne. Zauwazylem, ze godziny na godziny jestem cieplej ubrany generalnie cieplo mi nie jest. Magda znalazla na to skuteczny sposob obejscia wyciagnela duza butelke swojskiego wina truskawek, ktore robil jej dziadek. Juz po pierwszym kubku bylo mi cieplej poprawil mi sie humor prog smiania sie zartow, ktore zaczelismy sobie opowiadac obnizyl tak zreszta Magdzie tez, ze raz po raz mielismy napady smiechu zartow, ktore normalnie nawet by mnie nie smieszyly. Plyn butelki zniknal mgnieniu oka ja dokladnie czulem jak bardzo mam juz czubie.
- Teraz to juz jest mi duzo mniej zimno stwierdzilem powstrzymujac chec czkniecia.
- Jak jest ci nadal zimno to, choc tu do mnie juz ja cie rozgrzeje wypalila Magda. Musiala wiele za duzo wypic, ale skomentowalem to tylko stwierdzeniem, ze jak nie bede mogl wytrzymac to nie omieszkam. Polozylem sie ubraniu pod kocem, wlasciwie bylem caly nim owiniety. Caly czas mialem wrazenie, ze robi sie jeszcze zimniej niz przed chwila.
Jakis czas pozniej na zewnatrz zrobilo sie podejrzanie cicho dopiero sobie po chwili uswiadomilem, ze przestal padac deszcz. Wypite wino mnie przyszpililo mimo ogromnej niecheci musialem sie zebrac spod cieplego koca wyjsc za potrzeba.
Pierwszy krok pograzyl moje adidasy kilku centymetrowej warstwie sniegu. nieba nade mna sypalo sie go wiecej nie wygladalo, ze ma sie to najblizszej przyszlosci zmienic. Zaklalem duchu, oproznilem pecherz wrocilem do namiotu. Przywitaly mnie slowa Magdy:
- Rany jak jest zimno rzucila lekka panika glosie idzie zima czy co?
- Jakbys zgadla. Aniegu jest na razie tylko kilka centymetrow, ale pogoda sie nie poddaje odparlem.
-Myslisz, ze zmiescimy sie tym spiworze razem? na moja mine dodala Mowie powaznie jest mi tak zimno, ze szczekam zebami.
Ostrzegawcze swiatelko tym razem zablyslo ledwo moim umysle, ale zgaslo nagle, gdy mi zaszczekaly zeby. Magda rozsunela spiwor ze stwierdzeniem Tylko sie pospiesz!
Apiwor zbyt obszerny nie byl ja sam probowalem sie niego wsunac zbyt przesadnie ostroznie, co wywolalo tylko szelmowski usmiech na ustach Magdy. Probowala mi pomoc pociagnela na siebie, czym tylko wytracila mnie rownowagi. Upadajac najpierw otarlem sie lewa reke jej piers potem poczulem jak jej twardy sutek wbija mi sie klatke piersiowa. Nabrala glosno powietrza przez nos, co zelektryzowalo mnie jeszcze bardziej. Podparlem sie na obu rekach nawzajem sie przeprosilismy ja polozylem sie na boku zaczalem nieudolne proby zasuniecia spiwora. Zasunalem go dopiero jak sie do mnie niemal przytulila. Odwrocilem sie, jej twarz znajdowala sie tuz przy mojej. Myslalem wszystkim tylko nie tym, ze mam dziewczyne prosze sie wielkie klopoty. Nie wiem, kto kogo pocalowal wydaje mi sie, ze zrobilismy to nawzajem. Objalem ja reka pasie maksymalnie przysunalem do siebie. Nasze jezyki sie spotkaly zaczely nawzajem Magda obejmowala calych sil moje barki, tak jakby miala zamiar juz nigdy mnie nigdzie nie wypuscic moje rece zawedrowaly na jej posladki. Jak to jest, ze jak jakas dziewczyna jest dla mnie tylko przyjaciolka to niezauwazam, jakie ma piekne cialo. To byla najbardziej ksztaltna pupa, jakiej dotykalem zyciu. Wyladowalismy koncu znow na boku przerwalem pocalunek, chociaz bardziej przypominal juz tzw. sline Odsunalem sie od niej, wiec chciala nie chciala musiala mnie puscic. Jej rece znalazly sie zaraz pod moja koszulka gladzily cala klatke piersiowa. Lewa reka zaczela sie obnizac gdy minela moj pepek to wrazenia az przelknalem sline. Jednym ruchem zjechala pod spodnie wraz ze slipkami potraktowala mojego czlonka tak, ze az jeknalem wrazenia. Oczywiscie nie chcialem byc dluzny moje palce znalazly sie zaraz na materiale jej majtek zaczely przez material ocierac draznic muszelke. Po takim traktowaniu otworzyla oczy bardzo leniwie po dluzszej chwili. Wzrok wyrazal wszystko, co chciala mnie az do utraty zmyslow albo przestan sie bawic pokaz mi jak gleboko wejdzie we mnie Zdejmowanie ciuchow pod przepelnionym spiworem jest chyba najlepsza gra wstepna, jaka mozna wymyslic, nie wiem czy mielismy nawzajem jakies miejsca na ciele, ktorych nie dotknelismy. Lezelismy kolo siebie nadzy poznawalismy swoje ciala. Bawilem sie jej lewa piersia. Jezyk usta draznily sutek palce gladzily brodawke ugniataly sama piers. Moje zeby pociagnely piers za sutek do gory, na co zasyczala mimo rozkoszy. Przeprosilem znowu spotkaly sie nasze usta. Apiwor mial jednak duzy minus nie dalo sie tak nisko zeby zwilzyc jej cipke wiec musialem uzyc polsrodkow. Najpierw zaczalem nia wchodzic jednym paluszkiem, pozniej zwilzylem dokladnie jej ustach dwa tez wszedlem nimi jej cipke. Taki usmiech na twarzy kobiety moglbym ogladac caly dzien. To bylo cos jak polaczenie rozleniwienia ze zdaniem ale jest mi przyjemnie Dwa moje palce wchodzily nia kciuk draznil gorna czesc jej warg sromowych.
-Wydaje mi sie, ze jestem wystarczajaco wilgotna tam na dole powiedziala.
Uwielbiam jak kobiety wyskakuja jak Filip konopi takimi tekstami podczas pieszczot. Przestalem robic jej palcowke przesunalem sie nad nia caly. Chwycila mnie swoja ciepla raczka wprowadzila mojego czlonka siebie. Mimo trzaskajacego mrozu bylo nam goraco, jedynym chlodnym kawalkiem mojego ciala byly posladki, ktore Magda oparla swoje piety. Poruszalem sie powoli; gora-dol stopniowo przyspieszajac. Nie umialem sie napatrzyc sie na twarz Magdy. Zamkniete oczy, ktore otwierala na chwile zeby wydac siebie jek przy glebszych pchnieciach, wyraz rozkoszy na twarzy mieszajacy sie chyba przerazeniem co my ogole robimy te piekne rude (choc polmroku kolor akurat sie tylko domyslalem) rozlewajace sie na calej poduszce wlosy. Ile bym dal, zeby sie dowiedziec sie czy na dole tez ma taki kolor wloskow. Usmiechnalem sie na ta mysl nie myslac wiecej zwolnilem ja zapytalem. Te jej wielkie rozbawione tym momencie oczy usmiechniete usta rozbroily mnie kompletnie.
- Pewnie ze mam rude odparla Tylko tam na dole mam ich malo sa wygolone trojkacik. Na to ja sie usmiechnalem.
- Musisz mi kiedys pokazac powiedzialem pol zartem, pol serio znowu ja pocalowalem. Przyspieszylem znowu po chwili jej jeki wypelnily caly namiot. Pulsowala na mnie coraz mocniej mocniej, az koncu ust Magdy wyrwal sie dlugi przeciagly jek wstrzasnal nia orgazm. Doszedlem juz jak jej szczytowanie prawie sie konczylo. Wciagnalem ja na siebie tak lezelismy ciezko oddychajac. Bylem nadal niej Magda wcale nie kwapila sie zeby ten stan zmienic. Przytulila sie do mnie glowe polozyla mi na ramieniu.
- Wiesz tym pokazem bedzie ciezko. Watpie zeby Dominika chciala Cie dzielic ze mna. powiedziala czyms na pograniczu rozleniwionego szeptu Zreszta ja tez nie chcialabym Cie dzielic nia dodala. Usmiechnalem sie sie smutno pocalowalem ja czolo.
- Jak jutro… znaczy dzisiaj na ta mysl sie nie wiem, czemu usmiechnalem dojdziemy do schroniska to czeka mnie tak czy siak rozmowa Dominika, zapewne dluga nieprzyjemna odparlem rezygnacja.
- Chcesz jej powiedziec, co miedzy nami zaszlo? zapytala zaniepokojona.
- Przypuszczam, ze dopoki nie zaczne rozmawiac nie bede wiedzial, co chce powiedziec nadal miala niepewna mine Moze inaczej moj zwiazek Dominika nie jest najlepszym okresie gdyby nie to watpie czy doszloby do czegos miedzy nami mimo pauzy mojej strony nic nie wtracila ja sie musialem chwile zastanowic czy Dominika przez ostatni czas laczylo mnie cos wiecej niz sex jak ubrac moje mysli slowa tak zeby Magda sie na mnie zaraz nie obrazila Jestes wspaniala kobieta, ale ja nie naleze do facetow, ktorzy maja trzy dziewczyny biegaja od jednej do drugiej zeby sie wyszalec. Mambza duzo rzeczy do przemyslenia za malo czasu na nie. Dobrze bedzie jak po rozmowie nia nie dojdzie do rekoczynow skonczy sie na klotni ew. placzu.
Teraz patrzyla juz na mnie wzrokiem, ktorym bylo cos na ksztalt zrozumienia.
- Czyli jak sie nia nie dogadasz to bedziesz moj? zapytala
- Tak ile bedziesz sie chciala ze mna zadawac odparlem przesadna chyba szczeroscia.
- Bede, bede. Czekalam dwa lata to dzien mnie nie zbawi zaskoczyla mnie. Kto by sie spodziewal, ze szczerosc moze uderzyc czlowieka po oczach taka sila.
- Cholera, ale jest ze mnie zaslepiony glupek odparlem oboje sie rozesmialismy sie.
- Mam ochote na wiecej powiedziala zaczela sie wiercic moim czlonkiem nadal sobie Ty sobie lez nic nie rob teraz ja sie Toba zajme dodala.
Na efekty jej zabiegow nie trzeba bylo dlugo czekac. Znowu stal mi na bacznosc Magda poruszala sie tak, ze za kazdym razem bylem przekonany, ze tym razem juz niej wypadnie tym wlasnie momencie nadziewala sie znowu az do samego podbrzusza. Jej sutki piersi poruszaly sie nad moja twarza ustami takim tempie takim rozmachem, ze nie bylem stanie sie jej odwdzieczyc. Mimo, ze byla mokra sliska srodku przez polaczenie mojej spermy jej sokow nie wytrzymalem takiego traktowania dlugo. Wytrysk tym razem znacznie mniej obfity, ale tym razem poczulem jak cos niej kapie prosto na moje nogi. Poruszyla sie jeszcze kilka razy znowu opadla na mnie. Moglem mowic dopiero po chwili pierwsza rzecza, jaka mi przyszla do glowy bylo:
- Ty?
- Odbije to sobie innym razem odparla Zalozmy, ze to bylo na kredyt dodala wyciagnela kieszeni swoich spodni paczke chusteczek.
- Masz doprowadz sie do porzadku po pobrudzimy caly spiwor tymi slowami podala mi jedna.
Po chwili znow lezelismy wtuleni siebie, oczy powoli nam sie zamykaly nawet swit, ktory sie wlasnie zaczynal nie dalby rady srodek lata zreszta tez nie wygonic nas objec.

* *
Wstalismy po dziewiatej. Magda nie spelnila swojej obietnicy, bylo na to zdecydowanie za zimno. Ubrani we wszystkie suche ciuchy plecaka po zwinieciu namiotu zaczelismy brnac kierunku schroniska. Po dziesiatej rozdzwonila sie moja komorka sluchawce rozlegl sie glos Dominiki:
- Czesc, zyjecie? Jak tam was jest, choc polowie tak zimno jak tu… brrr nie dokonczyla.
- Tak zyjemy odparlem troche smetnym tonem.
- Co Ty taki nie sosie jestes? Niewyspales sie? Juz ja sobie Magda pogadam szczerbiotala radosnie jak skowronek. Nawet nie chcialem wiedziec czy sie czegos moze domyslac czy to tylko poczucie humoru.
- Tak jestem nie sosie. Jest mi zimno, mam przemokniete buty wraz ze skarpetkami ide sniegu prawie od godziny. Szczerze to mam nadzieje, ze sobie palcow nie odmrozilem mialem na ten rok dosc zimy widoku sniegu jedyne, co mnie trzyma przy marszu to, ze wedlug mapy powinnismy byc schronisku maksymalnie za pol godziny.
- To daj siebie resztke sil sie pospiesz. Czekam tu na Ciebie przy rozpalonym kominku butelka wina nie powiem zacheta godna wzmianki. tym momencie chodzilo mi oczywiscie wino kominek.
- Uwierz mi daje siebie resztki sil odparlem juz odrobina humoru glosie Jak nas nie bedzie za trzydziesci minut dzwon po GOPR dodalem na wszelki wypadek.
- Dobrze dodala juz powaznym tonem pa kochanie widzimy sie za pol godziny misiaczku tymi slowami sie rozlaczyla. Akurat jej sie udalo wybrac dzien na dobijanie mnie slownymi. Na moj umeczony wzrok Magda zrobila pytajaca mine.
- Nie pytaj rzucilem udalo mi sie nawet usmiechnac.
Kwatera, ktora bardziej przypominala schronisko niz hotel czy dom wypoczynkowy wylonila sie niecale pietnascie minut pozniej. Zrobila na mnie lepsze wrazenie niz za ostatniej bytnosci, ale to mozna bylo po trosze zgonic na chec pozbycia sie sniegu, mokrych ciuchow wygrzania kosci przy kominku. Rozmowa zeszla na plan dalszy, nieunikniony, ale dalszy.
W progu przywital nas Pawel, ktory przyjechal dzien wczesniej od Dominiki.
- Za trzy, cztery godziny ma byc pozostala trojka wypalil zaraz po tym jak tylko mi reke dzis nocy tez ma caly czas sypac, wiec jutro na wycieczke sie mozemy przejsc, co najwyzej do miasta to tez tylko wtedy, gdy wczesnie wyjdziemy dodal.
- Pawel, Ty wez sie rusz tego progu, bo jeszcze chwila nas wniesc bedziesz musial zebysmy odtajali przy kominku odparlem udawana zloscia. Po drodze dorwala nas wlascicielka ucieszona, ze jednak dotarlismy cali zdrowi. Dominika siedziala przed kominkiem na moje wejscie zerwala sie rzucila mi na szyje.
- No jestescie, nawet sobie sprawy nie zdajesz jak sie tu wynudzilismy rozpromieniona jak zwykle wycalowala mnie po twarzy. Stwierdzilem, ze im szybciej sie nia rozmowie tym lepiej.
- Slonko, mozemy pogadac cztery oczy? wyszeptalem jej do ucha.
- Oj, Ty zberezniku dopiero wszedles juz chcesz byc ze mna sam na sam? niemal to wykrzyczala, ale stracila rezon widzac moj calkowity brak reakcji.
- Chodz, zobaczysz, jaki mamy fajny pokoj dodala jakby nic sie nie stalo. Poszlismy na gore calkowitym milczeniu atmosfera zaczela gestniec kroku na krok, sumie bylo mi juz wszystko jedno. Juz zdecydowalem, ze Dominika nie laczy mnie juz nic poza obopolna checia zaspokojenia popedu seksualnego. Nie wiedzialem jeszcze, co mnie laczy Magda, ale tak bylo to cos znacznie piekniejszego. Dominika zaczela jak tylko zamknalem za soba drzwi:
- Chyba nie chcialabym krakac, ale cos mi sie wydaje, ze wlasnie masz mi zamiar oznajmic, ze konczymy nasz zwiazek nie wiem jak kobiety to robia nie wiem czy chce wiedziec ciaze nie zaszles to, czym innym chcialbys pogadac cztery oczy dodala jakby umiala czytac mi myslach.
- Wiesz, ze zawsze wole calkowita szczerosc przytaknela kiwnieciem glowy to juz nie jest zwiazek od kilku miesiecy. skoro to przeczuwalas to sie pewnie zaraz dowiem, ze juz sobie kogos znalazlas dodalem rezygnacja glosie znowu przytaknela, coz szczerosc za szczerosc.
- To jak zaczynamy sie nienawidzic juz do konca zycia? Czy moze jednak sprobujemy nie wydlubac sobie nie tylko sobie oczu rozmowa przybrala obrot, jakiego sie nie spodziewalem, wiec co mi szkodzilo zapytac.
- co mamy niby zostac przyjaciolmi? widok jej twarzy byl czyms jak pomieszanie zdziwienia, kpiny moze nadziei.
- Przyjaciolmi moze nie, ale moze tez nie wrogami zaraz jak tylko to powiedzialem zobaczylem, ze byc moze istnieje szansa na kompromis, ktorej nie bralem pod uwage. Tylko jak jej jeszcze powiedziec, ze byc moze za chwile zobaczy mnie calujacego sie jej najlepsza przyjaciolka nie stracic zebow.
- Teraz sie zaczynaja schody, po Twojej minie sadzac obu stron czytanie myslach powinno byc zabronione konwencja genewska Tam na dole siedzi sobie jeden chlopak obgryza paznokcie czy nie zejdziesz zaraz na dol mu szczeki nie przestawisz no tego sie nie spodziewalem az mi galki oczne malo wrazenia nie wyskoczyly.
- Przezyje jakos fakt, ze jestes Pawlem prawie mi sie glos nie zalamal Nie ma to jak ironia ciagnalem po glebokim wdechu Tam na dole siedza teraz dwie osoby obgryzaja paznokcie. Teraz szczeka opadla Dominice, wrazenia az sobie siadla.
- Dlugo jestes Magda? tego pytania sie spodziewalem, gniewu glosie tez do tego jeszcze krzyku rzucania we mnie wszelkimi przedmiotami. Na szczescie sprawdzil sie tylko gniew tez nie tak duzy jak sie spodziewalem.
- Moznaby powiedziec, ze od wczorajszej sniezycy wyrzucilem koncu siebie Ty Pawlem? zapytalem. Milczala dlugo, bardzo dlugo. Obowiazywala nadal szczerosc za szczerosc wiec wycofac sie nie mogla.
- zasadzie od momentu jak bylam niego pazdzierniku no ladnie miesiac Za duzo troche wypilismy oboje potem jakos tak wyszlo.
Dziwne, ukulo mnie to gdzies tam glebiej niz mam mostek, ale majac na uwadze rozwoj sytuacji stwierdzilem, ze tak sie wywinalem niezlego kotla.
- Chodz zejdziemy tam do nich zanim te paznokcie do kosci ogryza nie bylo ze mna tak zle moglem nawet zartowac Ja moze na schodach rzuce, ze jak go dorwe to mu nogi polamie? tak poczucie humoru nadal dzialalo. Nawet mi sie udalo rozbawic Dominike.
- Ok, ale ja krzycze, ze wydlubie tej fladrze oczy paznokciami tak zdecydowanie wiedzialem, ze rzeczywiscie moze nawet sie polubimy. Zeszlismy na dol. Dominika podeszla do Pawla zaczela mu chyba opowiadac, ze jego szczeka ocaleje. Magdy nigdzie nie bylo. Rozejrzalem sie po kuchni pusto. Przestrzen, ktora nie przypominala mi nic innego jak swietlicy pudlo. Jej plecak nadal stal pokoju kominkiem. Juz sie zastanawialem czy nie wyszla na dwor, gdy uslyszalem strumien wody lejacy sie najwyrazniej spod prysznica. Przemyslalem, co bedzie jak sie okaze, ze to kapie sie wlascicielka, ale stwierdzilem, ze zaryzykuje wszedlem. Bylo otwarte, wiec przestalem sie martwic. przezroczystej kabinie tylem do mnie stala nago Magda. Stanal mi momentalnie, alez ja jestem szczesliwcem pomyslalem. Myla te swoje sliczne rude wlosy ja po cichu wyskoczylem ciuchow. Otworzylem szklane drzwi kabiny najciszej jak potrafilem. Zorientowala sie, ze ktos jest kolo niej dopiero jak lewa reka przejechalem jej po dole plecow wjechalem na posladek prawa przejechalem po brzuchu zjechalem nizej zobaczyc gdzie moga pasowac moje paluszki. Odwrocila glowe jakby sprawdzajac czy to ja. Moj wzrok zawedrowal za ustami calujacymi jej cialo najpierw na piekne piersi potem na wlosy lonowe. Nie klamala naprawde byla ruda tam na dole. Chwycilem ja ramiona oparlem plecami sciane. Teraz juz wiem, co oznacza okreslenie perlisty smiech.
- Mam jeszcze piane na glowie Ty wariacie zasmiala sie oburzeniem. Uklaklem zanim sie do niej dobralem ze smiechem stwierdzilem:
- To ja szybko siebie zmywaj, poki masz jak.
Ustami pociagnalem ja za wloski potem pocalowalem. Pocalunek przeszedl pieszczote jezyczkiem. Mialem nadzieje, ze zostawilem jej wystarczajaco duzo czasu na pozbycie sie piany. Jezykiem probowalem sie dobrac do jej guziczka moje dwa palce zaczely sie niej rytmicznie poruszac. Bardzo dlugo moj jezyk nie umial go znalezc. Najpierw probowal sam, potem wspomogly go palce reke, ktore nia nie wchodzily. Magda jeczala, zebym przestal, bo wszyscy nas uslysza wtedy wspomagany juz przez druga reke odchylilem na tyle jej wargi, zeby sie dobrac do jej najczulszego punktu. Teraz juz nie chciala zebym przestal, mimo, ze jeczala jeszcze glosniej. Nie trzeba bylo czekac dlugo. Najciszej jak umiala jeknela, ze wlasnie dochodzi zaczal jej sie orgazm. Chwycilem ja rekami za pupe, wiec nie upadla, mimo, ze ugiely sie pod nia nogi. Podnioslem sie szybko do gory, objalem, lekko unioslem opuscilem tak, ze sie na mnie nabila. pierwszej chwili zabolalo mnie jak nie wiem, bo dobrze nie trafilem, ale po chwili moglem sie niej poruszac zamierzalem splacic jej kredyt nawiazka, wiec po chwili narzekala, ze to dla niej za duzo juz nie moze. Sila rozpedu szczytowala znowu zanim ja sie ogole zdazylem rozgrzac, Stwierdzila, ze chyba zaraz straci przytomnosc strasznie chce jej sie pic. Wynioslem ja na zewnatrz kabiny, usiadlem na zamknietej toalecie ja posadzilem sobie na kolanach. Dlugo dochodzila do siebie wtulona we mnie. Pocalowalem ja pocalunek trwal trwal. Nasze jezyki znow ocieraly sie siebie. Przerwala pocalunek stwierdzila, ze pierwszy raz sie wlasnie dowiedziala, jaki smak maja jej soki. Rozbawiony zaczalem ja calowac po szyi ramionach. Zaczalem sie bawic jej piersiami moje pocalunki tez wyladowaly koncu na nich.
- Mam na Ciebie jeszcze ochote, ale juz nie mam zupelnie sily stwierdzila. Wstalem znowu trzymajac ja na rekach zanioslem do pralki, na ktorej posadzilem. Ulozyla sie na naszych ubraniach, ktore lezaly na niej. Wszedlem nia gleboko zaczalem sie poruszac bardzo szybko. Oddech znowu nam przyspieszyl. Trzymalem ja rekami za pupe, zeby mi czasem nigdzie nie poruszalem sie niej to tyl to wprzod. Nie miala juz sily chyba nawet jeczec. Ostatkiem sil krzyknela, gdy wstrzasnal nia kolejny orgazm ulozyla sie luk eksponujac jeszcze bardziej swoje piersi. Skonczylem dlugo po niej, juz sie zastanawialem czy czasem nie dojdzie znowu, ale drugiej strony balem sie, ze moglaby naprawde stracic przytomnosc.
- Nie przyjmiesz mnie do siebie do pokoju? zapytalem, gdy oboje bylismy stanie skupic na sobie wzrok. Nie odpowiedziala tylko sie usmiechnela.
- Ale tylko pod warunkiem, ze nocy bedziemy spali, moze byc jednym lozku, ale spali dodala co wywolalo mnie kolejny usmiech. Ubralem sie koszulke bokserki. reszty moich jej ciuchow zrobilem jeden klebek, podalem jej wielki frotowy recznik, ktory przywiozla po tym jak sie nim szczelnie okryla klebkiem ubran na kolanach zanioslem ja do pokoju chwili dobrego, odprezajacego snu…

Dzien Wszystkich Awietych co roku wyglada podobnie. Co roku tlumy ludzi klebia sie wejsc na cmentarze na samych cmentarzach. Na jeden takich cmentarzy wybrala sie zgrabna trzydziestopiecioletnia kobieta Joanna, wraz mezem dwunastoletnim synkiem. Tak, jak wiele innych rodzin, pojechali odwiedzic groby swoich bliskich. Zajechali pod cmentarz. Po dluzszej chwili poszukiwania wolnego miejsca, koncu zaparkowali. Joannie przy wysiadaniu samochodu spodnica podwinela sie do gory odslaniajac jej zgrabne uda. Henryk przyjemnoscia podziwial ten widok.

Zawsze tak robil, gdy zona wysiadala samochodu bedac spodnicy. Joanna po prostu nie opanowala sztuki zgrabnego wysiadania uda odslanialy jej sie przy tej okazji za kazdym razem. Jeszcze lepiej bylo latem, gdy nosila krotkie, zwiewne sukienki. Wtedy, ktos przechodzacy wlasnie obok samochodu mial okazje zobaczyc jej majtki calej okazalosci. Teraz, listopadzie Joanna miala grubsza spodnice do kolan majtki juz sie nie odslanialy. Ale tak zgrabne uda, ktore na moment rozchylaly sie niczym lubieznym gescie zaproszenia, mogly przyprawic przyspieszone bicie serca niejednego mezczyzne. przyprawily. momencie, gdy Joanna wysiadala, obok samochodu przechodzila grupka czterech mezczyzn. Dwoch nich spostrzeglo jej uda. Przeszli pare krokow, po czym zatrzymali sie obserwujac kobiete.
- Fantastyczna dupcia wymieniali uwagi miedzy soba.
- Boze, co za nogi. Prawie widzialem jej majtki.
- Wyobrazacie sobie piescic te uda?
- potem rozchylic… poczuli wszyscy mile podniecenie laskotanie okolicy krocza.

Obserwowali jeszcze przez chwile, jak Joanna mezem synem zabieraja bagaznika kwiaty znicze. Podziwiali nadal nogi Joanny, choc miala je odsloniete tylko od kolan dol. Spodnica konczyla sie nad kolanami. Tej samej dlugosci byl flauszowy plaszcz kobiety. Mimo to zgrabne kolana lydki okryte delikatnie przyciemniajacymi rajstopami, dla kogos kto przed chwila widzial uda, byly rowniez podniecajace. Cala rodzina skierowala sie strone wejscia na cmentarz zniknela tlumie.

Minely trzy godziny, gdy po odwiedzeniu wszystkich grobow cala rodzinka skierowala sie strone wyjscia. Bylo juz ciemno na cmentarzu zaczynalo sie robic coraz lusniej. Bylo coraz mniej ludzi. Alejki wolna pustoszaly. Gdy doszli do samochodu, Joanna spostrzegla, ze nie ma torebki.
- Musialam ja zostawic przy ktoryms grobie.
- No to wracamy zadecydowal Henryk.
- Nie, nie musimy isc wszyscy Joanna nie chciala przez swoje niedbalstwo skazywac ich na kolejna dluga wedrowke po zabloconych alejkach.
- Wlasnie, mnie bola juz nogi, poczekam samochodzie odezwal sie syn. Poczekajcie razem, przeciez nie zgine usmiechnela sie do meza, ktory skinal przytwierdzajaco glowa otworzyl drzwiczki samochodu.

Joanna skierowala sie powrotem do wejscia na cmentarz.

Teraz szla juz wiele szybciej. Opustoszale alejki na to pozwalaly. Joanna obchodzila po kolei wszystkie groby, ktore odwiedzili. Nie pamietala przy ktorym zostawila torebke. Bylo coraz bardziej pusto. Poczula sie troche nieswojo. Zapalone wszedzie lampki znicze tworzyly co prawda mily, cieply nastroj, ale byl to bads co bads cmentarz. Zastanawiala sie nawet, czy isc do najdalszego grobu. Zaczynala sie bac. Odezwal sie gleboko ukryty, pierwotny lek przez nieznanym, przed duchami zmarlych. Zaczely sie jej przypominac wszystkie historie zaslyszane dziecinstwie. Zauwazyla jednak przed soba cztery osoby.
- Dzieki Bogu, ktos tu jeszcze jest ucieszyla sie.
Obecnosc innych ludzi dodala jej otuchy ruszyla dalej do ostatniego grobu.

Minela czterech ludzi nie zwracajac na nich wiekszej uwagi podeszla do grobu babki Henryka. Zaczela sie rozgladac za torebka. Nie zdawala sobie sprawy, ze wlasnie minela czterech mezczyzn, ktorzy trzy godziny temu podniecali sie widokiem jej nog przy samochodzie.
- Widzieliscie? To ta dupcia! zauwazyl jeden nich.
- Ta samochodu?
- Tak. To ona. szeptali miedzy soba.
- Co tutaj robi tej porze? Sama?
- Tak. Sama.

Moze na tym by sie skonczylo, ale Joanna szukajac torebki pochylala sie raz za razem. Spodnica zawsze unosila sie jej przy tym do gory, odslaniajac nogi do polowy ud. Oswietlone cieplym, migotliwym swiatlem zniczy lampek wygladaly jeszcze bardziej podniecajaco. Stali od niej odleglosci jakichs dziesieciu metrow. Widzieli jeszcze jak przykucnela zagladajac pod lawke. Rozpiety plaszcz rozchylil sie. Niesforna spodnica znowu zsunela sie ud kobiety, odslaniajac je prawie calosci. Joanna takie pozycji stracila rownowage zeby nie upasc, podparla sie reka. Nieswiadomie przy tym rozchylila nogi. Mezczysni wypatrywali oczy, ze by ujrzec jej majtki. Ale bylo na to zbyt ciemno. Sama swiadomosc jednak, ze oto zagladaja jej pod spodnice byla wystarczajaco podniecajaca. Wtedy dopiero Joanna zauwazyla, ze sie jej przygladaja. Zrobilo sie jej goraco. Wystraszyla sie.
- Boze, jestem tu sama na koncu cmentarza, czterech obcych mezczyzn zaglada mi pod spodnice. Musze stad jak najszybciej isc.
Szybko wstala poprawila ubranie. Nie bylo innej drogi powrotu, jak ta, obok nich, ktora przyszla. Opuscila glowe ruszyla ich strone szybkim krokiem.
Nie bylo jej jednak dane przejsc spokojnie.
- Doby wieczor. Przepraszam. zaczeli grzecznie.
- Co taka kobieta robi tu tej porze? Sama.
- Zgubilam torebke. Nie widzieliscie gdzies tu czarnej torebki? usilowala zachowac spokoj.
- Niestety nie. zaczeli powoli sie do niej zblizac.
- Pojde juz. Do widzenia. Maz na mnie czeka. zaznaczyla jakby ich ostrzegajac.
I to ja zgubilo. Nieswiadomie poinformowala ich, ze maz jest daleko stad na parkingu.
- Maz czeka? Gdzie? samochodzie?
- Puscil cie sama? Taka atrakcyjna kobiete?
- Nie powinnas tu chodzic sama. ciagle powoli do niej podchodzili.

Stala jak sparalizowana. Nie wiedziala co zrobic. Wiedziala, ze ucieczka nic nie da. tych butach spodnicy szybko nie pobiegnie. Jedyny sposob, to zalatwic to dyplomatycznie. Rozmowa. Otoczyli ja, zagradzajac jej droge wszystkich stron.
- Moge juz isc dalej? probowala obrocic sytuacje zart.
- Chwileczke. Najpierw cos dla nas musisz zrobic.
- Pozwolimy ci odejsc, ale pokaz nam swoje nogi. Masz cudowne nogi. Chcemy je cale zobaczyc. Joannie znowu zrobilo sie goraco. Myslala goraczkowo, ale nie widziala innego wyjscia, jak spelnic ich zadanie. Moze sobie popatrza ja puszcza. Rozsunela plaszcz. Zobaczyli jej zgrabna, smukla figure cieplym, jasnym sweterku spodnicy do kolan.
- No dalej, kotku niecierpliwili sie.
Joanna ociaganiem pochylila sie chwycila material spodnicy na biodrach. Powoli zaczela ja unosic do gory. Odslonila juz polowe ud, powoli wyzej wyzej. Juz odslonila fragment, gdzie rajstopy przechodza inny kolor. Pozerali wzrokiem cale uda kobiety. Zatrzymala sie.
- Wyzej, wyzej kotku zaczeli sie domagac po chwili ciszy.
- Mialy byc tylko nogi upomniala sie Joanna drzacym glosem.
- Powiedzialem wyzej ostro warknal na nia najblizej stojacy Chce zobaczyc twoje majtki.
- Boze, nie pomyslala Joanna, ale nie miala innego pomyslu.

Podciagala spodnice jeszcze wyzej. Ich oczom ukazal sie bialy material majtek przyciemniony cienkimi rajstopami. Dokladnie opinal wzgorek lonowy kobiety, znikajac waskim paskiem miedzy zwartymi jej udami. Podciagnela jeszcze wyzej. Majtki opinaly rowniez dokladnie jej zgrabny, lekko uwypuklony brzuszek. Caly ten widok migoczacym swietle zniczy byl jeszcze bardziej podniecajacy, podszyty jakby perwersja.
- Jestes cudowna. Zrob cos jeszcze, dotykaj sie, piesc, chce widziec jak sie masturbujesz.
- Prosze, pusccie mnie. Nie robcie mi tego.
- Dalej suko znowu warknal na nia stlumionym glosem, aby ktos przechodzacy przypadkowo jednak nie uslyszal bo inaczej my to zrobimy.

Tego Joanna nie chciala za nic swiecie. Wypuscila spodnice prawej reki. Prawa strona opadla, ale nie na tyle, zeby zaslonic jej rozkoszny wzgorek lonowy. tam wlasnie skierowala wolna prawa reke. Dotknela sie. Pomasowala swoje podbrzusze, ale wiedziala, ze nie da sie ich oszukac, moga sie tylko bardziej wsciec. Zsunela dlon nizej zaczela masowac wzgorek. Robila to powoli, umiarkowanym tempem. Widac bylo, ze ma tym wprawe. Piescila sie trzema srodkowymi palcami, przy czym srodkowy wsuwal sie raz po raz glebiej miedzy zwarte uda.
- tak, kotku. Wspaniale patrzyli na to zjawisko jak zaczarowani. Dwoje nich poprawilo sobie rosnace meskosci spodniach.
- Teraz mocniej, mocniej, glebiej.
W wyniku tych pieszczot Joanna czula rosnace powoli podniecenie. Dodatkowo podniecalo ja to, ze czterech obcych mezczyzn jej sie przyglada. Zawsze chciala namowic meza aby przygladal jej sie, jak sie masturbuje, ale on nie chcial tym slyszec. To byla jej nie spelniona fantazja. Nie przypuszczala tylko, ze spelni sie tak niespodziewanych okolicznosciach. Wiedziala, ze sytuacja jest niebezpieczna, ale spelnila ich zadanie. Rozsunela nieco uda. Jej ruch dloni stal sie dluzszy. Wsuwala teraz palce gleboko miedzy uda. Prawdopodobnie az do odbytu wysuwala zupelnie na podbrzusze. Masowala sie tez mocniej, mocniej ugniatajac delikatne, intymne kobiece okolice. Przymknela oczy. Powoli czula jak robi sie wilgotna. pewnym momencie mimowolnie westchnela. Stojacy najblizej mezczyzna czul jej zapach. Cudowny zapach kobiety zmieszany delikatna wonia dobrych perfum. Nie wytrzymal.

Podszedl do niej delikatnie polozyl dlon na jej miekkim sweterku, miejscu gdzie uwypuklal sie calkiem pokasny biust kobiety.
- Nie, prosze nie wystraszona otworzyla oczy cofnela sie. Ale tylko pol kroku. Oparla sie plecami jakis pomnik.
- Nie przerywaj. bads cicho.

Czul jej delikatny, miekki biust swojej dloni. Zaczal go piescic. Joanna odwrocila od niego glowe ale nie przerywala masturbacji. Mezczyzna piescil po chwili drugi biust, po czym chwycil dolu brzeg jej sweterka uniosl do gory. Sweterek wysunal sie ze spodnicy. Pod spodem miala koszulke. Ja rowniez wysunal do gory odslaniajac kolegom jej nagi brzuszek. Nie przypuszczali, ze widok nagiego pepka bedzie tej sytuacji tak podniecajacy. Mezczyzna wsunal dlon pod koszulke, sunac po jej ciele gore. Dotarl do biustonosza chwycil jej dorodna piers tym razem tylko przez stanik. Wyczuwal delikatna koronke. Mial cudowna piers tej kobiety swojej dloni. Czul rosnaca erekcje spodniach. Zaczal ja piescic. Juz po krotkiej chwili jej sutek stal sie sztywny. drugiej strony podszedl do niej drugi mezczyzna tez wsunal dlon pod bluzke. Zlapal ja za druga piers. Teraz razem ja piescili. Probowali ja pocalowac usta, ale bronila sie ruchami glowy. Calowali wiec jej szyje, kark. Wtulali twarz jej wlosy chloneli jej seksowny zapach. Przerwala masturbacje, spodnica opadla zaslaniajac jej matki uda. Probowala sie uwolnic od ich rak. Byli jednak silniejsi. Nie dawala rady. Wtedy trzeci facet podszedl od przodu zadarl jej spodnice znowu do gory. Wsunal dlon miedzy jej uda. Zwarla je mocno gescie obrony. Ale to nic nie pomoglo. Dotykal juz jej krocza. Piescil ja, jej intymny klejnocik. Poczul jak jest delikatna, ale jednoczesnie goraca wilgotna.
- Chcesz tego. Prawda? Chcesz twardego, duzego meskiego kutasa. Pragniesz go. Jestes wilgotna.
- Nie prosze. nie chce.
- Zaraz ci dogodzimy. Wszyscy mamy duze twarde kutasy. Pragniesz nas. Rozpale cie. Rozpale twoja cipke do czerwonosci. to mowiac piescil ja coraz mocniej, brutalniej. Byla coraz bardziej wilgotna. koncu poczul, ze rozdarl paznokciem delikatny material rajstop. Mial teraz palce na jej majtkach.

Dalej juz sie nie wahal. Dal spokoj jej kroczu poszukal zapiecia spodnicy. Rozpial je, rozpial suwak. Pozwolil, aby spodnica swobodnie osunela sie po zgrabnych nogach kobiety na ziemie. Teraz widzieli bez przeszkod jej zgrabne biodra, brzuch, majtki, uda…
- Chodscie nia tutaj zakomenderowal poprowadzil wszystkich kilka krokow bok, pod sciane duzego grobowca. Oparli Joanne plecami sciane. Dodatkowo obok rosla kepa jalowcow, wiec od wiekszej czesci cmentarza byli oslonieci. Na wysokosci bioder Joanny na scianie dookola grobowca biegl wystajacy gzyms. Opierala sie niego pupa, dzieki czemu biodra miala nieco wysuniete do przodu. Jakby perwersyjnym gescie zaproszenia. Jakby sama domagala sie seksu. Tu, teraz nimi czterema.

Ci, co piescili dotychczas jej zsuneli teraz stanik do gory. Elastyczny, skurczyl sie, klebil teraz gdzies na wysokosci jej dekoltu. Dwie dorodne polkule mieli calej okazalosci do dyspozycji. Jej sutki byly juz mocno sterczace sztywne. Duze ciemne obwodki zapraszaly do pieszczot. Zaczeli je piescic, ssac. Facet przodu bezceremonialnie rozpial spodnie wyjal sterczacego, czerwonego, olbrzymiego kutasa ze sliska, lsniaca od sokow glowka. Joanna juz nie miala zadnych zludzen. Wezma ja tu. Zerzna ja. Czterech obcych facetow na ciemnym cmentarzu. Jej maz syn czekaja samochodzie niczego nie swiadomi.

Facet nagim penisem rozwarl jej uda, rozerwal rajstopy do konca eksponujac jej majtki odsunal cienki pasek majtek na bok odslaniajac jej wilgotna, delikatna, rozowiutka szparke. Dotknal palcami jej nagiej cipki.
- Nieee, prosze, nieee. Zzzostawcie mnieee.

Ale teraz nic juz nie moglo go powstrzymac. Wsunal do jej wnetrza jeden palec. Poczul jej wilgoc, jej cieplo. Wysunal wsunal dwa palce, po chwili trzy. Joanna zaczela oddychac gwaltowniej, glebiej. Zaczal ja posuwac palcami. Dwaj pozostali ciagle piescili jej wyeksponowane piersi. pewnej chwili ten co piescil jej cipke przestal. Wyjal palce jej rozpalonego wnetrza chwycil dlon swojego penisa. Juz nie mogl przedluzac tej orgii, czul, ze zaraz wytrysnie.
- Uwaga! Ktos idzie! Zawolal nagle szeptem czwarty mezczyzna, stojacy caly czas boku przygladajacy sie tym ekscesom.

Zauwazyl teraz dwie osoby zblizajace sie alejka wolnym krokiem. Mezczysni, ktorzy piescili piersi Joanny Nagle przestali. Staneli jakby nigdy nic, udajac, ze nic sie nie dzieje. Facet, ktory chcial wlasnie wejsc Joanne przytulil sie do niej, zakrywajac soba swoim dlugim plaszczem jej nagosc tez zamierajac bezruchu. Jego wyprezony penis przycisniety byl do brzucha kobiety. Ich twarze spotkaly sie blisko siebie.
- Zakryjcie ja dokladnie polecil kolegom.

Poprawili plaszcz kolegi Joanny tak, aby dokladnie zakryly jasne cialo kobiety. Teraz ktos przechodzacy obok widzial tylko dwoje ludzi ubranych plaszcze wtulonych siebie.
- Ani slowa wyszeptal Joannie do ucha glosem nie znoszacym sprzeciwu bads cicho.

Zblizali sie. Slychac bylo ciszy ich kroki. Mezczyzna wtulony Joanne czul jej kobiece cieplo. Slyszal jej urywany, wystraszony oddech. Nie ruszala sie. Nie wyrywala. Ta sytuacja jeszcze bardziej go podniecila. Stal tylem do nadchodzacych, ale wiedzial, ze koledzy stoja za nim. Le go zaslaniaja. Wszyscy mieli szerokie, dlugie plaszcze. Nadchodzacymi okazali sie dwaj staruszkowie idacy do wyjscia cmentarza. daleka widzieli po prostu jakichs ludzi stojacych przy grobowcu. nie bylo tym nic dziwnego. Przeszliby obok, ale zauwazyli spodnice Joanny lezaca na chodniku. Starszy czlowiek przyjrzal sie dokladnie postaciom. Trzej rosli mezczysni stoja wpatruja sie niego. Za nimi, przy grobowcu stoi czwarty, przodem do sciany. I… Tam przed nim jest chyba kobieta. To chyba jej spodnica. Boze. Co oni jej robia. Chcial interweniowac. Zrobil krok ich kierunku.
- Hej, dziadku! Zostawcie nas. Idscie spokojnie swoja strone.
- Co tu sie dzieje? Co robicie?
- Powiedzialem, ze masz spierdalac!

Mezczyzna napierajacy na Joanne uspokoil sie. Dwoje staruszkow im nie zagrozi. Kumple sie nimi zajma. Majac tak cudowna kobiete naga przy sobie nie czekal dluzej. Postanowil dzialac dalej. Pocalowal kobiete policzek. Zaczal ja delikatnie lizac po twarzy. Odwracala glowe aby uciec od jego lubieznego jezyka, ale na nic to sie zdalo. Odnalazl jej pelne usta zatopil sie nich. Calowal ja goraco, uginajac jednoczesnie kolana zsuwajac sie lekko dol. ten sposob przesunal dol penisa. Otarl sie jej podbrzusze dotarl do jej wilgotnych kobiecych faldow. Poczul, jak Joanna zaczyna szybciej oddychac. Teraz zaczal sie powoli podnosic. Glowka jego penisa naparla na jej cipke. Przez chwile czul opor, po czym penis przesunal sie nieco odnalazlszy wlasciwa szparke gladko wslizgnal sie do jej wnetrza. Poczul niesamowite uczucie. Czul jej zar, jej wilgoc sokow, rownoczesnie bardzo ciasnymi, ale delikatnie miekkimi faldami. Jej cipka obejmowala dokladnie mocno jego wyprezonego kutasa na calej dlugosci. Jednoczesnie goraca fala oddechu rznietej kobiety zalala jego twarz. Wtloczyla sie jego usta, glab, do pluc. Joanna czujac jak jego ogromny, goracy, twardy kutas wdziera sie nia, jeknela. Ogarnela ja fala slabosci. Poddala sie zupelnie.

Wszyscy slyszeli ten jek. Jek kobiety ktora wlasnie wtargnal meski czlonek. Dziadek wystraszyl sie. Zdal sobie sprawe, ze nic nie pomoze, moze sam oberwac. On jego zona. Spojrzal jeszcze raz kierunku grobowca. Plaszcz Joanny odchylil sie odslaniajac jej pelna, naga piers. Widzial ja wyrasnie, jasna pod ciemnym plaszczem. Mezczyzna posuwajacy Joanne zlapal ja ze te piers zaczal ja piescic. Mocno, brutalnie ugniatal te delikatna polkule. Jednoczesnie zaczal ja posuwac. Staruszek widzial, jak jego biodra pod plaszczem posuwaja sie rytmicznie. Jednoczesnie kobieta zaczela glosno oddychac. Raz po raz wydawala jeszcze siebie rozkoszny, cichutki jek. Staruszek odwrocil sie, wzial zone pod reke szybkim krokiem zaczal sie oddalac.
- Nic tu po nas. Nie jestem stanie jej pomoc.

Mezczyzna juz rznal Joanne na calego. Rozkoszowal sie jej cudowna, ciasna, ale niesamowicie wilgotna cipka. Jedna dlonia piescil jej piers, druga trzymal na plecach kobiety przyciagal ja do siebie. Caly czas namietnie calowal ja usta. Jezykiem penetrowal do glebi ich wnetrze. Wreszcie poczul, ze dochodzi. Przyspieszyl ruchy by… wystrzelic jej pochwe caly olbrzymi ladunek goracej spermy. Kilkoma rytmicznymi wytryskami wypelnil jej ciasne wnetrze. Poczula jak goraco rozlewa sie po jej ciele. Czula ciarki calym swoim kroczu, swoich kobiecych wnetrznosciach. Miesnie jej mdlaly. Osunela by sie, ale mezczyzna silnie ja podtrzymywal. Przezyla cos rodzaju wewnetrznego orgazmu. Czula go we wszystkich swoich wewnetrznych narzadach. Jej cipka byla rozpalona do granic. Teraz pragnela by ten meski pal swidrowal jej wnetrzu, mocno szybko. Chciala przedluzac te rozkosz. niestety facet wypompowal swoj ladunek wysunal sie niej zaspokojony. Drugi jednak szybko do niej doskoczyl. Przejal ja od kolegi. Poprowadzil dwa kroki lewo. Bylo tam wejscie do grobowca. Po jego bokach dwa niskie murki. Podprowadzil Joanne do jednego nich kazal sie jej pochylic. Oparla rece na murku. Odsunal na bok jej plaszcz jego oczom ukazala sie jej zgrabna pupcia, caly czas delikatnych majtkach. Zerwal je jednym ruchem. Wydobyl rozpietych spodni sterczacego kutasa skierowal go miedzy rozwarte uda kobiety. Szybko odszukal wejscie do jej szparki. Wszedl do jej goracego wnetrza jednym pchnieciem. Zwilzona sperma poprzednika, byla bardziej dostepna. Kobieta znowu wydala siebie jek. Te jej odglosy dodatkowo ich podniecaly. Zaczal ja posuwac. Dlonmi zlapal jej zwisajace swobodnie piersi. Rozkoszowal sie jej cudowna… Rznal ja dopoki nie poczul nadchodzacej fali… Wpompowal do jej wnetrza…

Trzeci facet przejal slaniajaca sie Joanne polozyl ja murku, na plecach tak, biodra miala na jego skraju. Nogi zwisaly juz dol poza murek. Rozsunal jej nogi stanal miedzy nimi. Chwile przygladal sie jej wyeksponowanej, lsniacej od sokow cipce. Wyjal swojego kutasa nie czekajac dluzej wtargnal do jej pelnego zaru wnetrza. Poczul jej ciasne, delikatne faldy. Czul jej wilgoc zmieszana goraca sperma kolegow. Zaczal ja rytmicznie posuwac, pieszczac jednoczesnie pelne, nagie piersi. Joanna nie odczula nic przy drugim mezczysnie. Teraz jednak jej kobiecosc zaczela sie znow budzic ze zdwojona sila. Czula swoim wnetrzu meskiego kutasa, slizgajacego sie wsrod tej goracej spermy. Wchodzil bardzo gleboko. Do samego konca. Znowu czula te goraca fale zalewajaca jej krocze, jej pochwe, jej wnetrznosci. Jakby chciala zalac ja cala nieustajacym orgazmem. te pieszczoty piersi. Czula jak jej sutki wyprezone sa do granic mozliwosci. Kazdy jego dotyk jej nerwy odbieraly teraz ze zwielokrotniona sila… Mdlala pod tym facetem. Wiedzial jak ja rozpalic. Wiedzial jak ja rznac, aby osiagnela totalny odlot, aby prosila, blagala jeszcze. Byla idealem kobiecosci. Kwint esencja tego co seksie tak bardzo kobiece. Dzieki temu jego penetrujacy penis urosl jeszcze bardziej. Byl ogromny. Coraz ciasniej sie niej poruszal. Czula to. Czula, ze napiera jeszcze mocniej. Le jest jeszcze bardziej goracy. Od krwi tetniacej jego wnetrzu od ciaglego posuwania jej ciasnej cipki. To ja rozpalalo jeszcze bardziej. Objela jego biodra nogami. Przycisnela go mocno do swojego rozwartego krocza. Uniosla sie jej miednica. Dzieki temu wtargnal nia jeszcze glebiej. Drazniac jej pochwe jeszcze bardziej. Czul to. To go podniecalo. Oboje napedzali sie nawzajem. Reakcja jednego potegowala rozkosz drugiego. tak dalej. dalej. Rznal ja mocno, szybko, brutalnie. Jeczala juz za kazdym razem gdy nia wchodzil. Gdy wdzieral sie swoim palem jej ciasna cipke. dalej.. szybciej… mocniej… glosniej… Az do megaorgazmu… Wytrysnal. Eksplodowal… Zalal ja do konca… Wypelnil po brzegi wrzacym sokiem rozkoszy. Czujac ten wrzatek we wnetrzu, Joanna tez eksplodowala. Fala parzacej niemocy oslabienia rozlala sie od wnetrza jej pochwy poprzez inne narzady na cale jej cialo. Wydala siebie ostatni przeciagly jek… zamarla… Trwala tej ekstazie… bezruchu… jej partner opadl na jej nagie cialo wtulil sie jak dziecko matke… szlochal… czula jego bliskosc… jego oddech na twarzy… odszukal ustami jej usta… pocalowal namietnie… wtoczyl do jej pluc swoj goracy oddech… pocalowal jeszcze raz… Dwie wielkie lzy splynely jej oka po policzku, na murek na ktorym lezala nieprzyzwoicie wyeksponowana… Czwarty mezczyzna wyprezonym, czerwonym, lsniacym swietle zniczy penisem zblizal sie do lezacej na murku nagiej kobiety… Szeroko rozlozone nogi ukazywaly jej zbrukana meskimi spermami, czerwona, rozpalona cipke… chciala tego… teraz juz chciala… byla rzadna seksu… seksu ostrego, perwersyjnego, brutalnego…

Gdzie ta mama poszla? zapytal synek siedzacego za kierownica, rowniez niecierpliwiacego sie tate…

La Venda

Moja zonka to lubi…

Witajcie! Od lat jestem zonaty. Moja Iwonka jest bardzo kochana. Kazdy facet marzy takiej kobiecie. Zaczelo sie to tak: poznalismy sie pracy od razu polaczyla nas nic sympatii. Pewnego dnia zaprosilem ja do siebie, mielismy ogladac jakis nowy film. Siedzielismy blisko siebie. Czulem jej cieplo. pewnym momencie zaczela sie do mnie

przytulac. Polozylem dlon na jej cieplutkim brzuszku zaczalem go masowac. Poczulem jak drzy. Chciala tego. Zaczalem rozpinac jej bluzke potem dotknalem jej piersi. Jeknela cichutko. Film przestal nas interesowac.

Iwona obrocila sie ja pochylilem sie zaczelismy sie calowac. Ssalem jej jezyk ona moj. Dotykalem jej zebow pilem jej sline. To byla szalona namietnosc. Moj czlonek dygotal pragnienia.

Drzacymi palcami zdjalem jej bluzke rozpialem biustonosz. Miala jedrne, piekne piersi. Ich biel cudownie kontrastowala reszta jej opalonego ciala. Opuszkami palcow zaczalem masowac jej niesamowicie sterczace sutki. jej oczach zobaczylem rozkosz.

Wzialem pelnymi dlonmi jej piersi.
- Sa cudowne… szepnalem.
- Mmhmm… sa Twoje… wyjeczala.

Masowalem je sciskalem, jedoczesnie drazniac palcami jej rozpaczliwie pulsujace sutki.
Nie wytrzymalem lakomie wzialem je usta. Na przemian ssalem, lizalem sciskalem wargami to jednego to drugiego. Iwonka chwycila mnie za glowe dyszala ciezko. Calujac jej piersi rozpialem jej spodnie. Pomogla mi je zdjac wraz rajtuzami. Byla juz tylko samych majteczkach. Rowniez zdjalem spodnie.

Znow zaczelismy sie calowac moje dlonie wyczynialy cuda jej cyckami. koncu zsunalem je na jej posladki mocno chwycilem jej pupe. Byla taka twarda. Mmhmmm…
Delikatnie zsunalem jej bialutkie majteczki zaczalem masowac nagie posladki, jednoczesnie ssac jej sutki.

Iwonka dygotala przyjemnosci. koncu bez slowa obrocila sie polozyla na mnie odwrotnie. To byl dla mnie szok. Niemal zdarlem niej majtki gdy poczulem jak zdejmuje moje slipy bierze dlonie mego pulsujacego czlonka. Jej pupa byla wypieta dokladnie kierunku mojej twarzy. Zobaczylem jej zadbany odbyt rozowa cipke lekko rozchylonymi wargami. Byla taka zachecajaca wyplywaly niej kropelki przezroczystego sluzu. Na to czekalem. Chwycilem ja mocno za posladki unoszac glowe zaczalem lizac jej uda. Poczulem zapach jej intymnosci koncu niesmialo zaczalem bladzic jezykiem po tej pysznosci. Byla taka wilgotna. Poczulem jej smak. Iwonka wrazenia na chwile wypuscila dloni mego czlonka zamarla. Zaczalem lizac jej cipke, spijac jej soki. czubek mojego jezyka rozpychal jej rowek, wslizgiwal sie niego sunal nim az po odbyt. Uslyszalem jak Iwona dyszy. Mocniej rozwarlem jej pupe lizac ja ciagle odnalazlem koncu jej lechtaczke. tym samym momencie poczulem jak jej usta obejmuja mojego czlonka. Poczulem jej jezyk wibrujacy na mojej zoledzi. Ssala mnie lizala zawziecie zachlannie, jak szalona. Ja tymczasem wyprawialem cuda jezykiem wargami na jej sporym guzku. Ssalem lizalem, czujac jak jej lechtaczka rozpaczliwie pulsuje od nadmiaru rozkoszy. pewnym momencie Iwonka uniosla glowe wypuszczajac ust mojego penisa.
- O, Boze… mmmhmm… oooch… wyjeczala zagryzajac warge, jej cialo zaczelo dygotac.
Jeszcze mocniej chwycilem jej pupe nie pozwalajac jej uciec, natarczywie lizalem jej lechtaczke. Jej soki zalewaly mi twarz.

Iwonka szczytowala niezwykle intensywnie.
- Aaaa, oooch… juz.. och, przestan… nie wytrzymam… zaczela krzyczec rzucac sie tak mocno, ze musialem ja zalem puscic. Lezala pare chwil jak niezywa. Bez lowa polozylem ja na plecach unioslem jej nogi Kleknalem miedzy nimi dlonia nakierowalem penisa prosto jej szparke. Mruzac oczy rozkoszy powoli zaczalem nia wchodzic. Czulem jej cieplo, dzieki doskonalemu nawilzeniu jej elastyczna pochwa rozciagnela sie weszlem nia do konca, az po jadra. Chwile trwalem bezruchu, delektujac sie tym potem spojrzalem jej oczy. Patrzyla na mnie czuloscia.
- Kocham Cie wyszeptalem.

Objela mnie mocniej nogami, krzyzujac stopy na moich plecach ja zaczalem ja dymac.
Robilem to mocno zdecydowanie, dawkujac sobie rozkosz poprzez male przerwy. Patrzylem jak moj penis to wynurza sie to znika jej pochwie. Unioslem jej nogi zalozylem sobie na ramiona. Teraz wchodzilem nia najglebiej najmocniej jak tylko mozna. Pot zaczal splywac po naszych cialach. Iwona zamknela oczy przygryzala swoje palce, zeby nie krzyczec.

Ja tez zasiskalem zeby jeczalem przyjemnosci. Czulem jak jej pochwa pulsuje, zaciska sie rytmicznie na moim penisie, masuje go niemal ssie. Laden facet dlugo by tego nie wytrzymal. Wszedlem nia do konca zaczalem nia tryskac. Mialem niezwykle dlugi obfity orgazm. Spermy bylo tak duzo, ze az utworzyla bialy pierscien wokol mojego zaglebionego jej cipce penisa. Oboje dlugo dochodzilismy do siebie.
Iwona delikatnie piescila dlonia moj kark ja jej piersi.

Lezelismy chwile odpoczywajac po naszym pierwszym razie.
- jesli zaszlam ciaze? Spusciles mi sie do srodka? spytala cicho Iwona.
- To bedziemy mieli dziecko. odpowiedzialem, glaskajac ja po mokrym brzuchu piersiach.
- Chce jeszcze sie Toba kochac. Cala noc… dodalem.
Iwonka uniosla sie zaczela calowac piescic moje brodawki. Pierwszy raz ktos mi to robil. Poczulem ogarniajaca przyjemnosc moj czlonek uniosl sie gotowy do dalszej akcji. Moja kochanka bez slowa na mnie usiadla. Byla taka piekna. Reka skierowala mojego penisa swoje lono powoli sie na niego nabila. Patrzylem na to drzac na calym ciele. Efekty wizualne byly zachwycajace. Mialem ja zupelnie naga na sobie. Oparla dlonie na moich piersiach, odrzucila tyl glowe zaczela mnie ujezdzac. Niesamowicie pracowala biodrami pupa.

Robila to tak majestatycznie zarazem cudownie, masujac pochwa mojego czlonka na calej dlugosci, od zoledzi az po jadra. Unosila sie tak wysoko, ze niemal wypadal jej cipki potem opadala, tak, ze znikal niej az po jadra. Czulem doskonale jak waska elastyczna ma pochwe. Mialem przeciez sporo przekraczajacego standard penisa mimo to nadziewala sie na niego do konca. Czulem jak ja rozciagam, jak napieram na tylne sklepienie jej pochwy. Mimo nawilzenia tarcie bylo dosyc spore przy kazdym jej unoszeniu jej pochwa niemal wywijala sie na zewnatrz. Rozkosz zalewala nas niemal tonami. To bylo cos jak nirvana. Niemal mdlelismy przyjemnosci. Calymi dlonmi masowalem jej podskakujace piersi palcami draznilem jej sztywne sutki.

Iwonka tanczyla na mnie istny taniec brzucha. Szlochala przy tym jeczala mimo to robila to nadal szalonym zaangazowaniem. Przesunalem rece na jej posladki zaczalem je masowac, sciskac rozciagac. koncu palcami zaczalem pocierac rowek miedzy nimi. Dotknalem mojego pracujacego niej penisa jej wilgotnej, goracej cipki. Poczulem jak moje palce zalewa jej wilgoc. Wykorzystalem to nawilzenie polozylem palce bezposednio na jej odbycie. Zaczalem go masowac delikatnie uciskac. Spojrzalem na twarz Iwony zobaczylem ekstaze. Miala zamkniete oczy, zmarszczone czolo szerko rozwarte, jak do krzyku, usta przez ktore gwaltownie, urywanymi zrywami dyszala pojekiwala. Kropelki potu splywaly jej po czole piersiach mimo to nie przestawala mnie ujezdzac. Przeciwnie, uniosla sie nawet teraz robila to kucajac nademna. Robila rytmiczne przysiady, ja niemal konalem rozkoszy, majac tak doskonaly widok, na prace swojego czlonka, ktory byl maksymalnie sztywny. tej pozycji czulem taka dawke przyjemnosci, ze az drzalem wiedzialem, ze dlugo nie wytrzymam. Unioslem sie nieco wsunalem rece pod jej posladki. Masowalem cale je krocze, majac miedzy palcami swojego, tkwiacego niej penisa. Bez wahania dotykalem palcami jej odbytu napieralem na niego, az koncu wsunalem jeden palec.

W tym samym momencie Iwona targnal nagly wstrzas. Wydala siebie przeciagly pisk opadla na mnie. Poczulem intensywne, rozpaczliwe skurcze jej pochwy na moim penisie. Objalem ja mocno przytulilem do siebie.
Jeknalem glosno czujac nadchodzacy orgazm. Tak intensywnego wytrysku nie mialem jeszcze nigdy. Tryskalem gleboko jej pochwie niemal minute. Oboje trudem uspokajalismy oddechy tulilismy sie do siebie. Minely dlugie chwile zanim odzyskalismy swiadomosc.

- Wiesz co my robimy? wyszeptala.
- Tak, kochamy sie. odparlem.
- Ale, to szalenstwo.
- Oboje tego potrzebujemy. To cudowne spelniac swoje marzenia, realizowac fantazje.
- Ale robimy to bez zabezpieczenia…
- Bedzie co ma byc. Chcesz miec dziecko?
- Chce,ale…
- Nie ma zadnych ale, kochamy sie, to wystarczy.
Polozylismy sie na boku, przodem do siebie.
- Kocham Cie wyszeptala.
- Ja Ciebie tez.
Zaczelismy sie calowac. Ciagle nie mielismy siebie dosc. Zdziwiony poczulem jak moj penis sztywnieje.
- Chce jeszcze jeknalem. Kocham Twoje wnetrze.
- To szalenstwo.
Przypomnialem sobie filmy porno. Teraz mialem to wszystko na zywo.
- Chce Cie od tylu… powiedzialem.
Iwona ruszyla sie nieco zaskoczona.
- Ale ja jeszcze nigdy…

Mimo to obrocila sie uklekla na czworaka. Kleknalem za nia. Miala piekna pupe. Rozchylilem ja nieco skierowalem sterczacego czlonka jej cipke. Drzalem emocji na calym ciele, patrzac na jej intymnosci. Poczulem na glowce penisa opor jej ciala.
- Nie nie tam. zaprotestowala, ja zrozumialem, ze wpycham go jej odbyt. Chcialem tego, ale wiedzialem, ze ona nie jest na to przygotowana, kto wie jaka bylaby jej reakcja. Moze kiedys to zrobimy…
Pomogla mi reka nakierowala go na swoja cipke. Naparlem mocno czujac niesamowicie odmienna rozkosz stymulacji wszedlem nia az po jadra.
- Aaaach- steknela Iwona, prawdopodobnie bolu.
Chwycilem ja za biodra zaczalem ja dymac. Przyjmnosc byla oszalamiajaca. Pchalem coraz mocniej szybciej.

Poczulem palce Iwony na swoich jadrach. Pochylilem sie wzialem od dolu dlonie jej rozkolysane piersi. Aciskalem je chwile, palcami drazniac jej sutki. Iwona mocniej wypiela tylek, podpierajac sie na lokciach. Dyszala ciezko.
- Rozerwiesz mnie… Ooooch… jeczala. Unioslem kolana kucnalem za nia. Pochylilem sie do przodu, chwycilem ja za biodra dosiadlem ja okrakiem. Teraz to bylo prawdziwe rzniecie, jak na filmach porno. tej pozycji robia to zwierzeta. Iwona niemal skamlala przyjemnosci przemieszanej bolem. Rozkosz byla nieziemska. Dymalem ja wolno, dawkujac sobie przyjemnosc.

Dlugo tego nie wytrzymalem. Wszedlem nia jak najmocniej zaczalem tryskac, po raz trzeci juz wiedzialem, ze ostatni tego wieczoru. Wysunalem penisa zaczalem pocierac nim rowek miedzy jej cudownymi posladkami. Ostatnie krople mojej ekstazy rozmazalem na jej odbycie. Cofnalem sie opadlem jak niezywy na lozko. Iwona chwile lezala cicho obok mnie potem przesunela sie polozyla glowe na moim brzuchu. Poczulem jak jej usta obejmuja mojego penisa. Byly takie namietne…
Oboje wiedzielismy juz, ze dla takiego seksu warto zyc, warto byc razem. Nieoficjalnie stalismy sie malzenstwem wkrotce spotkalismy sie przed oltarzem.
Sex dla nas jest czysta rozkosza to co teraz robimy kochajac sie to samo wyzywajace wielokrotnie szokujace dla nas piekno. Ostatnio nawet robimy sobie fajniutkie zdjecia…

Winda powoli wjezdzala na siodme pietro. Perspektywa spedzenia piatkowego popoludnia przy biurko zawalonym podrecznikami nie napawala mnie optymizmem. Le tez musialem sie dac wrobic rodzicom te glupie korepetycje. Wyobrazalem sobie, jak tlumacze przyglupiej panience zastosowanie pochodnej badaniu funkcji Za jakie grzechy? Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy drzwi otworzyla mi zgrabna, ubrana krotka spodniczke usmiechnieta brunetka. Ewa zaprosila mnie do swojego pokoju,

?

wszedlem pewny siebie, rzucilem plecak na podloge … Poczulem sie dziwnie, zeby nie powiedziec ze mnie zatkalo na nakrytym stole stala butelka wina swiece nie tak wyobrazalem sobie przerabianie matematyki. Ewa zauwazyla moje zaskoczenie zaraz wyjasnila mi, ze jej rodzice to znajomi moich rodzicow, ze juz kiedys mnie zauwazyla, ale nie miala okazji mnie blizej poznac wpadla na pomysl korepetycjami. Zdaje mature, wiec jej rodzice od razu sie zgodzili nawet sami wpadli na pomysl zaangazowania mnie studenta politechniki. OK tyle bylem stanie zrozumiec, ale co znacza te swiece wino? Mysli galopowaly mi po glowie jak szalone Czyzby jednak to popoludnie nie bylo tak do konca stracone? Ewa przygotowala wysmienite spaghetti, swiece dawaly cudowny blask jej oczom, ktore ustawicznie sie we mnie wpatrywaly. Usiedlismy na kanapie, glosnikow cichutko saczyla sie muzyka. Ewa zblizyla sie do mnie wtulila glowe moje ramie. malo nie opuscilem lampki wina Czyzby ta mlodziutka panna starala sie mnie najnormalniej swiecie uwiesc? Ewa zwierzyla mi sie, ze juz od dawna jest we mnie zakochana, ze kochala sie we mnie jak chodzilem do tego samego liceum Kurcze ona miala wtedy 16 lat, tak dlugo sie we mnie kocha? Poczulem, ze robi mi sie goraco, odstawilem wino objalem ja swoim ramieniem. Ewa spojrzala mi oczy, powoli zamknela powieki pocalowala mnie usta. Delikatnie rozpinalem jej bluzke, gdy ja rozsunalem moim oczom ukazal sie rozkoszny widok piekne, stojace dziewczece piersi. Podobam Ci sie? wyszeptala mi do ucha.
Nie odpowiedzialem, zamiast tego zaczalem calowac jej cudowne piersi. Nagle Ewa wyrwala mi sie, podniosla sie kanapy stanela przede mna. Zsunela spodnice, spodziewalem sie widoku bialych dziewczecych majteczek, lecz zamiast tego ujrzalem czarny trojkacik. Podobam Ci sie? spytala, tym razem glosniej bardziej stanowczo. Tak, tak bardzo… Wzialem ja na rece, byla taka delikatna, jak porcelanowa lalka. Ulozylem na podlodze zaczalem piescic, glaskac calowac jej cialo. Ewa poprosila mnie, zebym zalozyl gumke rozumialem ja doskonale tylko skad ja ja teraz wezme? Nie wiem skad, ale jej rece znalazla sie nagle prezerwatywa, delikatnie ujela mojego czlonka, ktory byl juz tak naprezony jakby mial zaraz eksplodowac, zalozyla ja jednym ruchem. Przewrocila mnie na plecy usiadla na moim stojacym penisie, przytulila sie do mnie Wole na jezdzca wyszeptala mi do ucha. Poczulem jak moj czlonek wsuwa sie jej goraca wilgotna szparke. Jej biodra rozpoczely dziki taniec, odchylila glowe do tylu, jej cialo wyginalo sie niczym drzewo na wietrze. Usilnie staralem sie powstrzymywac nadchodzacy orgazm, ale widok jej podskakujacych piersi rozpalal mnie do bialosci. Ewa domyslila sie chyba, ze dlugo juz nie wytrzymam, zeszla niego, zdjela prezerwatywe zaczela zgrabnie poruszac swoimi dlonmi. Poczulem jak krew uderza mi do glowy, Ewa zblizyla swoje piersi do mojego czlonka. Wstrzasnal mna ogromny orgazm, moj caly sok wyladowal na jej piersiach. glowie mi huczalo, Ewa polozyla sie kolo mnie Popiesc mnie troszke wyszeptala mi do ucha. jednak to popoludnie nie bylo stracone pomyslalem…

Posted in | No Comments »

Kuzynka Daria

September 28th, 2007 by anette

No przepraszam ale czy to jest jakis wielki problem?
- Oczywiscie tu chodzi nasze dzieci.

Dyskusja rozgorzala jeszcze mocniej. wszystko przez marne pare replik obrazow wiersze pod nimi. Wszystko by bylo dobrze gdyby nie to, ze dziela te byly erotykami. szkole podstawowej nikt nie wyobrazal sobie takiej dekoracji sali od polskiego. Zebranie z

nauczycielka odbylo sie trybie pilnym wszystko zgodnie polityczna poprawnoscia powinno sie skonczyc blyskawicznie gdyby nie podzielone opinie rodzicow.

- Nasze dzieci chodza dopiero do szostej klasy juz maja sie tym uczyc.
- Alez to jest sztuka, ona nie uczy tego co pani dziecko powinno wyniesc domu.
- Pan jest bezczelny.
- Kolega ma racje. odezwal sie jeden rodzicow przerywajac klotnie. To jest erotyk… dzielo sztuki, Mickiewicz tez pisal erotyki.
- Ja uwazam, ze to pornografia!
- Radze wrocic do ksiazek liceum.
- Nie emanujmy golizna…
- Kto to jest? zapytal Piotr siedzacego obok rodzica pokazujac skrycie na siedzaca nieco na uboczu kobiete, ktora przed chwila zabrala glos.
- nie wiem, poczekaj. Tak, to matka ten nowej uczennicy…
- Nowej, tak Julia cos mi opowiadala nowej kolezance. Ale co ona taka na uboczu.
- dziwisz sie, kto ja tu zna.
- Prosze pani golizna jest wszedzie. Zainteresowala by sie pani tym co oglada pani corka Interencie. rzucil Piotr.
- Nie pan bedzie wychowywal moje dziecko? odburknela matka nowej uczennicy.
- Trzeba od poczatku otaczac dzieci pieknem… mowil to kierujac slowa wlasnie to tej kobiety.
- Panie Kowalewski daj pan spokoj tak wszystkim zadecyduje dyrekcja. odparla zmeczona juz ta niepotrzebna klotnia nauczycielka.

Zebranie konczylo sie. Piotr towarzystwie znajomych opuszczal sale. Katem oka zobaczyl ta kobiete. Podszedl. Przedstawil sie.
- Nie chcialem pani pouczac gestii wychowania.
- To juz niewazne.

Kobieta spuscila glowe. Miala dlugie, lekko krecone blond wlosy. Twarz sniada lecz oczy szare nieco zagubione. Nie byla kobieta okladek pism. Piotr zawolany szybko od niej odstapil, ta spokojnym krokiem poszla strone wyjscia.
- Daj jej spokoj. Dziwna jakas. mowil rodzic ktory wczesniej siedzial przy Piotrze.
- Nie ma sie co dziwic, cala rodzina przyjechali Klodzka. dodala jedna kobiet. Troche ma zacofane pomysly. Nie przejmuj sie nia Piotrze, nie zrozumie nas.
- Racja.

Piotr wrocil do domu, rozwodnik jednym dzieckiem, ukochana Julia. swych czterech scianach nie mogl sie odnalezc. Krazyl od kuchni od pokoju. Podgladal swa corke czy sie uczy sam probowal cos napisac, bo czas oddania pierwszych reportazy zblizal sie. Jednak siadajac przed komputerem nie mogl sie skupic. Pocil sie, co rusz popijal wode. Czekal by jego pociecha zasnela, by obejrzec film dopiero co sciagniety Sieci, ale on go nudzil… Senne marzenia oscylowaly wokol jednego tematu.

Julia byla chyba juz za duza aby odprowadzac ja do szkoly, ale Piotr uparl sie nastepnego dnia, ze ja podrzuci, by nie spoznila sie. Dla dziewczynki wchodzacej wiek nastoletni byl to tzw. obciach, ale coz byla szybciej. Calus, calus, pa, pa plecak zniknal za brama szkoly. Piotr nie odjezdzal. Zsunal sie dol, skryl fotelu. Czekal. Ulica naprzeciwko szla kobieta, szla powoli, rowno stawiajac krok, do znudzenia przemierzajac ten sam dystans co dnia. Miala na sobie kremowy kostium, dlugie spodnie kurtke. Spuszczajac wzrok nie dawala sobie spojrzec oczy. Kilka krokow przed nia szla razem kolezanka dziewczynka, jej corka. Inni rodzice omijali ja, bez zadnego dobry tylko nieraz pociechy wymienialy miedzy soba krotkie Piotr przygladal sie jej uwaznie, jednak gdy byla krok od jego samochodu, szybko zaslonil twarz. Chyba go nie zauwazyla, lub po prostu nie zwrocila na to uwagi. Mezczyzna czul lekkie cieplo. Twarz jego poczerwieniala, cialo naprezylo sie. Przycisnal pedal gazu. Samochod ruszyl piskiem. lusterku ujrzal jak kobieta oglada sie za pedzacym autem.

Po przejechaniu paru metrow mezczyzna opanowal sie. Odzyskal zimna krew. Zakrecil. Stal odpowiednim miejscu by zaobserwowac jej ruch nie byc rozpoznanym. Czekal pare minut. Wyszla ze szkoly zahaczajac jeszcze sklep. Trzymajac torby sunela leniwie do domu. Na jej twarzy rysowalo sie znudzenie. Oczy byly bez wyrazu… Prosta, dosc atrakcyjna kobieta zakupami. Jednak tym splinie bylo cos pociagajacego. Spod luznego kremowego kostiumu rysowala sie zgrabna sylwetka. Szczegolnie nogi. Piotr powoli wysiadl auta sledzil ja. Szedl bezpiecznej odleglosci, by koncu stanac pod budka telefoniczna. Udajac, ze chce gdzies zadzwonic spogladal na nia wchodzaca do bramy starego budynku. Parter zauwazyl, okna wychodzace na ulice. Stal jeszcze przez chwile pomaranczowej budce czekajac na to, by pokazala sie oknie. Daremnie. Duze plastikowe okna szczelnie byly zasloniete firana.

- Tato! Julia pretensjami weszla do domu. Upierales sie aby mnie wozic, zapomniales mnie odebrac.
- Przepraszam kruszynko, wypadlo mi glowy.
- Tata Michala musial mnie przywiesc. Dales palme.
- Przepraszam jeszcze raz…. tata Michala moze jest na dole.
- Chyba jeszcze nie odjechal.
- Zawolaj go!
- Sam go sobie zawolaj. obrazona Julka zamknela sie pokoju.
Piotr ostatniej chwili zlapal kolege. zamian za naprawienie jego glupiego bledu zaprosil go na gore…
- Cos ty taki zalatany dziecku zapomniales!?
- Nie… bylem zajety… Pamietasz moze ta nowa matke na zebraniu.
- Kogo, a… co?
- Znow ja widzialem, czemu jest taka oschla.
- Piotrek daj sobie lepiej spokoj. To mezatka, jej maz to trep.
- Trep? To znaczy, ze czesto nie ma go domu!
- Trep, to znaczy przypierdoli ci rowno.
- Dziecko jest za sciana. Lona zolnierza, samotna… leniwa, czekajaca na powrot.
- Powiedz szczerze chcesz sie nia przespac.
- kim bedziesz spal, tato! uslyszala to Julia, probujac sie zemscic na ojcu.

Zmieszani mezczyzni szybko przerwali rozmowe, Piotra czekalo jeszcze dlugie odkrecanie swoich slow.

Noce stawaly sie dla Piotra mordega. Przesiadywal przed komputerem, lecz nic nie mogl napisac. Wspominal nawet mimo woli ta kobiete, szczegolnie jej piersi, ktore mocno scisnela chyba za malym stanikiem. Gdy przechodzila kolo jego samochodu, jej biust wysuwal sie spod bielizny. Biala bluzka kryla jednak caly obraz. Skryty noca zaczal znow sie onanizowac. Nie wspolzyl od czasu rozwodu, uwazal sie za porzadnego nie chcial prostytutki. Czyniac to zastanawial sie co go ogole tej kobiecie podnieca. Nie zdolal sobie odpowiedziec.

- Dzien dobry. odwazyl sie zaczepic ja na szkolnym korytarzu.
- to pan. poznala go.
- Pani caly czas sie gniewa.
- Tamta sprawa chyba jest juz zakonczona.
- Ale ja bardzo bym chcial przeprosic.
- Dalby pan spokoj. Zajal sie dzieckiem.

Kobieta mezczyzna czekali na swoje dzieci. Zza rogu wyszyly koncu, razem. Byly wesole zadowolone, wyraznie sie zaprzyjaznily.
- Czesc tato. Moglabym pojsc od razu do Agi, pouczylybysmy sie. Julia spojrzala na ojca, pozniej na matke nowej kolezanki. jej oczach nie ujrzala aprobaty, raczej obojetnosc.
- Jak pani pozwoli?
- Dobrze, oczywiscie.
- Odebralbym cie kolo szostej. Tylko gdzie pani mieszka? zapytal

Ta podala mu adres od niechcenia, tak jednak aby nie zrazic dzieci.
- Najwyrazniej nasze pociechy latwiej moga sie dogadac. rzucil Piotr na koniec

Wracajac do domu, sam, rozpraszajac sie czasie jazdy snul marzenia. Mial dziecieca nadzieje, ze gdy przyjedzie pod wskazany adres ona otworzy mu lekkim ubraniu. Zaprosi na kawe, dziewczynki koniecznie beda chcialy jeszcze zostac. Wtedy dorosli zajeliby sie soba. Podnieceni rozpoczeliby pieszczoty, by koncu zedrzec niej spodnie wraz bielizna, do skrywanej, tajemniczej waginy wsunac swego fallusa pieprzyc ja dziko zaslaniajac usta, bo dzieci za sciana, zaraz wroci maz.

- Uwazaj jak jezdzisz!!! wydarl sie kierowca, gdy Piotr lekko zjechal na przeciwlegly pas.

Rozpalony marzen niebezpieczenstwa mezczyzna zahamowal. Opanowal sie. Godzina szosta nie przyniosla nic ekscytujacego. Najwyrazniej takie sceny mozna tylko przeczytac erotycznych opowiadaniach Sieci… Julia wrocila zadowolona jedynym novum bylo poznanie jej imienia. Grazyna, mama Agi prosila bym czesciej wpadala: mowila Julka. Piotr nie byl zdolny do glebszego wypytywania corki.

Lyjac na jednym osiedlu nie trudno sie spotkac, trudniej gdy setka oczu patrzy porozmawiac. Przyjazn corki bardzo duzo dala Piotrowi. Samotny mezczyzna mogl od czasu do czasu pytac Julie co przyjaciolki, matka tez mial jakies tematy. Jednak caly czas Grazyna pozostawala zmanierowana kobieta Klodzka. Po spotkaniu sklepie mezczyzna mial nieodparta pokuse odprowadzenia jej. Rozmowa nia byla dosc trudna. Jej glos byl zbyt niski by przyjemnie rozbrzmiewal uszach. Jednak miare kolejnych krokow jezyk jej sie rozplatywal kobiety ktora nie miala raczej kim porozmawiac zamieniala sie paple. Rozmowa oscylowala wokol corek Grazyna starala sie grac ekspertke, bo przeciez jej corka juz sie wygadala, ze Julka nie mieszka mama. Piotr rozpraszal sie spogladajac na jej stroj. Miala na sobie czarny kostium. Wygladala elegancko wysokich szpilkach spodniczce… Jej ksztaltne nogi blade na tle materialu pociagaly. Szpilki powodowaly napiecie sie lydek, strzelajacych gore, by wypelnic sie tworzac jedrne uda. Lubila pokazywac swe zgrabne nogi, czesto chodzac spodniczkach. Niejedna nastolatka moglaby pozazdroscic nog tej kobiecie wieku balzakowskim. Jednak twarz trzydziestolatki czesto przyslaniana puklami jej cieniowanych blond wlosow nadal byla zagadkowa. Siada po wakacjach, lecz znudzona bez wyrazu. Nawet usmiech byl jakis szary jej wykonaniu, obecnosci Piotra usmiechala sie coraz czesciej. Byli juz na miejscu…

- Julia wczoraj cos zostawila, jakies zeszyty, pamietniki. Wzialby pan je teraz.
- Oczywiscie. widac bylo blysk oku Piotra.

Kobieta chciala otworzyc drzwi do mieszkania, gdy on chwycil… telefon komorkowy ktory zawibrowal mu kieszeni. Wylaczyl go. Grazyna byla juz przedpokoju, witala sie mezem. Mezczyzna brunet wysokim czole, malo wysportowany jak na zolnierza przedstawil sie przez czas poszukiwania zeszytu badz pamietnika prowadzil gosciem kurtuazyjna rozmowe, ktorej tak nic nie wynikalo. Piotr zdolal rzucic jeszcze okiem na zdejmujaca buty Grazyne. Maz zamknal drzwi.

Piotr ze spuszczona glowa wyszedl od naczelnego gazety. Reportaz pisany pospiechu nie spodobal sie. Premia przeszla kolo nosa. takich momentach kazdy szum byl denerwujacy, co dopiero dzwonek komorki. Na ekranie wyswietlil sie nieznany numer.
- Slucham! powiedzial ostro.
Po drugiej stronie sluchawki panowala krotka cisza. Ktos sie wahal. koncu przemowil.
- Tu mowi mama Agnieszki… czy pan Piotr.
- Tak…
- Mam do pana ogromna prosbe. mezczyzna momentalnie zdal sobie sprawe kim rozmawia.
- Slucham
- Jutro Aga idzie do ZOO bardzo by chciala zabrac pana corke. Czy mozemy ja wziac.
- Jesli zechce?
- Oczywiscie. To moze porozmawiamy jak pan ja dzis odbierze.
- Dobrze.

Chandra utraconych pieniedzy byla dominujaca. Piotr zawital do domu Grazyny lekkim zmeczeniem. Na stole lezala juz kawa ciastka. Nie bylo meza. Dopiero po krotkiej rozmowie powiedziala, ze maz czesto jezdzi do jednostki, lecz mowila to bez przekonania. Pogawedka szybko tematu ZOO przeszla na cos innego.

- Pani nadal sprzeciwia sie tej wystawie szkole…
- dalby pan spokoj. Takie tam, golizny, nie wypada.
- Ale to sztuka
- Prosze pana nie taka sztuke widzialam.
- Pani jest wierzaca, nie widuje pani kosciele.
- Chodze, ale tak czasami. pan chodzi takie rzeczy.
- Ale tam sa takie nagie aniolki.
- Zabawny pan jest. zasmiala sie gestu ukazujacego tych aniolkow.
- Trudno chyba pani tak samemu siedziec domu?
- Trudno, ja mam meza, pan jest sam. Powinnam to pana spytac?
- to dluga historia….

I tak zaczal plesc swej bylej zonie.
- moze cos nie tak byl … pan wie, znaczy wiesz?
- pozyciem… nie bylo wszystko OK. powinienem to ciebie zapytac. Maz nieraz dlugo nie wraca.
- Ale gdy wroci, to tak dajemy… rozesmiala sie, ale po chwili zamilkla. Nie. Nic nie dajemy.
- Jest zle.
- Jak przyjedzie to zamiast sie na mnie rzucic, jest zmeczony. Ja nie wiem czy nie maja jakis dziwek tym wojsku.
- Na pewno nie.
- normalnie to 10 minut obowiazkowej biernej malzenskiej milosci.
- Bez przyjemnosci…?

Atmosfera zaczela gestniec. Grazyna zerwala rozmowe rzucajac slowa:
- No juz chyba wystarczy tego sleczenia dziewczynek przed komputerem. szybko wstala uciekla oczu zelektryzowanego Piotra.

Od tamtej sytuacji minelo wiele dni. Oboje jakos wstydzili sie slow jakie wtedy padly. Ich corki im bardziej sie poznawaly im dalej plynal rok szkolny ograniczaly swoje kontakty. Piotr nie odwozil juz Julii, bo to Siedzial dlugo przed komputerem, pisal. Nagle ktos zadzwonil do drzwi. Piotr wolal Julie nadaremnie, przeciez byla szkole. Sam musial otworzyc. drzwiach stala Grazyna. Jak zwykle metnym obliczem. Zaprosil ja zdziwiony do srodka.

- Piotrze zawsze czegos chciales ode mnie?
- Ja…
- Jesli chcesz to dostac to zaprowadz mnie jakies ustronne miejsce.

Piotr nie wierzyl wlasnym uszom. Juz prawie niej zapomnial, byla taka pospolita, ale wystarczylo wpatrzenie sie te male szare oczy i… Zaprowadzil ja do sypialni. Ta zrzucila siebie dzinsowa kurtke pozostajac bialej bluzce lekko przeswitujacej, ukazujacej zarys jej stanika.

- Tylko nie pomysl sobie, ze jestem lepsza od mego meza.

Piotr juz niczym nie myslal, tylko mocnym pocalunkiem zamknal jej usta. Aliny pocalunek pelen namietnosci, szalenstwo jezykow. Objal ja, przytrzymal. Wsunal dlon pod jej bluzke piescil plecy, po omacku rozpinal jej stanik. Ona nie wypuszczala jego ust trzymajac jego glowe swych dloniach. Mezczyzna spojrzal na jej sniada twarz okraszona zmarszczkami lekkim makijazem. szarych oczach zaczal dostrzegac blysk. Usmiechneli sie, uspokoili. Grazyna zaczela delikatnie rozpinac jego koszule, by od czasu do czasu wycisnac swe usta na jego szyi.

W koncu nagi tors przyciagal jej wzrok. Przywarla do niego, goracego, cudzego torsu… Piotr czul zapach jej perfum pot wchloniety przez jej blond wlosy. Polkrecone, cieniowane. Chwycil jej dlonie pieszczace jego brzuch. Podniosl je, pomogla mu zdjac biala bluzke. Stanik zsunal sie bezwiednie. Blade, lekko zwisajace, dojrzale juz piersi karmiacej niegdys matki. Grazyna poczula wstyd. Probowala sie zaslonic, lecz Piotr delikatnie muskal jej sutki. Jej maz od dawna nie piescil tak delikatnie jej biustu, obejmujac go, calujac, masujac. Poczula dawna rozkosz wstyd pierwszych zwiazkow. Czula jak jej biale spodnie zsuwaja sie stala juz przed nim samej bieliznie. Przywarla do niego, by jej taka nie widzial. Wsunela swe dlonie pod jego spodnie pieszczac posladki. Piotr jednak delikatnie popchnal ja na lozko. Grazyna lezala zaslaniajac swe piersi. Piotr kucnal.

- Twoj maz tego ci nie zrobi. szepnal delikatnie zsuwal jej majtki.
Sono okraszone wloskami, lekko zaniedbane, naturalne, bez depilacji itp. Sono juz wilgotne muskane wargami przez Piotra. koncu delikatnie calowane, pelne swego zapachu. Grazyna czula rozkosz. Usta miala caly czas polotwarte lapczywie czerpiac powietrze. Doswiadczyla penetracji jezykiem. Ekstaza. Mezczyzna widzac plomien oczach swej kochanki przerwal zaczal piescic te cudne nogi. Teraz bliska nie pozbawione wad, ze sladami celulitu na udzie, odrapana pieta. Jednak nadal ksztalt byl wspanialy. Kobieta jednak pragnela. Chwycila partnera za rece wciagnela na lozko. Lezal obok niej. Podniosla noge on wsunal swoj fallus jej wagine. Lezac na boku rozpoczal penetracje…. Delikatnie, calujac ja szyje, widzac zarys jej biustu. Grazyna zaczela jeczec swym niskim glosem. Jednak ta pozycja byla niewygodna. Szybko przybrali pozycje klasyczna. Jednak po paru ruchach bioder kobieta przestraszyla sie. Powiedziala:

- Nie tak, nie rob tego jak moj maz. Kochaj sie ze mna, nie rznij jak zone po dziesieciu latach malzenstwa.

Mezczyzna pociagnal ja za rece. Siedziala. Siedzieli razem po turecku. Zlaczeni jedno cialo. Blisko siebie. Czula jego zapach, slyszala jego glos oddech. Jej skora przesiakala jego potem. Delikatne ruchy penisa jej wnetrzu rozpalaly ja. Odchylil sie do tylu. Rozluznil nogi. Ona lezala na nim okrakiem. Majac go lezacego, wpatrujacego sie kwitnacy jak za dawnych lat biust, zaczela poruszac biodrami. Subtelnie delektowac sie tym ruchem. Jej brzuch, nieco okraglutki, rozsmieszal Piotra, ktory ledwo co lapal oddech.

Mezczyzna trudem powstrzymywal sie od zakonczenia tej przyjemnosci. koncu zerwal sie lapiac lapczywie podniecona lepka od potu kochanke przewrocil ja na plecy. Zacisnela nogi na jego biodrach. On wyprostowany na dloniach, napinajac swe zmeczone miesnie, zaczal poruszac swym penisem coraz gwaltowniej. Piotr nie mogacy juz wytrzymac mial pod soba trzydziestoletnia matke mezatke, kobiete ktora podgladal przez ktora stracil premie, zaczal ja pieprzyc. Gwaltownie, jej glowa osunela sie lozka. Piersi drzaly dlonie sciskaly lokcie mezczyzny, az do zadrapania. Piotr dopial swego. Piescil jeszcze jej zmeczone cialo, zagladajac zakryte mgla szare oczy. Znudzenie odplynelo.

Nie zwazali na to ktora byla godzina. Niedlugo dzieci powinny wracac. Grazyna wstala naga lozka. Piotr spogladal na jej posladki, duze kragle, biodra wypelnione zbedna tkanka tluszczowa spocone, lepkie wlosy, polkrecone opadajace na plecy, tylko zgrabny krok przypominal mu tamta kobiete. Ona ubierala sie.

- Czemu dzis przyszlas? zapytal
- Wiesz, maz zrobil mi swinstwo. Rozwodze sie…
- Skonczylas nim. Piotrze zablysl pomysl czestszych spotkan.
- Tak…
- dlatego do mnie przyszlas.
- Znajomi poradzili mi, ze najlepszym sposobem na zapomnienie jest mezczyzna na jedna noc. Pomyslalam panu. matka Agnieszki zarzucila na siebie dzinsowa kurtke wyszla.

Piotr lezal zaszokowany tylko przez mysl przeplywala mu podobna historia jaka przeczytal amerykanskim opowiadaniu. Moi rodzice chca, zebym sie nauczyla jezdzic na koniu.
Przez pol roku cwiczylam pod okiem pana Jana.

Pan Jan byl dzokejem zarazem instruktorem. Mial metr piecdziesiat wzrostu. Kiedy na mnie patrzyl, musial zdzierac glowe. Ja mam metr osiemdziesiat. Podobno jestem bardzo wyrosnieta jak na swoj wiek.

Oprocz pana Jana byl jeszcze kon. Czarny ogier. Otello tak go nazywaja stadninie. To kon, na ktorym cwiczylam.
Ten kon wprawial mnie zaklopotanie. Az glupio tym mowic ale ja mysle, ze ja tego konia podniecalam seksualnie.
Kiedy niego zsiadalam po 45 minutach ujezdzania, jego przyrodzenie bylo wielkie jak kij bejsbolowy. do tego czarne jak skorzane rekawiczki mojej mamusi. Strasznie mnie to krepowalo.
No ktoregos dnia, gdy zsiadalam stajni Otella, pan Janek zauwazyl, ze sie rumienie.

-Panienka odezwal sie do mnie to jeszcze pewnie dziewica? Bo on tak tylko reaguje na dziewice.

Bylismy sami stajni. Ja, dzokej Otello ze sterczacym czarnym kijem. To okropne… Wstyd mi sie do tego przyznac. Ale nagle wtedy poczulam, ze jestem podniecona.

Zauwazyl to tez ten wstretny dzokej. wykorzystal mnie seksualnie. jednej chwili sciagnal mi bryczesy. Az za kolana. To musialo strasznie glupio wygladac. Na dole bylam gola, na glowie ciagle mialam toczek. Ale nie nakrycie glowy interesowalo pana Janka. Powiedzial, zebym sie odwrocila oparla dlonie sciane.
-Rozdziewcze panienke rach ciach konik nie bedzie sie juz podniecal oswiadczyl, sciagajac spodnie. Ale nie poszlo mu to tak latwo. To przez ta roznice wzrostu. Okazalo sie, ze jego penis nie siega do mojej pochwy. Dlatego musial pojsc na drugi koniec stajni przyniesc taboret. dopiero stojac na taborecie wszedl we mnie mnie rozdziewiczyl.

Kiedy tato wszystkim sie dowiedzial, strasznie sie zdenerwowal.
Pan Janek juz nie pracuje stadninie.
Zwolnili go.

Mam teraz nowego instruktora.

I nowego konia. Zamiast tamtego zboczenca. Mijal juz ponad rok, kiedy objelam stanowisko dyrektora. Okazalo sie rowniez, ze kolezanka, ktora polecilam na swoje stanowisko sprawdza sie, wiec postanowilam przekazac jej rowniez nadzor nad naszym przedstawicielstwem Hamburgu. Bylo to tyle uzasadnione,
ze majac samemu sporo innych wyjazdow, nie bardzo mialam juz czas latac do tego biura.

Dlatego uzgodnilam, ze polowie stycznia polecimy moja nastepczynia, aby zalatwic te kwestie. ukladu kalendarza pasowalo nam, aby to byl 16 18 stycznia. Wylecialysmy niedziele, wieczorem juz byla wspolna kolacja personelem biura. Rozmowy zakonczylysmy we wtorek dobra kolacja moja kierowniczka Dzialu Marketingu srode wrocila do kraju, ja starym zwyczajem zostalam do konca tygodnia, majac planie czwartek spotkac sie Manfredem, piatek zajrzec do Pokoiku natomiast sobote spotkac sie juz wczesniej taki sposob spedzenia czasu nawiazalam kontakt elektroniczny
z Manfredem, przedstawiajac mu swoja propozycje. Nie widzialam sie nim od maja, poniewaz nie bardzo wiedzialam, kiedy bede nastepny raz, poprosilam go spotkanie juz srode, informujac jednoczesnie, ze mam dla niego rowniez czas czwartek mam nadzieje, ze spedzimy ten czas atrakcyjnie, moze byc gronie znajomych, sugerujac Johana. poczcie wyjasnilam mu rowniez, ze pozostaje do niedzieli, ale piatek sobote rezerwuje sobie na spotkania wedlug wlasnego scenariusza wedlug indywidualnych ustalen.

Manfred moja propozycje zaakceptowal juz srode po poludniu pojechalam do znanego mi juz pensjonatu, gdzie po pewnym czasie dojechal rowniez On. Znamy sie juz kilka lat,
a pomimo tego, kiedy tylko widzimy sie, zachowujemy sie tak, jak bysmy sie godzine temu poderwali. Oczywiscie wszedl bukietem pieknych roz, ale kiedy tylko juz je wlozylam do wazonu przywarl do mnie swoimi namietnymi ustami bardzo mocnym pocalunku. Przerwy, kiedy usta nasze nie dotykaly sie byly po to, aby zdejmowac siebie poszczegolne czesci ubrania.

Nie trwalo to dlugo, kiedy ostatnie rzeczy spadly nas, juz wchodzilismy do lozka. Te kilka pocalunkow spowodowalo, ze on byl juz mocno podniecony, Cipka moja juz ronila krople namietnosci. Ulozylam sie, pozwalajac mu swobodnie we mnie wejsc. Tutaj sie powtorze, bo juz to pare razy pisalam, nie wiem, czym jest to spowodowane, ale te jego palke czuje sobie sposob szczegolny, wypelnia mnie do konca, kazde jego pchniecie czuje niesamowicie mocno. Ta moc narastala systematycznie, az przyszedl wspanialy moment spelnienia, potwierdzony przeze mnie bardzo przyspieszonym oddechem glosnym pojekiwaniem.

Opadlismy obok siebie, glosno jeszcze oddychajac patrzac sobie oczy zadowoleniem.
Manfred poszedl pierwszy do lazienki, ja jeszcze przez chwile przezywalam minione zblizenie. Po chwili ja tez sie umylam polozylam sie obok niego, biorac do reki przygotowanego przez niego drinka. Kilka lykow mocno do niego przylgnelam. Tak lezac uswiadomilam sobie, ze mam duzy niedosyt po tym zblizeniu. Jeszcze przez chwile lezalam tak niego wtulona, ale zaraz moje usta zaczely szukac jego ust.

Zwarlismy sie namietnym pocalunku, kiedy braklo nam juz oddechu, puscil mnie, ja zaczelam wolniutko opuszczac sie, przesuwajac sie dol, najpierw zaczelam podszczypywac jego wlosy na klatce piersiowej, przez krotki czas zatrzymalam sie na wysokosci pepka kiedy zaczelam opuszczac sie nizej Manfred zrozumial moje intencje rozsunal nogi, tak, abym mogla odpowiednio ulozyc rece moc zaczac piescic jego palke ustami. Widac bylo, ze sprawia mu to przyjemnosc, bo lekko uniosl biodra ja moglam bardziej intensywnie piescic te jego palke. Byla jeszcze mocno wiotka, wiec oblizywalam ja ze wszystkich stron, to poskutkowalo, kiedy juz zaczela sie usztywniac, zaczelam ja systematycznie wprowadzal usta coraz glebiej.

Az przyszedl ten moment, kiedy poczulam, ze jest juz odpowiednio twarda, wiec spojrzalam na niego, mowiac, ze chce od tylu. Manfred kiwnal glowa po chwili ja wypinalam Pupe, on zajmowal wygodna pozycje. Te pozycje zajal szybko, bo po chwili poczulam, jak we mnie wchodzi. To wejscie bylo lagodne, ale pelne. Wypelnil mnie cala, czulam go calym cialem. Podniecanie narastalo za kazdym pchnieciem, oddech robil sie coraz krotszy, az przyszedl wspanialy moment spelnienia. Wyrzucilam mocno glowe do gory, kiedy on wbil sie, strzelajac we mnie swoim strumieniem namietnosci.

Opadlismy oboje na lozko, przez chwile odpoczywajac. Manfred poszedl pierwszy sie umyc, kiedy wrocil, stwierdzil, ze na dzisiaj to juz koniec, przyjezdza po mnie jutro siodmej
i jedziemy do znanego mi Klubu Leglarskiego. Kiedy mi to powiedzial, nawet sie ucieszylam, bo lubilam ten klub poznanych tam ludzi.

W czwartek, umowionej godzinie przyjechal razem Johanem. Witajac sie, usmiechnelam sie do niego, ale nie powiedzialam ani slowa, juz bylo wiadome, ze mam ich dwoch. wcale nie omylilam sie. Obaj zaczeli sie do mnie tulic, przesuwajac swoje dlonie po moich plecach, opuszczajac je az na posladki. Ja dluzej nie czekalam, rozebralam sie, pytajac, ktory pierwszy. Manfred stwierdzil, ze dzisiaj ustepuje Johanowi, Johan pokazal mi, ze chce od tylu. Weszlam na lozko wysoko wypielam Pupe. Nie czekalam dlugo na niego, poczulam, jak przystawil sie do Gniazdka, po chwili juz byl we mnie. Wypelnil mnie calkowicie, czulam go niesamowicie mocno. Po chwili juz bylo slychac odglos odbijanych od siebie cial, ja zaczelam juz jeczec narastajacym podnieceniu, po chwili pojawil sie przyspieszony oddech, poczulam mocniejsze wejscie wyrazajace dojscie do szczytu. Oboje opadlismy na lozko, Johan poszedl sie umyc, ja jeszcze przez chwile przezywalam to zblizenie.

Zebralam sie do lazienki, kiedy wyszlam, czekala na mnie szklaneczka drinkiem podana przez Manfreda. Wypilam ja dosyc zachlannie, po czym oboje poszlismy do lozka, ja rozlozylam nogi, pozwalajac mu na swobodne wejscie. Tak, jak poprzednio, tak teraz, to zblizenie nim jest jakies niesamowicie mocne, wypelniajace mnie do konca. Bedac juz troche podniecona po poprzednim zblizeniu szybko zaczelam jeczec, majac przyspieszony oddech. Manfred tez juz dochodzil oboje jednoczesnie krzyknelismy, spelniajac sie. Opadl na mnie, ale roznica cial nie pozwolila na zbyt dlugie lezenie, wstal poszedl do lazienki. Ja zwinelam sie fasolke, podtrzymujac podbrzusze, ktorym jeszcze mocno czulam to zblizenie.

Kiedy Manfred wyszedl lazienki, ja tez sie szybko umylam, ubralam zaczelismy jechac
w kierunku klubu. klubie gwar zgielk. Poszlismy do naszej bocznej salki, tam moi dawni znajomi Willi, sternik lodzi, na ktorej mielismy plywac, Kurd Erich, zaloga lodki Willego, czlonkowie klubu, ktorzy uczestniczyli naszych spotkaniach.

Wieczor toczyl sie sympatycznie, gdzies glosnika saczyla sie przyciszona muzyczka, wypilam juz prawie trzy piwa, zrobilam sie troche wesola, rozmawiajac chlopakami rejsach, ktore mieli tym roku, nie zwracajac zupelnie uwagi na to, co sie dzieje wokol. pewnym momencie podszedl do nas barman, niosac reku jakies klucze, po czym zwracajac sie do Johana powiedzial, jak skonczycie, zamknij. Spojrzalam, wokol nas na sali nie bylo juz nikogo, zostalismy tylko my. tym momencie nie przeczuwalam tego, co mnie czeka. Jeszcze przez dluzszy czas siedzielismy saczylismy piwko.

Kiedy trzeba bylo siegnac po nastepne piwka, Johan stwierdzil, no Panowie, czas zaczac nasza zabawe. Panowie staneli wokol stolu, sprzatneli wszystkie puste kufle, polozyli na stole koc, po czym stwierdzil na tym stole dzisiaj jestes nasza. Oczy chyba zrobily mi sie jak talerze, ale Manfred spokojnie stwierdzil tam jest lazienka, idz sie rozbierz przyjdz reczniku.

Nie wierzylam wlasnym uszom, ale Manfred spokojnie mi wyjasnil. Piszac do nie list zyczylas sobie pozegnac sie rowniez ze znajomymi. Ja nie wiem nic, abys miala tutaj jakis innych znajomych, ktorych ja znam rowniez. Mial racje, chodzilo mi tych znajomych, ale nie wiedzialam, ze sprawa wezmie taki obrot. Nie mialam nad czym dyskutowac. Poszlam do lazienki, rozebralam sie owinieta recznik przyszlam do stolu.

Willi pierwszy pokazal mi, ze mam usiasc rozsunac nogi. Usiadlam, wowczas Kurd Erich pomogli mi rozsunac je na bok, Willi patrzac na Manfreda, powiedzial jestes organizator, masz pierwszenstwo zaczynaj. tym momencie dopiero spostrzeglam, ze on tez juz stoi rozebrany, biodra ma przewiazane recznikiem. Zblizyl sie do mnie, chwycil za biodra patrzac prosto oczy wszedl, mowiac mysle, ze jest to pozegnanie czasowe, ze kiedys mnie jeszcze odwiedzisz. Mowiac to wbijal sie we mnie coraz mocniej, ja, robiac sie coraz mocniej podniecona zaczelam pojekiwac, majac coraz bardziej przyspieszony oddech. Az przyszedl moment spelnienia, ja krzyknelam, on wbil sie bardzo mocno, wlewajac wszystko, co mogl.

Panowie puscili moje nogi mocno sie na nich chwiejac poszlam do lazienki. Umylam sie
i wracam do sali, Johan czeka na mnie kuflem piwa, napilam sie kilka lykow on pokazuje mi, ze mam sie polozyc na stole. Wygodnie sie rozlozylam, wysuwajac rece przed siebie poczulam jak Cipce wpasowuje sie jego palka. Poczulam, jego rece na swoich biodrach mocne pchniecie, az unioslam glowe, ale zaraz po tym nastapily juz rytmiczne pchniecia, potwierdzane odglosem odbijanych sie bioder. Czulam go sobie bardzo mocno, te rytmiczne ruchy powodowaly narastajace podniecenie, az przyszedl moment spelnienia, potwierdzony moim glosnym jeczeniem.

Ponownie toaleta, tym razem Manfred podal mi piwo, pilam juz zdecydowanie wiecej, po czym Willi zaproponowal mi pozycje na wznak. Polozylam sie, unoszac nogi, pozostali panowie pomogli mu mocniej je rozsunac on zaczal wypelniac Cipke. Wydawalo mi sie, ze po tych dwoch zblizeniach Cipka bedzie juz na tyle rozluzniona, ze nie bede miala nim klopotow. Okazalo sie to zalozenie bledne, bo jego palka byla znacznych rozmiarow, wypelnila mnie calkowicie, mocno napierajac na Szyjke. Jeknelam, kiedy to poczulam tak juz jeczalam do konca, bo on wbijal sie we mnie coraz mocniej. Az przyszedl moment spelnienia, ja potwierdzilam to juz ciaglym dosyc glosnym krzykiem.

Czwarty byl Kurt. Pokazal mi, ze mam sie polozyc na stole, wypinajac Pupe. Cipka byla juz troche zmeczona, ale nie mialam wyjscia, rozsunelam nogi, pozwalajac mu zajac odpowiednia pozycje. Wszedl we mnie bardzo mocno, bedac mezczyzna dosyc wysokim mocno zbudowanym, kazde jego pchniecie powodowalo, ze wrecz fruwalam do gory. Juz nie jeczalam, juz mocno pokrzykiwalam, bo czulam go tak gleboko, jakby za chwile mial znalezc sie pod moja broda. Az doszedl do szczytu, strzelil we mnie, ja unoszac glowe juz bardzo wysoko, potwierdzilam dojscie do orgazmu bardzo mocnym krzyknieciem.

To pojscie do lazienki bylo juz bardzo trudne, bo mocno czulam juz dotychczasowe zblizenia. Myjac sie poczulam juz mocno bolaca Cipke. Mialam swiadomosc, ze racji takiej intensywnosci, to ostatnie zblizenie bedzie dla mnie bardzo trudne. Na dodatek troche szumialo mi glowie wypite piwo. Ale nie mialam wyjscia. Owinelam sie recznik poszlam na sale. Tam czekal na mnie Erich, ale pokazal mi, ze mam polozyc sie na stole. Rozlozylam sie, mocno rozsuwajac nogi, aby mogl jak najlatwiej we mnie wejsc. tutaj zaskoczenie. Okazalo sie, ze on sie przystawia do Pupy. Na szczescie byl posmarowany, przystawil te swoja palke do Brazowej Dziurki pchnal. Ja az skoczylam do gory. Pchnal mocno ledwo sie wsunal. Katem oka spojrzalam, tam Palka niesamowitych rozmiarow. Po chwili sie tym dobitnie przekonalam. Pchnal drugi raz raptem jego zoladz weszla. Nastepne pchniecia, to bylo wdzieranie sie moje wnetrze. Po kilku takich mocnych pchnieciach poczulam jego biodra, czyli byl juz caly. Teraz trzymajac mnie mocno za biodra, zaczal swoj taniec. Pupa troche sie rozluznia, ja jeczalam, bo czulam, jakby chcial mnie przebic na wylot. Az przyszly ostatnie, bardzo mocne pchniecia
i poczulam, jak sie we mnie wlewa.

Jeknelam duza ulga, wzielam recznik po woli poszlam do lazienki. Umyta ubrana wyszlam na sale. Wszyscy stali trzymajac rekach kufle piwem. Stukajac sie ze mna stwierdzili, ze nie wierza, aby to bylo nasze ostatnie spotkanie. Na pozegnanie otrzymalam wypleciona ze sznurka Galke Bosmanska. Ci, co zegluja beda wiedzieli, co to jest, Ci, co nie zegluja, niech zajrza do Slownika Leglarskiego. Dziekujac, kazdemu dalam siarczystego buziaka, poszlam do samochodu Manfred odwiozl mnie do domu. Legnajac sie ze mna, zapytal, czy mam do niego zal za tak zorganizowane pozegnanie. Usmiechnelam sie do niego, mocno sie pocalowalismy stwierdzilam, ze nie. Przeciez chcialam pozegnac sie ze znajomymi.

Weszlam do pokoju, rozebralam sie polozylam do lozka. Mocno czujac podbrzusze zastanawialam sie, jak bedzie wygladnal moj nastepny dzien, przeciez umowilam sie na spotkanie do Lustrzanego Pokoiku. Ale to mialo byc dopiero jutro, teraz trzeba bylo isc spac.

Koncze, standardowym stwierdzeniem. Opowiadanie to jest relacja moich osobistych doznan przezyc. Jakakolwiek zbieznosc faktow lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa
i niezamierzona.

25 styczen 2006r. Baska, baska45@poczta.onet.pl Historia ta zdarzyla mi sie tak dawno, ze az sam czasami nie wierze, czy ogole miala miejsce. Mialem wtedy ze 17 lat wciaz zadnych kontaktow dziewczynami, jesli nie liczyc przypadkowych pocalunkow podmacywania tych kolezanek, ktore sie na to godzily. Wszystko to mialo sie niebawem zmienic, za sprawa mojej cioci Moniki. Tak naprawde ona nie byla moja ciotka, byla kuzynka mojej mamy, ale wszyscy mowilismy niej “ciotka” i tak juz zostalo. Moi rodzice niezbyt ja lubili. Zawsze przyjezdzala ze Slaska niespodziewanie nie bylo nigdy wiadomo, jak dlugo nas zabawi. Poza tym zmieniala czesto facetow, zadnym nie wiazac sie na stale, co oczach moich rodzicow uchodzilo za rzecz niewybaczalna.
- zeby chociaz jeszcze byla ladna mowili ale jest tlusta, paskudna twarzy charakteru. Pije, pali, przeklina jak chlop co ci faceci niej widza?
Pewnego jesiennego piatku, wrociwszy ze szkoly zobaczylem przy stole czwarte nakrycie do obiadu. Spytalem, dla kogo to, mama odszepnela :
- Znowu sie nam Monika na kark zwalila posiedzi pewno tydzien, jakbym nie miala nic lepszego do roboty, tylko ja utrzymywac, skaranie nia tyle. jeszcze mielismy dzis wyjsc do cioci Grazyny pewnie beda tego nici.
- Moze nie bedzie tak zle odparlem gdzie ona jest teraz ?
- lazience, bierze prysznic, bo dopiero przyjechala, moze godzine temu.
Idac do swego pokoju wpadlem wprost na moja przyszywana ciotke, ktora wychodzila akurat lazienki. Rzeczywiscie, byla dama slusznej postury bardzo obfitych ksztaltow. Twarz miala dosc pospolita, okragla, ale niebrzydka krotkie rudawe wlosy, zakrecone loki. Przywitalem sie, calujac pulchna dlon dlugimi, wypielegnowanymi paznokciami. Podnoszac glowe zatrzymalem wzrok na rozchylonym szlafroku, pod ktorym widac bylo kawalek wielkiego biustu, chyba najwiekszego, jaki zyciu dotad widzialem. Chyba za dlugo sie gapilem te wspanialosci, bo ciocia zmieszala sie zaciagnela ciasniej szlafrok. Musiala go jednak przedtem odchylic, pokazujac przy okazji wieksza czesc swoich ogromnych piersi. Pogrozila mi palcem rozeszlismy sie. Przy obiedzie poplotkowalismy troche, roztrzasajac kto sie urodzil, kto umarl, kto sie ozenil.
- Marek sie nie zeni? zapytala
- Ma czas odpowiedziala mama jakby mial przyprowadzic mi tu jakas wywloke, to lepiej niech sie wcale nie zeni.
Rozmowa toczyla sie dalej, az wreszcie zeszla na dzisiejsza wizyte moich rodzicow.
- Alez oczywiscie, idzcie powiedziala ciocia (tak ja bede odtad nazywal) koncu to bylo dawno planowane moja niespodziewana wizyta nie moze wam tym przeszkodzic.
- Zapewne, ale szczerze mowiac glupio nam cie zostawiac sama domu wtracil sie ojciec.
- Nie bede sama odrzekla, usmiechajac sie Mareczek dotrzyma mi chyba towarzystwa ?
- Moge zostac powiedzialem udana obojetnoscia. pewno wrocicie pozno, ja chcialbym polozyc sie wczesnie spac. Poza tym nigdzie sie dzis nie wybieralem.
- Zgadza sie, wrocimy kolo polnocy, moze zostaniemy do rana, wiec nie przejmuj sie, jesli nas nie bedzie.
Poniewaz rodzice byli umowieni na szosta, wiec cale popoludnie zeszlo im na przygotowaniach do planowanej wizyty. Wreszcie wyszli, my ciocia zostalismy. Posiedzialem troche swoim pokoju, czytajac ogladajac telewizje. koncu postanowilem sie wykapac, zjesc cos polozyc sie spac. Poszedlem wiec pod prysznic. Namydlilem sie, puscilem wode zamknalem oczy. Od razu wyobrazilem sobie swoja ciocie to, co wyprawialbym jej duzym, chetnym cialem, gdybym tylko mogl. Reka sama powedrowala mi dol, do mojego sterczacego przyjaciela, aby sciskac go masowac, przed moimi zamknietymi oczami przemykaly najdziksze fantazje.
A- czemu tak brutalnie traktujesz tego biedaka uslyszalem tuz nad swoim uchem ktos wylaczyl wode.
Zesztywnialem. Przede mna stala moja ciocia. Nawet nie zauwazylem, kiedy weszla.
“Ale wdepnalem”- pomyslalem sobie “starzy mnie chyba zabija. na pewno nie obejdzie sie bez klotni “.Pozostalo mi tylko czekac, co bedzie dalej.
- No to pieknie uslyszalem po chwili twoja mama nie bedzie zadowolona, jak sie tym dowie.
- Chyba nie odparlem glupio ale czy musi sie dowiedziec?
- Nie musi odpowiedziala ciocia ale ty musisz mi powiedziec, czym, raczej kim myslales, jak cie tu nakrylam. Dobrze wiem, ze chlopcy mysla jakiejs babce, robiac takie rzeczy.
Zrobilo mi sie jeszcze bardziej glupio. Jak tu powiedziec kobiecie trzy razy starszej ode mnie, ze mialem ochote kochac sie nia na wszelkie sposoby, ze pragnalem dotykac jej pulchnego ciala, sciskac ssac wielkie piersi, koncu rozlozyc ja, bezbronna posluszna na wielkim lozku sypialni wbijac jej atlasowa cipke swoj wielki sterczacy pret do utraty przytomnosci, albo dopoki ona nie zaczelaby prosic litosc. Ze marzylem, zeby wziela mi do ust. Calego, razem jajeczkami, potem wyssala co do kropli polknela moj goracy soczek. Ze wiele dalbym, zeby moc ja przewrocic na brzuszek, wymierzyc jej kilkanascie lekkich klapsow duza, wierzgajaca pupe, rozchylic goraca pupe wepchnac sie jej mala, brazowa dziurke, ciasna przyjemna.
- No co, uslysze cos od ciebie? ochryply glos cioci przerwal moje przemyslenia.
- Myslalem… myslalem tobie, ciociu wydusilem koncu.
- Dlaczego akurat mnie? spytala, troche zaskoczona.
- Bo jestes…. jestes piekna
- to dobre! No to powiedz, moj maly zberezniku, co ci sie tak we mnie podoba. Wszystko, ale najbardziej twoje piersi.
- Dlaczego akurat one?
- Sa takie sliczne, duze, gorace….
- Skad wiesz ?
- Nie wiem, ale na pewno takie sa.
- Tak myslisz, maly swintuchu? Koncz mycie za piec minut widze cie siebie pokoju. Pokaze ci, co czeka niegrzecznych chlopcow.
Bylem przestraszony, ale troche podniecony. Oplukalem sie, narzucilem pizame zapukalem do pokoju cioci. Zawolala mnie, wiec wszedlem to, co zobaczylem zaskoczylo mnie tak, ze stanalem jak wryty. Ciocia siedziala na lozku, popijajac drinka. Ubrana byla krotka koszulke na ramiaczkach, tak przezroczysta, ze doskonale bylo widac, ze pod spodem nie ma nic. Do woli moglem ogladac jej pulchne ramiona, falujace piersi duzymi, ciemnymi aureolkami wokol sutek, lekko juz obwisle, ale wciaz jeszcze ponetne, okragly brzuszek delikatnymi faldkami tluszczu na bokach, grube uda kuszacym czarnym trojkacikiem miedzy nimi. Cipulki nie moglem zobaczyc, ale od takiego widoku moj fiutek natychmiast sie wyprezyl, co moja ciotunia natychmiast zauwazyla.
- Podejdz tutaj usiadz przy mnie powiedziala napijesz sie ze starsza pania?
- Oczywiscie odparlem.
- To wez sobie drinka, stoi tu na szafce.
Pijac malymi lyczkami wpatrywalem sie swoja cioteczke ktora tez obserwowala mnie swoimi zmruzonymi, zielonymi oczami. Odkladajac szklanke wzialem ja za reke.
- Masz pieknie pomalowane paznokcie, moge zobaczyc?
- Podobaja ci sie? Popatrz powiedziala, podsuwajac mi lewa dlon.
- Naprawde, sliczny kolor wyszeptalem, podnoszac ja do ust.
Zaczalem calowac paluszek po paluszku, delikatnie drapiac wewnetrzna strone jej dloni. Mialem na nia wielka ochote chcialem, zeby to wiedziala. Nagle poczulem jakis ruch przy swoich spodniach. Zobaczylem pulchna dlon pomalowanymi na ciemnoczerwony kolor paznokciami, wpychajaca sie za gumke spodni poczulem, jak cos goracego miekkiego poszczypuje moj woreczek ugniata jajeczka. Przerwalem swoje pieszczoty przesunalem jej prawa reke na przod spodni, kladac ja na twardej wypuklosci, rysujacej sie pod materialem. Majac teraz wolne rece, moglem lepiej zajac sie moja pania. Przede wszystkim lekko sie unioslem, zeby jej pulchniutkie raczki mogly uwolnic mnie od spodni pizamy, co tez wkrotce sie stalo. Teraz jej lewa lapka sciskala ugniatala moj woreczek, prawa zacisnela sie wokol mojego goracego trzonu powoli zaczela sciagac niego skorke. dol gore, powoli, ale miarowo. Moje rece tez nie proznowaly lewa wsadzilem jej pod koszulke, majac zamiar dobrac sie do cycuszkow, prawa objalem za szyje. Odwrocilem jej twarz do siebie, zobaczylem duzy wilgotny jezyk, oblizujacy grube wargi. Bez namyslu wpilem sie nie ustami, szukajac jednoczesnie dlonia jej duzej piersi. Ssalem jej usta, przygryzajac lekko dolna warge drazniac koniuszkiem jezyka gorna. Znalazlem wreszcie reka jej piers, chwycilem dwa palce sutek lekko scisnalem. Cicho jeknela, ja wepchnalem jej jezyk do buzi, dotykajac jej jezyka swoim. Lekko mnie ugryzla, jej olbrzymi jezyk wypelnil mi cale usta, wiec zaczalem go ssac, nie przerywajac przy tym zabawy jej piersiami. Wlozylem druga reke pod koszulke teraz moglem do woli dotykac piescic oba jej cycuszki. Chcialem je zobaczyc calej okazalosci, wiec lekko pchnalem ciotunie na lozko podnioslem cieniutki material az pod pachy. Cioteczka wyciagnela rece za glowe, zrozumialem, ze chce, abym ja calkiem rozebral, co tez chetnie zrobilem, uwalniajac siebie przy okazji reszty ubrania. Wreszcie moglem podziwiac jej wspaniale cialo calej okazalosci. raczej moglbym, bo wolalem dobrac sie do dwoch slodkich, wielkich owocow, rozowych gruszeczek, zakonczonych brazowymi ogonkami sutek. Wyciagnalem rece moje dlonie napelnily sie milym ciezarem duzego biustu piecdziesiecioletniej damy.
- Jaki to rozmiar spytalem ciekawoscia.
- Szostka uslyszalem odpowiedzi co, podobaja ci sie?
- Jeszcze jak, sa takie milutkie tak przyjemnie je glaskac.
- To pobaw sie nimi jeszcze troche, moj malutki.
Nie potrzeba mi bylo zachety, ale ten “malutki” lekko mnie wkurzyl, wiec tym chetniej zabralem sie za sciskanie mietoszenie jej obfitych okraglosci. Zlapalem jeden sutek, brodawka wielka, jak pol mojego malego palca wlozylem go sobie do ust. Calowalem go ssalem, jak slodki cukiereczek. Tracalem go jezykiem delikatnie przygryzalem. Wodzilem tez koniuszkiem jezyka po ciemnej aureolce dookola niego. Ciagnalem delikatnie zebami puszczalem wielka brodawke. Druga piers glaskalem podszczypywalem, biorac sutek dwa palce krecac nim. Wreszcie, gdy mi sie to znudzilo, podnioslem sie usiadlem na goracym, miekkim brzuszku ciotuni. Odciagnalem skorke na flecie, druga reka chwycilem za wielka piers. Obnazona glowka dotknalem sterczacej brodawki poczulem delikatne drzenie, cos jednoczesnie bolesnego przyjemnego, wiec zaczalem dotykac zoledzia drugiego sutka draznic skorke dookola niego. Ciocia ciezko oddychala pojekiwala po cichu. Widzialem, ze robi sie jej dobrze, wiec postanowilem zadbac siebie. Wsunalem sterczacy pal miedzy ciezkie, gorace buly, ktore ciotunia zaraz zacisnela rekami poruszalem swoim ptakiem tym milym, cieplym gniazdku tyl przod. Kazdy milimetr mojego fiuta czul rozkoszne tarcie jej jedwabistej skory. Bylo to tak mile podniecajace, ze nie moglem sie opanowac po kilkunastu pchnieciach obficie trysnalem na dekolt szyje mojej kochanej cioci. Troszke dostalo sie tez na brode.
- Przepraszam, nie chcialem…
- za coz to mnie przepraszasz? Widze, ze naprawde cie podniecilam. teraz rozetrzyj mi to wszystko.
- Ale.. po co?
- Nie pytaj, tylko rob, co mowie! jak koniecznie chcesz wiedziec, to najlepszy srodek na gladka cere.
Nie majac innego wyjscia roztarlem caly plyn po jej szerokim dekolcie ogromnych piersiach. Nacieralem je, sciskalem ugniatalem, mietoszac te wielkie balony, az staly sie gladkie blyszczace. Siegnalem reka do jej twarzy, gdy nagle capnela mnie zebami za palec.
- Oblizala go wyciagnela buzi, szepczac ochryple:
- Mniam, ale slodziutkie. Chce tego wiecej… Dawaj go tutaj….
I wyciagnela swoja pazurzasta lapke, zeby zlapac mojego biednego ptaszka. Na szczescie zdazylem sie poderwac, ale ciocia nie zachowala rownowagi padla jak dluga. Nic jej sie nie stalo, bo dywan sypialni byl gruby, wiec zaraz sprobowala sie podniesc, ale przytrzymalem ja na kleczkach. Kolyszac przed jej twarza nabrzmialym ponownie czlonkiem dotykalem glowka jej okraglych policzkow miekkich, pulchnych warg. Szeptalem przy tym:
- Chcesz go, tak? Chcesz mojego malego, slodkiego kutasika? To bierz go, moja kochaniutka slaska kluseczko! Otworz te swoja sliczna buzie!
Nie trzeba jej bylo namawiac, drink poprzednie pieszczoty zrobily widac swoje, bo juz po chwili moj pret penetrowal jej rozchylone usta. Tarlem nim goracy, szorstki jezyk gladkie, wilgotne podniebienie. Wpychalem go najdalej, jak moglem bylo to bardzo przyjemne, ale mogloby byc jeszcze przyjemniejsze, wiec poprosilem:
- Possij go troche, kochana ciotuniu. Jestes taka kochana, milutka. No prosze, possij swojemu malemu chlopczykowi jego rozowiutki lizaczek. Wylize ci za to twoja slodziutka, pachnaca cipeczke, twoja waziutka szpareczke.
- Dobrze, ale pamietaj, sam mi obiecales powiedziala zaczela obrabiac mi go jezykiem.
Najpierw zlapala mnie raczka calowala czubek kutasa tarla niego jezyczkiem, od czasu do czasu cmokajac glowke. Wodzila tez koniuszkiem jezyka wzdluz zylki na fiucie, od czubka, az do nasady powrotem, zahaczajac czasem jajeczka. koncu zacisnela sie na nim tak mocno, ze przez chwile wystraszylem sie, czy mi go nie odgryzie! Zaczela jednak ssac go mocno ustami, ciagnac go tyl przod. Moja wyprezona meskosc byla ssana, mietoszona ustami, nawet lekko pogryzana. Ciotunia sciagala mi skorke jezyczkiem naciagala ja powrotem. Mietosila ugniatala przy tym moje jaja jedna reka, paznokcie drugiej wbila mi posladek. Ja glaskalem ja delikatnie po glowie, drapalem lekko za uszkami po karku. Przymknalem oczy, bylo mi cudownie. Mialem starsza, doswiadczona partnerke zaspokajajaca mnie ustami, jak tym zawsze marzylem. Jej chetne, duze, doswiadczone cialo nalezalo tylko do mnie moglem nim robic wszystko. Poczulem, jak skora na torebce obkurcza mi sie przed wytryskiem, wiec zaczalem energiczniej poruszac biodrami, przytrzymujac glowe mojej pani. Tryskajac goraca biala sperma szeroko rozwarte usteczka glebokie gardlo, mowilem do niej:
- Masz, kochana ciotuniu, pij, ciotuleczko najmilsza. Wypij caly soczek. Lykaj, lykaj wszystko, moja sliczna cioteczko, ciotusiu, ciotulko, ciotulenko szeptalem.
Lakome usta lykaly porcje za porcja zyciodajnego nektaru. koncu wycisnely mego fiuta ostatnie krople. Podnioslem ja kolan popchnalem lekko na lozko, gdzie ulozyla sie wygodnie, rozkladajac szeroko swe obfite uda. Moglem teraz wyraznie widziec jej wlochaty trojkacik rozwarte wargi sromowe, lekko polyskujace wilgotna czerwienia. Zaczalem calowac jej cycuszki, potem brzuszek, opuszczajac sie koncu nizej, na wewnetrzna strone ud. Jednoczesnie glaskalem mietosilem jej atlasowe futerko. Wlozylem palec do jej szparki, zeby sprawdzic, jak jest gleboka. Znalazlem jej lechtaczke pomasowalem ja koncem palca. koncu ostroznie pocalowalem jej cipulke poczulem, jak cialem cioci potrzasnal dreszcz. Ssalem calowalem rozowe faldki sromu, lizalem je, wodzac po nich jezykiem gore dol. Potem wsadzilem swoj jezyk gleboko goraca szpare. Slyszalem, jak wijac sie pod uderzeniami mojego jezyka swoj nabrzmialy dzwoneczek, cioteczka szeptala:
- Liz mnie jeszcze, liz mocno moj slodziutki chlopczyku. Wyliz mnie az do kosci. Jeszcze, jeszcze…
Nie potrzebowalem zachety, bo to, co robilem, podniecalo mnie coraz bardziej. Lizalem lizalem jak wsciekly, dopoki nie poczulem, ze moj kutas lada chwila eksploduje. Przerwalem wiec swoje zajecie rozlozywszy lekko nogi cioteczki wsadzilem jej od razu calego. Poruszalem sie niej przod tyl, najpierw powoli delikatnie, potem coraz szybciej mocniej. Polozylem sie na tym wspanialym, pulchnym ciele wykonujac ostatnie ruchy poczulem, jak dlugie paznokcie cioci wbijaja sie moje plecy. Uderzylem wiec jeszcze raz, drugi, trzeci, az wreszcie fala goracej mlodej spermy zalala cudowna dziurke mojej partnerki. Odwrocilem sie na bok mocno przytulilem ciotunie, glaszczac ja po glowie karku. Zaczela mnie calowac, koncu ugryzla ucho wyszeptala:
- Zgwalciles mnie, moj maly chlpoczyku.
- Co takiego?
- No pewnie. Skad wiesz, ze tego chcialam?
- Zgwalcilem? Moze nie chcialas? tego bylo dla mnie za duzo No to ja ci teraz pokaze, czego ja chce!
Odwrocilem niczego nie spodziewajaca sie ciocie na brzuch. Chwycilem pasek od szlafroka zlapalem za rece ciotulki, przywiazujac je do oparcia lozka, ale niezbyt mocno. Kladac sie na niej, zaczalem trzec swoja pale jej duze posladki szpare miedzy nimi. Wlozylem rece pod spod ugniatalem mocno biust, poszczypujac dwoma palcami sutki.
- Mam cie teraz, moja kochana ciotuniu powiedzialem golutka calkiem bezbronna. Moge toba zrobic, co tylko zechce.
- Pusc mnie tej chwili!
- Moze jednak najpierw troche sie pobawimy? zapytalem, przenoszac jedna reke na jej brzuszek, druga dalej dopieszczajac cycusie. Wlozylem jej do szparki dwa palce poruszalem nimi, masujac co pewien czas jej wilgotny srom.
W- ypusc mnie, prosze cie powiedziala ochryplym glosem, bo juz zaczynalo sie jej robic dobrze.
- Zgoda, ale… zaczalem jej szeptac do ucha. Podniecil mnie dreszcz, jaki przeszedl jej duze cialo, miare jak dowiadywala sie, czego od niej chce.
- No, wiesz… probowala sie sprzeciwic, ale ja mocniej zajalem sie jej cipulka. Zreszta nie myslalem pytac jej zgode.
Z szafki wzialem pudelko kremem, tak, zeby nie widziala, co robie nasmarowalem sobie sterczacego weza. Rozchylilem wielkie bochny jej goracych posladkow resztka kremu zwilzylem dziurke. Dotknalem jej goraca, czerwona glowka, przesuwajac ja od dziurki tyleczku do szparki, po tym krotkim kawalku delikatnej skory.
- Co mi robisz?- spytala ciocia chyba nie chcesz…..
- tak, chce odparlem chce wejsc do twojego slodziutkiego tyleczka.
Scisnieta, brunatna rozetka obiecywala wiecej przyjemnych doznan, niz rozowiutka cipka. Postanowilem sie tym przekonac, wiec wcisnalem do niej glowke popchnalem. Poczulem, ze jest tam ciasno, cieplo przytulnie.
- Wypnij sie mocniej powiedzialem chce ci wsadzic calego.
Bez sprzeciwu podniosla sie na czworaki, wypinajac biala dupcie, ja dalej drazylem jej tyleczek, wpychajac pale coraz dalej. Ciocia podniecala mnie dodatkowo, zwierajac rozwierajac posladki, ale szybko ja to zmeczylo przestala.
- No, co sie stalo zapytalem juz stanelas? Galop moja sliczna, posluszna klaczko, galop! wymierzylem jej kilka delikatnych klapsow rozlozyste poldupki. Ruszaj tyleczkiem! Przeciez to lubisz?
- Tak, uwielbiam czuc twoje palce cipce twoja wielka pale moim ciasnym tylku.
- co jeszcze lubisz? spytalem, wpychajac sie coraz dalej poruszajac tyl przod bardzo powoli, bo chcialem, zeby to trwalo jak najdluzej.
- Lubie, jak dosiada mnie jakis mlody meski ogier, jeszcze lepiej dwoch albo trzech. jak biora mnie jednoczesnie na trzy baty.
- Dobrowolnie, czy na sile?
- Najlepiej na sile, kiedy lapia mnie ciemnej bramie, jeden wykreca mi rece, drugi pakuje lapska pod spodnice, trzeci rwie mi bluzke stanik, zeby sciskac moje cycki.
- nie krzyczysz?
- Probuje, ale ten, co mnie trzyma, rzuca mnie na kolana lapie za wlosy. Odgina mi glowe do tylu, ten przodu, co mnie macal, mowi: “Babciu, masz fajne cyce. Zobaczymy, jak robisz laske.” Wyjmuje tego wielkiego palanta, kaze go calowac lizac, potem wpycha mi do ust. Musze ssac ciagnac jemu, potem temu, co mnie trzymal. Mam dwa kutasy ustach musze je obslugiwac. Ten trzeci wpycha mi wala do reki mowi: “Poklep mi konia, bo nie chce stanac”, wiec musze zadowalac jego. Wreszcie ci dwaj spuszczaja mi sie usta, prawie sie dusze, ale kaza mi wszystko lykac.
- robisz im to?
- Tak, oni mowia, zebym sie teraz rozebrala do naga. Nie chce, wiec zdzieraja ze mnie reszte bluzki stanika, sciagaja spodnice wszystko co mam pod spodem. Przewracaja po kolei wpychaja sie we mnie. Wreszcie zostawiaja na ziemi, cala mokra zaspokojona.
- Ja tez cie zaraz zadowole mowie zaczynam poruszac sie szybciej. Pare pchniec bialy strumien tryska na pupe plecy ciotuni. Puszczam ja teraz wolno, mocno przytulam idziemy pod prysznic. Myjemy sie nawzajem bardzo zmeczeni idziemy spac, kazde do swojego pokoju. Zasypiam kamiennym snem, kiedy sie budze, jest juz dziesiata rano. Rodzice dawno wrocili lecza skutki imprezy, ciocia Monika…
- Juz pojechala mowi mama, kiedy ja to pytam cale szczescie.
Niewazne mysle sobie moze sobie byc, kim chce, ale byla moja pierwsza kobieta to jest najwazniejsze. Do napisania tego opowiadania zachecila mnie moja zoneczka, wiec to jej drodzy czytelnicy zawdzieczacie mozliwosc poznania tej historii, ktora wydarzyla sie naprawde. To rowniez mojej zoneczce zawdzieczacie, ja przede wszystkim, ze ta historia ogole miala miejsce. Ale do rzeczy.
W naszym zwiazku, trwajacym juz 13 lat, malzenstwie zawsze do spraw sexu podchodzilismy oboje bardzo otwarcie. Mamy oboje gorace temperamenty, co zaowocowalo wieloma bardzo fajnymi doznaniami to sex na lonie natury, to numerek windzie wiele, wiele innych. Po przeprowadzce do duzego miasta rowniez poszukiwalismy doznan znalezlismy je dosyc szybko niedaleko przyznam, bo sasiednim bloku. Mariusz Ola sa malzenstwem podobnym stazem do nas wiec szybko znalezlismy wspolny jezyk. Rownie szybko nasza znajomosc wkroczyla na bardzo intymne tory. Spotykalismy sie kazdy weekend pieprzylismy sie przeroznych konfiguracjach. Doszlo nawet do tego, ze ja Ola kuchni, przy herbatce gadalismy wspolnym wypadzie do kina tymczasem Mariusz posuwal moja Asie sypialni. Nikt do nikogo nie mial pretensji czy zalu, wrecz przeciwnie. Wszyscy akceptowalismy sie nawzajem. Powiem nawet, ze widok mojej Asi ostro posuwanej przez Mariusza bardzo mnie krecil. Tym sposobem spelnialismy swoje najskrytsze marzenia, ja Mariuszem moglismy podziwiac nasze kobiety wzajemnie lizace sobie swoje wspaniale cipeczki, zarowno Ola jak Asia mogly poznac jak to jest byc ruchana dwie dziurki naraz. Ale najwyrazniej naszym dziewczynom czegos brakowalo. Chcialy czegos jeszcze. Jak sie pozniej dowiedzialem Mariusz tez mial na to ochote od dluzszego czasu. Zaczelo sie standardowo. Mariusz Ola przyszli po 20 po krotkiej rozmowie zaczelismy sie Gdy juz pozbylismy sie ubran, nagle dziewczyny wyszly zostawiajac nas na lozku. Wrocily po chwili dwoma kieliszkami butelka wina. Usiadly fotelu, nalaly sobie wina, po czym Ola rzucila komende:
- panowie, do dziela wiedzac co chodzi chcialem wstac podejsc do nich by zajac sie ktoras cipka, ale zostalem powstrzymany. wtedy moja Asia powiedziala cos co wprawilo mnie lekkie oslupienie.
- sie! zapytalem. Ale odpowiedzi uslyszalem tylko kolejny rozkaz mojej zony.
- jezyczkiem! na nasze dziewczyny, potem na Mariusza wiedzialem, ze on tego chce. Serce walilo mi jak mlot, zupelnie tak samo, gdy majac prawie 19 lat przezywalem moj pierwszy raz. Przysunalem sie do Mariusza pocalowalem go usta. Delikatnie musnelismy sie wargami, po czym spojrzalem na Asie.
- jezyczkiem! powiedziala.
Spojrzalem na Mariusza wpilem sie jego usta. Jego jezyk moje podniebienie. Poczulem jego reke na swoim fiucie, wiec zrobilem to samo zaczalem masowac jego nabrzmiala juz pale.
Kolejny rozkaz byl juz czysta formalnoscia. Ola kazala Mariuszowi polozyc sie na plecach mnie zajac sie jego fiutkiem. Gdy zblizylem glowe do jego bioder bylem juz maksymalnie podniecony. Ujalem dlon ta sterczaca pale obciagnawszy skore dotknalem glowki jezykiem. Poczulem lekko slonawy smak fale podniecenia przeszywajaca moje cialo. Zaczalem go piescic. Lizalem, ssalem, calowalem wciaz bylo mi malo. Sama swiadomosc tego, ze mam ustach meskiego czlonka byla dla mnie mocno podniecajaca, tu jeszcze moja zona obserwowala cala akcje. Kolejnym poleceniem naszych dziewczyn byla pozycja 69. Szybko ustawilem sie tak bym mial swobodny dostep do Mariuszowego fiuta zarazem by on mogl piescic moja pale. Zobaczylem wtedy, ze dziewczyny patrzac na nas robia sobie nawzajem dobrze reka. Po chwili nadeszla kolejna dyspozycja. Mialem wypiac dupe Mariusz nasmarowawszy sobie fiuta zelem mial mnie wyruchac. Kiedy tak kleczalem wypietym do gory tylkiem, patrzac na usmiechniete twarze dziewczyn nie moglem sie doczekac kiedy poczuje jak to jest byc posuwanym. Mariusz ustawil sie za mna. Poczulem jego rece rozchylajace mi posladki, potem czubek jego fiuta na mojej dziurce. To co nastapilo potem przeszlo moje oczekiwania. Wsuwal sie we mnie powoli ale zdecydowanie. Gdy dobil do konca zaczal szalony galop. Czulem, ze zaraz rozerwie mi tylek. Jego jaja obijaly sie moja dupe, bylo mi bosko. Nie istnialo dla mnie nic tylko fiut szalejacy moim tylku. Ta ostra jazda szybko doprowadzila Mariusza do finalu. Poczulem mocne pchniecia fale goraca zalewajaca moja dupe. Opadlismy na lozko. Bylismy mocno spoceni. Zaczelismy sie calowac bylo mi tak dobrze, ze zapomnialem, ze nie doszedlem. Na szczescie Mariusz nie zapomnial dokonczyl mi ustami.
- zadowoleni? zapytala Asia ja zdolalem siebie wykrztusic tylko was juz wiesz jak mi bylo dobrze gdy ty posuwales mnie dupke, ale jeszcze nie znasz wszystkiego Te slowa mojej zony zastanowily mnie ale zaraz dowiedzialem sie co jej chodzilo. Po chwili odpoczynku obie zajely sie Mariuszem gdy ten znow mial trysnac kazaly mi dokonczyc. Zrobilem to nieukrywana przyjemnoscia. Troche spermy wyplynelo mi ust ale wiekszosc trafila wprost do gardla.
Ten wieczor zakonczyl sie jeszcze klasycznym bzykaniem ale od tamtej pory fiut Mariusza czesto gosci moich ustach dupie. Oczywiscie odwdzieczam mu sie tym samym.
Komu sie podobalo zachecam do sprobowania, Od razu przepraszam za ortografie, skladnie interpunkcje. Jestem 100% dyslektykiem, wiec to nie moja wina tylko tej choroby.

———————
Uwaga od leonizer (de supervisor)
Stary nie pieprz tylko odpal WORD’a poswiec stylistyce troche czasu!
———————

Ta historia zaczela sie ostatnia sobote kwietnia tego roku. Tego wieczoru razem kumplem wynajelismy sale swietowalismy nasze osiemnascie lat. Na oko bawilo sie jakies 150 ludzi, wsrod nich byla Sylwia, siostra jednego moich najlepszych kolegow zarazem sasiadka (no nie stu procentowa razem rodzinka mieszka pare ladnych domow ode mnie).

Zanim opowiem, co sie wydarzylo wyjasnie, co nieco naszej okolicy, aby wiadomo bylo, jakich miejscach pisze. Mieszkamy, 4tys. miescie. Nasza ulica to tak naprawde droga wytyczona przez dzialki tak, ze na jej lewej stronie zaczyna sie las. nim dokladnie rok temu na dzialce kolegi zbilismy sobie kanciape, potem rozbudowalismy powstala mala chatka jak maja dzialkowicze duzych miast. domow przynieslismy, co najwazniejsze dwie stare nieuzywane kanapy, fotele oraz cegly, ktorych zrobilismy kominek. co najwazniejsze stale przed naszymi domami aby do niej dojsc wystarczylo skrecic lewo przejsc przez krzaki, ktore zaslanialy wszystko od strony drogi. Teraz wroce do swojej historii.

Jestem czlowiekiem niesmialym nie mam zbyt wiele pewnosci siebie, czesto sie stresuje, kiedy idzie moje kontakty plcia przeciwna. Mam 181cm, nigdy sie nie opalam wiec jestem,,bialy wlosy tedy juz krotkie, oczy niebieskie tylko 65kg miare silnym ciele, szczerze mowiac nie jestem zbyt przystojny.
Sylwie znam od urodzenia jest ode mnie rok mlodsza, to mila dziewczyna na dodatek piekna. Ma dlugie brazowe wlosy dlugie umiesnione nogi, ktorym nie raz sie przygladalem. Jej biodra tworza piekny luk, ale piersi ma male nosi aparat ortodontyczny. Co czesto jest powodem wielu docinek, ktore sa do niej kierowane np. deska drutami. Mnie to nie przeszkadza zeby moze ma lekko krzywe, ale jej usmiech jest wspanialy, jej sniezno bialych zebow niejedna osoba by pozazdroscila. piersi dla mnie sam raz, poza tym nie chodzilo mi jej wyglad tylko, nia, jej smiech spojrzenie. Tyle tylko ze nie umialem zagadac, znam ja tyle lat, ale nie moge wymyslic przy niej zadnego ciekawego tematu do rozmowy. Czasem jak popilem gadka mi sie poprawiala nabieralem pewnosci, ale po wytrzezwieniu wszystko wracalo do normy.
Na imprezie postanowilem ze musze cos zrobic, ale obowiazki gospodarza czesto przeszkadzaly, ale jak tylko moglem staralem sie nia porozmawiac, potanczyc, napic.

No wlasnie napic sie, okolo postanowilem odprowadzic ja do domu, byla ta pijana, ze ledwo kontaktowala. Powiedzialem jej bratu ze ide ja odprowadzic ze postaram sie, aby mi wyszlo (od dawna wie, ze sie niej podkochuje).Szlismy pod reke kilka ladnych minut po okolicznych ulicach, aby ona, choc troche otrzezwiala. Po okolo 20 minutach postanowilem zaprowadzic ja do domu. Poprosila mnie abysmy zaszli do kanciapy zapalic. Jak weszlismy zapalila swieczke wziela papierosa, ja juz podpalilem, kiedy powiedziala:
-Nie zostawisz go sobie na po tym?- To pytanie mnie zaskoczylo, nie wiedzialem, co dalej powiedziec, zrobila to za mnie.- Myslisz ze nie wiem, na co liczyles, liczylam na to tez, potraktuj to jako drugi prezent.
Nie ruszylem sie nawet milimetr, kiedy to mowila zaczela sie rozbierac. Awieca podkreslala jej talie, idealnie oswietlala jej male, ale wspaniale piersi przepiekna twarzyczke. Moj penis moment zaczal rozsadzac spodnie, ona podeszla mnie pocalowala oraz przytulila. Nie odwzajemnilem jej ruchow, byla tym troche zdziwiona zaniepokojona oraz co najwazniejsze zawiedziona.
-Co jest, nie boj sie bedziesz moim pierwszym facetem. Dziewica jednak nie jestem blonke stracilam kiedys, kiedy bawilam sie wibratorem matki.- znow zaczela mnie calowac tulic nagim cialem, tym razem odwzajemnilem pocalunki, robilem to pierwszy raz, ale skads wiedzialem jak to robic moj wojak prawie rozerwal spodnie, kiedy te chwile penetrowalismy jezykami swoje usta. Po chwili przerwalem je zdziwienie bylo prawie tak wielkie jak moje na poczatku.

Teraz za to ja mowilem:
-Wiesz nie rob tak, bo dojdzie do czg nie podobam ci sie?- jej slowa mnie troche, zdenerwowaly mialem na wyciagniecie reki seks piekna dziewczyna, ja nie moglem tego zrobic, jej tego zrobic,
-Bardzo mi sie podobasz!- moje slowa wyrazanie ja ucieszyly.
-To zrobmy to.- jej krocze az swiecilo ciemnosci od sokow.
-Nie moge.
-Dlaczego? jej glosie mnie zabolal
-Bo ja cie chyba kocham.-jej odpowiedz byla krotka.
-To kochaj. wierzylem, co chcialem powiedziec, ale musialem
-Kocham nie, pozadam ty jestes pijana, poza tym moglas miec kontakt pewna mucha, co na zabawie wlewali panna do napojow. -jej oczy przedstawialy wiele uczuc, ale nie zdazylem ich odczytac, bo padla na kanape usnela gola piekna.

Chwile sie jej przygladalem, lezala na boku plecami do mnie plecami. Byly wspaniale opalone, rownomiernie wszedzie bylo widac brazowa, opalona skorke. Posladki tez byly rowno opalone widac ze nie raz musiala sie nago opalac, do dzis nie wiem gdzie sie mogla rozlozyc nago spokojnie polezec, tedy nie mialem glowy, aby tym myslec. Zastanawialem sie, co zrobic. Pociagnalem lyka bimbru piersiowki, ktora byla jednym moich prezentow razem papierosnica. Postanowilem zostac jej popilnowac, rozpalilem kominku, przykrylem ja bluza siadlem fotelu, palac szlugi popijajac, co jakis czas. Patrzylem na jej cialo nie moglem uwierzyc, ze chciala sie oddac tego nie wykorzystalem. Zadum wyrwal mnie telefon, dzwonili imprezy za ile bede powiedzialem ze nie wiem czy przyjde, bo wynikla sprawa, ktorej powie jutro. Rozlaczylem sie jeszcze chwile popatrzylem na nia. Pomyslalem, ze ktos moze ja zobaczyc wiec postanowilem ja ubrac. Najpierw staralem sie ja ocucic, nie poskutkowalo. Posadzilem ja zaczalem zakladac jej ubranie moja pala pulsowala za kazdym razem, kiedy ja dotykalem stanik, koszulka buza byly juz na swoim miejscu. Zostal dol, polozylem ja na plecy zapatrzylem sie na jej skarb, byla cala sokach. Stringi zaciagnelem je najpierw do kostek zaciagnalem ponczochy czy jak to sie tam nazywa. Zalozylem dzinsy, zaciagnolem je tez do kolan jak majtki.. Mialem ochote sciagnac teraz spodnie sprawdzic czy to przyjemne uczucie, prawie sie skusilem. Pocalowalem ja tylko usiadlem fotelu.

Obudzila sie po godzinie do tego czasu doszedl do nas jej brat, ktory mial mnie znalezc wyslac na impreze. Kazalem mu ja zabrac do domu ze jutro dowie sie wszystkim, co sie dzialo tutaj.

Nazajutrz zwierzylem sie osoba jej bratu, mojemu bratu ciotecznemu kumplowi jego pannie klasy.

Wszyscy byli zdziwieni tym, co zrobilem, tylko Marta zrozumiala mnie od razu tamte glaby dopiero po chwili zadumy. Marcin (brat Sylwii) powiedzial, ze, nic nie pamieta lezy domu gigantycznym kacem (czyms, co mieli wszyscy po wczorajszej imprezie). Nie widzialem jej przez trzy dni. Jej kolezanki mowily, ze nic nie pamieta, ostatnia rzecza, co kojarzy jest jak podalem im dziadkowa (tak nazywamy bimber, ktory pedzi dziadek kumpla). Mialem wrazenie, ze mnie unika, albo raczej unikamy siebie nawzajem. Nie miala telefonu, wiec nie moglem napisac sms lub zadzwonic pojsc sie balem. czwartek dopiero Karola Iza jej kolezanki powiedzialy, ze wiedza wszystko. Zatkalo mnie:
- Ona wszystko pamieta!? zaskoczyla mnie bardziej.
- Urywki, szczegoly zna od nas. sie lekko zarumienila, ale mowila dalej.- Szlysmy was poszukac przy furtce zobaczylysmy jak sie calujecie. Slyszalysmy wszystko, co mowiles, ukryte pilnowalysmy ciebie jej az do czasu, kiedy ja ubrales.

- Czy to, co mowiles to prawda? Iza. Zaczepem sie czerwienic, lekko cos macic, ale koncu rzeklem: -Kocham ja naprawde. mowila Iza.
-W niedziele okolo poludnia przyszlysmy do niej zaczelysmy wypytywac, co pamieta, najpierw mowila ze nic, po czasie przyznala, ze pamieta jak sie rozebrala ze sie calowaliscie poza tym nic. No to jeszcze, ze cos jej powiedziales, co sprawilo, ze ja zaszokowalo ucieszylo. Bala sie, ze zrobila jakies glupstwo, ze moze stracic twoich oczach.
Slowa te mnie szokowaly: -Stracic moich oczach!- Tylko to zdolalem powiedziec Iza ciagnela.

- Ona tez chyba cos do ciebie czuje. po tym, co opowiedzialysmy raczej na pewno. Jej reakcja byla taka, ze wstydzila sie toba zobaczyc. Mysli ze masz ja teraz za kurwe. co najwazniejsze zabronila mowic ci tym. wiedzialem, co powiedziec, co zrobic, za to Karolina wiedziala: Idz szybko do niej, bedziecie mogli sobie samemu pogadac waszych uczuciach. Marcin juz tu idzie ich starzy sa na noc robocie.

-Wszystko, ukartowaliscie?
-Tak, cala szostke. teraz cicho do niej.
Jak stalem przed jej drzwiami serce walilo mi jak mlotem. Dzwonek otwiera. Stanela jak wryta. Ja zreszta tez. Miala na sobie zolty szlafrok, jej wlosy byly mokre. Widac bylo, ze sie Kompala.
-Czesc. Moge wejsc, chcialbym porozmawiac.
-Jasne, idz do mnie.
-Wiesz, czym chce mowic.
-Tak daj mi jednak zaczac. Przytaknelem, wiec mowila dalej.- Pamietalam urywki tego, co sie zdarzylo. Dziewczyny mi wszystko opowiedzialy sobie przypomnialam prawie wszystko.
Mowila szybko bezwladnie, jej glosie bylo slychac strach wstyd. Mimo to nie dala mi dojsc do glosu.

-Jestem ci wdzieczna za to, co zdobiles.. Teraz padlo pytanie, ktorego sie spodziewalem.- Ale powiedz, dlaczego to zrobiles jeszcze raz dziekuje, ze nie dales mi zrobic glupstwa.

Wiedzialem, ze pamieta nasza rozmowe. Zrozumialem tez, ze od tego, co powiem zalezy wiele. Podszedlem do jej fotela chwycilem za reke, spojrzalem oczy;
- Od zawsze mi sie podobasz juz od dawna chcialem ci to powiedziec, ale myslalem, ze nie mam ciebie szans. tedy pragnalem cie jak niczego na swiecie, ale nie moglem tego ci zrobi. Poza tym kocham cie -dopiero pozniej zrozumialem, co powiedzialem.- Nie za wyglad, ale za to, kim jestes. Nie moglem cie tak wykorzystac po pijaku.

W jej oczach zablysly lzy, pocalowala mnie mocno przycisnela do swego ciala. Przez lzy powiedziala,,ja tez cie kocham objalem ja mocno usadowilem na kolanach, co czas calujac dalem sie jej wyplakac. Nie wiem, po jakim czasie sie uspokoila, wiem ze po kilku minutach poczulem bijace od niej cieplo. Dokladnie miedzy nog. Wstala zdjela szlafrok, pod nim miala sliczne czarne majteczki czarny stanik.
- Teraz jestem trzezwia, wiem, co robie. na te slowa, ale wiedzialem, ze ona tez czeka na jakies. Olsnilo mnie szybko: Na pewno? Nie chce cie skrzywdzic.
-Zrobisz to odmawiajac.

Moje marzenia sie spelnialy, nie raz walilem gruche marzac niej. Nie balem sie ze ja skrzywdze, teraz byla trzezwa myslala racjonalnie. Chwile podziwialem jej cialo. Przez majtki bylo widac jak mokre jest jej krolestwo. Posadzilem ja na kolanach zaczelem calowac usta, szyje. Moja jedna reka jezdzila po jej udzie posladku, druga przyciskala ja do mnie. Ona starala sie rozpinac mi spodnie tedy, co zaswitalo nie mam kondonow! Nie zdazylem powiedziec tego, ona wstala rzucila,,Zaraz wracam, masz byc gotowy Wrocila po chwili ja jednak zdazylem zdjac wszystko procz majtek, reku miala pudelko tabletek.

- Anka je zostawila, nie obrazi sie za dwie.-teraz zrozumialem ze to szeroko reklamowany Poman, Anka to jej siostra, ktora siedzi teraz na studiach Krakowie. masz, czego sie martwic, po tym nie zajde ciaze.
Znow sie calowalismy, jej reka, co chwile gladzila moje krocze. Moja robila to samo. Nasze jezyki stykaly sie, co chwile. koncu zdjalem jej stanik zaczem calowac jej piersi. Dla mnie mialy idealny ksztalt wielkosc. Jedna piescilem reka, druga calowalem potem zmiana. Nastepnie to ona zaczela calowac lizac moja klate, brzuch az zblizyla sie do mojej palki. Kiedy ja wyjela stala na maksa. Wziela ja do buzi zaczela ssac, calowac. Miarowo ruszala glowa, jezykiem, co jakis czas przerywala na chwile, aby mnie pocalowac albo piescic moje jajeczka. Czulem ze zaraz nie wytrzymam, przerwalem jej posadzilem na fotelu rozlozyla nogi ukazal mi sie jej skarbek. Pizde miala wygolona, jedrna cala mokra, zaczalem ja wylizywac, wkladalem jezyk jak najdalej moglem, wkladalem jej palce. Co jakis czas mi przerywala kazala calowac ja tak, aby poczula swoje soki. Palce drugiej reki wchodzily druga dziurke. Postanowilem zaczac przenioslem ja na lozko, wlozylem kutasa jej szparke ona oplotla mnie nogami. Poruszalem sie powoli, oboje tracilismy zmysly.

Poczulem zblizajacy sie wytrysk ona tez. Kiedy wyjalem fiuta, od razu zaczela go ssac. Wystrzelilo bez ostrzezenia, cala jej twarz oberwala. Wszystko zlizywala polykala lub mnie calowala tak, ze poczulem wlasna sperme. Znowu zaczalem jej lizac, teraz robilem to szybciej mocniej tak ze po minucie dostala orgazmu. Po nim sprawiala wrazenie nieprzytomnej ja za to przytomny zaczalem ja znow posuwac. Moja pala stala non stop mimo obfitego wytrysku. Jak tylko odzyskala swiadomosc zazyczyla sobie na konika, wiec tak bylo. Sidlem ona na mnie. Przytulilem mocno calowalem to, co moglem on miarowo podnosila opuszczala biodra. Ja zaproponowalem, aby sie polozyla na plecy, wzialem huja wlozylem go miedzy jej cycki. Ona dociskala je do niego ja robilem wszystko, aby jej bylo dobrze. byl, po chwili szczytowala po raz drugi.

Znowu zaczalem ja posuwac klasycznie, co mi sie najbardziej podobalo. Pipka byla bardzo ciasna, ale mokra tak, ze nie bylo zadnego problemu. Na koniec kazala mi zapchac druga dziurke. Oparla sie lozko wypiela sie tak, ze omal nie wystrzelilo. Zabralem sie do lizania jej otworku, ale byl malutki, nie wiedzialem jak go zalatwic. Sylwia powiedziala abym wzial krem regalu. Posluchalem natarlem jej dziurke duza iloscia kremu, huja nasmarowala mi Sylwia. Zaczalem go wkladac powoli, na poczatku sie opierala, wchodzilem troche wychodzilem, ona krzyczala bolu przyjemnosci. Po czasie wszedl caly zaczalem poruszac szybko coraz szybciej az koncu oboje szczytowalismy ona mocno scisnela posladki wydala glosny krzyk, do ktorego dolaczylem wydajac samemu sie dziwiac jeszcze wieksza kanonade spermy niz wczesniej. Chwile jeszcze patrzylismy na siebie, az koncu poszlismy pod prysznic. Tam dalej sie calowalismy znow zrobila mi laske dzieki temu moj wojak byl wystarczajacym stanie, aby moc znow pladrowac krolestwo Sylwii. Posuwalem ja oparta sciane kabiny.

Nie bylo jednak mozliwosci na wystrzal bylem zbyt zmeczony Sylwia tez (w koncu bylem jej pierwszym facetem nie, ale dziewica nie byla, wiec tym wibratorze matki mowila prawde). Po jakis 10 minutach igraszek lazience zaczelismy sie tylko myc nawzajem. tym sam momencie, co wyszlismy lazienki ja tyko majtkach ona kapciach, do domu wszedl Marcin razem Karola Iza. Chcieli sie dowiedziec jak nam poszla rozmowa, sie dowiedzieli. Cala nasz piatka stala jak wryta momentalnie stalem sie czerwony, Sylwia zakryla sie szybko recznikiem tez oblala sie rumiencem, ale dzieki opaleniznie nic nie bylo widac. We czworo nie wiedzielismy, co zrobic tylko Karola wziela te dwojke za rece powiedziala, aby posiedzieli ogrodzie. Ubralismy sie postanowilismy isc do nich wyjasnic opowiedzielismy wszystko tylko bez szczegolow. zobowiazalismy do tajemnicy.

To wydarzenie zdarzylo sie naprawde Sylwia jestem do dzis nie zapowiada zmiany. Do opisania tej historii naklonila mnie sama Sylwia.

PS prosze komentarz Od dluzszego czasu moj maz nadmienial mi seksie grupowym. Opowiadal, ze podniecaloby go gdyby inny facet mnie przelecial przy nim. Poczatkowo bylam zbulwersowana nie wierzylam to co mowil. czasem jednak jego opowiesci byly coraz bardziej szczegolowe powiedzialabym bardziej “zaawansowane”. Wszystko to sprawilo, ze zaczynalam wierzyc jego slowa! Po lekturze kilku grup dyskusyjnych serii opowiadan, cala ta sytuacja zaczela mnie niezmiernie podniecac. kazdym scenariuszem jaki

powstawal mojej glowie, nierozerwalnie powstawala cala seria pytan moze ja mu nie wystarczam? moze on sadzi, ze mnie nie zaspokaja? moze to poczatek problemow? glowie mialam wielka pustke! Niemniej jednak postanowilam znalezc kogos niespodziewanie spelnic jego fantazje. Zdecydowalam sie na pare gdyz chcialam aby bylo po rowno. Sam facet przyprawial mnie mglosci. Sama kobieta moglaby byc ale te jego fantazje! Po dosc dlugich poszukiwaniach wreszcie znalazlam. Mloda parka. Sa juz ze soba pare latek czesto kochaja sie innymi. Postanowilam przedstawic im swoj plan, ktorego plony mial wkrotce zebrac moj maz…

Wszystko zaplanowalam na sobotni wieczor. Moj maz oczywiscie nic nie wiedzial. Juz poznym popoludniem wzielismy goraca kapiel zdecydowalismy, ze zrobimy sobie romantyczny goracy wieczorek. Ja powiedzialam, ze mam dla niego niespodzianke ale musi na nia jeszcze zaczekac:) Kapiel byla wspaniala bardzo relaksujaca. Wanna pelna piany, delikatny zapach sosny unoszacy sie powietrzu, przyciemnione swiatlo pieszczoty na rozgrzanym ciele. Pozniej wzajemnie sie wytarlismy ja jego on mnie poszlismy do pokoju, gdzie wczesniej poscielalam nasze duze lozko. Przy stoliku dwie lampki wytrawnego winka plonaca swieczka. Wszystko to tworzylo bardzo romantyczna atmosfere. Oboje nie moglismy sie juz doczekac swoich cial kiedy on chcial juz we mnie wejsc, powstrzymalam go powiedzialam, ze dzisiaj chce powoli dlugo… podbrzuszu czulam ogromne podniecenie. Jego penis byl do granic mozliwosci podniecony caly ociekal.

Zaczelismy sie delikatnie piescic calowac. To bylo cudowne uczucie. koncu zaproponowalam, ze go przywiaze do fotela bedziemy sie kochac tak jak zawsze tego chcial. Niczego nie podejrzewajac, dal mi glbokiego buziaka usadowil sie wygodnie na glebokim fotelu. Wtedy wyciagnelam wczesniej przygotowane materialy powiedzialam, ze teraz Cie przywiaze moj skarbie! pozniej zobaczysz co Cie czeka. Odpowiedzial jestem Twoj rob co zechcesz! Usmiechnelam sie slodko pomyslalam nawet nie wiesz co mam zamiar zrobic! Skrepowalam jego nogi rece nastepnie przywiazalam do fotela. Na oczy nalozylam czarna wstazke na uszy nalozylam sluchawki. Nastawilam dosc glosna, nastrojowa muzyke zaczelam piescic cale jego cialo. Najpierw delikatnie muskalam jego sutki okolice jader po czym dosiadlam go na troszke kochalismy sie na jezdzca. czasie takiej zabawy balsamowalam cale jego cialo jednoczesnie zaciskajac swoje wnetrze co j